moja_kicia11
17.09.12, 09:11
Wczoraj pies sąsiadów zagryzł mojego kota. Jak sobie to dzisiaj przypominam to aż mi słabo. Syn siedział z kotem w altance ogrodzonej siatką. Nie wiem jak ten gnój się tam przedostał, wczoraj nie miałam siły sprawdzać, musiał się jakoś sukcesywnie podkopywać i nie zauważyliśmy, rosną tam różne krzaki i drzewka, a sąsiadka z drugiej strony obsadziła kwiatkami. Syn nie zdążył zareagować, zamiast łapać psa gonił za kotem żeby go złapać na rece. Jak zbiegłam na dół to biedak właśnie zdychał. Siedzę w pracy i rycze na to wspomnienie. Nie daruję im tego. Pomóżcie mi się zemścić. Nie zniosę widoku tego psa, trzymają go w boksie pod samymi moimi oknami.