rosapulchra-0 21.06.12, 02:12 Stołówki w polskich szkołach: niezdrowo i niesmacznie, ale tanio Na kim najszybciej można zaoszczędzić w Polsce? No przeca, że na najmłodszych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
broceliande Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 10:16 Płacimy 3,50, ale chyba ktos się dokłada? Miasto czy coś... Młody zadowolony. Menu wisi i można poczytać, nie jest tak źle u nas. Najśmieszniejsze, że mało pierwszaków chodzi, bo to takie niejadki jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 11:23 A dzis w BBC breakfast mowili o najwiekszej lazanii, ktora upiekli krakowscy kucharze i ludzie w studio nie mogli sie nadziwic po co na tej lazanii jest tyle sera i... uwaga, uwaga... marchewka z groszkiem W kazdym razie stwierdzili, ze na wszelki wypadek lepiej tego nie jesc Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 11:31 Je też nigdy się nie mogłam w Stanach nadziwić dlaczego do lazanii kładą centymetrową warstwę kwaśnej śmietany, a w sklepach, bynajmniej nie polonijnych, sprzedają "pierogis" i "polish sausage", które z oryginałami mają wspólną tylko nazwę Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 11:35 to nie śmietana, tylko sos beszamelowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 11:45 Wiem dziecko czym różni się sos beszamelowy od sour-cream Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:32 ceide.fields napisała: > Wiem dziecko czym różni się sos beszamelowy od sour-cream ja też wiem staruszko, jednakże ja jadłam z sosem beszamelowym, ze śmietaną wynalazku nie widziałam. Ja nie wiem gdzie ty się stołowałaś. A najlepsze pierogi, i to z mrożonek, jadłam w USA. W Polsce mimo wielu prób, tak dobrych gotowych pierogów nie udało mi się spotkać, no i co poradzisz? Podobnie z pizzą, najlepsza włoska pizza - we włoskiej restauracji w USA. Mrożona pizza też genialna, wyszukana jedyna spośród wielu, nie najtańsza ale najlepsza jaką w życiu jadłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:35 Wieem, mrożanka z Jewels albo Dominick's lepsze od jakich kolwiek polskich pierogów I ta pizza na 2-calowym cieście - specjalna wersja dla Amerykanów Normalnie stary, w każdym klubie Na każdym rogu ulicy Wszyscy na koksie, ostra dilerka Na luzie zawodnicy Normalnie stary, takie towary Robią ci bambo na skwerku Mówisz jej bejbe, mówisz jej dźizas Kupujesz drinka, wyrywasz Stany, Sany, fajowa jazda Zjednoczonych łopot flag Ameryka, gwiaździsty sztandar Czujesz klimat, na pewno tak Normalnie, stary, godzina roboty Kupujesz wiosło i piecyk Po prostu w Stanach jest inaczej Możesz sen na to pozwolić Normalnie stary, żarcie jest tanie Najlepszy keczup na świecie Państwo ci buli co miesiąc kasę Na twoją życiową szansę Stany, Sany, fajowa jazda Zjednoczonych łopot flag Ameryka, gwiaździsty sztandar Czujesz klimat, na pewno tak Normalnie, w Stanach nie ma przebacz Profesjonalna sprawa Każdy ma gana, jest zawodowo Po prostu super zabawa Normalnie stary, jest demokracja Możesz być anarchistą Masz w dupie rząd i polityków Po prostu możesz wszystko Stany, Sany, fajowa jazda Zjednoczonych łopot flag Ameryka, gwiaździsty sztandar Czujesz klimat, na pewno tak Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:45 ceide.fields napisała: > Wieem, mrożanka z Jewels albo Dominick's lepsze od jakich kolwiek polskich pier > ogów > > I ta pizza na 2-calowym cieście - specjalna wersja dla Amerykanów > no i właśnie tą wypowiedzią pokazałaś, że nic nie wiesz. Ja cię instruować nie będę gdzie robić zakupy, bo za długo mieszkam w Polsce i zatraciłam naturalną życzliwość na rzecz powszechnej tutaj zgryźliwości. Więc jedz sobie te swoje wynalazki ze śmietaną, nieźle by się uśmiali w jakiejś dobrej włoskiej restauracji jakby usłyszeli o śmietanie na lazanii. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:47 Ja nie piszę o włoskich restauracjach, piszę o amerykańskich włoskich restauracjach "D Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:55 > Ja nie piszę o włoskich restauracjach, piszę o amerykańskich włoskich restaurac > jach "D ja też, tylko że ja piszę o tych dobrych, a nie o najtańszych. I schabowy z kapustą, też pewnie lepszy od filet mignon? Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:58 Nie lepszy, inny. Ktoś woli mignon, ktoś schabowego. A młoda kapusta jest pyszna Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:12 pytanie, jak zrobiona Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:59 > I ta pizza na 2-calowym cieście - specjalna wersja dla Amerykanów picca na 2 calowym ciescie cos ci sie naprawde porabalo to akurat tzw poslka osiedlowka na grubym drozdzowym spodzie moze ty byles w ameryce w poltusku Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:23 > cos ci sie naprawde porabalo > to akurat tzw poslka osiedlowka na grubym drozdzowym spodzie Doprawdy? We Wloszech nawet takie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:01 > Doprawdy? We Wloszech nawet takie maja. standardowo taka dostajesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:20 Taka widuje. I w dodatku niektore sa calkiem dobre. Pizze na grubym ciescie kupowane w kawalku kwadratowym w dobrej piekarni sa calkiem calkiem. A pizza Hut to tez polski byl wynalazek? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:26 Jadłam, jak dla mnie niesmaczna (są smaczniejsze) dlatego obstawiam, że to polska sieć Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:41 ok ja nie wiem co wy tam macie w waszych piekarniach w pizzerni nie dostalem nigdy takiego czos ale kolejny raz zgoda napewno tak bylo w stanach daja na 10 calowym ciescie u ciebie na 20 calowym i wszyscy sa zadowoloeni Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 15:03 > ok ja nie wiem co wy tam macie w waszych piekarniach No wlasnie nie wiesz ale sie wymadrzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 15:24 > No wlasnie nie wiesz ale sie wymadrzasz moj komentarz dotyczyl stanow to ty z czyms wyskoczylas niewiadomo skad ze ze wloszech cos tam o wloszech nic nie pisalem Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 20:04 Twoj komentarz dotyczyl Polski, ze pizza na grubym ciescie to niby polski wymysl. Nawet nie wiesz co sam piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 22:06 ja wiem czytanie ze zrozumieniem trudna sztuka Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 11:55 Tutaj, tutaj. Nie wiem, jak ematki śmiały krytykować zagranicę. Oczywiście, że w Polsce są gorsze obiady! Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:06 jowita771 napisał: > Tutaj, tutaj. Nie wiem, jak ematki śmiały krytykować zagranicę. Oczywiście, że > w Polsce są gorsze obiady! Z pewnosci nie lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:10 Tak tak, angielskie dzieci nawet czapki noszą inaczej. Lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:04 Zwlaszcza te placki ziemniaczane wygladaja przezdrowo W sam raz dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:08 Placki ziemniaczane ze szczypiorkiem i kefirem są pyszne. Moje dzieci się nimi zajadają...i żyją Wolą to od kiełków bambusa podanych z małżami Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:20 ze sa pyszne to ja wiem. I ze cyjanku w nich nie ma to tez raczej pewne. Ale jednak wolalabym dla dziecka te kielki bambusa i malze. Moze przynajmniej nie beda plywaly w centymetrze tluszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:27 A co pływa w centymetrze tłuszczu? I dlaczego robisz ze "zdrowia" fetysza"? Wszystko jest dla ludzi, rozsądnie i z umiarem. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:29 > A co pływa w centymetrze tłuszczu? I dlaczego robisz ze "zdrowia" fetysza"? Wsz > ystko jest dla ludzi, rozsądnie i z umiarem. I stad pewnie dostalo sie w poprzednim watku kukurydzy i miesu na hamburgera... Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:36 Słusznie ci się dostało, w odpowiedni sposób tę kukurydzę i wołowe wypromowałaś w opozycji do polskiego jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:54 Ja nic nie promowalam, dziecko. To autorka chwalila sie swoimi racuchami w kontekscie puszkowanej kukurydzy... Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:56 Racuchy smaczniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:13 tak i zdecydowanie mniej kaloryczne i zdrowsze Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:24 ostatecznie je się też dla przyjemności, nie tylko dla paszy, idź delektuj się trawą na pastwisku, hehe.. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:26 Malze tez do najzdrowwszych nie naleza. Poza tym nie kazdy dorosly lubi malze a co dopiero dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:28 Małże są paskudne Ale może ja mam spaczone kubki smakowe po schabowych Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya dzieci emam 21.06.12, 13:32 nie lubią burgerów, pierogów, racuchów i koli zajadają się salatkami z rukolą, kielkami i baklażanem, a piją wyłacznie świezo wyciśnięte soki Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:38 > Malze tez do najzdrowwszych nie naleza. Poza tym nie kazdy dorosly lubi malze a > co dopiero dzieci Ja lubie, znam dzieci, ktore tez lubia, w tym dwulatka - jest to najszybsza z szybkich kolacji jaka mozna zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:42 mój 11-latek dałby się pokroić za salmon maki te z surową rybą (bo z gotowaną/grilowaną/wędzoną nawet nie ruszy) i za salmon nigiri (których ja nawet nie uszę ) Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:55 moje dziecko uwielbia krewetki w każdej postaci, najbardziej koktajl z krewetek. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:12 Krewetki to akurat bardzo wdzieczne pozywienie dla dzieci. Nie ma co stawiac na rowni z malzami. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:43 Moje dwulatki to jadly wszystko. Potem zaczely sie zastanawiac co maja na talerzu i zaczely sie schody. Nie znam zadnego dziecka ktore sie nie brzydzi przelknac malzy. Nie jest to kwestia smaku tylko wygladu i konsystencji bo makaron z sosem w ktorym byly malze jakos jedza bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:47 > Moje dwulatki to jadly wszystko. Potem zaczely sie zastanawiac co maja na tale > rzu i zaczely sie schody. Nie znam zadnego dziecka ktore sie nie brzydzi przelk > nac malzy. Nie jest to kwestia smaku tylko wygladu i konsystencji bo makaron z > sosem w ktorym byly malze jakos jedza bez problemu. Ale to sa Twoje dzieci. Znam 5latke, ktora wcina az jej sie uszy trzesa. A ja jako matka wolalabym, zeby moje dzieci jadly malze niz racuchy albo paczki. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:11 Po pierwsze nie tylko moje dzieci a zadne znane mi nie jada malzy. Wszystkie sie brzydza. A dostepnosc i to swiezych a nie zadnych tam paczkowanych prozniowo czy sloikowych jest na codzien, szybko sie robi, kosztuje niewiele wiec dosc popularne we Wloszech. A jakos dzieci nie lubia. Po dwa ani malzy ani racuchow sie nie powinno jesc za czesto. A jesli sie cos jada rzadko to naprawde nie ma wielkiego znaczenia czy to beda malze czy racuchy. Wrecz powiedzialabym, ze racuchy domowe bezpieczniejsze bo przy malzach ryzyko zatrucia jest. Po trzy w Polsce skad te malze ? I jak ze swiezoscia? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:22 Kupuję marynowane w słoiku, świeżych nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:16 i, o zgrozo, jeszcze w nich mąka i jajko. nie to co we frytkach.. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:17 Tak to jest jak niektórym "zdrowie" przesłania wszystko inne Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:34 A to już niezbyt rozsądny głos. Posiłki szkolne z całą pewnością powinny być zdrowe. Nawet wręcz uznałabym to za podstawową wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:36 oczywiscie zwlaszcza, ze szkola powinna w dobie wszechobecnych fast foodow propagowac zdrowy styl zycia i zdrowe zywienie mozna propagowac poprzez pogadanki (ktore nic nie daja) a mozna poprzez wlasnie modyfikacje jadlospisu w szkolnych stolowkach, oraz poprzez baczenie na asortyment szkolnych sklepikow i czuwanie nad nim Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:30 Całe dzieciństwo zajadałam się plackami ziemniaczanymi, i jakoś ani ja ani rodzeństwo nigdy nie mieliśmy ani grama nadwagi, a jedno z nas od wielu lat jest honorowym krwiodawcą, o alergiach które obecnie ma co drugie angielskie dziecko słyszeliśmy z książek Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:37 widzisz, a ja sie nie zajadalam plakami ziemniaczanymi, matka starala się chudo gotowac, byl stan wojenny (wiec i slodyczy nie bylo) a ja gruba bylam... Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:43 Ale chyba nie o to chodzi, że ktoś jadł placki ziemniaczane i był chudy, a ktoś nie jadł i był gruby. Oczywiście stołówka w szkole stołówce nie równa i nie ma z czego robić reguły. Są pewnie świetne stołówki w UK, są świetne w Polsce, są denne w obu krajach. wyciągać skrajne przykłady i kłócić się - łatwizna. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:03 > z czego robić reguły. Są pewnie świetne stołówki w UK, są świetne w Polsce, są > denne w obu krajach. wyciągać skrajne przykłady i kłócić się - łatwizna. Ba, tylko smiesznie sie robi, gdy jakas e-matka wyciaga calkiem nie-skrajne przyklady i mowi, ze kijem by nie tknela, bo ona woli swym dzieciom dac racuchy Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:14 Na pewno racuchy zrobione w domu sa lepsze niz te pseudo obiady przedstawione na zdjeciach w tamtym watku. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:20 Jakoś za czasów gdy nie było w Polsce fast foodów (które nie są wszak kuchnią polską) i całe pokolenia żywiły się na tych "paskudnych" mącznych i smażonych potrawach otyłe dzieci i młodzież (oraz dorosłych) na palcach jednej ręki można było policzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:56 Gazeta. Ty glupia jestes czy co? To chodzi o zamoznosc i dostep do TANIEGO jedzenia w DUZYCH ilosciach. W Polsce nigdy tak nie bylo, ze pokolenia mialy nieograniczony dostep do zywnosci. Jak nie bylo nic na polkach sklepowych, zadnych slodyczy itp. to na czym ludzie mieli tyc? Nawet jak zarli maczne produkty, to nie mieli dostepu do takiej ilosci tlustego miesa jak obecnie. Teraz tyja, zarowno w Anglii, jak i w Polsce, bo maja dostep do Coli i innych wynalazkow. Przy czym w Polsce wciaz dostep mniejszy niz w Anglii ze wzgledu na zawartosc portfela. McDonald w Polsce NIE jest najtansza opcja obiadowa, w Anglii czesto JEST. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:21 No ale wątek i zdjęcia nie dotyczyły obiadów gotowanych w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:50 > Na pewno racuchy zrobione w domu sa lepsze niz te pseudo obiady przedstawione n > a zdjeciach w tamtym watku. Tak, tak z pewnoscia. Juz w tamtym watku dziewczyny ochoczo udawadnialy, ze kukurydza jest be. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:09 Nie rozpętuj ponownie tego szaleństwa. Matki zakładające, że obiady stołówkowe (masowa kuchnia, bądź co bądź) są najwyższych lotów, mają poziom patriotyzmu przekraczającego moją tolerancję. Wyjąwszy być może matki z Francji. Tam podobno dzieciaki maja lekcje smaku... Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:11 Tjaaa, a potem jedzą hamburgery z sosem francuskim Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:14 Nie ubliżaj Francuzom. Co jak co, ale żywienie mają bardzo przyjemne, i cieszy się ono niespotykanym szacunkiem. Mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:19 Owszem mają, ale na co dzień bynajmniej nie żywią się haute cuisine Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:31 Zapewne. Na codzień nikt przeciętny się nie żywi jak szczyty smakoszy. Niemniej jeszcze się ślinię jak wspomnę włóczęgę po francuskiej prowincji i małe knajpki dla okolicznych włościan. Więc jeżeli francuska matka mi napisze, że w ich szkołach żywią wykwintniej i zdrowiej niż w innych europejskich, to uwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnykotek Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:40 Wiesz co Olena? Dane mi było studiować we Francji i żywić się w tamtejszych restauracjach (?) współpracujących z moją uczelnią. Dane mi było również studiować w Polsce i żywić się w polskiej stołówce studenckiej. 100 razy wolę polską stołówkę . Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:45 Nie miałam okazji jadać zbyt często w stołówkach, więc się nie wypowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:48 Szkoda, więc się nie wypowiadaj Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:09 Doprawdy, dość absurdalny argument. Gdyby koleżanka kotek twierdziła, że dysponuje porównawczymi badaniami dotyczącymi jakość żywienia zbiorowego, z całą pewnością z szacunkiem bym zamilkła. Jednak ona opisała swoje anegdotyczne doświadczenia z 2? 4? miejsc, niekoniecznie reprezentatywne dla zbioru wszystkich stołówek w PL i FR. Pozwól więc, że podtrzymam swój tok myślenia: kraj, który tak wysoce ceni i tak celebruje dobre żarcie jak Francuzi, ma spore szanse na wysokiej jakości żywienie w szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:23 Polacy też cenią i celebrują żarcie udowodnij mi, ze żur jest gorszy od ślimaków... Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:25 Nie będę, jako że slimaków nie tkną moje piękne usta. Ale celebrują jednakowoż Francuzi bardziej... Głodna się robię z tego wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 15:58 Olena, nie oszukujmy się, trochę rozrywki jest potrzebnej dla patryidiotek, czyż nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 16:08 Trochę rozrywki przyda się wszystkim. I mam nadzieję, że wysokie frakcje podgryzające sobie wzajemnie tętniczki w obu wątkach mają tyle rozumu, by przyjrzeć się temu, co w szkołach (dowolnie położonych) jedzą ich dzieci. Ja w każdym razie mam taki zamiar na przyszły rok szkolny. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:28 a czasami dla wybranych www.gazetawroclawska.pl/artykul/445616,kolejka-po-szkolne-obiady-kto-pierwszy-ten-lepszy,1,2,id,t,sm,sg.html#galeria-material Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:32 To mi sie podoba: "Bilansowanie: zaciagnieta, tlusta zawiesista zupa, pierogi i pączek na deser". Pyszny obiadek. I zaraz sie dowiem, ze to JA nie mam wzorcow w domu, a w Polsce to same delikatesiki sie jada Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:38 Grochówki się niczym nie zaciąga. Zresztą pod wględem zup, kraje anglosaskie raczej nie mają nic do zaproponowania. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:53 Tak, oczywiscie. Kraje anglosaskie to sama cola i frytkami stoja... A kuchnia polska pyszna, najlepsza na swiecie, w kazdym miejscu na swiecie polska restauracja Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:57 Generalnie stoją. W Polsce takiej masy wielorybów nie widać Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:01 wsrod dzieci juz widac wiec nie gadaj glupot Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:20 Co do wielorybów, to założę się, że przodujemy w Katarze Stąd dekret emira i zmiany w stołówkach, tyle że to na pewno nie wystarczy do odwrócenia trendu. Z drugiej strony mocno się rozmachali w sprawie Pucharu Świata i usportowiania, więc może się i odwróci? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:24 Wśród dzieci niestety też już widać, ale osoby dorosłe wychowywane jeszcze za PRL-owskich kotletach schabowych są szczupłe, zwłaszcza w porównaniu do rówieśników/rówieśniczek z "cywilizowanych" krajów. Zagranicą najszczuplejsze były nasze (i rosyjskie/ukraińskie) kobiety, a spasione Niemki i Angielki. Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:25 było nie paść dzieci frytami Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:56 Zapewniam cię, złotko, że nie ja karmię dzieci Katarczyków. Ale przekażę twoją uprzejmą sugestię przy pierwszej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:35 Fala otyłości u polskich dzieci dopiero teraz (w ostatnich latach) nadeszła, otyłość zaś wśród ludów cywilizowanych krajów jest faktem od wielu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:01 > Fala otyłości u polskich dzieci dopiero teraz (w ostatnich latach) nadeszła, ot > yłość zaś wśród ludów cywilizowanych krajów jest faktem od wielu lat. Gazeta, zrozum, ze biednej polskiej rodziny nie stac na stolowanie sie w McDonaldzie albo KFC codziennie. A biedna angielska rodzine stac. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:17 A wydaje mi się, że Mcdonald i KFC to nie jest polska kuchnia, prawda? Czyli jednak to nie na polskiej kuchni współczesne polskie dzieci przytyły.... Nasze pokolenie 28-50 latków żyło (prawie wyłącznie) na polskiej kuchni i rzadko kto miał nadwagę mimo tylu tłuszczów i mąki, cuda, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:51 > A wydaje mi się, że Mcdonald i KFC to nie jest polska kuchnia, prawda? > Czyli jednak to nie na polskiej kuchni współczesne polskie dzieci przytyły.... Acha, to tylko angielskie dzieci tyja po KFC i McDonaldzie. Ale polskie od tego nie tyja, bo w dziecinstiw jadly maki i inne cuda i pewnie nabyly przez to odpornosci... Wez sie Gazeta puknij w leb. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 15:02 Nie, polskie dzieci który wychowały się w czasach prl-oskiego schabowego i racuchów były szczupłe i powyrastały (obecnie) na szczupłych (w większości) dojrzałych ludzi , obecne polskie dzieci tuczone zagranicznym syfem pt. KFC i Mcdonald, chipsy i cola (wszystkie te produkty nie są polskie, nawet Ty to przyznajesz) niestety zaczynają doganiać pod względem otyłości ich zagranicznych rówieśników, sama to niestety widzę po polskich ulicach i plażach. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Iiiiii tam 21.06.12, 15:24 W PRLu schabowy to była rzadkość, zwłaszcza w końcówce. Co tu dużo gadać, PRL był biedny - nie wiem czy wiecie, stan wojenny (najgłębsza zapaść ekonomiczna i braki wszystkiego, plus mało aut, plus konieczność kolejkowania, plus kartki na cukier, plus umiarkowanie obfity transport zbiorowy) przyniósł spadek zawałów serca, efekt ograniczeń spożycia tłuszczów zwierzęcych. Potem spozycie wzrosło, ale zmiany w tradycji kulinarnej są powolne. Dlatego przeciętny Polak raczej uzna za doskonały obiad komplet: schabowy, ziemniaki, surówka z kwaszonej kapusty niż dajmy na to sałatę z odrobiną fety. (Zanim jakaś oszalała osoba zacznie mieć atak dorzucę, że generalnie wszędzie w krajach bogatych i relatywnie bogatych ludzie jedzą za tłusto i za dużo, i wszędzie upodobania kulinarne idą powoli). W dodatku bogactwo to mniej ruchu, więcej mozliwości pobłażania sobie w przekąskach, mniej spalonych kalorii poprzez tkwienie w chłodzie czy upale. Więc otłuszczają się wszyscy, Polacy także, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Iiiiii tam 21.06.12, 15:32 > Potem spozycie wzrosło, ale zmiany w tradycji kulinarnej są powolne. Dlatego pr > zeciętny Polak raczej uzna za doskonały obiad komplet: schabowy, ziemniaki, sur > ówka z kwaszonej kapusty niż dajmy na to sałatę z odrobiną fety. Olena. Daj spokoj. Zaraz sie dowiesz, ze ten schabowy i ziemniaki to jest urban legend i Ty tylko stad go znasz, bo u Ciebie w domu sie zle gotowalo i w ogole zle wzorce mialas. I wszyscy "wspolczuja Twoim dziecią". A ten schabowy to mit i nigdy go nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Iiiiii tam 21.06.12, 15:45 No to niech tam sobie. Polacy w żywieniu maja jeden plus: rzadko jedzą poza domem i maja umiarkowaną skłonność do bezmyślnego wchłaniania przy TV. Poza tym jedzą za dużo mięsa, za mało warzyw i owoców, i - mają nadwagę. Jak kogoś interesują fakty, a nie pyskówki, to może sobie rzucić okiem tu Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Iiiiii tam 21.06.12, 16:10 > kłonność do bezmyślnego wchłaniania przy TV. Poza tym jedzą za dużo mięsa, za m > ało warzyw i owoców, i - mają nadwagę. Zartujesz. Przeciez ematki juz podaly zrodla, ktore mowia, ze Polacy jedza najwiecej warzyw i owocow na swiecie, he he Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Iiiiii tam 21.06.12, 17:23 Nie, absolutnie. W koncu bigos to glownie warzywo... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Iiiiii tam 21.06.12, 17:31 Zapomniałaś o rozgotowanym polskim makaronie i jajecznicy smażonej na szklance oleju u Twojego księdza dobrodzieja Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 16:47 gazeta, wez mnie nie rozsmieszaj moja babka ze strony ojca była otyła i wszystkie siostry mojego ojca też otyłe były no to jak nie były? a zerknij na babki wsiowe - takie szczupłe były? toż to takie Jagienki byly, co jak siędą, to garsc orzechow zgnietą ale wagą zgnietą z nie jędrnym pośladkiem w klasie w podstawówce też było trochę grubych dzieci a już niemowlęta to w ogóle musiały być tłuste bo inaczej za brzydkie uchodziły chyba, ze o innym stuleciu opowiadasz a ja nic nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 16:53 Porównaj ilość otyłych dzieciaków obecnie a kiedyś. Za moich czasów dziecko otyłe wyróżniało się z tłumu bo były to odosobnione przypadki, u mnie na całą klasę (a zmieniałam szkoły kilkakrotnie) była jedno otyłe dziecko/nastolatek, a w jednej 36 osobowej klasie w ogóle nikogo otyłego. A teraz jak widzę po ulicach, autobusach, wycieczkach szkolnych to średnio co czwarte. I to na ogół nie nadwaga typu więcej 2 kg tylko solidna, że małe wyglądają jak toczące się beczki, aż żal patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:25 A czemu poza granicami UK nie ma anielskich restauracji (polskie restauracje poza naszymi granicami mimo wszystko się zdarzają)? Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:28 SĄ. Mało widziałeś gazeciarzu Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:33 Bo te są tylko w niebie? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:15 Wrzuć sobie jeszcze moją literówkę w podpis jak to robią niektóre tutejsze fanki. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 12:59 Zresztą pod wględem zup, kraje anglosaskie raczej nie mają nic do zaproponowania. raczej to twoja wiedza pod tym wzgledem jest zaczerpnieta z onetu nie jestem fanka angielskiej kuchni po całości, ale zupy akurat miewaja rewelacyjne Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:06 a krupniczek sie zaciaga? a jarzynoweczke (ktora jarzynek nie widziala, tylko plywa w tej wodzie smętnie jeden kartofel, kilka wiorkow startej marchewki i jakoweś cos jarzynowego, równie obecne, jak nieobecna spódniczka Brigdet?)? Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:26 kiepskie masz doświadczenia, jadasz w jakichś przytułkach? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:00 kochana, w tej szkole w ramach deseru czesto dzieci dostawaly batonika kinder bueno (czy jak mu tam) a nie np jakiś fajny owoc - podejrzewam, że cena podobna ale tak sie konczylo zjezdzanie z cena obiadu w okolice 3 zetow. mysle, ze rodzice dodaliby te złotówkę więcej, zeby dzieciaki dostaly jakas w miare sensowną zupę (a nie na zasmażce) i jakś sensowną smaczną surówkę i owoca do każdego obiadu (pomijam fakt, ze, jak na calkiem sporą szkołe (3-4 klasy w jednym roczniku plus kilka grup przedszkolnych i zerowkowych), 300 obiadów dla wszystkich (bo taka jest wydolnosc kuchni) to kropla w morzu potrzeb moje dziecko w kl. 3 nie kwalifikowalo się na obiady, pomimo, ze np w poniedzialek bylo w szkole od 8 do 15 (wliczajac kółko matematyczne, gimnastykę korekcyjną i kółko jez. niemieckiego) dlaczego sie nie kwalifikowalo? bo na swietlice nie chodzilo i matka, zdaniem szkoly, niepracujaca chilli matka niepracujaca na dlugiej przerwie dziecku powinna obiad w trojakach zanosic, zeby glodne do 15 nie bylo? pomijam tez fakt, ze w tej konkretnej szkole obiady przyslugiwaly tylko tym dzieciom (i to tez nie wysztkim, z uwagi na niewydolnosc kuchni), ktore zostawaly w swietlicy dluzej niz do 15.30. I bylo szczcucie rodzica na rodzica, donosy, kto o ktorej dziecko zabiera i pisma ze swietlyc, ze rodzic kilka razy przyszedl po dziecko przez 15.30 (za to sie tracilo obiady) normalnie az sie dziwilam, ze rodzice w takie uklady wchodzili, bo trzea bylo z dyrekcja zrobic problem a nie dawac sobą szurac... (w koncu jak kuchnia nie daje rady, to mozna dla WSZYSTKICH DZIECI) zalatwic obiad cateringowy - obiawiam sie, ze nieco lepiej zbilansowany) Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:03 z dyrekcja zrobic porzadek Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:27 I się udało jakoś? Z tą dyrekcją zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:34 ta.... udalo sie.... ponoc caly zeszly rok podobnie wyglądał teraz był nabór na nowy rok szkoly i też w eter poleciało, że szkoła ma stołówke a nie catering i będzie się znów we wrześniu działo gdy rodzice pierwszych klas i klas przedszkolno-zerówkowych zostaną uswiadomieni 1 września jak to z tymi obiadami jest mi się udało sobie z dyrekcją coś zrobić pożegnałam ozięble i zupełnie nieczule dzieci chodzą teraz do normalnej szkoły gdzie obiady są dla wszystkich a dyrekcja jest skupiona na pracy z dziećmi i na dbaniu o to, żeby w szkole było fajnie, na nie na lansowaniu się Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 13:40 i co schudliście? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:05 Dobre i to... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 14:04 Niestety, podobny pomysł pojawił się w moim mieście w kontekście przedszkoli Odpowiedz Link Zgłoś
katus118 Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 15:09 Dlatego,jak córka była mała, to nie pozwalałam na jedzenie obiadów w szkole. Zawsze gotowałam ja, przynajmniej miałam pewność, że to zdrowe, a nie byle jakie gó..., które na dodatek nie wiadomo, jak panie kucharki przyrządzają. Syf i litry oleju. Fakt, zdarzają się szkoły, które mają tytuły promującej zdrowie, majace zdrowe posiłki, ale to garstka szkół i jest ich mniej, niż więcej. Też nie rozumiem oszczedzania na dzieciach, ale jeszcze nardziej nie rozumiem, dlaczego rodzice pozwalają jeść dzieciom takie, nierzadko, gó.... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 21.06.12, 15:20 nie wypowiadalam sie jeszcze a w sumie powinnam bo doswiadczenie duze mam w podstawowce u nas stolowki nie bylo, czy teraz jest- nie wiem w szkole sredniej mieszkalam w internacie, wiec jadalam codzien takie stolowkowe jedzenie, internat przy szkole wiec i czesc nauczycieli i uczniow tu jadala, a i czesc nauczycieli brala te obiady dla siebie i swoich rodzin do domu obiady byly dobre, naprawde dobre: zupa, drugie danie, kompot, deser to owoc. na studiach podobny zestaw w studenckiej stolowce, ale jadalam czasem, bo byla kawalek od wydzialu i koszt to 5-6 zl, potrafilysmy czesto taniej ugotowac, zwlaszcza jak sie polprodukty z domu przywiozlo (wiec niejako nie wydalo nic) ale jakosc stolowkowego ok w portugalii na stolowce byly 3poziomy i ceny, najtansza dla studentow dosc slabej jakosci (przez rok zycia na tym jedzeniu przytylam sporo), potem przestawilam sie na domowe (bo zalozylam rodzine) i na wyzszy poziom tam juz jakosc lepsza, a juz pod koniec na najlepszy (gdzie zwykle profesorowie jadali) i tu bylo ok. zestaw - zupa krem (zawsze mielona i tylko wkladki sie zmienialy ) drugie danie i owoc/deser drugie danie niestety zwykle z ryzem i frytkami, miesa b czesto grilowane (na plus) ale i smazone, a surowka zawsze ta sama na kazdym poziomie (salata, pomidor, marchew cebula polane oliwa i octem - z czasem polubilam ) z perspektywy czasu stwierdzam ze jedzenie na podobnym poziomie, w pt fytki na oleju, w pl czesto mieso smazone, reszta podobna, ale porownuje jeden poziom w pl ze srednim i wyzszym w pt, najnizszy poziom pt jednak gorszy od pl a tak smakowo to polskie mi bardziej smakowalo/smakuje, ale to kwestia tego ze na nim bylam wychowana Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Polska krajem inwalidów 21.06.12, 22:44 czy mamcie mogą przytoczyć badania potwierdzające korelację pomiędzy składem szkolnych stołówkowych obiadów, a rakiem mózgu, łuszczycą, rzeżączką i stwardnieniem rozsianym? a te wszystkie forumowe psychiczne i z innymi depresjami i urojeniami na kozetkach to też po stołowkowych mielonych? Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 22.06.12, 00:15 Była, zupełnie niepotrzebna. Domyślam się, choć statystykami nie dysponuję, że przeważająca większość polskich szkolnych obiadów byłaby dla mnie poniżej krytyki. A to z powodu ich niskiej, wymuszonej przez zapotrzebowanie społeczne (prawdziwa bieda, bieda polukrowana kredytami oraz skąpstwo) ceny. Chyba bardzo trudno zrobić dobry obiad, nawet w placówce zbiorowego żywienia, za np. 3 złote. Gdyby to było powiedzmy 10 złotych uwierzyłabym w ich odpowiednią jakość, no ale - większości rodziców mogłoby na to nie stać Może źle trafialiśmy, ale moja pociecha nie jadała w szkole podstawowej i nadal od stołówki stroni. W SP próbowała przez pół roku i wymiękła. Jedzenie faktycznie często rozgotowane, bez smaku, bez koloru, potrawy do których nie jest przyzwyczajona. Bywały też dni z fajnym według niej obiadem, smacznym (jej wrażenia, czy opinie koleżanek) - hitem bywał kurczak pieczony oraz - tadam! - naleśniki z dżemem. Czasem zapuszczała na stołówkę żurawia albo wpychała się w celach towarzyskich i częstowana była zupą albo podbierała chłopakom (którzy mieli na to długie zęby) owoce (tak, tak, owoc jako deser zawsze był - ale bywały też dodatkowo specyały jak np. tzw. Barbi-gil - jak mawiały kreatywne dzieciaki - czyli różowy glutowaty kisielek). Żeby było śmieszniej, chociaż pracuję (i także poza domem, co gorsza, mam nieregularne, zmienne godziny) ja byłam w tym 1% rodziców, którzy gotowali na bieżąco. Nawet niepracujące mamy wolały zapłacić za obiady w szkole - w sumie zrozumiałe, jeśli dziecko ma spory apetyt i czuje się w szkole głodne, wygodniej kupić obiad niż klecić drugie śniadanie, które może się okazać niewystarczające. Moja zabierała kanapkę, jabłko, suszone owoce, orzechy i jakoś wytrzymywała do obiadu w domu. Teraz ma możliwość dokupienia jednorazowo obiadu i czasem, gdy jest w szkole b. długo, z tego korzysta (obiady w miarę zjadliwe, ale znowu - tzw. stołówkowe, specyficzny smak i zapach). Ciekawostka - posiłki w przedszkolu do dziś wspomina jako niesmaczne, gorsze niż w szkole. To może być subiektywne (taki wiek, że się nie lubi nowinek kulinarnych), ale z drugiej strony do dziś potrafi opisać ich mizerną konsystencję i smak oraz zapach. Wielu potraw unikała, bo miała złe wspomnienia z przedszkola, a gdy posmakowała (przemogła się) w innym wykonaniu, uwielbia je (np. śledzie czy szpinak). Dodatkowo, w obu przedszkolach (państwowe, prywatne) posiłki były jak na jej potrzeby zbyt skąpe (słynne pół jajeczka, do dziś młoda się z tego śmieje). Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: To tu awantura o brytyjskie obiady była? 22.06.12, 11:31 No patrz Hellulah. Chyba masz jakies zle wzorce, albo sie obracasz nie w tych srodowiskach co trzeba i u Ciebie w domu sie zle gotowalo, bo przeciez kazdy wie, ze kuchnia polska jest pyszna i smakowita, nawet na szkolnej stolowce. Nawet rozowy kisielek podaja i nalesniki z dzemem i racuchy, a w tym UKeju to co najwyzej kukurydze z puszki, a fe. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah weź spadaj 22.06.12, 12:01 Jeśli nie potrafisz czytać, to spadaj. Kuchnia polska może być pyszna i smakowita, kuchnia brytyjska może być pyszna i smakowita, nie rozumiesz tego? Na tamtych zdjęciach było kiepskie jedzenie. Przy tym wcale odżywczo nie lepsze od zupy warzywnej, ryżu z pulpetem i surówką z marchwi i jabłka oraz kisielku i kiwi (przykład menu z Barbi-gilem). Tak, córka pewnie trafiała na te gorsze polskie stołówki, właśnie o tym piszę. Co nie znaczy, że wszystkie stołówki w Polsce są takie same. Np. forumki dawały przykład lepszych. Więc albo zacznij czytać i pisz na temat, albo spadaj. Chociaż dla ciebie nie ma już nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: weź spadaj 22.06.12, 12:49 A Ty sie zastanow na drugi raz jak zalozysz watek z zamiarem wysmiania czegos o czym masz zerowe pojecie. Mam nadzieje, ze czegos Cie ta sytuacja nauczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: weź spadaj 22.06.12, 13:52 Tak, nauczyła mnie tego, że nie umiesz czytać ale to pewnie przez tę emigrację i mniejszy kontakt z językiem polskim Naprawdę pracujesz jako kucharka w tej szkole dziewczynki z bloga??? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: weź spadaj 22.06.12, 14:56 > Naprawdę pracujesz jako kucharka w tej szkole dziewczynki z bloga??? NIe, siedze tam na zmywaku... Odpowiedz Link Zgłoś