mamka290 09.07.12, 10:03 Witam. Czy uważacie że podgrzewanie serkow i jogurtów bez względu na porę roku dla 6 latki to normalne? Rozgniatanie widelcem zupy i karmienie owej 6 latki to normalne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gazeta_mi_placi Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:04 Twoje dziecko jest tak karmione? A jeśli nie Twoje co Cię obchodzą inni? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:04 Podgrzewanie serkow i jogurtow ogolnie uwazam za nienormalne. Odpowiedz Link Zgłoś
mona_mayfair Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:05 Nie, jeśli jest to w pełni zdrowa i "normalna" sześciolatka, bez zaburzeń jedzeniowych itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia tak 09.07.12, 10:06 ja na ten przyklad mam sporo wiecej niz 6 lat i zawsze podgrzewam sobie serki i rozgniatam zupe widelcem Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:09 podgrzewanie nabialu to zbrodnia z definicji i wiek nie ma tu nic do rzeczy a rozgniatania widelcem plynu nie kumam ze niby jak ? no chyba ze chodzi o rozgniatanie calych warzyw plywajacych w zupie ale to przeciez lepiej zmiksowac blenderem Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:16 Co tam serków, moja teściowa sobie szampana podgrzewa. W garnuszku, na piecu. I i tak wypija połowę, bo za mocne. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:19 lol a co sie dzieje z babelkami ? zachowuja sie jakies w podgrzanym? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:22 Wątpie, ale bąbelki tez na gardło szkodzą, więc precz z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
fasol-inka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 11:22 ja znam laskę (dorosła, 30 lat), która podgrzewa wszystko, łącznie z batonikami czekoladowymi i wafelkami... tak, ma poważne zaburzenia odporności moim zdaniem... i faktycznie jak zje coś w temperaturze pokojowej, momentalnie jest chora no ale skądś się to wzięło... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:24 Eeee tam, znam kilka osób, nad którymi mamunie tak skakały i żadna nie jest kaleką życiową... Mojemu kuzynowi mama, babcia i ciocia kroiły mięso na talerzu i gotowały w odzielnym garnkach ("dzieci nie mogą jeść mocno przyprawionego") aż do wyprowadzki na studia Jest normalnym facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:28 No dobra, szukam przykładów, bo sama od kilku dni podgrzewam serki Ale mój czterolatek ma ospę z wirusowym zapaleniem gardła i oskrzeli i je wyłącznie serki. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:40 Na samą myśl o czymś takim mnie zemdliło. Zupę to jeszcze pojmę,nie każdy lubi gotowane warzywa, ale jak można grzać serek/ jogurt? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia a sernik na ciepło zjesz? 09.07.12, 10:43 ja przez 17 lat nie moglam pojac jak mozna jesc skisle mleko (jogurt) ale roznie ludzie mają Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: a sernik na ciepło zjesz? 09.07.12, 10:48 Sernik na ciepło? A w życiu, nawet się nie spotkałam z czymś takim. Tylko widziałam szarlotkę na ciepło ale to mi nawet pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: a sernik na ciepło zjesz? 09.07.12, 10:54 Sernik na ciepło???? Od sernika na ciepło dostaje się skrętu kiszek i umiera równocześnie błyskawicznie i po długich męczarniach (teoria mojej babci i jej siostry, tej krojącej mięso kuzynowi). Za to po wypiciu zimnego mleka dostaje się zapalenia gardła, płuc, żołądka i pęcherza (autorstwo teorii j/w). Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: a sernik na ciepło zjesz? 09.07.12, 14:34 > Sernik na ciepło???? Od sernika na ciepło dostaje się skrętu kiszek i umiera ró > wnocześnie błyskawicznie i po długich męczarniach tak sie dzieciom mowi zeby nie wyzarly ciasta zanim goscie przyjda Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: a sernik na ciepło zjesz? 12.07.12, 21:32 nam tak mowili jak rzucalismy sie na gorące domowe pączki Odpowiedz Link Zgłoś
antychreza Re: a sernik na ciepło zjesz? 09.07.12, 12:33 Rodzice koleżanki poczęstowali mnie takim sernikiem na ciepło, świeżo upieczonym. Zjadłam, bom dobrze wychowana. Zbrodnia na serniku. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:48 Nie grzać, tylko podgrzewać, żeby nie było lodowate po wyjęciu z lodówki. Ja podgrzewam 15 sekund w mikrofali, bo zazwyczaj ani ja ani dziecko nie mamy czasu i ochoty czekać 15-30 minut zanim serek samoistnie się nagrzeje. Może podgrzewanie nabiału to zbrodnia, ale nikt nie jest doskonały Znam przypadek 7-latka, który nic nie zje, jeśli babcia nie pokroi za niego i go nie nakarmi. Takie zachowanie uważam już za robienie z dzieciaka pierdoły, bo babcia nie zawsze będzie pod ręką by podać obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 10:49 Ja tam nie wiem, u mnie serek musi być schłodzony i już. Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 11:17 lauren6 napisała: > dgrzewam 15 sekund w mikrofali, bo zazwyczaj ani ja ani dziecko nie mamy czasu > i ochoty czekać 15-30 minut zanim serek samoistnie się nagrzeje. ale PO CO ma się nagrzewać? Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 11:23 Moja mama ma fisia na punkcie zimnych napojów - z dzieciństwa pamiętam butelki oranżady poukładane na kaloryferze, żebyśmy z bratem przypadkiem nie zeszli po wypiciu "lodowatego" - a wiec zakładam, ze gdyby 30 lat temu serki i jogurty były dostępne, również by nam je podgrzewała Wytłumaczenie: bo JA bardzo nie lubię nic zimnego łykać i ZAWSZE potem boli mnie gardło. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 11:40 ´Ze ja boli, to nie znaczy, ze Was tez . Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 12:24 Ale ja tak mam, że jak zjem lub wypiję coś prosto z lodówki to czeka mnie ból gardła i ewentualne przeziębienie. Lodów nie jem wcale, zimnych napojów prosto z lodówki też nie pijam. Na własnym dziecku nie zamierzam eksperymentować, czy odziedziczyło po matce wrażliwe gardło. Wolę podgrzać jedzenie prosto z lodówki, niż później wydawać pieniądze na leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 14:37 W tym momencie załamałam ręce. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 15:51 auren6 napisała: > Ale ja tak mam, że jak zjem lub wypiję coś prosto z lodówki to czeka mnie ból g > ardła i ewentualne przeziębienie. Lodów nie jem wcale, zimnych napojów prosto z > lodówki też nie pijam. A zastanawiałaś się, co jest przyczyną, a co skutkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:39 Chyba powinnaś popracować nad odpornością organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka001988 Re: Podgrzewanie serków 12.07.12, 17:45 Lodów nie jem wcale, zimnych napojów prosto z > lodówki też nie pijam. Na własnym dziecku nie zamierzam eksperymentować, czy o > dziedziczyło po matce wrażliwe gardło. OJP to sie nazywa przekładanie traum z pokolenia na pokolenie... Twoje dziecko możliwe że też nigdy nie będzie mogło jeść lodów jak spróbuje je raz po 18tsce i zachoruje poprzez szokowe sprawdzanie gardła... Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Podgrzewanie serków 12.07.12, 19:35 ale to masz tak, bo mamunia ci to zgotowala... teraz ty sama szkodzisz wlasnemu dziecku i fundujesz mu wrazliwe gardlo. Odpowiedz Link Zgłoś
gwen_s Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 12:20 ja też tego nie rozumiem, jak można PODGRZAĆ serek, jogurt cokolwiek. Dla mnie zimny smakuje najlepiej, szwagierka moja zawsze kładła na kaloryferze by zrobił się ciepły a dzieciak piszczał, ze chce już a nie czekać.... mój od zawsze dostaje prosto z lodówki i żyje Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 11:27 nawet dla niemowląt podgrzewanie serków i jogurtów jest nienormalne. Jeśli chodzi o rozgniatanie zup widelcem, to jest to zrozumiałe tylko w przypadku niemowlaka. Odpowiedz Link Zgłoś
atowlasnieja Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 11:32 chciałam cię zapytać czy ty czasem nie znasz mojej mamy która uważa za stosowne kroić kromeczki na jeden gryz dzieciakowi z końca przedszkola. Chociaż może to wynikać z faktu, że traktuje moją córkę adekwatnie do rozwoju mowy (w tej materii córa mi mocno kuleje) Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 11:34 nie. Ale być może ta 6 latka jest jakaś chorowita? Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 14:38 Ale że można zachorować od serka z lodówki? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 11:42 niektore widywane przez mnie przedszkolaki maja tak zezarte przez prochnice zeby ze nie sa w stanie normalnie jesc wowczas nie dziwiloby mnie rozdrabnianie jedzenia dzieci musza gryzc i zuc jesli brzydko mowia to musza podwojnie Odpowiedz Link Zgłoś
antychreza Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 12:30 Moja babcia w czasach kiedy jeszcze podawała coś gościom, w upalny dzień potrafiła podgrzać mi sok pomarańczowy, bo jak się zimnego napiję, to zapalenia gardła dostanę. Raczyła mnie tym soczkiem nawet jak byłam już na studiach... Podgrzewanie nabiału i karmienie tak dużego dziecka uważam za wysoce nienormalne i szkodliwe. Chodzą potem takie ofiary, zachowują się jakby im rączki sparaliżowało i zdziwienie, że samo się nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 14:41 Ja bym babcię raz dwa uleczyła, po prostu bym tego do ust nie wzięła, ewentualnie bym zwymiotowała spektakularnie. Tfu, na samą myśl o ciepłym soku czy serku mnie trzęsie. Odpowiedz Link Zgłoś
antychreza Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 15:03 Na babcię takie metody nie działały. Robiła tak jak jej się uwidziało i już. A ja nie chciałam robić jej przykrości, to piłam i zjadałam te paskudztwa co serwowała. A zapach podgrzanego soku pomarańczowego miażdży Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 12:31 nie ale moja teściowa namiętnie je podgrzewa, albo chociaż wyjmie z lodówki na godzinę przed podaniem ja tam tego nie kumam, ale ok, nie będę wojować o pierdołę mojego prawie 6 latka niestety muszę karmić ale to zupełnie osobna historia.... Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 12:33 podgrzewanie serków??????????????????//// a to w ogóle można podgrzewać serki? technologicznie nic sie z nimi nie dzieje?? jeszcze niedawno powiedziałabym ze to skandal 6latek karmiony ale mój 4letni niejadek własnie 3 dzien jest na kakale rano i nienakarmiony nie zje nic kolejne 3 dni To głównie moja wina i pewnie mozna by to było zmienic wkładajac sporo zachodu na którego ja obecnie nie mam siły psychicznej. Wiec obecnie mysle ze szkoda mi mamy tego dziecka bo ciezko z takim niesamodzielnym dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 12:37 A mnie nic nie dziwi mam kolezanke która podgrzewa wode do letniej temperatury bo uważa że w pokojowej jest za zimna)) aby dać ja dzieciom bo zejdą na angine lub inne choroby) Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 13:59 he, he - a ja jak wyjmuje serek/jogurt z lodowki to nie jem go od razu (i moje dzieci tez nie), tylko troche czekamy. A jak chcemy zjesc to odrobine podgrzewam (dzieciom ,sobie nie ). Nie do momentu az stanie sie cieply tylko do momentu az przestanie byc zimny. Moze to i dziwne, ale moze wlasnie dlatego nie mielismy nigdy anginy??? wiem, wiem - zaraz pojawi sie masa osob, ktore pomimo jedzenia lodow zima na dworze i zimnych jogurtow i serkow tez nie mialy wode pijemy taka w temperatzurze pokojowej, choc na przyklad zima lekko podgrzewam. i teraz sypcie na mnie gromy Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 14:44 A co ma angina wspólnego z jedzeniem zimnego? Chyba tylko to, że przy anginie często zalecają lekarze lody, żeby złagodzić objawy. U mnie cała rodzina ma hartowane gardła, modę zaczełam ja, jak wróciłam lata temu z wakacji w USA i obwieściłam coś niesamowitego: po wypiciu wody z lodem się nie umiera, ba, można wszystkie napoje trzymać w lodówce i wypijać niezwłocznie po wyjęciu, nawet dzieci od tego nie chorują. Chorowanie na gardziołko mineło nam szybko, potem zahartowałam męża z rodziny cięzko chorej na gardła, nawet kilka lat temu przekonałam jego 75-letnią babcię, która wcześniej nigdy w życiu nie wypiła niczego chłodnego. A swoją drogą, prześmieszne było, jak zamieszkały razem 3 Polki i 3 Amerykanki. Zrobiłysmy wspólne zakupy, a potem ze zgrozą się obserwowałyśmy - my, że one zejdą na gardło, bo wpakowały wszystkie napoje do lodówki i jeszcze lód do szklanek dokładają, one - że bakterie z soku czy mleka zostawionego przez kilka godzin w temperaturze pokojowej zjedzą nas żywcem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 16:22 no popatrz to w hameryce uczą TAKICH RZECZY? U nas w Polszy jesteśmy tak zacofani, że nie wiemy, iż picie zimnego w upał nie zabija Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 16:24 Serio, znasz wielu Polaków, którzy dwulatkowi do posiłku podadzą szklankę mleka wprost z lodówki? Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 16:51 owszem, znam. Może nie "do posiłku", bo Polacy których znam do posiłku popijają inne napoje. Ale mleko prosto z lodówki? Moja matka trzem swoim córkom dawała. Moje dwie siostry dają swoim dzieciom i ja również moja teściowa też jakoś w tym temacie nadwrażliwa nie jest. No może się troszkę buntuje, kiedy na wsi chce dać tmej trzylatce wody prosto ze studni Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 16:57 W Polsce to się aż do przedszkola mm podaje, nie wiesz? Na przegotowanej dwukrotnie mineralce Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:07 To by się zgadzało z moimi ostatnimi obserwacjami, Truscaveczko Mam tylko jedną kolezankę, która podaje dzieciom picie z lodówki. Ja sama musiałam mocno się przemóc, ale w końcu zaczęłam dawać małemu zimne picie, jak pomiędzy rokiem a drugimi urodzinami bez przerwy łapał infekcje gardła - postanowiłam go hartować. Chyba się sprawdza. Moim zdaniem tak jak w USA mają lęki związane z bakteriami, tak w Polsce panuje powszechny strach przed zimnymi napojami (wyjątek ino dla zimnego alkoholu, ale pewnie on dezynfekuje i infekcji ma po nim nie być). Przynajmniej tak obserwuję w otoczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:41 zmień otoczenie, to zmienisz zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:55 No to mam ematkę, tu wszyscy bezczapkowi i zimne mleko podają. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:00 mary_lu napisała: > Serio, znasz wielu Polaków, którzy dwulatkowi do posiłku podadzą szklankę mleka > wprost z lodówki? Znam,siebie I moje dziecko nadal żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:09 Ematki się nie liczą, wiadomo, że ematka nijak się nie przekłada na populację Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:18 No ja znam, siebie na ten przykład. A mojej czteromiesięcznej niemowlaczce (specjalnie tak napisałam) dawałam soczek jabłkowy w temperaturze pokojowej. I kurna, na wszystko wtedy chorowała tylko nie na gardło i przeziębienia. Anginy zaczęły się w przedszkolu, skończyły po wycięciu czego trzeba z gardła. W tym momencie mam pięciolatkę nie chorującą, jedzącą lody na mrozie. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:10 No popatrz. Czytajac ten watek mozna dosjc do innych wnioskow. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 23:39 > wiem, wiem - zaraz pojawi sie masa osob, ktore pomimo jedzenia lodow zima na dw > orze Zawsze mi się wydawało, że większe ryzyko wystąpienia ewentualnych kłopotów z jedzeniem lodów jest latem, a nie zimą... Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Podgrzewanie serków 12.07.12, 19:39 angina to sie bierze z bakterii, a nie z zimnego... Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Podgrzewanie serków 12.07.12, 20:15 dzoaann napisała: > angina to sie bierze z bakterii, a nie z zimnego... Ale odporność na te bakterie może siąść w przypadku nagłej zmiany temperatury. Odpowiedz Link Zgłoś
pibelle Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 14:39 Podgrzewam czasami sobie, czasami dzieciom produkty z lodówki, gdy w indywidualnym odbiorze okazują się za zimne. To zależy od stanu gardła, czy nie przemarzłam akurat i lodowaty jogurt mnie wzdryga i takie tam. Dzieci same mówią czy zimne w sam raz, czy za zimne. Pora roku nie ma nic do rzeczy. 6-latek powinien od dawna samodzielnie jeść, to oczywiste, jeśli jest pełnosprawny. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 16:08 Do podgrzewających: lody też podgrzewacie? w micro albo czekacie aż osiągnął temperaturę otoczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 16:12 To nie wiesz, że lody je się tylko w upał, jak juz same się rozpuszczają, a w dodatku każdy "liz" trzyma się długo na języku, żeby do gardła nie wpadało zimne? Własnie dzięki forum odkryłam, że moje dziecko ma chorobę bostońską, nie ospę. I już wszystko jasne z tym bólem paszczy i odmawianiem jedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 16:36 Dacie wiare, ze ja w ogole nie wiedzialam o co chodzi w tym watku, dopoki nie przeczytalam? Dla mnie kosmos Pije i jem rzeczy wyciagniete z lodowki i jakos nigdy nie mialam problemow z gardlem. W ogole nie czaje jaki jest zwiazek miedzy zimnym napojem, a bolem gardla. Wytlumaczy ktos? Lody jem w srodku zimy, pije zimne napoje z lodem i nie ma w moim slowniku czegos takiego jak "za zimne". Za gorace, to tak, ale za zimne? Oczywiscie mowie o napojach, serkach, jogurtach itp. a nie o np. zupie. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:01 Mnie lekarz na wirusowe zapalenie gardla i angine nakazal ssanie kostek lodu, albo lody wodne. Dziecku dawalam zmrozony gryzak z zamrazarki jak zabkowal i ulge mu przynosilo. Moje dziecko niczego w temperaturze pokojowo-letniej nie wypije, musi byc z lodowki albo z lodem. Wszystko: mleko, soki, woda. W przedszkolu i szkolnej stolowce tez tak maja podawane. Moja mama ma jeszcze odruch kolankowy jak on wyjmuje mleko z lodowki, nalewa i wypija, bo bratanek mial podgrzewane wszystko do 16 roku zycia i niezliczone anginy zaliczal. moje dziecko ani anginy, ani zapalenia gardla nigdy nie mialo. Ja sie przestawilam i woda musi byc zimna, soki tez. Gorace to jadam zupy, herbate i kawe. Cieply serek i jogurt mi nie wchodzi. Z drugiej strony w cieplych krajach nie pija sie z lodem, bo uczucie chlodzenia jest zludne. Roznica temp sprawia, ze wiecej energii i ciepla organizm wytwarza zeby te zimne ogrzac. W Indiach podczas tropikalnych upalow pija .... goraca herbate. I znowu off top mi wyszedl Odpowiedz Link Zgłoś
mamka290 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:11 Nie chodzi tu o mnie tylko o moją koleżankę,ona w taki sposób karmi swoje dzieci, co nie chroni ich wcale przed chorobami bo systematycznie raz w miesiącu biorą antybiotyk(na katar również). Dla mnie niestety też nie jest to normalne, próbuję jej tłumaczyć że robi im krzywdę ale ona nie słucha. Lody jedzą raz , dwa razy w miesiącu i oczywiście muszą być rozpuszczone. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:14 Mysle, ze Twoja siostra cierpi na jakas nerwice chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:22 w rozpusczonych lodach gronkowiec sie hoduje. Daj jej "Lesia" do poczytania Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:51 >Lody jedzą raz , dwa razy w miesiącu i oczywiście muszą być rozpuszczone. z chodnika musza zlizywac czy jak ? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Podgrzewanie serków 13.07.12, 10:11 d.o.s.i.a napisała: > Dacie wiare, ze ja w ogole nie wiedzialam o co chodzi w tym watku, dopoki nie p > rzeczytalam? > Dla mnie kosmos Pije i jem rzeczy wyciagniete z lodowki i jakos nigdy nie mi > alam problemow z gardlem. W ogole nie czaje jaki jest zwiazek miedzy zimnym nap > ojem, a bolem gardla. Wytlumaczy ktos? Lody jem w srodku zimy, pije zimne napoj > e z lodem i nie ma w moim slowniku czegos takiego jak "za zimne". Za gorace, to > tak, ale za zimne? Ja podobnie. Zawsze jem serki czy jogurty prosto z lodówki, sok wyciągam z lodówki i po prostu piję, dzieci dokładnie tak samo. Nawet mam teorię, że dzięki temu i nienoszeniu czapek są zdrowe - chorują naprawdę rzadko, taka moja teoria, jak jest naprawdę, nie wiem, ale jakieś odporne zawsze były. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:32 Moja mama zalewala platki kukurydzine cieplym mlekiem. Powstawala tak wstretna breja. Ja swoim dzieciom(i sobie) platki zalewam mlekiem prosto z lodowki. Niemowlakowi podaje wode, soki, jogurty, owoce prosto z lodowki i zyje i ma sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 17:37 Nanuk, ale na tej okropnej emigracji inaczej nie mozna, bez zamykania dziecka w domu i domowej edukacji, bo gdzie sie nie ruszysz to wszystko jest z lodem, albo z lodowki, albo oblozone lodem. Musialabys z termosikiem wszedzie posylac i ciekawe jakby dziecko dlugo wytrzymalo spojrzenia i komentarze. Tak, ze my jestesmy srodowiskowo obciazone, chociaz ja z wrodzonego lenistwa pewnie wszedzie by m tak robila. Moja mama raz zrobila dziecku gorace kakalko, on to poszedl i wlozyl do lodowki do ochlodzenia. Ja nie wiem, ale ja cieple kakao lubie, on niczego cieplego nie wypije. I cieple jest definiowane jako temp. letnia , a cieple to juz jest "za gorace" Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 18:00 Tez lubie cieple kakao i owsianke ciepla musze miec. Mojemu synowi raczej nie przeszkadza, jesli sok czy woda ma pokojowa temperature. Herbate lubi pic goraca.Za to ja soki musze miec zimne, kawe goraca. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 18:08 Odpowiadając na post założycielski- nie, to nie jest normalne. To upupianie dziecka. Sześciolatek powinien jeść nożem i widelcem i jeść nabiał z lodówki. Nie mówię tu o bardzo rzadkich zespołach upośledzenia odporności, bo to są przypadki jeden na sto tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 18:26 >Sześciolatek powinien jeść nożem i widelcem zupe ? Odpowiedz Link Zgłoś
beti222 Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 21:24 Podgrzane serki ? To nawet moja mega ciepłolubna teściowa nie zna chyba tej metody W życiu bym czegoś takiego nie zjadła. Moja teściowa (tak w ogóle super babka) na widok zimnego napoju (prosto z lodówki) z lodem dostaje dreszczy, a ja odwrotnie, napoje w temperaturze pokojowej są dla mnie nie do wypicia U teściów nawet teraz, w te upały, woda i soki stoją na szafce, a nie w lodówce. Teraz jak idziemy do teściów, to po drodze kupujemy duży napój z lodówki, żebyśmy mieli się czego napić, bo woda w temperaturze pokojowej i to teraz, totalnie mi nie wchodzi, mąż tez zdecydowanie woli schłodzoną Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 21:49 Podgrzewanie danonkow widzialam raz,na wakacjach w Pl.Syn dostawal zimne gryzaki jak tylko zeby zaczely mu sie wyrzynac,potem bylo tylko gorzej,wszystko z lodowki,a jak ze sklepu przynioslo i nie zdazylo sie ochlodzic to z masa lodu.Obojetnie jaka pora roku,lody sie je zawsze.A w lato gdy temp.powyzej 20 nie uzywamy cieplej wody podczas prysznica nawet.Tacy dziwni jestesmy.Tak na marginesie ja nie wiem co to angina syn tez nie. Z zup tolerujemy tylko zupy kremy na zimno.Jedynym napojem pitym na goraco jest herbata. Roztopione lody toleruje w ksiazce Chmielewskiej,Lesio koffam cie Aaa przypomnialo mi sie,za mlodu pilam cieple mleko prosto z wymion krowy lub tuz po wydojeniu. To co tu opisujecie to abstrakcja dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Podgrzewanie serków 10.07.12, 08:40 nanuk24 napisała: > Moja mama zalewala platki kukurydzine cieplym mlekiem. Powstawala tak wstretna > breja. Jak jest na świeżo zasypane to nie ma brei. Ja nie lubię mleka zimnego ani jogurtów czy serków. Nie żeby to podgrzewac ale wole w temperaturze pokojowej. Lody i napoje moga być z lodówki, mleko, serki, jogurty no way Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ja zawsze zalewam ciepłym 13.07.12, 17:29 dziecku zalewam zimnym bo ma jakas traume i lubi wszystko zimne, obiad zawsze czeka az wystygnie prawie całkiem i rzadna breja sie nie robi tylko tak fajnie płatki miekną i fakture dalej mają, zwlaszcza te na wierzchu. od zimnych mnie odrzuca Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Podgrzewanie serków 15.07.12, 15:37 O, a ja akurat lubię płatki śniadaniowe z gorącym mlekiem. Z zimnym mi nie smakują. Za to samo mleko (do picia) musi być z lodówki. Serki i jogurty prosto z lodówki, zostawiałam do ogrzania tylko dawno temu, kiedy mi lodówka szwankowała i serki wychodziły z niej zamrożone na kość. Jednak serek w postaci kryształków lodu jest nieco dziwny Odpowiedz Link Zgłoś
michmo Re: Podgrzewanie serków 09.07.12, 23:31 Podgrzewanie serków to pikuś w wykonaniu braztowej mojego M. Był upał my z M przywieźliśmy lody dla dzieci. Dzieci jedzą. Na to ich mama "dziewczynki napijcie się teraz gorącej herbatki aby zagrzać brzuszki" A tak wogóle to było pierwszy raz jak jadły normalnie lody, zazwyczaj jadły papkę z rozpuszczonego loda. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.vanilla Re: Podgrzewanie serków 10.07.12, 07:30 Podgrzewanie serkow i jogurtow nawet dla niemowlaka nie jest normalne. Fuuuj! Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Podgrzewanie serków 12.07.12, 16:39 a dlaczego się tym interesujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Podgrzewanie serków 12.07.12, 17:24 hm?ktoś tak robi,ale wiadomo że nie ty...więc szukasz poparcia na forum,że ktos jest przewrażliwiony i 6latce podgrzewa jogurty i rozdrabnia zupe widelcem.A patrzyłaś na swój talerz???!ostatnio.Może warto? Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka001988 Re: Podgrzewanie serków 12.07.12, 17:41 Podgrzany serek...bleee... ale moja babcia ma takie dziwne zapędy z "nie jedz zimnego z lodówki", może dlatego że sama wiecznie choruje na anginy, regularnie co wakacje, podejrzewam że zabieg na migdałkach pomógłby. Nigdy mi nie podgrzewano serków, siostrze też nie (starsza jestem trochę, to pamiętam metody wychowawcze mamy), ale znam osoby które w dzieciństwie miały zakaz jedzenia lodów - konsumowały u mnie owe w wielkiej konspiracji. Jako coś od czego umiera się na zapalenie płuc Ogólnie to na ematce dziwnych rzeczy się dowiaduję Odpowiedz Link Zgłoś
1borgia Re: Podgrzewanie serków 12.07.12, 19:37 a ja bardzo lubie: halloumi. polecam! borgia Odpowiedz Link Zgłoś