Dodaj do ulubionych

Mój ex się żeni...

23.04.12, 15:35
Właśnie się parę dni temu dowiedziałam i cały czas o tym rozmyślam, bo zanim mnie zdradził to my planowaliśmy ślub. Z drugiej strony dobrali się oboje jak w korcu maku niedojrzały maminsynek i lafirynda...

Z jednej strony mam ubaw z drugiej doła wink
Przerabiałyście kiedyś ślub byłego na tapecie, obeszła was w ogóle ta sytuacja ?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:38
      Wybierasz się?
      • wioskowy_glupek Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:42
        A w sumie to jak do tego czasu upoluję jakiegoś mega przystojniaka to czemu nie wink
        • jak_matrioszka Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:47
          Jak znajdzies, to bedzie ideal do kwadratu: niedojrzały maminsynek i jego lafirynda plus zazdrosna Ex i jej miesniak wink
          • wioskowy_glupek Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:50
            wink

            Zazdrosna nie do końca, na prawdę nie ma o kogo, chyba że zazdrością nazwiemy żal bo się nie udało, bo upokorzenie, bo szkoda lat spędzonych razem wink
            • atowlasnieja Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:59
              a idź zanieś jej kwiaty z podziękowaniem, że uratowała cię od strzelenia takiej głupoty wink
        • tezee Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:50
          Wyjaśnij mi co powoduje dorosłymi ludźmi że się interesują życiem swoich byłych , skoro ex to ex cos nie wyszło więc pozostaje jechać dalej.
          Sama wiem że była mojego męża skończyła z depresją , nękała go listami nawet po naszym ślubie , rozpuszczała ploty że ją zdradził puknął mnie i zaszłamw ciąże po 2 tyg znajomości co jest bzdurą hyhyhyhy zamiast sobie baba wziąć układać życie , zając sie sobą to żyła byłym znaczy moim mężem...
          • tezee Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:57
            Uzupełniając historie ja też byłam ta zła lafirynda bo ze mną wpadł a przecież z nią był wiele lat i miał być ślub winktaką sobie ułożyła historię tyle tylko że niezgodną z prawdą bo a ) nikomu nikogo nie odbiłam ,nie wpadłam w niechcianą ciąże bo dałam dopiero po roku znajomości a to że facet za mną szalał od pierwszego wejrzenia bo sie zakochał jak nigdy w nikim to już sorry widocznie miałam to coś czego u niej nie znalazł.
            • mysia-mysia Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 16:17
              tezee napisał:

              > Uzupełniając historie ja też byłam ta zła lafirynda bo ze mną wpadł a przeci
              > eż z nią był wiele lat i miał być ślub winktaką sobie ułożyła historię tyle tylk
              > o że niezgodną z prawdą bo a ) nikomu nikogo nie odbiłam ,nie wpadłam w niechci
              > aną ciąże bo dałam dopiero po roku znajomości a to że facet za mną szalał od pi
              > erwszego wejrzenia bo sie zakochał jak nigdy w nikim to już sorry widocznie mia
              > łam to coś czego u niej nie znalazł.

              No i super
              • wioskowy_glupek Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 16:30
                No widzisz tylko że ona sobie coś uroiła, a tu jest inna sytuacja, bo ja sobie niczego nie wymyśliłam...
                Ot zwykła historia z parą planującą ślub i wywłoką w tle...
                Choć ja jestem zdania że ona tu nie winna w końcu to nie z nią byłam w związku, mimo to dla mnie była jest i pozostanie już lafiryndą...
                • tezee Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 16:42
                  Słuchaj mój mąż ma na ten temat konkretne zdanie ,twierdzi że strzela cie i po prostu wiesz że to jest to , że z tą osobą chcesz się związać formalnie ,założyć rodzinę , spędzić życie i nie patrzysz wtedy w okół , nie interesują cie okoliczności po prostu do tego dążysz bo chcesz być szczęsliwy. Mój byl z tamtą panią wiele lat ona przyciskała go że lata lecą ,była przekonana że ślub z automatu z przechodzenia a to tak nie działa wink
                  • tezee Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 16:45
                    PS
                    gdyby wiedział że to na 100% Ty ,to by nie było innej baby w tle gwarantuje tylko robiłby wszystko z klapkami na oczach by sformalizowac związek.
                    • wioskowy_glupek Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 17:14
                      Ależ on chciał, ja miałam obiekcje i to słuszne wink
                      Wiesz moim zdaniem, to że "to nie jest TO" nie jest usprawiedliwieniem. Wystarczy zerwać a nie zdradzać.
    • ania_dentystka Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:45
      Jeśli "byłym" nazwiemy szkolną sympatię , chłopaka, pierwszą miłość to owszem. Dostałam zaproszenie na ślub. Nie poszłam, bo dzielił nas ocean. Wysłałam życzenia. Gdybym była na miejscu to bym poszła. Obeszło mnie o tyle, że to fajny gość.... nam się razem nie udało, ale każde z nas osobno tworzy fajny związek, więc dlaczego mamy patrzeć na siebie jak na wrogów????
      • niebieska.oktawia Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 15:49
        te, dentystko, ale ten Twoj to chyba Cie nie zdradzil przed waszym slubem, prawda?...
    • olakociak Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 16:32
      U mnie była identyczna sytuacja jak u ciebie i pomimo, że minęło kilka lat i jestem szczęśliwa to bardzo nie lubię słuchać o tym co się u niego dzieje.
      Jakaś głupia forma zazdrości i zawiści chyba we mnie siedzi...albo jakieś poczucie krzywdy?
      Wiem, że to bez sensu i sobie tłumaczę, że to dobrze, że jest szczęśliwy i dobrze mu się wiedzie, ale....jakiś chcochlik po cichu by chciał, żeby trochę mu tam szpili powbijać. Paskudny mam ten charakter wiem.
      I powiem Ci, że potwornie się boję, że lada dzień ktoś mi powie, że się żeni....Bardzo się tego boję. Pewnie to odchorujęsmile
      Głupie, zawistne, okropne - wiem. Nie umiem nic na te uczucia poradzić. Pewnie mam jeszcze te sprawę nie przepracowaną psychologicznie. Może kiedyś przejdzie.
      • witamy_w_iowa Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 16:36
        olakociak, gratuluję szczerości wobec siebie smile

        Myślę, że za uczucia nic nie możemy, odpowiadamy raczej za nasze reakcje na nie.
        • wioskowy_glupek Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 17:16
          Olakociak - nic dodać nic ująć smile
    • sumire Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 16:45
      tak, ożenił się... ze swoją byłą smile bardzo zresztą pośpiesznie, ze sztampowej przyczyny.
      nie przeszkodziło mu to parę miesięcy później męczyć mnie o schadzkę w celu konsumpcyjnym. nie zdołowało mnie to, bo wówczas był mi już obojętny - ale stwierdziłam, że jeśli tak ma wyglądać małżeństwo, to ja nie chcę, no i trzymam się tego postanowienia... wink
    • yenna_m Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 17:23
      nie, na szczęście minęła mnie ta wątpliwa przyjemność

      e tam, po co Ci dół?
      przecież to żadna przyjemność spędzać zycie z maminsynkiem big_grin
      sie cieszyć powinnaś kobieto i na lody nas zaprosić na dodatek, że w bagnie nie musisz tkwić big_grin a tkwić będzie lafirynda wink
      • best_bej Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 17:26
        Ożeniło się już kilku.
        Za każdym razem czuję ulgę że to nie ze mnąsmile
    • borys314 Re: 23.04.12, 17:29
      W ostatnich kilku latach byłem na weselach 3 moich byłych dziewczyn, ale się przyjaźnimy, więc to inaczej. Chociaż kiedy składałem życzenia panom młodym, widziałem po minach, że woleliby w tym dniu mojej twarzy nie oglądać.wink
    • draconessa Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 17:35
      Przerobilam. Zawsze troche ukluje, jakies wspomnienia i co by bylo gdyby. A potem nachodzi mnie refleksja: ' Eeetam, przeciez to byl kompletny dupek!!!' big_grin i juz lzej.
    • triss_merigold6 Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 17:43
      Kwaśne winogrona?
    • katia.seitz Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 17:44
      Byłam na ślubie takiego mojego przyjaciela, z którym coś tam mieliśmy między sobą, ale nie wyszło... To, że "nie wyszło" niestety zepsuło naszą przyjaźń sad Ale że znaliśmy się od zawsze, na ślub i wesele byłam zaproszona. Muszę powiedzieć, że chociaż sama byłam już wówczas świeżo dzieciatą mężatką, nie zniosłam tego najlepiej, wróciły różne tam wspomnienia. Do tego jego żona najwyraźniej za mną nie przepadała i nie wahała się tego okazywać wink

      Dopiero ostatnio, gdy widziałam się z nim i jego żoną, było całkiem OK - może po prostu musiało upłynąć więcej czasu.
      • mamaemmy Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 18:10
        W mojej pracy jestem uważana za dziwną bo utrzymuje bardzo dobre kontakty ze swoimi eks,hehe, oprócz eks męża(ale z nim wszystkie jego eks odcinają kontakty big_grin)
        W wiekszosci trafiałam jednak na fajnych facetów,ale jednak emocjonalnych popaprańców-dziś wiekszoścć z nich,zdecydowana wiekszość, jest singlami,nie z wyboru bynajmniej,albo maja za sobą nieudany związek i nieślubne dziecko.Wszyscy mają w facebooku wpisane w status związku:TO SKOMPLIKOWANE .. To,i znajomosc ze mna ich łączy smile
        Dodam ze 2 moich eks twardo czeka na zaproszenie na nasze wesele(moje i mojego przyszlegosmile,ale nie wiem czy to jest dobry pomysł wink
        • borys314 Re: 23.04.12, 18:18
          Mam to samo - też wiele osób się dziwi, że koleguję się z byłymi dziewczynami, a mnie po prostu szkoda by było znajomości, bo po ludzku bardzo je lubię.smile

          > Dodam ze 2 moich eks twardo czeka na zaproszenie na nasze wesele(moje i mojego
          > przyszlegosmile,ale nie wiem czy to jest dobry pomysł wink
          Jeśli Twój narzeczony nie ma nic przeciwko, to dlaczego nie...?wink Tak jak napisałem wyżej, może być przez chwilę niezręcznie, ale bez przesady - a ślub to bardzo ważne wydarzenie, więc jeśli rzeczywiście się przyjaźnicie...
          • mamaemmy Re: 23.04.12, 18:20
            borys314 napisał:

            > Mam to samo - też wiele osób się dziwi, że koleguję się z byłymi dziewczynami,
            > a mnie po prostu szkoda by było znajomości, bo po ludzku bardzo je lubię.smile


            no własnie-to fajni kumple,ale na mężów/partnerów dla mnie to sie nie nadawali smileChoc teraz twierzda ze sie zmienili tongue_out

            >
            > > Dodam ze 2 moich eks twardo czeka na zaproszenie na nasze wesele(moje i m
            > ojego
            > > przyszlegosmile,ale nie wiem czy to jest dobry pomysł wink
            > Jeśli Twój narzeczony nie ma nic przeciwko, to dlaczego nie...?wink Tak jak napis
            > ałem wyżej, może być przez chwilę niezręcznie, ale bez przesady - a ślub to bar
            > dzo ważne wydarzenie, więc jeśli rzeczywiście się przyjaźnicie...

            Niem,moj narzeczony ich zna i choć twierdzi że maja do mnie słabość,to nie ma nic przeciwko.Samcza duma ?wink
            • borys314 Re: 23.04.12, 18:43
              > Niem,moj narzeczony ich zna i choć twierdzi że maja do mnie słabość,to nie ma n
              > ic przeciwko.Samcza duma ?wink

              Jakąś słabość pewnie mają - w końcu z jakiegoś powodu byliście kiedyś razem.smile
              A skoro narzeczony nie ma nic przeciwko, to co za problem? Najwyżej panowie jeden z drugim się załzawią za szansą, którą spieprzyli.wink
              • elizaj1 Re: wioskowy... 23.04.12, 18:53
                Ciekawa historia , tzn że on Cię zdradził jak mieliście zamówiony ślub ? A jak to odkryłaś? Przyznał się sam czy oszukiwał? I czy tamta to była typowa sex przygoda z powodu okazji czy to był jakiś związek poza Waszym cos co trwało dłużej ?
                • wioskowy_glupek Re: wioskowy... 23.04.12, 21:05
                  Wykrzyczał przy kolejnej aferze o głupotę jakąś... To trwało już jakiś czas, nie wiem czy była sex przygoda czy coś mniej ale trwało już jakiś czas na pewno. I niestety był to nie pierwszy jego taki wyskok uncertain Tzn. ja wiem przynajmniej o 2.
                  • elizaj1 Re: wioskowy... 23.04.12, 21:43
                    Oj to rzeczywiście nieprzyjemne doświadczenia.Mam wrażenie że nie ułożyłas sobie po tym związku życia z kimś innym ? Naprawdę kochać do bólu można nieskończoną ilość razy , nie istnieje coś takiego jak jedna jedyna miłość życia , to jest mit.
    • myga Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 19:14
      Odpusc go, widocznie nie byl tobie przeznaczony. Znajdziesz jeszcze tego swojego.
      • wioskowy_glupek Re: Mój ex się żeni... 23.04.12, 21:06
        Tego właśnie nie jestem pewna smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka