sueellen 23.08.12, 09:36 Jest artykuł, z którego zupełnie nic nie wynika. Czego szukają? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paartycja Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 09:52 naprawdę nie rozumiesz? przecież jakoś trzeba udowodnić,że za katastrofą stał zamach-choćby za cenę wykopywania kolejnych ciał i robienia tym samym z tragedii jakiejś obrzydliwej szopki.. Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 09:59 Hmm, a jak wykopywali, pochowane wszak, ciała żołnierzy zabitych w Katyniu to też pewnie dla szopki. Obrzydliwej szopki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 10:22 głupotą to jest porównywanie tych dwóch faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 11:23 Aha, bo nie ma różnicy między strzałem w tył głowy a wypadkiem komunikacyjnym. Dajcie tym ludziom spoczywać w pokoju, ileż można... Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 13:23 landora napisała: > a wypadkiem komunikacyjnym. Masz pewność co do prawdziwych przyczyn? Chyba ci zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 16:23 Mam pewność, że nie był to zamach. Nie zazdrość, tyle zacznij myśleć rozsądnie. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 17:24 landora napisała: > Mam pewność, że nie był to zamach. Aha. Odpowiedz Link Zgłoś
moty_lanoga Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 18:11 Takie osoby jak ty przekona jedynie stwierdzenie, że to był zamach. Jak bardzo w waszych oczach niezależne byłyby osoby i instytucje, które po raz kolejny rozgrzebywałyby sprawę, tak równie umoczone, podległe, nieobiektywne i skorumpowane stałyby się natychmiast, gdyby jednak brak zamachu obwieściły. Gdyby powiedziały - to był wypadek. Zbieg bardzo nieszczęśliwych okoliczności. No bo według takich jak ty to nie mógł być wypadek. Nie mógł i już. To musiał być zamach. Musi być ktoś winny osobiście, żeby go powiesić. Tylko taka może być według was ta prawda. Żadna inna prawdą nie będzie, będzie kłamstwem smoleńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 18:24 Być może to nie był "zbieg okoliczności" ale seria fizycznych i organizacyjnych zaniedbań (czasami długoletnich), dziwacznych procedur plus nasza kochana wojenka na górze (kiedy czytałam, w jaki sposób była przygotowywana ta wizyta i jak się żarły kancelarie, samoistnie zmieniła mi się fryzura ). W okresie bezpośrednio po katastrofie Polacy byli bardzo mało aktywni, śledztwo zupełnie nie przypominało choćby pokazywanych na Discovery profesjonalnych dochodzeń w sprawie katastrofy, w których wszystkim zależy, żeby pokazać przyczyny i uniknąć takich skutków. Tak naprawdę i ruskim i nam niezbyt zależało na drobiazgowym pokazaniu bałaganu organizacyjnego, przyznaniu że samolot to grat a lotnisko nadawało się dla wojskowych samolotów pięć lat temu i nikt tam nie powinien lądować przy takiej pogodzie... Gdyby PiS poszedł po takiej linii, sporo by ugrał. Ale mają Macierewicza, z którego już się chyba własne lustro nabija i mamy cuda na kiju, zamachy, martyrologię, dwa wybuchy i cudacznych ekspertów z samej Hameryki. Bardziej rzetelnemu wyjaśnieniu sprawy nie można było zaszkodzić... A jak wspomniał ktoś wyżej - niektórych zadowoli tylko TUSK we włosienicy na kolanach z płaczem przyznający - tak, to ja strzelałem... Inna prawda to nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 21:01 Powiem szczerze, że akurat sprawę przygotowań śledzę dośc dokładnie, więc byłabym wdzięczna za info na czym polegało to żarcie się?? To jak wyglądało przygotowanie lotu ze strony kancelarii premiera to wiedzą chyba wszyscy, o tym, że premier oficjalnie kłamał w prokuraturze (chyba, że kłamią dokumenty i jego podwładni) też wiadomo, ale jak niby się żarła kancelaria prezydenta?? Może chodzi Ci o to, że zawiadomili o wizycie z odpowiednim wyprzedzeniem, że już w grudniu wysłano z kancelarii prezydenta notatkę ostrzegającą przed tym, że Rosjanie mogą spróbować wykorzystać wizytę do konfliktów pomiędzy prezydentem i premierem?? Chyba, że chodzi Ci o to, że nie naciskali gdy pan Arabski (ten który kłamał, że nie ma samolotów gdy prezydent chciał lecieć do Brukseli) odwołał organizacyjną wizytę przedstwiciela kancelarii prezydenta w Moskwie, bo sam miał się zająć organizacją obu wizyt?? Ja rozumiem, że ufanie Tuskowi i jego ludziom to piramidalna głupota, ale gdzie tam żarcie?? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 18:32 moty_lanoga napisała: > Takie osoby jak ty przekona jedynie stwierdzenie, że to był zamach. A po czym tak sądzisz? Co takiego napisałem na forum, co każe ci sądzić, że jedynie to mnie przekona? Możesz zacytować jakąś moją wypowiedź, która każe ci przypuszczać, że jestem ukierunkowany tylko na jedną prawdę? >Jak bardzo w waszych oczach I nie mów mi na wy, bo ja nie jestem człowiekiem sowieckim. > niezależne byłyby osoby i instytucje, które po raz kolejny rozgrzebywałyby sprawę, tak równie > umoczone, podległe, nieobiektywne i skorumpowane stałyby się natychmiast, gdyby jednak > brak zamachu obwieściły. Gdyby powiedziały - to był wypadek. A które niezależne instytucje powiedziały, że to był wypadek? > No bo według takich jak ty to nie mógł być wypadek. Wg "takich jak ja" nie wiadomo, co to było, ale wokół tej sprawy władze robią dziwne, niewytłumaczalne logicznie ruchy. A ktoś, kto robi dziwne ruchy, coś ukrywa. Ja chcę wiedzieć co. Ty nie? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 09:59 paartycja napisała: > naprawdę nie rozumiesz? > przecież jakoś trzeba udowodnić,że za katastrofą stał zamach I za tą obrzydliwą chęcią stoją uśpieni do tej pory agenci, których PIS zachował w prokuraturze. Dobrze się do tej pory maskowali w służbach państwa miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 14:41 Myślisz, że prokuratura chce udowodnić, że to zamach i robi obrzydliwą szopkę czy też nie wiesz, że ekshumacje są na wniosek prokuratury a nie na chcenie rodziny?? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 09:58 Artykuł potwierdza naszą narodową tradycję wykopywania zwłok i pastwienia się nad nimi w warunkach laboratoryjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Ja ci powiem 23.08.12, 10:18 Chodzi o rzetelną sekcję zwłok i - być może - ustalenie prawdziwej przyczyny katastrofy. Ponieważ do tej pory na skutek działań i zaniechań Rosjan i rządu polskiego popełniono podstawowe błędy i złamano najważniejsze standardy obowiązujące w tego typu śledztwach. W dokumentach z sekcji przeprowadzonych przez Rosjan były rażące błędy, np. opis narządów, które danej osobie wycięto kilka lata temu podczas operacji, nie zgadzała się nawet waga i wzrost. Ponieważ do dzisiaj nie ma pewności nawet co do prawdziwej godziny katastrofy. Ponieważ najwyżsi rangą urzędnicy państwa polskiego kłamali na sali sejmowej (co potem ukryto fałszując stenogram z posiedzenia, ale są nagrania), kłamali też w zeznaniach składanych w prokuraturze. Ponieważ oficjalne polskie i rosyjskie dokumenty zawierają nieprawdziwe ustalenia faktów. Mnie to wystarczy, żeby z zapartym tchem kibicować wszystkim, którzy mają i odpowiednią specjalistyczną wiedzę, i wielką determinacje, aby dojść do prawdy - jeśli jest to jeszcze możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Ja ci powiem 23.08.12, 13:33 scher napisał: > W dokumentach z sekcji przeprowadzonych przez Rosjan były rażące błędy, np. opi > s narządów, które danej osobie wycięto kilka lata temu podczas operacji, nie zg > adzała się nawet waga i wzrost. > > Ponieważ do dzisiaj nie ma pewności nawet co do prawdziwej godziny katastrofy.... Tssss.To jak k... ?Nie wiedzieli tego wcześcniej???Teraz trzeba się pastwić nad zmarłymi i kombinować?! A reszta co napisałaś.... zastanwiam się co przemawia do was,że wierzycie że to był zamach? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ja ci powiem 23.08.12, 15:37 to_ja_tola napisała: > A reszta co napisałaś.... zastanwiam się co przemawia do was,że wierzycie że to był zamach? Nigdzie nie napisałem, że wierzę, iż to był zamach, ty jednak jesteś tak zaślepiona ideologicznie, że oskarżasz mnie w ciemno. Czytasz dwie pierwsze litery i już wiesz, jak masz mnie zaszufladkować, prawda? Łatwo się tak żyje, co? Jasne, proste, stereotypowe spojrzenie na każdego człowieka i każdy problem, nie trzeba samodzielnie myśleć... Inni ci mówią, co masz sądzić... Ja nie wiem, co się zdarzyło, wiem tylko, że ktoś z rządu usilnie próbuje mnie walnąć w rogi i uniemożliwić mi poznanie prawdy. I ta wiedza mi wystarczy, żeby i na tę ekshumację patrzeć wyłącznie z nadzieją. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Ja ci powiem 23.08.12, 20:46 blagam Cie kobieto, pomysl logicznie. nawet gdyby szef kancelari premiera i prezydenta pluli na siebie mijając sie na korytarzu, to nie ma zadnego usprawiedliwienia dla lądowania w warunkach w jakich lądowali na lotnisku Siewiernyj. po prostu NIE MA i już. Pilot podjął taką a nie inna decyzję nie dlatego, że kancelarie się dogadać nie mogly ale dlatego że bał się reakcji prezydenta mi swity. nawet za cene dyplomatycznego blamażu należało podjąc decyzję: "spier..lamy na zapasowe lotnisko choćbyśmy się mieli spóźnic 10 godzin" I już. A co do wątpliwości kogo pochowali i gdzie/ A w czym był problem żeby sprowadzic wszystkie ciala i w Polsce dokonac pełnej analizy DNA i identyfikacji szczątków? Aha, pewnie nie daloby sie tak z pompą i tak szybko co? A co do różnic np. w wadze itp, ludzie tam byly SZCZĄTKI ciał, to jak to się mialo zgadzac do cięzkiej ospy? Ale nie, najlepiej to nie pojechac na identyfikację, pozwolic na pogrzeb w ciągu tygodnia, bez szczegółowych badan DNA na początku a po 2-3 latach ekshumacja bo "nie wiadomo jakie były przyczyny smierci". rzyczyną smierci tych ludzi była katastrofa lotnicza, pierd...lneli z wysoka samolotem o glebę. Cięzko cos takiego przeżyć. A czy tam ktos BEZPOŚREDNIO zszedł na zawał czy na złamanie karku, to juz chyba nieistotna różnica? I kurcze wiem co mówię bo kilka lat temu w rodznie mialam taki wypadek, śmierc nagła w wypadku samochodowym. uwierzcie że dzieciom bylo ganz egal czy matka zmarła w wyniku pęknięcia śledziony czy złamania karku. Lubi się rodzina grzebać w zwłokach, ok, ich prawo, ale NA ICH KOSZT. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ja ci powiem 23.08.12, 20:58 paskudek1 napisała: > blagam Cie kobieto, pomysl logicznie. nawet gdyby szef kancelari premiera i prezydenta pluli > na siebie mijając sie na korytarzu, to nie ma zadnego usprawiedliwienia dla lądowania Kto ci powiedział, że lądowali? Skąd masz tę pewność? > Pilot podjął taką a nie inna decyzję Skąd wiesz na pewno, jaką decyzję podjął pilot? Dostałaś oryginały wszystkich rejestratorów lotów? Przesłuchałaś je? Nie zastanawia cię, że ktoś ci to uniemożliwił? Dlaczego to zrobił? Nie zastanawiają cię wrzutki w rodzaju "debeściaków"? Jeżeli kłamano w tym jednym punkcie, to jaką wartość mają pozostałe ustalenia na temat rzekomych decyzji pilotów i słów wypowiadanych w kabinie? > ale dlatego że bał się reakcji prezydenta Zapomniałaś dodać, że generał Błasik był w kokpicie, i to pijany Jeżeli twoja wiedza opiera się na narracji MAK-u, a nie na faktach, to nie jesteś merytorycznie przygotowana do dyskusji. > A co do wątpliwości kogo pochowali i gdzie/ A w czym był problem żeby sprowadzic wszystkie > ciala i w Polsce dokonac pełnej analizy DNA i identyfikacji szczątków? BINGO! W czym był problem, że nie udało się tego zrobić? Pomyśl, pomyśl! Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Ja ci powiem 23.08.12, 21:05 Hmmmm, chyba nie jesteś na bieżącą. Tak już od roku wiadomo, że piloci nie lądowali, zrobili podejście do lądowania i w trakcie odejscie od lądowania doszło do katastrofy. Naprawdę nie wiedziałaś o tym?? Choć po tym, jak przeczytałam na tym forum że przecież wiadomo, że Błasik był w kokpicie choć akurat już dawno wiadomo, że równie dobrze mógł tam być każdy inny i na Błasika w kokpicie nie ma żadnych dowodów poza radosną twórczością Millera i spółki to juz mnie nic nie zdziwi Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Ja ci powiem 23.08.12, 22:47 Za późno zaczęli odchodzić i się nie wyrobili. Pomijam drobny szczegół, że nie mieli uprawnień do ładowania w takich warunkach, więc nie powinni byli nawet próbować. Zastanów się, kobieto - gdyby Putin chciał usunąć Kaczyńskiego (tylko po co? wystarczyło poczekać do wyborów prezydenckich), to czy robiłby to z takim szumem na cały świat i na własnym terytorium? Ja nie uważam, że Putin to dobry człowiek,, ale z pewnością nie jest on głupi! A teorie "sztucznej mgły" itp. wymysły genialnego pana Macierewicza to już mi bokiem wychodzą - ten człowiek powinien pisać powieści s-f, taką ma wyobraźnię. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Ja ci powiem 23.08.12, 23:33 scher napisał: > Nigdzie nie napisałem, że wierzę, iż to był zamach, ty jednak jesteś tak zaślep > iona ideologicznie, że oskarżasz mnie w ciemno. Czytasz dwie pierwsze litery i > już wiesz, jak masz mnie zaszufladkować, prawda? > > Łatwo się tak żyje, co? Jasne, proste, stereotypowe spojrzenie na każdego człow > ieka i każdy problem, nie trzeba samodzielnie myśleć... Inni ci mówią, co masz > sądzić... > > Ja nie wiem, co się zdarzyło, wiem tylko, że ktoś z rządu usilnie próbuj > e mnie walnąć w rogi i uniemożliwić mi poznanie prawdy. I ta wiedza mi wystarcz > y, żeby i na tę ekshumację patrzeć wyłącznie z nadzieją. > ooooo uwazaj bo sie pobijasz Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Ja ci powiem 23.08.12, 15:46 Po przywiezieniu do Polski a przed pogrzebami mozna było dokonac ponownych ogledzin i sekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Ja ci powiem 23.08.12, 20:54 a jak mieli wcześniej wiedzieć, skoro wczesniej nie mieli protokołów sekcji zwłok?? W ramach doskonałej współpracy polsko-rosyjskiej Polacy dostali je z bardzo dużym opóźnieniem. Mieli sobie wyczarować te protokoły?? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Ja ci powiem 23.08.12, 14:48 Ponieważ do dzisiaj nie ma pewności nawet co do prawdziwej godziny katastrofy. cóż, mimo wszystko nie sądzę, aby dało ustalić się właściwą godzinę w ten sposób... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Ja ci powiem 23.08.12, 15:45 > Mnie to wystarczy, żeby z zapartym tchem kibicować wszystkim, którzy mają i odp > owiednią specjalistyczną wiedzę, i wielką determinacje, aby dojść do prawdy - j > eśli jest to jeszcze możliwe. O jakiej prawdzie piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ja ci powiem 23.08.12, 17:22 lauren6 napisała: > O jakiej prawdzie piszesz? O jakiejkolwiek. Byle wiarygodnej. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ja ci powiem 23.08.12, 18:24 amonette napisała: > A kto jest wiarygodny? Ktoś, kto nie kręci, nie mataczy, nie ukrywa dowodów, nie zaciera śladów i pozwala niezależnym ekspertom patrzeć sobie na ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: Ja ci powiem 23.08.12, 18:26 Niezależni eksperci pracujący pod tezę? Póki co tylko tacy się przy sprawie kręcili. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Ja ci powiem 23.08.12, 18:30 Nadal nie wiem dowody na co miałyby być ukrywane oraz jakie ślady zatarte. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ja ci powiem 23.08.12, 19:39 lauren6 napisała: > Nadal nie wiem dowody na co miałyby być ukrywane oraz jakie ślady zatarte. Własnie też nie wiem, na co to były dowody, skoro je ukrywano. I właśnie to mi śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 11:38 Sztucznej mgły i kieszonkowej czarnej dziury Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 15:04 A co mieliby napisać, żeby "wynikało"? Napisali, że będzie ekshumacja, napisali czyja, na czyj wniosek. Czego nie było w artykule? Czegoś na co możnaby spokojnie poujadać? I tak, jak widać, można. Odpowiedz Link Zgłoś
best_bej Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 18:34 Chowali ciała w kawalkach, chcą mieć pewność że to jej ciało jest tam pochowane, nie kogoś innego. W tym celu ekshumują. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 18:37 Ja tak szczerze bym nie chciała w takim przypadku. Nawet jeśli coś jest pomieszane, niech sobie obie osoby spoczywają w spokoju, nie pogryzą się. Jest się gdzie pomodlić za zmarłą. I co rodzina zrobi z "nieswoimi" szczątkami ewentualnie znalezionymi? Odpowiedz Link Zgłoś
best_bej Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 18:52 To nie muszą być tylko 2 osoby, oni tam składali ciało niczym, przepraszam za określenie, puzzle. Rodzinie zapewne nie jest obojętne kto leży w grobie, stąd ekshumacja. Nie wiem co ja bym w takiej sytuacji zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 19:02 To, że w trumnach leżą pomieszane fragmenty ciał jest raczej oczywiste. Obawiam się, że cel ekshumacji jest bardziej sensacyjny. Irytujące jest jeśli podatnicy zapłacą setki tysięcy złotych za ekshumację, sekcję zwłok i ekspertyzy, bo komuś się wydaje, że włożenie cudzej wątroby do czyjejś trumny po takiej katastrofie jest potwierdzeniem zamachu. Odpowiedz Link Zgłoś
best_bej Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 23.08.12, 19:11 No nie jest takie oczywiste- dla tej rodziny*. Trudno mi sobie wyobrazić czy miałoby to dla mnie znaczenie czy nie. Nie wiem. nie oceniam. *Oczywiście nie wiem tego na pewno, nie jestem z kręgu rodziny czy prokuratury. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Coś Wam powiem.... 24.08.12, 00:15 moja siostra jest prokuratorem i w żadnym wypadku nie jest zwolenniczką PiS, jest z wybrzeża do tej pory była zwolenniczką Tuska ale... twierdzi iż w sprawie smoleńskiej popełniono tyle błędów i tak prowadzono śledztwo "...aby innym się podobało..."a nam niekoniecznie, jest przekonana iż nie była to zwykła katastrofa i skłania się w stronę zamachu... serio, serio. Jest osobą twardo stąpającą po ziemi a z racji zawodu inaczej patrzy na niektóre fakty. Odbiegając od tematu dodam jeszcze iż Katarzyna W. nie zostanie skazana na więzienie co najwyżej dostanie zawiasy. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Coś Wam powiem.... 24.08.12, 00:18 Tylko jaki miał być cel tego zamachu? Bo państwo polskie jakoś się ostało, Kaczynski i tak przegrałby wybory...jaki był cel? Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Coś Wam powiem.... 24.08.12, 00:23 Celem niekoniecznie musiał być prezydent nie on jeden leciał, weź pod uwagę iż w samolocie mieli być obaj bracia,Jarek wycofał się w ostatniej chwili. Rosjanom trzeba przyznać jedno, dobrzy są w pozorowaniu różnych dziwnych wypadków... To nie są moje przemyślenia sprzedaję jak kupiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Coś Wam powiem.... 24.08.12, 09:22 > Rosjanom trzeba przyznać jedno, dobrzy są w pozorowaniu różnych dziwnych wypadk > ów... Masz rację. Dlatego jestem w stanie uwierzyć, że gdyby chcieli się pozbyć braci K. mogli to skutecznie zrobić na sto innych sposobów, bez mordowania przy okazji 90 innych osób i wywoływania awantury międzynarodowej. Poza tym jak na rosyjski zamach masakrycznie spartaczyli robotę, skoro Jarek żyje i ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
baba.z.broda Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 24.08.12, 19:26 chodzi o odkrycie, że w grobie lezy obca ręka, albo palec, nie pasujący do reszty. i wtedy - EUREKA - wyjasni się i godzina katastrofy i wszystkie inne tajemnicze szczegóły kto był w kokpicie, ile było mgły, co ukryli Rosjanie - wszystko to z DNA wyczytają musi być jakis wyższy cel, przeciez niemożliwe, aby głupota rodziny była tak wielka, że nie potrafi modlic się nad grobem, w którym jeden malutki kawałek zwłok jest obcy może tak kiepsko u nas z wiarą, że ludzie nie modlą się za zmarłych, tylko za ich gnijące szczątki a wtedy zrozumiałe - nie będą przeciez kolan wycierac i zniczy palić za jakies obce truchło swój to swój Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 24.08.12, 23:30 baba.z.broda napisał(a): > i wtedy - EUREKA - wyjasni się i godzina katastrofy i wszystkie inne tajemnicze > szczegóły kto był w kokpicie, ile było mgły, co ukryli Rosjanie - wszystko to z DNA wyczytają Nie bądź ignorantką. Sekcje od początku powinny być robione jak trzeba, a jeśli dziś nadal są wątpliwości, to trzeba je wyjaśnić. Bo prawda jest wartością. > musi być jakis wyższy cel, przeciez niemożliwe, aby głupota rodziny była tak wielka, że nie potrafi > modlic się nad grobem, w którym jeden malutki kawałek zwłok jest obcy Ile ty masz lat? Umarł ci już wżyciu ktoś bliski? Samym stylem pisania jesteś w stanie głęboko zranić członków rodzin Zmarłej, gdyby tu przypadkiem trafili. Uczucia innych nie liczą się dla ciebie w ogóle? Piszesz o żywych, odczuwających głęboki smutek ludziach, opamiętaj się!! Odpowiedz Link Zgłoś
baba.z.broda Re: O co chodzi z ekhumacją Walentynowicz? 25.08.12, 10:36 > Ile ty masz lat? Umarł ci już wżyciu ktoś bliski? Owszem. Pamiętam nawet, co się zwykło nad grobem mówic: niech spoczywa w pokoju wiecznym. amen nie potrafię szanowac ludzi, ktorzy ten spokój zmarłym zakłócają > Samym stylem pisania jesteś w stanie głęboko zranić członków rodzin Zmarłej, gd > yby tu przypadkiem trafili. Uczucia innych nie liczą się dla ciebie w ogóle? weź nie chrzań tu nie o uczucia chodzi, a o politykę i oboje dobrze o tym wiemy nie dla uczuć rodzinnych wyciągną te biedną kobietę z grobu ( a raczej to,co z niej zostało), własnie dlatego, że tez mam swoich zmarłych, takie podejście jest dla mnie nie do pojęcia Odpowiedz Link Zgłoś