Dodaj do ulubionych

wiem ze nudne-zarobki

12.06.12, 12:38
Hej nie zbesztajcie mnie od razu za pytanie ale muszę miec jakaś skalę porównawczą. ostatnio mam dola strasznego związanego z moimi zarobkami i chciałabym wiedzieć czy faktycznie mam na co narzekać czy inni maja gorzej

Praca na etacie duze miasto(od razu proszę o nie podawanie argumentów w postaci bezpieczna posadka) w budżetówce (nie administracja czysta raczej organizacja imprez konferencji kształcenie ustawiczne kursy) zapierdziel nieraz i w soboty i niedziele zarobki 1200 netto -i co ma któraś gorzej?
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 12:43
      Skoro masz w robocie zapierdziel i walczysz soboty i niedziele to... poprawiłaś mi humor tongue_out
      Co prawda zarabiam podobnie ale prace mam spokojną, nie siedzę 8 godzin, weekendy mam wolne... A i tak narzekam na zarobki.
      • tabakierka2 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 12:45
        moja koleżanka ma gorzej - pracuje w telemarketinguuncertain
        • 18_lipcowa1 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:45
          tabakierka2 napisała:

          > moja koleżanka ma gorzej - pracuje w telemarketinguuncertain

          tam maja lepiej niz w budzetówce, bo spore premie moga wypracowac
          • tabakierka2 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:48
            18_lipcowa1 napisała:


            > tam maja lepiej niz w budzetówce, bo spore premie moga wypracowac

            jeśli nie sprzedają g... to może tak, ona sprzedaje g...uncertain
      • zoskaonly Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:10
        > Co prawda zarabiam podobnie
        >A i tak narzekam na zarobki.

        O ja piórkuje. To Wy chyba macie mężów/partnerów co zarabiają dużo? Bo nie wyobrażam sobie jakby miała żyć rodzina w dużym mieście gdy oboje zarabiają po 1200 PLN?
        Chyba zacznę w pięty całować mojego pracodawcę wink


        • slodkoipieprznie Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:18
          to sa realia jestem załamana naprawdę owszem moj zarabia więcej ode mnie ale nie o tym mowa.
          Nie ubliżam nikomu, żadna praca nie hańbii ale wkurza mnie to ze kasjerzy roznosiciele ulotek i telemarketing nie raz zarabiają lepiej
          • zoskaonly Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:23
            No współczuję, poważnie.
            I rozumiem rozgorycznie. Dla mnie chore jest to, ze np. nauczyciele zarabiają tak mało. Mimo, że sama nauczycielem nie jestem, to bardzo doceniam i szanuję tę ciężką pracę.
            • 18_lipcowa1 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:45
              Dla mnie chore jest to, ze np. nauczyciele zarabiają t
              > ak mało. Mimo, że sama nauczycielem nie jestem, to bardzo doceniam i szanuję tę
              > ciężką pracę.


              no wez nie przesadzaj, za tyle wolnego?
            • alabama8 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 15:32
              zoskaonly napisała:
              Dla mnie chore jest to, ze np. nauczyciele zarabiają tak mało.
              Bieda i nędza brutto, i do tego należy doliczyć wysługę lat, motywacyjny, funkcyjny oraz za warunki pracy, wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw, nagród i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy... daczyszyn.laszczow.pl/index.php?art=119
              Średnie wynagrodzenie od 1 września 2012 r. dla nauczycieli w grupach awansu zawodowego będzie kształtowało się na następujących poziomach:

              •dla nauczyciela stażysty: 2 717,59 zł (99,49 zł więcej od obecnego wynagrodzenia średniego),
              •dla nauczyciela kontraktowego: 3 016,52 zł (110,43 zł więcej od obecnego wynagrodzenia średniego),
              •dla nauczyciela mianowanego: 3 913,33 zł (143,27 zł więcej od obecnego wynagrodzenia średniego),
              •dla nauczyciela dyplomowanego: 5 000,37 zł (183,07 zł więcej od obecnego wynagrodzenia średniego).
              • sauerkirsch alabama8 12.06.12, 16:47
                Czemu skopiowałaś średnie wynagrodzenie z podanego linka, a minimalne pominęłaś?

                Proponowane minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego od 1 września 2012 r. dla nauczycieli z tytułem magistra z przygotowaniem pedagogicznym (stanowiących 95 % ogółu nauczycieli) wynoszą:

                dla nauczyciela stażysty: 2 265 zł (83 zł więcej od stawki aktualnie obowiązującej),
                dla nauczyciela kontraktowego: 2 331 zł (85 zł więcej od stawki aktualnie obowiązującej),
                dla nauczyciela mianowanego: 2 647 zł (97 zł więcej od stawki aktualnie obowiązującej),
                dla nauczyciela dyplomowanego: 3 109 zł (114 zł więcej od stawki aktualnie obowiązującej).



                To jest bardziej realny obraz. Wysługa 1% za każdy przepracowany rok, max. 20%. Motywacyjny rzadko przekracza 10% i nie dostają go wszyscy n-le, funkcyjny dostają dyrektorzy i vice, nikt ze znanych mi n-li nie dostawał nigdy dodatku za warunki pracy. Za doraźne zastępstwo jest ok. 20-30zł, zdarza się max. kilka razy w miesiącu, zazwyczaj 1-2 lub wcale. Godziny ponadwymiarowe może i były w czasach wyżu, w czasach niżu są tylko kosztem kolegów wyrzuconych na bruk.
              • sarah_black38 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 17:52
                alabama8 napisała:

                > zoskaonly napisała:
                > Dla mnie chore jest to, ze np. nauczyciele zarabiają tak mało.
                > Bieda i nędza brutto, i do tego należy doliczyć wysługę lat, motywacyjny, funkcyjny oraz za warunki pracy,

                Moja znajoma nauczycielka pracująca w szkole specjalnej, ma 400 zł brutto dodatku za pracę z niepełnosprawną młodzieżą. Zdarza się dość często ,że taki szesnastolatek podczas zajęć ( rodziców nie ma ) załatwi potrzebę fizjologiczną i to wcale nie w toalecie. Na paniach do pomocy organ prowadzący oszczędza i nauczycielki muszą same posprzątać i pomóc umyć się uczniowi. Ja nie zazdroszczę takiego dodatku.

                A te linkowane 5 tys. brutto to chyba kurator oświaty będzie zarabiał big_grin Zbliża się koniec roku szkolnego i forum zaczyna szaleć na tema kokosowych zarobków i wakacji. Jak ktoś zazdrości to zapraszam do pierwszej lepszej placówki, chociażby kształcenia specjalnego.
              • zakonna Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 20:15
                znowu o zarobkach nauczycieli? ja bym chciała te 5 tys zobaczyć, nawet brutto, bo jak na razie netto to zarabiam maks 2200, w miesiącu z nadgodzinami i innymi szykanami.
          • tabakierka2 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:27
            slodkoipieprznie napisała:


            > Nie ubliżam nikomu, żadna praca nie hańbii ale wkurza mnie to ze kasjerzy rozno
            > siciele ulotek i telemarketing nie raz zarabiają lepiej

            a macie jakieś szczeble kariery ustalone? bo może za chwilę masz szansę na podwyżkę? jak to wygląda? jeśli nie, to zbieraj doświadczenie i uciekaj tam, gdzie Cię docenią.
    • girl.anachronism Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 12:46
      przy takim zapierdzielu jaki mówisz, że masz 1200 zł to na waciki powinnaś mieć.
      • slodkoipieprznie Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 12:58
        no mam na paliwo żeby do roboty dojechać wink

        • izak31 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:28
          ksiegowosc na panstwowym etacie w stolicy ponad 3300 netto i czasami polowe tego lub ciut wiecej pracujac w weekendy w drugim zawodzie. a praca na etacie spokojna.
          • izak31 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:29
            na poczatku drogi zawodowej to i pracowałam za mniej niz 1200 netto ale ponad 10 lat temu. Macie jakis bład w zatrudnieniu lub w kwalifikacjach.
            • gku25 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:31
              Niekoniecznie, takie są realia.
              • slodkoipieprznie Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:38
                Kwalifikacje mam na awans raczej marne szanse, poza tym widzę ze na tej mojej pracy same straty, dzieciaki w szkole od 7-17 do domu wracamy ok 6 na nic nie mam czasu .Zastanawiam sie czy nie pierdyknąć tym w cholerę .Nie jestem typem "pani Domu' na długo wiec muszę coś robić. Mam marzenia dot własnej działalności ale to tylko marzenia
                • tabakierka2 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:47
                  slodkoipieprznie napisała:

                  > Kwalifikacje mam na awans raczej marne szanse, poza tym widzę ze na tej mojej p
                  > racy same straty, dzieciaki w szkole od 7-17 do domu wracamy ok 6 na nic nie ma
                  > m czasu .Zastanawiam sie czy nie pierdyknąć tym w cholerę .Nie jestem typem "pa
                  > ni Domu' na długo wiec muszę coś robić. Mam marzenia dot własnej działalności a
                  > le to tylko marzenia

                  kwalifikacje nabierasz każdego dnia pracy, więc jeśli dobrze się czujesz w tej 'działce' to może coś własnego. A jaki masz staż pracy w tym miejscu, jeśli mogę zapytać? wszyscy tyle zarabiacie?
          • anek130 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 14:07
            a możesz powiedzieć gdzie konkretnie pracujesz? ja jestem główną księgowa w szkole w mieście na sląsku pon. 60 tyś mieszkańców i mam zasadniczej 2150 zasadniczej+ 20% premii+ 11% wysługi,+550 dodatek funkcyjny - dla mnie mało, za odpowiedzialnośc głównie.
          • scarlett.o-hara Re: wiem ze nudne-zarobki 14.06.12, 08:53
            to co to za stanowisko, bo ja jestem główną księgową w szkole w mieście ok. 120 tys. i mam 2600 netto - żadnych dodatkowych premii.
    • kinguch Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:35
      ladna nazwa bo pracuje w administracji rzadowej, pol etatu, praca super hiper fajna, ale zarobki powalaja bo 670zl netto! Sporo nadgodzin, szkolenia sluzbowe na ktore czesto musze jechac za wlasna kase.

      Ps
      sorki nie mam na tel polskich znakow.
    • babsee Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:36
      Wiesz co...w mojej budzetowce 1100 zl ma pani sprzatająca.Pracuje od 6 do 14,czasem od 5 do 13, niekiedy musi przyjsc w weekend ale ma za to placone dodatkowo.
      acha-konserwator ma 1350 zl netto.
    • goere Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:38
      Pierwsza praca na etacie po studiach, druga na etacie w ogóle: 2300 EUR na rękę, informatyk w ubezpieczeniach/bankowości. 40h tygodniowo, nadgodziny płatne albo do odbioru, 30 dni urlopu rocznie.
      • tabakierka2 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:41
        goere napisała:

        > Pierwsza praca na etacie po studiach, druga na etacie w ogóle: 2300 EUR na rękę
        > , informatyk w ubezpieczeniach/bankowości.

        w sumie też szału nie ma, jeśli bierze się pod uwagę branżę - jako kelnerka/barmanka na studiach dostawałam 1200E na rękę/ 8h dziennie + napiwki (jakieś 50E tygodniowo); mój mąż (wtedy narzeczony) 1500E jako barman i jakieś 100E tygodniowo z napiwków.
        • goere Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:46
          Jestem zadowolona, bo sama bez problemu mogłabym się utrzymać, a z podobną pensją partnerta żyjemy naprawdę na luzie. Zresztą to pierwsza praca, dodatki do pensji są, więc nie mam co narzekać smile
          • tabakierka2 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:49
            goere napisała:

            > Jestem zadowolona, bo sama bez problemu mogłabym się utrzymać, a z podobną pens
            > ją partnerta żyjemy naprawdę na luzie. Zresztą to pierwsza praca, dodatki do pe
            > nsji są, więc nie mam co narzekać smile

            rozumiemwink
            ale to za granicą domyślam się? skoro w euro podałaś pensję.
            • goere Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:52
              Tak, mieszkam w Niemczech. Po opłaceniu czynszu i wszelakich opłat (ubezpieczeń za samochody, telefonów itp.) zostaje nam 3500 EUR na czysto.
        • jamesonwhiskey Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:58
          > w sumie też szału nie ma, jeśli bierze się pod uwagę branżę - jako kelnerka/bar
          > manka na studiach dostawałam 1200E na rękę/ 8h dziennie + napiwki (jakieś 50E t
          > ygodniowo); mój mąż (wtedy narzeczony) 1500E j

          jest to 2 x wiecej
          po drugie nie ma takiej szalonej dysproporcji w zarobkach
          wiec calkiem spoko
          • tabakierka2 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 14:03
            jamesonwhiskey napisał:


            > jest to 2 x wiecej
            > po drugie nie ma takiej szalonej dysproporcji w zarobkach
            > wiec calkiem spoko

            ale zauważ, że z napiwkami miałam prawie 1500E, mąż niecałe 2000E.
            Bez studiów praktycznie (my akurat w trakcie, ale pozostali pracownicy po szkole średniej) i bez doświadczenia.
            • goere Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 14:11
              To kwestia podatków w Niemczech sad
              Z moich ok. 3900 EUR brutto miesiecznie zostaje to 2300,
              znajomy, który ma brutto 1600 ma 1300 do ręki.

              Tutaj studia nie są traktowane tak, jak w PL.
            • jamesonwhiskey Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 16:03
              > ale zauważ, że z napiwkami miałam prawie 1500E, mąż niecałe 2000E.

              ale zauwaz ze o ile twoje zarobki mogly by wzrosnac w przyszlosci 100 -200 e
              juz taka specyfika prostych zawodow
              ze dostajesz praktycznie wszytko od poczatku
              specjalista na poczatku ma malo ale potem to rosnie
              • goere Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 16:19
                No i jeszcze fakt, ze to sa zarobki liczone z napiwkami. Przy czystej pensji wychodzi polowa przy takim samym czasie pracy.
      • sanrio Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 19:38
        > Pierwsza praca na etacie po studiach, druga na etacie w ogóle: 2300 EUR na rękę
        > , informatyk w ubezpieczeniach/bankowości. 40h tygodniowo, nadgodziny płatne al
        > bo do odbioru, 30 dni urlopu rocznie.

        nie posraj się ze szczęścia czasem
        • goere Re: wiem ze nudne-zarobki 13.06.12, 08:47
          sanrio napisała:
          > nie posraj się ze szczęścia czasem

          a czemu nie? smile uważaj, żeby ci się żółci nie ulało
    • 18_lipcowa1 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:45

      > Praca na etacie duze miasto(od razu proszę o nie podawanie argumentów w postaci
      > bezpieczna posadka) w budżetówce (nie administracja czysta raczej organizacja
      > imprez konferencji kształcenie ustawiczne kursy) zapierdziel nieraz i w soboty
      > i niedziele zarobki 1200 netto -i co ma któraś gorzej?



      1200 netto to ja w budzetówce mialam w 2001 bez studiów, w trakcie znaczy sie, bez doswiadczenia zawodowego bo prawie prosto po maturze
      teraz gdybym tam zostala to mialabym z 3000 + premie,nagrodysocjal, itp.
      • upartamama Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:53

        > teraz gdybym tam zostala to mialabym z 3000 + premie,nagrodysocjal, itp.


        Nie sądzę, w budżetówce nie ma podwyżek więc miałabyś 1500 netto + socjal bo o premiach się tam nie słyszy
        • 18_lipcowa1 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:56

          > Nie sądzę, w budżetówce nie ma podwyżek więc miałabyś 1500 netto + socjal bo o
          > premiach się tam nie słyszy

          Miałabym miała. To zalezy od wielu czynników, kolezanki tam pracujące, tyle mają.
        • gaskama Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 14:10
          Zdziwiłabyś się, jakie potrafią być pensje w budżetówce. Mam sporo znajomych w ministerstwach, w urzędach skarbowych i w zusie. Są to osoby po studiach, z doświadczeniem zawodowym i stażem pracy, owszem. Ale raczej nie dyrektorzy. I zarabiają wielokrotność tego, co założycielka wątku. Budżetówka siedzi cicho i ostatnio mniej strajkuje.
          • szironna Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 15:25
            proszę Cię..., góra to inna kategoria. budżetówka jest b.nisko opłacana, żeby nie napisać żenująco nisko.
        • kamelia04.08.2007 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 15:51
          upartamama napisała:


          > Nie sądzę, w budżetówce nie ma podwyżek więc miałabyś 1500 netto + socjal bo o
          > premiach się tam nie słyszy


          budzetówka budzetówce nierówna.

          Jest cala masa stanowisk szeregowych za owe 1800 zł brutto i tak ludzie zapierdzielaja całe lata, bez perspektyw na zmiany, ale i sa takie budzetówki, gdzie sobie dogadzaja i pensja jest duzo wyzsza niz srednia krajowa, i sa jeszcze premie, i są dodatki za wysługe lat, i dodatki na wczasy, i paczki swiateczne. To wcale nie sa dyrektorzy czy ministrowie, ot pracownicy "ciut specjalistyczni".

          Nawet w tym samym miejscu pracy w budżetówce, na tym samym stanowisku, w tym samym pokoju (!!!) jedne osoby zarabiały wiecej, a inne mniej. Wszystko legalnie, w ramach widełek, a ze widełki szerokie, to urzednik X miał pensje dajmy na to 3500 zł brutto, a urzędnik Y pensje 1800 zł brutto.
          Nie przesadzam, bo sama tak pracowałam, jako urzędnik Y, az pierdzielnełam tym i poszłam pracowac, tam, gdzie mi wiecej zaplacili i jeszcze mnie szef na zajecia na uczelnie wypuszczał tongue_out
          • elizaj1 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 17:22
            > Nawet w tym samym miejscu pracy w budżetówce, na tym samym stanowisku, w tym sa
            > mym pokoju (!!!) jedne osoby zarabiały wiecej, a inne mniej. Wszystko legalnie,
            > w ramach widełek, a ze widełki szerokie, to urzednik X miał pensje dajmy na to
            > 3500 zł brutto, a urzędnik Y pensje 1800 zł brutto.


            Zgadza się ,dlatego zarobki to jest temat tabu w urzędach ,nikt nikomu sie nie chwali ile ma na pasku bo standardem jest że na tym samym stanowisku ludzie mają inna kasę. Pamiętam jaką afere nakręciła znajoma pani pracująca w urzędzie kiedy po wielu latach przez przypadek się dowiedziała że zapylając intensywnie nie ma na ręke 2000 a jej opiepszająca się koleżanka zza biurka ma prawie tysiąc więcejwink
            • jagienka75 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 17:29
              Pamiętam jaką afere nakręciła znajoma pani pracująca w urzędzie k
              > iedy po wielu latach przez przypadek się dowiedziała że zapylając intensywn
              > ie nie ma na ręke 2000 a jej opiepszająca się koleżanka zza biurka ma prawie t
              > ysiąc więcejwink


              U mnie w pracy była kiedyś w pracy była podobna sytuacja, gdzie to z powodu afery o zarobki, kierownictwo zwołało zebranie. Usiłowali na nim wbic pracownikom do głowy, że każdy z nas nie powinien mówić pozostałym współpracownikom, ile zarabia. Afera wybuchła z tego powodu, ponieważ okazało się, że najbardziej opierniczająca się osoba, która siedziała w tyłku kierownictwa, zarabiała najwięcej, tymczasem nie robiła nic.
              Albo się opierniczała, albo chodziła na papierosa, albo na ploty do kierownictwa.
              Ale była wtedy awantura a kierownictwo ze wściekłości pianę toczyło z pyskabig_grin
              • elizaj1 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 17:51
                jagienka75 napisała:

                >
                >
                > U mnie w pracy była kiedyś w pracy była podobna sytuacja, gdzie to z powodu afe
                > ry o zarobki, kierownictwo zwołało zebranie. Usiłowali na nim wbic pracownikom
                > do głowy, że każdy z nas nie powinien mówić pozostałym współpracownikom, ile za
                > rabia. Afera wybuchła z tego powodu, ponieważ okazało się, że najbardziej opier
                > niczająca się osoba, która siedziała w tyłku kierownictwa, zarabiała najwięcej,
                > tymczasem nie robiła nic.
                > Albo się opierniczała, albo chodziła na papierosa, albo na ploty do kierownictw
                > a.
                > Ale była wtedy awantura a kierownictwo ze wściekłości pianę toczyło z pyskabig_grin
                >

                Bo tak jest właśnie w urzędach jeden spędza dzień na spacerach po korytarzu , myciu swojego kubka , łażeniu od pokoju do pokoju i robieniu wrażenia udawaniu że pracuje. a inny w tym samym czasie nie może się nadążyć z papierologią , nie wyrabia z terminami bo zawalony robotą i ma np jeszcze do ogarnięcia na bieżąco kolejkę wyzywających na urząd ludzi i dzwoniący telefon.
                I to wszystko przy bardzo zróżnicowanych zarobkach i uznaniowych premiach według widzi mi się kierownika.
              • ewasuwek Re: wiem ze nudne-zarobki 13.06.12, 09:59
                ja pracując w budżetówce musiałam podpisac pismo, że nikomu nie powiem ile zarabiam...
              • lipcusiowa Re: wiem ze nudne-zarobki 14.06.12, 08:19
                Łaaaaaaaaaaał,historia zapierająca dech w piersiach!!!!!!!!!!!!!!
                Zazdroszczę ci takich ekscytujących przeżyć!
          • 18_lipcowa1 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 17:53
            Wszystko legalnie,
            > w ramach widełek, a ze widełki szerokie, to urzednik X miał pensje dajmy na to
            > 3500 zł brutto, a urzędnik Y pensje 1800 zł brutto.
            > Nie przesadzam, bo sama tak pracowałam, jako urzędnik Y, az pierdzielnełam tym
            > i poszłam pracowac, tam, gdzie mi wiecej zaplacili i jeszcze mnie szef na zajec
            > ia na uczelnie wypuszczał tongue_out



            Dokladnie tak. Jeden wydział w pewnym urzędzie np takie meldunki ma o wiele mniej niż inny lepiej pozapinany wydział bliżej władzy , np biuro rady czy organizacyjny.
            +dodatki za prace przy wyborach prezdenckich, parlamentarnych ,samorządowych
            + premie ktore dzieli dyr działu wiec jego pieski dostają kupe kasy
            + inne prace zlecone o ktorych nawet inni nie wiedzą

            Byle lasia z dobrego wydziału przed 30tka po studiach ktora sie dostaje bo jest z partii dostaje wiecej niz urzednik w innym wydziale,po 20 latach stażu.
            • elizaj1 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 18:04
              Dokładnie tak , a przy wyborach biorą udział przydupasy ulubiency zazwyczaj ci plotujący z kierownictwem więc wiadomo kto ma szanse na dodatkową kase , napewno nie wszyscy . Ba ja znam sytuacje że w ewidencji ludnosci w jednym z miast osoby wybrane do pracy zwiazanej z wyborami i majace za to dodatkowa kasę przeforsowały u kierownictwa pomysł ze pozostałe mają im pomagac w godzinach swojej pracy. Wiec tak na prawde sprytne panie zgarnęły kase a wcale sie nie napracowały extra. W urzedach trzeba wiedziec z kim trzymac ,jakiego typu ploty puszczac w eter , komu liz w kakałko i do przodu !
    • an_ni Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 13:48
      dramat
      • sandrasj Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 14:23
        a moze warto się zastanowić ile rzeczywiście macie czyli brutto? Pracodawcy nie spadają pieniadze na podatki od każdego pracownika z nieba....
        • gku25 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 14:59
          Co mi po brutto jak ja tych pieniędzy nie widzę? I nie zobaczę?
          • anyx27 Re: wiem ze nudne-zarobki 13.06.12, 09:26
            gku25 napisała:

            > Co mi po brutto jak ja tych pieniędzy nie widzę? I nie zobaczę?

            Świetnie, tylko dzięki temu, nie musisz sama opłacać sobie np. ZUSu itp. jak przy DG.
            • anyx27 Re: wiem ze nudne-zarobki 13.06.12, 09:27
              A najgorsze jest to, że znów ponoszą minimalną płacę do 1600 uncertain
              • chipsi Re: wiem ze nudne-zarobki 13.06.12, 12:45
                Straszne, ludzie dostaną po 1200 na rękę i normalne szaleństwo będzie. Zaczną się wojaże, pijaństwa i rozpusta. Część sobie życia na nowo ułoży za te wypłatę a reszta albo zainwestuje albo się posra ze szczęścia...
                • anyx27 Re: wiem ze nudne-zarobki 14.06.12, 13:36
                  chipsi napisała:

                  > Straszne, ludzie dostaną po 1200 na rękę i normalne szaleństwo będzie.

                  Nie rozumiesz, jak będą tak zwiększać pensję minimalną, to pracodawcy będą zwalniac ludzi i szara strefa będzie jeszcze większa.
    • zazou1980 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 14:25
      Warszawa, IT, praca na etacie, 8h (ewentualne nadgodziny płatne lub do odbioru - liczone bardzo skrupulatnie) 4100 netto, 190 na karcie lunchowej, multisport, medicover. też uważam, że mało zarabiam, szczególnie że wszyscy znajomi, którzy odeszli z pracy dostają w innych firmach sporo więcej (min. 30%). specyfikę pracy mam zadaniową, czasami tygodniami nie mam nic do roboty, później zapieprz, póćniej znowu nic. niestety jestem zbyt leniwa, by to zmienić.
      uhm... sad
    • alabama8 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 15:37
      slodkoipieprznie napisała:
      zapierdziel nieraz i w soboty i niedziele zarobki 1200 netto -i co ma któraś gorzej?
      I tak się wygadałaś ile zarabiasz - powiec więc co tak naprawdę wpisałaś do zeszłorocznego PITa (pozycja 39) i wszystko będzie jasne ...
    • enigmatematczna Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 17:47
      stolica, 1600 netto, praca 2-3 dni w tygodniu, projektowo (ale rzadko siedze dluzej niz 7 godzin tak na prawde), IT

      jak skoncze studia to bedzie caly etat smile
      a Autorce wspolczuje, to niehumanitarne...
    • czaroffnica24 Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 18:25
      Od poniedziałku do piątku, 8 godzin i heja do domu. Do pracy mnie zawiozą i odwiozą po.
      Wczasy pod gruszą, paczki dla dzieci, bony na święta, karta fitness... i mam sporo więcej od ciebie.
      Kurcze, koleżanki w sklepach pracują, niewielka miejscowość i mają chociaż 1400 zł na rękę.

      Nie masz szans na zmianę pracy? Ja ostatnio tyle zarabiałam z 7-8 lat temu na niepełnym etacie.
    • prawdziwy_necik Re: wiem ze nudne-zarobki 12.06.12, 19:51
      Nauczyciele w szkole moze i maja duzo wolnego...ale my w przedszkolach nie.
      • slodkoipieprznie miejsce pracy 13.06.12, 10:39
        pracuje na Uczelni Wyższej jako samodzielny referent oprócz tego ze mam pod sobą 250 studentów ta jak pisałam organizujemy szkolenia kursy konferencje
    • hermenegilda_zenia Re: wiem ze nudne-zarobki 13.06.12, 12:14
      Piszę to z bólem, ale dla mnie to przykład nieudacznictwa życiowego. Więcej zarabia się w tej chwili na kasie w Biedronce. Rozumiem, że ktoś traktuje taką pracę jako stopień do dalszej kariery, punkt w CV i za pół roku idzie dalej do czegoś lepszego, ale tkwienie w robocie za 1200 PLN przez osobę, która wg własnej opinii ma duże kwalifikacje i doświadczenie to dno i pięć metrów mułu na własne życzenie.
    • yoko0202 nie nudne tylko wstrząsające 13.06.12, 12:27
      znajoma w budżetówce (dział księgowości) ma o ile się orientuję co najmniej 2 razy tyle, + doskonały socjal (stanowisko zwykłe, specjalistyczne, nie to że szefowa działu czy coś, staż dość długi w tej akurat instytucji, co najmniej 5-6 lat)

      zupełnie szczerze stwierdzam, że nie ma takiej siły, żebym za 1200 urabiała się w jakimkolwiek biurze cały tydzień + weekendy
      gdyby w lodówce było już bardzo pusto, to chyba wolałabym zostać niańką, wziąć sprzątanie, czy stanąć pod spożywczym ze straganem z owocami, niż iść do takiej pracy
    • guderianka Re: wiem ze nudne-zarobki 14.06.12, 09:14
      MojaMama-budżetówka pięknie brzmiący-stale podwyższany i zmieniany zakres obowiązków w związku ze zmianami w ustawie- 1500zł netto +ew. premia uznaniowa. Ewentualnie oznacza czasami i niewielkie pieniądze. Stres ogromny, pracy cała masa.
      • slodkoipieprznie brutto ...a na co to komu 14.06.12, 11:35
        ktoś pyta ile mam brutto ja 1600 brutto brutt 1830 (koszty pracodawcy)
        \
        I co mi z brutto na emeryturę pracować będę do 67 jak mi się potem uzbiera z 1000 to wszystko, zdrowotne na grzyba i tak leczyć sie trzeba prywatnie
    • ponurra_kurra Re: wiem ze nudne-zarobki 14.06.12, 12:37
      "zarobki 1200 netto -i co ma któraś gorzej?"
      U nas (miasto ok 50tys) takie zarobki to normalka. W mieście trudno o pracę, więc jakakolwiek pojawiająca się oferta pracy to praktycznie 1500 brutto. Wielu moich znajomych woli pracować na czarno, żeby zarobić na jako takie utrzymanie. Kiedyś pracowałam w szkole jako nauczyciel kontraktowy, i z dodatkiem za staż pracy (10 lat) zarabiałam na etacie 1650 zł netto (+raz w roku 13tka i wczasy pod gruszą) Teraz pracuję w szkołach językowych, ale pieniądze (i umowy) są żenujące. Razem z lekcjami prywatnymi wychodzi mi nieregularnie pomiędzy 1300 a 2500 netto (w wakacje 400 zł nettosmile, ale - zaznaczam - na umowach śmieciowych, a niektóre bez umowy. Razem z przygotowaniem pracuję ok 35-40h/tyg. Pocieszyłam?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka