hermenegilda_zenia
08.08.12, 00:02
Mam problem, niedługo wybieram się w b. daleką podróż do kraju, w którym nie ma obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach i szanse, że znajdę np. taksówkę wyposażoną w taki fotelik graniczy z cudem, a w zasadzie łatwiej wygrać 6-tkę w totka. Niestety na miejscu jestem skazana na podróż samochodem, stąd moje pytanie: czy zdarzało wam się zabierać ze sobą do samolotu nie tylko wózek, ale i fotelik samochodowy? Czy było to dla was szczególnie upierdliwe, czy w miarę do ogarnięcia? Dziecko nie jest najmniejsze, więc i fotelik sporych rozmiarów, na myśl że wiozę malucha bez fotelika nóż mi się w kieszeni otwiera, a z drugiej strony dostaję bólu głowy na myśl, że będę musiała to wszystko ze sobą targać.