Dodaj do ulubionych

Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem

08.08.12, 00:02
Mam problem, niedługo wybieram się w b. daleką podróż do kraju, w którym nie ma obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach i szanse, że znajdę np. taksówkę wyposażoną w taki fotelik graniczy z cudem, a w zasadzie łatwiej wygrać 6-tkę w totka. Niestety na miejscu jestem skazana na podróż samochodem, stąd moje pytanie: czy zdarzało wam się zabierać ze sobą do samolotu nie tylko wózek, ale i fotelik samochodowy? Czy było to dla was szczególnie upierdliwe, czy w miarę do ogarnięcia? Dziecko nie jest najmniejsze, więc i fotelik sporych rozmiarów, na myśl że wiozę malucha bez fotelika nóż mi się w kieszeni otwiera, a z drugiej strony dostaję bólu głowy na myśl, że będę musiała to wszystko ze sobą targać.
Obserwuj wątek
    • elske Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 00:07
      Brałam fotelik za każdym razem kiedy leciałam do Polski.
      • makahopsa Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 00:17
        elske napisała:

        > Brałam fotelik za każdym razem kiedy leciałam do Polski.


        czyli kubełek, tak? dla maluszków? rozumiem.
        a teraz masz dzieci starsze, ale nadal powinny jednak byc w fotelikach, te większe foteliki w ogóle można zabrac? jako dodatkowy bagaż chyba. jak je zabezpieczyc, żeby w luku bagażowym nie uległy zniszczeniu? nie wyobrażam sobie tego ciągac za sobą.
        w Polsce jest nakaz jazdy w fotelikach i jak się 2-3 dni poczeka to taksówkę z fotelikiem można znaleźc (małe miasto).
        • sueellen Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 09:00
          > a teraz masz dzieci starsze, ale nadal powinny jednak byc w fotelikach, te więk
          > sze foteliki w ogóle można zabrac?


          Tak. Moja mloga ma 2,5 roku, latamy bez wozka ale z fotelikiem. NIe place dodatkowo za fotelik
    • platki_sniadaniowe Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 00:18
      no ale co, jak ktos Ci napisz zen nie bierze ze soba to ci cos da?

      chyba sama powinnaś wiedzieć jak zapewnic własnemu dziecku bezpieczeństwo
    • makahopsa Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 00:21
      jak dziecko nie najmniejsze, zostawiłabym wózek (masz chustę?), a zabrała fotelik, tylko jak takie siedzisko bezpiecznie przetransportowac - nie wiem - foteliki nie są sprzedawane w pudełkach.....
      • 3-mamuska Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 00:36
        Ja robie tak,zabiralam fotelik do auta dzeicko w nim siedzi,dojazd na lotnisko,pozniej oddaje torby i wraz z nimi fotelik,i tu od firmu zalezy czy trzeba doplacic.Nakleja naklejke na torby i fotelik,i raz mi kazali go obniesc do punktu gdzie skanuja dziwne przedmioty nie wymiarowe,i tam oddalam wozek (mlody w chuste)i fotelik.
        Ale na poczatku to masz wozek na torby wiec nie niesiesz tego w rekach.
        A tak normalnie to razem z torbami jechal na tasme,wozek zostawiam zawsze pod samolotem (tylko ten jeden raz jak dziecko bylo male i mialam chuste)
        Pozniej wysiadam na miejscu,ide po torby i fotelki,i wkladam do auta wsadzam dziecko i juz.

        A raz kolezanka dzwonila i pytala to jej jakas duza kwote za fotelik powiedzieli,wiec dokupila torbe wsadzila do niej fotelik a ze miala 3 biletow,i wiec toreb mogla miec 3 to nie musiala placic.Bo normalnie miala 1-2 torby.
        Ale ona duzo ciuchow swoich w polsce trzyma,wiec praktycznie swoich i meza ciuchow miala kilka sztu,tylko mlode pakuje wszystko co potrzeba.

        Zadzwon i spytaj czy mozesz fotelik za oplata czy nie .
        To byl fotelik dla wiekszego dziecka 3 latka.
        Z tego co pamietam to i wozek tak brala do torby bo bala sie ze jej zniszcza,a ona kupila drogi i dla drugiego dziecka chciala zeby zostal.
    • sokhna Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 00:43
      My bralismy fotelik, aby ulatwic sobie zycie na miejscu i w samolocie. Teraz dziecko jest wieksze to i tak ma swoje siedzenie wiec nie problem, ale jak corka byla mala wykupowalismy normalnie miejsce dla niej i fotelik lecial z nami, ona miala wygode no i nie ukrywam, ze my tez, bo nie wyobrazam siebie trzymania przez iles godzin dziecka na kolanach. Trzeba tylko sprawdzic w liniach lotniczych, ktore foteliki akceptuja.
    • kocianna Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 07:23
      A zabezpieczyć fotelik przed zabrudzeniem można bardzo prosto - na większości lotnisk są punkty, w których bagaże obwiązują folią, taką jak do żywności.
      Ja woziłam fotelik dla 6-latki: w Locie, Aerofłocie, Wizzairze uznawany jest za wyposażenie dziecka (jak wózek) i nie muszę za niego płacić. Ale może taka obsługa mi się trafia, warto dopytać.
    • jaque Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 08:07
      Fotelik 0-13 braliśmy na pokład jako bagaż podręczny.
      Większe owijaliśmy (kilka warstw folii spożywczej, albo duży worek na śmieci + taśma klejąca) i oddawaliśmy jako rejestrowany (czasem w specjalnym okienku). Z ilością bagażu nie było problemu, bo z samochodu do punktu odprawy podjeżdżasz wózkiem bagażowym, potem tak samo - z taśmy na wózek i już. Nie przypominam sobie, żeby to było kłopotliwe. Tyle, że fotelik, inaczej niż wózek, wlicza się chyba do limitu bagażu, ale o to musiałabyś zapytać w liniach którymi lecisz.
    • sueellen Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 08:59
      za kaz> : czy zdarzało wam się zabierać ze sobą do samolotu nie tylko wózek, ale i fote
      > lik samochodowy?

      oczywiscie, a jak to sobie wyobrazasz?

      Jest do ogarniecia. Toboly wraz z fotelikiem i wozkiem dzieciecym na lotniskowy wozek, dzieciak w chuste i tak zdaje bagaze. Zostawiam sobie pojemna torbe podreczna ze wszystkim potrzebnymi rzeczami i wozek (teraz juz jezdze bez wozka). WOzek zostawia sie przy wejsciu na poklad. W zaleznosci od linii odbiera sie przy wysiadaniu z samolotu albo dopiero po kontroli celnej wraz z innymi bagazami. Do kontroli paszportowej sa kolejki dlatego chusta niezbedna. Wozek, bagaz i fotelik odbierasz z linii.

      Ze swa mloda latam conajmniej 8 razy w roku. Nie ma problemu.

      • kolpik124 Re: Fotelik samochodowy a daleka podróż samolotem 08.08.12, 09:08
        Dziwne, nigdy nie potrzebowałam chusty.

        I latając 2-3 razy w miesiącu jakoś tych chust w ogóle nie widuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka