Dodaj do ulubionych

waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...?

23.07.12, 16:34
że Katarzyna W. jest kozłem ofiarnym?
w sensie, że to Bartek śwignął tym dzieckiem (wiem, nie wygląda... ), ona go broniła, albo się bała powiedzieć prawdy (może lał ją i dziecko po równo - tak, wiem, nie wygląda).
teście załatwili Rutkowskiego i adwokatów (lub po prostu mocnych prawników).

ona uciekła, bo nie mogła znieść tej nagonki, tego zaszczucia, rozpoczęła swoje życie, a i tak "to" ją dopadło.

wszelkie podejrzenia padły na nią, bo przecież rura, bo kobieta, bo matka....
bo Bartuś taki biedny, bo teściowa wiedziała od początku, że ona zabiła....

i teraz cokolwiek by Kasia nie powiedziała, to będzie, że próbuje się mścić na Bartku i że nie cofnie się przed niczym....

bo szczerze mówiąc, jakoś trudno mi uwierzyć w tę niewinność Bartusia...

Jak ktoś jest winny, to oboje.
Obserwuj wątek
    • saphire-2 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 16:41
      Pewnie że tak
      oboje są winni
      a nawet myślę, że tylko on
    • bloopsar Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 16:41
      > bo szczerze mówiąc, jakoś trudno mi uwierzyć w tę niewinność Bartusia...
      >
      > Jak ktoś jest winny, to oboje.

      Jeśli wyposażyłaś się już w widły i pochodnię, to co cię powstrzymuje? A, tak, on wyjechał. Rutkowski wie dokąd, podpytaj big_grin
    • anorektycznazdzira Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 16:49
      Myślałamsmile
      Jak najbardziej. Choć oczywiście "nie wygląda".
      Co do krystalicznej niewinności ukrzywdzonego przez harpię Bartusia to mam stosunek dalece sceptyczny.
    • muza24 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 16:57

    • antyideal Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 16:58
      Mysle, ze dzieckiem rzuciła ona, moze podczas klotni,
      a Bartus z jej bratem ukryli ciało.
      Albo sama to zrobila i zadzwonila do brata i ojca,
      ze jej wypadlo i oni ukryli.
      To by tlumaczylo niechęc jej rodziny do pokazywania
      sie w mediach.
      Jeszcze ewentualnie jej tatus - pijak i awanturnik
      mogl rzucic małą, a ona teraz go kryje.
      Bartusia rzucajacego dzieckiem i tlukącego Katarzyne
      jakos nie widze...
      • saphire-2 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 17:43

        antyideal napisała:

        > Jeszcze ewentualnie jej tatus - pijak i awanturnik
        > mogl rzucic małą, a ona teraz go kryje.

        podobno tak było
        zobaczcie:lidia sepska
    • rosabell Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 17:00
      nie sadze...niby dlaczego mialaby go kryc, a nie ratowac wlasna dupe?
      • majenkir Re: 24.07.12, 16:14
        rosabell napisała:
        > nie sadze...niby dlaczego mialaby go kryc, a nie ratowac wlasna dupe?


        Bo baby glupie sa tongue_out
    • vesper_lynd_1 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 17:01

      Nie.
      Nie jest kozłem ofiarnym i nigdy tak o niej nie myślałam. Myślę, że jest sprytną manipulatorką z zaburzoną osobowością.

      Ale...nie rzucam kamieniem i linczowac jej nie zamierzam.

      Temu co piszesz, według mnie przeczą nastepujące fakty- gdyby Waśniewski maczał w tym palce, głupotą wielką, z jego strony byłoby to obecne pranie brudów- to, że go upokorzyła, że chce rozwodu itp. Bo przecież Katarzyna zna prawdę i w każdej chwili może zacząć mówić...czy ryzykowałby, gdyby był winny? W tej chwili wszystkie karty w ręku ma Katarzyna- może go oczernić lub wybielić, wszystko zależy od niej.

      Mnie zastanowiło coś innego- Rutkowski twierdzi, że Bartłomiej poczuł sie upokorzony przez żonę, bo ta "tyłek" pokazywała obcym facetom a zabicie dziecka by jej "wybaczył"...czy tylko ja widze tutaj samcze porozumienie? Wybaczyłby śmierć dziecka a tego, że jakoś na chleb zarabiać musiała - nie? Faceci...
      • anyx27 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 17:32
        www.pudelek.pl/artykul/41852/rodzina_bartka_boi_sie_ze_wasniewska_go_pograzy/
      • dziennik-niecodziennik Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 20:47
        a mnie tez to zastanowiło. nie, nie zastanowiło - wstrząsnęło mną. wybaczy jej śmierc dziecka (pal sześc gdyby istotnie w wypadku, wtedy i wybaczac nie ma co, ale wyglada na to ze jednak wypadek to nie był), a rozwodzi się bo tańczyła na rurze i nazwała go maminsynkiem?? jaka tu jest hierarchia wartosci, co tu sie liczy do cholery?...
        • vesper_lynd_1 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 22:05


          ..mnie ciekawi, czy to wersja Waśniewskiego czy Rutkowskiego?wink
          • dziennik-niecodziennik Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 22:09
            niewazne, samo rozumowanie mnie poraza smile
    • czar_bajry Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 21:12
      Mnie przyszło...
    • yenna_m tak 23.07.12, 21:16
      dlatego jestem bardzo ciekawa ustalen sądu
    • rosabell Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 21:22
      wiec jaki interes mialaby w tym, zeby kogos kryc?
      • ulik80 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 21:55
        Może tak bardzo Go kocha? Może się boi? Może to psychopata? Hipotez może być wiele.
    • ulik80 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 21:53
      On jest bardzo dziwny dla mnie. Te jego oczy. Mam wrażenie, że teraz mówi o Katarzynie same złe rzeczy tylko po to żeby odwrócić od siebie uwagę.
    • sanrio Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 22:32
      nie przyszło. Ona już z samego wyglądu wygląda na osobę psychicznie zaburzoną. Wzdryga mnie jak na nią patrzę.
    • amy.27 Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 23:16
      katarzyna klamanie ma opanowane, byla jakas sytuacja ze powolywala sie na szkole do ktorej w rzeczywistosci nie chodzila itd. bartus to celebryta, klamca i manipulator i na bank maczali w tym palce oboje. za szybko i za latwo pogodzil sie ze smiercia dziecka i nie wiem czemu prokuratura nie dobrala mu sie do d**y. zaraz po smierci malej chcial firme zakladac a katarzyna miala mu pomagac. w ich planach na drodze stala im madzia. jak byli na fali trzymali sie razem. jak ucichlo w momencie sie zwiazek posypsl bo bez rutkowskiego i blasku fleszy musieli z efektem tej zvrodni zyc szarym zyciem i ich to przeroslo. bez zaloby, bez oswojenia sie, bez mowienia prawdy okazalo sie ze ich sila byla kruchutka. i tez uwazam ze bartus maczal swoje paluchy w tym wszystkim a strach przed zarzutami uprzedzil doniesieniem ze boi sie ze kasia zacznie go obciazac. iprzedzil to - jak kasia zezna prawde to powie ze sie msci i ze przewidzial jej ruch.
      • wioskowy_glupek Re: waśniewscy - a przyszło Wam do głowy...? 23.07.12, 23:28
        To że Bartek mógł zrobić coś Madzi, owszem przyszło mi do głowy, to że Kaśka jest ofiarą - nie...
        To ohydna manipulatorka i psychopatka...

        Nawet jeśli to nie ona zabiła dziecko to co to za matka, która widzi jak mąż morduje jej dziecko a potem go chroni ??? Któraś z was by broniła ?

        Co do rozumowania i wybaczenia śmierci dziecka a nie wybaczenia tańca na rurze to też mną to ruszyło... Ale z drugiej strony jeśli faktycznie wierzył w wypadek to można to zrozumieć.
        • panakotka jasnowidz Lidia Sepska - coś w tym jest .......... 24.07.12, 10:15
          któras rzuciła hasło Lidia Sepska - weszłam i rzuciłam okiem na jej widzenie i wobrazacie sobie ze jasnopisze o 2 uderzeniach w glowe (a pisze to w lutym)


          Dziecko żyło w momencie pochówku, bardzo słabo, ale miało szansę na przeżycie. Energia uderzenia w głowę Madzi ma w sobie dwa rodzaje. Jedno z nich jest tylko energią samego uderzenia, tak, jak przy upadku, wyślizgnięciu, drugie z nich ma dwie siły – dośrodkową i odśrodkową równocześnie. To tak, jak przy rzuceniu piłki, która się odbije. Każdy atak ma w sobie kontratak. Te energie działają razem. W zależności od tego, która z nich jest silniejsza, będzie dominowała przy ustalaniu wyniku w śledztwie. Najprawdopodobniej zostanie uznane, iż uderzenie i zmiany w czaszce są wynikiem tylko wypadnięcia dziecka z rąk matki. Drugi rodzaj uderzeń nie będzie brany pod uwagę. Nie jest on jednak wynikiem działań matki.

          Dziecko zakwiliło w momencie pochówku, więc trzeba było je uciszyć. A to już jest bestialstwo i bezwzględność. Zdenerwowało oprawcę.

          W rodzie Kasi i jej rodziców króluje zemsta i zazdrość. To motyw przewodni morderstwa. Tym samym jest ono wieloaspektowe i wielowymiarowe.

          Urodzinowy torcik Madzi ma tylko sześć i pół kawałka. Ktoś zjadł połowę siódmego. Reszta kawałków zniknęła. Madzia płacze po nocach, kogoś wkurza jej płacz. Ta ciągła bezsenność wzbudza wielką niecierpliwość. Tematem tego morderstwa jest płacz małego dziecka. Płacz, który po nocach nie daje innym spać.

          Wirusy to skrytobójcy, działają w ukryciu, za plecami innych, dlatego za plecami Kasi stoi jeszcze ktoś inny odpowiedzialny za morderstwo małej Madzi.

          • saphire-2 Re: jasnowidz Lidia Sepska - coś w tym jest ..... 24.07.12, 10:33
            Sepska pisze jak potłuczona ale moim zdaniem coś w tym jest, nie wiem czemu jakoś jej wierzę, a to czytałam już dawno, jakoś w lutym czy marcu chyba. Sama jestem ciekawa czy ma rację, że to ojciec Kaśki zabił Madzię. Zobaczymy, może Kaśka jest niewinna.
            • panakotka Re: jasnowidz Lidia Sepska - coś w tym jest ..... 24.07.12, 11:36
              > Sepska pisze jak potłuczona ale moim zdaniem coś w tym jest, nie wiem czemu jak
              > oś jej wierzę, a to czytałam już dawno, jakoś w lutym czy marcu chyba. Sama jes
              > tem ciekawa czy ma rację, że to ojciec Kaśki zabił Madzię. Zobaczymy, może Kaśk
              > a jest niewinna.

              dokładnie, ciekawe tylko czy dowiemy się prawdy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka