klawiatura_zablokowana
09.10.12, 17:54
Cytuję, bo to rzadkiej urody:
"otóż byłam (byliśmy) na Mazurach (...) wracałam jak Polska szeroka (...) gdy zorientowałam się, że na pokładzie samochodu jestem ja, moja Córka i Ona. pełna pielucha... dramatu nie ma. jestem w końcu w cywilizowanym kraju, europejskim, gdzie dba się o obywateli. nie powinno być zatem problemu, żeby pieluchę zmienić...wjeżdżamy na stację Orlen, największą stację benzynową w okolicy (...) zrobiłam to na stole. na tym samym stole na którym jecie parówki, pijecie kawę, pałaszujecie batoniki... na samym środku stacji. nigdzie, powtarzam NIGDZIE nie było nawet kawałka przestrzeni, gdzie można było spokojnie, bezpiecznie i w odosobnieniu przewinąć dziecko. nie było również miejsca, żeby dziecko umyć, a że akurat obsrało się po pachy, więc wrzuciłam je do umywalki..." - napisała Anna Mucha.
Nie śledzę bloga Muchy, ale powiedzcie, że to Fakt wymyślił.