Dodaj do ulubionych

Przywileje

31.08.12, 07:59
Czy w Polsce istnieje jakikolwiek przywilej, do którego tłum ludzi się nie przyczepi?

L4 w ciąży płatne 100% - same naciągaczki.
Godzina przerwy na karmienie - na pewno nikt nie karmi piersią, a w ogóle to po co to, niech pasożyty pracują na swoje zwolnienia i macierzyńskie.
Wakacje nauczycielskie - tyle tygodni! Nieroby nic nie robią i tylko wrzeszczą.
Nawet miejsca dla niepełnosprawnych - po co ich tyle, w takich dobrych miejscach. O miejscach dla rodzin z dziećmi nie wspominam - ludzie potrafią się czepiać, że w aucie przecież nie ma fotelików, bo tak trudno zajarzyć, że fotelik czasem się zabiera z dzieckiem i wtedy tym bardziej szerokie miejsce jest potrzebne.
Pierwszeństwa w kolejkach - czy to marketach, do lekarza, czy w urzędzie (zdarzają się!) - jak musi ktokolwiek cokolwiek załatwić, to najlepiej przez zastępstwo.

Czy jest cokolwiek, co nie zostanie zjechane, udowodnione, że wcale niepotrzebne, że uprzywilejowani to w zasadzie banda leni i wykorzystywaczy, a wszystko to działa na niekorzyść ogółu społeczeństwa?
Obserwuj wątek
    • vesper_lynd_1 Re: Przywileje 31.08.12, 08:04

      Wiesz sprawa z przywielajami jest prosta- w wielu sytuacjach punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ustyskiwacz na nadmiar miejsca dla niepełnosprawnych przed hipermaraketami zmienia zdanie jak sam straci nogę. Te, co twierdzą, że przerwa na karmienie to fanaberia- same z radością z niej skorzystają jak karmić zaczną. Dlatego nie łudzmy się, że coś da radę zmienić.
      Kult młodości, pełnosprawności, strach przed smiercią i starością też swoje robią...wiesz dlaczego kiedyś król nie uczestniczy l w pogrzebach nawet najbliższych? Żeby poddani nawet nie pomysleli, że on też smiertelny jestwinkp I to samo z częscią przywilei- po co na co, ja nie potrzebuję, mnie to na pewno nie dotknie, więc po co im to?
      • wuika Re: Przywileje 31.08.12, 08:11
        A odrobina empatii? Czasem przywileje są, bo wywalczyła je społecznie silna grupa, pomimo braku uzasadnienia ekonomicznego i realnej potrzeby wsparcia. Ale najczęściej nich ich nie wywalczył, tylko ktoś doszedł do wniosku, że warto pomóc takim, czy owakim. Młody przedsiębiorca płaci mniejszy ZUS (jeśli chce), bo może mu to pomóc w utrzymaniu się na rynku, być może potem stworzy miejsca pracy. Głupie miejsce parkingowe, z którego nie trzeba drałować przez pół miasta może spowodować, że inwalida nie będzie siedział kołkiem w domu. I tak dalej.
        • vesper_lynd_1 Re: Przywileje 31.08.12, 08:18

          Ty mnie nie pytaj, ja to rozumiemwink
          Cóż, doszło do tego, że jak jesteś pełnosprawny, masz pracę( często dobrą, stabilną), dzieci odchowane to czujesz się niedoceniony i oszukany przez los/świat/państwo, bo żadnych przywilejów nikt ci nie oferuje a wokoło inni mają lepiej...tzn. paradoksme jest to, że mają gorzej tak naprawdę, ale mają coś czego nie mam ja, więc dla wielu to juz podejrzane i frustracja gotowa.
          Ludzie naprawdę są dziwni, pokręceni i nie potrafią myśleć inaczej jak o czubku własnego nosa.
        • nenia1 Re: Przywileje 31.08.12, 10:05
          wuika napisała:

          > A odrobina empatii? Czasem przywileje są, bo wywalczyła je społecznie silna gru
          > pa, pomimo braku uzasadnienia ekonomicznego i realnej potrzeby wsparcia. Ale na
          > jczęściej nich ich nie wywalczył, tylko ktoś doszedł do wniosku, że warto pomóc
          > takim, czy owakim.

          No tak, ktoś doszedł do wniosku, że należy pomóc, tyle że cudzymi pieniędzmi i cudzą pracą.
          Abstrahując od miejsc dla inwalidów, bo tu akurat nigdy się nie spotkałam, żeby ktoś kwestionował ich potrzebę, może warto czasem też spojrzeć na sytuację " krwiopijcy
          i wyzyskiwacza" czyli pracodawcę - w szczególności właściciela małej firmy.
          Państwo rozdaje przywileje, ale nie płaci za nie, płaci zwykły człowiek, właściciel/ka firmy, która też często ma swoje dzieci, ale jej się nie należy, no bo to "prywaciarz".
          Pomimo, że pracodawca co miesiąc odprowadza składkę ZUS, za pierwsze 33 dni chorobowego pracownika zapłaci w własnej kieszenie. Dolicz do tego 26 dni płatnego urlopu wypoczynkowego, do którego pracownica nabywa prawo nawet jak jest na chorobowym i na urlopie macierzyńskim, plus dwa dni płatnego wolnego, za dziecko do lat 14, plus kolejne płatne dwa dni z tytułu urodzenia dziecka. Kolejną absencją którą finansuje pracodawca jest płatna godzina dziennie na karmienie. Przyjmując, że kobieta karmi 12 miesięcy po 1 godzinie, wychodzi średnio 252 godziny rocznie co daje przy 8 godzinnym dniu pracy ponad 31 dni.
          Teraz dodaj to wszystko do siebie i wyjdzie ci, że musisz zapłacić pracownikowi 100% wynagrodzenia, i od większości (bez chorobowego) odprowadzić składki ZUS za prawie 4,5 miesiąca nic nie robienia na rzecz firmy.
          I jak IKEA albo PKN Orlen to przełkną to PHU Zdzisiek Nowak, albo Jadzia Kowalska mogą mieć istotny problem. Często bowiem sytuacja sytuacja społeczna pracodawcy niewiele się różni od pracownika, a do tego pracodawca wkłada swoje pieniądze i inicjatywę, ponosi całe ryzyko działalności gospodarczej, a do tego musi opłacić cały szereg przywilejów pracowniczych, na które sam nie może liczyć. I może też przydałaby się odrobina empatii, bo żona Zdziśka też może być w ciąży, a Jadzie ma dwoje małych dzieci.
          • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:19
            Zgadzam się z Tobą. Ale niektórym tutejszym e-matkom laktacja uderzyła do łba tak, że widzą wyłącznie czubek własnego i własnego dziecka nosa.
            Też jestem za tym aby przywileje owszem i jakieś tam były, ale kosztem państwa, a nie pracodawcy.
            Ja np. dałabym każdej matce do 3 roku życia dziecka zasiłek 1200zł, matka nie przychodzi do pracy, pracodawca nie jest nią obciążany, jeżeli chce może przywrócić (z inicjatywy pracodawcy) taką matkę do pracy.
            Niech mają te 1200zł miesięcznie i siedzą na tyłku w domu nie zawracając głowy pracodawcy i innym pracującym w firmie osobom.
            • pitahaya1 Re: Przywileje 31.08.12, 10:47
              Ja też się zgadzam ale z drugiej strony wiem, ze to "kosztem państwa", zakładając nasze "państwo oszczędne", to po prostu będą większe obciążenia podatkowe i tyle. Państwo od siebie nic nie da, bo państwo to tak naprawdę my wszyscy.
              A póki co jeszcze nikt nie nauczył tych darmozjadów oszczędności.

              Patrzę na swój kawałek miasta i widzę, że wszelkie podwyżki dla mieszkańców przekładają się jedynie na podwyżki diet dla radnych, wyjazdy bliżej nieokreślone, dodatki służbowe, premie...
              • policjawkrainieczarow Re: Przywileje 01.09.12, 15:45
                pitahaya1 napisał:

                > Ja też się zgadzam ale z drugiej strony wiem, ze to "kosztem państwa", zakładaj
                > ąc nasze "państwo oszczędne", to po prostu będą większe obciążenia podatkowe i
                > tyle.

                tak, ale to bedzie bardziej w porzadku, bo wtedy do tego podatku będą się dokładać wszystcy, którzy prędzej czy później z tych benefitów skorzystaja (albo korzystali, jako małe dzieci), nie tylko własciciele małych zakładzików.
          • arosa29 Re: Przywileje 04.09.12, 10:24
            Amen! Matka która jest nie daj Boże również przedsiębiorcą i opłaca ZUS z własnej kieszeni nie ma prawa do przywilejów pracującej urzędniczki - to jest rozumiem w porządku! Ja pracując na tzw "umowach śmieciowych" od wielu lat sama opłacam ubezpieczenie i lecze się w prywatnych przychodniach i szpitalach (nawet za poród musiałam zapłacić) ale nie narzekam bo dzięki temu mam motywację, chęci, jestem samodzielna i dobrze mi z tym. Nie wiszę na pracodawcy, pracowałam do dnia porodu i mąż mnie nie musi utrzymywać bo kupuję sobie własne waciki za swoje pieniądze. Ale dlaczego do jasnej...cholery mam finansować urlopy, urlopiki, laktacje i inne globusy matek które od 12 tygodnia ciąży są na chorobowym bo mają mdłości? Why?
      • bea.bea Re: Przywileje 31.08.12, 08:16
        Swieta racja !!! O pewnych rzeczach nawet nie mamy pojęcia zanim ich nie doświadczymy. Cztery tygodnie o kulach i jednej nodze pokazało mi , że nie tylko miejsce dla inwalidy jest potrzebne, ale też czas w jakim do niego dotrzesz jest istotny, bo autobus rusza a ty nie masz się czym złapać smile
        Ile barier jest do pokonania, mokre podłogi, schody bez barierek, albo z barierkami tylko po jednej stronie...itd..itd...
    • nowi-jka Re: Przywileje 31.08.12, 08:05
      bo co to za równi i równiejsi?
      o ile ok z niepełnosprawnymi nic nie poradza na swoja tragedie i z przyjemnoscia by sie zamienili o tyle zasuwac za kogos bo on dziecko karmi do 3 roku zycia cyckiem za te same pienadze- no sory.
      Wolne dla nauczycieli tez by mi nie przeszkadzało gdyby tyle nie narzekali jak to im zle.
      • wuika Re: Przywileje 31.08.12, 08:13
        Przywileje należą się tylko biedniutkim i chorutkim? Młody przedsiębiorca powinien od razu wyskakiwać z prawie tysiąca ZUSu, jak ma upaść, to i tak upadnie? Po co komu ułatwić powrót do życia zawodowego, niech siedzi w domu, jak taka mądra i zaszła w ciążę? Niemożliwość łatwego zwolnienia sędziego czy prokuratura, wraz z zapewnieniem "stanu spoczynku" - jak uzasadnisz tutaj brak przywileju?
        • nowi-jka Re: Przywileje 31.08.12, 08:25
          kazda skrajnosc jest niedobra ale bardzo czesto przywileje sa kosztem normalnego obywatela i dlatego wkurzają.
          Ktos zostaje po godzinach bo ktos wychodzi wczesniej. Ja tez karmiłam odciagałam pokarm pod biurkiem i cierpiałam z powodu pełnych piersi, ale kolezanka która za mnie musiałby odwalic robote tez ma małe dziecko choc nie na piersi i moja empatia nie pozwoliła mi jej wykorzystywać. Chyba ze ja za ta godzine nie dostałabym płacy to ok dostaje mniej krócej j pracuje.
          Dlaczego tylko od noramalnie zasuwajacych wymaga sie empati.
          Przywileje dla wszystkich mundurowych powoduja ze mamy wyzsze podatki a niby dlaczego policjant taki uprzywilejowany. Tylko on ma ciazka psychicznie prace.
          Co inengo górnik żlonierz na misji - niech on nie zasuwa tak 35 lat bo naprawde nie da rady, ale jzu zołnierz nie na misji tylko za biurkiem? Czym jego praca sie rózni od mojej.
          Dobrze przynane przywileje nie powodowałyby negacji tylko takie powodujace własnei równych i równiejszych budzą.
          • paartycja Re: Przywileje 31.08.12, 08:34
            nowi-jka napisała:

            > Ja tez karmiłam odciagała
            > m pokarm pod biurkiem i cierpiałam z powodu pełnych piersi, ale kolezanka która
            > za mnie musiałby odwalic robote tez ma małe dziecko choc nie na piersi i moja
            > empatia nie pozwoliła mi jej wykorzystywać.
            >
            no ale nie miej pretensji,że nie korzystałaś ze swego prawa w imię empatii wobec koleżanki odmawiając tym samym tego prawa innym tongue_out
            • nowi-jka Re: Przywileje 31.08.12, 09:02
              > no ale nie miej pretensji,że nie korzystałaś ze swego prawa w imię empatii wobe
              > c koleżanki odmawiając tym samym tego prawa innym tongue_out

              no bo ode mnie sie tej empati wymaga w stosunku do osoby która mysli tylko o sobie

              KOzystała ze swojego prawa - owszem ale wg mnei ten przywilej, to prawo należałoby znieśc albo zmienic ze owszem nalezy ci sie godzina wczesniej ale musisz ja odpracowac w sobote po okresie karmienia piersią albo jest ci potracana z pensji. Pewni etych karmiacych zaraz byłoby mniej.
              U mnie dochodzi do absurdu ze oaoba która MA PRAWO do wyjscia wczesniej an karmeinei gdy musi zostac bo jest nawał pracy wpisuje ta godzine jako nadgodzine i bierze za nią 150%. bo JEJ SIE NALEŻY.
              • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:41
                >KOzystała ze swojego prawa - owszem ale wg mnei ten przywilej, to prawo należałoby znieśc albo zmienic ze owszem nalezy ci sie godzina wczesniej ale musisz ja odpracowac w sobote po okresie karmienia piersią albo jest ci potracana z pensji. Pewni etych karmiacych zaraz byłoby mniej.

                To zaraz by się podniósł wrzask, że młoda matka jest mobbingowana koniecznością odrobienia to w sobotę czy po zakończeniu karmienia piersią.
                Życia nie znasz? I zaraz by się okazało, że młode matki nie chcą rodzić więcej niż jedno dziecko, a młode kobiety w ogóle bo pracodawca nie dał możliwości zwolnienia się godzinę wcześniej na karmienie.
                Już od dłuższego czasu zastanawia mnie nagonka na pracodawców, mam wrażenie, że to wyłącznie oni odpowiadają za niską dzietność w narodzie.
              • chomiczkami Re: Przywileje 31.08.12, 09:44
                nowi-jka napisała:

                > U mnie dochodzi do absurdu ze oaoba która MA PRAWO do wyjscia wczesniej an karm
                > einei gdy musi zostac bo jest nawał pracy wpisuje ta godzine jako nadgodzine i
                > bierze za nią 150%. bo JEJ SIE NALEŻY.

                ... o, Boże. No tak, należy jej się. Czy nadal jest pożądanym pracownikiem? Jako pracodawca dałabym jej, co się należy, ale miałabym szczególne baczenie na tę osobę. Kto oszukuje system w taki sposób najprawdopodobniej nie żałuje sobie też na innych polach.
                • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 13:23
                  To już nadgodzin nie wypada zgłaszać pracodawcy?

                  Dla ciebie to może to jest absurd. Dla tej kobiety nie. Umówiła się wcześniej z szefem, że będzie wychodzić o danej godzinie i za każde spóźnienie w domu będzie musiała wypłacić niani dodatkowe pieniądze za jej nadgodziny. Ciekawe czy jakbyście pracowały jako opiekunka dla dziecka cieszyłybyście się, że bez zapowiedzi musicie zostać z dzieckiem dłużej i to za podstawową stawkę.

                  • nowi-jka Re: Przywileje 31.08.12, 13:45
                    auren6 napisała:

                    > To już nadgodzin nie wypada zgłaszać pracodawcy?
                    >
                    > Dla ciebie to może to jest absurd. Dla tej kobiety nie. Umówiła się wcześniej z
                    > szefem, że będzie wychodzić o danej godzinie i za każde spóźnienie w domu będz
                    > ie musiała wypłacić niani dodatkowe pieniądze za jej nadgodziny. Ciekawe czy ja
                    > kbyście pracowały jako opiekunka dla dziecka cieszyłybyście się, że bez zapowie
                    > dzi musicie zostać z dzieckiem dłużej i to za podstawową stawkę.

                    o rany lauren6 co za rozumowanie
                    Ja tez mam w domu dziecko z opiekunką. tez chce do domu godz wcześniej to tez mniej zapłacę opiekunce. Co to za przywilej co nierówno traktuje dwie osoby w identycznej sytuacji.
                    • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 16:01
                      Nie wiem jaką masz umowę z opiekunką. Większość pełnoetatowych opiekunek chce jednak pracować za daną kwotę w podanych ramach czasowych, a nie na zasadzie: dziś 4h jutro 10h.
                      Moje koleżanki na studiach wieczorowych dorabiały jako pełnoetatowe opiekunki. W ciągu dnia siedziały z dzieckiem, na 17-18 leciały na uczelnię. Nadgodziny mamy w ich przypadku oznaczały opuszczenie wykładu. Wymagasz od niań by zaniedbywały swoje obowiązki za podstawową stawkę godzinową? To nieuczciwe stawianie sprawy. W żłobku czy przedszkolu za przetrzymanie dziecka też każą płacić dodatkowo. Tylko pracodawca ma być zwolniony z obowiązku płatnych nadgodzin wobec matki, żeby wpisywało się to w najnowszy trend udupiania młodych matek?
                      • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 09:17
                        laurent chyba nie warto ci nic tłumaczyc bo masz klapki na oczach
                        ale jeszcze raz spróbuje
                        Jest nawał roboty. Obie zostajemy do godz. 17 (normalne godziny pracy do 15) Ja wpisuje 2 godziny nadliczbowe ona 3 godziny. Obie mamy opiekunki dla dzieci wiec obie musimy zapłacić w tym dniu za 11 godzin pracy opiekunki (ja 1 godzine dojazd +8 pracy etatowej + 2 nadgodziny)
                        Ona dostaje ekstra za 3 godziny ja za 2 - widzisz niesprawiedliwość?
                        Pomijam fakt ze mam jeszcze starszaka którego przedszkole jest do 16,30 i musze zapłacic tejze opiekunce młodszego dziecka zeby pojechała po straszaka taksówka bo nie ma własnego samochodu a przedszkole daleko.
                        Ale co moje czy jej osobiste problemy z opieką nad dziecmi maja do przywilejów??
                        Co ma karmienie piersią do opłacania opiekunki. Argument wyciagnełas zupełnie bez sensu.
                        Ja tylko chce ci wytłumaczyc ze dochodzi do niesprawiedliwosci, do faworyzowania jednej z dwóch ( w tym przypadku ) osób w identycznej sytuacji.
                        No i o naciaganie tego przywileju bo w tym przypadku ta jedna godzina normalnie wchodzi w etat. Ona juz i tak nei pojechała nakarmic tego dziecka wiec traktowanie tej godziny jako godziny ekstra przepracowanej jako godziny do odebrania,jako wolnej jest bezczelnoscia wg mnie. Ale JEJ SIE NALEZY
                        • wuika Re: Przywileje 03.09.12, 09:34
                          Ale ona ma etat równy 7 godzinom, a Ty 8. Jakbyś miała 7, też byś wpisała dodatkową godzinę nadgodzin. Proste.
                          Jak wracam na 6h, a wypadnie tak, że będzie trzeba zostać 8, to nie, nie potraktuję tego normalnie i 2h sobie odbiję kiedyś tam.
                          • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 09:51
                            ale ona nie ma 7/8 etatu, dostaje pensje za 8/8 wiec skoro w tym dniu nie zostały zachowane warunki do skorzyatsania z przywileju to traktowanie godziny normalnego etetu jako nadgodziny dla mnie jest naduzyciem.
                            Gdyby sobie skróciła etat do 7/8 to byłoby to normalne podobnie jak twój powrot na 6 godzin.
                            Swoja droga ona nie karmi piersia juz dawno tzn twierdzi ze w nocy (wiec po co jej przerwa) ale nie raz sie wygadała ze to "w nocy" to tez tylko wersja dla mnie i innych współpracowników.

                            I co z tego ze ja podam swoje rozwiazanie, które z resztą juz w tym wątku podałam? Nic to nie zmieni wiec jedyne co mi zostaje to zapierniczac za nia i czasem ponarzekać na niesprawiedliwosc. Ale skoro ktos pyta dlaczego psioczymy na przywileje to odpowiadam bo sa naduzywane, zawsze czyims kosztem i czesto niesprawiedliwe.

                            Ja karmiłam piersia tak długo jak chciałam ale sa osoby co nie moga i maja traume jaka sa przez to zła matką, to jeszcze ich dowalmy niesprawiedliwością i dajmy przerwe tylko tym piersiowym.
                            • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 09:56
                              nowi-jka napisała:

                              > ale ona nie ma 7/8 etatu, dostaje pensje za 8/8

                              Co ty masz do jej pensji? Jej pensja to jej umowa z kierownikiem i tobie nic do tego.
                              • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 11:28
                                lauren6 napisała:

                                > Co ty masz do jej pensji? Jej pensja to jej umowa z kierownikiem i tobie nic do
                                > tego.

                                Dopóki nie robie czegoś czego ona nie zdarzyła a ja za nią kończę żeby kierownik nie psioczył nic mi do tego ale poniewaz tak jest nagminnie czepiam sie jej przywileju bo jest moim kosztem.
                                Jest bezczelną naciągaczką i właśnie jej postawa powoduje ze człowiek się nastawia anty wszelkim przywilejom.
                                • wuika Re: Przywileje 03.09.12, 11:41
                                  Bejbe, to, że nie potrafisz poradzić sobie z tym, że zrzuca się na Ciebie nie Twoje obowiązki, to nie wina osoby, która pracuje 7 godzin, tylko Twojego kierownika (nie umie inaczej podzielić roboty) i Twoja (nie umiesz tego powiedzieć). Nie koleżanki, której etat to teraz 7 godzin, a nie 8, więc ma roboty na 7 godzin.
                                  • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 12:13
                                    Wuika naprawde nigdy w życiu nie spotkałaś się z ciężkim typem człowieka, z pasożytem, z naciągaczem itd czy tylko dla prowadzenia dyskusji udajesz ze swiat jest czarno-biały??

                                    naprawde w Twoim otoczeniu nie ma wykorzystujących przywileje, zasiłki, zapomogi albo luki w prawie które przekraczają granice dobrego smaku?

                                    Zawsze w stosunku do kazdego jestes menda co to ustala własne granice a inni cie nie obchodzą, nigdy nic dla nikogo nie robisz bezinteresownie ani dlatego ze to "po ludzku"?
                                    • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 12:19
                                      Porównujesz koleżankę z pracy, do menela wyłudzającego od państwa zasiłki, zapomogi, renty? No ładnie, powiedz jej to w twarz, a nie obrabiasz jej tyłek na forum. Na forum każdy jest mocny w gębie.

                                      Koleżanka nie kombinuje, tylko korzysta z przysługującego jej prawa. Ciężkim typem człowieka jesteś Ty, bo ust nie otworzysz, by poskarżyć się do szefa na nadmiar pracy, ale koleżance dupę obrobisz na publicznym forum.
                                      • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 12:32
                                        lauren6

                                        Kombinuje bo juz nie karmi.
                                        A nawet jeśli karmi jak twierdzi w nocy to tez kombinuje bo wychodzić nie potrzebuje.
                                        Wyłudza wiec zapłate za 1 godzine.
                                        Wyłudzeni e to wyłudzenie choc ja o menelach nic nie pisałam
                                        • wuika Re: Przywileje 03.09.12, 12:38
                                          Karmiąca w nocy to nadal karmiąca.
                                          • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 12:52
                                            wuika napisała:

                                            > Karmiąca w nocy to nadal karmiąca.
                                            no i zatoczyłysmy koło bo wg ciebie przywilej jest dla samego "bycia" i nie wiem chyab wyrózniania jednej grupy społecznej?wg mnie powinnien komus słuzyć?
                                            Karmiaca w nocy nie potzrebuje byc przy dziecku wczesniej niz inna matka karmiaca mm.
                                            • franczii Re: Przywileje 03.09.12, 13:30
                                              Karmienie piersia jest jednak bardziej wyczerpujace dla organizmu niz karmienie mm.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 03.09.12, 14:14
                                                Skoro tak to dziwne, że biedne kobiety wyczerpane karmieniem piersią mają jeszcze siłę na pracę zawodową, dziwne....
                                                Skoro to takie wyczerpujące nie powinny pracować.
                                                • franczii Re: Przywileje 03.09.12, 15:56
                                                  Poki co za siedzenie na wychowawczym jeszcze nikt im nie placi a jesc trzeba
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 03.09.12, 17:03
                                                    A ojciec dziecka?
                                                  • franczii Re: Przywileje 03.09.12, 17:10
                                                    Znasz duzo takich rodzin, ktore sie utrzymaja z jednej pensji?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 03.09.12, 17:41
                                                    Owszem, w mojej klasie społecznej to norma.
                                                  • wuika Re: Przywileje 03.09.12, 18:15
                                                    To ja w jakichś nizinach chyba bytuję, bo u mnie raczej rzadko. Nie mówimy o jako takiej egzystencji, kiedy na rodzinę w dwójką dzieci jest jedna BARDZO DOBRA pensja rzędu 2-2,5 tysięcy. Tyle, to na opłaty stałe nie starcza.
                                          • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 03.09.12, 13:02
                                            Chyba dość rzadko pracuje się na nocne zmiany.
                                        • franczii Re: Przywileje 03.09.12, 12:48
                                          Skoro karmi w nocy to potrzebuje te godzine odespac nie? Logiczne. Co z tego, ze nie karmi akurat w czasie tej godziny, z ktorej jest zwolniona?
                                          • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 12:55
                                            frenczi widzisz tylko czubek wlasnego nosa
                                            A uwazasz ze matka karmiaca butelka nie musi odespać?
                                            Ta cycowa przystawi do cyca i drzemie a ta butelkowa musi wstac zagotowac wode zrobićmieszankę etc etc
                                            • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 13:00
                                              > A uwazasz ze matka karmiaca butelka nie musi odespać?

                                              Też musi. Skoro jednak butelkowe matki nie mają takiego przywileju to powinniśmy równać w dół i odebrać przywilej karmiącym piersią? Na tym ma polegać nasza polityka prorodzinna?
                                              • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 03.09.12, 13:06
                                                Ok, niech będzie, że macie rację smile
                                                Matce karmiącej (czy to piersią czy butelką) należy się owa godzina wcześniej, kobiecie w ciąży 30 dni chorobowego płatnego przez pracodawcę itp.
                                                Tylko nie rozumiem skąd zdziwienie, nie rzadko i oburzenie, że pracodawcy niechętnie przyjmują młode kobiety, a jeszcze mniej chętnie dają umowy na stały etat.
                                                Skąd zatem owo zdziwienie się bierze (czasem i nawet oburzenie)? Czy ktoś może mi to wytłumaczyć w prostych słowach?
                                                • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 13:13
                                                  Czy my tutaj o tym rozmawiamy?
                                              • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 13:28
                                                lauren6 napisała:

                                                > > A uwazasz ze matka karmiaca butelka nie musi odespać?
                                                >
                                                > Też musi. Skoro jednak butelkowe matki nie mają takiego przywileju to powinniśm
                                                > y równać w dół i odebrać przywilej karmiącym piersią? Na tym ma polegać nasza p
                                                > olityka prorodzinna?

                                                nie odebrać a skonstruować tak aby nikogo nie krzywdził i tak aby nie było takiego odsetku wyłudzaczy
                                                • franczii Re: Przywileje 03.09.12, 13:41
                                                  nie odebrać a skonstruować tak aby nikogo nie krzywdził i tak aby nie było taki
                                                  > ego odsetku wyłudzaczy

                                                  Ale w takim rzie nie powinnas sie tak zloscic na kolezanke.
                                                • nenia1 Re: Przywileje 03.09.12, 13:51
                                                  nowi-jka napisała:

                                                  > nie odebrać a skonstruować tak aby nikogo nie krzywdził i tak aby nie było taki
                                                  > ego odsetku wyłudzaczy

                                                  No tak, ale wtedy trzeba byłoby złożyć się na te przywileje matek karmiących z podatków, mogłoby zaboleć gdyby się okazało, że trzeba zapłacić przykładowo 1% więcej, ale już z własnej kieszeni.
                                                  A tak można żądać przywilejów i trąbić o powiciu kolejne podatnika na koszt prywatnego pracodawcy.
                                                  Bo faktycznie to tu chodzi jedynie o własną wygodę i własną kieszeń, a nie o żadne matki karmiące.
                                                  Jeśli jedna matka karmiąca zaryzykuje własną kasę, wymyśli własny biznes i wdroży go w życie, to dostanie guzik z pętelką, nic jej się nie należy, bo jest "prywaciarzem", a jeśli do tego zatrudni nieopatrznie inną matkę karmiącą, która przyjdzie na gotowy etat, to będzie musiała wypracować dodatkową kasę, ale nie dla siebie, tylko dla etatowej matki karmiącej.
                                                  Czego etatowa matka nawet nie doceni, bo przecież "jej się należy" i jak są przywileje to należy jej brać, nawet jak jest się zdrowym w ciąży, i jak się niby karmi - w końcu jak ktoś to sprawdzi, co nie?
                                            • franczii Re: Przywileje 03.09.12, 13:40
                                              Nie mam potrzeby widziec tylko czubka wlasnego nosa bo sama z przywileju nie korzystam i nie korzystalam bo bylam na wychowawczym a nawet gdybym korzystala to mialabym 2 godziny przerwy niezaleznie od sposobu i pory karmienia.
                                              Po 2 przywilej nalezy sie matkom karmiacym piersia czy ci sie podoba czy nie. Uwazasz ze to niesprawiedliwe? masz dop tego prawo. Ale postaraj sie zapanowac na odruchem psa ogrodnika i skup sie raczej na walce o rozszerzenie tego przywileju a nie odbieraniu innym.
                                              3. W karmieniu piersia nie chodzi tylko o samo niedospanie a o sam proces laktacji, produkcji mleka, ktory jest dosc obciazajacy dla organizmu. Poza tym dzieci ponad polroczne karmione mm juz raczej w nocy nie jedza o ile sie nie myle?
                                    • wuika Re: Przywileje 03.09.12, 12:36
                                      Oczywiście, że się spotkałam. Ba! czasem mnie osobiście to dotykało. Ale jak masz pretensje, że osoba X korzysta bezprawnie z przywileju, to to nie jest wina przywileju i tego, czy jest on słuszny, czy nie, tylko tego, czy ta osoba jest uczciwa, bądź też nie. Tutaj jeszcze dochodzi do nieuczciwości ze strony pracodawcy, bo nie powinnaś mieć więcej roboty dlatego, że ktoś ma pracować 7 godzin, a nie 8. Język w pracy obcięło, czy jak? Możesz powiedzieć - ja pracuję 8 godzin, nie 9, więc ta dodatkowa godzina (wraz z obowiązkami) to gdzie indziej do opchnięcia. Ale nijak się to ma do zasadności danego przywileju.
                                      • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 12:45
                                        wuika napisała:

                                        > Ale jak ma
                                        > sz pretensje, że osoba X korzysta bezprawnie z przywileju, to to nie jest wina
                                        > przywileju i tego, czy jest on słuszny, czy nie, tylko tego, czy ta osoba jest
                                        > uczciwa, bądź też nie.

                                        Olez oczywiście ze tak. Zgadzam sie w calej rozciagłości tyle tylko ze dyskusja dotyczy pytania dlaczego ludzie z natury sprzeciwaja sie przywilejom.
                                        No wiec dlatego ze nagminnie sa wykorzystywane, ze tych nieuczciwie korzystajacych jest zbyt duzo, że są nieprzemyslane i czesto kosztem innej grupy zawodowej.
                                        • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 12:57
                                          Dyskusja od dłuższego czasu dotyczy przypadku twojej koleżanki z pracy i jej dodatkowej nadgodziny za pracowanie w czasie przerwy na karmienie dziecka.

                                          Na podstawie tego przypadku zastanawiamy się na ile owi niezidentyfikowani ludzie rzeczywiście niesłusznie wykorzystują przywileje, a na ile problem leży w nas, naszej głowie i zwykłej zawiści. To tylko jednostkowy przypadek, twoja koleżanka, którą posądzasz o złą wolę, a jednak dużo osób na forum jej broni i nie widzi problemu. Uważają, że dziewczyna postępuje ok, skoro karmi piersią, a w Polsce jest tak skonstruowane prawo, które daje jej przywilej.
                                          Jak jest więc z innymi "wyłudzaczami"? Może osoby posądzające innych o wyłudzanie to zawistni nieudacznicy, którzy polepszają sobie humor kosztem innych?

                                          Pamiętam jak przy wprowadzaniu becikowego Polskę przeleciał płacz, że wyłudzaczki zaczną rodzić dzieci dla 1000 zł. No i gdzie są te dzieci z wyłudzonego becikowego? Jakoś nie widzę, żeby przyrost naturalny specjalnie nam się zwiększył big_grin
                                          • nenia1 Re: Przywileje 03.09.12, 13:37
                                            lauren6 napisała:

                                            > To tylko jednostkowy przypadek, twoja koleż
                                            > anka, którą posądzasz o złą wolę, a jednak dużo osób na forum jej broni i nie w
                                            > idzi problemu. Uważają, że dziewczyna postępuje ok, skoro karmi piersią, a w Po
                                            > lsce jest tak skonstruowane prawo, które daje jej przywilej.
                                            > Jak jest więc z innymi "wyłudzaczami"? Może osoby posądzające innych o wyłudzan
                                            > ie to zawistni nieudacznicy, którzy polepszają sobie humor kosztem innych?

                                            No akurat rzeczywiście jest bardzo obiektywne miarodajne miejsce. Wprost niewiarygodne, że na forum e-mama broni się przywileju dla kobiet w ciąży, czy matek karmiących.
                                            Wejdź na forum e-rolnicy i rozpoczynij dyskusję na temat KRUS, albo na e-górnicy o ich przywilejach i kolejnych żądaniach podwyżek. Jak sądzisz, czy inni rolnicy będą bronić KRUS, jak tutaj e-mamy lewych zwolnień w ciąży i wcześniejszego wychodzenia z pracy, czy jednak porozmawiają obiektywnie?

                                            • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 17:54
                                              > No akurat rzeczywiście jest bardzo obiektywne miarodajne miejsce. Wprost niewia
                                              > rygodne, że na forum e-mama broni się przywileju dla kobiet w ciąży, czy matek
                                              > karmiących.

                                              No faktycznie, gdzie znajdziesz obiektywniejsze opinie nt. macierzyństwa niż na forum matek? Pozostaje jeszcze gazeciarz i jej wiejskie mudnrości na temat karmienia piersią. Pozostała większość ma dzieci i wie o czym pisze.
                                  • nowi-jka Re: Przywileje 03.09.12, 12:29
                                    wuika prowadzisz mała firme, potrzebujesz 2 osób optymalnie pracujacych przez 8 godzin aby zrobić to co nalezy.
                                    Jedna z nich zachodzi w ciaże, wraca po i skraca wymiar pracy do 7/8 i odbiera godzine na karmienie, BO JEJ SIE NALEZY, druga zachodzi w ciaze i od dnia testu idzie na zwolneinei BO JEJ SIE NALEZY Zatrudniasz tzrecia osobę a ona po odpracowaniu krótkiego odcinka czasu idzie na zwolnienie lekarskie potem na rehabilitacyjne na kręgosłup - jakże trudno zakwestionować ból kręgosłupa. Masz 3 pracowników pomijajac co płaci zus co ty to wszystkim im nalicza się urlop w wymiarze 26dni roboczych za który na pewno musisz zaplacic ty. Masz 3 pracowników i pracujaca 6 godzin jedna osobe. Kazda korzysta tylko ze swoich przywilejów i prawa wykorzystujac na maksa i kombinująć ile sie da.
                                    Jeszcze scenariusz moze być taki ze wraca ta druga po ciazy i tez wraca na 6 godzin. Przyjmiesz 4 pracownika bo 12 godzin to za mało aby zrobic co tzreba i poniesiesz niemałe koszty a moze zostawiasz je po dwie godziny i zapłacisz za nadgodziny po 150% ale firma sie rzokreca lediwe "przędzie" nie stac cie na nadgodziny.
                                    Ale przeciez wszyscy działaja w granicy tego co im sie nalezy tylko że tobie firma pada.
                                    Ciekawa jestem jak szybko odechciałoby ci się przywilejów?
                              • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 03.09.12, 12:22
                                Ale sprawiedliwe to nie jest.
                                Ciekawe czy Panie tak samo myślałaby, że wszystko jest w porządku, najwyżej jest to sprawa między kierownikiem a pracownikiem gdyby Wasz kolega z pracy dostawał dokładnie na tym samym stanowisku i tą samą pracę więcej od Was bo np. sypia z szefową wszystkich szefowych.
                                • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 12:33
                                  Nie wiem ile zarabiają moi koledzy z pracy i nie interesuje mnie to. Jak pisałam wyżej moja pensja to sprawa między mną i moim kierownikiem, wypadkowa wielu czynników, również moich umiejętności negocjacyjnych.

                                  Jak w czyjeś nieformalne obowiązki wchodzi stukanie starej baby to mogę co najwyżej współczuć, a nie zazdrościć tak zarobionych pieniędzy suspicious
                                • wuika Re: Przywileje 03.09.12, 12:37
                                  Porównujesz korzystanie ze szczątków polityki prorodzinnej do robienia kariery przez łóżko? Jak bardzo masz narobione i niespłukane we łbie?
                                  • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 03.09.12, 13:00
                                    Chodzi o zdanie, że pensja to wyłącznie sprawa między konkretnym pracownikiem a kierownikiem, zaś innemu pracownikowi na tym samym stanowisku i wykonującym dokładnie tę samą pracę nic do tego.
                        • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 09:40
                          Widzę, że zazdrość przysłania ci rozsądek. Skoro ona normalnie kończy pracę o 14, bo zgodnie z prawem i umową z szefem pracuje godzinę krócej, to siedząc do 17 wyrobiła 3 godziny nadliczbowe, nie 2. Nie wiem czego tu można nie rozumieć?

                          > Ja tylko chce ci wytłumaczyc ze dochodzi do niesprawiedliwosci, do faworyzowani
                          > a jednej z dwóch ( w tym przypadku ) osób w identycznej sytuacji.

                          To podaj rozwiązanie. Mi się podoba, jak ktoś już napisał w tym wątku, rozwiązanie z innych krajów gdzie młode matki mają przerwę na karmienie piersią lub butelką. Nie byłoby płaczu, że te od cyca są faworyzowane, a te od butli nie.
                          Żyjemy jednak w Polsce, a tutaj państwo swoją polityką chce najwyraźniej nakłaniać młode matki do karmienia piersią, co nie jest tak do końca pozbawione sensu. Nie chciałaś lub nie mogłaś karmić piersią, trudno. Ja nienawidziłam karmienia piersią i nie zazdroszczę babkom, które tego cyca chcą podawać przez kolejny rok, dwa lata. Godzina krótszej pracy byłaby dla mnie marną zachętą. Ty też nie karmisz piersią, rozumiem. Nie rozumiem tylko dlaczego odmawiasz innym matkom przerwy na karmienie piersią? Ty nie korzystasz z przywileju to trzeba go zlikwidować? Będzie równo i sprawiedliwie, nikt nie będzie miał nic. Nie lubię takiego myślenia.
                          • wuika Re: Przywileje 03.09.12, 09:54
                            Takie myślenie, niestety, jest popularne. Ja też będę pracować krócej - raz to skrócenie etatu, dwa to przerwa na karmienie. Co za różnica, z jakiego powodu mam mniejszy etat? Pracuję 6h i już, cała reszta to nadgodziny (u nas niepłatne, to odbicia innego dnia, po uprzednim uzgodnieniu), nie będę ich przecież liczyć po 8h, skoro normalny przydział godzin to 6.
                            • lauren6 Re: Przywileje 03.09.12, 09:58
                              wuika napisała:

                              > Takie myślenie, niestety, jest popularne.

                              To prawda. Nie raz spotkałam się z sytuacją, że od osoby zatrudnionej na kawałek etatu wymagało się tyle czasu i pracy co od osoby na pełnym etacie. Niektórym wydaje się, że obniżony etat to tylko taki nic nie znaczący zapisek w umowie o pracę.
                              • wuika Re: Przywileje 03.09.12, 10:00
                                A mniej kasy i mniej urlopu (jak już się wróci na całość wink ) to też taki dodatek za głupi dodatek w umowie smile
                        • franczii Re: Przywileje 03.09.12, 10:14
                          Tak , ma ten przywilej i z niego korzysta. No co w tym dziwnego? powinna moze przez solidarnosc z toba z niego nie korzystac?
                          z reszta w wiekszosci firm nadgodziny sie rejestruje automatycznie w systemie i nic nie trzeba sobie wpisywac na zadnych kartkach. I w takim przypadku tobie by zostaly policzone 2 nadgodziny a jej 3.
        • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:50
          Zawsze młoda matka może sama otworzyć DG i na koszt swojej firmy robić sobie nawet co godzinne przerwy na kawkę i serial, naprawdę....
          Nie ma zakazu prowadzenia DG przez młode matki, naprawdę. Nawet te karmiące.
        • kamelia04.08.2007 Re: Przywileje 31.08.12, 14:55
          wuika napisała:

          > Niemożliwość łatwego zwolnienia sędziego czy prokuratura,
          > wraz z zapewnieniem "stanu spoczynku" - jak uzasadnisz tutaj brak przywileju?


          sedziowie i prokuratorzy maja bardziej ograniczone prawa, niż ci sie wydaje. Wymagania też wobec nich są dużo wyższe - sedzia czy prokurator ma miec nieskazitelny charakter (ustawa). Gawiedzi zaś serwuje sie tylko informavje o rzekomych przywilejach i bezkarnosci.

          Sędziowie i prokuratorzy nie moga sobie dorabiac (są moze ze 2 wyjatki od tego), nie moga nalezec do partii politycznych, jak sedzia popełni wykroczenie to jest od razu afera na całą Polske.
          Czeka go postepowanie dyscyplinarne, sĄd orzeka o uchyleniu immunieteu (albo i nie).

          Ty możesz sie szlajac po miescie pijana, wysiadywac w mordowniach i spelunach, chodzic na sylwestra z róznym szemranym towarzystwem, możesz miec różnych sponsorów (w zamian za twoje wdzięki) a im nie wolno.

          Co do stanu spoczynku, to ustawa mówi, że ma byc to jakas w miare godna suma, nie sa to jednak kokosy, tak jak ci sie wydaje.
          Oczekuje sie słusznie od nich niezawisłosci, skoro maja byc niezawisli, to i wynagrodzenie musi byc na takim poziomie, by zapewniało niezawisłosc (bez potrzeby szukania "sponsorów").


          Tak sie uczepiłas tych sedziów i prokuratorów, a zapomniałas, że adwokacji, radcowie prawni czy notariusz trzepia prawdziwą kase.
          • wuika Re: Przywileje 31.08.12, 16:15
            Nie czepiam się sędziów i prokuratorów. W żadnym wypadku. Tak, jak nie czepiam się żadnego z przedstawionych przeze mnie przywilejów. Bo - wbrew pozorom - zawsze jest coś za coś. Czasem w sposób oczywisty, czyli np. bardzo trudno zostać sędzią, ale jak już się zostanie, to ma się to, to i to. Czasem w sposób dla niektórych pokrętnych - masz więcej urlopu, ale tylko w ściśle określonym czasie (nauczyciele). Czasem zupełnie naokoło, ale związek da się zauważyć - młodzi rodzice mają pewne przywileje, ale za to są mniej elastyczni na rynku pracy, nie mogą już sobą tak dowolnie dysponować; gdyby dzieci i ogólnie sytuacja demograficzna była jedynie prywatną sprawą, to nie byłoby kwestii, ale tak nie jest, jest to sprawa ogólnonarodowa. Nie czepiam się więc ani nauczycieli, ani sędziów, policjantów, czy młodych matek. Jeśli mnie źle zrozumiałaś, to przepraszam smile
          • jamesonwhiskey Re: Przywileje 31.08.12, 17:56
            > magania też wobec nich są dużo wyższe - sedzia czy prokurator ma miec nieskazit
            > elny charakter (ustawa).



            czy ty sobie tu jakies kpiny urzadzasz



            > Czeka go postepowanie dyscyplinarne, sĄd orzeka o uchyleniu immunieteu (albo i
            > nie).

            ty mi pokaz prokuratora czy sedziego ktory poszed siedziec za cokolwiek


            > Ty możesz sie szlajac po miescie pijana, wysiadywac w mordowniach i spelunach,
            > chodzic na sylwestra z róznym szemranym towarzystwem, możesz miec różnych spons
            > orów (w zamian za twoje wdzięki) a im nie wolno.

            yyyyyyyy, jak nie wolno
            przeciez nikt tego nie kopntropluje , nie ma zadnych kar
            pelan niezawislosc , imunitety srety
            moze jezdzic samochodem napruty jak swinia i nic mu nie zrobia

            > Co do stanu spoczynku, to ustawa mówi, że ma byc to jakas w miare godna suma, n
            > ie sa to jednak kokosy, tak jak ci sie wydaje.

            15 kola na miesiac , faktycznie zadne kokosy ale ja bym sie akurat nie obrazil


            > Oczekuje sie słusznie od nich niezawisłosci, skoro maja byc niezawisli, to i wy
            > nagrodzenie musi byc na takim poziomie, by zapewniało niezawisłosc


            ci co sie nie dopatrzyli niczego w dosyc glosnej sprawie AG , tez chyba byli jacys super nie zawisli , moze tak byli nie zawilsi ze im sie cos na oczy rzucilo


            glosne sprawy z trzymaniem ludzi w wiezieniach latami bez absolutnie zadnych dowodow
            to tez chyba potwierdzenie ich nie zawislosci

      • jowita771 Re: Przywileje 01.09.12, 13:06
        > o ile ok z niepełnosprawnymi nic nie poradza na swoja tragedie i z przyjemnosci
        > a by sie zamienili o tyle zasuwac za kogos bo on dziecko karmi do 3 roku zycia
        > cyckiem za te same pienadze- no sory.

        Mnie przerwa na karmienie też się nie podoba. O ile kobieta nie wraca do pracy zaraz po porodzie, to nie rozumiem tej konieczności karmienia, ewentualnie do 6. miesiąca, ale dłużej? Moja bratowa nie karmiła piersią nawet przez tydzień, ale z pracy wychodziła wcześniej jeszcze, jak dziecko miało półtora roku. Takie dziecko z głodu nie padnie, jak matka wlasną piersią nie nakarmi.
        • franczii Re: Przywileje 01.09.12, 17:37
          Ale 6miesieczne ma dopiero jeden posilek staly wprowadzony a i to czesc dzieci po zjedzeniu potrzebuje poprawic sobie przy piersi.
    • rosapulchra-0 Re: Przywileje 31.08.12, 08:08
      Gazeciarza zapytaj, on się w tym specjalizuje.
      • wuika Re: Przywileje 31.08.12, 08:14
        Na kanwie wczorajszego wątku mnie natchnęło. Aczkolwiek on za starszymi w autobusach optuje bardzo, to tylko młode matki mu solą w oku. I dzieci - wiadomo. Dzieci to w przedszkolu, przychodni i w parku.
        • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:43
          Oraz na placu zabaw.
    • paartycja Re: Przywileje 31.08.12, 08:31
      mój mąż jest HDK
      w swoim 38-letnim życiu oddał honorowo ponad 50 l krwi
      nie ma z tego prawie żadnych korzyści (choć przecież nie o to chodzi)-poza kilkoma tańszymi lekami i prawem do obsługi poza kolejnością w przychodniach (przy wyciąganiu karty,zapisach do lekarzy szybsze terminy itd.). zazwyczaj duża i czytelna informacja na ten temat jest wywieszona przy okienku.
      od lat każda próba wyegzekwowania tego prawa kończy się koszmarną awanturą i oskarżeniami o lenistwo,próbę oszustwa,wciśnięcia się bez kolejki itp-wpisz dowolne tongue_out
      na szczęście mąż ćtapa nie jest i zdecydowanie nie pozwala się zakrzyczeć ale przykre to jest..
      ostatecznie każdy z nas może potrzebować kiedyś krwi a póki co jest jedyny lek,którego nie da się wytworzyć w fabryce.przydałoby się jednak mieć tę świadomość.
      • nowi-jka Re: Przywileje 31.08.12, 08:33
        no masz racje przykre sad
        • carmita80 Re: Przywileje 31.08.12, 08:41
          nowi-jka napisała:
          C
          > no masz racje przykre sad

          Przeciez to jest wynikiem bajzlu w przychodniach i kompletnego braku organizacji. Byl ta watek niedawno o tym. Co u licha pacjenci maja do tego kto w jakiej kolejnosci wchodzi, nie im o tym decydowac to zadanie pracownikow przycgodni. Gdyby byly zapisy na godzine i scisly nadzor nad tym to bylby lad i porzedek.
          • paartycja Re: Przywileje 31.08.12, 08:45
            carmita80 napisała:

            . Gd
            > yby byly zapisy na godzine i scisly nadzor nad tym to bylby lad i porzedek.

            ale chodzi też o to,że czasem trzeba przyjść do przychodni i zapisać się na tę wizytę-w takiej sytuacji hdk również należy się pierwszeństwo,żeby nie stał w kolejce do zapisu.
            pracownicy służby zdrowia najczęściej reagują ale co się człowiek za plecami nasłucha to jego tongue_out
            • carmita80 Re: Przywileje 31.08.12, 09:08
              paartycja napisała:


              > ale chodzi też o to,że czasem trzeba przyjść do przychodni i zapisać się na tę
              > wizytę-w takiej sytuacji hdk również należy się pierwszeństwo,żeby nie stał w k
              > olejce do zapisu.
              > pracownicy służby zdrowia najczęściej reagują ale co się człowiek za plecami na
              > słucha to jego tongue_out

              A pracownicy tych komentarzy nie slysza? Watpie, widac nie reaguja. A swoja droga jesli maz.idzie do przychodni i prosi i pilne.spotkanie z lekarzem czy inna osoba to jakim cudem slysza to inni i jakim prawem pracownicy pozwalaja na komentarze? To wlasnie wynika z bajzlu, braku wlasciwej organizacji i konsewkencji. Moim zdaniem nie powinno byc tego rodzaju przywilejow dla krwiodawcow, bo pilne spotkanie z lekarzem to jednak indywodualna sprawa. Krwiodawca moze miec sprawe z ktora moze spokojnie zaczekac a ktos inny faktycznie pilna wiec decyzja nie od tego powinna zalezec
              • nowi-jka Re: Przywileje 31.08.12, 09:13
                carmita80 napisała:
                Krwiodawca moze miec spra
                > we z ktora moze spokojnie zaczekac a ktos inny faktycznie pilna wiec decyzja ni
                > e od tego powinna zalezec

                to jak im chcesz "wynagrodzic" to ze oddaja tą krew?? no chyba ze uwazasz ze jak frajer i poswieca swój czas na oddawnaie krwi, płaci za dojazd do punktu pobrania to jego sprawa??
                nie ma spsobu zeby im to wynagrodzic wiec chociaz takie głupie pierwszenstwo wymsylili chociaz pewnie korzysta 1 na 10
                • carmita80 Re: Przywileje 31.08.12, 09:25
                  nowi-jka napisała:

                  > to jak im chcesz "wynagrodzic" to ze oddaja tą krew?? no chyba ze uwazasz ze ja
                  > k frajer i poswieca swój czas na oddawnaie krwi, płaci za dojazd do punktu pobr
                  > ania to jego sprawa??
                  > nie ma spsobu zeby im to wynagrodzic wiec chociaz takie głupie pierwszenstwo wy
                  > msylili chociaz pewnie korzysta 1 na 10

                  oh, a ja myslalam to oddawanie krwi to taki ludzki odruch, wolontaryjnie, bez oczekiwania nagrod i przywilejow. Pierwszentwo do lekarza to akurat dziwna sprawa i bardziej z pogotowiem mi sie kojarzy gdzie decyduje sie w zaleznosci od przypadku o kolejnosci, w normalnej przychodni sa zapisy na konkretna godzine, do kobkretnych lekarzy ibdecyduje o tym recepcjonista, oczywiscie jest zawsze kilka spotkan zostawionych dla pilbych przypadkow ale to tez ma limity.
                  • paartycja Re: Przywileje 31.08.12, 09:32
                    carmita80 napisała:


                    >
                    > oh, a ja myslalam to oddawanie krwi to taki ludzki odruch, wolontaryjnie, bez o
                    > czekiwania nagrod i przywilejow.

                    ależ to jest wolontaryjnie- ale nie jest to jednakowoż przymus i w związku z tym,że mój mąż poświęca na to swój czas i pieniądze na dojazd to może choć jakieś drobne przywileje? nawet tego żałujesz?
                    • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:34
                      Dokładnie, za ratowanie ludzkiego życia powinien mieć jeszcze więcej przywilejów.
                      A tak tylko czekolada, po oddaniu olbrzymiej ilości krwi jakiś medal od prezydenta miasta i pierwszeństwo w kolejkach.
                    • carmita80 Re: Przywileje 31.08.12, 09:55
                      paartycja napisała:
                      > ależ to jest wolontaryjnie- ale nie jest to jednakowoż przymus i w związku z ty
                      > m,że mój mąż poświęca na to swój czas i pieniądze na dojazd to może choć jakieś
                      > drobne przywileje? nawet tego żałujesz?

                      ja nikomu niczego nie zaluje, ale uwazam.ze pierwsznstwo do lekarza jako przywilej za oddawanie krwi to kiepski pomysl.
                      • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:13
                        Lepszy taki niż żaden parafrazując inną wypowiedź e-mamy odnośnie przywileju wcześniejszego wychodzenia z pracy tongue_out
                        • carmita80 Re: Przywileje 31.08.12, 10:36
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Lepszy taki niż żaden parafrazując inną wypowiedź e-mamy odnośnie przywileju wc
                          > ześniejszego wychodzenia z pracy tongue_out
                          Moze lepszym byloby gdyby krwiodawcy mieli darnowe leki dozywotnio, albo tygodniowe wakacje np. nad morzem raz w roku?
                          • pitahaya1 Re: Przywileje 31.08.12, 10:43
                            Byłoby lepiej ale póki co nikt nie kwapi się, żeby taki przywilej dać. Chyba, że już taki jest.
                            Krwiodawcą nie jestem.
                            • carmita80 Re: Przywileje 31.08.12, 11:46
                              pitahaya1 napisał:

                              > Byłoby lepiej ale póki co nikt nie kwapi się, żeby taki przywilej dać. Chyba, ż
                              > e już taki jest.
                              > Krwiodawcą nie jestem.

                              Latwiej jeat walnac kartke z info, ze rwidawcy moga bez kolejki i miec glowy, bo to krwiodawca bedzie sie uzeral z czekajacymi w kolejce i wysluchiwal niemilych komentarzy, ale przywilej jest, co nie?
    • carmita80 Re: Przywileje 31.08.12, 08:36
      L4 w ciazy to niestety ale duzo naduzyc powoduja i takie sa fakty
      godzina przerwy na karmienie, wykorzystana jako np. dwie przerwy po 30 minut pod warunkiem ze mieszka sie blisko jest ok. zwlaszcza w przypadku dzieci do roku ale w praktyce to tylko wykorzystanje mozliwosci prawnej na.skrocenie czasu pracy, czesto przez matki niekarmiace. Czy to ok.? Watpie. Lepiej wydluzyc urlopy macierzynskie.
      Wakacje nauczycielskie - nie wypowiadam sie, za malo wiem o pracy nauczycieli w pl.
      Miejsca dla niepelnosprawnych i opiekunow dzieci to jakas norma powinna byc, tu gdzie mieszkam jest, choc gdy jest tlok nie wystarcza dla wszystkich, ale przy normalnym ruchu jest ok.
      Pierwszenstwa w kolejkach- kompletnie nie rozumiem. W marketach powinny byc kasy np. do 10 produktow albo samoobslugowe i jedna dla niepelnosprwanych (kule, wozki itp.) reszta czeka jak inni, markety musza zadbac o to aby kolejek nie bylo, wyjatkowe sytuacje to okres okoloswiateczny. wszelkie pierwszentwa sa absurdem.
      • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:25
        Chociaż raz się muszę z Tobą zgodzić.

        >L4 w ciazy to niestety ale duzo naduzyc powoduja i takie sa fakty
        godzina przerwy na karmienie, wykorzystana jako np. dwie przerwy po 30 minut pod warunkiem ze mieszka sie blisko jest ok. zwlaszcza w przypadku dzieci do roku ale w praktyce to tylko wykorzystanje mozliwosci prawnej na.skrocenie czasu pracy, czesto przez matki niekarmiace. Czy to ok.?


        Dokładnie to miałam na myśli w innym wątku dotyczącym przerw na karmienie, ale zostałam zaatakowana przez miłe Panie. Jak już pisałam w tamtym wątku nawet matki dwulatków wykorzystują ową przerwę.

        >> Pierwszenstwa w kolejkach- kompletnie nie rozumiem. W marketach powinny byc kas
        > y np. do 10 produktow albo samoobslugowe i jedna dla niepelnosprwanych (kule, w
        > ozki itp.) reszta czeka jak inni, markety musza zadbac o to aby kolejek nie byl
        > o, wyjatkowe sytuacje to okres okoloswiateczny. wszelkie pierwszentwa sa absurd
        > em.


        Też tego nie rozumiem, może jeszcze kasy dla niepełnosprawnych, starszych -ok. Prawie codziennie robię zakupy i nie pamiętam abym stała do kasy dłużej niż 15 minut (tyle najwięcej, najczęściej 5 minut).
        I nie rozumiem dlaczego zdrowa (na ogół młoda) matka ze zdrowym dzieckiem ma jakieś poważne przeciwwskazania do poczekania w owej kolejce (najczęściej) owych 5-10 minut?
        Za moich czasów matki z dziećmi stały godzinami w kolejkach po chleb, mięso, papier toaletowy, często na mrozie, w upale, deszczu. A teraz są takie delikatne, że pod dachem, zimą ciepłym, latem przyjemnie chłodnym nie mogą z dzieckiem poczekać najwyżej 15 minut?
        Dziwne, że te biedne słabowite dzieciątko co 10 minut nie może ustać w kolejce do kasy ma potem siłę dwie godziny biegać i szaleć na placu zabaw, cuda po prostu...
    • joxanna Re: Przywileje 31.08.12, 08:42
      Trochę jest tak, że przywileje to jest coś za coś. Długie wakacje - za mniejsze pieniądze. Na przykład. Wczesniejsza emerytura - za pracę z narażeniem życia. No i mnie trochę denerwuje, kiedy ci uprzywilejowani zapominają o swoim przywileju, a jezszcze domagają się więcej. Bo, ostatecznie - ich przywilej to jednak ja finansuję.
      • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:33
        Dokładnie, za moje siedzą i korzystają, a potem jeszcze bezczelnie mówią, że rzekomo ich potomstwo będzie mnie utrzymywać, śmiechu warte....
    • paartycja Re: Przywileje 31.08.12, 08:42
      inna sprawa,że w mojej firmie oficjalnie ok.10 babek karmi piersią i wychodzą dzięki temu wcześniej z pracy.
      nieoficjalnie nie karmi piersią żadna ale korzystają z przywileju ile wlezie tongue_out
      • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 08:52
        Przecież pracodawca może zażądać zaświadczenia od lekarza, że kobieta nadal karmi piersią.
        • paartycja Re: Przywileje 31.08.12, 08:58
          lauren6 napisała:

          > Przecież pracodawca może zażądać zaświadczenia od lekarza, że kobieta nadal ka
          > rmi piersią.
          naprawdę sądzisz,że pracodawca na to nie wpadł?
          wystarczy pójść do lekarza i poprosić o takie zaświadczenie-żaden kłopot.chyba lekarz nie każe ściskać piersi w oczekiwaniu na mleko?
          • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:32
            Zatem najlepiej dla pracodawców jest (nawet kosztem wydzielanie jakiegoś kącika dla karmiącej) nie zgadzać się na łączenie przerw i wychodzenie z pracy godzinę wcześniej tylko zgadzać się wyłącznie na dwie nie łączone 30-minutowe przerwy w trakcie pracy.
            Paniom nie będzie się to opłacało bo w pracy i tak trzeba będzie zostać normalnie i okaże się szybciutko, że coś laktacja zamarła big_grin
            • franczii Re: Przywileje 31.08.12, 10:05
              Nie kacika tylko pomieszczenia dostosowanego dla matki z dzieckiem, z wygodnym fotelem, umywalka i przewijakiem. Na pewno sa jakies wymogi prawne ktore takie pomieszczenie musi spelniac.
              • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:15
                Umywalka jest w każdej jednej toalecie, a pomieszczenie z mopami też spełnia ten warunek, tylko krzesło dać.
                • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 10:36
                  Dałbyś swojemu dziecku mleko odciągnięte w toalecie?
                  • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:49
                    A czemu nie? Co za różnica? Chyba piersi nie moczy się w kiblu prawda?
                    • franczii Re: Przywileje 31.08.12, 10:55
                      To zjedz sobie obiadek w kiblu. smacznego. Przeciez tez nie musisz moczyc widelca w klozecie
                      • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 11:23
                        Niemowlęciu doskonale obojętne jest czy jest w łazience, w parku czy w domu.
                        Ono nie kojarzy kibla jako czegoś obrzydliwego.
                        • franczii Re: Przywileje 31.08.12, 11:28
                          Ale kazde pomieszczenie ma swoja funkcje i tylko do niej jest przystosowane.
                        • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 12:55
                          Ręce po wyjściu z toalety też myjesz, bo ci się coś kojarzy?
            • wuika Re: Przywileje 31.08.12, 16:42
              Dorzuć koszt lobbingu. PRAWO stanowi, że jeśli kobieta chce, ma te przerwy połączone.
              • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 16:50
                Ok, ale pracodawca może powiedzieć, łączone ok, ale w trakcie pracy czyli załóżmy masz przerwę o 12.00 do pracy wracasz na 13.00.
                Zawsze to jakieś nieudogodnienie dla cwaniar które liczą tylko na wyjście z pracy godzinę wcześniej.
                Jakby część z tych cwaniar zobaczyła czy tak czy owak wychodzą po 8 godzinach z pracy okazałoby się, że nie każda karmiąca.
      • guderianka w jaki sposób? 31.08.12, 09:13

        nieoficjalnie nie karmi piersią żadna ale korzystają z przywileju ile wlezie tongue_out

        u mnie w pracy w kadrach należy przedstawic zaswiadczenie od lekarza ze się karmi
        • nowi-jka Re: w jaki sposób? 31.08.12, 09:14
          guderianka napisała:

          >
          > nieoficjalnie nie karmi piersią żadna ale korzystają z przywileju ile wlezie
          > tongue_out

          >
          > u mnie w pracy w kadrach należy przedstawic zaswiadczenie od lekarza ze się kar
          > mi

          a widzisz ajkis problem w uzyskaniu tego zaswiadczenia??
          • paartycja Re: w jaki sposób? 31.08.12, 09:18
            nowi-jka napisała:

            >
            >
            > a widzisz ajkis problem w uzyskaniu tego zaswiadczenia??

            napisałam wyżej jak się to odbywa
            • guderianka Re: w jaki sposób? 31.08.12, 09:35
              Zaświadczenie takie może wystawić lekarz rodzinny albo pediatra prowadzący dziecko. Lekarz taki widzi owo dziecko co najmniej 5 razy w ciągu 12 miesiecy (szczepienia-ważenie, rozmowa, badanie). Z tego wniosek że te 10 matek musiałoby tkwić w permanentynym kłamstwie by uzyskac takie zaświadczenie.
              • gazeta_mi_placi Re: w jaki sposób? 31.08.12, 09:45
                Wystawi na początku lekarz rodzinny, chyba wystarczy jednorazowo zanieść takie zaświadczenie, a nie odnawiać co miesiąc, prawda? A z jednorazowym zaświadczeniem to nie problem.
                Zresztą w prywatnych przychodniach obawiam się, że nie problem nawet jeśli lekarz ewidentnie wie lub przypuszcza, że matka już nie karmi.
                Tak samo jak ze zwolnieniami ciążowymi.
      • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:30
        Może podszepnij pracodawcy aby nie zgadzał się na wcześniejsze wyjścia za to zgodził się na owe 30 minutowe przerwy w trakcie pracy.
        Przynajmniej część tych ścierwojadek zrezygnuje bo co to za frajda z tych przerw w ciągu pracy skoro do domu musi wyjdź o normalnej, nie wcześniejszej porze
    • lilly_about Re: Przywileje 31.08.12, 08:48
      Przywileje są potrzebne, ale jesli korzystają z nich osoby, dla których zostały one pomyslane. A zazwyczaj tak jest, ze na 10 matek wychodzących z pracy wczesniej karmią dwie. Nie wiem, czy to tylko tak w Polsce, czy wszędzie, ale Polacy wybitnie wyspecjalizowali sie w kombinowaniu i wykorzystywaniu przywilejów.
    • melancho_lia Re: Przywileje 31.08.12, 08:52
      Wszyscy mają być równi. Nikt przecież nie może mieć lepiej. Jak wracałam z dziećmi z wakacji (lądowanie w Warszawie o 3 w nocy), córka (4l) mi usnęła i musiałam ją nieść (mąż ze starszakiem- też ledwo przytomnym-zajął się bagażami podręcznymi). Poprosiłam o przepuszczenie w kolejce do odprawy paszportowej (nie było tam gdzie usiąść, inaczej bym sobie z nią na kolanach poczekała), to owszem przepuszczono nas ale komentarzy niemiłych trochę się posypało. A przecież i tak wszyscy potem czekają przy taśmie na walizki, więc w niczym to nie opóźnia...
      • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:17
        Nie dziwię się, czemu inni mogą stać a Ty nie? Dziecko ostatecznie nie umrze jeśli się obudzi.
        Fajnie, że jednak i inni dostrzegają problem nadmiernej pajdokracji matek małych dzieci i jeszcze mają odwagę to powiedzieć głośno. Bardzo poprawiłaś mi humor.
        • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 10:38
          Tak, innym na pewno sympatycznie stałoby się w kolejce słysząc wycie obudzonego w środku nocy dziecka.
          • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:53
            Niektórzy wolą szybciej załatwić swoją dolę nawet przy akompaniamencie ryków niż dłużej czekać bo matki z dziećmi mają pierwszeństwo, naprawdę.
            Poza tym czterolatek to nie jest niemowlę aby wyć po obudzeniu.
            Chyba, że psychicznie chory, ale o tym autorka nie wspomina.
            • melancho_lia Re: Przywileje 31.08.12, 12:05
              Oj zdaje się nie znasz się wcale na dzieciach
    • kropkacom Re: Przywileje 31.08.12, 09:01
      Jako nard uważamy się kombinatorów. Jeśli faktycznie tacy jesteśmy to żaden przywilej nie ma sensu.
      • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 09:13
        Niestety tutaj muszę się zgodzić z Tobą Kropko. Matki dwulatków żądają przerwy na karmienie, polskie ciężarne zaś dziwnym sposobem są najbardziej chorowite spośród innych krajów.
        Przerzucić odpowiedzialność za rozród z pracodawcy na państwo i będzie spokój. Na razie koszty ponosi głównie pracodawca, a potem płacz że młodych matek nie chcą zatrudniać.
        • franczii Re: Przywileje 31.08.12, 10:01
          No tak jakos tylko ou ciebie nagminnie matki 2latkow a nawet 4latkow zadaja przerwy w pracybig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:12
            Wejdź na forum Długie Karmienie Piersią.
            • franczii Re: Przywileje 31.08.12, 10:21
              A ty wyjdz z tego forum i zacznij zyc to zobaczysz jak sie rzeczy maja w swiecie realnym.
    • guderianka Re: Przywileje 31.08.12, 09:09
      nie napisałaś o policjantach, żołnierzach i górnikach wink
    • triss_merigold6 Re: Przywileje 31.08.12, 10:00
      Nie istnieje, od razu Ci powiem.
      Ze L-4 w czasie ciąży korzystałam sporadycznie, z pierwszeństwa w kolejkach - jak najbardziej, zwłaszcza w zaawansowanej ciąży czy później z niemowlakiem w wózku. Korzystam z miejsca dla wózków w autobusach i w d..ie mam, że ktoś akurat tam lubi stać dla funu, ma się odsunąć.
      IMO w tym kraju - przy takim niżu demograficznym - każda kobieta, która decyduje się zajść w ciążę i urodzić powinna dostawać medal za desperacką odwagę i wszelkie udogodnienia.
      • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:03
        Dziwnym trafem jak nie było tylu przywilejów czy zwykłych nawet udogodnień typu zmywarki, słoiczki dla niemowląt, pieluchy jednorazowe czy znieczulenie do porodu i możliwość towarzyszenia bliskiej osoby kobiety rodziły jak kotki.
        A teraz w dobie udogodnień wszelakich ledwie można (z niektórych tylko w dodatku) jedynaka wydusić.
        • triss_merigold6 Re: Przywileje 31.08.12, 10:08
          Hm... antykoncepcja była nieskuteczna? Ja PRL i początek lat 90-tych pamiętam aż za dobrze.
          • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:11
            Prezerwatywy były, pigułki i wkładki też były.
            A w razie czego legalna i bezpłatna aborcja w zasadzie na życzenie.
            • kropkacom Re: Przywileje 31.08.12, 10:25
              Ludzie myśleli innymi kategoriami. Dzieci się po prostu miało. Poza tym kiedyś nie wkładało się tyle środków i energii w wychowanie. Proste życie, proste metody, a szczeniak nie miał się kręcić pod nogami.
              • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:38
                Tak samo trzeba było wstawać do niemowlaka w nocy jak i teraz.
                Tak samo trzeba było mieć oczy dookoła głowy przy dwulatku jak i teraz.
                W dodatku więcej energii trzeba było włożyć choćby w głupie podstawowe zakupy, wystane nieraz całymi godzinami w deszczu i mrozie. Więcej energii trzeba włożyć w wypranie setek tetrowych pieluch niż w wyrzucenie zużytego pampersa do kosza.
                Z jednym co się zgodzę, że od około 6 roku życia dzieci były faktycznie bardziej samodzielne niż współczesne 10-latki, ale przez pierwsze lata niemowlęctwa i życia dziecka rodzice mieli większy zapieprz niż obecnie.
                • nowi-jka Re: Przywileje 31.08.12, 10:59
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Tak samo trzeba było wstawać do niemowlaka w nocy jak i teraz.
                  > Tak samo trzeba było mieć oczy dookoła głowy przy dwulatku jak i teraz.
                  > W dodatku więcej energii trzeba było włożyć choćby w głupie podstawowe zakupy,
                  > wystane nieraz całymi godzinami w deszczu i mrozie. Więcej energii trzeba włoży
                  > ć w wypranie setek tetrowych pieluch niż w wyrzucenie zużytego pampersa do kosz
                  > a.
                  > Z jednym co się zgodzę, że od około 6 roku życia dzieci były faktycznie bardzie
                  > j samodzielne niż współczesne 10-latki, ale przez pierwsze lata niemowlęctwa i
                  > życia dziecka rodzice mieli większy zapieprz niż obecnie.

                  Ale czego to dowodzi??
                  • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 11:21
                    Tego, że Kropka nie ma racji, nie pierwszy raz zresztą.
            • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 10:34
              Zamiast antykoncepcji była aborcja i nie było gadania, że to życie poczęte.

              Proponuję pogadać ze starszymi osobami, żeby opowiedziały dlaczego miały tyle dzieci, a nie więcej. Wg moich babć główną blokadą był strach przed porodem. Nie było jednak strachu co zrobią z dzieckiem jak będą chciały wrócić do pracy, nikt się nie bał, że wyląduje z dziećmi z dnia na dzień na bruku. To nie był świat umów śmieciowych, kredytów mieszkaniowych we frankach na 30 lat, braku przedszkoli i żłobków i niani, które zarabiają często więcej od matek na etacie. Mamy neoliberalizm w czystej formie i każdy wie, że może liczyć tylko na siebie. Co się dziwić ludziom, że myśl o wylądowaniu na bruku z gromadką dzieci, działa na nich jak najlepsza antykoncepcja? W razie czego nikt im nie pomoże, najwyżej usłyszą pocieszające: po co napłodziliście tyle dzieci dziecioroby.
              • triss_merigold6 Re: Przywileje 31.08.12, 10:45
                Toż mówię, że teraz każda, która decyduje się na ciążę i rodzi powinna dostawać medal + każdą pomoc systemową. Nie będzie dzieci to nie będzie płatników podatków i konsumentów. Nie, nie ściągniemy sobie imigrantów ze Wschodu - tam też jest zapaść demograficzna. A jak ściągniemy ludy Afryki to oni akurat robić nie będą.uncertain
                • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:55
                  Za zwykły rozród? Weź mnie nie rozśmieszaj... Zaś medal ze szczerego złota i z diamentami gdy dziecko jest już pełnoletnie i pracuje w Polsce (nie wyrosło na bandziora bądź emigranta) owszem.
                  • triss_merigold6 Re: Przywileje 31.08.12, 10:58
                    Owszem, od czegoś trzeba zacząć.
                    Zresztą nie to nie, ludzie sobie jakoś radzą, bo muszą, nic dziwnego, że korzystają z wszystkich możliwych przywilejów i luk w prawie. Kombinowanie to zdrowy odruch samoobrony i przejaw instynktu samozachowawczego.
              • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 10:48
                Podaj przykład rodziny z dziećmi (nieletnimi rzecz jasna) która w Polsce wylądowała faktycznie na bruku?
                Rodziny z nieletnimi dziećmi nawet jeśli wynajmują mieszkanie od prywatnego właściciela są chronione (prawnie) od eksmisji na bruk.
                • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 13:02
                  tvp.info/informacje/polska/ruszyly-masowe-eksmisje-w-poznaniu/5260919
                  Prawo do lokalu zastępczego mają niepełnosprawni, kobiety w ciąży i rodziny z małymi dziećmi. Reszta, czyli również rodziny z dziećmi, które nie zaliczają się do kategorii "małe, jest eksmitowana na bruk. Przepraszam na miesiąc do bursy, a potem do noclegowni dla bezdomnych.
                  • gazeta_mi_placi Re: Przywileje 31.08.12, 13:08
                    Teoretycznie tak, praktycznie pokaż mi rodzinę która żyje ze starszymi (ale jeszcze nieletnimi) dziećmi w noclegowni?
                    • lauren6 Re: Przywileje 31.08.12, 13:13
                      Jak masz tak dużo czasu na forum masz też czas by przejść się po noclegowniach i porobić statystyki. Wtedy możesz mi udowodnić, że żadna rodzina w PL nie została nigdy wyrzucona z domu do noclegowni.
    • lechasia Re: Przywileje 31.08.12, 10:27
      Czasami wydaje mi się, że krzyczą najgłośniej Ci, którzy chcą aby było po równo - po równo już było......................
    • kobieta_z_polnocy Re: Przywileje 31.08.12, 11:53
      Wszystko ma swój powód, również niechęć innych do cudzych przywilejów.

      W kraju, w którym kombinatorstwo jest wielką zaletą, a solidarność społeczna praktycznie nie istnieje, przywilej drugiego obywatela staje się w naturalny sposób niemile widziana. To takie - zrozumiałe zresztą dla mnie - połączenie podejrzenia, że ma się do czynienia z cwaniakiem i lęku, że o to trzeba będzie walczyć o swoje, bo nam nikt nie pomoże.

      Wszyscy widzieliśmy ludzi udających, że nie widzą ciężarnej/starszej osoby w zatłoczonym autobusie, ludzi parkujących na miejscu dla niepełnosprawnych i ciężarne kobiety nudzące się w domu na bezpodstawnym zwolnieniu.

      Nie ufamy innym i mamy do tego powody. To jest wszystko naszym - jako społeczeństwa - dziełem.
      • wioskowy_glupek Re: Przywileje 31.08.12, 12:07
        Sprawa z przywilejami jest prosta, nikt by się ich nie czepiał, gdyby ludzie ich nie nadużywali... A w Polsce nagmnnie ma to miejsce i tylee...
      • nowi-jka Re: Przywileje 31.08.12, 12:26
        kobieta_z_polnocy napisała:

        > W kraju, w którym kombinatorstwo jest wielką zaletą, a solidarność społeczna pr
        > aktycznie nie istnieje

        Ponieważ solidarności się wymaga ale tylko w dół.
        Mam sie solidaryzować z bezrobotnym ipłacić coraz wieksze podatki
        Mam sie solidaryzowac z samotna matka której dziecko ma miejsce w pzredszkolu przed moim bez wzgledu na to ze sama moze zarabiac wiecej niz ja z mężem do spółki.
        Mam się solidaryzować z jeżdżącym komunikacja miejską za free mundurowym choć jego emerytura nie mała i płacic coraz droższe bilety
        Mam sie solidaryzować z karmiąca matka i odwalać za nią robotę po jej wyjściu.

        Jakos o solidaryzowaniu sie z pracodawca nikt nie pomysli (o co tutaj tak zaciekle walczy gazeta i choc z reguły gada androny to tu troche racji ma)
        O solidaryzowaniu sie z normalnie działajaca podstawową komórka społeczną.
        O solidaryzowaniu sie z bogadszym co ciezka praca zarobił na to aby było mu lepiej.
        Dowalmy zaradnym i bogadszym nawet 50% podatkiem niech sie solidaryzuje z nierobem Kowalskim

        Gdyby przywileje były mądrze porozdzielane to nikt nikomu by nie żałował ale często są krzywdzące.

        Piszecie ze godzina na karmienie daje przywilej młodym matką ale dyskryminuje po pierwsze te karmiące mm a po drugie rzetelnego pracownika co byc moze tez ma małe dzieci.
        • wioskowy_glupek Re: Przywileje 31.08.12, 12:47
          Zgadzam się z tobą w 100 % wink
    • kamelia04.08.2007 Re: Przywileje 31.08.12, 15:22
      to ja sie dorzucam:

      - dlaczego piesi maja pierwszeństwo na przejsciu? było z chałupy nie wychodzic, po kija chce przełazic na druga strone ulicy?

      -dlaczego na skrzyzowaniu trzeba ustapic tym z prawej? po co sie pchaja na to skrzyzowanie? nie moga pojechac inna drogą?

      -dlaczego wychodzacy z autobusu maja miec pierwszeństwo przed wsiadającymi? To nie łaska dojechac do petli, a potem na pieszo wrócić?

      -dlaczego przy wjeżdzaniu na rondo trzeba ustapic tym, którzy juz tam są? nie dośc, że sie dostali na to rondo, to jeszcze sobie moga jeździc dookoła i maja przy tym pierwszeństwo?


      To tak odnosnie twojego "problemu" w zwiazku z tym, że ktos ma niby lepeij.
      Przykłady podałam celowo z lekka absurdalne, ale moze otworzy oczy tym inteligentniejszym kontestatorkom systemu przywilejów i pierwszeństwa. Moze sie zastanowi jedna z druga, że te przywileje, to ustepowanie, to czemus słuzy, że jest uzasadnione jakims celem spolecznym - po prostu solidarnoscią albo użytecznoscia, ew. ma słuzyc poczuciu sprawiedliwosci.

      Mam wrażenie, że co-po-niektóre ematki nie zeszły jeszcze z drzewa. Mentalnośc jest taka, ze ja mam miec źle i inni też.
      • wuika Re: Przywileje 31.08.12, 16:53
        No właśnie to jest smutne. Nieważne, czy komuś się należy słusznie, czy niesłusznie. Mnie się nie należy, więc czy komuś powinno, czy nie, nie ma znaczenia - nie wolno mu czegoś "mieć", nie, bo nie.
      • wioskowy_glupek Re: PrzywileTe ije 31.08.12, 19:23
        Te inteligentniejsze to niby Ty ? Bo po poście to nie bardzo widać...
    • wuika Re: Przywileje 31.08.12, 16:49
      No i wyszło na to, że nie ostanie się ani jeden przywilej, do którego ktoś się złośliwie nie przypieprzy. Nawet krwiodawcy nie muszą mieć pierwszeństwa do lekarza - skoro taki zdrowy, że oddał hektolitry krwi, to niech stoi, jak reszta ludzi. Oj, matki, matki. Cudnie, że w takiej życzliwości do świata wychowywane są kolejne pokolenia...
      • kajmanik Re: Przywileje 31.08.12, 19:29
        przywileje krwiodawców. bo oni robią coś konkretnego, a nie domagają się specjalnego traktowania tylko dlatego ze są.
        • wuika Re: Przywileje 31.08.12, 20:39
          Nie czytałaś wątku? A dlaczego w zasadzie taki krwiodawca nie może sobie postać w kolejce, ubędzie mu od tego? Widzę, że można się przyczepić do każdego, dowolnego przywileju, dla dowolnej grupy społecznej, smutne to po prostu.
          • pitahaya1 Re: Przywileje 31.08.12, 21:51
            Punkt widzenia od punktu siedzenia zależy.
            Jakby komuś krwi było trzeba to by się migiem miejsce w kolejce znalazło, tuż po drzwiami lekarza. Krew to nie chleb, że się do rana upiecze.
            • kajmanik Re: Przywileje 01.09.12, 12:33
              krwiodawca robi coś dla innych. coś bardzo konkretnego - w pewien sposób ratuje zycie i tak naprawdę kazdy moze potrzebować jego pomocy. a matka z dzieckiem nie musi ciągnąc dzieciaka do sklepu, emeryci nie muszą przychodzić np. do banku o 17 kiedy jest najwiecej ludzi i pchać sie bez kolejki. przykłady mozna mnożyć. ze juz o nauczycielach nie wspomnę...
    • ilonka001988 Re: Przywileje 04.09.12, 09:37
      Powtórzę za wcześniejszymi wpisami - jako naród kombinatorski doczepiamy się do przywilejów innych, bo kompletnie nie wierzymy że te przywileje się należą (i no często się nie należą uncertain ) i dobrze z własnego/bliskiego doświadczenia wiemy jak je wyłudzić.

      Tata pracował jako górnik, teraz jest na emeryturze górniczej. Oj, wiadomo ile się nasłuchałam. Problem w tym, że to nie jego wypłata (czy bon na węgiel) była za wysoka (bo w domu to bardzo skromnie zawsze było). To ludzie obok byli doprowadzani do obłędu bez pracy, kasy i głodnymi dziećmi. Bo mniej szczęścia mieli, bo ten zakład zliwidowali a ten zostawili i tak dalej. Czasami to była kwestia losowa. Co, wystarczyło im powiedzieć że to nie ich wina, tylko starego systemu i że muszą cierpieć w imię potrzebnej transformacji?

      Mój wujek był HDK. Dwadzieścia lat regularnego oddawania krwi. Bardzo poważnie zachorował (rak mózgu). Z przywilejów nie zdążył skorzystać, jedyne co to miła pani w recepcji wepchnęła go we wcześniejszą kolejkę do radioterapii paliatywnej (nic już się nie dało zrobić, tylko ból zmniejszać). Ale ja widziałam te kolejki - ludzie doprowadzeni do ostateczności dawali łapówki, wyłudzali przywileje, kombinowali. Na ich miejscu robiłabym dokładnie to samo.

      I teraz trzeba na dodatek rozsądzać, czy do wyłudzenia czegoś tam zmusiło kogoś życie, czy lenistwo i wyrachowanie. Nic nie jest czarno-białe. Dlatego tyle problemu i kontrowersji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka