Dodaj do ulubionych

"kochana" energetyka

08.05.12, 08:49
rozwiesili "listy miłosne" o planowanej przerwie w dostawie prądu a ja mam multum roboty na kompie a nie mam laptopa tylko stacjonarny. Tak, powinnam robić swoje a nie żalić się na forum. Ręce mi się trzęsą z nerwów i robię i tak mniej niż bym mogła w spokojnych warunkach.

Spróbuję zrobić ile zdążę, kończyć będę jak mi prąd wróci. uncertain
Obserwuj wątek
    • nabakier Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 08:52
      Idź do znajomych i u nich popracuj.
    • wrednadziewucha Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 08:54
      A nie masz u kogo się zamelinować na ten czas? Komputer pod pachy i jazda! Butelka koniaku rozwiąże kwestie opłaty za energię i gościnnosć smile
      • gazeta_mi_placi Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 08:56
        Przecież pisze, że nie laptopa tylko komputer stacjonarny.
    • papalaya Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:02
      w dzisiejszych czasach to chyba nie problem wziąc pracę na pendrajwa i skorzystać z innego sprzętu?
      • mdro Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:04
        A potrzebne programy też ma na pendrive'a nagrać? Nie każdy korzysta tylko z Worda...
        • papalaya Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:12
          nie ma programów na płycie?

          oczywiście, każda ematka w domyśle używa unikalnych wysokospecjalistycznych hajfajsuperduper programów, hehe...
          • mdro Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:26
            Tia, i sobie można instalować te programy gdzie popadnie... Nie wiem, co robi każda ematka, ja np. do pracy potrzebuję co najmniej jednego licencjonowanego programu, którego "u każdego" nie znajdę (przy założeniu, że pozostałe dwa się da czymś zastąpić).
            • papalaya Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:27
              weź program na płycie albo na pendrajwie
              • mdro Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:37
                No to mi teraz wyjaśnij, jak się "bierze" taki program na pendrive i co z nim potem trzeba zrobić, żeby działał na innym kompie big_grin.
                • papalaya Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:39
                  instaluje niunia

                  a poza tym na 99% mozna byc pewną, że "ważna praca" autorki wątku to tabelka w ekselu, tekst w łordzie albo inna prezentacja
                  • mdro Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:46
                    Czyli trzeba mieć wersję instalacyjną, niuniek, tak? A nie przegrać "coś" na płytę czy pendrive'a, jak radzisz? I potem zainstalować u kogoś już wersję piracką? I to tego jeszcze komplecik jakichś bibliotek czy innych potrzebnych zabaweczek? Godzina/dwie w plecy, bałagan na czyimś kompie i łamanie prawa?

                    I nie o pracy w Wordzie/Excelu tu rozmawialiśmy.
                    • papalaya Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 09:51
                      ach to "łamanie prawa"....
                      • totorotot Re: "kochana" energetyka 08.05.12, 19:11
                        Papalaja z programów zna worda i pasjansa
                      • iwles Re: "kochana" energetyka 09.05.12, 09:03

                        no nie wiem, jakie ty programy znasz, ale np. ja pracuję na programie, którego zainstalowanie na innym komputerze wiąże się z koniecznością opłaty za nową licencję, bagatela, koszt ok 4000 zł. Nie da się tego ominąć, zaraz rozpoznana byłabym po IP.
    • atowlasnieja Re: "kochana" energetyka 09.05.12, 08:26
      na upartego mogłabym się wrąbać komuś do domu na kompa ale nie miałam kiedy się umówić bo w sumie to było "zadanie domowe" mojego męża który o tym, żeby mi to dać sobie przypomniał w poniedziałek jak szliśmy spać. Celuje w "proszeniu mnie o przysługi" w momencie gdy mam inne priorytety lub nie mam możliwości tego zrobić a potem ma focha, że nie czemu oferuję się mu pomóc skoro się z tego nie wywiązuję (a potrafi mieć do mnie interes gdy właśnie kładę coś na patelni, namydlam włosy bądź wychodzę nierekreacyjnie)
      • gryzelda71 Re: "kochana" energetyka 09.05.12, 08:46
        a potrafi mieć do mnie interes gdy właśnie kładę coś na patelni, nam
        > ydlam włosy bądź wychodzę nierekreacyjnie

        A ty oczywiście odstawisz patelnie,zmyjesz szybko włosy i zawrócisz z przedpokoju.
        Nieźle sobie ciebie wytresował.
    • mruwa9 Re: "kochana" energetyka 09.05.12, 09:10
      szukasz dziury w calym.
      Przeciez przerwa w dostawie pradu nie bedzie trwala wiecznie, pewnie max kilka godzin. Zrobisz w tym czasie cos innego, a do kompa siadziesz, gdy wroci elektrycznosc.
      Chyba lubisz sie po prostu pouzalac i zeby cie ludzie pozalowali. No dobra, biedna jestes...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka