majowadusza
27.04.12, 09:53
córka idzie teraz do komuni.
Jest naprawdę kochanym, cudownym dzieckiem. I mamy " problem" bo ona nie ma grzechów. Jest dzieckiem dobrym które nie ma złych myśli. Potafi się świetnie kontrolować, zawsze stara się znaleźć dobre rozwiązanie, nie chce robić innym przykrości, itp - nie ma się do czego przyczepić. Jest brat z którym czasami ma konflikt ale nie widzę w tym żadnego grzechu - dzieci mają problem więc starają się go rozwiązać i czasami dochodzi do płaczu dziecka które czuje się pokrzywdzone.
Znalazłyśmy jeden grzech - otóż ciężko jest jej wstać rano więc uznałą to za lenistwo.
I qrcze, tak sobię myslę ze córka mogłaby stworzyć całą listą dobrych uczynków, pomysłów które powodują dobro, itp. Ale tgo Kościół nie wymaga od nas. W Kościele mamy klęczeć, bić się w pierś i żałować. Ale za co do cholery żałować ? jak to wytłumaczyć dziecku ??