tak sobie dzis oglądałam stroje galowe w 2 szkołach- jedna dobra środmiejska, a druga rejonówka z osiedla-sypialni (musialam odwiedzić koleżankę nauczycielkę, żeby jej pilnie kilka ksiązek oddać).
w szkole moich dzieci (ta środmiejska): dzieci ubrane na luzie, nie widzialam zestawików dla chłopcow typu spodnie na gumce z poliestru w kantkę do tego takaż kamizeleczka- ot p prostu ciemne sztruksy/dzinsy czy jakies inne gladnkie ciemne spodnie bawelniane, do tego bawelniane koszule, takie bardziej casual, czesto z któtkimi rekawami, krawaty szkolne, i buty- czesto sportowe, mniej lub bardziej sportowe ale nie biale adidaski. mlody tak wlasnie byl ubrany. oczywiscie jakos jest tak, ze starszym uczniom koszula bardzo szybko wychodzi na wierzch, gorny guzik sie odpina a krawat poluznia

dziewezki bez udziwnien, tez w krawatach.
a wlasnie w szkole na owym osiedlu praktycznie 100% chlopców mialo te elaganckie zestawy z bazarku i do tego koszule chyba jednak nie bawelniane, sadzac po kolorze , muszki pod szyja !!!!! . jak nie zestawiki, to garnitury, czesto za duze. do tego te koszmarne buty udajace buty dorosle ... horrrror.
no alergie mam. dlaczego uwaza sie, ze taki zestaw jest elegancki??? czy nikt nie dostrzega smiesznosci tych chlopców, smiesznosci starych malutkich, naprawde. takei to zalosne bylo.
ubieracie tak dzieci?