upartamama 18.09.12, 13:44 oprócz podstawowych zapasów typu: mąka, ryż, kasza, makarony. Ja zawsze lubię mieć zapas kukurydzy, groszku i czerwonej fasoli w puszcze. Staram się też na bieżąco uzupełniać zapasy oliwek zielonych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gulcia77 Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 13:48 Pomidory w puszcze, suszone pomidory, przecier pomidorowy, i zawsze mam zamrożone leczo. Jak się kończy - uskuteczniam gar nowego Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 14:15 W puszce to macie, a nie w "puszcze", dziewczęta! Odpowiedz Link Zgłoś
oldrena1 Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 15:32 Ja też mam w puszcze pomidory. Bo lubię tak mówić. ICMPTZ? Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 16:16 No cóż, jak nie wolno, a musisz, to trzeba! pies Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 13:48 poza kasza kus kus, makaronami, ryzem, maką, cukrem, jajkami i mlekiem to przecier pomidorowy, mrozone warzywa na czarną godzinę, ser zołty, smietana jogurt, ser plesniowy Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 13:54 Duzo mrozonek warzywnych i zamrozone mieso roznego rodzaju, lody i owoce (szybki deser na wypadek naglych gosci). Milion serow i salat (M uwielbia), puszki z kukurydza, groszkiem i fasola, pomidory w puszce. Wszystkie potrzebne przyprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 13:55 Zaprawe do robienia "gløgg" - grzanca na winie. Wszystko inne w jakims tam momencie jest spozywane i moge tego nie miec az do nastepnych zakupow, balagan czasem posprzatam (nie zeby te braki dlugo trwaly, ale jeden-dwa dni to tak), ale gløgg mamy zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 14:06 Kostkę rosołową, gotową przyprawę do gyrosa, żółty ser. Oraz dużo kasz na okoliczność "pier...le nie chce mi się obierać ziemniaków"... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: co ZAWSZE macie w kuchni 19.09.12, 00:22 Kawa,mleko,cola zero,nutella,monte,kajzerki,piwo bezalkoholowe,czerwone wino wytrawne,slone paluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 14:14 nie dbam o to, mam sklep blisko, czynny 7 dni w tyg Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 14:14 Pomidory (świeże i puszkowane), czosnek, cytrynę, ser i kefir Bez tego ani rusz. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 14:27 Też mam zawsze pomidory w puszce. Chociaż teraz ich nie używam - ciągle są dostępne pyszne gruntowe, więc wykorzystuję na maksa, na puszki przyjdzie czas zimą. Poza tym: parmezan, 2-3 puszki szprotek i/lub sardynek oraz tuńczyka, przynajmniej po jednej tabliczce czekolady gorzkiej i mlecznej, jajka, cytryny, ziemniaki, cebulę, mrożonkę "włoszczyzna krojona w paski" i mrożone frytki, zamrożony kawałek słoniny, śmietanę kwaśną, mleko uht, masło, drożdże, płatki owsiane, dodatki typu: musztarda, majonez, chrzan, keczup. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 14:40 zawsze to mam jakies gary do umycia. naprawde musimy zrobic ten remont i wstawic zmywarke... poza tym wode w czajniku. poza tym nic. kazdy produkt kiedys tam mi sie kończył, z reguly w najmniej odpowiednim momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
paartycja Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 16:07 zawsze mam parówki,ser żółty i keczup-mój syn niemal tylko tym się żywi poza tym jogurty naturalne i mleko Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 16:21 ryż, makaron i oliwę oraz miski dla psa Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 16:24 oł fak. Nie doczytałam, że makaron to rzecz oczywista. Zatem ZAWSZE mam w kuchni w lodówce światło Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 16:45 Całkiem niedawno był podobny wątek. Tylko chyba "co musiecie mieć w lodówce". I skończył się wielką awanturą Bo o ile pierwsze forumki wpisywały , że muszą mieć paczkę jajek, ser żółty , warzywa i wędlinę to te dalsze już dały czadu. One musiały mieć kawior , ser pleśniowy, mimolette, paczkę wędzonego łososia i mrożone krewetki Każda anstępna dokładała jakiś egzotyczny must have I oczywiście tym pierwszym się dostało od tych drugich jak nie przymierzając patologii od bidetu Ja mam zawsze ziemniaki, ser żółty, jajka, wędlinę, ogórek, sos chilli (czego ja nim nie polewam ), cebulę, pomidory, banany i szprotki w puszce-ulubione danie mojego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 16:39 Sos sojowy, tak jak większość - puszkowane warzywa, słoik majonezu, jakieś mrożone mięso (kurczak, karkówka itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 16:41 bez makaronu i suszonych pomidorów czuję dziwny niepokój Odpowiedz Link Zgłoś
piekielna-diablica Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 17:03 światełko w lodówce zawsze mam Odpowiedz Link Zgłoś
ola33333 Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 17:07 majeranek musi zawsze byc... Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 17:07 Zamrażarka: lody, lód w kostkach, owoce, warzywa mrożone, pierogi, krewetki, ryby, ciasto francuskie i jakieś ptactwo na rosół. Lodówka: Sery żółte, pleśniowe, twaróg, śmietana, majonez, mleko, masło, kabanosy, ostatnio też berlinki, ryby wędzone, owoce i warzywa sezonowe, cytryny, zielenina, cebula, czosnek, jajka, drożdże Spiżarka: Oliwa z oliwek, olej ryżowy i rzepakowy, miód, kakao, cukier biały i brązowy, pomidory suszone, ogórki kiszone, marynowane, puszki z kukurydzą, groszkiem, pomidorami, sardynkami, śledzikami dla dzieci w sosie keczupowym, oliwki, dżemy, soki, woda mineralna, krakersy, chleb razowy, ocet spirytusowy, ocet balsamiczny Oprócz tego chyba wszystkie możliwe przyprawy, a na parapetach zawsze świeża bazylia i mięta. Odpowiedz Link Zgłoś
mehil.dam Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 18:39 Mam zawsze spore zapasy, zostało mi tak z czasów kiedy córa była niemowlęciem, mieszkaliśmy w wieżowcu, a między windą a światem zewnętrznym dzieliły mnie niepokonywane z wózkiem schody. W domu zawsze mam coś, żeby ugotować obiad (albo i trzy). Mrożone mięsko (pani Gessler by się to nie spodobało ), warzywa pokrojone, frytki, jakieś ugotowane wcześniej potrawy. Mrożę też zawsze jakiś krojony chleb. W lodówce zawsze musi być żółty ser, jakieś serki topione, jogurty. Spiżarka też pełna jakieś mąki, kasze, makarony. Mam też dużo weków, bo teściowa robi. Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 19:45 No wlasnie makarony musze miec bo wszyscy je lubimy. W zamrazarce zawsze mam duzo miesa typu steki bo maz jest bardzo miesozerny a ze ja nie mam czasu i checi gotowac, codziennie wyjmuje jakis stek do rozmrozenia i on je grilluje. Do tego zestaw sosow pomidorowych w sloikach, rozne sosy bbq do mies i przyprawy do mies. Dla dziecka zawsze musze miec makaron z serem (mrozonka, inne dziecku nie pasuja), chicken nuggets i takie mrozone kielbaski do odgrzewania w mikrofali. Praktycznie tylko tym sie zywi. Moje "must have" to rozne sery, mleko i owoce. Czasem caly tydzien wsuwac mozarelle czy sery meksykanskie (podobne nieco do twarogu) , zagryzac owocami i popijac mlekiem. Musze tez miec herbate bo nie moge zaczac dnia bez dwoch kubkow. pare dni temu mialam operacje i oczywiscie 12 godzin przed nic do picia i jedzenia-najbardziej dal mi sie w kosc brak herbaty-maz wiozl mnie do szpitala a mi tylko w glowie bylo kiedy w koncu zrobie sobie kubas herbaty... Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 20:10 Makaron, sos pomidorowy i pomidory, czosnek, oliwę, w lodówce filet z kurczaka, mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 20:17 "co ZAWSZE macie w kuchni" - Syf i bałagan Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: co ZAWSZE macie w kuchni 18.09.12, 20:25 Kawe i herbate. Nic nie MUSZE miec, czasem cos bywa dluzej, czasem znika szybciej. Staramy sie nie przywiazywac wagi do jedzenia, kupowac i miec go jak najmniej, bo jak jest to sie je zje. A tu byl niedawno watek na temat co zrobic zeby nie grubnac. No proste - nie miec zapasow kasz, mak, makaronow, puszek (puszczek ) i tego, co w koncu i tak sie opedzluje, najczesciej w ilosciach ciut wiekszych niz by nalezalo, bo ... przeciez jest w domu wystarczajaco. Wiec lepiej zeby nie bylo. Po co mam trenowac samo-dyscypline we wlasnej kuchni, latwiej mi w cudzym sklepie Odpowiedz Link Zgłoś