Dodaj do ulubionych

Chcę mieć dziecko, ale...

30.08.12, 12:19
Bardzo długo zastanawiałam się, czy zakładać ten wątek. Od razu proszę o wyrozumiałość, bo sprawa jest dla mnie bardzo ważna i, cóż, osobista. Ale kto mi pomoże, jak nie ematki?

Mam 25 lat. Mam kochającego, "normalnego" faceta. Oboje pracujemy - praca stabilna, dochody na wystarczającym na bezstresowe życie poziomie, ale myślę, że bez luksusów. Mamy mieszkanie 2-pokojowe mieszkanie (tak, na kredyt). Ja od października rozpoczynam studia III stopnia. Jestem zdrowa - tj. mam dobre wyniki badań ogólnych, nie choruję na nic przewlekłego.

I coraz częściej myślę o dziecku. W zasadzie myślimy, bo sporo o tym z chłopakiem rozmawiamy. Do tej pory chciałam zacząć starania w 28. roku życia, czyli za jakieś 3 lata. I tu zaczyna się problem - mam kilka koleżanek, które mają 30. i trochę więcej lat i "też" odkładały decyzję o macierzyństwie. Twierdzą, że może nie żałują, ale teraz, kiedy albo mają spore problemy z zajściem w ciążę, albo czekały na to "za długo" i już były zaniepokojone, to dwa razy by się zastanowiły. I ostrzegają, przestrzegają, no wiecie - "ja też czekałam i widzisz".

Obiektywnie nie mam żadnych "przeciwwskazań" - studia skończone (te "podstawowe"), sytuacja finansowa stabilna, mieszkanie jest, dwie pary przyszłych dziadków gotowe (deklaratywnie oczywiście) do pomocy. Ale ja w głowie nie jestem gotowa. Boję się ciąży, boję się porodu, boję się tego, jak moje ciało będzie po ciąży wyglądało (wiem, wyjdę na próżną), a przede wszystkim boję się zmiany życia i ogromnej, nieznanej mi do tej pory odpowiedzialności.

Na końcu postu powinien być znak zapytania smile ale nie wiem, czy będzie. Czy możecie mi coś poradzić? Czy miałyście podobne obawy, jak sobie z tym poradziłyście? Z jednej strony chciałabym, żeby nasze dzieci były planowane, ale ostatnio coraz częściej myślę, że może łatwiej będzie, kiedy "los" zadecyduje za nas?
Obserwuj wątek
    • anaisanais Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:31
      Jesli nie jestes gotowa, to mozesz poczekac, czasem sie zmienia nastawienie z roku na rok. 25 lat, to b. mlodo, teraz wydluza sie wiek kiedy kobieta rodzi pierwsze dziecko. To ze kolezanki mialy problem z zajsciem w ciaze (30 lat to moim zdaniem tez nie emerytura, tylko przyzwoity wiek na dziecko), nie znaczy ze ty bedziesz miala takie problemy. W sumie nie wiesz skad te ich problemy sie wziely, moze to sa jakies rodzinne przypadlosci, powiklania, ktorych nie ma w twojej rodzinie, albo jakie sa historie tych dziewczyn, tryb zycia, zdrowie? Z Toba tak nie musi byc.
      Co do porodu to w polsce warunki sa jakie sa, ale mozna sie przygotowac i wybrac dobra placowke. Warto sie psychicznie przygotowac do porodu bo wiele sie slyszy o traumach i to sie udziela. Ciaza jest pieknym okresem nie ma co sie bac, a mozna tez o siebie dbac aby cialo sie nie zmienilo za bardzo.
      Co wazne dziecko faktycznie zmienia zycie, to zobowiazanie i odpowiedzialnosc i mysle ze warto byc na to gotowym, jesli nie jestes, to daj sobie czas, lepiej 'chciec' niz kierowac sie 'powinnam'. Ty masz sporo czasu jeszcze smile
      • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:35
        Dzięki za odpowiedź smile

        Co do wieku, to martwi mnie jeszcze jedna rzecz: jak urodzę np. w wieku 30 lat, to kiedy moje (pierwsze) dziecko będzie np. szło na studia, to ja będę miała prawie 50 - boję się, że nie będę mogła go wspierać i pomagać, jakbym chciała. I że będzie miało "starych" rodziców smile
        • premeda Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:42
          Pamiętaj, że rząd przewiduje pracę do 67 roku życia. To nie te czasy, że kobitki 50+ to babuleńkami były smile
          • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:46
            Bardziej chodzi mi o jakiś taki większy... dystans pokoleniowy? Coś w tym stylu. Wiem, że kontakt z dzieckiem nie jest zależny od tego, ile ma się lat, ale jakim się jest człowiekiem. To jednak gdzieś głęboko siedzi.

            Ps: Mam nadzieję, że ZUSy i rządy będą mogły mi ewentualnie naskoczyć, bo przyszłość finansową zapewnię sobie inaczej. Na państwową emeryturę nie liczę tongue_out
            • premeda Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:52
              Przestań dogadasz się, wystarczy słuchać i przypomnieć sobie swoje młode lata.
            • aquarianna Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:37
              kosc_ksiezyca napisała:

              > Bardziej chodzi mi o jakiś taki większy... dystans pokoleniowy? Coś w tym stylu
              > . Wiem, że kontakt z dzieckiem nie jest zależny od tego, ile ma się lat, ale ja
              > kim się jest człowiekiem. To jednak gdzieś głęboko siedzi.

              Między moimi rodzicami, a mną jest 20 lat różnicy.
              Między mną, a moimi dziećmi 27 i 30.
              O wiele, wiele lepszy mam kontakt z dzieciakami, niż z moimi rodzicami.
              Nigdy nie czułam, że są starsi "tylko" 20 lat.
              O różnicę pokoleniową to mogłabyś się faktycznie martwić, gdybyś powiła dziecko w wieku lat 40.
        • anaisanais Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:44
          ale skoro juz w wieku 25 lat myslisz o dziecku, to chyba sie zdarzy wczesniej niz kolo 30 stki? smile
          a poza tym to czesto strasze mamy sa b. dojrzale i gotowe na dziecko, macierzynstwo i to co je czeka... sluchaj swojego serca nie glowy
          • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:52
            Myślę już od jakiegoś czasu, a teraz jakoś się to nasila... smile I nie chodzi nawet o jakieś jojczenie rodziców (chociaż mój tato to od 18. rż. się dopytuje o wnuki, w międzyczasie sam jeszcze ojcem został big_grin), bo oni są niezwykle taktowni w tej kwestii. Po prostu - moja przyjaciółka będąc w moim wieku "wpadła", ale wraz z zaraz-mężem i córą tworzą niesamowitą, cudowną rodzinę. Druga przyjaciółka wychowuje córkę samotnie, bo chociaż decydowali się na dziecko razem, nie wyszło. I dużo kobiet w ciąży w moim otoczeniu. No i czytanie ematki. tongue_out
            • aquarianna Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:39
              kosc_ksiezyca napisała:

              > Myślę już od jakiegoś czasu, a teraz jakoś się to nasila... smile

              Instynkt się odzywa i tyle smile
              U mnie też się to pojawiło, gdy koleżanki zaczęły przychodzić na spotkania z małymi berbeciami, których po prostu nie dało się pokochać smile
        • aquarianna Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:34
          > Co do wieku, to martwi mnie jeszcze jedna rzecz: jak urodzę np. w wieku 30 lat,
          > to kiedy moje (pierwsze) dziecko będzie np. szło na studia, to ja będę miała p
          > rawie 50

          No i co w związku z tym? 50 lat to pełnia życia, a nie zgrzybiała starość.

          > boję się, że nie będę mogła go wspierać i pomagać, jakbym chciała. I
          > że będzie miało "starych" rodziców smile

          Żartujesz, prawda? smile
          Takie dylematy mają kobiety myślące o kolejnym dziecku w wieku 43-45 lat (tak, są takie).
          Ale Ty?
          30 lat to wiek bardzo dobry na rodzenie dzieci. Ale tak samo dobry jak 25 lat czy 35 lat.
          Jeśli czujesz, że chciałabyś, ale się boisz, a jednocześnie sytuację finansową i bytową macie stabilną, to nie ma się co wahać smile Ja swoje dzieci urodziłam mając lat 27 (wydawało mi się, że strrrrrasznie późno, a z kolei moja mama na wieść o ciąży zapytała "co?? tak szybko?"), i 30 lat. Dla mnie idealnie, choć jakbym miała teraz decydować na nowo, to chyba postarałabym się urodzić je wcześniej.

          Co do obaw - to normalne, że się boisz, każda z nas to przechodziła smile Dzieci wywracają cały świat do góry nogami i nigdy już nie jest tak samo, jak było. Ale potem z kolei nie jesteś sobie w stanie wyobrazić, by mogłoby ich nie być smile

          Życzę podjęcia dobrej decyzji smile
    • premeda Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:31
      Nie jesteś gotowa i ne ma co na siłę się przekonywać. Przyjdzie samo, mam 32 lata i niedawno przyszło, a myślałam że już mnie instynkt nie dopadnie. Ja jeszcze muszę poczekać ze dwa-trzy lata, bo dopiero zaczynamy budowę domu, a jeszcze ślub w planach. Nie patrzę na to jak jest u innych, to nijak się ma do mojego organizmu. Należy brać pod uwagę tylko zdanie lekarza i własne pragnienia. Przecież koleżanki nie mają żadnej pewności że wcześniej problemów z zajściem by nie było.
      • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:34
        Instynkt macierzyński to mnie już chyba dopadł, chociaż nie w wersji "hard" na pewno. Wydaje mi się, że nie będę mamą z "odpieluszkowym zapaleniem mózgu", ale kto wie smile
        • triss_merigold6 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:42
          Będziesz. Większość jest. Zdrowy odruch mający na celu zwiększenie szans na przeżycie potomstwa.
          • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:44
            To, że będę nadopiekuńcza - wiem. Ale że nie będę mówić o niczym innym, tylko o "Dzieciątku", "Maluszku" czy "Fasolce" - mam nadzieję, że jednak nie.
            • triss_merigold6 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:46
              Nawet jeśli przez okres ciąży i niemowlęctwa będziesz to co w tym qrde złego? Wyluzuj.
              • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:49
                Wiesz, mam koleżanki, które zachowują jakieś proporcje i wydaje mi się to zdrowe; mam też jedną bliską koleżankę, która zwariowała na punkcie córki kompletnie i to nie jest pochwała smile Zastanawiam się, czy i jak sama się zmienię.
    • ashraf Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:37
      Na sile nic nie rob. Co innego, jezeli oboje "obiektywnie" chcecie miec dziecko, macie warunki, czujecie, ze Wasza relacja jest na tyle dojrzala itd., ale brakuje Ci tego "zrywu". Ja go nie mialam, ale postanowilam, ze co bedzie, to bedzie, bo moment jest dobry, a potem czlowiek zawsze znajduje argumenty na "nie", robi sie tez coraz bardziej wygodny. Poszlam na zywiol, nie zawracalam sobie glowy staraniem sie i dziecko po prostu sie pojawilo. Dalej nie mam niewiadomo jakiego instynktu, nie placze nad cudzymi wozkami itd., ale tak po ludzku jestem szczesliwa i czekam spokojnie az sie urodzi. Porod to osobny temat, od zawsze wiedzialam, ze dla wlasnego spokoju psychicznego tylko cc, na szczescie tu gdzie mieszkam bez laski robia i teraz mam swiety spokoj, nerwy z glowy. Zreszta jak chce sie rodzic sn, to tez mozna w Polsce zalatwic porod w prywatnej placowce, ze znieczuleniem, umowic sie z oplaconym lekarzem/polozna, zeby nie nacinali, a w razie zagrozenia vacuum/kleszczami przeprowadzili cc. To kosztuje, ale dziecko potem jeszcze wiecej, a Twoj komfort i spokoj jest wart kazdych pieniedzy.
    • poppy_pi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:46
      Koleżanki mogłyby miec takie same problemy z zajściem w ciążę jako 25-latki! Jeśli nie jesteś gotowa, poczekaj smile
      • mayaalex Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:06
        No wlasnie. Sporo moich kolezanek zaczynalo starania w tym wieku i wiele z nich czekalo na dziecko kilka lat. ja mialam 35 i zaliczylismy "zloty strzal" wink
        ALE oczywiscie gdyby mialy byc klopoty to lepiej dowiedziec sie troche wczesniej zeby miec jeszcze czas na leczenie - mysle ze kolo 30 jest ok. I nic na sile, to jest za duza decyzja zeby nie byc w 100% pewna ze tego chcesz.
        Aha, ciaza i porod moga byc calkiem bezproblemowe, cialo po porodzie tez nie zmienia sie wcale tak bardzo, wg mnie to sa troche opowiesci tych co za duzo jedza i nic nie robia i potem marudza ze "przez dzieci" tak sie roztyly.
    • aagnes Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:47
      Rodzić! mlodsza nie bedziesz, zdrowsza i silniejsza takoż, dziadkowie tym bardziej. Urodzilam w wieku 33 lat i uwazam, ze co najmniej 10 lat za pozno. A w tym wieku i studia i prace i dzieciaka pociągniesz.
      • premeda Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:56
        Oj, ale dziewczyna nie jest do końca przekonana, że już powinna się zdecydować. A ja na pewno nie powiem, że te 10 lat ( a nawet 5lat) temu to był dobry czas.
    • lauren6 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 12:56
      > Boję się ciąży, boję się porodu,

      Poczytaj o ciąży i porodzie w necie, strachy należy oswajać. Polskie porodówki z roku na rok się zmieniają. Możesz zawalczyć o znieczulenie do porodu, jak macie pieniądze to pomyśleć o cesarce na życzenie, jeśli taki poród bardziej Ci pasuje.

      > boję się tego, jak moje ciało będzie po ciąży wyglądało (wiem, wyjdę na próżną),

      Jedno jest pewne: z roku na rok nie młodniejesz i Twoje ciało lepiej poradzi sobie z ciążą i porodem teraz, a nie za 10 lat. Nie da się przewidzieć jak będziesz znosiła ciążę. Możesz minimalizować wpływ ciąży i karmienia piersią na Twoje ciało poprzez kupowanie kremów na rozstępy, odpowiednich staników dla ciężarnych i matek karmiących, ale nikt nie da Ci gwarancji, że po porodzie nic się nie zmieni.

      > y wyglądało (wiem, wyjdę na próżną), a przede wszystkim boję się zmiany życia i
      > ogromnej, nieznanej mi do tej pory odpowiedzialności.

      Takie wątpliwości ma każda przyszła matka bez wyjątku. Nie znaczy to, że nie jesteś jeszcze gotowa do macierzyństwa i nie nadajesz się na matkę. Skoro masz takie myśli znaczy, że jesteś normalną, dojrzałą osobą, bo tylko osoba niedojrzała beztrosko wkroczyłaby w nowy etap życia z noworodkiem przy piersi. Wyluzuj wink

      > Ale ja w głowie nie jestem gotowa

      No i to jest podstawowa sprawa. Jak masz inne plany, marzenia to realizowanie ich z niemowlęciem na pewno nie jest niewykonalne, ale trudniejsze. Sama sobie odpowiedz co wolisz.
      • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:00
        > Jedno jest pewne: z roku na rok nie młodniejesz i Twoje ciało lepiej poradzi so
        > bie z ciążą i porodem teraz, a nie za 10 lat. Nie da się przewidzieć jak będzie
        > sz znosiła ciążę. Możesz minimalizować wpływ ciąży i karmienia piersią na Twoje
        > ciało poprzez kupowanie kremów na rozstępy, odpowiednich staników dla ciężarny
        > ch i matek karmiących, ale nikt nie da Ci gwarancji, że po porodzie nic się nie
        > zmieni.

        I ja absolutnie takiej gwarancji nie chcę - jestem realistką. Kobiety w mojej rodzinie raczej dobrze znosiły ciążę i dobrze po niej wyglądały; wiem, że to już jakaś wskazówka na przyszłość.

        > No i to jest podstawowa sprawa. Jak masz inne plany, marzenia to realizowanie i
        > ch z niemowlęciem na pewno nie jest niewykonalne, ale trudniejsze. Sama sobie o
        > dpowiedz co wolisz.

        Wiem, że na pewno chcę podróżować i wiem, że na kilka lat byłoby to nieco ograniczone (odpadają wypady w stylu "szybka akcja", tanie bilety, plecak i hostel). Co do studiów - na doktoranckich, że się tak wyrażę ciąża i dziecko będą mniejszym "problemem", niż na magisterskich i tutaj nie upatrywałabym jakichś wielkich przeszkód. Nie licząc logistyki smile
    • joxanna Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:05
      o, miałam to samo. Miałam 26 lat i nagle okazało się, że znam osoby, niewiele starsze, które leczą się, albo mają problem. Więc zaczęłam schizowac - nie chciałam mieć jeszcze dziecka, ale chciałam mieć pewność, że za te 2-3 lata nie będę mieć problemów. Zaczęłam szukać jakiego testu na płodność.

      I tak szukałam, że w końcu minęły te 3 lata zaszłam w ciążę i jużsmile.

      I co się okazało - te osoby, które w wieku 30+ leczyły się, były już po kilku latach terapii i diagnoz, tak, że one nie mogły zajść w ciążę już w wieku 26-27 lat. A niezależnie od nich mnóstwo moich koleżanek rodziło po 30 bez większych problemów, w zasadzie to dopiero od 30 widzę wysyp ciąż i dzieci.

      Ja kompletnie nie żałuję tego, że nie miałam dzieci wcześniej. Miałam je (mam) w najlepszym momencie.
    • martishia7 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:06
      Mam podobnie, tylko lat 26,5. Ale zaczęło się podobnie jak u Ciebie, czyli półtora roku temu. Dzieci mnie rozmiękczają odrobinę, zwłaszcza te bliskie. Moim bratankowie w pierwszej kolejności, spędzam z nimi sporo czasu od urodzenia. Co jakiś czas miewam taki napad, że chcę już, teraz, natychmiast. Ale zazwyczaj uświadamiam sobie szybko, że wygodnie mi w życiu i nie mam ochoty sobie tego popsuć.
      Może nie mam odwagi świadomie podjąć takiej decyzji, bo boję się, że będę żałować? W zasadzie nie przeszkadzałoby mi, gdybym wpadła, w tej chwili nie byłaby to tragedia. Ale na to praktycznie nie mam szans, zbyt sumiennie biorę pigułki smile
      Martwi mnie tez to, co Ciebie- czy w ogóle jestem wystarczająco płodna. Tego nie da się niestety sprawdzić w żaden teoretyczny sposób, trzeba niestety rozpoznać wroga walką.
      Jestem pewna, że chcę dzieci tak w ogóle i chcę urodzić pierwsze przed 30, ale na razie spycham jak Scarlett na bliżej nieokreślone "później".
    • nutka07 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:08
      To moze wpadka bedzie rozwiazaniem wink



      Ja gdybym sie tak mocno zastanowila to w ogole nie mialabym dzieci, no moze jedno z 'przyzwoitosci' i jakiegos dochodzacego pana na to i owo wink zreszta kiedys takie mialam plany na przyszlosc smile
    • murwa.kac Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:11
      na dziecko powinno sie decydowac, oprocz zaplecza finansowego, wtedy kiedy sie jest na nie gotowym.
      a nie, bo kolezanki zaszly badz maja problemy z.

      ja zaszlam w ciaze w wieku 30 lat. bez problemow, w 2 cyklu od odstawienia antykoncepcji. wsrod moich kolezanek 4 zaszly w przedziale wiekowym 28-31 od razu, jedna po 8 miesiacach (29 lat) inne, dalsze maksymalnie po pol roku. zadna nie starala sie dluzej niz te 6 - 8 miesiecy.
      o czym to swiadczy?
      ano o tym, ze reguly nie ma. rownie dobrze mozesz miec problemy teraz.

      majac Twoje watpliwosci w Twoim wieku (bo takie tez mialam)

      CytatAle ja w głowie nie jestem gotowa. Boję się ciąży, boję się porodu, boję się tego, jak moje ciało będzie po ciąży wyglądało (wiem, wyjdę na próżną), a przede wszystkim boję się zmiany życia i ogromnej, nieznanej mi do tej pory odpowiedzialnośc

      poczekalabym.
      ja czekalam, nie zaluje.
    • katia.seitz Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:15
      Jak sobie ciebie poczytałam całościowo, to stwierdzam, że na twoim miejscu bym nie czekała i robiła. Ciążę lepiej się znosi w młodszym wieku (ja mam raptem 3,5 roku różnicy między dziećmi, ale pierwszą ciążę znosiłam znacznie lepiej). Koło 30-tki można mieć już dwójkę i całą sprawę rozrodu "z głowy", o ile się więcej potomstwa nie planuje - a więc będzie się jeszcze miało czas na w miarę swobodne cieszenie się życiem, podczas gdy koleżanki będą siedzieć w pieluchach wink Dziadkowie są relatywnie młodsi, a więc łatwiej im będzie pomagać przy wnukach. Dodatkowo, ciąża nieźle komponuje się ze studiami doktoranckimi w aspekcie organizacyjnym (nie w kwestii finansowej niestety, choć teraz chyba przyjęto rozwiązanie, iż stypendium jest przedłużane o rok w przypadku ciąży - ja nie miałam takiego luksusu).
      • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:22
        Stypendium, powiadasz? smile

        Na pierwszym roku na miejscu stypendialnym są trzy osoby - ja tego zaszczytu nie zdobyłam - i niestety, biorąc pod uwagę sytuację finansową uczelni, nie wiadomo, czy w październiku będą to nadal trzy osoby, czy jak w zeszłym roku - już tylko jedna.

        Po drugie, jako studentce pierwszego roku przysługuje mi chyba jedynie wbicie zębów w ścianę, bo na większość stypendiów jeszcze się nie łapię (min. od 2. roku). Ja na całe szczęście pracuję, innym nie zazdroszczę.

        Myślałam (a może raczej "marzyłam" smile) że fajnie by było zacząć starania po otwarciu przewodu, czyli mając 2-3 rozdziały napisane i klepnięte.

        Jak poradziłaś sobie z uczeniem, pisaniem, publikowaniem i jeżdżeniem na konferencje mając małe dzieci? Będę bardzo wdzięczna za wszystkie wskazówki. smile
        • katia.seitz Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:44
          Na pierwszym roku na miejscu stypendialnym są trzy osoby - ja tego zaszczytu ni
          > e zdobyłam - i niestety, biorąc pod uwagę sytuację finansową uczelni, nie wiado
          > mo, czy w październiku będą to nadal trzy osoby, czy jak w zeszłym roku - już t
          > ylko jedna.

          Haha, znam to skądś smile
          Na "pocieszenie" powiem ci, że studia doktoranckie to pikuś, gorzej jest potem, gdy chcesz się zatrudnić na uczelni...

          W każdym razie: ja otwierałam przewód będąc w pierwszej ciąży. Badania do doktoratu zrobiłam jeszcze przed zajściem - wymagały one wyjazdu za granicę, więc trudno by to było pogodzić z macierzyństwem. W ciąży się całkiem nieźle pisze. Przy małym dziecku - znacznie gorzej, ale zatrudniałam opiekunkę w wymiarze około 3 dni w tygodniu, od kiedy mały skończył 5 miesięcy. Wtedy też wróciłam do prowadzenia zajęć ze studentami - bardzo dobry układ, bo nie jest to praca przez 8 godzin dziennie, a jednocześnie daje pewne oderwanie i urozmaicenie. Podsumowując, obroniłam doktorat jako pierwsza z mojego rocznika - inna sprawa, że nie pracowałam zawodowo poza uczelnią, co na pewno może opóźnić pisanie.

          Z konferencjami nie ma większego problemu - dla mojego dziecka zostanie bez mamy na 2 dni nie było specjalnym szokiem. Dostawał mleko z butelki, a ja wyjeżdżałam z laktatorem i na miejscu ściągałam pokarm. Karmiąc byłam nawet na 4-dniowej konferencji za granicą - pokarm mi zanikł na miejscu, ale gdy wróciłam do dziecka, znów się pojawił, cuda normalnie wink

          Teraz w drugiej ciąży zdołałam napisać parę artykułów i zaliczyć 2 wyjazdowe konferencje. Termin porodu mam na przyszły piątek i właśnie się zastanawiam, czy zabierać się jeszcze za jeden tekst, czy już się nie wygłupiać wink Chętnie bym wróciła do pracy zaraz po macierzyńskim - akurat kończy mi się wraz z upływem I semestru - ale chyba mi nie przedłużą umowy, więc mogę iść się bujać. Sytuacja w nauce nie jest fajna, niestety.
          • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 14:15
            > Na "pocieszenie" powiem ci, że studia doktoranckie to pikuś, gorzej jest potem,
            > gdy chcesz się zatrudnić na uczelni...

            Powiem dyplomatycznie - jak na razie nie mam parcia, bo mam fajną, zgodną z wykształceniem pracę poza uczelnią. Gdyby jednak pojawiła się możliwość zatrudnienia na pewno bym nie narzekała smile Mam o tyle dużo szczęścia, że moja jednostka mocno się rozwija ("modne" kierunki, chociaż nie marketing i zarządzanie big_grin) i na pewno widoki są nieco większe, niż gdzie indziej. Ale przez 4 lata zmienić może się wszystko.

            Katia, i sprawdź priv smile
          • gaja78 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 31.08.12, 00:37
            katia.seitz napisała:

            > Haha, znam to skądś smile
            > Na "pocieszenie" powiem ci, że studia doktoranckie to pikuś, gorzej jest potem,
            > gdy chcesz się zatrudnić na uczelni...

            Zaszłam w ciążę jakoś po otwarciu przewodu, wyszło tak że jak urodziłam, to nie musiałam już prowadzić obowiązkowych "bezpłatnych" zajęć na uczelni. Jakiś czas później zaszła w drugą ciążę, w międzyczasie były jakieś zajęcia na zlecenie (zatrudniałam opiekunkę na kilkanaście godzin tygodniowo). Potem starsza poszła do przedszkola, mi udało się zdobyć grant promotorski, czyli zastrzyk finansowy i doping, żeby skończyć doktorat. Strasznie się to wszystko rozciągnęło w czasie - moje córki mają 6 i 4 lata, a ja w czerwcu skończyłam rozprawę. Czekam teraz na recenzje, mam nadzieję obronić się w październiku.

            Osobiście jestem zadowolona z obrotu sprawy, ponieważ przede wszystkim sytuacja finansowa mojej rodziny pozwalała mi na to, żebym nie pracowała na pełen etat przez te ostatnie lata, a więc też sporo mnie było w domu - obok albo razem z dziećmi. Miałam różne drobne zlecenia, które nie były bardzo czasochłonne, a dawały jakieś bonusy finansowe, ale też oczywiście niezbyt imponujące. Praca naukowa szła do przodu żółwim tempem, ale to uważam akurat za korzyść, bo dziś - w przeddzień obrony rozprawy - mam krytyczną jasność co do swojego poziomu wiedzy, poczucie kontroli nad tym, co wiem, a jeszcze bardziej wiedzę o tym, ile nie wiem. Wiem, że są ludzie którzy to ogarniają w 4 albo i mniej lat, ale ja jestem raczej gdzieś z tyłu peletonu, potrzebuję czasu, żeby zdobywać wiedzę.

            Publikacje to nie problem, bo jeśli naprawdę pracujesz nad swoją sprawą, to wyprodukowanie publikacji na ten temat jest przyjemnością. Poziom problemu jest wtedy taki, żeby to ładnie wyglądało, co też wymaga jakieś pracy oczywiście i jest poniekąd sztuką, którą nabywa się od mentorów.
            Wyjazdy na konferencje wspominam bardzo dobrze. Na dwóch spośród zagranicznych byłam z mężem, popołudniami mieliśmy czas dla siebie, co było bardzo sympatyczne smile Dziećmi zajmowali się dziadkowie (młodszą gdy miała 9 miesięcy, ale nad tym kontaktem dziadkowie-dziecko pracowaliśmy już dużo wcześniej).

            Teraz - mając te moje córy 6 i 4 lata - zaczynam pełen etat na uczelni. Bezstresowo - tak mniej więcej smile Za dość stresujące pieniądze, ale mam nadzieję, że będzie lepiej.

            Generalnie - było warto: zrobić doktorat jednocześnie robiąc sobie dzieci. Z przewagą na to drugie. Aczkolwiek - bez tego pierwszego byłoby mi bardzo trudno smile


            > Teraz w drugiej ciąży zdołałam napisać parę artykułów i zaliczyć 2 wyjazdowe ko
            > nferencje. Termin porodu mam na przyszły piątek i właśnie się zastanawiam, czy
            > zabierać się jeszcze za jeden tekst, czy już się nie wygłupiać wink

            No weź się nie wygłupiaj kobieto smile Czas pieluchy tetrowe prasować z dwóch stron ;D

            > Chętnie bym w
            > róciła do pracy zaraz po macierzyńskim - akurat kończy mi się wraz z upływem I
            > semestru - ale chyba mi nie przedłużą umowy, więc mogę iść się bujać.

            Trzymam kciuki mimo wszystko.
    • samolotkarola10 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:18
      myślę, że zaczekaj. oswoj się z tą myślą. 28 lat to dobry czas na dziecko, lepszy niż 25. co do problemów z zajściem w ciąże- tego nie da się przewidzieć. i pamiętaj że nie wszystko da się zaplanować, a ty jak widać bardzo się tego boisz, masz do tego prawo, ale musisz zapanować nad tymi lękami- niejedna kobieta poprostu nie myśli jak bedzie wyglądał jej brzuch jak już zostanie matką- i okazuje się póżniej że gdyby nie 9 miesięczny maluch na ręku to nikt nie pomyslałby że jest mamą bo tak dobrze wygląda w kostiumie kąpielowym. i takich przypadków jest dużo!

      macierzyństwo to duże zmiany i trzeba mieć gotowość wyjścia ze swojej strefy komfortu, rutyny, schematów i rzucić się w nieznane. ja wspominam to jako wspaniałą przygodę, jako czas bardzo wyjątkowy, wspaniały.
      jeśli jesteś osobą która lubi mieć poukładane- nie decyduj sięna ciążę z przypadku. niech to będą zaplanowane starania.
      jeśli chcecie formalizować związek to pomyśl o tym przed ciążą- taka jest moja rada. jeśli nie, to gratuluję odwagi- niewiele kobiet ma odwagę aby żyć w zgodzie ze soba a nie utartym konwenansom że ślub musi być.


      po porodzie na ogół ciało wygląda jak pole bitwy, ale po porodzie na ogół wypoczywa sięw domu, a aktywnie wraca do życia pracy dopiero po kilku- kilkunastu tygodniach (nie linczujcie mnie przecież takie są trendy- podrzucić dziecko niani i wio do pracy, zaimponować sobie i szefostwu)
    • joanekjoanek Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:19
      kosc_ksiezyca napisała:

      > Do tej pory chciałam zacząć starania w 28. roku życia

      Dlaczego??
      Pozostałe argumenty rozumiem, boisz się, każdy się boi, masz wątpliwości. No ale przecież będziesz się bała tak samo za trzy lata, jak i teraz.
      Natomiast tego założenia nie rozumiem - dlaczego akurat arbitralnie wyznaczyłaś sobie granicę nie samopoczucia, nie przekonania, nie forsy, nie nauki, tylko kurde WIEKU? Przecież to jest tak arbitralne, ile się ma lat przy podejmowaniu jakiejś decyzji... Wszystkie czynniki są ważniejsze niż jakaś tam liczba.
      • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:24
        No właśnie liczę na to, że 3 lata bać będę się mniej. I że samopoczucie lepsze, oszczędności więcej.
        • joanekjoanek Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 13:42
          kosc_ksiezyca napisała:

          > No właśnie liczę na to, że 3 lata bać będę się mniej. I że samopoczucie lepsze,
          > oszczędności więcej.

          Iluzja. Ludzka psychika tak nie ma. (Zresztą pewnie to wiesz smile)
          A za dwa lata też? A za pięć?
          No to dlaczego akurat za TRZY?
    • borys314 Re: 30.08.12, 13:58
      Moim zdaniem - poczekaj. Gdybyś miała 35 lat, a nie 25, to bym rozumiał dylemat, ale w takim przypadku po prostu masz jeszcze sporo czasu. I nie warto przyspieszać spraw w imię idei.

      Ostatnio wielu moim znajomym porodziły się dzieci - wszyscy są po trzydziestce. Problemów większych nie było - w przypadku 2 par (na ok. 10) starania trwały trochę dłużej niż zakładano, ale wszystkim się udało bez pomocy lekarza.

      Jeśli chodzi o różnicę pokoleniową - kiedy się urodziłem, mój ojciec miał 46 lat. I był świetnym ojcem, nigdy nie miałem poczucia jakiejkolwiek generacyjnej przepaści między nami. Był przy tym bardzo spokojny i dojrzały w rodzicielstwie, trochę nadopiekuńczy, ale można było przeżyć.wink Więc jeśli nie zamierzasz zaraz stetryczeć, nie ma się czego obawiać - moim zdaniem, przepaść pokoleniowa zależy zdecydowanie bardziej od osobowości, a nie wieku rodzica.

      Opieka nad dzieckiem w przedziale wiekowym 0-3 lata to ogromnie absorbująca sprawa, nawet jeśli dziecko jest zdrowe i spokojne. Podkreślam - ogromnie absorbująca, zwłaszcza jeśli chcesz naprawdę z dzieckiem być, a nie tylko je czymś zatkać/posadzić przed telewizorem. Więc sądzę, że lepiej rodzić, gdy doktorat będzie już rozpędzony - inaczej dużo mniejsze szanse, że go skończysz. Ja bym też na Waszym miejscu jeszcze się wyszumiał, zorganizował sobie wakacje życia itd. Ale to już - co kto lubi.smile

      Powodzenia!
      • kosc_ksiezyca Re: 30.08.12, 14:08
        W planach jest przed/poślubna do Australii... smile

        Borys, a jak z Twojego punktu widzenia wyglądała ciąża, pojawienie się dziecka, opieka nad nim? To jest dla mnie szalenie interesujące smile
        • borys314 Re: 30.08.12, 14:34
          Doskonały pomysł! Zazdroszczę Wam.smile

          Jeśli chodzi o Twoje pytania, ja nie będę tutaj dobrym przykładem, bo ciąża nie była planowana, a dziewczynę słabo znałem. Z perspektywy czasu oczywiście nie żałuję, ale wtedy to była dla mnie kompletna katastrofa. Opieka nad dzieckiem - tak, jak pisałem. Pierwsze 3 lata są właściwie wykreślone z życiorysu, zlewają się w jeden ciąg. To takie słodko-gorzkie doświadczenie - zmęczenie fizyczne, a czasem i psychiczne, a jednocześnie ogromna radość z dziecka, ogromna miłość. Czasem masz ochotę udusić gada, a czasem patrzysz na dziecko jak na najlepszy prezent, jaki kiedykolwiek dostałaś.
    • erba Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 14:14
      Jak Cię czytam, to Twoje obawy dotyczą głównie spraw okołodzieciowych, a pytanie zasadnicze jest, czy chcesz mieć dziecko? Przy czym chcenie to nie jest rozpływanie się nad każdym niemowlakiem, to że nie piszczysz z rozkoszy na widaok dzieci, to nie znaczy, że nie pragniesz mieć swojego dziecka. Są ludzie, którzy nie przepadają za obcymi dziećmi, a własne kochają nad życie.
      Druga rzecz - finanse, jeśli masz stabilną sytuację, to w ogóle na to nie patrz. Dziecko na początku nie kosztuje dużo, a zaradny człowiek w miarę lat zwykle zarabia więcej. Zresztą mając już dziecko można zostać zwolnionym, zachorować itp, a nikt przecież ze strachu przed różnymi kataklizmami nie rezygnuje z rozmnażania się.
      Ja urodziłam mając 26 lat, czułam podobnie jak Ty, specjalnego instynktu macierzyńskiego nie czułam, nigdy mnie małe dzieci nie wzruszały. Ale myślałam, że skoro wolę mieć większą różnicę wieku między dziećmi i mam w miarę stabilną sytuację życiową, to na co czekać? Ciało po porodzie będzie wyglądać zależnie od twojego wysiłku, rozstępy - to chyba kwestia wieku i genetyki (ja nie mam), nad brzuchem trzeba popracować, bo skóra jest mniej napięta. Jeśli będziesz normalnie się odżywiać i ćwiczyć, to będzie ok.
      Musisz się jednak przygotować na zmęczenie i znaczne zmniejszenie się czasu wolnego. Też zależy jakie dziecko ci się trafi (loteria wink) ), moje jest bardzo energiczne, zawsze w ruchu, więc czasem po całym dniu (praca+do wieczora z małą) jestem tak zmęczona, że mam siłę tylko umyć się i spać. To są jednak kwestie indywidualne, wcale nie powiedziane, że u ciebie tak będzie, jednak wiele znajomych mi mam małych dzieci narzeka na przemęczenie.
    • ochra Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 14:17
      Ja myślę że powinnaś się trzymać swojego pierwotnego planu, poczekać jeszcze dwa, trzy lata a teraz wykorzystywać czas żeby się bawić, wyjeźdżać, poznawać świat. Później nie będziesz miała na to czasu, nawet jak będziesz jeździć z dzieckiem to będziesz wybierać miejsce odpowiednie dla dziecka przede wszystkim, z basenikiem, placykiem zabaw i dziecięcym menu. Nie pozwiedzasz, nie wyjdziesz na całonocną imprezę itd.
      O starania później się nie martw, najczęściej kłopoty z zajściem w ciążę nie wynikają z wieku tylko z pewnych problemów zdrowotnych nieujawnionych wcześniej.
      Obawy dotyczace ciąży i porodu ma się w każdym wieku i do samego rozwiązania, normalna rzecz.
      • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:14
        Jakoś na forach o niepłodności zdecydowana, żeby nie powiedzieć przeważająca liczba kobiet to te po 30-tce, a nie 25-latki.
        • ochra Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 19:15
          A. dlatego że dopiero niedawno wzięły się za robienie dzieci
          B. starają się już jakiś czas, a często długo próbują naturalnie zanim zaczną się badać i leczyć
          C. w połowie przypadków wina leży po stronie mężczyzny i wiek kobiety nie ma tu nic do rzeczy


    • araceli Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 14:17
      Trochę to tak wygląda jakbyś wpadła w pułapkę 'wypada, powinno się'. Bo warunki są, bo młodsza nie będziesz, bo przeciwwskazań nie ma. Tylko nigdzie z Twojej wypowiedzi nie przebija 'chcę'. Jak się boisz - poczekaj, oswajaj i ciesz się życiem wink
      • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:15
        Jak się boi to będzie się bała i po 30-tce i po 40-tce.
    • helka.pentelka Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 14:25
      Im jesteś młodsza, tym ciało łatwiej zniesie ciążę i szybciej wrócisz do formy. Łatwiej Ci też będzie zarywać noce wink
      Porodu boi się każda przyszła mamasmile Późniejszego poligonu też, ale jakoś dają radę, a Ty masz jeszcze luksus w postaci pomocy rodziców. A jak już Ci dzieci podrosną, to jeszcze zdążysz poużywać życia.
      Dzieci wywracają życie do góry nogami, ale też bardzo je wzbogacają. Na pewno w jakimś stopniu stracisz wolność, ale też zyskasz w zamian.
      Gdybym miała 2-gie życie i sytuację równie komfortową, jak TY, nie czekałabym do 30-tki.
      Życzę właściwego wyborusmile
    • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 14:54
      Oczywiście, że teraz. Panie, które zachodzą w wieku 28 lat to tzw. "stare pierwiastki", raczej to nie jest komplement.
      Poza tym w wieku 30-lat (popytaj swoje znajome czy koleżanki w tym wieku) to już się powoli grzybieje, nie ma siły tyle ile w wieku 20-paru lat, nie ma tyle energii, a wiadomo przy małym dziecku i trudach ciąży i porodu oraz niemowlęcych kolek to się liczy.
      Boli już kręgosłup, zaczynają się pierwsze trwałe schorzenia (mniej lub bardziej upierdliwe).
      Zatem nie czekaj aż zgrzybiejesz tylko do roboty.
      • ochra Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:07
        Od czasów kiedy tak się mówiło świat się trochę zmienił, ale Ty jak widać nie nadążasz...
        • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:12
          Może i się zmienił, ale w dalszym ciągu najlepszy biologicznie czas na dziecko to 18-24 lata, każdy lekarz Ci to powie.
          I tak jak kiedyś tak i obecnie ludzie, ludzkie organizmy się starzeją, z czasem chorują. Chyba, że odkryto jednak w dzisiejszych czasach jakąś pigułkę wiecznej młodości i akurat nie jestem w temacie? Jeśli tak to powiedz coś więcej.
          • ochra Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 17:30
            No i co z tego, dziecka nie wystarczy urodzić, trzeba jeszcze utrzymać, wychować i czegoś nauczyć.
            • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 18:57
              Polska to nie Somalia, dzieci w Polsce nie umierają z głodu. A nie muszą mieć wszystkiego od małego, nawet nie wskazane. W razie czego macie gdzie mieszkać, a dziadkowie w razie czego poczuwają się do pomocy. Nie każdy ma tyle szczęścia co Wy, ludzie nie mają żadnych potencjalnych dziadków, mieszkają w wynajętych mieszkaniach a dzieci mają.
    • nangaparbat3 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 14:54
      Mnie się zdaje, ze problemy z zajsciem w ciążę wiele kobiet ma nie tyle z powodu wieku, co z powodu nadmiernej potrzeby kontrolowania wlasnego życia. Nadmiernej w stosunku do biologii, ktora chyba jednak nie przygotowała nas na wyzwania XXI wieku.
      Jak czytam o "rozpoczęciu staran o dziecko" ręce mi opadają. Bo to tak nie dziala. Bo albo trzeba po prostu sie kochać jeszcze tą pierwsza namiętną miloscią, albo bardzo, biologicznie, chcieć dziecka, albo - odpuścic, w znaczeniu: ryzyk-fizyk, wyjdzie to wyjdzie, nie uda sie to trudno. Wszystko, byle nie traktowac sprawy zadaniowo.




      A tam jakieś zabiegi masarskie zostają wykonane na zawodniku - sprawozdawca Eurosportu o masowaniu jednego z gimnastyków.
      • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:01
        > Jak czytam o "rozpoczęciu staran o dziecko" ręce mi opadają. Bo to tak nie dzia
        > la.

        To taki skrót myślowy. Chciałabym w 28. roku życia odstawić tabletki i uprawiać jeszcze radośniejszy seks, niż teraz smile
        • nangaparbat3 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:09
          I o to chodzi smile
          A dziecko - dar Bozy tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:10
          Teraz odstaw, dobra ma rada...
          • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 15:18
            A Ty kiedy odstawiłeś?
            • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 16:58
              Słuchaj dziecko starszych i mądrzejszych bo potem będziesz żałowała, a czasu nie cofniesz...
              • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 17:01
                Ile masz dzieci, chłopcze?
                • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 17:03
                  Ale tak samo radzą Ci tu inne matki dzieciom więc co za różnica?
                  • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 17:18
                    Nikt mi nie napisał, że w wieku 30 lat będę "starą pierworódką" i mam się pospieszyć, bo "będzie za późno". Zatem: ile masz dzieci?
                    • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 18:54
                      To, że 30 może być za późno kilka osób (choć nie prosto z mostu) Ci pisało.
    • ga_ga_aga Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 16:00
      O bogowie - cośta narobili ? smile

      Znam dziewczątko, które zakupiło sobie i podpaski, i tampony, bo ona czeka na swoją pierwszą miesiączkę i się doczekać nie możesmile
      Znam kobiety - które czekają na wnuka i tylko starają sie nie dać po sobie za bardzo poznać, że sie niecierpliwia - no w pewnym wieku, to już nie wypada z nogi na nogę z niecierpliwości przestępować, nawet jak się chcesmile
      A ta tutaj, może, ale też z nogi na nogę przestępuje, bo "chciałabym i boję się" smile

      No to ja tobie tak: wpadnij, wpadnij, wpadnij! I zobaczymy teraz, jaka ze mnie czarownicasmile

      Jak się jakaś koleżanka-czarownica czuje na siłach, proszę o wsparcie, a jak się uda, będziemy miały pierwsze dziecko poczęte via net smile
      • kosc_ksiezyca Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 16:12
        Niech mi wróżki pigułki zaczarują big_grin
        • ga_ga_aga Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 16:30
          Jak chcesz z wróżkami, prosze bardzo smile
        • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 16:59
          Wyrzucić do śmietnika, a potem powiedz "czary mary", powinno zadziałać.
    • ewcia1980 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 17:41
      Poradzić za wiele ci nie można .... bo i co?
      Każdy w tej sprawie ma swój punkt widzenia i poglądy.

      Ja pierwsze dziecko urodziłam mając 26 lat.
      Dla mnie to był idealny moment.
      Drugie dziecko mając niecałe 29 lat.
      Z zajściem w ciąże nie miałam problemu - w obie zaszłam w pierwszym cyklu starań. Więc obyło się bez stresu i spinania się.
      Ciąże i porody - luzik


      teraz mam 32 lata i dwoje w miarę samodzielnych dzieci.
      rozmnażanie się zakończyłam
      i znowu jest mi tak dobrze (a nawet lepiej) jak przed urodzeniem dzieci.

      tyle, że ja nie miałam absolutnie żadnych wątpliwości.

    • mruwa9 Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 17:48
      nie czytalam wszystkich postow, wiec moze sie powtarzam, ale tak na dobra sprawe nigdy nie ma dobrej pory na decyzje o dziecku. Zawsze skomplikuje ono wygodne, bezdzietne zycie. Jesli wiec czekasz na to uczucie, ze dokonalas juz wszystkiego i tylko dziecka do kompletu brakuje, to zapomnij. Mozesz sie nigdy nie doczekasz. Bo zawsze bedzie cos w planie: przeprowadzka, nowa praca, planowana podroz dookola swiata, doktorat... Za 5 lat bedziesz psychicznie dokladnie w tym samym punkcie , co dzis, Ale o 5 lat starsza.
      Jestem zwolennikiem opcji, ze jesli w ogole planuje sie prokreacje, to warto zdecydowac sie na dziecko jak tylko sytuacja rodzinna zawodowa, mieszkaniowa i finansowa jest WYSTARCZAJACO dobra. Nie musi byc doskonala, wystarczy minimum. Maksimum mozna sie do smierci nie doczekac.
    • klubgogo Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 18:52
      Co za bzdura totalna. Odłożyłam ciążę, dopóki zrozumiałam, że jestem gotowa, a to było, gdy miałam prawie 32 lata. Zaszłam w 2 cyklu po odstawieniu tabletek. Nie słuchaj koleżanek, słuchaj siebie.
      • gazeta_mi_placi Re: Chcę mieć dziecko, ale... 30.08.12, 18:59
        Nie słuchaj koleżanek - ok, ale oby potem nie musiała słuchać specjalisty (kolejnego) od niepłodności...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka