joana.mz Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 21.09.12, 12:41 a może w ten sposób? - porozmawiajcie wszyscy - z mężem i rodzicami i ustalcie - pożyczacie im 10tys a konto wypłat za opiekę nad dzieckiem. I po prostu nie płacicie co miesiąc babci "pensji". Bo chyba skoro planują oddać pożyczone pieniądze to co miesiąc po kilka stówek by musieli odkładać prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 21.09.12, 12:44 W takim razie babcia najpierw powinna odpracowac poprzedni dług. Odpowiedz Link Zgłoś
joana.mz Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 21.09.12, 15:50 no przy okazji rozmowy podjąć również temat poprzedniej pożyczki Odpowiedz Link Zgłoś
tatibi Fakty 21.09.12, 20:10 Mysle czas porozmawiac o faktach. Masz do splacenia 400 tysiecy plus odsetki czyli ponad 100 tysiecy zlotych. Korzystajac z symulatora kredytowgo zalozylam ze masz splacac raty przez 15 lat oprocentowane na 3,5 procent. Informuje cie ze gdybys te poprzednie 10 tysiecy wplacila do banku w ramach wczesniejszej splaty kredytu to zarobilabys na tym 3 tysiace . A im wiecej rat do splacenia tym wyzsze odestki. Poniewaz mam w rodzinie podobna sytuacje to powiem ci twoi rodzice bezzwzglednie wykorzystuja twojw potrzebe akceptacji. A uczuc nie mozna kupic, nawet gdybys wydala na to wszystkie swoje oszczednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kaaalina Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 21.09.12, 22:07 Odpowiem zbiorczo. Rodzice mają punkt handlowy od około 15 lat (mała hurtownia żywności) + był facet zatrudniony na umowę o pracę, który rozwoził towar. Okazało się że przez ostatnie 2 lata ten facet nie zarabiał na siebie, bo potracił sklepy, które obsługiwał. Mój tata to taka osoba, że żal mu było faceta zwolnić, bo rodzina..., bo długo pracował. Facet generował jakieś 2-3tys straty co miesiąc. Tata dopiero teraz zdecydował się go zwolnić, nie ukrywam że pod dużym naciskiem moim i mamy. Ja jestem niemal na 100% pewna że ten facet dodatkowo oszukiwał tatę na paliwie i na towarze. Co do długów, to mają na tą chwilę 50tys kredytu obrotowego i ten dług u mnie. ZUS i podatki płacone na bieżąco. Obroty spadły - nie da się ukryć że ludzie nawet na żywności oszczędzają. Rodzice na własnej działalności od zawsze (niemal 40lat). Nie mają szans na znalezienie "normalnej" pracy. premeda 21.09.12, 09:03 Odpowiedz A rodzice to jaki typ rodziców, tacy co jak maja lepiej to wam pomogą, czy może ta wasza pomoc jest jednostronna? I jaki to rodzaj działalności, dadzą radę wyjść obronną ręką z kryzysu? Conajmniej ze dwa lata kiepskie będą. Nie mogę powiedzieć, że rodzice mi nie pomagają. Finansowo nigdy, ale w innych sprawach tak (pomoc przy przeprowadzce, remoncie itp.) Co do działalności, to myślę że mają szansę się obronić, pierwszy krok wykonali zwalniając nierentownego pracownika. Jakby mieli kasę, to też by nam pewnie cały kredyt spłacili, ale jak już gdzieś pisałam ich się nigdy kasa "nie trzymała". Co do kredytu, to zostało jeszcze 14 lat z oprocentowaniem niespełna 1%, więc odsetki nie są jakieś porażające (braliśmy na super warunkach), tylko kurs franka nas dobija. Dzisiaj byłam u rodziców. Rozmawialiśmy o mojej sytuacji - chyba nie do końca byli jej świadomi. Uważali że jak mamy te 6tys to dużo odkładamy, bo oni na życie ze 3tys wydają. Poruszyli sami temat tamtej pożyczki i zaproponowali, że zaczną ją spłacać ze środków które dostałby ten pracownik. Okazało się też dlaczego im kasy na towar zabrakło. Wyciągnęli 10tys z obrotu na zapłacenie pracownikowi z góry za okres wypowiedzenia i wysłali na zaległy urlop, żeby nie generował już dodatkowych kosztów, takich jak paliwo. W obliczu tego powiedziałam że porozmawiam jeszcze z mężem czy nie udało by się jednak jakoś tych pieniędzy im zdobyć. Teraz sobie siedzimy i ustalamy i fajna jest propozycja jednej z Was by potraktować te drugie 10tys nie jako pożyczkę, ale jako zapłatę z góry za opiekę nad dzieckiem. Eh, znowu nie będę dziś mogła spać ... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 21.09.12, 23:26 kaaalina napisał(a): Dzisiaj byłam u rodziców. Rozmawialiśmy o mojej sytuacji - chyba nie do końca byli jej świadomi. Uważali że jak mamy te 6tys to dużo odkładamy, bo oni na życie ze 3tys wydają. No tak, ale ich jest dwoje a was czworo. Macie więcej wydatków no i duży kredyt. Ciężka sprawa, nie wiem co bym zrobiła, to jednak rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 22.09.12, 00:06 kaaalina napisał(a): > Uważali że jak mamy te 6tys to dużo odkładamy, bo oni na życi > e ze 3tys wydają. to jest tak, jak ktos liczy cudze pieniadze: "maja 6 tys. na miesiąc, 500 zł zaplaca za mieszkanie, 100 zł za bilet miesieczny, na jedzenie 800 zł, to zostaje im az 3,6 tys. Toz to jest astronomiczna kwota!!!! Jak mozna tyle pieniedzy przepuscić i biednym rodzicom nie pożyczyc!!!!" To był przykład liczenia cudzych pieniedzy i zagladania do portfela. Nie czepiajcie sie o ceny zywnosci i biletu, bo to był tylko przykład. Na twoim przykładzie wyraźnie widac, że nie mówi sie ile sie zarabia. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 10:54 Czyli tata sobie sponsorował pracownika-kolegę który was okradał i nic nie robił, a pieniądze na ten sponsoring i zaspokojenie ego i widzi-mi się taty wyłożyłaś Ty, a teraz wyłoży matka odpracowując to przy wnukach. Oj ten tatuś by dostał porządną burę, a pracownik żadnej odprawy bo mu się nie należy!!! Przede wszystkim tacie trzeba nagadać by się poczuł odpowiedzialny za finanse, bo puści rodzinę z torbami. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 14:51 Więc tak wcale nie wiadomo jak z tą hurtownią rodziców będzie? Bo w dobie Biedronek i Lidlów małe sklepy masowo upadają. I nic nie wskazuje, żeby miał nastąpić w tym jakiś przestój. Po drugie musisz sobie spokojnie przemyśleć czy chcecie im "pożyczyć" tę kasę. W końcu pomoc przy przeprowadzkach i remontach, pilnowaniu dziecka wymierna jest. Bardzo dużym ich obciazenie jest nietrzymanie się kasy i tutaj skoro od 40lat prowadzą biznesy od 15lat hurtownie, a kasy nigdy nie mieli to bardzo ale to bardzo źle wróży im na przyszłość. A w jakim wieku są rodzice, skoro mają 40 lat działalności? Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 21.09.12, 23:15 kaaalina napisał(a): > 1. Rok temu pożyczyłam im 10tys i do tej pory nie oddali, nic o tym nie wspomin > ają, odsetek żadnych nie płacą (nie żebym chciała), więc raczej spisałam tą kas > ę na straty już > 2. Mamy kredyt na mieszkanie w CHF brany kiedy frank był po 2zł. Braliśmy 300ty > s, spłacamy 4 lata, mamy do spłaty jakieś 400tys. > 3. Zarabiamy razem jakieś 6tys, z czego 3,2tys to kredyt, czynsz i prąd. Mamy 2 > dzieci (roczne i trzyletnie). W naszych firmach źle się dzieje, ja mam umowę n > a 7/8 etatu więc jeszcze jakiś czas pod ochroną, ale nie jest pewne czy męża na > koniec roku nie zwolnią (szykują się grupówki). Zostaje nam ok 2,8tys na jedze > nie, ubrania, leki, przedszkole, nianię itp. > 4. W wakacje zabrałam rodziców na 2 tygodnie na wczasy, wszystko opłaciłam. > Niby mam tą kasę odłożoną, ale teraz żyjemy od pierwszego do pierwszego. Nasze > "ulubione" sklepy to Biedronka i Lidl W tej sytuacji nie pożyczyłabym. Macie niezbyt duże dochody (6 tysięcy), ogromny kredyt przy tych dochodach, a mąż może stracić pracę. Rodzice nie oddali wam długu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 10:08 No cóż, rodzice muszą się ogarnąć. Jak z ciebie wypompują wszystkie oszczędności to gdzie pójdą? Planu im trzeba, a nie pożyczek. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 10:42 Od dawna pokazujesz rodzicom "ja mam kasę, mogę dawać, mogę sponsorować" więc bez żenady wyciągają ręce po kolejne bezzwrotne datki. Prośba o kolejną pożyczkę bez słowa wyjaśnienia co do terminu zwrotu poprzedniej jest tego przykładem. Dobrze zrobiłaś, że odmówiłaś. Musisz ich i siebie nauczyć nowych zasad. Powiedz spokojnie, że nie masz wolnych środków do rozdawania. Że liczyłaś na zwrot poprzedniej pożyczki ale jeśli nie mają to chwilę dłużej poczekasz. Ustawisz tym granice. A najlepiej będąc u nich ciągle narzekaj jaki kryzys, jak ciągle brak pieniędzy, jak nie ma podwyżek, jak nie wiadomo czy pracy nie stracicie, jak podrożał kredyt. To działa. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 10:52 Rodzina to taki skomplikowany twór. Ja wiem, ludzie się gubią. Ona nie ma pokazać środkowego palca rodzicom, ale pomóc inaczej nić przez kolejne pożyczki. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 10:58 Z doświadczenia wiem, że jak komuś pokażesz, iż nie mogą liczyć na sponsoring, to jakoś sobie bez tej pożyczki radzą i inaczej kalkulują wydatki. A jak ustawisz sobie otoczenie "ja mam, ja chętnie wam dam!", to niejeden myśli "nie będę się przejmował że kasy nie ma bo najwyżej od niej pożyczę". Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:04 Ale to są rodzice. Nie przyjaciółka, która nawisa na nas i ciągle pożycza na wczasy z gachem. Ja tam rodzinna nie jestem, bo święta mogę spędzić z mężem i dziećmi. Jednak wiedząc, że rodzice mają długi i może za chwile nie będą mieli co do gara włożyć by mnie ruszyło. Pomóc - tak. Nie olewać. Nie koniecznie pożyczać. Może firmę należy zamknąć? Może się przebranżowić? Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:14 No jasne, że tak. Ale wpierw trzeba dokładnie zdiagnozować problem zadłużania się(nie zawsze jest się dopuszczonym do wiedzy). Uświadomić im gdzie popełniają błędy i jeśli to zmienią to pożyczać. Bo równie dobrze rodzice mogą te pieniądze wydawać bezmyślnie i każda pożyczka będzie stracona. Autorka tam wyżej napisała, że ojciec utrzymywał za wszelką cenę nierentownego pracownika. Wiedząc, że przynosi straty, że może i podkrada. Ja bym nie pożyczała od nikogo pieniędzy na coś takiego, bo pracownik powinien być finansowany stricte z firmy. Po to pracuje by generowac dochód. Tym bardziej pracownik długoletni znający rynek. Jak ojciec chciał się bawić w instytucję charytatywną, anie umie zarzadzić personelem, to nie powinien brać na to pieniędzy od córki, ale wykładać z własnej kieszeni. Jak nie zrozumie zasad a córka zawsze pieniądze bez gadania da, to będzie dojona. Nawet przez rodzinę. Tak to działa. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:37 Tak to ja mogę rozliczać osoby obojętne mi. Znaczy takie na których mi nie zależy. Rozumiem, że rodzice nie są toksyczni i można im pomóc. Niekoniecznie kolejną pożyczką. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:42 Oczywiście, mozna rodzicom pomóc, mowiąc "tnijcie niepotrzebne wydatki w firmie, przemyślcie co robicie, mogę służyć radą, ale wam kolejnych pieniędzy nie pożyczę, nie stać mnie na sponsorowanie waszych zachcianek" . To bardzo pomagające unormować sprawy działanie, zapewniam Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:52 Aha- i jeszcze jedno- autorka napisała gdzieś wyżej, że "rodziców pieniądze się nigdy nie trzymały". Więc do przewidzenia jest, że nadal się ich tyrzymac nie będą. Więc jeśli da się wciągnąć w grę w poczucie winy, że "jako córka musi im pożyczać bo to przecież rodzice" , to rodzice i tak te pieniądze na coś przetracą i nie będą mieli z czego zwrócić. A w tym momencie ona ma już swoją rodzinę, swoje dzieci, ma myśleć o zabezpieczeniu im przyszłości a nie dawać rodzicom beztrosko przetrwonić oszczędności swoje i męża. Dla mnie kuriozum jest w ogóle, że mając swoją rodzinę, autorka informuje rodziców ile ona z mężem zarabiają i ci rodzice zaglądają im do portfela przeliczając sobie, że córka ma dużo więcej niż oni więc może im dawać... To brak odpępowienia córki i , w sumie, niezła bezczelnośc ze strony rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 12:02 Bo to jest tak. Nie cierpię wtrącania się. Pisałam nie informuje o wszystkim rodziców, święta osobno to nie kosmos i tak dalej. Jakbym jednak miała duże kłopoty a oni by nie reagowali albo reagowali wciskając w ziemię coraz bardziej to mam gdzieś taką rodzinę. No chyba, ze piszemy o patolach co codziennie na chleb wyciągają kasę od córuni, bo po zakupie flaszki na nic innego nie starczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 12:16 Jeśli mam kłopoty to najpierw szukam rozwiązania własnymi siłami a potem cudzymi. Tak mam, choć wiem, ze niektórzy wprost przeciwnie. Tutaj rodzice sponsorowali pracownika pieniędzmi córki. Problemem jest ich głupoty własna i przekonanie, że dobrze będzie do pracownika dokładać a córce zabierać. Zaglądają jej do portfela, musi im się tłumaczyć, że ma kredyty więc nie może im pożyczac... Relacje w rodzinie są zaburzone. Im wcześniej postawi granice i inaczej ustawi stosunek rodziców do JEJ pieniędzy, tym lepiej dla wszystkich. Wiedząc, że nie mogą sięgać byle kiedy do jej portfela mniej pieniędzy wyrzucą w błoto. Ja nie widzę tutaj "dużych kłopotów" tych rodziców. Do nich jeszcze daleko. Widzę beztroskę w sięganiu do portfela córki i uważanie jej za krezuskę która ma obowiązek ich sponsorować. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:04 > Od dawna pokazujesz rodzicom "ja mam kasę, mogę dawać, mogę sponsorować" więc b > ez żenady wyciągają ręce po kolejne bezzwrotne datki. Dla mnie największą żenadą jest branie kasy za opiekę nad wnukiem, mając przy tym niespłacony dług wobec corki. To jest dopiero kosmos. I to wszystko - jak mówi nowy post autorki - w sytuacji, kiedy sponsoruje się obcego człowieka - pracownika - płacąc mu z dobrego serduszka i za nic forsę wyszarpaną własnym dzieciom. Gdyby nie forum, nie przyszłoby mi do głowy, że mogą istniec takie układy rodzinne, słowo daję. Znam ludzi, ktorym rodzice nie mogli albo nie chcieli pomagac, ale z żerowaniem rodzicow na cięzko pracujących, zadłuzonych dzieciach jeszcze się nie spotkalam. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:19 > Dla mnie największą żenadą jest branie kasy za opiekę nad wnukiem, > I to wszystko (..) w sytuacji, kiedy sponsoruje się obcego człowieka - pracownika - płacąc mu >z dobrego serduszka i za nic forsę wyszarpaną własnym dzieciom. To fakt warty podkreślenia. " Ty córko dawaj bo przecież masz, za wakacje, za opiekę nad wnukiem też nam płać, a my będziemy hojnie wspierać pracownika żeby o nas źle nie pomyślał". Smutne, że dla takich rodziców obcy człowiek jest więcej wart i jest ważniejszy niż córka i wnuk. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 12:05 Ale oni chyba nie utrzymywali tego faceta aby córce było gorzej. Ot, ludzie podejmują błędne decyzje i chcąc dobrze robią sobie krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:28 > Dla mnie największą żenadą jest branie kasy za opiekę nad wnukiem, mając przy t > ym niespłacony dług wobec corki. To jest dopiero kosmos. > Gdyby nie forum, nie przyszłoby mi do głowy, że mogą istniec takie układy rodzi > nne, słowo daję. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Najbardziej mnie bawią wpisy oburzonych, że dziewczyna ma na koncie te 50k zł i rodzonej matce nie chce dać. Nie, ona nie ma tych pieniędzy, ona ma 50 000 zł długu, który jej zostanie jeśli bank zabierze im mieszkanie i wszystkie oszczędności. Wystarczy jakieś nieszczęście, choroba, bezrobocie i tak będzie. Nie można wykluczyć takiego scenariusza. Czy wtedy dobra mamusia i tatuś wezmą całą rodzinę pod swój dach, utrzymają wszystkich ze swojej firmy? Jeśli nie, to niech nie śmią wyciągać łapy po cudze pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielna-diablica Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 11:06 bez dyskusji pożyczyłabym przecież to rodzice - stworzyli, urodzili, wychowali, wykształcili (zakładam, że właśnie tak) nie mogłabym spokojnie spać wiedząc, że mam na koncie pieniądze a oni kombinują i lawirują jak nie zbankrutować - zakładając, że teraz mają fatalnie i im nie pożyczysz to padną za jakiś czas finansowo, co ostatecznie i tak pogorszy waszą stopę życiową bo będą na waszym częściowym utrzymaniu a może karta się odwróci i te pieniądze uratują ich a oni oddadzą te i zaległe? zresztą to nie bank - tu nie da się kalkulować na zimno - to najbliższa rodzina - to najwyższa wartość Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 24.09.12, 15:01 Stworzyli i urodzili bo chcieli. To po pierwsze. Po drugie ona ma 60tys. na koncie i ileś razy więcej ma długu. W bilansie dług przeważa. Swoją drogą nie można było wcześniej nadpłacić tego kredytu, skoro było wiadomo, że kryzys idzie? Cóż teraz to i tak sensu nie ma, a nie wiadomo będzie dalej co z pracą męża. Po trzecie w przypadku rodziców "kasa się ich nie trzyma" karta się nie odwraca, poza szczęśliwcami, którzy wygrywają kumulację w Lotto. Odpowiedz Link Zgłoś
allatatevi1 Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 30.09.12, 16:38 Kalinko, pożycz im koniecznie. Jeśli - mama nadzieję że nie! - ty stracisz lub twoj mąż stracicie prace to może do czasu znalezienia nowej zatrudnicie się w tej mini-hurtowni twoich rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
cel55 Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 30.09.12, 18:19 NIE, rodzicom można dać na chleb i na lekarstwa, ale nie na wątpliwe interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Rodzice, kasa, dylematy :-( 30.09.12, 18:38 Gdybym miała odłożone 60 tyś, to owszem- pożyczyłabym 10 tyś. rodzicom. > Mąż mówi że moi rodzice powinni "dorosnąć" a ja spać po nocy nie mogę że im odm > ówiłam . Ciekawe, czy tak samo mówiłby, gdyby to Wam brakowało forsy? Albo Wy "dorośnijcie" i wynajmijcie normalną nianię za 1.5-2tyś miesięcznie, zamiast korzystać z usług babci za 600zł. W takiej sytuacji takie gadanie męża to bezczelność po prostu, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś