Dodaj do ulubionych

Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce?

19.04.12, 23:01
Tak się zastanawiam odnośnie rady składanej tu najczęściej na forum w przypadku jakichkolwiek problemów związkowych, mianowicie rozstania się. Rozstać się jest bardzo łatwo teoretycznie, natomiast praktycznie jak tego dokonać w związku, gdy osoby wspólnie prowadzą gospodarstwo domowe i mieszkają pod jednym dachem? Zwłaszcza gdy jedna strona stwierdza że się nie wyprowadzi bo np. kocha lub chce ratować związek lub po prostu nie chce się wyprowadzić i już, co wtedy? Jak takie sprawy się rozwiązuje?
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 19.04.12, 23:15
      wtdy zdecydowanie druga strona powinna sie wyprowadzic big_grin
    • jola-kotka Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 19.04.12, 23:18
      Jesli to jest malzenstwo mieszkanie jest wspolne,wyprowadza sie ta osoba,ktora chce odejsc.
      Reszta jest kwestia dogadania sie,albo zalatwia sie formalnosci przez sad.
      Jesli mieszkanie nie jest wspolne a np.wlasnoscia mezczyzny,ktory chce rozstac sie,albo wyprasza pania grzecznie,albo wystawia jej walizki,proste.
      • jowita771 Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 20.04.12, 17:39
        > Jesli to jest malzenstwo mieszkanie jest wspolne,wyprowadza sie ta osoba,ktora
        > chce odejsc.

        A jeśli ta osoba jest w stanie spłacić małżonka, a w drugą stronę nie da rady? Moim zdaniem, w mieszkaniu zostaje ta osoba, która zgadza się i ma możliwość spłacić drugie.
    • mysia-mysia Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 19.04.12, 23:21
      wtedy odchodzi się do kochanka big_grin
      • jola-kotka Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 20.04.12, 01:15
        mysia-mysia napisała:

        > wtedy odchodzi się do kochanka big_grin

        Lub kochanki,jesli to mezczyzna,czasami bywa,ze facet odchodzi do kochanka i tez jest ok.
        Nie zawsze powodem rozpadu zwiazku jest kochanek/kochanka.
        Tysiac innych powodow moze byc przyczyna.
    • borys314 Re: 20.04.12, 04:39
      Dzwoni się po kolegów, a oni wystawiają delikwenta za drzwi.
      • chlodne_dlonie ..Borysie..;) 20.04.12, 08:12
        Krótka, męska porada - w punkt wink

        BTW, dałbyś się tak wystawić..??
        • adellante12 Re: ..Borysie..;) 20.04.12, 09:35
          chlodne_dlonie napisała:

          Krótka, męska porada - w punkt wink
          BTW, dałbyś się tak wystawić..??


          A moze raczej zostałeś tak wystawiony???
          • borys314 Re: 20.04.12, 16:44
            > A moze raczej zostałeś tak wystawiony???

            Nie, ale uczestniczyłem w takiej akcji (koleżanka źle wybiera facetów). Ale wystarczyło "od serca" pogadać i delikwent sam się ewakuował.
            • gryzelda71 Re: 20.04.12, 16:46
              Nawet z własnego lokalu?Bo nie zawsze mieszkanie pani.A jak wspólne to nie dziwne,ze pan może się zaprzeć.
              • borys314 Re: 20.04.12, 16:48
                Mieszkanie jest jej. Ale gdy wspólne, rzeczywiście byłoby to bardziej skomplikowane.

                A nie wiem, kto jest tak roszczeniowy, żeby kazać drugiej stronie wyprowadzić się z jej własnego lokalu. big_grin
                • nutka07 Re: 20.04.12, 17:46
                  Zony z dziecmi na stanie smile
                  • borys314 Re: 20.04.12, 17:51
                    Prawda, przyznaję rację. smile
                    Miałem na myśli układy dwójkowe.
                    • nie-matka Re: 20.04.12, 19:14
                      Zawsze można chyba też po policję zadzwonić. Tylko jakoś kojarzy mi się to już z patologią, cyrk robić i awantury niemalże publiczne bo wiadomo jak to w blokach bywa...
        • borys314 Re: 20.04.12, 16:41
          > BTW, dałbyś się tak wystawić..??

          Myślę, że gdyby kobieta tak się chciała mnie pozbyć, że zadzwoniłaby do kolegów, to uznałbym, że nie ma już czego ratować i sam bym wyszedł. Nie mam mentalności stalkera.wink
    • volta2 Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 20.04.12, 15:01
      ostatno we wproście chyba był artykuł o tym, że kredyty hipoteczne działają cuda dla trwałości małżeństw/. po sprzedaży mieszkania i spłacie do podziału nie byłoby już nic - to sobie ludzie siedzą na głowie(znam taką jedną parę rozwodzącą się ale - dalej mieszkającą razem)

      podobno tak się czasem te formalności wloką, że ludzie potrafią w tym czasie jeszcze związek uratowaćsmile
      • chlodne_dlonie Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 20.04.12, 15:18
        Ot, kojący wpływ ekonomii na pożycie związkowe..wink
      • nie-matka Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 20.04.12, 19:16
        Ch*olera jasna, że też nie pomyślałam o tym żeby wziąć kredyt hipoteczny, zabezpieczyłabym sobie pożycie związkowe, ale zawsze można jeszcze nadrobić wink.
        • kajmanik Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 20.04.12, 19:27
          powiem co zrobiłam aczkolwiek nie namawiam do naśladowania. wystawiłam walizki za drzwi i zmieniłam zamki. mieszkanie było moje więc luz. jak przyszedł i walił w drzwi wezwałam policję ze mnie nachodzi. poinformowałam wszystkich znajomych ze nie jesteśmy razem, zmieniłam konto w banku bo znał jego numer i numer komórki. poinformowałam go ze jeżeli będzie próbował mnie nachodzić, nękać itd. wniosę do sądu o zakaz zbliżania. nie wychodziłam sama z pracy, nie wracałam sama wieczorem do domu. po jakiś 10 miesiącach odpuścił i słuch o nim zaginałwink
          • nie-matka Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 20.04.12, 19:44
            Walizki może i tak ale co ze sprzętem komputerowym, drukarkami, książkami, naczyniami kuchennymi no nie wierzę że mieszkając wspólnie wszystko się zmieści do walizki/walizek smile. Poza tym po co mi np dwa biurka to jedno z nich też się wystawia? Naprawdę problem to jest ka dla mnie dość duży organizacyjnie.
            • jola-kotka Re: Jak się rozstać, gdy jedna strona nie chce? 20.04.12, 23:43
              Normalni ludzie dziela to co ma wartosc,srodki w bankach,kase za dom,mieszkanie.Jesli mowa o malzenstwie oczywiscie.
              Nikt nie kloci sie o lozko czy szafe.
              Zreszta jak chce sie szybko pozbyc klopotu,ustepuje sie drugiej stronie,tylko po to,zeby jak najszybciej wyrwac sie z niewygodnego ukladu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka