Dodaj do ulubionych

Zabawa w usuwanie ciąży.

02.07.12, 22:29
Byłam świadkiem zabawy dzieci(ok 14 lat) w usuwanie ciąży! Jedna udawała, że zaszła, druga radziła, by usunąć, chłopak był oburzony, że zostanie tatusiem. Poprosiłam o zmianę tematyki zabawy, bo tam były też trochę młodsze dzieci, które nie muszą chyba aż tak wcześnie dowiadywać się, co to w ogóle jest(według mnie). No i teraz nie wiem, czy to ja jestem taka do tyłu? Uderzyło mnie to bardzo. Co sądzicie? Bo ja czuję niesmak.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 02.07.12, 22:35
      super zabawa,jakis dramat.
    • platki_sniadaniowe Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 02.07.12, 22:40
      a co sie dziwić, w tv jest teraz wszystko
      wystarczy właczyc o 17 ukryta prawdę czy pamietniki z wakacji lub inne programy
      tragedia
      • nueng Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 16:57
        A w ogóle ktoś to ogląda?. Zdarzyło mi się kilka razy przerzucając programy zatrzymać na tych pamiętnikach i ukrytej prawdzie. To jakieś dno. Już sam sposób wypowiadania się "aktorów" świadczy o poziomie tych programów. Naprawdę ciekawi mnie jacy ludzie to oglądają i do jakiego odbiorcy coś takiego jest kierowane.
        • platki_sniadaniowe Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:26
          Moja 6 latka to uwielbia. Oczywiście ma zakaz ale jak bym pozwoliła to by z wypiekami na twarzy oglądała.
    • hanadoma Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 06:43
      pomijając temat zabawy, zastanawiam sie jak wygląda 14 latka bawiąca się o_O. Poprostu mam przed oczami swoją 12 letnia kuzynkę i nijak nie mogę sobie jej wyobrazić jak siedzi z koleżanką i "bawi sie" w odgrywanie rólsmile
      Moja żabka: Hania (21.05.2009.)

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-39610.png
      • papalaya Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 07:30
        ale z kolegą na pewno bawi się w lekarza, 12-latkom może to już nieźle wychodzić big_grin
      • shellerka Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 10:48
        dokładnie to samo przyszło mi do głowy. jakaś ściema.
    • turzyca Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 08:12
      Ale co Cie uderzylo? Ze dzieci w zabawie cwicza sytuacje doroslego zycia? Czy ze dopuszczaly, ze ciaza moze byc nie na reke i w ogole rozwazaly mozliwosc aborcji?
      • annajustyna Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 08:23
        Jeszcze pytasz?
        • turzyca Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 08:35
          Tak, owszem, pytam sie. Bo to ze w zabawie przerabia sie najtrudniejsze sytuacje typu "maz mi umarl i zostalam z trojka dzieci", "rodzice zgineli w wypadku", "mama przestala mnie kochac" wydawalo mi sie normalne. Testowanie roznych wyjsc, takze politycznie niepoprawnych "a teraz zabije wszystkie moje dzieci i bede udawac, ze nigdy nie mialam rodziny", rowniez. Gdzie i kiedy sprawdzac sie w roznych rolach, jak nie w zabawie?

          Pomijam juz ten drobiazg, ze podobna rozmowe wsrod osob w tym wieku to ja slyszalam bez kontekstu zabawy.
          • the-only_bambulek Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:29
            To nie jest normalne, jeżeli dziecko bawi się, że mama go nie kocha, albo rodzice umarli. O tym chyba się rozmawia, a nie traktuje jako zabawę. Zaproponujesz córce zabawę w prostytutki, żeby mogła sprawdzić się w kolejnej roli?
            • turzyca Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 12:14
              the-only_bambulek napisała:

              > To nie jest normalne, jeżeli dziecko bawi się, że mama go nie kocha, albo rodzi
              > ce umarli.

              Psycholodzy sa odmiennego zdania.

              > ce umarli. O tym chyba się rozmawia, a nie traktuje jako zabawę.

              Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe, ze sa tematy tak straszne, ze czlowiek nie chce ich formulowac. Odgrywanie rol jest znana metoda "rozwiazywania jezyka", umozliwia rozmowe o trudnych sprawach. To jest ten czas, gdy mozna (czesto nawet nie swoimi, ale lalki ustami) powiedziec nawet najstraszniejsze rzeczy, wyartykulowac, sprawdzic, jak brzmia, a nawet poszukac rozwiazan. A potem powiedziec "to nie bylo naprawde, to tylko zabawa".


              Zaproponujesz
              > córce zabawę w prostytutki, żeby mogła sprawdzić się w kolejnej roli?

              A opisana przez Ciebie zabawa byla inspirowana przez rodzicow?
              Ale odpowiem Ci na to pytanie jednak serio: jesli mialabym corke i zauwazylabym, ze bawi sie z przyjaciolka w prostytutki, to nie podnioslabym swietoszkowatego larum, ze ma sie w ten sposob nie bawic, tylko wykorzystalabym okazje do uswiadomienia dziecku, ze prostytutka to nie tylko obcasy, bizuteria, szminka i inne atrybuty doroslosci, ktore tak pociagaja malolaty, ale przede wszystkim koniecznosc bardzo bliskiego dotyku z wieloma brzydkimi mezczyznami. Mozliwe ze skonczyloby sie to powazna rozmowa o sensie wlasnej wartosci, szanowaniu sie, wchodzeniu w zwiazki psychicznie i fizycznie, znaczeniu seksu i intymnosci w zyciu czlowieka - jedna z tych rozmow, dzieki ktorym dziewczyna nie ma problemu z wywaleniem faceta, ktory domaga sie "dowodu milosci". A moze skonczyloby tylko na zartobliwej uwadze.
              • metwoh Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 16:43
                Pamiętam z jakiejś lektury (nie jestem pewny, czy Nałkowska, czy Borowski), ze dzieci bawiły się w gazowanie Żydów.
                • mgla_jedwabna Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 14:52
                  Dąbrowska w pamiętnikach opisuje widziane z okna mieszkania na Polnej w W-wie sceny zabawy w łapanki i rozstrzelania. Opisuje to ze zgrozą, ale ta zgroza odnosi się do świata dorosłych, który dzieci odtwarzają.

                  Oczywiście zabawa jest dobrym pretekstem do zaczęcia rozmowy na trudny temat, ale niestety nader często takie rozmowy przybierają ton pouczenia "zauważyłem/-am, że bawicie się w X, chcę, żebyście wiedzieli, że to bardzo brzydka sprawa", ergo mamy dydaktyczny smrodek i de facto dezaprobatę wobec faktu oswajania trudnego tematu przez dzieci. Bo jakoś tematy trudne, ale powszechnie aprobowane takich rozmów nie wywołują, np. dzieci bawiące się w strażaków nie dostają kazania "straż pożarna to nie tylko jeżdżenie ładnym, czerwonym samochodem i wymachiwanie sikawką, to wielkie niebezpieczeństwo i odpowiedzialność, a poza tym gorąc, brud, krew pot i łzy".
                  • annajustyna Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 19:10
                    Bo praca starzaka jest szlachetnym zajeciem, ciaza mlodocianej nie.
              • annajustyna Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 19:09
                To chociaz teraz sensownie piszesz! Zabawa w aborcje to nie jest nauka, jak postepowac w sytuacji zyciowej, tylko jakies postawienie problemu na glowie: zamiast rozmawiac o przyczynach trudnej sytuacji, dzieci bawia sie w banalizacje sytuacji.
    • kapitauka Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 08:26
      A ja sądzę, że to ściema. Nie wierzę w czternastolatki bawiące się w odgrywanie ról, chłopiec bawił się z nimi, tak? Jesli to miał byc kontrowersyjny wątek, to obawiam się, że nie wyjdzie, bo mało kto się nabierze.
      • the-only_bambulek Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:13
        Obserwowałam z daleka. Nie bawiły się pod moim nosem. Chłopiec miał 10 lat a dziewczyny 14, i jeszcze mój 2 latek, 6 latka i 4 latek, niedaleko nich. O żadne kontrowersje mi nie chodzi, o żadną poprawność polityczną, tylko o to, że to przyszło im z taką łatwością. Z całym szacunkiem ale za moich czasów , bawiliśmy się w inne rzeczy. Nie nadążam za współczesną młodzieżą, to chyba za wcześnie, żeby rozważać, inscenizować takie sytuacje.
        • iwles Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:25

          a jak 5-latki bawią się w rodziców to też nie za wczesnie ? wink
    • nangaparbat3 Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 08:34
      trudno mi wyobrazic sobie czternastolatki bawiace sie w odgrywanie ról, w dodatku w obecnosci dorosłych.
    • sarling Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 10:47
      14 lat i takie zabawy? W tzw. "dom" (bo rozumiem, że to wspólczesna wersja tej zabawy) przestałam się bawić w pierwszej klasie podstawówki.
      • aneta-skarpeta Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 10:57
        zaraz padnę
        14 latki się bawiąbig_grin

        do tego dziewczyny zaciagnely chlopaka do zabawy " w zycie rodzinne"

        padne zarazbig_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:14
          Wczoraj był wyjątkowy upał, może niektórym rzuciło się na mózg.
        • the-only_bambulek Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:21
          aneta-skarpeta napisała:

          > zaraz padnę
          > 14 latki się bawiąbig_grin
          >
          > do tego dziewczyny zaciagnely chlopaka do zabawy " w zycie rodzinne"
          >
          > padne zarazbig_grin


          To znaczy, że obecnie czternastolatki mają tylko snuć się jak zombie po syropku, po mieście i i palić kiepy wyżebrane na ładny(duży) biust? Bo nie rozumiem. Mnie dziwi,że dziewczyny bawiły się w usuwanie ciąży, was natomiast, że w ogóle się bawiły.
          • morekac Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:30
            Jesteś pewna, że były to 14-latki?
            • the-only_bambulek Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:34
              To są moje nastoletnie sąsiadki, w tym roku skończyły 14 lat.
              • morekac Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 17:49
                tym roku skończyły 14 lat
                Albo są dziwne, albo te 14 lat to mają łącznie...
          • aneta-skarpeta Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:34
            ja nie wiem jak Ty, ale ja juz w 94r- a wtedy malam 14 lat nie bawilam sie w tym wieku

            grałam w kosza, siatkówkę, siedzialam z dziewczynami na trzepaku i sobie gadalismy, robilismy sobie psoty typu- wrzucamy dziewczynom chrabąszcze pod bluzke, a nawet strzelamy ze staników

            ale nikt nie bawił sie w dom, w sklep...w cokolwiek
            bylismy usmiechnieci, weseli, szaleni, ale chcielismy byc dorosli wiec sie nie bawilismy

            a co dopiero teraz, gdy mlodziez dojrzewa szybciej
            • inia33 Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:45
              hm, moja 12-latka bawi się, czasami z koleżankami, czasami z młodszą siostrą, w odgrywanie
              ról... smoków bądź koniconfused na co dzień jest mądrą, rozsądną, samodzielną dziewczyną, czytającą
              dużo książek, rozmawiającą i wygłupiającą się z równolatkami i wcale nie jest infantylna...
              co prawda, rzeczywiście, w "dom", "rodzinę" się nie bawi, zarówno 'normalną', jak i "z problemami"...
            • the-only_bambulek Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 11:49
              Przecież ja nie mówię, że one bawiły się w dom. Chociaż zabawa to pojęcie względne.

              A ty mi tutaj, że istnieje jedno pojęcie zabawy, jedyny słuszny?

            • chomiczkami Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 08:20
              aneta-skarpeta napisała:

              > ja nie wiem jak Ty, ale ja juz w 94r- a wtedy malam 14 lat nie bawilam sie w ty
              > m wieku

              Ja się bawiłam. Wtedy jeszcze nagrywaliśmy różne filmy (chyba film gangsterki, gdzie byłam prostytutką - oprócz tego była jeszcze ruska mafia, kilku narkomanów i pospolity polski diler). Jak miałam dwanaście lat, to bawiłam się jeszcze w dom, chyba też w modelki-aktorki-piosenkarki z pełnymi terminarzami (?). Mając czternaście lat oddałam moje Lego Scala, czego potem żałowałam big_grin.
              • chomiczkami Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 08:23
                No, ale większość zabaw to już raczej było przydzielenie sobie roli, siedzenie z wózeczkiem czy tam terminarzem i opowiadanie bzdur o swoim życiu, co to się nie robi i gdzie się nie było.

                Tylko Lego Scala jest prawdziwą zabawą w dom! (ale w tym samym roku wyszły The Sims 2, więc miałam namiastkę).
          • verdana Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 20:18
            Bo to, co opisujesz to jest forma zabawy czterolartków - czternasttolatki, które nie sa dramatycznie opóźnione w rozwoju nie bawią się w ten sposób. Zabawa "w rolę" konczy sie gdzieś na etapie przedszkola, ew. wczesnej podstawówki.
            Czternastolatki nie "bawią się" tak jak dzieci - nie muszą pic , palić itd, ale jeśli chodzi o aborcję, to po prostu mogą o niej rozmawiać, a nie dzielić role.
            Zatm zmyślasz, albo obserwowałaś młodzież ze szkoły specjalnej.
            • nangaparbat3 Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:50
              albo obserwowałaś młodzież ze szkoły specjalnej.

              tez o tym pmyślałam
            • the-only_bambulek Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 12:11
              > Zatm zmyślasz, albo obserwowałaś młodzież ze szkoły specjalnej

              Zmyślam, mam omamy, itp! Cholera, nie kieruję się kłamstwem w życiu, i nie nudzi mi się w domu.
      • amonette Dokładnie, kit, i to słabiutki n/t 03.07.12, 12:50
    • violon-czela Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 17:04
      co ty, nowoczesna matka będzie chwalić córę, że wie co robić jakby coś. Zabawa na czasie - nowoczesna świadoma..
    • edelstein podpucha 03.07.12, 19:34
      Bambulek jest znana ze swoich antyarborcyjnych zapedow,a ze o aborcji dawno nie bylo to... .
      W jedyne w co moge uwierzyc to w to,ze dziewczyny rozmawialy na temat aborcji co wieku lat 14 dziwne nie jest i tak wlasciwie to to najlepsze rozwiazanie w tym wieku.

      Taaaaaaaaa.... hardy i twardy... i nigdy nie zmanipulowany... uh Nam facetom zawsze się wydaje że mamy we wszystkim ostatnie z Tylko najczęściej brzmi ono :"tak kochanie“ by Adellante
      • the-only_bambulek Re: podpucha 04.07.12, 12:05
        Wbrew pozorom, nie jestem aż takim ciemnogrodem, jak sądzisz. Tak, mam antyaborcyjne zapędy, nie wstydzę się tego, ale co w tym złego? Nie toleruję przemocy, a aborcja jest przemocą, bez względu jak sobie to tam nazwiesz. Ja po twoich wypowiedziach stwierdziłam, że na pewno byłaś prostytutką. Rozbawił mnie twój post o ciąży, i bardzo szybkim poronieniu( prawdopodobnie sztucznie wywołanym).

        Może moje życie tak zweryfikowało moje poglądy, byłam adoptowana, jako małe dziecko, cieszę się, że żyję, że nie usunęła, że mnie zostawiła i dała szansę na inne życie. Matka, którą poznałam, jako nastolatka, do dzisiaj nie wie, kto jest naszym ojcem, patologia jakich mało.Może i aborcja we wielu przypadkach byłaby lepszym rozwiązaniem, ale to nie jedyne rozwiązanie.
        • edelstein Re: podpucha 04.07.12, 15:00
          Wzruszyla mnie twoja historia,a argumenty typu “poronienie sztucznie wywolane“rozbawily do lez.Nawet jakbym usunela to mam do tego prawo to raz.Dwa,to nie prostytutki usuwaja najczesciej tylko nastolatki i mezatki wielorodki.Gdzies nawet byl o tym raport.
    • wespuczi Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 20:17
      a co cie tak dziwi conajmniej kilkanascie ostatnich lat media co kilka dni nadaja o aborcji, myslisz ze dla dzieci - to jest puste slowo one rozumieja co to znaczy, i nie to nie jest moim zdaniem dramat w stylu ach ta dzisiejsza mlodziez, tylko dramat ach nasza kochana konserwatywno - katolicka antyaborcyjna polska.
      sorry ja mialam nie wiecej niz 15 lat jak byly rozmowy o abrocji na religii, czy te chore filmy,
      ksiadz do nas - a co byscie zrobili jakbyscie mieli trojke dzieci i zaszli w niechciana ciaze - to byly problem do rozwazenia na lekcji religii w wieku gora 16-tu lat!
      • edelstein Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 20:33
        No tak “niemy krzyk“jako podstawa na religii,chce sie powiedziec “pamietamy“.Mnie wywalila katechetka z klasy za brak potepienia dla aborcji,a za teksty,ze seks jest dla ludzi i mozna przed slubem musialam kleczec przed krzyzem na srodku klasy.To byly czasytongue_out
        Oburzenie jest tylko wtedy gdy aborcje ktos uwaza za dobre wyjscie.Gdyby te nastolatki rozpaczaly jakie to straszne to post bambulka bylby pochlebny,jaka ta mlodziez uwrazliwiona itd.
        • gryzelda71 Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:13
          Jak czytam twoje wspominki ze szkoły to musisz mieć z 50 lat.
          • edelstein Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:19
            Bylam w szkole z tradycjami gdzie nauczyciele pracowali poki smierc do drzwi nie zapukalawinkMoi koledzy musieli na grochu kleczec i krzyzem lezec za pewne wybrykiwink Wspominam cieplo szkolne czasybig_grin
            • gryzelda71 Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:28
              Serio takie z was pierdoły były?smile
              • andaba Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:36
                Temat zabawy dość szokujacy. Co do odgrywania ról - moje często się bawią - jedno jest reżyserem i operatorem kamery, drugie dźwiękowcem, reszta aktorami. Pewnie, ża głownie bawia się najmłodsze 4-12 lat, ale i starsi sie czasem dołączają.

                I bawią sie też w mojej obecności, z czego nieraz mam niezły ubaw.
              • edelstein Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:38
                Wolelismy kleczec niz dostac baty od rodzicow,raz za wybryki,dwa za nieposluchanie nauczycielatongue_out ale za to plazem puszczano wagary o ile uciekala na raz cala klasa i zabawy kwasem maslowymwink Lubilam swoja szkole,z tego co wiem woele sie nie zmienilowink
                • gryzelda71 Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:43
                  Serio?Nadal leżą krzyżem i na grochy klęczą?
                  • edelstein Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:54
                    Nie wiem,juz dawno tam nie bylam.Z opowiadan znajomych wnioskuje,ze dalej jest po staremu.Koope lat,moze jakis zjazd bedzie to zdam relacje livewink
                    • mysia125 Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 22:30
                      pytanie techniczne - bo zawsze mnie to intrygowalo, a nie mialam kogo spytac: jak sie kleczy na grochu? tzn czy ten groch sie nie wyturlowywuje spod kolan kleczacego? czy groch do kleczenia sie moze sypie w jakas ograniczona przestrzen?
                      • edelstein Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 04.07.12, 10:47
                        Ch...owo sie kleczy i potem trzeba zbierac,wystarcza dwie,trzy kulki by dac w kosc.Do dzis sie zastanawiam czy moja n-lka nosila go caly czas w torebce,bo zajecia odbywaly sie w roznych klasach.
    • ladyjm Re: Zabawa w usuwanie ciąży. 03.07.12, 21:47
      omg sad ale skoro to gimnazjalisci sie w to "bawili" to pweie cie podpuszczali. gimnazjalisci juz sie "nie bawia" tylko siedza w necia lbo zajmuja sie bardziej "dorosłymi" rzeczami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka