Dodaj do ulubionych

Now rok się zaczął.

03.09.12, 09:12
Nowy rok szkolny oczywiście. Dwie z trzech moich córek właśnie wyszły do szkoły.Najstarsza zaczyna we czwartek, w nowej szkole.
Ile was kosztowały wprawki szkolne w tym roku? Mnie zero, ale ja w pogańskim kraju mieszkam, gdzie dba się o uczniów i wyprawki zapewnia im szkoła.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:14
      Nie wiem dokładnie ile, około 1500 zł.
      Do przeżycia.

    • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:16
      Twoja rodzinka sporo kosztuje angielskiego podatnika big_grin
      • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:17
        Angielski podatnik jakoś nie narzeka tongue_out
        • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:27
          O, na pewno. Angielski podatnik całe życie marzył o tym, aby jego podatki szły na leczenie polskiej Rosy z jej miliona chorób i na finansowanie jej trojki dzieci.
          Ale ja tam Anglików nie żałuję. Dobrze im tak, kolonizatorom jednym! Dorobili się, to niech teraz rozdają kasę na lewo i prawo! tongue_outbig_grin
          • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:52
            lady-z-gaga napisała:

            > O, na pewno. Angielski podatnik całe życie marzył o tym, aby jego podatki szły
            > na leczenie polskiej Rosy z jej miliona chorób i na finansowanie jej trojki dzi
            > eci.

            Buhahahaha akura w uk wszystkie dzieci maja edukacje powszechna za darmo a nie tylko dzieci rosy, podobnie jak wszyscy maja opieke zdrowotna za free a nie tylko ubezpieczeni pracujacy, zarejestrowani w urzedach pracy albo dopisane do mezow big_grinbig_grinbig_grin
            Tak Anglicy wiedza jak o przyszlosc zabrac, trudno zeby bylo ci ich zal, nie ma czego big_grin
            • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:49
              > Buhahahaha akura w uk wszystkie dzieci maja edukacje powszechna za darmo a nie
              > tylko dzieci rosy, podobnie jak wszyscy maja opieke zdrowotna za free a nie ty
              > lko ubezpieczeni pracujacy, zarejestrowani w urzedach pracy albo dopisane do me
              > zow big_grinbig_grinbig_grin
              > Tak Anglicy wiedza jak o przyszlosc zabrac, trudno zeby bylo ci ich zal, nie ma
              > czego big_grin

              A w Polsce jest tylko płatna edukacja, małe dzieci muszą najpierw w kopalni zaiwaniać, albo terminowac u szewca, żeby zarobic i choc podstwowkę skończyć. I lekarzy tez dla niech ni ma, paniusiu kochana. Taka bida.
              • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:09
                lady-z-gaga napisała:
                > A w Polsce jest tylko płatna edukacja, małe dzieci muszą najpierw w kopalni zai
                > waniać, albo terminowac u szewca, żeby zarobic i choc podstwowkę skończyć. I le
                > karzy tez dla niech ni ma, paniusiu kochana. Taka bida.

                Bida, bida kochaniutka. Chocbys nie wiem jak zaklinala rzeczywistosc to faktem jest, ze polska szkola nie zapewnia przyborow szkolnych, podrecznikow, zeszytow a czasem nawet papieru toaletowego uncertain dodatkowo wyludza sie od rodzicow oplaty na na tzw. komietety rodzicielskie, musza finasowac wszelkie wyjscia np. do teatru, wycieczki i nie sa to wcale male pieniadze. Wiele rodzin w pl nie stac na to a nawet te ktore pieja ze je stac ucieszylyby sie bardzo gdyby to panstwo zapewnilo tak jak sie zobowiazalo, wszak edukacja powszechna jest dla wszystkich za darmo, ale widac powszechna i darmo maja inne znaczenie w pl.
                • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:17
                  Studia też macie za darmo?
                  • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:48
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Studia też macie za darmo?

                    A od kiedy studia to edukacja powszechna? Ach, wiem, w pl sie upowszechnila i dyplom wyzszej uczelni krzak musi miec prawie kazdy bo bez tego to nawet na kase w biedronce nie ma szans.
                    • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:51
                      Ktoś Ci głupot nagadał.
                      A jaką pracę wykonuje Twój mąż? Fizyczną, prawda?
                      • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:07
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Ktoś Ci głupot nagadał.
                        > A jaką pracę wykonuje Twój mąż? Fizyczną, prawda?

                        Prowadzimy wlasna firme, moj maz jest alfonsem a ja. ...wink
            • landora Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:14
              Mundurki też? tongue_out
              • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:24
                landora napisała:

                > Mundurki też? tongue_out

                uniformy dzieci maja kompketne.i w.rozmiarze, az tak szybko nie rosna wink to co 6 tygodni temu bylo dobre, nadal jest. W razie potrzeby dokupie, ale nie jest koszt, ktory nadszarpnie budzet domowy. Drozszy uniform bedzie do high school. Dla przyklady spodnie do uniformu supermarkety oferuja w cenach £3-6, podpbnie spodnice, koszule itp. jesli dziecko chodzi do szkoly juz rok, dwa to nie kupuje sie co rok nowych z okazji nowej klasy. Sporo rzeczy dostaje sie od znajomych, ja po mojej corce daje sasiadce bo jej mlodsza, mi daje inna znajoma. W koncu inufomow nie nosi sie na codzien. A propos tym z niskimi dochodami panstwo placi za uniformy jak i obiady. A polskie mamy nie musza ubrac dzieci do szkoly?
                • landora Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:25
                  Muszą, oczywiście.
                  Nawiązuję do historii "lepszych" szkół, które wybierają takie mundurki, na które biedniejszych rodzin nie stać, w celu odsiania uboższych dzieci. Nie wiem, czy państwo sobie w końcu poradziło z tym problemem.
                  • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:39
                    landora napisała:

                    > Muszą, oczywiście.
                    > Nawiązuję do historii "lepszych" szkół, które wybierają takie mundurki, na któr
                    > e biedniejszych rodzin nie stać, w celu odsiania uboższych dzieci. Nie wiem, cz
                    > y państwo sobie w końcu poradziło z tym problemem.
                    Hahahah, jesli uczen ma.dobre oceny to szkola bedzie o niego zabiegac, akurat cena uniformu nie ma.tu znaczenia. Dobre szkoly sa zazwyczaj w dobrych dzielnicach, wiec rodzicow stac na wymagania uniformowe. Ale owszem panstwo sobie poradzilo z problem rodzin, ktore moglyby miec problem z ich zakupem- placi za nie. smile
        • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:56
          rosapulchra-0 napisała:

          > Angielski podatnik jakoś nie narzeka tongue_out

          Nie rosa, to tylko polski podatnik (ten co placi.i nie kombinuje albo ten co ma to szczescie na prace na umowe chociazby smieciowej) drzy z ktorej strony mu teraz polski rzad przywali. Nie slyszysz tych ciaglych wrzaskow: z moich podatkow...nie, nie pozwalam, veto big_grinbig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:23
            A u Was to nie ma takich osób? Nie tak całkiem dawno jedna Pani w tramwaju dosadnie powiedziała (co sądzie w cichości ducha większość tego społeczeństwa) co sądzi o emigrantach i zażądała aby zabierali manatki do swoich krajów.
            Filmik z nią w roli głównej był swego czasu hitem, na pewno też go widziałaś.
            Pani zachowała się po chamsku, ale z jednym miała rację w tym co mówiła - zacznijcie rozwiązywać problemy w swoich krajach.
            • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:50
              gazeta_mi_placi napisała:

              > A u Was to nie ma takich osób? Nie tak całkiem dawno jedna Pani w tramwaju dosa
              > dnie powiedziała (co sądzie w cichości ducha większość tego społeczeństwa) co s
              > ądzi o emigrantach i zażądała aby zabierali manatki do swoich krajów.
              > Filmik z nią w roli głównej był swego czasu hitem, na pewno też go widziałaś.
              > Pani zachowała się po chamsku, ale z jednym miała rację w tym co mówiła - zaczn
              > ijcie rozwiązywać problemy w swoich krajach.

              Pani byla umyslowo niezrownowazona, podobnie jak ty, stad ta obsesja wobec emigrantow.
              • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:02
                A młode matki (piszę to bo z tego powodu, że mają małe dzieci w domu dostały wyrok w zawieszeniu) które pobiły w parku Polkę na tle narodowościowym?
                Albo pobity Polak który "sprowokował" dwóch tamtejszych do pobicia po tym jak odebrał telefon i zaczął rozmawiać po polsku?
                A rodzina polska (pracująca tam, nie żyjąca z zasiłków) której w jednym z angielskich miast regularnie wybijają szyby (im i chyba jeszcze żyjącej w okolicy ukraińskiej rodzinie)?
                • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:12
                  A czarnoskorzy w pl wyzywani od asfaltow itp., bici i szykanowani, a malzenstwa mieszane np. gdy jedno jest muzulmaninem, ktorym podpala sie drzwi do miszkan itp.,a Polki z ciemniejszymi dziecmi wysmiewane i wyzywane...come on gazeta, jak chcesz isc ta droga to spoko
                  • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:38
                    Ależ za granicą nie ma rasizmu. Nie ma w ogóle, prawda?
                    • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:19
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Ależ za granicą nie ma rasizmu. Nie ma w ogóle, prawda?

                      No przeciez dowiodles/as ze jest uncertain
                      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:38
                        Służę nawet stosownymi linkami jeżeli nie wierzysz na słowo smile
                        • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:41
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Służę nawet stosownymi linkami jeżeli nie wierzysz na słowo smile

                          hahahaha, wierze, ze sluzysz big_grin rozumiem ze masz tez odpowiednie linki do przykladow rasizmu w pl. Po za tym, czy ja zaprzeczam? big_grin
    • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:20
      Stać mnie i męża "wyprawić" dwójke dzieciaków do szkoły.
      Gdyby nie być może zmienilibyśmy miejsce pobytu?
      • kobieta306 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:24
        to podobnie jak u nas, z tą różnicą, że sama jestem i dwójkę dzieciaków wyprawiłam do szkoły, na wypasie wink też nie myślę o zmianie miejsca zamieszkania ze względu na kuszący socjal.
        • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:14
          I darmowe leki i darmowe mieszkania z councilu big_grin Załapałabyś się jako samotna matka, nie umiesz liczyć co Ci się bardziej opłaca big_grin
          W sprawach zasiłków Carmita by Ci pomogła, ona się na tym zna big_grin
          Jako samotna matka nie musiałabyś nawet płacić rachunków za prąd.
    • barbibarbi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:26
      Ja zapłaciłam kilka stówek, jakieś 500-600 dla jednego dziecka.
      Książki wielkie, ciężkie, szafek w szkole nie ma, trzeba to taskać w plecaku. Teoretycznie plecak jest dziecka, ale i tak w drodze do szkoły i z powrotem to ja lub M. nosimy ten ciężar, bo dla dziecka to za ciężko. Absurd.
      Pani obiecywała coś, że książki będą zostawać na biurkach, ale odkąd ktoś gwizdnął kilka książek z ławki (na początku tamtego roku szkolnego) to pozostało dźwiganie książek do domu.
      Najcięższa jest książka od religii.
      • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:35
        moj starszy zaczal juz trzeci tydzien w szkole, bo rok szkolny u nas trwa juz od 20 sierpnia. niedlugo beda ferie jesienne smile.

        na wyprawke wydalam tyle, ile kosztowal mnie tornister, kredki, piornik, farbki, nozyczki i inne takie drobiazgi. ksiazki i zeszyty zapewnia szkola, a dzieci do domu przynosza tylko zadanie domowe. reszta w szkole zostaje, wiec tornister moj syn ma lekki.

        stac mnie na wyprawke dla dziecka, nie mniej jednak jestem zadowolona, ze nie musialam spedzic polowy wakacji polujac na ksiazki w ksiegarniach. szwajcarscy podatnicy tez nie zbiednieja przez naszego syna, bo zanim poszedl do szkoly, zaplacilismy tyle podatku przez te wszystkie lata, ze wystarczyloby na 1000 wyprawek tongue_out
        • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:37
          O jakim polowaniu na książki przez pół wakacji piszesz?
          • andaba Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:42
            No właśnie?
            Idziesz do ksiegarni i kupujesz.
            Czasem się zdarzy, że czegos braknie, ale wtedy podają dokładną date dostarczenia książki.
            Mówię o sytuacji, gdy jest jedna księgarnia, lub jesteś pprzywiązana do jakieś. Jak jest więcej to juz w ogóle problemu nie ma. No i mozna przez internet, choć ja akurat nie lubię.
            • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:45
              > No właśnie?
              > Idziesz do ksiegarni i kupujesz.

              Ale to w Polsce tak jest. Widocznie w Szwajcarii trzeba polowac na książki, może nawet listy kolejkowe są big_grin
              • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:23
                lady-z-gaga napisała:


                > Ale to w Polsce tak jest. Widocznie w Szwajcarii trzeba polowac na książki, moż
                > e nawet listy kolejkowe są big_grin

                jak jest w szwajcarii, napisalam w swoim pierwszym wpisie. przeczytaj, bedziesz wiedziala i nie bedziesz musiala na darmo klepac palcami w klawiature. jak jest w polsce tez wiem, bo np. moja siostra czesc minionych wakacji spedzila na kompletowaniu ksiazek do szkoly dla swojej corki. no, ale oczywiscie tylko w polsce jest najlepiej tongue_out

                • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:44
                  W Polsce nie jest najlepiej, ale też nie wszyscy tu mieszkają na zabitej wsi, gdzie nie ma internetu ani pekaesu do dużego miasta.
                  Twoja wiedza o tutejszych realiach, pochodząca od siostry, jest, delikatnie mówiąc, niemiarodajna smile

                  • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:11
                    twoj przyklad za to jest miarodajny? ty mieszkasz w duzym miescie, moja siostra w malej miejscowosci bez internetu, paczkomatow i innych takich. zapewniam cie, ze moja siostra nie jest jedyna mieszkanka malej miejscowosci, bo takich malych miejscowosci w polsce wcale nie jest malo.

                    ja tez mieszkam w malej miejscowosci, porownywalnej do tej mojej siostry, ale nie mam nawet polowy takich problemow jak ona. mam szybki internet, ksiazkami nie musze sie martwic, choc nie musialabym sie ruszac z domu, zeby je kupic. nie jest to dla mnie tez jakis wielki wydatek, ale mimo to jestem zadowolona, ze nie musze sobie zawracac tym glowy. to takie przestepstwo czy jak?
                    • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:38
                      Mam wielu znajomych, a także część rodziny w małych miejscowościach i typowych wsiach. Wszędzie jest internet (lub możliwość podłączenia go), wszędzie kursują busy (zresztą akurat większość osób mieszkających na takich wygwizdowach ma akurat nawet i po dwa auta na rodzinę i wcale nie są to osoby super zamożne, naprawdę).
                      I większość młodych osób lubi jeździć do większych miast, to dla nich frajda, a nie przymus.
                      Mam też osobę z dalszej rodziny mieszkającej na totalnym wygwizdowie (w granicach administracyjnych średniej wielkości miasta), do najbliższego sąsiada z dobre 2 km, dookoła pola, internet mają, choć czasem narzekają, że bywają problemy z zasięgiem, ale jest.
                      • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:44
                        dobrze, powiem tesciom, zeby fundneli telekomunikacji nowe linie, to beda miec internet. to nie jest problem tesciow, tylko tego, ze miesjcowosc, choc wypoczynkowa w sumie, lezy na zadupiu, czyli w lesie. tam sa wylacznie linie naziemne, stare i internetu nie maja podciagnietego. do anteny jest na tyle daleko, ze nawet jak my przywieziemy swoj sprzet, ktory bezproblemowo dziala np. u moich rodzicow, gdzie tez internet tylko na karte, to u tesciow i tak nic nie sciagniemy. teoretycznie internet niby jest, w praktyce niestety nie.
                        • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:11
                          Rozumiem, ale czy takie miejsca to norma? Większość ludzi nawet w małych miejscowościach ma zasięg internetowy.
                          Wyjątkiem są takie sytuacje jak u Twoich teściów, zdarzają się, owszem, ale nie jest to norma.
                          • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:21
                            co nie znaczy, ze ich nie ma. ludzie zyja rowniez w takich miejscowosciach, wiec udowadnianie, ze KAZDY moze zamowic ksiazki w ciagu 15 minut w internecie, a nastepnego dnia odebrac w paczkomacie jest co najmniej smieszne, zwlaszcza w polsce.
                            • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:36
                              Moja droga, wróć do swojego postu, od którego zaczęła się ta dyskusja smile
                              Napisałaś o polowaniu na ksiązki, a nie o tym, że niektórzy ludzie w Polsce nie mają dostępu do cywilizacji.
                              I na to dostałas odpowiedzi takie, a nie inne.
                              Mnóstwo pisarzy, artystów wyniosło się z miast, mieszkają na zadupiach, kupują ksiązki, sprowadzają z zagranicy, przez internet piszą artykuły, przez internet robią korekty i dają radę.
                              Nie twierdze, że wszędzie w Polsce jest zasięg,ale czy na tej podstawie mozna oceniać dostępnośc podręczników?
                              Nie wiem, gdzie dokładnie mieszkasz w tej Szwajcarii, pewnie i tam, jak wszędzie, życie na zapadłej wsi różni się od życia w miastach.
                              • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:35
                                mieszkam na wsi, mniej wiecej takiej, jak miejscowosc mojej siostry w polsce. owszem zycie od tego w miescie sie rozni, bo to wies. tyle tylko, ze wies tutaj oznacza miejscowosc, w ktorej fajnie sie mieszka, bo nie ma tylu samochodow, w szkole mniej dzieci, wszyscy sie znaja, mowia sobie na ty. za to nie ma problemu z internetem, jak na wsi w polsce, szkola liczy mniej wiecej tylu uczniow, co ta, do ktorej ja chodzilam. tylko moj syn ma do dyspozycji 2 sale gimnastyczne, hale widowiskowo-sportowa wyposarzona tak, ze w niejednym polskim miescie polowy tego uczniowie w zyciu nie zobacza, zajecia dodatkowe, szkole muzyczna, klub narciarski (ale to juz specyfika kraju, wiec w sumie do polski odniesc nie mozna), basen, autobus do miasta co godzine, ktorym uczniowie jezdza na legitymacje szkolna oraz wiele innych rzeczy, ktore na polskiej wsi spotykane nie sa. owszem, sa troche lepiej zaopatrzone szkoly nawet w mniejszych miejscowosciach, ale zdecydowanie w polsce nie jest to norma.

                                polowanie na ksiazki bylo troche z przymrozeniem oka, choc tylko troche. dla mnie polowanie na ksiazki, to wlasnie probowanie zebrania wszystkiego do kupy, bo zdarza sie, ze nawet w ksiegarni internetowej nie wszystko jest. o wiele prosciej byloby, gdyby szkola np. zakupila ksiazki a rodzice tylko wplacili odpowiednia kwote i mieli to z glowy. wielu by tak z pewnoscia wolalo. sa szkoly, ktore tak robia, ale z tego, co wiem, to tez nie jest to norma.

                                a co do pisarzy i artystow, to raczej nie sa przecietni ludzie, nie uwazasz? moze oni wyniesli sie na zadupia, ale maja odpowiednie srodki na to, zeby sobie to zadupie ucywilizowac do swoich potrzeb. przecietny czlowiek takich raczej nie ma. no i ja nie pisalam, ze w polsce nie ma podrecznikow. chodzilo mi o to, ze nauczyciele ustalaja sobie jakies tam zestawy, z czego czesto kazda ksiazka z innej parafii i trzeba czasami sie nabiegac, zeby wszystko zebrac do kupy. lub poszukac w internecie, jak kto woli, ale na to tez potrzebny jest czas.
                                • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:45
                                  Super, naprawdę. Tylko jaką Ty masz w tym wszystkim zasługę bo nie rozumiem? Bo piszesz (jak wiele tutejszych emigrantek) w takim tonie jakbyś dobrobyt owego państwa osobiście sama wypracowała.
                                  Oczywiście mogę się mylić w ocenie.
                                  Wsie polskie są też różne, w jednej podkrakowskiej działki są drogie, budują się tam lekarze, prawnicy, praktycznie nie ma tam rolników, są za to trzy świetnie wyposażone markety, salony urody i fryzjerskie, kryty basen, klub jeździecki.
                                  Dwie inne wsie (mniejsze, które znam osobiście) takich cudów może nie mają, ale zasięg internetowy jest, sklepy są (mniej wyposażone, fakt), poczta jest, klub dla młodzieży też, jeżeli ktoś nie żyje tam z roli i hodowli to w 90% pracuje w okolicznym większym mieście zatem codziennie tam bywa, więc nie musi celowo tylko w celu zakupu podręczników tam jechać.
                                  • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:14
                                    gazeta, mozesz mi wskazac, gdzie ja napisalam, ze to moja zasluga? bo chyba cos mi umknelo z zyciorysu. ja po prostu opisalam przecietna wies w szwajcarii. porownac do przecietnej wsi w polsce tego nie mozna, bo przedmiescia krakowa, na ktorych buduje sobie wille tamtejsza "smietanka", to raczej przecietna wies nie jest. na przecietnej polskiej wsi, to ja sie wychowalam i wiekszosc zycia mieszkalam. w szkole podstawowej nawet sali gimnastycznej nie bylo. teraz w tej szkole zrobili mini-sale z jednej z klas. faktycznie, wypas jak nie wiem co.

                                    opisalam roznice, bo twoja przedmowczyni mnie o nie zagadnela. nie wiem, skad ci sie wzielo, ze sie tym chwale, jak by to byla moja zasluga. ja sie ciesze, ze mam mozliwosc mieszkac w malej miejscowosci w swoich ukochanych gorach i nie jest to ze szkoda dla mojego dziecka, bo w porownaniu do dzieci z miasta nic nie traci. dotarlo teraz?
                                    • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:22
                                      moi tesciowie mieszkaja na przecietnej wsi, gdzie kazdy ma kury, a po ulicach chodzą wieczorami krowy z pastwisk

                                      3 km do malutkiego miasta, do duzego duzo wiecej

                                      ludzie mają telefony stacjonarne, a jak maja telefony to i internet- slaby i kiepski ale jest
                                      listonosz i kurier dojedzie, telefony tez są. komórki maja zasieg

                                      i to jest typowa wies
                                      wiem, ze sa wsie gdzie nie ma nawet prądu ale to znikomy procent wsi w polsce.

                                      zdecydowana ludzi w polskich miasteczkach i wsiach ma wszelkie wygody typu woda, prad, telefon, auto badz autobus lub sąsiada, ktora ma auto i za pare zloty zawiezie

                                      sytaucja Twojej siostry jest na poslkie standarty WYJĄTKOWA, naprawdę

                                      wiadomo ze na wsiach są utrudnienia, ale nie az takiego
                                      • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:37
                                        zmartwie cie, ale telefon stacjonarny nie jest rownoznaczny z posiadaniem internetu. jestem w polsce 2-3 razy w roku i nie zauwazylam, zeby sytuacja mojej siostry byla jakas super wyjatkowa. nawet w miastach nie wszyscy maja internet, a co dopiero na wsi. owszem, w miescie to juz raczej na wlasne zyczenie, ale dostep do internetu w polsce wcale nie jest taki sam wszedzie.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:03
                                          Nie jest i owszem, ale więcej niż połowa gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp do internetu (zarówno w dużych miastach jak i na wsiach):

                                          "Według danych GUS, w 2010 roku dostęp do internetu w domu posiadało 63,4% gospodarstw domowych. Podobnych danych dostarczają badania Diagnozy Społecznej 2009 – niecałe dwa lata temu internet w domu miało 60% Polaków."
                                • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:40
                                  >polowanie na ksiazki bylo troche z przymrozeniem oka, choc tylko troche. dla mnie polowanie na ksiazki, to wlasnie probowanie zebrania wszystkiego do kupy, bo zdarza sie, ze nawet w ksiegarni internetowej nie wszystko jest.

                                  Napisałaś, że siostra część wakacji musiała poświęcić na kupowanie książek wink to była pewnie duża przesada, ale jesli z przymrużeniem oka, to ok smile
                                  • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:45
                                    no tak napisalam, bo musiala wybrac sie kilka razy po te ksiazki. polowanie bylo troche zartobliwie, ale nie myslalam, ze zostanie wziete az tak doslownie. poza tym, jesli jednego dnia sie kupi czesc, nastepna czesc za np. 2 tygodnie, a reszte za miesiac, to zanim sie skompletuje ksiazki, mina prawie cale wakacje.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:08
                                      Można się umówić, że po odbiór zgłosi się gdy będzie już cały komplet.
                      • jola-kotka Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 05:39
                        Przeczytalam caly watek i jestem w szoku,gazeta umie czasami z sensem dyskutowac na forum,zwracam honor.
            • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:18
              nie kazdy w polsce mieszka w warszawie i ma dziesiatki ksiegarni do wyboru. polowanie na ksiazki polega wlasnie na tym, ze trzeba kupic iles tam zestawow ksiazek, bo nie kazdy ma tylko jedno dziecko, ba niektorzy maja np. jedno w podstawowce, inne w gimnazjum, a jeszcze jedno w liceum. idziesz do ksiegarni, a tam masz np. czesc jednego zestawu, czesc drugiego, a z trzeciego np. same cwiczenia. idziesz wiec do innej ksiegarni, gdzie trafisz moze 1 z brakujacych ksiazek, moze wcale. albo kaza ci przyjsc np. za 2 tygodnie itd. to jest dla mnie marnowanie czasu na bieganie za ksiazkami.

              dobrze wiem, jak to w polsce wyglada, bo mam w polsce rodzine i co roku np. moja siostra czesc wakacji poswieca wlasnie na chodzenie po ksiegarniach w poszukiwaniu potrzebnych ksiazek. jasne, to nie tak, ze polki w ksiegarniach swieca pustkami, ale bardzo czesto trzeba sie nabiegac po roznych ksiegarniach, zeby dostac wszystko, co jest potrzebne. dlatego ciesze sie, ze w ogole nie musze sobie zawracac tym glowy
              • murwa.kac Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:21
                no ale internet jest chyba, nie?
                co za problem zamowic?
                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:26
                  no wyobraz sobie, ze sa w polsce miejsca, gdzie internet masz tylko i wylacznie przez komorke, bo normalny nie jest pociagniety. wtedy zamowienie przez internet moze byc problemem, nie uwazasz? zwlaszcza, ze najpierw trzeba spedzic iles tam czasu w tym internecie na przegladaniu ofert ksiegarni.
                  • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:35
                    No tak.Zapomniałaś wspomnieć o miejscach bez zasięgu hehehehe
                    Od lat wiadomo,jak księgarnia ma najtańsze podręczniki.
                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:13
                      owszem, moi tesciowie maja dom w miejscowosci, w ktorej nie ma zasiegu. ale oni sa na emeryturze, dzieci maja dorosle, wiec problem ksiazek ich nie dotyczy.
                  • murwa.kac Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:02
                    eliszka25 napisała:

                    Cytatno wyobraz sobie, ze sa w polsce miejsca, gdzie internet masz tylko i wylacznie przez komorke, bo normalny nie jest pociagniety. wtedy zamowienie przez internet moze byc problemem, nie uwazasz?

                    no prosze cie, weśśśśś nie oslabiaj.
                    nawet jesli istnieja takie miejsca [sic!] to juz chyba lepiej by bylo pojechac do jakicholwiek znajomych, rodziny, cokolwiek, ktorzy maja internet i zalatwic to w poltorej godziny. poprosic szefa, zeby w pracy pozwolil skorzystac (jezeli nie ma bez jego pozwolenia mozliwosci)
                    ba! nawet jechac do sasiedniego miasta do jakiejs kafejki niz kurde prawie cale wakacje latac po ksiegarniach i szukac pozycji roznych.
              • atena12345 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:27
                eliszka25 napisała:



                > dobrze wiem, jak to w polsce wyglada,

                W Polsce wygląda to tak, że całe wakacje nie myślałam o książkach, ocknęłam się 24 sierpnia, zamówiłam w księgarni internetowej wszystkie i za dwa dni odebrałam w paczkomacie płacąc kartą.
                Tragedia normalnie !!!!
                biedni Polacy sad
                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:30
                  a ja nie musialam sie o to martwic w ogole. poza tym nie kosztowalo mnie to ani grosza. no faktycznie, gorzej mamy, tragedia po prostu.
                  • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:38
                    Nikt nie napisał,ze masz gorzej.To ty udowadniasz jak to kupno w Polsce podręczników jest maga trudne i nie dla wszystkich wręcz możliwe.
                    Jako ciekawostkę napisze,że gro szkół całe wakacje sprzedaje podręczniki,to dla tych co nie mają internetu,zasięgu do komórki i księgarni w promieniu 200kmbig_grin
                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:18
                      ja nic nie udowadniam, tylko zostalam napadnieta za to, ze osmielilam sie napisac, iz nie musze marnowac czasu na kupowanie ksiazek i na dodatek nie musze za nie placic.

                      nigdzie nie pisalam, ze kupienie ksiazek w polsce jest niemozliwe. po prostu nie kazdy mieszka w wielkim miescie. byc moze dla ciebie problemy ludzi w malych miejscowosciach sa smieszne, ale zapewniam cie, ze im do smiechu raczej nie jest.
                      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:27
                        Bo ludzie na polskich wsiach i miasteczkach nigdy nie wyjeżdżają poza granice swojej miejscowości.
                        Gdzieś Ty się uchowała?????
                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:32
                          widzisz gazeta, owszem, wyjezdzaja. chocby po to, zeby kupic te nieszczesne ksiazki. tylko zauwaz, ze wtedy zakup ksiazek nie zajmuje im 15 minut, tylko musza poswiecic na to przynajmniej pol dnia. jak nie uda im sie kupic za jednym zamachem wszystkich ksiazek, to musza poswiecic kolejne pol dnia nastepnym razem, albo i jeszcze nastepnym. do tego zaplacic za bilet/benzyne. nie uwazasz, ze w tym przypadku zdecydowanie wygodniejsze byloby dac dziecku tornister i piornik, a o reszte zadbalaby szkola?
                          • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:06
                            W mniejszych miejscowościach czasem są tylko dwa sklepy ogólnospożywcze więc tak czy owak (nawet przy opcji, że podręczniki załatwia szkoła) aby kupić sam piórnik i tornister trzeba pojechać do innej większej miejscowości czy miasta.
                            A skoro już się tam jedzie, można wszystko pozałatwiać - podręczniki, tornister, a przy okazji matka kupi sobie nową kieckę w galerii handlowej i też będzie to dla niej jakaś rozrywka.
                            W Matrasie jest opcja zamawiania podręczników, gdy podręczniki są już gotowe do odbioru Pani z księgarni dzwoni do zamawiającej, że podręczniki już są i można przyjechać (sama byłam świadkiem takiej rozmowy).
                            Nie trzeba jeździć zatem "na darmo".
                            • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:19
                              co nie zmienia faktu, ze NIE TRWA to 15 minut. podejrzewam, ze do ksiegarni trzeba sie pofatygowac osobiscie i byc moze zostawic jakas przedplate, zeby ksiazki byly zamowione, wiec trzeba jechac przynajmniej 2 razy.

                              ja nie twierdze, ze to rujnuje budzet kazdej rodziny, a dzieci nie spia po nocach, bo martwia sie o ksiazki. po prostu wygodniej jest sie o to w ogole nie martwic. bo chyba nie zaprzeczysz, ze jak sie ksiazki dostaje pierwzego dnia szkoly kompletne prosto do tornistra, to jest to mniej klopotliwe i zajmuje zdecydowanie mniej czasu?
                              • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:54
                                Ale chyba nie jest tragedią konieczność osobistego kupna podręczników (czy w księgarni czy przez wysyłkę), nie uważasz?
                                Bo traktujesz ten fakt jak zacofanie na miarę noszenia wody ze studni.
                                A może Ty w ogóle nie kupujesz żadnych książek, stąd niezwykły jest dla Ciebie fakt samego pójścia do księgarni smile
                                Spokojnie, księgarnie (nawet te polskie) nie gryzą.
                                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:38
                                  gazeta, ja nigdzie nie napisalam, ze to tragedia. naucz sie czytac. po prostu DLA MNIE wygodniej jest NIE MUSIEC martwic sie o ksiazki dla dziecka. myslalam, ze jak sie czegos robic nie musi, to zawsze lepiej niz jak sie to robic musi i jeszcze za to placic. najwyrazniej z logicznym mysleniem u ciebie krucho.

                                  acha, no i masz racje, nigdy w ksiegarni nie bylam, zwlaszcza w polskiej. wychowalam sie w prawdzie w polsce i jeszcze do niedawna tu mieszkalam, ale polski nie znam wcale i nawet czytac i pisac nie umiem. bum! cala prawde o mnie odkrylas/les.
                      • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:41
                        Nie wierz we wszystko co ludziska na forach piszą.NIE MA W POLSCE PROBLEMY Z ZAKUPEM PODRĘCZNIKÓW.Można na nie nie mieć kasy,ale one są w ilościach wystarczających dla wszystkich zainteresowanych.
                  • atena12345 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:41
                    eliszka25 napisała:

                    > a ja nie musialam sie o to martwic w ogole. poza tym nie kosztowalo mnie to ani
                    > grosza. no faktycznie, gorzej mamy, tragedia po prostu.


                    Może macie lepiej, a może wcale nie. Dla mnie to żaden problem kupić książki, dla polonii angielskiej najwidoczniej duży.
                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:19
                      gdybys przeczytala to, co pisze, to bys wiedziala, ze nie mieszkam w anglii. no i napisalam tez, ze kupno ksiazek nie stanowiloby dla mnie problemu, nie mniej jednak wole miec lepiej niz gorzej. to takie dziwne czy moze karalne w polsce?
                    • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:20
                      10/10
                    • sadosia75 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:54
                      No faktycznie ! lepiej wydać kasę na książki niż dostać je za darmo .
                      Ale chwila moment to po co ten wątek dłuuugaśny o wyprawkach? przecież kupić książki to żaden problem.

                      No i tradycyjnie jematki będą udawać, ze wywalenie tysiaka na wyprawkę to żaden problem bo rosa śmiała napisać, że dostała za darmo. a wiadomo za darmo to biedota tylko dostaje...
                      bzdury tu niektóre wypisują aż szkoda czytać.
                      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:08
                        Nikt tak nie napisał Sadosiu, po prostu u nas jest tak, w innych państwach inaczej.
                        Gdyby niektóre emigrantki nie poczytywały za swój osobisty sukces, że w ich nowych krajach to czy śmo jest taniej, lepiej czy ponoć nawet za darmo to i odpowiedzi byłyby inne.
                        Bardzo proszę kogoś o zacytowanie mojego postu bo Sadosia ma mnie wygaszoną, dziękuję.
                      • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:16
                        sadosiu, bo caly problem polega na tym, ze nie wolno dac sobie wmowic, ze gdzies tam moze byc lepiej. jak to bylo w misiu? "wiadomo, ze ma to swoje plusy i minusy, tylko zeby te plusy nie przyslonily nam minusow" tongue_out.
                        • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:07
                          Jest lepiej i co z tego, że tak powiem? Twoja to zasługa?
                      • atena12345 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:39
                        sadosia75 napisała:

                        > No faktycznie ! lepiej wydać kasę na książki niż dostać je za darmo .

                        umiesz czytać? gdzie to napisałam ?

                        > Ale chwila moment to po co ten wątek dłuuugaśny o wyprawkach? przecież kupić ks
                        > iążki to żaden problem.
                        >

                        żaden: zero kolejek, zero stresu, zero szaleństwa.
                        Koszt wyprawki dl 3 klasy 268 zł - książki
                        trampki 45 zł
                        192 zł - plecak (ma wytrzymać dwa lata)
                        zeszyty, bloki itp. wyszło może 20 zł, bo kupuję na bieżąco, a list poprawkowych u nas nie ma

                        Ja wiem, że wszędzie lepiej niż w Polsce, bo tyle rzeczy za darmo....
                        ale niech zagraniczne mamy nie tworzą mitów o biednym kraju, gdzie urządza się polowania na książki, gdzie brak dostępu do netu, do księgarni, do wszystkiego...


                        • sadosia75 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:37
                          No tak. dla ciebie żaden problem. to może wesprzesz coroczne kupno wyprawek dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych albo z rodzin biednych?
                          masz rację co to było 268zł za ksiązki, prawie 200zł za plecak na dwa lata? w sumie prawie 500zł przecież to pikuś ! każdego stać !
                          A skoro stać ciebie to stać tez i wszystkich ? bo widzisz problem wyprawkowy jest dla wielu ludzi ogromnym problemem. Co można przeczytać choćby w wątku o wyprawce, o cenach i o tym, ze wielu ludzi nie stać na podstawowe książki a co dopiero o dodatkowych zajęciach.
                          Jakiś kretyński ( tak dokładnie kretyński ) kompleks polaka się w ludziach odzywa. och wszędzie lepiej niż w polsce bo za darmo. oczywiście, ze lepiej! no chyba nie zaprzeczysz, że lepiej dostać za darmo niż wydać te 500zł ? dziś ciebie stać a co będzie w kolejnym roku? skąd masz pewność, ze za rok też będzie cie stać? a jak nie będziesz miała pieniędzy na zakup wyprawki to co wtedy? też powiesz, że zagraniczne ematki tworzą mity?
                          wielu ludzi w naszym kraju nie stać na podstawowe wyprawki, wielu ludzi na wsiach, w miasteczkach nie ma dostępu do internetu, baaa komputerów nie mają, a wyjazd ze wsi do miasta po książki jest organizowany busami bo ludzi na wsi nie stać i czasowo i finansowo na kilkurazowe wyjazdy do większych miast ( czasem oddalonych o 100km w jedną stronę )
                          to nie są mity. to jest przykra rzeczywistość. i może nie jest to ilościowo w procentach porażająca liczba ale takie sytuacje są, istnieją.
                          tak tak wiem zaraz się dowiem, że jematki to nie spotkały się z taką sytuacją, a w ogóle to co to za pomysł, że nie ma dostępu do neta i do większych miast ludzie całymi wsiami jadą na zakupy. cóż drogie ematki czasem warto wystawić nos poza swój interes i zamiast krzyczeć, ze ludziom sie w d...pach poprzewracało bo psom pomagają a nie dzieciom, pojechać na najbliższą wieś i pomóc potrzebującym.
                          przykro się czyta taki wątek.... raz ujadacie, ze wyprawki drogie ale jak ktoś pisze, że dostał za darmo to też źle.
                          • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:54
                            sadosia
                            nie znam osoby, ktora wolalaby płacic, niz nie placic za podreczniki- niikt w tym wątku nie twierdzi, ze u nas jest lepiej, bo trzeba płacic
                            nawet jak zarabia 6000 miesiecznie to wolalaby nie placic, to logiczne
                            natomiast nie róbmy z polski jakiego buszu, gdzie niedzwiedzie nocami chodzą po ulicach, a na ksiazki trzeba polowac

                            problem finansowy w PL jest zlozony, bo polacy mają taka manierę, ze oczekuja od Panstwa bardzo wiele, ale jak moga to unikaja placenia podatków, zatrudniaja sie na czarno, nie wykazują sprzedazy np na targu etc, ale oczekują ze panstwo da
                            apnstwo ich okrada, ale oni panstwa nie- i to jest pogląd chlopa ze wsi.
                            w szwajcarii, na ile sie orientuję, jest wysokie poczucie uczciwosci i nie wypada, nieladnie i generalnie nie wolno oszukwac na podatkach, bo jest to xle widziane- to procentuje. u nas rozliczanie sie tak jak trzeba uwazane jest za frajerstwo

                            wielu ludzi w PL ma źle, ale często to źle jest podyktowane ( oczywiscie nie zawsze ) np alkoholizmem jednego z rodziców, albo narobieniem sobie dzieci w ilosci hurtowej choc jedno sprząta, a dla drugiego nie ma pracy, a potem płacz.

                            oczywiscie sa sytaucje naprawde ciezkie i tutaj pomoc jak najbardziej sie nalezy

                            ale znowu- mamy wysoki odsetek wyludzania rent i to jest wina samych polaków

                            polacy nie lubią szanowac panstwowego, bo panstwowe to niczyje, wiec nie daj bóg postawisz ławki w parku to ukradna, albo rozwalą itd itd, jak potrzebna inisjatywa spoleczna, zeby cos zrobic dla dzieciaków to ten nie moze, atmtemu sie nie che, a tamten zapił

                            tak wiec ja widze problem z obu stron, nie tylko ze strony panstwa
                          • olena.s Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 18:15
                            Tu się zgodzę.
                            Nie rozumiem, to musi byc jakiś potężny kompleks, że powoduje takie postawy obronne.
                            Zauważcie przy tym, że jak zaczynacie na wyprzódki udowadniać komuś, że wszak wszystko gra i buczy, a krytyka jest bezsensowna, to tym samym jakbyście godziły się na zastaną sytuację. Żeby tylko nie wyszło,że któraś z europejskich emigrantek zrobiła dobry krok życiowy...
                            A przecież z tymi podręcznikami to JEST źle zorganizowane zawracanie głowy. Bo łatwo się pomylić - tyle konkurencyjnych tytułów i wydawnictw. Bo łatwo kupić nie to, co trzeba (bo zmieniające się daty dopuszczenia). Bo na ostatnią chwilę (dobra, ja mam nietypowy układ, bo w czasie wakacji skaczę po Polsce, a muszę zgromadzić książki przed końcem sierpnia, ale jednych ćwiczeń z jakiegoś powodu nie mogłam dostać od lubuskiego po Mazowsze). Bo książki są drogie, i zaprojektowane tak, by wydać jak najwięcej (te cholerne ćwiczenia w pięciu częściach). Bo nie za bardzo da się kupić używane. Plus jak zwykle waga plecaków dla młodszych. Plus cała litania problemów osób uboższych, których w Polsce niestety mamy sporo, a którą sadosia wyrecytowała.
                            Wiele z was pisze z perspektywy dużych miast i jakiej - takiej pracy. A ja pamiętam, jak dwa lata temu rozleciały mi się adidasy gdzieś w olsztyńskiem, i jak w sklepie pani pokazała coś za nie pamiętam - 40 pln? 42? 35? I przepraszająco powiedziała 'nie wiem, może za drogie'?
                            • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 20:12
                              > Nie rozumiem, to musi byc jakiś potężny kompleks, że powoduje takie postawy obr
                              > onne.

                              Jak potęzny kompleks musi inspirowac do zakładania takich wątków, jak ten - zastanawiałaś się?

                              >Żeby tylko nie wyszło,że któraś z europejskich emigrantek zrobiła dobry krok życiowy...

                              O czym Ty piszesz, na miłośc boską? Ty tez oceniasz ważny krok życiowy, jakim jest emigracja, na podstawie tego, czy cos za darmo dają?
                              Wszędzie można do czegoś się przyczepić, a żeby ocenic komfort życia - psychiczny i materialny, trzeba czegoś więcej, niż porównanie kosztow edukacji albo leczenia.
                              Nie wszyscy w Polsce są biedni, prawdopodobnie na tym forum jest jest sporo osób, ktore żyją o wiele lepiej, niz większośc emigracji, I to mimo faktu, że nikt im niczego nie daje w prezencie. Mają siedziec cicho i patrzeć, jak niektore emigrantki poprawiają sobie samopoczucie i pieszczą własne poczucie wyższości pisaniem głupot?
                              • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 20:17
                                Lubię to!
                              • vivi.bon Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 20:32
                                Zgadzam się. Nie porzuciłabym dobrej pracy tutaj na rzecz ssania socjalu w UK, ale jak ktoś nie potrafi utrzymać rodziny, to wyprowadzka tam, gdzie za darmo pani dajo, musi być "dobrym krokiem życiowym" suspicious
                                • kai_30 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:27
                                  vivi.bon napisała:

                                  > Zgadzam się. Nie porzuciłabym dobrej pracy tutaj na rzecz ssania socjalu w UK,
                                  > ale jak ktoś nie potrafi utrzymać rodziny, to wyprowadzka tam, gdzie za darmo p
                                  > ani dajo, musi być "dobrym krokiem życiowym" suspicious

                                  No widzisz. A my myślimy od dłuższego czasu o przeprowadzce do UK, bo to furii mnie już doprowadza to, że mamy oboje nienajgorsze jak na nasze miasto zarobki, ale przy trójce dzieci i wynajmowanym mieszkaniu balansujemy na krawędzi wypłacalności, cały czas ze świadomością, że jak się coś złego wydarzy, pójdziemy na dno. I owszem, wyprawka dla mnie JEST problemem - mimo że na książki poluję w antykwariatach, na kiermaszach szkolnych i na allegro, a do tego średni "donasza" podręczniki po najstarszym. Problemem jest też dla mnie zakup leków dla dzieci i konieczność wywalania 150 zeta na pięciominutową wizytę u endokrynologa, bo w państwowej przychodni pierwszy wolny termin jest na wrzesień 2014 (!), a do tego przed wizytą muszę z własnej kieszeni pokryć koszt badań (kolejna stówka), bo rodzinny nie da mi na nie skierowania, bo to sie nie mieści w jego koszyku świadczeń, jako badania specjalistyczne. A państwo dopłaci mi do kosztów utrzymania dzieci w postaci zasiłku rodzinnego wyłącznie wtedy, kiedy będziemy zarabiać poniżej minimum pozwalającego nam wynając mieszkanie i się utrzymać, i będą to grosze niestarczające na nic. Niech się wypcha to państwo.

                                  A jeszcze, wracając do podręczników - mój najstarszy syn, gimnazjalista, na wf-fie w szkole w zeszłym roku doznał złamania kręgu. Ma założoną ortezę (gorset), za którą musiałam wyłożyć 150 zeta z własnej kieszeni, bo NFZ całkowicie refunduje wyłącznie klasyczny gips! Na całe plecy, na ponad pół roku! Do końca poprzedniego roku szkolnego syn był na zwolnieniu, teraz już może chodzić do szkoły, ale nie może dźwigać - zeszyty, to jeszcze, książki odpadają (plecak waży ok. 10 kg). No i dla nauczycieli jest to bardzo duży problem, że on będzie chodził bez tych książek, proponują mi, żeby książki trzymał w szkole, bo na lekcjach MUSI je mieć, a w domu co? Przy tej masie zadań domowych i sprawdzianów? Drugi komplet? Wywaliłam sążniste pismo do pani dyrektor i nie zamierzam odpuścić, tym bardziej, że za jego stan zdrowia winę ponosi szkoła. Jeśli musi mieć podręczniki na lekcji, niech ONI o to zadbają, choćby w formie ksero, dlaczego to ja mam ponosić dodatkowe koszty?

                                  I tak, qrwa, z chęcią przeprowadziłabym się gdzieś, gdzie chociaż część z wymienionych wyżej rzeczy miałabym za darmo, bez łaski i bez wykłócania się. Nawet kosztem tego, że by na mnie pluto na forach. Dlaczego tego nie robię? Bo nie jestesmy w stanie odłożyć kwoty wystarczającej na wyjazd - bo zawsze coś nam zeżre oszczędności.

                                  I jeszcze - mnie też wqrwiają posty Rosy, jak to ona ma dobrze, a my mamy prze*rane. Bo strategie kompensacyjne są u nas bardzo silne, inaczej byśmy zwariowali z frustracji. Ale ona MA RACJĘ. Lepiej jest nie płacić za podręczniki, niż płacić. I kropka. I ja spokojnie mogę napisać - fajnie masz, Rosa, zazdroszczę.

                                  No, to się rozpisałam, można już pluć tongue_out
                                • atena12345 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:31
                                  vivi.bon napisała:

                                  > Zgadzam się. Nie porzuciłabym dobrej pracy tutaj na rzecz ssania socjalu w UK,
                                  > ale jak ktoś nie potrafi utrzymać rodziny, to wyprowadzka tam, gdzie za darmo p
                                  > ani dajo, musi być "dobrym krokiem życiowym" suspicious


                                  Amen
                                • franczii Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 10:04
                                  Nie tylko dobra praca sie liczy do ogolnej zyciowej satysfakcji.Oczywiscie jak ktos ma dobra prace z perspektywami to w obecnych czasach glupota zostawiac. Wyjechac do roboty fizycznej zawsze zdazy. Jednak mnie to nie wystarcza. Moge miec super prace (mialam kiedy mieszkalam w Polsce i rzeczywiscie przykro mi buylo ja zostawiac) ale doluje mnie ze po ulicach chodza smutni szarzy ludzie bez zadnej radosci zycia, ktorzy maja wiecznie pod gorke. Na pewno maja powody do tego, zeby byc smutni i to mnie jeszcze bardziej doluje. Mysl o powrocie do Polski mnie przyprawia o dreszcze z tego powodu.

                              • olena.s Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 22:48
                                Dobry krok życiowy to to taki, z którego człowiek jest po czasie zadowolony. A czy zadowolenie płynie z lepszych relacji finansowych, ładniejszego krajobrazu, odcięcia się od teściów, przyjaznego otoczenia, lepszej szkoły, krótszej drogi do pracy, spełnienia duchowego itp - to już rzecz wtórna, rózni jesteśmy w końcu.
                                • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 22:52
                                  Olena, pięknie powiedziane smile
                                • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 23:21
                                  olena.s napisała:

                                  > Dobry krok życiowy to to taki, z którego człowiek jest po czasie zadowolony. A
                                  > czy zadowolenie płynie z lepszych relacji finansowych, ładniejszego krajobrazu,
                                  > odcięcia się od teściów, przyjaznego otoczenia, lepszej szkoły, krótszej drogi
                                  > do pracy, spełnienia duchowego itp - to już rzecz wtórna, rózni jesteśmy w ko
                                  > ńcu.

                                  Zgadzam się w stu procentach. smile
                                  Co więcej, jak ktos juz ten dobry krok zrobi i czuje się spełniony, to nie miewa potrzeby porównywania jakichs detali ze swojego życia z innymi i udowadniania, że mu lepiej.
                                  • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 23:23
                                    No tak. biednemu zawsze wiatr w oczy. A zazdrość wyłazi pryz każdej okazji, śmiesznie się z nią prezentujesz, wiesz? big_grin
                                  • olena.s Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 23:33
                                    A bo ja wiem? Mnie uderza, jak rzadko zdarza się, żeby ktoś zwyczajnie powiedział takiej na przykład Rosie "o, to super masz". I tyle. Zamiast tego nieustające udowadnianie, która ma, z przeproszeniem, dłuższego. I nie wspominam nawet o Gazecie, z jego antyimigrancką obsesją, tylko o większym gronie.
                                    • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 08:20
                                      >Mnie uderza, jak rzadko zdarza się, żeby ktoś zwyczajnie powiedział takiej na przykład Rosie "o, to super masz". I tyle

                                      Bo wszyscy jej strasznie zazdroszczą. To chyba jasne wink
                                      • olena.s Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:24
                                        Nie wiem.
                                        Może tak, a może z jakiegoś powodu jak ktoś się cieszy swoim, to widzą to jako ujmę dla siebie? Zwłaszcza jak się cieszy z większej odległości? Czy gdyby Rosa napisała to samiusieńko z jakiejś bogatej polskiej gminy, która miała fantazję wesprzeć młodzież szkolną, reakcje byłyby takie same czy inne?

                                        I jeszcze na moment wrócę do poprzedniego wątku:
                                        ja sobie myślę, że to nie jest tylko kwestia "za darmo"/"nie za darmo". Myśę, że raczej chodzi o poczucie zaopiekowania i wsparcia na w razie czego. I to jest fajne. Nawet jezeli odpukać tracę robotę i luksusy to przynajmniej dzieciaki mogą się dalej uczyć, a ja nie muszę pożyczać po rodzinie na wyprawkę. Mi by było miło w takim systemie (ten, w którym mieszkam jest radykalnie odmienny).
                                        • kai_30 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:31
                                          > ja sobie myślę, że to nie jest tylko kwestia "za darmo"/"nie za darmo". Myśę, ż
                                          > e raczej chodzi o poczucie zaopiekowania i wsparcia na w razie czego. I to jest
                                          > fajne. Nawet jezeli odpukać tracę robotę i luksusy to przynajmniej dzieciaki m
                                          > ogą się dalej uczyć, a ja nie muszę pożyczać po rodzinie na wyprawkę. Mi by był
                                          > o miło w takim systemie (ten, w którym mieszkam jest radykalnie odmienny).

                                          No tak, ja tam powyżej namarnowałam literek, a Ty to ujęłaś krótko i zwięźle. Tak, o to właśnie chodzi. A z wypowiedzi Rosy przebija jednakowoż takie poczucie wyższości, podszyte "zobaczcie, jak macie przerąbane w porównaniu ze mną", i to jest właśnie, to, co powoduje pianę na ustach.
                                          • olena.s Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:41
                                            Z tonem Rosy masz trochę racji, przyznaję.
                                            Z drugiej strony mam wrażenie, że jakkolwiek ktokolwiek ująłby swoją zagraniczną radość z czegokolwiek, to by dostał od ematek w łeb, że się nadyma. Nie wiem, może ja bym sobie mogła bez narażenia się na atak pozwolić na pochwalenie się, że dajmy na to dziecko uczy się jeździć na wielbłądzie. Bo to by było tak dziwaczne i egzotyczne, że zatrącałoby o cyrkowe hobby, więc nikt by się nie wnerwił.
                                            Zauważ też, że ataki personalne na Rosę są wyjątkowo chamskie i brutalne.
                                            Wreszcie - zwróć uwagę, że kiedy Gazeta pisze do emigrantek "won z forum" nie podnosi się jakoś chór oburzonych.
                                            Czyli w sumie obie strony mogą hodować urazy forumowe. A to głupie jest, bo i emigrantki krajowym, i krajowe emigrantkom mają do zaoferowania inny punkt widzenia, inny zakres doświadczeń. Szkoda z tego rezygnowac.
                                            • franczii Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:44
                                              >Zauważ też, że ataki personalne na Rosę są wyjątkowo chamskie i brutalne.

                                              Ale ona tez bywa brutalna i chamska.
                                              • olena.s Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:49
                                                Wiesz, ja może niedokładnie śledzę forum, ale mam wrażenie, że takiego jechania po prywatnym, realnym życiu, jakie się tu wobec Rosy uprawia, wobec innych raczej nie ma. A może to dlatego, że Rosę atakuje się sforą.
                                              • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 10:23
                                                Agresja rodzi agresję. Nie jestem chodzącą oazą spokoju i nie widzę powodu, że jeśli ktoś mnie obrzuca błotem pokornie na to pozwalać.
                                                W kwestii tonu wyższości, to przede wszystkim jest wasza interpretacja słowa pisanego. Podczas rozmowy inaczej byście na pewno ten ton ocenił, bo doszłaby mimika, mowa ciała, tembr głosu.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 14:25
                                                Bywa? big_grinbig_grin
                                            • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 14:28
                                              Ty oczywiście byś jeszcze podziękowała gdyby na Twoją matkę ktoś regularnie pluł, bo jego matka np. młodsza i ładniejsza, w dodatku ma lepszą pracę?
                                              Nie pozwolę na plucie na moją Ojczyznę, co zrobią inni ich sprawa, z tego co widzę, nie tylko ja widzę poczucie niczym nieuzasadnionej wyższości emigrantek typu Rosa, Carmita, Edelstein czy Eliszka.
                                              • olena.s Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 15:44
                                                He, ale tak się składa, że i Rosa i ty macie jedną matkę. Tylko Rosa mówi - parafrazując - że ciocia Andzia lepiej gotuje i sprawiedliwiej traktuje lokatorów niż wasza wspólna matka, i że jej się u cioci Andzi świetnie mieszka. Zas ty mówisz Rosie, żeby się zamknęła, nie otwierała jadaczki, wypadała z forum, a w dodatku że ma (Rosa) nie tę wagę, nie te zarobki i nie ten zawód co trzeba, i że u cioci Andzi to wszyscy kible myją.
                                                Do tego mówisz to agresywnie, złośliwie i chamsko.
                                                I głupio - bo jak pisał niejaki Cyprian - 'Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala, Czy ten, co mówić o tym nie pozwala'.
                                                • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 15:57
                                                  Można powiedzieć raz czy nawet drugi, ale przy 10 (choć chyba jeszcze więcej tych wątków było, tyle minimum) wątku z serii "u mnie to miód a u Was bagno" robi się niedobrze i nawet cierpliwe osoby szlag trafia, nie wiem czy zauważyłaś, ale nie ja jedna jedyna na całe forum E-mama zauważyłam to zjawisko, inne forumowiczki, także te zdroworozsądkowe i nie wdające się w forumowe jatki (np. Nenia) też.
                                            • mabingo Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 16:29
                                              olena.s napisała:

                                              >
                                              > Zauważ też, że ataki personalne na Rosę są wyjątkowo chamskie i brutalne.

                                              bardzo się o to postarała przez dłuższy czas swojego mieszkania na forum

                                              > Wreszcie - zwróć uwagę, że kiedy Gazeta pisze do emigrantek "won z forum" nie p
                                              > odnosi się jakoś chór oburzonych.

                                              bo gazeta nawet jak jest czasem upierdliwa i namolna to nie bywa chamska ani wulgarna wobec NIKOGO.

                                              • sadosia75 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 19:37
                                                Tak tak... a krowa to duży ptak. gazeciarz to wulgarny , arogancki i bezczelny cham. i może masz rację bo nie bywa wulgarny i chamski wobec nikogo. gazeciarz jest wulgarny i arogancki.
                                              • olena.s Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 20:30
                                                Z całym szacunkiem, przytyki do czyjejś fizyczności uważam zdecydowanie za chamstwo.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 14:33
                                        Ileż bym dała choćby za mały żylaczek u prawej nogi sad Choćby taki tyci tyci ... A tu nic sad
                                      • krecik Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 20:52
                                        > >Mnie uderza, jak rzadko zdarza się, żeby ktoś zwyczajnie powiedział takiej
                                        > na przykład Rosie "o, to super masz". I tyle
                                        >
                                        > Bo wszyscy jej strasznie zazdroszczą. To chyba jasne wink

                                        Jesli tak, to naprawde nie ma czego. Bo to wszystko, te udogodnienia i czesc bezplatnosci, ktorymi Rosa lubi machac na forum wiaze sie sie z jej stanem zdrowotnym. A wiec, zeby miec te mundurki czy inne rzeczy za darmo, to jednak trzeba pobierac pewne zasilki zwiazane albo z kijowym zdrowiem, albo z niskimi zarobkami... Ktora z was tak chetnie by wskoczyla w jej buty?

                                        Ag
                                        • sniyg Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 21:05
                                          No właśnie też się zastanawiam czego jej zazdrościć.
                                          Niby taki kraj mlekiem i modem płynący, wszystko za darmo, a nie stać jej na leczenie.
                                          Mnóstwo dolegliwości i ciągle na forum szuka porad za darmo, a jak zginie jej trochę kasy, to się boi mężowi przyznać.
                                          Ja w takim przypadku dziękuję za darmowe podręczniki, wolę zapłacić i jak mam problemy ze zdrowiem iść do lekarza a nie radzić się na forum. A jakby żonie ukradli parę stówek w pracy, tobym ją przytulił, moja żona nie musi się bać.

                                          Zresztą, co ciekawe, wczoraj ukazał się artykuł o "darmowej" edukacji i kosztach wychowania dziecka w UK. Trochę mniej sielski obrazek, niż na użytek forum produkuje rosa:

                                          "Utrzymanie i wychowanie dziecka do 11 roku życia kosztuje obecnie w Wielkiej Brytanii około 90 tysięcy funtów. Suma ta systematycznie rośnie, rocznie rodzice na jedno dziecko wydają średnio 8307 funtów.
                                          W ciągu ostatnich pięciu lat koszty utrzymania jednego dziecka w wieku do 11 lat wrosły o 15 proc. W 2007 roku rodzice w ciągu 12 miesięcy wydawali średnio 7222 funty. W ubiegłym roku ta kwota wzrosła już do 8307 funtów. Inflacja w tym okresie wyniosła 18 proc. Eksperci obliczyli też, że rodzice w UK na swoje dzieci wydają średnio około jednej piątej wszystkich zarobionych pieniędzy."

                                          "Najwięcej środków przeznaczanych jest rzecz jasna na szkołę i naukę (zakup mundurków, podręczników, zeszytów, wycieczki szkolne i wyżywienie). Te koszta w okresie ostatnich pięciu lat wzrosły o 24 proc. Więcej muszą wydać też rodzice przedszkolaków i dzieci oddawanych do żłobków. Tu również wydatki poszły w górę o 22 proc. Rodzice młodszych dzieci wydają nawet 40 proc. swoich dochodów na swoje pociechy. "

                                          www.mojawyspa.co.uk/artykuly/29419/Rosna-koszty-wydatkow-na-dzieci

                                          • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 21:12
                                            Dzieci do 16 r.ż. mają pełną opiekę medyczną za darmo, włącznie z dentystą, ortodontą, okulistą, optykiem, etc. Osoby przewlekle chore również mają pełną opiekę medyczną gratis. Mnie leki kosztują 0 funtów, z Polski nie sprowadzam leków, a to co piszesz, to twoje pobożne życzenie, tak zgodne z prawdą jak świni wiedza o gwiazdach. A te artykuliki to sobie w buty, wyższy może będziesz, bo na pewno nie mądrzejszy.
                                            • sniyg Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 21:42
                                              rosapulchra-0 napisała:

                                              > A te artykuliki to sobie w buty, wyższy może będziesz, bo na pe
                                              > wno nie mądrzejszy.

                                              A potrafisz coś napisać bez obrażania.

                                              Nie łapiesz jednej rzeczy, choćbyś miała wszystko za darmo, to i tak wiele osób wcale by się z tobą nie zamieniło. Ja na pewno nie.
                                              Nie dla wszystkich w życiu liczy się kasa i czy dają czy nie dają "za darmo".
                                              Niby taka mądra jesteś, a jak piszesz ja głupi, ale to ja głupi nie musiałem wyjeżdżać, to nie mnie wygnała frustracja, ja świetnie sobie radzę i nie muszę się cieszyć, że mi dają za darmo bo mogę sobie sam kupić. Psychologiczne koszty emigracji są często bardzo wysokie, a życie jest jedno, i co z tego, że coś jest "za darmo" skoro trzeba za to zapłacić wysoką cenę.


                                              Poczytaj sobie:

                                              Hanna Wanzel – psycholog
                                              Wielu emigrantów ze względu na różnice kulturowe, barierę językową, wyobcowanie i poczucie braku akceptacji przeżywa długotrwały stres i niechęć do nawiązywania relacji czy więzi. Z czasem, by nie „wyjść” przed na nieudacznika, emigrant coraz rzadziej komunikuje swoje emocje, przybiera maskę i gra osobę u której jest wszystko w porządku. Problemy natury emocjonalnej i brak możliwości ich ekspresji pociągają za sobą wiele problemów natury psychologicznej, najczęściej są to: chroniczny stres i zaburzenia psychiczne (nerwice, depresje), alkoholizm, przygodne kontakty seksualne, zubożenie życia uczuciowego (apatia, zerwanie więzi z rodziną, rozwody).
                                              • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 21:59
                                                Tak, tak, ty wiesz lepiej gdzie mnie swędzi ode mnie samej, znasz mnie i mieszkasz w moim domu, więc doskonale się orientujesz, co się w nim dzieje. Pocieszaj się, pocieszaj. Nic innego ci nie pozostało, a zdania na twój temat nie zmienię. I kończę z tobą dyskusję - nie dla psa kiełbasa, jak mówi pewne powiedzenie. W tm przypadku to nie ja jestem psem. EOT.
                                        • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 21:06
                                          Ale to nieprawda, że z powodu mojego zdrowia dziewczyny mają wprawki szkolne za darmo. W każdej szkole powszechnej tak jest i każde dziecko jest tak traktowane, bez wyjątku. Podobnie jest z zasiłkiem na dzieci Child Benefit - może się o niego ubiegać każdy, bez względu na zarobki.
                                          • krecik Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 23:42
                                            Ja mieszkam w UK, moja corka chodzi do podstawowki, wiec doskonale wiem jak jest. Nawet jesli twoja szkola ma polityke refundacji kosztu mundurkow z innych wzgledow niz niskie zarobki badz rodzaj zasilkow, nie jest to bynajmniej standard.

                                            Ag
                                            • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 23:57
                                              A gdzie pisałam, że nie płaciłam za mundurki?
                                              Mnie chodziło o podręczniki, zeszyty, ołówki, pisaki itp.
                                              • jola-kotka Re: Now rok się zaczął. 05.09.12, 01:28
                                                Tak rosa ma super,bo pomimo,ze w polsce stac was na zeszyty olowki itp.zawsze ta kase mozna by bylo wydac na np.nowy ciuch,a tu nic z tego,trzeba bloki rysunkowe kupic.
                                                Rosa nie kupuje to w zamian kase moze wydac na nowe szpilki,oby nie na sandaly mruwy.smile
                          • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 20:23
                            >wielu ludzi w naszym kraju nie stać na podstawowe wyprawki, wielu ludzi na wsiach, w miasteczkach nie ma dostępu do internetu, baaa komputerów nie mają, a wyjazd ze wsi do miasta po książki jest organizowany busami bo ludzi na wsi nie stać i czasowo i finansowo na kilkurazowe wyjazdy do większych miast ( czasem oddalonych o 100km w jedną stronę )
                            to nie są mity. to jest przykra rzeczywistość. i może nie jest to ilościowo w procentach porażająca liczba ale takie sytuacje są, istnieją.

                            I co, uważasz, ze w kraju, w ktorym jest tyle biedy, wyprawki powinny byc dla wszystkich za darmo? Dla tych, co zarabiają po kilka, kilkanascie albo kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie też? A może to, co piszesz, to raczej argument za tym, aby bogatsi płacili za swoje dzieci, bo nie zbiednieją od tego, a biednym powinna zorganizować pomoc szkoła albo opieka społeczna?
                            • sadosia75 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 14:21
                              och tak tyle biedy w naszym kraju, biedne dziatwy nie mają co jeść itp itd i przychodzi taka rosa i będzie pisać jak to zagramanicą potrafią dbać o ludzi ! a to jedna frąca no ! jeszcze śmie powiedzieć, że gdzieś poza naszym pięknym ale biednym krajem może być lepiej?
                              a dowalić jej i pokazać, ze jak wyjechała z naszego biednego ale pięknego kraju to niech się nie wypowiada, niech się zatknie i w ogóle bo my DUMNI jesteśmy z tego,ze nasz kraj o nas zadbać nie potrafi i niech nam podszywany anglik nawet nie waży się pluć w naszą biedną twarz! co to to nie !

                              wiesz co .... żałosne jesteście z tym swoim udowadnianiem, że jak za darmo i to jeszcze dla rosy to w ogóle takie złe i a u nas chociaż bieda to ludzie nie wyjeżdżają jak to któraś tu ładnie określiła ssać socjal ( choć użyła tego określenia ironicznie w stosunku do was biednych ale zadowolonych z tego, że rząd was ssie ) a ja bym sobie życzyła jednak tego, zęby rząd nie ssał mnie jako człowieka a wreszcie coś od siebie dał !
                              • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 14:24
                                Sadosiu zapewne tego nie zobaczysz, ale może jakaś życzliwa koleżanka Ci doniesie, Rosa Cię zmanipulowała sad
                              • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 15:08
                                No i z tego Twojego bełkotu nijak nie mozna zrozumieć, jakie masz poglady.
                                Zajęłas się obroną Rosy, zamiast pilnować, aby to, co piszesz, trzymało się kupy.
                                Dosyc to żałosne.

                                ja bym sobie życzyła jednak tego, zęby rząd nie ssał mnie jako człowi
                                > eka a wreszcie coś od siebie dał !

                                I Tobie, i Rosie tak cięzko zrozumiec, że nie wszyscy potrzebują, aby im cos dawano?
                                Są ludzie, ktorzy potrafią zarobić na swoje dzieci, na ich ksiązki i lekarstwa. I że im nie jest w stanie zaimponowac opowiastka o tym, co dają w Anglii? Nie, nie uwierzysz, jak wszystkie ograniczone umysły jestes w stanie widzieć w tym jedynie zazdrość. Szkoda na Was klawiatury.
                                • sadosia75 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 15:20
                                  O matko z ojcem i córką.
                                  I znowu się zaczyna. Bo ja bełkocze, bo nijak nie da się zrozumieć moich poglądów, bo bronię rosy. no przecież... to już się robi standardzik obok kretyńskiego "czytaj ze zrozumieniem" " bo ja nigdy czegoś takiego nie widziałam. nie wiem w jakiej patologii mieszkasz"
                                  skończ pitolić bo już się człowiekowi niedobrze robi jak czyta te dyrdymały.
                                  Rosa ma RACJĘ! lepiej dostać za darmo niż bulić rok w rok ! i to jest fakt niezaprzeczalny ! ale znalazły się tu takie twojego pokroju co to widząc sam nick rosy nie czytają co ma do powiedzenia ale z góry stwierdzają, że racji nie ma bo to rosa i tyle w temacie.
                                  a mnie gila czy o darmowych podręcznikach napisała rosa czy ktoś taki jak ty ! może następnym razem wczytaj się w to co ma do powiedzenia człowieka zamiast walić na oślep bo tak wypada.
                                  • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 16:03
                                    Wiesz co....
                                    meliski się napij, a potem ewentualnie przeczytaj ten fragment dyskusji jeszcze raz.
                                    Może zrozumiesz, że to nie miało byc o Rosie, to Ty wyraźnie masz na jej punkcie obsesję i dlatego nie byłas w stanie mi merytorycznie odpowiedziec.
                                    Bicie piany nie jest moją ulubioną rozrywką, więc pozwolisz, ze na tym zakończę.
                                • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 15:28
                                  socjal w uk to powazniejsza kwestia
                                  my musimy płacic za ksiazki, a uk musi sie szarpac z najwiekszym odsetkiem nieletnich matek, ktore sobie znalazly sposob na zycie- zamiast szkoly rodzic dzieci i korzystac z socjalu

                                  kazdy musi nieść swój krzyżtongue_out
                          • atena12345 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:28
                            sadosia75 napisała:

                            > No tak. dla ciebie żaden problem.

                            Akurat (póki co) nie jest. Ale dla wielu to spory wydatek.

                            to może wesprzesz coroczne kupno wyprawek dla
                            > dzieci z rodzin dysfunkcyjnych albo z rodzin biednych?

                            już to robię

                            > masz rację co to było 268zł za ksiązki, prawie 200zł za plecak na dwa lata? w s
                            > umie prawie 500zł przecież to pikuś ! każdego stać !

                            masz jakąś wadę genetyczną, która uniemożliwia Ci czytanie ze zrozumienie?
                            CZy raczej obsesję przekręcania słów innych?
                            Pytanie w wątku było "ile wydałyście?" Ja napisała po prostu tyle ile wydałam FINITO! bez podtekstów i ukrytych sugestii.

                            > A skoro stać ciebie to stać tez i wszystkich ?

                            Znowu ja tak napisałam????
                            Ja twierdzę tylko, że ksiażki sa dostępne bez najmniejszego problemu!
                            Nie twierdzę że są tanie i że wszystkich na nie stać!

                            bo widzisz problem wyprawkowy [b
                            > ]jest[/b] dla wielu ludzi ogromnym problemem. Co można przeczytać choćby w wątk
                            > u o wyprawce, o cenach i o tym, ze wielu ludzi nie stać na podstawowe książki a
                            > co dopiero o dodatkowych zajęciach.

                            Rany! Kobieto, mnie nie musisz tego wyjaśniać - serio!

                            > Jakiś kretyński ( tak dokładnie kretyński ) kompleks polaka się w ludziach odzy
                            > wa. och wszędzie lepiej niż w polsce bo za darmo. oczywiście, ze lepiej!

                            Mam mam przyjaciół/rodzinę w Holandii, Anglii, Francjii, Niemczech, rozmawiam z nimi, bywam u nich. I tak się składa, że ten sielankowy obraz POLAKA-EMIGRANTA dużo traci przy bliższym poznaniu. Wielu z nich jednak chętnie by wróciła, ale problem z pracą, zarobkami itp.
                            I tu się zgadzam: trzeba się w tym naszym kraju nieźle nagimnastykować + mieć dużo szczęścia, by żyć w standardzie "mam na wszystkie potrzeby"
                            Ja tak nie mam, muszę wybierać. Nie jeździmy np. co roku na wakacje itp.
                            ALe żyję tu i całkiem mi dobrze mimo wielu problemów i nie dam wmówić sobie, że to zacofany kraj, gdzie na książki trzeba polować.

                            no chy
                            > ba nie zaprzeczysz, że lepiej dostać za darmo niż wydać te 500zł ?

                            Oczywiście, że lepiej dostać. Jeździmy służbowym samochodem wink

                            dziś ciebie
                            > stać a co będzie w kolejnym roku? skąd masz pewność, ze za rok też będzie cie s
                            > tać? a jak nie będziesz miała pieniędzy na zakup wyprawki to co wtedy? też powi
                            > esz, że zagraniczne ematki tworzą mity?

                            nie wiem co będzie, ale nadal twierdzę, że książki w księgarniach SĄ


                            > wielu ludzi w naszym kraju nie stać na podstawowe wyprawki, wielu ludzi na wsia
                            > ch, w miasteczkach nie ma dostępu do internetu, baaa komputerów nie mają, a wyj
                            > azd ze wsi do miasta po książki jest organizowany busami bo ludzi na wsi nie st
                            > ać i czasowo i finansowo na kilkurazowe wyjazdy do większych miast ( czasem odd
                            > alonych o 100km w jedną stronę )
                            > to nie są mity. to jest przykra rzeczywistość. i może nie jest to ilościowo w p
                            > rocentach porażająca liczba ale takie sytuacje są, istnieją.

                            Dobrze, że dodałaś, że to nie jest standard jednak wink


                            > przykro się czyta taki wątek.... raz ujadacie, ze wyprawki drogie ale jak ktoś
                            > pisze, że dostał za darmo to też źle.

                            Ton pierwszego posta był raczej "wyższościowy" trudno się dziwić reakcji
              • andaba Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:33
                eliszka25 napisała:

                > dobrze wiem, jak to w polsce wyglada, bo mam w polsce rodzine

                No tak, posiadanie w Polsce rodziny to z pewnością więcej niż mieszkanie w owej Polsce. Co ja moge wiedzieć, jak tylko mieszkam smile
                • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:19
                  Ha ha...
                  A ja nie tylko mieszkam, ale i mam tu rodzinę.
                  Dodam jeszcze, że nie tylko w Polsce mam rodzinę, ale i w Niemczech, zatem dobrze wiem jak się żyje w Niemczech big_grin
                  • iwles Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:45

                    zapomnialeś dodac: "i mam dzieci w wieku szkolnym".
                    • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:51
                      Wszystkie dzieci nasze są jak śpiewała Jeżowska tongue_out
                    • iwoniaw Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 20:53
                      Nie no, wpisując się w poetykę wątku wystarczy, że gazeta ma rodzinę z dziećmi w wieku szkolnym wink
                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:20
                  no tak, moja siostra tez tylko mieszka, wiec nic nie wie, bo ma rodzine za granica.
              • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:33
                Nie mieszkam w Warszawie,kupienie książek dla 3klasity i gimnazjalistki zajęło mi 15 min.Po dobie miałam już na stole w domu.No nie wiem o czym piszesz,a może to ty nie wiesz?
                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:22
                  dobrze, powiem mojej siostrze, ze powinna miec kolo domu paczkomat, to pewnie przeprowadzi sie do ciebie.
                  • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:25
                    Jest też listonosz i kurier.
                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:34
                      tak, ale poczta paczka nie idzie dobe. z pewnoscia nie do malej miejscowosci. za kuriera trzeba zaplacic dodatkowo. jak ktos ma 2000 zl na utrzymanie 4-osobowej rodziny, z czego 500 zl musi wydac na ksiazki, to raczej nie jest bez znaczenia.
                      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:58
                        Idzie dobę (to znaczy może tyle iść), niedawno sprzedawałam coś na Allegro, kupującemu zależało na szybkim czasie, a ja nie uznaję kurierów.
                        Poszłam na pocztę i tam można wykupić taką opcję z Pocztexu gdzie gwarantowane masz za dopłatą, że paczka dojdzie np. następnego dnia do 17.00. Można też zastrzec, że paczka ma dojść np. do 14.00.
                        Wykupiłam tę opcję i paczka (daleko od mojego miasta i województwa, też chyba mała miejscowość) dotarła zgodnie z umową.
                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:22
                          ale trzeba bylo zaplacic i ISC na poczte
                          • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:46
                            Ja (jako sprzedająca) muszę iść na pocztę, ale kupującemu przynosi do domu listonosz.
                            Można nawet określić czy paczka ma dojść np. do 14.00 czy do 17.00.
                      • atena12345 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:41
                        eliszka25 napisała:

                        > tak, ale poczta paczka nie idzie dobe. z pewnoscia nie do malej miejscowosci. z
                        > a kuriera trzeba zaplacic dodatkowo. jak ktos ma 2000 zl na utrzymanie 4-osobow
                        > ej rodziny, z czego 500 zl musi wydac na ksiazki, to raczej nie jest bez znacze
                        > nia.

                        ma siostrę w bogatym kraju, która dostaje wyprawkę za darmo, więc może się dołożyć dla siostrzeńców
                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:48
                          o moich siostrzencow sie martwic nie musisz. niestety w polsce jest bardzo wiele rodzin w opisanej powyzej sytuacji, ktore siostry w bogatym kraju nie maja.
                          • nenia1 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:54
                            eliszka25 napisała:

                            > o moich siostrzencow sie martwic nie musisz. niestety w polsce jest bardzo wiel
                            > e rodzin w opisanej powyzej sytuacji, ktore siostry w bogatym kraju nie maja.

                            W 2011 roku na jedną osobę w przeciętnym gospodarstwie domowym przypadało 1 227 zł tzw. dochodu rozporządzalnego w miesiącu. Czyli twoja siostra jest znacznie poniżej średniej.
                  • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:28
                    eliszka25 napisała:

                    > dobrze, powiem mojej siostrze, ze powinna miec kolo domu paczkomat, to pewnie p
                    > rzeprowadzi sie do ciebie.

                    A co to jest paczkomat?
                    • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:33
                      To takie miejsce w którym zostawia się zamówione produkty, a osoba zamawiająca z tego miejsca odbiera.
                      Wygląda to jak wielka szafa z kilkunastoma drzwiczkami.
                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:36
                      a to niech ci wyjasni kolezanka, ktora twierdzi, ze w polsce wszyscy kupuja ksiazki przez internet, a nastepnego dnia moga je odebrac w paczkomacie.
                      • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:40
                        eliszka25 napisała:

                        > a to niech ci wyjasni kolezanka, ktora twierdzi, ze w polsce wszyscy kupuja ksi
                        > azki przez internet, a nastepnego dnia moga je odebrac w paczkomacie.

                        Eliszko, tu sie zawsze znajda takie co beda twierdzic z uporem maniaka, ze czarne jest biale wink
                        • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:55
                          Paczkomat to miejsce,gdzie osobiście możesz odebrać zamówione rzeczy.Zamiast czekać na kuriera jedziesz sama w dogodnej porze i wpisując nr tel i kod wysłany przez inpost(firma co stawia te paczkomaty) odbierasz np zamówione książki.
                          Nie wszędzie są paczkomaty,dlatego przesyłkę może dostarczyć też kurier lub poczta.Zawsze ma się wybór.
                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:24
                          no tak, masz racje smile. a ja jestem ta najgorsza, bo nie musze kupowac ksiazek w ogole wink
                          • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:04
                            Nie, Ty jesteś ta lepsza bo mieszkasz w bogatszym państwie smile
                            I na tle biednej siostry też się wyróżniasz pozytywnie smile
                      • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:47
                        Ja na przykład odbieram na swoim progu, paczkomatu na oczy nie widziałam. smile
                        Ale, o ile rozumiem, są one dla tych, do ktorych kurier nie dojeżdża i dlatego muszą odebrac przesyłkę sami, z jakiegos oddalonego od własnego domu miejsca.
                        • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:57
                          Ja na ten przykład mam blisko do paczkomatu.
                          Korzystam(jak jest taka opcje),bo usługa jest tańsza niż kurier.
                          • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:59
                            ja na ten przyklad kupilam wszystkie ksiazki , oprocz 2 przez allegro, z wyslka kuriera wyszlo mi sporo taniej niz w ksiegarni. przyszly w ciagu 2 dni, kupione w pierwszej polowie sierpnia, zeby mialy czas dojsc

                            jasne, wolalabym aby szkola gwarantowala ksiazki, nawet mimo tego ze mnie stac, to bylo by fajnie nie martwic sie o ksiazki, ale opcji jest duzo
                  • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:45
                    Poczta też do siostry nie dociera?Wow,to gdzie ona mieszka?
                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:26
                      mozesz mi pokazac, w ktorym miejscu napisalam, ze tam poczta nie dociera? po prostu list idzie 2-3 dni, wiec paczki nastepnego dnia zwykla poczta tez nie dostanie. takie trudne do pojecia? do urzedu pocztowego za to musi sie pofatygowac do najblizsego miasta, wiec nie jest to tez 15 minut.
                      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:44
                        A to rodzice dowiadują się dzień wcześniej jakie podręczniki muszą zakupić i wówczas paczka która dotrze za 3 dni może być problemem bo nie dotrze przed rozpoczęciem roku?
                        Pytam bo to naprawdę nie wiem i nie mam wśród znajomych rodziców dzieci w wieku szkolnym.
                        Za moich czasów wiedziało się już w czerwcu jakie książki przygotować na następny rok.
                        Zatem nawet jeśli paczka szłaby miesiąc nie byłoby to problemem.
                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:40
                          coz, niektore tu pisaly, ze kupuja ksiazki na ostatnia chwile, bo i tak nastepnego dnia maja je w domu. odnioslam sie do tego. raczej nie bylyby szczesliwe, gdyby ksiazki szly do nich miesiac tongue_out.
                          • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:49
                            Bo wiedzą, że będą miały je w domu za 24 godziny, te zaś co mieszkają w małych miejscowościach za 2-3 dni, to taka tragedia??
                          • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:54
                            Gdzie książki idą miesiąc?W twoim nowym kraju?
                            Coś się tych książek uczepiła.Jedyny problem to kasa na ksiązki,ale nie ich dostępność.
                            • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:19
                              gryzelda, naucz sie czytac, bo cos ci sie na oczy rzucilo. odpowiedzialam gazeciarzowi, ktory o paczce idacej miesiac pisal. widac jak braknie argumentow, to trzeba zaczac z innej beczki. nie wiem, ile u mnie podreczniki ida, bo NIE MUSZE ich kupowac.
                              • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:26
                                MASZ LEPIEJ.To chyba jasne.Natomiast nie wmawiaj mi ,że jest problem w Polsce z DOSTĘPNOŚCIĄ książek.Z kasą na nie owszem,ale nie dostępnością.Pojęłaś?
                                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:41
                                  jezu, a czy ja napisalam gdzies, ze ksiegarnie w polsce swieca pustymi polkami? jesli tak, to prosze o cytat. poza tym bardzo chetnie pojde z toba do ksiegarni, w ktorej sa WSZYSTKIE wydane w ostatnich latach ksiazki z wszystkich wydawnictw ZAWSZE na stanie. jak babcie laczkiem, jeszcze takiej nie widzialam, ale mysle, ze musialoby to byc naprawde potezne gmaszysko. po prostu chodzilo mi o to, ze nie zawsze WSZYSTKIE potrzebne ksiazki da sie kupic w JEDNEJ ksiegarni, a nie, ze nie da sie ich kupic w ogole. teraz dotarlo? czy mam napisac duzymi literami?
                                  • nenia1 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:51
                                    eliszka25 napisała:

                                    > jezu, a czy ja napisalam gdzies, ze ksiegarnie w polsce swieca pustymi polkami?
                                    > jesli tak, to prosze o cytat. poza tym bardzo chetnie pojde z toba do ksiegarn
                                    > i, w ktorej sa WSZYSTKIE wydane w ostatnich latach ksiazki z wszystkich wydawni
                                    > ctw ZAWSZE na stanie. jak babcie laczkiem, jeszcze takiej nie widzialam, ale my
                                    > sle, ze musialoby to byc naprawde potezne gmaszysko.

                                    A to jest gdzieś na świecie taka księgarnia, czy tylko w Polsce nie ma?
                                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:54
                                      nie wiem, czy jest. najwyrazniej te, ktorym nigdy nie zdarzylo sie, ze w ksiegarni akurat jakiejs ksiazki nie bylo, znaja takie ksiegarnie. ja osobiscie nie znam.
                                      • nenia1 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:56
                                        No więc jeżeli nigdzie na świecie nie spotkałaś takiej księgarni, to problem jaki dotknął twoją siostrę nie jest jakimś problemem charakterystycznym dla Polski.
                                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:00
                                          nenia, naprawde nie chce mi sie tlumaczyc od poczatku wszystkiego jeszcze raz. przeczytaj uwaznie moje wpisy i zobacz, do kogo i z jakiego powodu to napisalam, to moze zrozumiesz, o co chodzilo. cala afera rozpetala sie o to, ze ja nie musze kupowac ksiazek ani za nie placic, bo moj syn dostaje je ze szkoly, za darmo. wiec nie, nie jest to problem jednakowy dla wszystkich krajow swiata.
                                          • nenia1 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:16
                                            Twój wpis

                                            "nie mniej jednak jestem zadowolona, ze nie musialam spedzic polowy wakacji polujac na ksiazki w ksiegarniach. szwajcarscy podatnicy tez nie zbiednieja przez naszego syna, bo zanim poszedl do szkoly, zaplacilismy tyle podatku przez te wszystkie lata, ze wystarczyloby na 1000 wyprawek "

                                            I co cię tak dziwi reakcja? Twoja wypowiedź jest po prostu nieprawdziwa.
                                            Masz pretensje, ze ludzie czepiają się jednego słowa. Ale tu nie o słowo chodzi, a o całe zdanie które wprost sugeruje, że o podręczniki w Polsce jest trudno. Trzeba na nie "polować", a do tego przez "połowę wakacji".
                                            Ludzie, którzy tu mieszkają na co dzień ci piszę, że tak wcale nie jest, a ty mieszkając w Szwajcarii wiesz lepiej.
                                            Może naucz się precyzji wypowiedzi, tym bardziej że miejsce zamieszkania zobowiązuje.

                                            Rozumiem, że czasem fajnie pokoloryzować, popisać sobie jak to w Polsce źle, a na emigracji super, zaraz serce rośnie i lżej na duszy. Na prawdę rozumiem, że na emigracji człowiek może źle się czuć i chce sobie jakoś poprawić humor.
                                            Ale na litość, niech to ma chociaż jakieś znamiona prawdopodobności, bo to co piszesz ty, czy inne emigrantki zaczyna być już nawet nie śmieszne, co zwyczajnie głupie.

                                            I zdradzę ci tajemnicę, czasem każdy popuści babola, ale uparcie brnąć w niego to nie najlepszy pomysł.
                                            • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:22
                                              wyjasnilam juz, co mialam na mysli piszac o polowaniu na ksiazki. poczytaj, to bedziesz wiedziala. nie chce mi sie pisac wszystkiego od nowa. naprawde. nigdzie nie napisalam, ze w polsce nie ma ksiazek i naprawde nie rozumiem tego wielkiego oburzenia. jesli czesc ksiazek kupie na poczatku wakacji, a reszte na koniec, to skompletowanie ich trwalo cale wakacje, tak czy nie? nawet jesli byly to 2 wypady do miasta przy okazji.
                                              • murwa.kac Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:25
                                                eliszka25 napisała:

                                                Cytatjesli czesc ksiazek kupie na poczatku wakacji, a reszte na koniec, to skompletowanie ich trwalo cale wakacje, tak czy nie? nawet jesli byly to 2 wypady do miasta przy okazji.

                                                mattttko, ale ty ciezka w odbiorze jestes big_grin
                                                druga rozza, ktorej historia sie rypła i modyfikuje na biezaco w zaleznosci od stopnia dociekliwosci forumek i przebiegu dyskusji.
                                                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:27
                                                  niczego nie modyfikuje. od poczatku tak rozumialam "polowanie" na ksiazki. ja tam wole nie "polowac" tylko dostac ze szkoly.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:26
                                                Jeżeli pójdę do pracy na jeden dzień 1 lipca, a potem drugi raz dopiero 31 sierpnia to znaczy, że przepracowałam całe wakacje?
                                                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:29
                                                  gazeta, czytaj ze zrozumieniem, skoro pierwsza ksiazke mialam np. 1 lipca, a ostatnia 31 sierpnia, to ile minelo od momentu kupienia pierwszej, do momentu kupienia drugiej. cale wakacje czy nie?
                                                  • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:32
                                                    a jak kupiłam jeden zeszyt w zesżłym roku, bo akurat synowi sie podobal, a reszte teraz to wyprawke kompletowałam 1.5 roku?big_grin
                                                  • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:36
                                                    no, w sumie to chyba tak. tylko, ze niekoniecznie z musu.
                                                  • murwa.kac Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:37
                                                    eliszka25 napisała:

                                                    Cytat skoro pierwsza ksiazke mialam np. 1 lipca, a ostatnia 31 sierpnia, to ile minelo od momentu kupienia pierwszej, do momentu kupienia drugiej. cale wakacje czy nie?

                                                    no litosci, bo nie wiem czy sie smiac czy plakac big_grin
                                                  • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:40
                                                    no strzelilam babola, mialo byc do momentu kupienia ostatniej. ja w tym nie widze nic smiesznego, a odpowiedz byla na durne pytanie gazety o prace, wiec moze i wyszla troche glupio, ale w sumie racja, czy nie?
                                                • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:35
                                                  big_grin
                                                  • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:38
                                                    ja dla mojego syna w sumie wyprawde tez kompletowalam ladnych pare miesiecy, choc o ksiazki sie nie musialam martwic. tylko kompletowanie polegalo wlasnie na tym, co napisala aneta - jak mu sie cos spodobalo, to kupowalismy.
                                  • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:53
                                    ty się trzymaj tego co napisaś,a nie czego nie napisałaś.
                                    Skoro zacytuję ciebie :
                                    jednak jestem zadowolona, ze nie musialam spedzic polowy wakacji polujac na ksiazki w ksiegarniach.
                                    Nie znam nikogo,kto spędza polowe wakacji polując na książki.Teraz wiem,że twoja siostra tak robi.Tak dziwi mnie to ogromnie.Bo mozna to w 15 minut załatwić.Z dostawą do domu.
                                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:57
                                      dobrze, to sie dziw. ja ci nie zabraniam. poza tym wyjasnilam, co wg. mnie oznacza to polowanie. ale ty sie uczepilas jednego slowa i bedziesz ciagnac w nieskonczonosc. mozna i tak. przyjmij tylko do wiadomosci, ze nie wszyscy maja mozliwosc zamowic ksiazki w 15 minut i odebrac nastepnego dnia. rozumiem, ze nie zdarzylo ci sie nigdy wejsc do ksiegarni po jakas ksiazke i wyjsc z pustymi rekami, bo akurat w tej ksiegarni danej ksiazki nie bylo?
                                      • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:02
                                        Masz rację,nie zdarzyło mi się.Zawsze albo zamawiam,albo sprawdzam dostępność(telefonicznie) i rezerwuje.No ale mam zasięg i stacjonarny tel też hehehe
                                      • aneta-skarpeta dostepnosc internetu 03.09.12, 15:03
                                        ze strony ministerstwa
                                        W przypadku dostępu do Internetu drogą radiową (a więc także przez sieci komórkowe) Polska z penetracją 53,5% (na 100 mieszkańców) znajduje się w pierwszej piętnastce krajów świata. Na zbliżonym poziomie są: Wielka Brytania -53,5%, Szwajcaria- 53%, Holandia-52,5%
                                        • eliszka25 Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:09
                                          coz, takie statystyki niekoniecznie oddaja stan faktyczny niestety.
                                          • aneta-skarpeta Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:14
                                            eliszka25 napisała:

                                            > coz, takie statystyki niekoniecznie oddaja stan faktyczny niestety.

                                            a znasz w szawajcarii wszystkich, ze masz pewnosci ze kazdy ma dostep do netu?

                                            bo ja znam ludzi z głebokiej wsi z internetuem, w pl
                                            • eliszka25 Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:24
                                              porownuje miejscowosc swoja i sostry, bo sa porownywalnie duze, tylko moja na wiekszym zadupiu, bo w gorach. poza tym bywam tu w naprawde malych wioskach w gorach, podczas wedrowek po gorach i praktycznie wszedzie mozna np. zaplacic karta za obiad w malej restauracyjce. na polskiej wsi to raczej nie jest norma.
                                              • gazeta_mi_placi Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:29
                                                A co ma możliwość płatności kartą za obiad na wsi do dostępu podręczników szkolnych?
                                                • eliszka25 Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:30
                                                  a to, ze jak mozesz zaplacic karta, to znaczy, ze jest dobry internet, wiec mozesz zamowic tez podreczniki. jak nie masz internetu, to ani karta nie zaplacisz, ani podrecznikow przez tenze internet nie zamowisz.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:38
                                                    Ale nie posiadanie terminalu nie jest tożsame z brakiem dostępności do internetu, czasem po prostu bardziej się opłaca restauratorom nie posiadanie terminalu, zwłaszcza że od posiadania płacą ileś tam procent od danej transakcji.
                                                    W przypadku ekskluzywnej restauracji w centrum dużego miasta te kilka procent od transakcji kartą zapewne nie ma większego znaczenia, w przypadku przydrożnego baru gdzie przeciętny dwudaniowy obiad nie przekracza 20 zł już ma. Stąd brak terminali.
                                              • nenia1 Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:38
                                                eliszka25 napisała:

                                                > porownuje miejscowosc swoja i sostry, bo sa porownywalnie duze, tylko moja na w
                                                > iekszym zadupiu, bo w gorach. poza tym bywam tu w naprawde malych wioskach w go
                                                > rach, podczas wedrowek po gorach i praktycznie wszedzie mozna np. zaplacic kart
                                                > a za obiad w malej restauracyjce. na polskiej wsi to raczej nie jest norma.

                                                No widzisz a mnie panie w szwajcarskim sklepiku w Lauterbrunnen na 15 minut przed zamknięciem kazały wychodzić, bo one dłużej siedzieć nie będą, w Polsce nigdy mi się to nie zdarzyło, podobnie reagował pan na St. Beatus, pokrzykując "Raus, raus" co jako, żem wychowana na czterech pancernych, bardzo źle mi się kojarzyło, a do zapłaty w szwajcarskich wsiach (miejscowości wybitnie turystyczne,) gdyby nie znajomość niemieckiego było by ciężko, bo po angielsku obsługa ni w ząb.
                                                • eliszka25 Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:45
                                                  no widzisz, a ja tu mieszkam juz kilka lat i nikt mnie nigdy nie wyganial ze sklepu 15 minut przed zamknieciem. nigdy tez nie uslyszalam od nikogo raus, bo to bardzo niegrzeczne jest. do tego po angielsku moge sie dogadac nawet z sasiadami, choc nasza miejscowosc nieturystyczna. jesli miejscowosc mala, to nie spodziewam sie, ze wszyscy biegle obcymi jezykami wladaja. na polskiej wsi po angielsku sie dogadasz wszedzie?
                                                  • nenia1 Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 16:17
                                                    eliszka25 napisała:

                                                    > no widzisz, a ja tu mieszkam juz kilka lat i nikt mnie nigdy nie wyganial ze sk
                                                    > lepu 15 minut przed zamknieciem. nigdy tez nie uslyszalam od nikogo raus, bo to
                                                    > bardzo niegrzeczne jest.

                                                    Zgadza się, bardzo niegrzecznie, a tak właśnie zirytowany pan do nas się zwracał.

                                                    > bardzo niegrzeczne jest. do tego po angielsku moge sie dogadac nawet z sasiada
                                                    > mi, choc nasza miejscowosc nieturystyczna.

                                                    No widzisz, w części francuskiej w restauracji nie dało rady kawy zamówić (!), a w części niemieckiej ratowała nas moja cząstkowa znajomość niemieckiego np. "rechnung bitte".
                                                • gazeta_mi_placi Re: dostepnosc internetu 03.09.12, 15:45
                                                  Niezła chamówa...
                                                  Niedawno weszłam do ogrodniczego na pięć minut przed zamknięciem (była sobota i nie skojarzyłam, że w ten dzień otwarte jest krócej), nikt mnie nie wyrzucał, a jeszcze zapytano w czym można pomóc. Jak wychodziłam to widziałam jeszcze Pana z dzieckiem "marudzącego" przy jakiś kwiatkach, też go nikt nie wyrzucał.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:14
                                        Zdarzyło mi się raz w Empiku, Pan z obsługi powiedział, że może zamówić specjalnie dla mnie i będzie do odebrania na miejscu, podziękowałam. Poszłam do domu i tę książkę kupiłam od ręki na Allegro, przyszła prosto do domu. Cuda, prawda?
                                        Gdybym Empik miała w innym mieście i to w dodatku nie prawie pod samym nosem to jak Gryzelda pisze wcześniej bym zadzwoniła.
                                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:26
                                          nie martw sie, moja siostra radzi sobie bez twoich cudownych rad. mimo, ze nie ma internetu. cuda panie.
                                          • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:27
                                            eliszka25 napisała:

                                            > nie martw sie, moja siostra radzi sobie bez twoich cudownych rad. mimo, ze nie
                                            > ma internetu. cuda panie.

                                            radzi sobie, ale ile sie namęczy to jejtongue_out
                                            • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:31
                                              eeeeeee, odechcialo mi sie pisac w kolo to samo. tobie najwyrazniej nie. to dobrej zabawy tongue_out
                                  • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:53
                                    eliszka25 napisała:

                                    > jezu, a czy ja napisalam gdzies, ze ksiegarnie w polsce swieca pustymi polkami?
                                    > jesli tak, to prosze o cytat. poza tym bardzo chetnie pojde z toba do ksiegarn
                                    > i, w ktorej sa WSZYSTKIE wydane w ostatnich latach ksiazki z wszystkich wydawni
                                    > ctw ZAWSZE na stanie.

                                    zaskocze Cie, ksiegarnie głupie nie są i sie orientują jakie ksiazki są w danej szkole- szczegolnie w malych miastach, zeby nie miec na stanie ksiazek, ktorych nikt nie kupisuspicious

                                    a jak masz faktycznie problem z dostępnoscia to jest internetsmile

                                    ze nie zawsze WSZYSTKIE potrzebne ksiazki da sie kupic w JEDNEJ ksiegarni, a
                                    > nie, ze nie da sie ich kupic w ogole. teraz dotarlo? czy mam napisac duzymi lit
                                    > erami?

                                    czasem sie nie da, czasem , netu nie ma, ale to nie ejst obraz polski, tylko jakis przypadków

                                    zrozumialas?
                                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:02
                                      ale te przypadki w polsce sa, wiec dotycza polski, czy nie? owszem, ksiegarnie mniej wiecej sie orientuja, ale wlasnie mniej wiecej i zawsze moze sie zdarzyc tak, ze trzeba obejsc kilka ksiegarni, zeby skompletowac wszystko. zrozumialas?
                                      • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:04
                                        Ależ jak się lubi takie wycieczki to można,czemu nie.Tylko nie pisz,że siostra tel nie ma,albo księgarnie bez tel.
                                      • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:06
                                        eliszka25 napisała:

                                        > ale te przypadki w polsce sa, wiec dotycza polski, czy nie? owszem, ksiegarnie
                                        > mniej wiecej sie orientuja, ale wlasnie mniej wiecej i zawsze moze sie zdarzyc
                                        > tak, ze trzeba obejsc kilka ksiegarni, zeby skompletowac wszystko. zrozumialas?
                                        >

                                        dlatego, zeby sobie zycie ulatwic, mozna to zrobic przez net, nawet korzystając z grzecznosci znajomych
                                        wszystko mozna zrobic przy kawie, w pol godziny, bo siostra pewnie nie jest obeznana i poczeka najwyzej 5 dni na przesylkę, ale ile zaoszczedzi czasu i paliwa

                                        nikt nie twierdzi tutaj ze lepiej płacic za podreczniki- przeczytaj uwaznie wspisy
                                        niezgadzamy sie tylko z twierdzeniem, ze kupowanie podrecnzików to jakas akrobatyka niewyobrazalna
                                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:13
                                          owszem, mozna, ale dla mnie wlasnie takie chodzenie po znajomych itd. to jest kombinowanie. trzeba pokombinowac, zeby wszystko kupic. albo jechac kilka razy do ksiegarni, albo poprosic kogos itd. o to mi chodzilo. tylko o to, bez dorabiania ideologii.
                                          • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:23
                                            Kombinowanie? Moja znajoma (dopiero miała w planie założyć internet i na daną chwilę nie miała) przez telefon zapytała mnie czy dany przedmiot na Allegro na ten przykład nie jest tańszy niż tyle a tyle. Jeśli jest prosiła o zakup w jej imieniu.
                                            Przedmiot był, zakupiłam podając Allegrowiczowi adres do wysyłki mojej znajomej.
                                            I tyle było z jej strony "kombinowania" (też mieszka na wsi).
                      • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:51
                        Masz bardzo nieporadną siostrę,cóż zdarza sie,albo celowo ubarwia swoje opowieści o wielodniowym zakupie ksiązek.
                        Napisałam tylko jak można zrobić żeby się nie wysilać.Ale z otoczenia znam osoby co wolą łazić czas tracic i potem jojczyć jakie to ponad siły zadanie zakup książek.
                        • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:53
                          To niech ją wyśle za granicę, tam siostra sobie poradzi.
                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:20
                          a mozesz mi powiedziec, co jest wynikiem nieporadnosci mojej siostry? to, ze w tej miejscowosci nie ma podciagnietego internetu czy to, ze poczta dopiero w sasiednim miescie, bo nie kumam?
                          • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:25
                            a co za problem, jak jest sie u jakis znajomych - chyba jezdza do znajomych czy rodziny, skorzystac z netu i zamówic ksiazki? to jest max 20 min, mozna nawet zapłacic za pobraniem

                            i mozna zamówic miesiac wczesniej, zeby mialy czas dojsc, mozna wtedy kupic duzo taniej, bo konkurencja nie spi.

                            jak siostra nie jezdzi nigdzie to moze poprosic kuzynke, kolezankę i za 4 wztki kolezanka zamówi w imieniu siostry ksiazki, zeby ta nie musiala 5 razy jechac do miasta co zajmuje kazdorazowo pol dnia

                            wiec mozna sobie to jakoś ułatwić

                            oczywiscie, lepiej byloby jakby nietrzeba bylo sie o to martwic, ale skoro musimy sie martwic o ksiazki to warto sobie to ulatwiac, a nie utrudniac
                            • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:51
                              moja siostra sobie radzi, spokojnie. pisalam to w odpowiedzi na wpisy, ze wystarczy 15 minut w internecie i nastepnego dnia sa ksiazki. otoz nie kazdy tak moze. ludzie sobie radza, bo musza, ale chyba lepiej by bylo, gdyby nie musieli, prawda?
                          • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:29
                            To ,że nie umie skorzystać z internetu.To jej nieporadność.Choćby ciebie mogła poprosić,wszak masz dostęp prawda?.Zajęłoby ci to 15 min,a siostra miałaby książki dostarczone pod drzwi.
                            • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:32
                              coz, siostra ksiazki kupila, wiec nie wiem, w ktorym miejscu jest nieporadna. gdyby nie dala rady ksiazek kupic, to co innego, ale mimo utrudnien takich, jak opisane, dala rade. to wg. ciebie jest nieporadnosc? to chyba troche rozne mamy postrzeganie swiata.
                              • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:55
                                O bosze,z tobą się ciężko gada.
                                Siostra kupiła,znaczy problemu nie ma tak?To o czym ty piszesz?
                                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:07
                                  nie, to z toba sie ciezko gada, bo zamiast czytac cala wypowiedz, czepiasz sie pojedynczych slowek i sobie dopowiadasz. siostra kupila, ale nie trwalo to 15 minut. nie chodzi mi o to, ze w polsce ksiazek nie ma. po prostu ja sie ciesze, ze nie musze sie tym w OGOLE przejmowac, nawet przez 15 minut. moze na poczatku zle to wszystko sformulowalam, choc dla mnie "chodzenie" za ksiazkami troche przypomina polowanie wink. zeby nie bylo niedomowien, to "chodzenie za ksiazkami" to nie tak doslownie, ze sie tygodniami chodzi, tylko ze czesto trzeba ze 2-3 razy wybrac sie do ksiegarni i czasem pierwsze ksiazki sa juz na stanie na poczatku wakacji, a ostatnie dopiero pod koniec. no jasniej juz sie chyba nie da.
                                  • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:13
                                    To jeszcze raz
                                    MASZ LEPIEJ ZE MASZ ZA DARMO PODRĘCZNIKI.
                                    Ale w Polsce NIE TRZEBA KILKA RAZY JEŹDZIĆ DO KSIĘGARNI.
                                    Mozna ZADZWONIĆ I UPEWNIĆ SIĘ czy są.Nie ma nie jedziesz.Są REZERWUJESZ.Manewr ten możesz powtórzyć w kilku księgarniach i pojechać jak MASZ PEWNOŚĆ,ŻE SĄ.
                                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:18
                                      nie musisz sie na mnie wydzierac, glucha ani slepa nie jestem. gdybys przestala sie czepiac pojedynczych slowek, to moze bysmy sie dogadaly, a tak to chyba nici z tego.
                                      • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:21
                                        Ale zrozumiałaś,że siostra jeździ bo lubi.Nie dlatego,że nie ma wyjścia.
                                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:34
                                          no, moze niekoniecznie lubi, ale czasem woli pojechac. dobrego internetu na codzien nie ma, wiec po prostu czasem tak woli. gdyby mieszkala w wiekszym miescie, albo gdyby wreszcie podciagneli internet, to by pewnie nie jezdzila.
                                          • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:40
                                            A nie może zadzwonić do księgarni?
                                          • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:41
                                            Napisałam jak to zrobić beż netu.Bo tel ma prawda?
                                            • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:46
                                              ja napisalam tez, ze moja siostra radzi sobie bez netu, wiec nie rozumiem do czego sie jeszcze probujesz przyczepic?
                                              • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:52
                                                Napisałam jak BEZ NETU załatwić sprawę.Rozumiesz?Nie ma netu,a mogłaby RAZ pojechać do miasta i kupić wszystkie książki.
                                                Ale jak lubi pojeździć to jej prawo.Tylko że to nie reguła.
                                  • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:13
                                    zrozum jedno
                                    to, ze historia ksiazkowa Twojej siostry jest wyjątkowa na skalę polski- wiec kompletnie nie jest miarodajna
                                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:16
                                      oczywiscie, ksiazki wszystkim z nieba spadaja, tylko mojej siostrze nie. zrozum moze ty, ze moja siostre podalam jako przyklad, co nie oznacza, ze jest ona jedyna. naprawde nie jest. to, ze ty nie mialas takich problemow nie oznacza, ze nikt ich nie ma. tak trudno to zrozumiec?
                              • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 19:50
                                Eliszka, nie gadaj z gryzeldą, znana jest z bezproduktywnego bicia piany. To jak to powiedzenie o idiocie, doświadczeniu i pokonaniu - w tym się to zjawisko forumowe specjalizuje.
                                • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 19:58
                                  Czy ja ciebie obrażam?
                            • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:52
                              Dokładnie. Albo dowolną osobę ze swojego otoczenia posiadającą internet.
                              Sama koleżance (zanim założyła u siebie internet) kupowałam np. na Allegro dane towary, a raz na jej prośbę zamieściłam pewnego ogłoszenie o sprzedaży. Dzięki mnie sprzedała to co miała sprzedać przez internet.
              • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:31
                Skoro dla Twojej siostry to taki problem (zapewne jeden z wielu w tej paskudnej Polsce) czemu owa siostra nie zabierze się za Tobą za ichnią granicę?
                Jak Ty tam jesteś to i tak nieco lżej jej będzie na starcie smile
                Czemu nie pomożesz siostrze? Ratuj siostrę (z dzieckiem, z dziećmi) z polskiego getta.....
                Dostaniesz za to medal Sprawiedliwa wśród Emigrantów Świata.
                • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:40
                  gazeta, ja nie napisalam, ze moja siostra jest jakas ucisniona. po prostu ma wieksze problemy ze zdobyciem ksiazek niz ja. rozumiem, ze to przestepstwo miec lepiej? czy zazdrosc cie zzera, ze nie znasz zadnego jezyka i wyjechac nie mozesz?
                  • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:53
                    Wolę jeść obierki na swoim niż kawior na cudzych śmieciach.
                    Przynajmniej nikt mi nie powie (jak pewna Pani w londyńskim metrze) - "Wyp.... do swojego kraju" .
                    Wiesz, godności nie kupisz nawet za milion euro smile
                    • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:28
                      nigdy nie spotkalam sie z nierzyczliwoscia ze strony tubylcow. nikt mi nigdy nie kazal wypier.... ba, to tutejsza firma nas tu sciagnela, bo potrzebowali fachowca takiego, jak moj maz, wiec o moja godnosc nie musisz sie martwic. no i za euro to u nas nawet bulki nie kupisz, bo wyobraz sobie, ze nie wszyscy polacy do anglii wyjechali tongue_out.
                      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:41
                        W to akurat wierzę, pracownicy budowlani są chętnie przyjmowani do pracy za granicą smile
                        • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:42
                          no widzisz gazeta, niestety na budowlance moj maz sie nie zna. poza tym raczej nie slyszalam o tym, zeby firmy budowlane zwyklych roboli przez agencje sciagaly do pracy za granice. jakichs inzynierow pewnie tak, ale z branza budowlana nie mialam nigdy do czynienia, wiec nie wiem. a ty biedaku nawet budowlancem nie jestes i nikt cie do pracy za granica nie chce przyjac.
            • dzoaann Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:49
              idziesz? ja polskie ksiazki przez internet zamawiam, kurier mi pod drzwi przynosismile
              • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:22
                no tak, nie ma to jak uczepic sie jednego slowa, wyrwanego z kontekstu. na dodatek z odpowiedzi do kogos innego na temat nieco poboczny.
        • przeciwcialo Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:56
          Na książki nie trzeba polowac, naprawdę. Sa dostępne w kazdej księgarni stacjonarnej lub internetowej.
          • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:14
            i oczywiscie w KAZDEJ ksiegarni sa ZAWSZE WSZYSTKIE ksiazki. to ciekawe, co piszesz.
            • przeciwcialo Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:27
              Nie, no oczywiście w takiej ksiegarni hiszpańskiej czy technicznej podreczników do podstawówki czy gimnazjum nie kupisz ale nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie w specjalistycznych szukał pakietu "Razem w szkole ".
              • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:34
                big_grin big_grin big_grin
              • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:35
                ale bierzesz pod uwage, ze nawet pakietu "razem w szkole" moze czasem zabraknac, jak jest np. jedna ksiegarnia w malym miasteczku?
                • przeciwcialo Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:38
                  To bedzie dostępny za 2-3 dni. Gdzie tu pół wakacji?
                • murwa.kac Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:39
                  no to jak jest jedna ksiegarnia tylko, to gdzie to latanie CALE wakacje? big_grin
      • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:41
        Moje zaczynaja we srode, oboje primary school, corka 9l year 5 syn 5l year1. Wyprawka kosztowala nas 0. O przepraszam nowe plimsols kupilam za £18 (dla obojga) bo se zaszalalam i z clarksa maja, w asda sa po £2 para. Maz zrobil sniadanko dzieciom i pojechal popracowac a ja sie niedawno obudzilam, zjem sniadanie w ogrodzie i pojedziemy rowerami do parku. Dzis nie mam duzo pracy smile
        • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:45
          Szkolne torby waza ok 400g, dzieci nosza w nich ksiazke do czytania (maluchy cienka) zeszyt do wpisywania tytulu ksiazki, komentarza i podpisu rodzicow oraz raz w tygodniu zadanie domowe. Listy ze szkoly czyli 1 kartka A4.
          • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 09:54
            Syn 3kl podstawówki nosi 2 książki cieniutkie,2 zeszyty,piórnik +raz w tygodniu ćwiczenie z religii i ćwiczenie z informatyki.Cięzki plecak zaczyna się w 4 klasie,główni z niechęci nauczyli do ulzenia kregosłupom dzieci(każde dziecko MUSI mieć własną książkę na ławce).
          • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:46
            Moje panny to potrafią nic nie nosić do szkoły, wszystko mają w szafkach. W tym roku najstarsza dostała się do Six Form, a oceny ma takie, że od razu jej zaproponowali poziom dla uczniów uzdolnionych. A i szkołę ma pod domem, dwie młodsze jeszcze chodzą do swojej (nie chcą jeździć autobusem, mimo że mają bus passy, a droga na piechotę zajmuje im jakieś pół godziny) secondary school. Średnia w przyszłym roku zacznie college, najmłodsza za dwa lata.
            Mogę być dumna? wink
            Dodam, że uczą się całkowicie za darmo, co w Polsce jest po prostu niemożliwe tongue_out
            • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:48
              Rosa, zacznij pisać na innym forum i pod innym nickiem.
              Tu już wszyscy stali forumowicze wiedzą jaka jest Twoja forumowa prawdomówność.
            • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:59
              A gdybyś musiała wydać kasę na podręczniki,uczyłby się gorzej?
              • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:02
                Oczywiście, że nie. One są ponad przeciętnie inteligentne.
                • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:12
                  A po mamusi czy po tatusiu jeśli można spytać?
        • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:24
          Jak kto pracuje Twój mąż? Praca fizyczna, prawda?
      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:49
        Skoro za granicą jest lepiej czemu Twoje dzieci chodzą do polskiej szkoły? Aż do takiego stopnia się wszyscy poświęcacie dla teściów? Jestem pod wrażeniem, zwłaszcza że ponoć macie dobrą sytuację finansową (świetnie działająca firma handlowa Zdziśpol), a dobra dochodząca lub na stałe opiekunka to znowu nie aż tak duże pieniądze miesięcznie, naprawdę. Zwłaszcza, że na miejscu jest zdaje się jakaś szwagierka czy bratowa.
    • jak_matrioszka Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 10:40
      U nas rok szkolny zaczal sie 2 tyg. temu.
      Szkola podstawowa i gimnazjum sa darmowe, co w praktyce oznacza ze na ksiazki i zeszyty wydam 0. Kilka lat temu dziecko dostalo paczke olowkow (12szt.) i wciaz jeszcze ma, gumki tez sie zuzywaja mniej niz za moich czasow, i byloby wszystko pieknie gdyby nie stroj na w-f. Buty kupilismy za grosze w outlecie w czasie wakacji, ale spodenki wyciagna z kieszeni ok. 200zl.
      Moje studia to oplata semestralna (nie mam pojecia ile wynosi, Malzonek placi), ksiazki za jakies 2 000zl (w tym semestrze) i koszty dojazdow (autobus odpada, na szczescie mam wspolniczke do podrozy). Wystapilam o pozyczke, a ze krezusi nie jestesmy to czesc pozyczki ma panstwo na stypendium zamienia jak zalicze egzaminy (jakies 40%).
      Przedszkole Mlodszej poza oplata miesieczna wymaga aby dziecko mialo wlasciwe ubrania, co w niektorych wzbudza swiete oburzenie "bo jak pada to dzieciaczki powinny w srodku siedziec, a nie zeby rodzic musial kalosze i kombinezon przeciwdeszczowy kupowac!".

      Tak to Roso wyglada w moim poganskim kraju smile
      • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:50
        Podoba mi się smile
    • majowadusza cena za wyprawki / śmieszne 03.09.12, 10:41
      nie za bardzo rozumiem czemu jest ten szum o cenach za wyprawki szkolne.
      Przecież to oczywiste, ze trzebna kupić materiły szkolne, buty, plecaki i książki.
      Nie podliczałam ile mnie to kosztowało ale patrząc realnie i słysząc w mediach o kwotach ok. 250 - 500 zł. na rok - toż to taniej niż czesne trzech miesięcy w przedszkolu.
    • franczii Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 11:01
      Na razie okolo 100euro. Ale mam tylko tornister (u nas to najwazniejszy wydatek szkolny dla debiutujacego ucznia) piornik z wyposazeniem i zeszyty. Nie wiem co jeszcze bedzie potrzebne ale na pewno same drobiazgi. ksiazki daje szkola.
      • migaiga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:20
        Ja tez mieszkam w pogańskim kraju i jakoś u nas zera nie widzę;
        Dziecko mam starsze więc i ubrania droższe.
        160 funtów garnitur, koszule, krawat ( nie ma jeszcze butów ), więc jakieś kolejne 30 -40Ł
        420 funtów oplata za roczny dojazd szkolnym autobusem.
        Na wstępie jakieś 600funtów jak nic.
        • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:39
          To państwo nie daje darmowych ubrań?????
          • noname2002 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:14
            Padłam big_grin
    • 3-mamuska Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:31
      rosapulchra-0 napisała:

      > Nowy rok szkolny oczywiście. Dwie z trzech moich córek właśnie wyszły do szkoły
      > .Najstarsza zaczyna we czwartek, w nowej szkole.
      > Ile was kosztowały wprawki szkolne w tym roku? Mnie zero, ale ja w pogańskim kr
      > aju mieszkam, gdzie dba się o uczniów i wyprawki zapewnia im szkoła.

      A ile kkosztowal cie mundurek szkolny.
      Moj syn zaczyna zerowke i juz wydalam 80£,a jeszcze spodnie(szare lub granatowe) i buty +buty do PE.
      Gdy najstarszy szedl do gimnazjum to wydalam 350£,na mundurek 4 pary butow(szkolne,do PE biale tenisowki,biale adidasy,plus jakies do pilki noznej z korkami)
      Marynarka krawaty,swtery,spodnie i koszule,do tego caly zestaw w dziwacznym kolorze na games,plus na PE koszulka z emblematem szkoly.specjalne skarpety.

      Mlodemu jeszcze 100£ pojdzie.
      Fakt ze odkad chodza do szkoly,zwyklych ciuchow maja zdecudowanie mniej,lubie ze maja mundurki,ale niektore szkoly maja wymagania,zwlaszcza do np.skarpet.
      -----------------------
      Myśl o tym co mówisz...
      Nie mów tego co myślisz...
      • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:57
        Za mundurki dziewczyn w zeszłym roku zapłaciłam.. tadam!! 15 funtów - w zestawie marynarka, kamizelka, strój sportowy (koszulka i spodnie dresowe z emblematem szkoły). Dodam, że białe koszulki kosztowały więcej niż mundurki tongue_out
        Normalna, państwowa szkoła.
        • carmita80 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:34
          rosapulchra-0 napisała:

          > Za mundurki dziewczyn w zeszłym roku zapłaciłam.. tadam!! 15 funtów - w zestawi
          > e marynarka, kamizelka, strój sportowy (koszulka i spodnie dresowe z emblematem
          > szkoły). Dodam, że białe koszulki kosztowały więcej niż mundurki tongue_out
          > Normalna, państwowa szkoła.

          W high schools uniformy sa drozsze, ale to tez zalezy od wymagan szkoly. Nawet do primary mozna wydac £200 jesli kupuje sie w drogich sklepach i za duzo wink oczywiscie najdrozej jest gdy dziecko zaxzyna i trzeba kupic caly komplet, pozniej to sie dokupuje w razie potrzeby. Plusem jest to, ze zwyklych ubran nie potrzeba duzo wiec sie wyrownuje smile
        • franczii Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:55
          fajnie ze sie cieszysz ale komplet ubran za 15funtow to az strach pomyslec z czego to zrobione.
          • 3-mamuska Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 20:01
            franczii napisała:

            > fajnie ze sie cieszysz ale komplet ubran za 15funtow to az strach pomyslec z c
            > zego to zrobione.

            Dokladne.
            Ja kupuje z bawelny ciuchy, a one juz tanie nie sa,te z np. Asda to najczesciej sztuczne tkaniny.
            Corka nosi spodnie z next, bo jest strasznie szczupla i tylko tam znalazlam takie zeby jej nie spadaly.
            Starszy musi miec buty clarksa, bo strasznie zdziera od spodu i jak kupie jakies takie byle jakie to chodzi 2-3 tygodnie,butow uzywanych nie uznaje.Tym bardziej ze nosi buty od 8 rano do 16.30 codziennie wiec musza byc dobre.
            Noo i tez kupuje plecak,przybory olowki kredki,linijke, cyrkle.
            • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 20:04
              Jak to? To tak jak u nas w Polszy za dobre trzeba płacić, a tanie jest do kitu? sad
              Uuuuuu....
              Trrachhh....
              Pęknięcie na wizerunku raju ....
              Możesz je jeszcze załatać np. darmowymi mieszkaniami dla nieletnich matek.
            • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 20:07
              Uuu.. czytanie ze zrozumieniem się kłania big_grin
              Pisałam o uniformach ze szkoły - marynarka, kamizelka, spodnie dresowe i koszulka dresowa.
              Napisałam również, że białe bluzki dla trzech były droższe od tych uniformów tongue_out
              • 3-mamuska Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 20:56
                rosapulchra-0 napisała:

                > Uuu.. czytanie ze zrozumieniem się kłania big_grin
                > Pisałam o uniformach ze szkoły - marynarka, kamizelka, spodnie dresowe i koszul
                > ka dresowa.

                U nas tez marynarka ze szkoly okolo 40£ kosztuje,co roku syn musi miec nowa,to nie wiem jakie sa te wasze.Spodnie dresowe tez wiecej wiec nie wiem skad takie ceny u was?
                • rosapulchra-0 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 22:44
                  W poprzedniej szkole, gdy wprowadzono nowe uniformy, to wszystkie były za darmo, jako te pierwsze, gdyby dziecko potrzebowało kolejny, to już trzeba płacić, circa about 60 funtów za komplet.
                  W tej szkole, gdy dziewczyny się do niej dostały, za uniformy, jako pierwsze w ich szkolnej karierze, płaciłam jakiś procent cen, kolejne też w okolicach 60 funtów za komplet.
    • olena.s Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 12:33
      U nas zaczął się w zeszłym tygodniu. To znaczy w mojej szkole, bo kiedy zaczną arabskie - nie mam pojęcia, a brytyjskie i międzynarodowe startują za tydzień.
      Za książki nie zapłaciłam ani grosza, a to z tego powodu, że w szkole nie ma podręczników! W ogóle! Fakt, że dzieci mają głównie pracować w szkole, lekcje zadawane do domu to drobiazg na pół godziny, ale jednak.. Osobiście chętnie rzucałabym okiem do książek dziecka, żeby wiedzieć, co jest grane, jaki zakres ćwiczeń itd. Ale moze dzięki temu nauczyciele są bardziej kreatywni.....
      Więc książek nie kupowałam, ani farb na plastyke - te materiały daje szkoła - za to miliony ołówków, mazaków, skoroszyty jakieś, kredki - na normalne lekcje.
    • thorgalla Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:45
      Nawet taki niewinny wątek o rozpoczęciu roku szkolnego wywołuje kolejną jatkę o wyższości/niższości edukacji w innych krajach.
      Zajęłybyście się czymś pożytecznym jak odkurzaniem czy skopaniem ogródka.
      • gazeta_mi_placi Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:46
        Nie mam ogródka.
      • lady-z-gaga Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:03
        A po co niby ten "niewinny wątek" został założony? big_grin
        • thorgalla Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:49
          Dla prowokacji?
          Zresztą chyba każdy wątek rosy wywołuje takie reakcje.
          I dzięki temu Gazeta przezywa wielokrotne orgazmy.
    • dzoaann Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 13:47
      trojka dzieci w szkole, w tym jedno w odpowiedniku gimnazjum- 460euro. Widac nie mieszkam w poganskim kraju, to i dobrzesmile
    • sadosia75 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:07
      Moje dziewczyny miały wszystkie ksiązki nowe, zeszyty, plecaki,buty,stroje na wf. No trochę tego było uncertain w sumie na dwie osoby ok. 3 tyś ( plus opłacenie z góry zajęc dodatkowych )
      Ale w tym roku też organizowaliśmy wyprawki dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. No i w tym roku za taką samą sumę jak i w poprzednim roku kupiliśmy o połowę mniej. Trzeba było dozbierać, żeby dzieciakom zorganizować porządne wyprawki,które posłużą przez cały rok a nie tylko przez kilka pierwszych tygodni.
      Strasznie droga jest edukacja. I takie darmowe książki to moje marzenie na przyszły rok. Kilka lat temu zorganizowanie wyprawek to nie był kłopot. Teraz człowiek już w marcu się zastanawia skąd wziąć takie sumy na wyprawki dla dzieci z RD.
      • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:29
        no co ty sadosia, przeciez lepiej kupic niz dostac gotowe wink

        a tak powaznie, to sama pamietam czasy, kiedy ksiazki dostawalo sie ze szkoly, a na koniec roku oddawalo. wspominam to bardzo dobrze i nie rozumiem dlaczego teraz tak byc nie moze. cwiczenia, w ktorych sie pisze trzeba by bylo oczywiscie dokupic, ale to czesto bylby o polowe mniejszy wydatek. natomiast czesto jest tak, ze jak sie ma dzieci rok po roku, to i tak tych samych podrecznikow nie moga uzyc, bo w nastepnym roku nauczyciel doznaje wielkiego olsnienia i stwierdza, ze podreczniki, ktore kazal kupic rok temu sa do d.... i trzeba kupic zupelnie inne. to jest dla mnie chore i tyle.
        • aneta-skarpeta Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 14:32
          jest chore, ale z dostepnoscia ksiazek nie ma najmniejszego problemu i nie trzeba na nie polowac, łowic, zaczajac sie itd
          • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 03.09.12, 15:49
            nie pisalam nigdzie, ze ksiazek w polsce nie ma. pisze to juz kolejny raz, wiec moze w koncu dotrze. pisalam tez, co rozumiem jako "polowanie" na ksiazki. reszte sobie dopowiedzialas. koniec tematu.
            • lacitadelle Eliszka - parę pytań o ch 03.09.12, 21:06
              bardzo lubię ten kraj, często bywam, mam sporo przyjaciół, także dzieciatych.

              Strasznie nie lubię takich licytacji, ale tak głupio się piszesz, że nie mogę się powstrzymać smile

              Może napiszesz, jak tam jest z dostępnością do chleba i innych produktów spożywczych (np. mleka modyfikowanego) w sobotę po południu albo w niedzielę? Jak jest z cenami żłobków czy opiekunek (w stosunku do przeciętnych zarobków) albo z cenami wynajmu mieszkania (o kupnie nie wspominam)? Jak z kosztami opieki zdrowotnej, np. dentysty? Dalej mi się nie chce wymieniać.

              Z tą przyjaznością wobec imigrantów to bym nie przesadzała (myślę, że najładniej można by ich stosunek nazwać obojętnością) - vide ostatni casus przedszkolanek niemieckich.

              Każdy kraj ma swoje wady i zalety, i nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że przeciętnemu Polakowi żyje się lepiej niż Szwajcarowi - ten drugi kraj jest oczywiście dużo bogatszy. Ale w swoim poście o polowaniu na podręczniki mocno podkoloryzowałaś, oprócz wyjaśnienie, co oznacza Twoim zdaniem polowanie, wypadałoby chyba powiedzieć pewne magiczne słowo.
              • eliszka25 Re: Eliszka - parę pytań o ch 04.09.12, 00:47
                w sobote po poludniu czy w niedziele nie miewam potrzeb robienia zakupow zwykle. jednak jesli juz mam, to najdalej na dworcu w luzernie mam sklep czynny do 24, 365 dni w roku. kupisz tam i chleb i mleko modyfikowane i podpaski. mieszkam na wsi, wiec sila rzeczy do takich przybytkow mam dalej, co nie znaczy, ze kupienie chleba o 18 w niedziele jest niemozliwe. nawet na stacjach benzynowych chleb mozesz kupic. na polskiej wsi sa sklepy czynne cala dobe? ja nie spotkalam.

                system zlobkow i przedszkoli jest zupelnie inny niz w polsce, bo nie ma w sumie czegos takiego, jak panstwowe przedszkole. przedszkola sa drogie, owszem, co nie zmienia faktu, ze stac nas na to, zebym mogla byc w domu z dziecmi. mimo wszystko zyje nam sie lepiej z jednej pensji meza niz niemal wszystkim z mojego bylego otoczenia z dwoma pensjami i panstwowym przedszkolem. co w tym takiego glupiego twoim zdaniem? w moim otoczeniu tutaj praktycznie wszystkie rodziny z dziecmi w wieku podobnym do moich zyja z jednej pensji, bo matka jest w domu z dziecmi (znowu - wies, wiec dostepnosc do przedszkola trudniejsza). mimo to wszyscy wyjezdzaja przynajmniej raz w roku na wakacje, jezdza na narty itd. nas tez na to stac, z jednej pensji. z tej jednej pensji odkladamy tez na kupno domu. gdyby nie pewne komplikacje z wlascicielem upatrzonego domu, juz bysmy mieli wlasny, a tak bedzie trzeba jeszcze troche poczekac i poszukac innego.

                opieka zdrowotna, to szerszy temat, bo tu zalezy jaka opcje ubezpieczenia wybierzesz, jaka skladke i czesciowo tez w jakiej kasie chorych. jednym slowem, jak zaplacisz, tak masz. nas koszty leczenia z nasza skladka moga wyniesc max 2500 frankow rocznie. reszte pokrywa w calosci kasa chorych. jesli masz odpowiednie ubezpieczenie, to pokrywa ono do 75 procent koszty leczenia dentystycznego. koszty leczenia dzieci, to w ogole smieszne sa, bo dostaje rachunki rzedu np. 10 frankow za wizyte u lekarza. akurat sluzba zdrowia do polskiej jest nieporownywalna, zarowno pod wzgledem kosztow, jak i jakosci odbiega o lata swietlne do przodu w porownaniu do polskiej. mialam okazje sie o tym przekonac zarowno podczas obu porodow, jak i w trakcie leczenia synka, ktory urodzil sie z wada wrodzona ukladu moczowego. poniewaz to wada wrodzona, calkowite koszty leczenia pokrywa iv.

                niemieckie przedszkolanki, to akurat zly przyklad, bo tajemnica poliszynela jest, ze szwajcarzy i niemcy sie nie lubia. tak samo jak niemcy i austriacy. ja sie z wrogoscia w zaden sposob nigdy nie spotkalam. co najwyzej zaciekawienie, zainteresowanie, bo polska to dla szwajcarow dziki kraj gdzies na wschodzie wink.

                ja nikogo nie obrazilam swoim wpisem. za to zostalam zaatakowana z grubej rury, jak bym przynajmniej papieza starymi laczkami zabila. dlatego nie, nie uwazam, ze wypadaloby cokolwiek magicznego powiedziec.
        • atena12345 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:00
          eliszka25 napisała:

          > no co ty sadosia, przeciez lepiej kupic niz dostac gotowe wink
          >

          Ty się uparłaś!
          Nie widzisz, że posty głównie są o tym, że na książki się NIE POLUJE tylko one są, dostępne u różnych źródeł?
          Cena to inna sprawa. Dla wielu to kwoty nie do przeskoczenia

          > a tak powaznie, to sama pamietam czasy, kiedy ksiazki dostawalo sie ze szkoly,
          > a na koniec roku oddawalo. wspominam to bardzo dobrze i nie rozumiem dlaczego t
          > eraz tak byc nie moze.

          Też tego nie rozumiem, ale tak jest i co? W związku z tym mam stąd wyjechać do "pogańskiego" kraju?

          natomiast czesto jest
          > tak, ze jak sie ma dzieci rok po roku, to i tak tych samych podrecznikow nie mo
          > ga uzyc, bo w nastepnym roku nauczyciel doznaje wielkiego olsnienia i stwierdza
          > , ze podreczniki, ktore kazal kupic rok temu sa do d.... i trzeba kupic zupelni
          > e inne. to jest dla mnie chore i tyle.

          Dla mnie też wyobraź sobie. Nie zmienia to faktu, że podręczniki SĄ DOSTĘPNE. Tye że trzeba za nie zapłacić.
          • eliszka25 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 11:26
            a ty jestes slepa i nie widzisz emotikonu na koncu tego zdania, prawda? no, jak bys go zauwazyla, to by nie bylo sie do czego przyczepic. poza tym naprawde nie chce mi sie tlumaczyc od poczatku poraz niewiadomoktory.

            jesli mi wkazesz, w ktorym miejscu ja kazalam komukolwiek wyjezdzac i gdzie pisalam o jakims poganskim kraju, to porozmawiamy.
    • jola-kotka Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 03:22
      Zaczal sie i korki sa brrr.
    • duola77 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:29
      wątek załozony ,żeby odwrócić uwagę od paryczkowych destynacji i zagadkowej kradzieży

      oj prowokacje (niepierwsze) go ahead Rosa smile
    • e_r_i_n Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 09:37
      rosapulchra-0 napisała:

      > Ile was kosztowały wprawki szkolne w tym roku?

      Wszystkie pieniądze.
      Ponawiam prośbę - Rosa, wróć! Zmień coś u nas!
    • czarnykapturek Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 14:49
      Mam tylko jedna corke,ale ze 1.zmienia szkole,2przechodzi na wyzszy etap edukacji (z zero/przedszkola do szkoly), musialam kupic wszystko od poczatku, czyli mundurek (spodniczka, 2 pary skarpetek, 2 pary ponczoch, 2 koszulki polo z krotkim rekawem, sweterek, dres, czyli bluza plus spodnie,krotkie spodenki, koszulka i 2 pary skarpetek)koszt 140 euro, ksiazki (kupione przed podwyzszka podatku V.A.T) koszt 150 euro,2 pary butow (na wf i do mundurku), na wyprzedazy 20 euro.Brakuje jeszcze plecaka (oczywiscie nakolkach, w szkole nie ma szafek), no i dlugopisy, farbki etc. licze okolo 50 euro.Co bedzie potrezbne z tego materialu, dowiem sie jutro.Corka zaczyna szkole 10 wrzesnia.Oszczedzamy na dojazdach, obecna szkola to okolo 2 min na piechotke, ale dojda obiady i sniadania, czyli okolo 90 euro miesiecznie.....
      • gryzelda71 Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 16:36
        A gdzie mieszkasz?
    • dziennik.odchudzania Re: Now rok się zaczął. 04.09.12, 15:11
      Nie wiem czy w pogańskim kraju, ale z pewnością w takim, który bardzo słabo dba o uczniów, bo zapewnia im co prawda wyprawki, ale jednocześnie najgorsze wykształcenie z krajów tak zwanych starych demokracji. Gorsze też od tego, które zapewniają młode demokracje, w tym polskie, niedoinwestowane szkolnictwo, w którym książki trzeba kupić.

      Znasz testy PISA? Sprawdzają na całym świecie poziom umiejętności uczniów w czytaniu (w tym rozumienie tekstu), naukach przyrodniczych i matematyce (ostatnio chyba 65 krajów brało udział). Wielka Brytania przodująca w wydatkach wypada na ich tle bardzo cieniutko. W większości sprawdzanych umiejętności albo średnia stawki, albo poniżej. W dodatku to, że nie leży i nie kwiczy na dole rankingu bierze się z dosyć specyficznej brytyjskiej próbki (szkoły prywatne), rejonówki osiągają wyniki porównywalne z najbiedniejszymi. Wyniki z badania na badanie są coraz gorsze.

      Fajnie jest otrzymać podręczniki za darmo, ale z perspektywy przyszłości dzieci, nie teraźniejszości rodziców, w erze globalizmu i wyciągania najlepszych "mózgów" na dobre uczelnie, nauka w rejonówkach Wielkiej Brytanii zdecydowanie nie jest rajem.

      Może gdyby za podręczniki trzeba zapłacić, byłoby więcej pieniędzy na podniesienie poziomu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka