Dodaj do ulubionych

w piżamie na ulicę

08.06.12, 10:32
Mieszkam na 2 piętrze w kamienicy i kiedy robię zakupy mąż schodzi do samochodu na dół i wnosi je do góry.W soboty zdarza mu się być nie ubranym rano i wtedy schodzi i wyłazi na ulicę w piżamie,już drugi raz tak zrobił.Cholera mnie wzięła ,jak to zobaczyłam.
Spotkaliśmy na klatce sąsiada-dziwnie sę patrzył ,w ogóle wg mnie totalny obciach i wiocha.On,że przesadzam ,bo ma ładną piżamkę itp.Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Gimnazja mają wolne? 08.06.12, 10:40
      Cy cuś?
      • morekac Re: Gimnazja mają wolne? 08.06.12, 11:09
        Mają.
        Albo zakupy są za wcześnie robione...
      • demonii.larua Re: Gimnazja mają wolne? 08.06.12, 11:52
        Mają wolne, ale trolowanie na forach takich jak ematka to totalny obciach jest big_grin
        Serio, mają masę ciekawszych (w ich mniemaniu) rzeczy do roboty w sieci tongue_out
    • dziennik-niecodziennik Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:40
      a niech sobie wychodzi smile
    • peonies Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:41
      czy obciach to nie wiem ale faktem jest, że gdy mieszkałam na innym osiedlu, gdzie był bliziutko mojego bloczku sklepik, to zwyczajem było, że rano lazłam w piżamie (nawet w zimie, tyle że narzucałam kurtkę) a czy patrzyli na mnie dziwnie? nie wiem bo nie zwracałam na to uwagi wink
      teraz nie mogę tak zrobić bo wyjście do dużego centrum handlowego (jest bardzo blisko) byłoby zapewne ewidentną dewiacją wink
    • antyideal Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:41
      NO jak ma ladną piżamkę to luzik.
    • ailia Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:44
      W Azji często chodzą w piżamie. Na przykład dzieci wieczorem z rodzicami na zakupy - moja siostra mi opowiadała jak w Korei była. Tam nawet takie piżamy ozdobne mają, że nie wstyd. Ale ja bym się brzydziła później do łóżka w takiej wyświnionej iść.
      • katia.seitz Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 13:02
        > Ale ja bym się brzydziła później do łóżka w takiej wyświ
        > nionej iść.

        Zmieniają. smile
        Mi się nawet ten zwyczaj podobał, gdy mieszkałam w Azji, ale posunęłam się tylko do noszeniu piżamy po południu po domu - na ulice się tak wyjść nie odważyłam.
    • mary_lu Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:47
      Mój wujek odśnieża zawsze w kąpielówkach i klapkach prysznicówkach. Nooo, jak jest bardzo duży mróz, to narzuca na plecy rozpiętą bluzę. Ciotka też ęą i przeżyć tego nie może. Wujek się nie daje big_grin
      • carmita80 Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:58
        Kiedys to byly dla mnie codzienne widoki, kupilismy dom w innej okolicy i te widoki zniknely. Kobiety, dzieci w pizamach i szlafrokach na ulicach, w sklepach, odprowadzajacy i czesto odbierajacy dzieci ze szkoly. Nastolatki w pozamach czesto tylko spodniach od pizam i kurtkach oraz wysokich butah typu kozaki. Dzieci kilkuletnie w pizamach/pajacach cale dnie. W liscie ze szkoly zakaz przychodzenia przez rodzicow w pizamach, zdaje sie ze i tesco zabronilo swoim klientom, informujac ze nie beda wpuszczani w takim stroju przez ochrone. Kiedys jechalam sobie na zakupy w sobote po poludniu, po drodze zatankowalam, placac przy jednej kasie obok placila kobieta w pizamie i szlafroku, pewnie tez na zakupy sie wybralawink ogolnie kolo wlasnego domu, we wlasnym ogrodzie w pizamie i pije poranna kawe ale to tyle.
        • ha-ya Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:18
          O wlasnie. Przypomnialas mi, ze w szpitalu dzieciecym bylo info w stolowce, ze rodzice ubrani w pizamy nie beda obslugiwani big_grin
    • demonii.larua Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:50
      ło matko big_grin
      Mi się ciepłymi letnimi rankami zdarza wychodzić do sklepu po bułki w piżamie albo psa wysikać big_grin
      Mój chłop ma wtedy ubaw po pachy, ale żeby się wkurzać... szkoda zdrowia big_grin
      Weź wyluzuj tongue_out
      • wilowka Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:59
        Szczyt elegancji to może nie jest, ale zdarza mi się w piżamie jechać na stację -zatankować, bo przypomina mi się po kąpieli tuż przed spaniem, a rano nie chce mi się wcześniej wstawać żeby zdążyć.
        • demonii.larua Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:02
          No nie jest, ale żeby cholera od tego brała? big_grin
    • fifiriffi Re: w pidżamie na ulicę 08.06.12, 10:54
      On,że przesadzam ,bo ma ładną pidżamkę itp

      Za ten tekst wybaczyła bym mu... wink
    • bovirag Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 10:56
      lo matko do naszej szkoly nawet dzieci sa oprowadzane przez rodzicow w pizamach wink
      • mary_lu Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:01
        To chyba nie jest polska szkoła? W przedszkolu mojego dziecka co rano rewia mody, co nie dziwiło mnie u mam w drodze do pracy, ale mamy "domowe" też występują w kunsztownych makijażach i fryzurach, do tego stroje wytworne...
        • fifiriffi Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:22
          Ale może wreszcie ematki zdecydujcie się...Czy jako matka dziecka mogę chodzic w dresie na plac zabaw np,czy odpwrowadzając dziecko do szkoły nie mogę miec makijażu.
          Bo nie wiem jak się zachowac? big_grin big_grin big_grin
          • mary_lu Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:30
            Ja nie ematka, mam rozmiar 42 big_grin
    • lipsmacker Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:11
      No coz, w Polsce ludziska nie zwyczajni takich widokow smile. U nas nie jest jakims ewenementem spotkac babe w szlafroku robiaca zakupy w spermarkecie w nocy, a juz nagminnie bierze sie dzieci na zakupy w szlafroczkach wieczorem, a latem po prostu w pizamce. Z basenu wieczorem tez co czwarte wychodzi juz w pizamce.
      • katia.seitz Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 13:04
        >Z basenu wieczorem tez co czwarte wychodzi juz w pizamce.

        Moje też tak wychodzi - potem zasypia grzecznie w samochodzie i jest przenoszone do łóżka. Mieszkamy w Polsce. Nikt się dotychczas temu nie dziwił.
        • zuzanka79 Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 13:23
          Ja z młodszą robię tak samo tongue_out
          Wczoraj np wykąpałam trzylatkę o 19, ubrałam do piżamki i zabrałam se sobą odwieźć starszego do dziadka , podrzucić kuzynce truskawki i po piwo dla męża na kolejny mecz tongue_out
          Zasnęła w połowie drogi aż miło i miałam ją z głowy do rana big_grin

          Ja w piżamie ( a czasem nawet w koszuli nocnej i szlafroku ) nie raz schodzę z drugiego piętra kota wypuścić rano , albo zawołać do domu wieczorem. I w nosie mam co sobie sąsiad pomyśli.
      • osmanthus Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 14:42
        lipsmacker napisała:

        > No coz, w Polsce ludziska nie zwyczajni takich widokow smile. U nas nie jest jakim
        > s ewenementem spotkac babe w szlafroku robiaca zakupy w spermarkecie w nocy, a
        > juz nagminnie bierze sie dzieci na zakupy w szlafroczkach wieczorem, a latem po
        > prostu w pizamce. Z basenu wieczorem tez co czwarte wychodzi juz w pizamce.

        Zgadza sie.
        A nasz konski sklep raz do roku urzadza nocne zakupy w stylu pj party
        www.horseland.com.au/pyjama-party
    • rulsanka Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:13
      Luzak, piwa mu dać smile
    • ha-ya Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:17
      Mieszkam w miejscu gdzie widok kogos w pizamie jest dosc czesty. Ostatnio w centrum handlowym byla laska z dziecmi i wszyscy ubrani w pizamy big_grin Przebil ich gosc w gaciach i szlafroku uncertain Sama bym tak nie wyszla tongue_out
      Za to rok temu dzieciaki z rodzicami lepili balwana i rzucali sie sniezkami - wszyscy ubrani w pizamy a na to kurtki, szalki, czapki i rekawiczki.
      • bovirag Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:22
        bardzo, bardzo mi sie to wyluzowanie podoba. Nie stresuje sie, ze lece w dresie nie markowym do marketu, ze nie mam makijazu lub dzieci prosto z treningu rugby na zakupy zabieram bo po drodze.
        i rano kobiety elegancko ubrane w metrze, w pieknych garsonkach i...skarpetkach i adidasach, ktore pzebieraja dopiero w biurze juz na mnie zadnego wrazenie nie robia....
      • fifiriffi Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:25
        Ale tego bałwana lepili pewnie przed swoim domem?

        Nie rozumiem dlaczego im nie wolno?Tych w pidżamach to pewnie nie w pl widziałaś w markecie?U nas niestety....ciągle ciemnogród na różne sprawy.Jak, że osobiście nie wyszła bym po zakupy w pidżamie,tak przed dom lepic bałwana już tak,ale nie obchodzi mnie to czy ktoś w gaciach i szlafroku wyszedł po zakupy.
        • ha-ya Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:35
          E tam przed swoim domem. Na 'osiedlu' ( jesli tam tam mozna nzawac 6 blokow za bramawink. Mi tam to wylzowanie nie przeszkadza, ale wiekszosci Irlandczykow juz tak. U meza w pracy czesto sie pytaja czy w Pl tez tam pizamowo latamy tongue_out Sa lekko zazenowani - jesli mowia o laskach w pizamach to od razu tlumacza ze to raczej nizniny spoleczne na zasilku, majace w wieku 22 lat 3-4 dzieci z przynajmniej dwoma tatusiami. I czesto tak wlasnie jest, niestety.
          • mary_lu Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:40
            W USA pracowałam z dwudziestopięciolatką, która większość doby spędzała ubrana w słodziuchne piżamy i chodziła tuląc swój niemowlęcy kocyk. Normalne ubrania zakładała tylko do pracy i na imprezy na mieście (domówki też w piżamkach).
    • brak.polskich.liter Re: w piżamie na ulicę 08.06.12, 11:51
      presens napisała:

      > Cholera mnie wzięła ,jak to zobaczyłam.

      Wcale sie nie dziwie. Taki szkandal przed cala kamienica!
      Ja rowniez uwazam, ze jedynym akceptowalnym strojem w takiej sytuacji jest smoking, zas w przypadku kobiet - suknia wieczorowa ze stosownymi dodatkami.
    • pinkdot Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 11:06
      Moze Twoj maz chce zostac "Pyjama Boy"smile.
      video.ireland.com/video/iLyROoafvhyn.html
      • aga_sama Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 11:33
        Sąsiadka mojej siostry, całkiem nobliwa irlandzka dama co ranek śmiga na stację po hotdoga i kawę. W piżamie oczywiście.
        Jak miałam spożywczak na parterze kamienicy, w ktorej mieszkałam, też zdarzyło mi się zbiec 2 piętra w piżamie i swetrze po bułki i gazetę.
        • pinkdot Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 12:13
          Sąsiadka mojej siostry, całkiem nobliwa irlandzka dama co ranek śmiga na stację
          > po hotdoga i kawę. W piżamie oczywiście.

          Chyba jednak nie taka nobliwa ta sasiadka siostrysmile. Nobliwa osoba nie wyszla by w pizamie na ulice. Co wiecej, nie jadlaby na sniadanie hot-doga, tylko owsiankesmile.
    • sokhna Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 11:37
      Jestem w stanie uwierzyc, bo mojemu sasiadowi zdarza sie to nagminnie. Nie zapomne jak wylazl kiedys zima, bo wystawial smieci przed dom. Byl ubrany w pizame (taka przymalawa) i kozaki. Normalnie jakby z psychiatryka uciekl.
    • dzoaann Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 12:45
      luz... ja spotykam panie w pizamach z walkami na glowie w sklepie, pod szkola... sie przywyczailam. Jak on tylko na chwile na ulicy to spoko...
    • katia.seitz Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 13:05
      Jak dla mnie OK i wcale mnie to nie dziwi.
      Zresztą zdarzyło mi się widywać ludzi wyprowadzających psy o jakichś nieludzkich porach (6 rano) w piżamie i narzuconej na nią płaszczu.
    • reges To ja się wyłamię 09.06.12, 13:22
      Nie wyobrażam sobie wyjścia na zakupy w piżamie. Od biedy, po siatki do samochodu można przebiec, ale do sklepu?! Wciągnąć na siebie dżinsy i koszulkę to chyba żadna sztuka. Bulwersujecie się na tłuste włosy, żółte pięty itp. (dyżurne wątki na emamie), a niechlujny strój Was nie dziwi? W szlafroku i z wałkami na głowie nie otworzyłabym drzwi listonoszowi, a co dopiero na ulicę wychodzić. Co nie znaczy, że chodzę po domu w szpilkach i garsonce. Wiem, że w niektórych kulturach/ miejscach ten zwyczaj się przyjął, ale mam nadzieję, że u nas sie nie upowszechni.
      • pinkdot Re: To ja się wyłamię 09.06.12, 14:13
        Kwestia tego w jakich kręgach się przyjął. Ja nie wyszłabym z domu w piżamie również, to jest przyklejenie sobie plakietki "white trash" do czoła.
      • iwoniaw Re: To ja się wyłamię 11.06.12, 11:04
        Zgadzam się z Tobą - piżama to piżama, strój do _spania_, bielizna nocna. Po powstaniu z pościeli w naszym kręgu kulturowym przyjęło się przebierać w strój dzienny odpowiedni do wykonywanych czynności, wychodzenie w piżamie gdzie indziej niż do łazienki mnie dziwi, chyba że to akurat z powodu pożaru ktoś wybiega jak stał. W każdej innej sytuacji człowiek jednak powinien się ubrać i tyle.
        No ale ematka dresu nie posiada nawet, o zakładaniu nie wspominając, dres, t-shirty czy podomki to obciach i zaniedbanie - ale w piżamie latać po ulicy to żaden problem - typowe big_grin
      • mika_p Re: To ja się wyłamię 11.06.12, 16:37
        reges napisała:
        > W szlafroku i z wałkami na głowie nie otworzyłabym drzwi listonoszowi

        A ja nie muszę mieć takiego rytmu dnia jak listonosz i w porze jego obchodu mam prawo być w piżamie, ba, mam prawo jeszcze spać. Nie każdy pracuje od 7 do 15, niektórym się zdarza o 7 rano wchodzić do domu po pracy i kłaść spać
    • rosapulchra-0 Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 15:04
      W Jukejowie niejednokrotnie zdarzyło mi się widzieć ludzi w piżamach na ulicach. To nie jest jakiś szczególny widok. Ale tutaj ludzie się w ogóle nie przejmują swoim wyglądem, grubasy chodzą w miniówach, z odkrytym pępkiem i jakoś obleci. Co ciekawe, te dziewczyny mają powodzenie i to niemałe. Inna inszość, że Brytyjczycy, nawet pomieszani, to naród mało urodziwy i może dlatego bez kompleksów? wink
      • azjaodkuchni Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 21:57
        W Singapurze to normalne pidżamowe rodzinki chodzą sobie wieczorami . Jum mnie to nie dziwi.
        azjaodkuchni.blogspot.sg/2011/09/pora-na-pidzame.html--
        azjaodkuchni.blogspot.sg/
      • papalaya no to się nie wyróżniasz w tłumie 09.06.12, 22:08
        hehe...
        • papalaya swoją drogą tylko współczuć 09.06.12, 22:18
          spania w czymś, w czym można wyjść od razu do sklepu

          pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Two_piece_pajamas.jpg&filetimestamp=20070114222800
    • sueellen Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 22:47
      U nas na wiosce po bulki rano do sklepu za rogiem nie raz sie biega w pizamie. Nikt nie komentuje ani sie krzywo nie patrzy. Pewnie dlatego, ze w tej wiosce mieszka ponad dziesiec milionow ludzi z czego polowa to wiesniacy tongue_out
      • niebieska.latarenka Re: w piżamie na ulicę 11.06.12, 01:51
        Moja wioska liczy 35 milionów wieśniaków smile Mniej więcej.
        Co rano wybiegam w piżamie przed dom wystawić śmieci. I co widzę? Moje sąsiadki - wszystkie w piżamach wink Czasem mają narzuconą na wierzch yukatę, często nawet nie zawiązaną. Witamy się miło, opatulimy śmieci siatkami (przed krukami i kotami smile, zamieciemy liście...
        I wszystko to w piżamach czyli z podobno z etykietą "white trash"! Hmm, czyżby moje sąsiadki ryzykowały etykietę "yellow trash". Co za wstyd wink
    • olena.s Re: w piżamie na ulicę 09.06.12, 23:51
      Wyleciałam kiedyś w piżamie na ulicę, bo mi uciekała ciężarówka z gazem i miałam przed oczyma straszna wizę weekendu bez możliwości ugotowania czegokolwiek poza wodą na herbatę.
      Nie dogoniłam, zawróciłam, wskoczyłam w auto i dalej ruszyłam w pogoń trąbiąc....
    • lucyna_1980 W Lidlu to normalka ;) 10.06.12, 00:48
      Za zakupy w piżamie rozdawali piżamy smile
      dziendobry.tvn.pl/video/promocyjne-zakupy-tak-ale-tylko-w-pidzamie,1,newest,47647.html
    • majowadusza Re: w piżamie na ulicę 11.06.12, 10:31
      kiedyś mieszkałam w bloku, obok którego zaraz jest stwa, tzw. jeziorko. Niektórzy, ale nawet sporo osób kapie sie tam latem.
      W lato, np. czekając na windę, mozna było spotkać sąsiada w kąpielówkach ociekającego wodą ...
      Pidżamy mnie nie dziwia - sąsiad z parteru wychodził w szlafroczku ze swoim jamniczkiem.
    • 18_lipcowa1 Re: w piżamie na ulicę 11.06.12, 11:16
      obciach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka