ania777323
25.08.12, 09:12
witam! W pierwszej ciąż pracowalam do 3 m-ca, potem poszlam na l 4. kolezanki z pracy prawie mnie wyklely, ze nie pracowalam do konca ciąży.
Smieszy mnie to do dzis. Czy któraś z was pracowala do konca ciąży w kuchni? Nie dosc ze gorąco, trzeba sie nadźwigac garów, ruch jest okropny - cały czas się robi jakies jedzenie = a te piczki zazdroscily, że nie byłam taka glupia jak one (pracowaly w innej branzy do konca ciąży)i nie pracowałam do konca.
Teraz pracuje za barem w tej samej pracy. Przewaznie w tym barze klienci jedzą obiady. podaje sie je na tacy- potem ze stolików zbiera naczynia. Ruch jest taki, że stoi sie na nogach bite 8 godzin. Zeby wyjść do ubikacji - trzeba przeprosić ludzi w kolejce i wyjsc na te 2 minuty. Jakbym była w ciąży to poszlabym na l4 po zobaczeniu dwóch kresek. Czy ktos mnie potępi?
p.s pracodawca to wyzyskiwacz. Pracuje za najniższa krajową a w lecie nawet premi nie dostaje.