Dodaj do ulubionych

Najgorsza praca

09.09.12, 18:02
Jaka była najgorsza praca, którą zdarzyło Wam się wykonywać?
Dla mnie to praca nauczyciela w gimnazjum położonym w "zakazanej" dzielnicy crying
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Najgorsza praca 09.09.12, 18:08
      jak do tej pory- sprzedawca w salonie z meblami kuchennymi- żadne pieniądze, a poza tym firma, ktora nie wywiązywala się z zamowień, szefa nigdy nie było a ja zbierałam cięgi od niezadowolonych klientów... Wytrzymałam tydzień i sobie zwyczajnie stamtąd poszłam
    • deelandra Re: Najgorsza praca 09.09.12, 18:08
      przedstawiciel handlowy, no nienawidzę, no!
    • sanrio Re: Najgorsza praca 09.09.12, 18:22
      agent ubezpieczeniowy...gorszy jest tylko sprzedawca Amway/Zepter (tego akurat nie zaznałam)
      • skory1 Re: Najgorsza praca 28.12.12, 21:22
        sanrio napisała:

        > gorszy jest tylko sprzedawca Amway/Zepter (tego akurat
        > nie zaznałam)

        Skoro "nie zaznałaś", to skąd wiesz? Z sufitu? Nie kompromituj się...
    • zaradna.mama Re: Najgorsza praca 09.09.12, 21:03
      Pracownik socjalny w "zakazanej" dzielnicy. Raz dwóch facetów zamknęło mnie w mieszkaniu, ktoś poszczuł psem, pijak groził nożem... Odpuściłam sobie
      • estelka1 Re: Najgorsza praca 09.09.12, 21:14
        Ale jakim cudem poszłaś tam sama? Nikt Ci nie powiedział, że w nowe, bądź "zakazane" środowiska nie wchodzi się w pojedynkę?
        • zaradna.mama Re: Najgorsza praca 09.09.12, 21:23
          Jako nowa, zostałam tam wysłana właśnie dlatego, że inne pracownice nie chciały tam chodzić uncertain Kompletna porażka.
          • estelka1 Re: Najgorsza praca 09.09.12, 21:29
            Dla mnie te babska są kompletnie nieodpowiedzialne. Ośrodek w moim mieście jest dość kiepski, pracownicy nie żyją ze sobą w zbyt serdecznych relacjach, ale tam nie ma opcji, żeby w takie środowiska (oraz w nieznane) jakikolwiek pracownik wchodził w pojedynkę. Przez czyjąś niekompetencję przeżyłaś horror.
    • gonia28b Re: Najgorsza praca 09.09.12, 21:23
      1. robiłam za kogoś w rodzaju listonosza - umowa zlecenie.
      2. praca w magazynie jakiegoś koncernu, pakowałam, oklejałam kosmetyki - tempo, czas, normy, masakra...
      3. praca na kasie w tesco za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej na umowę-zlecenie
      Generalnie w ogóle te trójstronne stosunki pracy to jakaś masakra uncertain
      • bablara Re: Najgorsza praca 09.09.12, 21:27
        Praca w cukierni , troche takie wynies ,przynies ,pozamiataj. Najgorsza rzecza jaka mi sie tam zdarzylam to bylo mielenie 20-30 kg twarodu, taka zwykla maszynka do mielenia , a nie specja;na maszyna . Trwala to naprawde dlugo, az twarog snil mi sie po nocach. Na
        szczescie to tylko byla praca wakacyjna.
    • echtom Re: Najgorsza praca 10.09.12, 07:59
      Praca nauczyciela w zespole szkół zawodowych.
      • 0ldjoanna Re: Najgorsza praca 10.09.12, 08:52

        echtom napisała:

        > Praca nauczyciela w zespole szkół zawodowych.
        >

        Wyobrażam sobie crying
        • echtom Re: Najgorsza praca 10.09.12, 10:05
          Mimo wszystko nie żałuję:
          1. Upewniłam się, że nie mam powołania do zawodu, a 40 lat to najwyższy czas na zmianę pracy wink
          2. Poznałam osobę, która mnie natchnęła do zrobienia kursu przewodnickiego.
    • sarling Re: Najgorsza praca 10.09.12, 08:16
      Praca w zawodzie, ale w jednostce wojskowej.
      Akurat przyjęto mnie w momencie poboru i codziennie, od 7 do 15, z 10 min. przerwą musiałam zając się 30-40 przerażonymi, ogolonymi młodzieńcami.
      Wytrzymałam okres próbny i never again. Dobrze, że w tamtym roku znieśli obowiązkąwą SW.
      • anorektycznazdzira Re: Najgorsza praca 28.12.12, 22:35
        No ale co tam robiłaś? Bo wiesz, Twój opis się owszem, kojarzy, ale zakładam, ze nie to z czym się kojarzy miałaś na myśli big_grin
    • mamalgosia Re: Najgorsza praca 10.09.12, 09:04
      Jak u Ciebie, plus do tego fatalny szef
    • mama_kotula Re: Najgorsza praca 10.09.12, 09:06
      Biurwa w Urzędzie Skarbowym.
      • kotka.zielonooka Re: Najgorsza praca 10.09.12, 22:01
        kotula- a czemu w US było zle?
        Zawsze mi się wydawało że "biurwy" mają klawe zycie smile
        zwłaszcza te w US smile
        • sarah_black38 Re: Najgorsza praca 29.12.12, 10:32
          kotka.zielonooka napisała:

          > kotula- a czemu w US było zle?
          > Zawsze mi się wydawało że "biurwy" mają klawe zycie smile
          > zwłaszcza te w US smile

          Dlatego , że w biurze można zemrzeć z nudów big_grin
    • noname2002 Re: Najgorsza praca 10.09.12, 09:32
      Hostessa na promocji w supermarkecie(na studiach)
    • organza26 Re: Najgorsza praca 10.09.12, 15:13
      Telemarketerka w firmie uprawiającej tzw 'agresywny telemarketing'.

      Nie była to praca podczas studiów tylko ponad rok 'po', kiedy już miałam doświadczenie jako lektorka języka obcego i rekruterka w firmie za granicą...

      Popracowałam tak 3 miesiące, w oczekiwaniu na 'coś lepszego'. Nie dość, że non stop była ogromna presja na wyniki to jeszcze musiałam znosić lekceważący stosunek 'znajomych' i częsci rodziny, bo przecież wykonywałam taką beznadziejną pracę (więc coś musiało być ze mną nie tak)... smile
    • landora Re: Najgorsza praca 10.09.12, 15:32
      Za czasów studenckich pracowałam dorywczo przez agencję pracy w Anglii. Zazwyczaj to była pomoc w domu handlowym czy kelnerowanie na imprezie, ale wtedy wysłali mnie do domu starców jako sprzątaczkę. Nigdy więcej już się na to nie zgodziłam. Nie dość, że praca wybitnie obrzydliwa (mycie kibli itp.), to jeszcze potwornie przygnębiająca - z całej instytucji biło rozpaczą tych ludzi, zwłaszcza tych, którzy jeszcze nie byli całkiem zdziecinniali. Strasznie to było smutne.
      No i menedżerka zmiany była głupią pindą. Na dwa piętra był jeden odkurzacz. Kiedy posprzątałam łazienki, miałam zabrać się za odkurzenie pokojów. Odkurzacz był w użyciu, więc zaproponowałam, ze teraz pójdę na przerwę, a jak skończę, to akurat druga dziewczyna skończy odkurzać i będę mogła się zabrać za swoją pracę. Ale nie! Absolutnie! Wszelka inwencja własna była niemile widziana, więc przez pół godziny udawałam, ze pracuję, czekając na odkurzacz. A potem zrobiłam sobie ustawową przerwę. tongue_out
      • fraaumiaau Re: Najgorsza praca 10.09.12, 15:34
        ankieter terenowy w dużym mieście wojewódzkim- wytrzymałam 5 miesięcy
        • guderianka Re: Najgorsza praca 10.09.12, 15:40
          sprzedawca fast-food w małej budzie 2mx2m-bez wc, co drugi dzień po 12 godzin dziennie za 450 zł/mc...wszystko smierdziało mi frytkami i mięsem, włosy, ubrania, buty, do domu wiele razy wracałam na bosaka-bo było mi gorąco i nogi potwornie bolały.., modliłam sie o deszcz bo wtedy nie było klientów
    • mary_lu Re: Najgorsza praca 10.09.12, 15:43
      Sprzedawca ubezpieczeń.

      Za to np. bardzo fajnie wspominam sprzatanie domów czy hoteli (moim zdaniem lepiej być pokojówka niż recepcjonistką, wykonywałam oba zającia), bycie "hostessą", kelnerką czy nawet pomocą kelnera, pomywaczką lub pomocą kuchenną.
    • redheadfreaq Re: Najgorsza praca 10.09.12, 15:49
      Praca na infolinii Dużej Agencji Nieruchomości, na stanowisku "Opiekun klienta", a de facto "zawracacz dupy", czyli będziemy do ciebie dzwonić, aż się umówisz na to cholerne spotkanie, albo ciśniesz słuchawką. Przedmiotowe traktowanie nie tylko potencjalnego klienta, ale też pracownika - zero szkoleń, wiedzy, tłumaczenia, w myśl zasady - im mniej wiesz, tym bardziej klient będzie chciał przyjść na spotkanie. Masakra! Nienawidzę robienia z klientów (i siebie przy okazji) idiotów.

      Pieprznęłam w cholerę po pół roku, do firmy do dziś mam uraz i choćby byli ostatni na rynku, z ich pomocą na pewno mieszkania kupować nie będę.
    • water.lili Re: Najgorsza praca 10.09.12, 16:34
      Praca w biurze, siedziałam tam sama 8godzin, nawet gęby nie było do kogo otworzyć, i nikt nie przychodził, telefon zdarzył się raz na 2-3dni. w dodatku byłam po pewnych przeżyciach, na skraju depresji i ta praca po prostu wykończyła mnie psychicznie.
      Odżyłam dopiero w innej firmie, gdy pracowałam z ludźmi, i miałam stały kontakt z klientem, i nie siedziałam za biurkiem tylko jeździłam do klienta- super.
      • agaja5b Re: Najgorsza praca 10.09.12, 18:40
        Praca w kawiarence internetowej do której przychodziły głównie dzieciaki i trzeba było ustalać kolejki, żeby sie nie pozabijały i zamykać strony porno" bo jakoś same wyskakiwały", a myslałam że najgorszy był pierwszy dzień działalnosci tej kafejki o której nikt nie wiedział i 8 godzin siedziałam sama. Po 4 godzinach surfowania miałam dość.
        • lidka73 Re: Najgorsza praca 10.09.12, 19:48
          W prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym. którego właścicielka nie uznawała nawet jednej pięciominutowej przerwy dla terapeuty między pacjentami przez 8 godzin.
          Odeszłam, kiedy zorientowałam się, że jedyny terapeuta któremu przerwa przysługiwała był to koń z hipoterapii. Nie żebym miała coś do konia, ale poczułam się potraktowana dość niesprawiedliwie.
          • anna.vanilla Re: Najgorsza praca 10.09.12, 23:48
            lidka73 napisała:

            > Odeszłam, kiedy zorientowałam się, że jedyny terapeuta któremu przerwa przysług
            > iwała był to koń z hipoterapii. Nie żebym miała coś do konia, ale poczułam się
            > potraktowana dość niesprawiedliwie.

            Też bym się tak poczuła big_grin
          • agaja5b Re: Najgorsza praca 11.09.12, 09:37
            lidka73 napisała:

            > > Odeszłam, kiedy zorientowałam się, że jedyny terapeuta któremu przerwa przysług
            > iwała był to koń z hipoterapii. Nie żebym miała coś do konia, ale poczułam się
            > potraktowana dość niesprawiedliwie.
            big_grin
            A powiedziałaś to właścicielce przy rezygnacji? Chciałabym widzieć jej minę, pewnie którąś z tych bezcennych by zaserwowała.
    • kicia_beauty Re: Najgorsza praca 10.09.12, 20:23
      Pogotowie - karetka ogólna - MASAKRA !!!, na "R" było lepiej. Zarzuciłam to 7 lat temu i do tej pory cieszę się z tej decyzji.
      • kotka.zielonooka Re: Najgorsza praca 10.09.12, 22:05
        kicia - też spytam - czemu?
        Ja kiedyś marzyłam o tym zeby być lekarzem albo pielęgniarką i jeżdzić "na kartece"

        (fakt - było to w okresie wczesno młodocianym smile)
        • kicia_beauty Re: Najgorsza praca 11.09.12, 09:11
          Karetka ogólna ( teraz już coś takiego nie funkcjonuje ) to była przychodnia na kółkach - bywało po 20 wyjazdów na dobę, w 99% bezsensownych ( np. ból ręki od tygodnia o 4 rano, słaba od 2 lat w środku nocy, "oddałem stolec, ale wydaje mi się , że nie do końca "- 4 rano, " ja zawsze tak dobrze śpię, a dziś zasnąć nie mogę " 2 w nocy - i bynajmniej nie są to odosobnione "kwiaty " ) . Do tego lekarz karetki ogólnej miał też zabezpieczyć ambulatorium ( dni wolne od pracy - bywało z 50-70 osób ) - nie było czasu pójść do łazienki, nie mówiąc już o zjedzeniu czegoś, na dodatek ciągle ktoś miał jakieś pretensje, ciągle ktoś mnie poganiał - MASAKRA !!!. Wyjazdów na R było znacznie mniej, bzdury zdarzały się rzadko i nie było ambulatorium.
          Nigdy więcej pogotowia i ambulatorim.
          • kotka.zielonooka Re: Najgorsza praca 11.09.12, 21:04
            No fakt , jakbym musiała jechac w srodku nocy do kogoś kto oznajmia że oddał stolec ale c"hyba nie do końca" - to chyba by mi odeszło smile
    • tusia-83 Re: Najgorsza praca 10.09.12, 21:56
      Roznoszenie ulotek. I paniusia która chodziła zaraz za mną, żeby sprawdzić czy aby na pewno na każdą klamkę to badziewie wcisnęłam. Grrr
      • to_ja_tola Re: Najgorsza praca 10.09.12, 22:28
        praca w galanterii skórzanej,co 2 dzień po 12h i praktycznie tylko słyszałam"nie dziękuję ja tylko oglądam"
        Praca z panienką co to dorwała się do stanowiska kierowniczego i ...ostatecznie dostała w pysk i wpadła do koszawink
        Straszne to było.99z% załogi "jechało" na środkach uspakajających.Wytrzymałam tam długo bo aż 10mcy
    • babsee Re: Najgorsza praca 11.09.12, 09:30
      Zbieranie truskawek-mam okrutną arachnofobie a tam siedzialo jakies 20 tys pająkow.Myslalam ze umre ze strachu i obrzydenia.Wytrzymalam 3 h smile
      Hostessa w promocji Ramy- stalam w srodku lata ubrana w grube rajty i 2 golfy kolo lodowek, po 8 h dziennie z dwoma przerwami na 10 min.i mialam wolac "Rama, rama,smaruje sie sama" porazka...ale genialnie placili wiec wytrzymalam caly okres promocji czyli miesiąc.
    • nandadevir Re: Najgorsza praca 28.12.12, 22:03
      teraz nauczyciel w gim i sp nie radziłam sobie jako sprzedawca w sklepie - toż to tragedia była.
      • mamajaneczki Re: Najgorsza praca 28.12.12, 22:22
        Kiedyś pracowałam w firmie o dosć wąskiej specjalizacji, więc nie bedę wymieniac. Byłam tam taką co to ma faktury wystawiać i parzyć kawę. I byłoby ok, ale mobbing tam odchodził niemożebny. Szefowie nie odpowiadali na dzieńdobry, za to taksowali z obleśnymi usmieszkami a kierowniczka była stuknięta, wrzeszczała i wymagała parzenia sobie kawy przed przyjściem, ale nie za wczesnie żeby nie wystygłasmile. Miałyśmly telepatycznie wiedzieć, o której ona raczy się zjawić. Piekło. Wytrzymałam jakieś trzy miechy i rzuciłam w cholerę choć z pracą wtedy było krucho
    • mathiola Re: Najgorsza praca 28.12.12, 22:26
      Asystentka "derektora", któremu musiałam podawać kawę i który miał na biurku 100 razy większy porządek, niż ja na swoim.
      Dlaczego pełnosprawnemu obywatelowi ktoś musi podawać kawę, skoro wypasiony ekspres stoi tuż obok?
    • anorektycznazdzira Re: Najgorsza praca 28.12.12, 22:32
      Liście grabiłam na zlecenie, a było ich hektary tongue_out
      Umyłam tez kilometr kwadratowy okien w starej kamienicy (wysokość pomieszczeń ponad 4 metry, okna wieloskrzydłowe) nad ruchliwą zakopconą ulicą.
    • polyanna3 Re: Najgorsza praca 28.12.12, 22:36
      zdecydowanie praca jako doradca klienta d/s kredytów hipotecznych!! nienawidzę i wspominam jako koszmar, już nawet pracę w magazynie w hurtowni, na początkach swojej kariery zawodowej uważam za lepszą i ciekawsząbig_grin
    • bombastycznie Re: Najgorsza praca 28.12.12, 23:33
      praca w kuchni w pewnym ośrodku wczasowym, pracowałam po 17godzin na czarno chociaż domagałam się umowy ale koniec końców przyszedł do mnie PIT z tej firmy co mnie cholernie zdziwiło, jak widać ktoś umowę podpisał za mnie, dostałam za mało kasy, a kiedy zapytałam o co chodzi to dostałam odpowiedź że zmarnowałam mięso, stąd mniej kasy, szkoda tylko że całe mięso poszło na talerze klientów, poza tym recepcjonistka razem z kierowniczką wpieprzały mi się w moje obowiązki i np idealnie ugotowane i doprawione danie potrafiły zniszczyć, doprawiając je po swojemu, bo "one tak lubią", co doprowadzało mnie do białej gorączki, bo klientom nie smakowały dania "pod gust tych dwóch pań", więc obrywało się mi.
      wytrzymałam miesiąc bo potrzebowałam kasy i żałuję że motywu z podpisaniem umowy nie zgłosiłam do PIP
      • olewka100procent Re: Najgorsza praca 28.12.12, 23:40
        apropo tego urzędu skarbowego , znajoma moja też zrezygnowała niedawno, co wiele osób wprawiło w osłupienie . Podobno stres stres i jeszcze raz stres .
        • alienka20 Re: Najgorsza praca 29.12.12, 01:23
          Moja przyjaciółka też rzuciła z dnia na dzień prawie dwa lata temu. Z tego mobbingu schudła jak wiór. Ale miała szczęście, bo tydzień później przyjęto ją do innej instytucji wink.
    • alienka20 Re: Najgorsza praca 29.12.12, 01:44
      Telemarketer OFE - trzy dni i dałam sobie siana.
      Kasjer na umowę zlecenie - dno i wodorosty....Zwłaszcza kierownictwo i ich wzajemnie wykluczające się polecenia. Dostałam ochrzan, że nie zrobiłam czegoś, co wcześniej zostało zabronione. Poza tym jakieś wózki testowe, problemy z wypuszczaniem na przerwę przy 8-10h pracy z rzędu, idiotyczni klienci, zero zgrania w zespole, jakieś różnice kasjerskie wynalezione po dwóch miesiącach od odejścia. Nigdy więcej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka