Nigdy nie mialam z nia dobrych kontaktow.Od kiedy pamietam obwiniala mnie za to,ze jestem JEGO dzieckiem,ze jej zycie jest spieprzone przez NIEGO i ze jestem taka jak ON.W efekcie przebywalam u dziadkow wiecej niz w domu,a jak pojawilo sie przyrodnie rodzenstwo to swoje sily,czas,kase inwestowala w nich,ku aprobacie ojczyma.Ja sie tam paletalam z minimum potrzebnym do zycia.Kontakty z ojcem zostaly mi zabronione i po latach okazalo sie,ze staral sie o nie,ale ona je blokowala.Moje zainteresowania ja nie obchodzily,ona zawsze wiedziala lepiej jaka szkola,jakie studia.W efekcie w wieku lat nastu przeprowadzilam sie do babci,a mame widywalam raz na miesiac.A na bilet dla mnie nigdy nie miala kasy,co nie przeszkadzalo jej samochodem wozic rodzenstwa do oddalonych szkol i dawac im na bilety.Poniewaz nie bylam pod jej czujnym okiem odzyskalam kontakt do ojca.No i zdecydowalam sie na wyjazd.Do matki nie odzywalam sie rok,po tym co uslyszalam nie mialam najmniejszej ochoty na kontakty,w De powodzilo mi sie swietnie,oprocz babci za nikim nie tesknilam.Mama skutecznie obrzydzila mi rodzenstwo.Ze wzgledu na babcie zaczelam sie odzywac,ale stosunki z matka sie nie poprawily,nie zatesknila przez rok,slyszalam tylko wyrzuty i tak jest do teraz.W miedzy czasie urodzil sie syn,rozstalam sie z eksem i wtedy kontakt sie odbudowal,ale mialam nieodparte wrazenie,ze tylko dlatego,bo ona czula satysfakcje,ze mi sie tez nie udalo,przepowiadala mi straszna przyszlosc itp,itd.sie nie spelnilo.Tylko raz mnie odwiedzila,po czym uslyszalam wyrzuty,ze mam to na co ona cale zycie harowala.Dolaczyla do tego stala litanie o moim ojcu i powoli mialam tego dosc.Ze wzgledu na rodzine dzwonilam,wysylalam smsy,ona nigdy.Wczoraj zadzwonilam spytac o mature rodzenstwa(kontakty sie poprawily od kiedy zaczeli odwiedzac mnie)i wspomniec,ze moja siostra zaoferowala sie,ze zajmie sie moim synem w ferie i ze ja tez wnuk odwiedzi.Uslyszalam,ze ona nie ma czasu i ochoty,ale jak przyjedzie to ona go wychowa,bo ja sie do niczego nie nadaje i jeszcze pare milych dla ucha tekstow

w efekcie syna nie puszcze do Polski,a z mama no coz,zastanawiam sie nad zerwaniem kontaktow na zawsze.Sorry zao chaos,ale wrze we mnie od wczoraj.Nie wiem co zrobic,a ta sytuacja dziala mi na nerwy.