Dodaj do ulubionych

Oszaleję....

16.09.12, 10:27
Sztuk dwie. Płeć męska. Wiek lat 6 i lat 9. Sztuka młodsza odkąd oczy otworzy wydaje z siebie rozmaite dźwięki "yu! yu!", "tin! tin!". Kłóci się ze sztuką starszą. Skaczą, śmieją się, biją a wszystko w takich tonach, że moje uszy nie wytrzymają i zaraz pękną!!!! Sztuki w szkole grzeczne, dobrze uczące się - ale w domu to jakiejś głupawki dostają. No cholera nie wytrzymam. Dlaczego nie da się ich ściszyć?! Co chwila "mamo, bo on to! mamo bo on tamto!". Wydarłam się chyba tak, że wszyscy sąsiedzi mnie słyszeli. Siedzą i ryczą w pokojach bo na kompa za karę siąść nie mogą i tv oglądać do końca dnia. A ostrzegałam kilka razy. I zawsze to samo....
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 10:53
      A kara za co właściwie?Bo chyba nie za to ,e dźwięki wydawali.
      • mamarazydwa1 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:00
        Za to, że się pobili - leżą na naszym łóżku jak rano przyjdą i jak idę do kuchni to ten tego szturchnie, ten tamtego kopnie, i się zaczyna to on zaczął, nie to on - wrzaski, wyzwiska: głupek, sam jesteś głupek. A mi się ciśnienie bez kawy podnosi. I tak od rana.
    • nangaparbat3 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:00
      Na dwór wygnać, albo na pole, jak kto woli. Zdrowiej dla nich i dla Ciebie.
      • mamarazydwa1 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:02
        Tylko, że to dopiero zaraz po przebudzeniu, czekali na śniadanie. Wczoraj tego młodszego (z większym nadmiarem energii) wzięłam na spacer ponad 5km. Mi nogi odpadały a on?
        • gryzelda71 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:05
          Trzeba było zagnać do robienia śniadania.
          Albo zabrać na miasto na śniadaniewink
        • nangaparbat3 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:11
          Bo on ma ganiać z kolegami, a nie spacerować z Mamą smile
    • scher Typowe 16.09.12, 11:07
      i bardzo irytujące.
      U nas pomaga stanowczo zagnać do obowiązków.
    • lola211 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:10

      Uroki posiadania wiecej niz jednego dzieckasmile,normalka, musisz znosic.


      Koci kalendarz- uratuj kocie życie
      • mehil.dam Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:19
        Pierwsze co, to bym odizolowała od durnych bajek. Takiego typu dźwięków uczą się wydawać dzieci, które są przesycone tym amerykańskim badziewiem. Szaleją z rana? To niech rano mają jakieś obowiązki, pn starsze włącza przycisk na czajniku elektrycznym (Ty wcześniej napełniłaś wodą) i czeka, aż się zagotuje. Młodsze nich ułoży na stole talerze i sztućce do śniadania. Skoro się szturchają to posadzić w najdalszych krańcach stołu.
        I cierpliwości przede wszystkim życzę smile
        • asia_i_p Re: Oszaleję.... 16.09.12, 12:28
          To byś jeszcze od szkoły musiała odizolować. Tam też wydają takie dźwięki i to grupowo.
          • mamarazydwa1 :))) n/t 16.09.12, 15:34

      • mamarazydwa1 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 15:33
        Znoszę, znoszę...ale w takie dni jak dzisiaj to bym sobie chętnie relanium łyknęłasmile
      • mamarazydwa1 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 15:42
        Może te uroki akurat mniej fajne, ale są i fajniejszesmile Cieszę się, że jednak jest ich dwóch a nie jeden.
    • gazetopolaczek Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:19
      Zróbcie se jeszcze z mężem ze dwie sztuki. Będziecie mieć razem sztuk cztery. Jak te cztery sztuki będą rozrabiać, to zobaczysz jak fajnie było, gdy były tylko dwie sztuki. Młode sztuki będą się naparzać ze starszymi sztukami, starsze sztuki między sobą, młodsze sztuki też między sobą. Ilość kombinacji naparzania wzrośnie zajebiście. Co cztery sztuki, to nie dwie. Sztuki.
      • mamarazydwa1 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 15:37
        Panu za porady już dziękujemy. Sztuki dwie wystarczą. Ale fakt - co jedna sztuka to nie dwie, bo jak jeden gdzieś wybędzie np. do babci na 2 dni to się czujemy z tą pozostałą sztuką jak na wakacjach. Luz blues. Sztuki dwie wystarczą. Mam nadzieję, że ironię co do sztuki wszyscy poza Tobą jednak wyczuli.
    • myszmusia Re: Oszaleję.... 16.09.12, 11:33
      se trzeba było dzieci wychowywac od poczatkuwink

      a teraz cierpliwosci zyczesmile

      i jak gazeta radzi - dorobic sobie wiecej "sztuk" bedzie jak w opowiesci o rabinie i kozie;_) tyle ze koze mogli oddac a ze sztukami to juz sie chyba nie powinno dac zrobicwink
    • atowlasnieja Re: Oszaleję.... 16.09.12, 12:17
      ponoć to norma, że dzieciaki karne w szkole w domu zachowują się jak spuszczone z łańcucha.

      Niestety tego typu mądrości otrzymujesz od starszego pokolenia trochę po fakcie czyli w momencie gdy już masz takich na stanie.
      • 3-mamuska Re: Oszaleję.... 16.09.12, 12:33
        Jak moje miedzy sobą zaczynaja dokaztwac to, zaczynaja sprzątać robić śniadanie zmywarke.
        Cokolwiek co jest do zrobienia.
        Jak były młodsze to budziły mnie krzykiem w sobotę czy niedziele.
        A prosiłam dajcie pospac. Wtedy wstalam i była bardzo nieprzyjemne, siadalam i musieli sprzątać, ty to ,ten to i biegiem, szybciej jak w wojsku. W końcu sie nauczyły ze sie mamy nie budzi z powodu głupiej gry czy programu w telewizji.
        Wyłączenie wszystkiego i nie ma bajek grania.

        Ale tez każde z dzieci ma np dzień z tata lub mama, jadę z córka gdzieś ,a innym razem jedzie tato.
        I tak z synem tez.

        Jak chodzą i śpiewają i wydają dźwięki to ja robiłam tak, zaczynalam słuchać muzyki z sluchawkami w uszach. I gdy oni oglądają bajki to ja sobie spiewalam skutecznie wyleczylam z wrzaskow.Gdy nie mogli słyszeć bajki.
      • mamarazydwa1 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 15:43
        atowlasnieja napisała:
        > ponoć to norma, że dzieciaki karne w szkole w domu zachowują się jak spuszczone
        > z łańcucha.

        Coś w tym jest.
    • asia_i_p Re: Oszaleję.... 16.09.12, 12:27
      Nie możesz na dwór wyrzucić?
      • wioskowy_glupek Re: Oszaleję.... 16.09.12, 12:51
        Ukarać, odseparować od siebie na jakiś czas i tyle...
        U mnie było podobnie z tym że dzieci starsze 13 i 9 lat... Krzyki bicie itp... tak co roku jak są na wakacjach u mnie... Jedno do jednego pokoju drugie do drugiego plus - realna groźba że nie dostaną czegoś na co bardzo czekają i spokój...
      • mamarazydwa1 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 15:48
        Starszy na dwór nie chciał iść bo tam się nudzi. Zamknął się w swoim pokoju, układa krzyżówkę dla mnie. Ale młodszy daje wtedy czadu. Kłóci się, pyskuje. Aż z sił opadnie i właśnie robi komiks o Batmanie. Doprowadzi mnie do białej gorączki a potem "mamo, przytul mnie". Starszy pojechał na basen na lekcje pływania, młodszy w tygodniu chodzi na zajęcia sportowe. Wyzbieraliśmy w międzyczasie dzisiaj kasztany i żołędzie w parku.
    • kamunyak Re: Oszaleję.... 16.09.12, 12:33
      To tak trwa do gimnazjum mniej więcej, tak, że jeszcze trochę...
      Moi, 2 lata różnicy, potrafili sie pobić mając właśnie po 11/13 lat.
      W taich przypadkach każdego zamykalam w ich własnym pokoju, do uspokojenia.
      U mnie też moje wydarcie kończyło przepychanki. Musiało być to charakterystyczne i jedyne w swoim rodzaju wydarcie bo wtedy oni natychmiast uspokajali się wiedząc, że żarty się skończyły a moja cierpliwośc wyczerpana całkowicie.
      • mamarazydwa1 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 15:41
        Pokoje u nas te z idą w ruch. Wydarcie się również. Biedni sąsiedzi.
        • aqua48 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 15:45
          mamarazydwa1 napisała:

          > Pokoje u nas te z idą w ruch. Wydarcie się również. Biedni sąsiedzi.

          Nie wydzieraj się od rana bo dzieci się przyzwyczajają i potem nie "słyszą" żadnego polecenia wydanego normalnym tonem. Skończysz u laryngologa ze względu na problemy nie tylko z uszami, ale także głosem. Ten kto będzie cichutko jak myszka usłyszy, że matka cos fajnego obiecuje (i dotrzymuje) A zaraz potem jeden i drugi lecą pomagać robić śniadanie. Żadnego zostawania we dwójkę i walenia się z nudów po głowach.
    • em_em71 Re: Oszaleję.... 16.09.12, 16:26
      Hahahah, u nas identycznie smile))
      Jak bym o swoich czytała. Różnica wieku taka sama, tylko odpowiednio o rok młodsi. I też w szkole/przedszkolu anioły!
      Apogeum? Pobili się przy bankomacie, który ma wyjąć kasę, a tymczasem pieniądze zassało. Dobrze, że ta sytuacja przytrafiła się ojcu, bo ja bym chyba łby pourywała wink
    • kub-ma Re: Oszaleję.... 16.09.12, 16:55
      mamarazydwa1 napisała:

      >Sztuki w szkole grzeczne, dobrze uczące się - ale w d
      > omu to jakiejś głupawki dostają.

      Nie, one w szkole są takie same, tyle że tam wszyscy są tacy i to normą jest smile W szkole decybele znosi się inaczej. Dla mnie w pracy jest to normalne, ale w domu trudne do wytrzymania smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka