Dodaj do ulubionych

Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu?

24.10.12, 11:03
Wkrótce zajdą u mnie pewne zmiany w życiu (wyprowadzi się pan domu) i przy okazji chcę wywalić na amen telewizor. Dzieci mają cowieczorny rytuał oglądania dobranocki, mam zamiar to zastąpić słuchaniem kołysanek i czytaniem bajek. A bajki będą sobie oglądać, gdy będą u ojca.

Czy ktoś z Was to przechodził? Jak długo trwa adaptacja do zmiany?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:05
      Co za pan domu się wprowadza?Właściciel mieszkania?I on nie pozwala na TV?
      • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:14
        wYprowadza zabierając tv?Kup nowe.To fajna zabawka.
    • default Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:08
      A nie mogą i dobranocki obejrzeć i poczytać/posłuchać ? Mnie by na miejscu Twoich dzieci od razu protest się włączył, poza tym od razu źle nastawiłabym się do nowego "pana domu" (a tak swoją drogą... hm) poprzez proste skojarzenie: odkąd jest, nie ma bajek.
      • default Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:10
        Sorry , źle przeczytałam - ale wniosek mam podobny - odkąd taty nie ma, nie ma bajek i w ogóle jest do d... Mało jednej zmiany ?
      • pitahaya1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:10
        Mam wrażenie, że pan domu się wYprowadza i (w domyśle) zabiera tv.
      • kk345 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:10
        Dziewczyny, czytanie ze zrozumieniem warto poćwiczyć...

        Co do TV- dośc radykalny krok, raczej uczyłabym dzieci, że urządzenie ma pilota i można je w każdej chwili wyłączyć
      • chomiczkami Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:11
        Ależ pan domu się wyprowadza.
      • clementine_kruczynski Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:11
        Czytajcie ze zrozumieniem dziewczyny. Nikt się nie wprowadza, wyprowadza się pan domu, czyli przyszły były mąż, i zabiera telewizor. Zamierzam nie kupować nowego.
        • pitahaya1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:17
          Czytamy ze zrozumieniemsmile
          Dzieci póki co pewnie małe. Większych problemów nie powinnaś mieć. Musisz tylko dość intensywnie zagospodarować im czas wieczorem, żeby na nadmiar czasu nie narzekały. Przynajmniej w początkowym okresie. Później same jakąś część czasu zagospodarują bez potrzeby gapienia się w tv.
          Moim zdaniem gorzej, gdy będą starsze. Co innego, gdybyś mieszkała w miejscu, w którym dzieci na takie pokusy nie będą narażone. A to takie łatwe już nie jest. Dzieci będą ciągnęły do nowinek, filmów, w końcu do meczu czy programu edukacyjnego, żeby mieć wspólny temat z rówieśnikami.
          To pozbycie się tv to na jakiś czasy czy taki styl życia?
        • jagienka75 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:20
          (wyprowadzi się pan domu) i przy okaz
          > ji chcę wywalić na amen telewizor.


          Nie wywalasz na amen telewizora. On zabiera go ze sobą. To różnica.
          Osobiście nie mogę pojąć, jak można żyć bez tv, ale kto co lubi...
          • pitahaya1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:26
            Można, można. Można też mieć tv i praktycznie z niego nie korzystać.
            Z tym brakiem tv różnie bywa. Czasem zamiast tv jest inna rozrywka, czas spędzany wspólnie. Ale czasem są to po prostu puste hasła typu "precz z pożeraczem czasu". I nagle okazuje się, ze większa jego ilość nijak nie przekłada się na jakość spędzania go.
            • jagienka75 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:31
              Nie mówię o tym, żeby siedzieć non stop z nosem w tv, ale ja muszę codziennie wieczorem obejrzeć Wiadomości.
              Mam też ulubione kanały i programy, które ogląam, kiedy dzieci śpią, więc nie ma mowy, żebymn kiedykolwiek miała zrezygnować z tv, ale jak już wyżej napisałam, co kto lubi.
              • pitahaya1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:35
                Napisałaś, że nie możesz pojąć. Ja mogę pojąć, że ktoś może nie chcieć mieć tv. Tak dla zasady "nie, bo nie" lub jako styl życia "zamiast tv bajki, wycieczki, opowieści z krypty".
                Gorzej jest jedynie wtedy, gdy nic nie idzie za tym pozbyciem się tv, czyli wyrzucamy i co dalej??
          • robitussin Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 08:36
            > Osobiście nie mogę pojąć, jak można żyć bez tv, ale kto co lubi...

            Wow, a co jest takiego cennego w TV czego nie ma w innych mediach, kinie, teatrze, książkach, magazynach, realnym życiu?
      • czarnaalineczka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:11
        przeciez napisala wYprowadza
        czyli wyglada na to ze sie rozwodzi


        ja nie mam tv w domu bo tak ( i bo nie mam miejsca)
        dzieci tez nie mam
        ale rozwod i wyprowadzka ojca to nie jest najlepszy moment na zmiane rytuałów
        • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 14:48
          20m2?

          hawira, hehe...
        • jola-kotka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 16:23
          Mozna jeszcze prad wylaczyc i na nafte sie przerzucic,gaz i na ognisku dzieciom gotowac,jak zmiany z powodu wyprowadzki pana to na maksa po co do tv tylko sie ograniczac.
          A wtedy czasu na wspolne pogawedki bedzie duuuzo i na skrzypcach naucz sie grac,bo to taka pasujaca rozrywka do takich klimatow.

          A teraz otworz oczy pan sie wyprowadza i jeszcze bajki dzieciom zbierz beda mogly ogladac tylko u ojca,kto bedzie ten nie dobry?
    • isa1001 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:10
      Kłania się czytanie ze zrozumienie. Pan domu się wyprowadzi, a pani chce dodatkowo ukarać dzieci odebraniem im telewizora, żeby im jeszcze gorzej było.
      • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:15
        Na szczęście dyżurne rozumne zawsze skorygująbig_grin
        • cygarietka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:55
          hahahahahahahahahahha
          Popłakałam się ze śmiechu, doooobre!!!
      • clementine_kruczynski Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:16
        isa1001 napisała:

        > Kłania się czytanie ze zrozumienie. Pan domu się wyprowadzi, a pani chce
        > dodatkowo ukarać dzieci odebraniem im telewizora, żeby im jeszcze gorzej było.

        Nie ukarać odebraniem tylko dać im coś bardziej wartościowego, by było im lepiej. Przyjemniej jest chyba posiedzieć u mamy na kolanach i posłuchać bajki niż gapić się w ekran.
        • angazetka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:18
          > Nie ukarać odebraniem tylko dać im coś bardziej wartościowego, by było i
          > m lepiej. Przyjemniej jest chyba posiedzieć u mamy na kolanach i posłuchać bajk
          > i niż gapić się w ekran.

          Jedna i druga rzecz jest przyjemna.
          A ogólnie: nie sztuką jest nie mieć telewizora. Sztuką jest umieć z niego korzystać.
          • makacjam25 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:27
            Jakos zupelnie inaczej zrozumialam ten post. Pozbycie sie telewizora mialoby byc po prostu przy okazji. Nikt tutaj nie chce karac dzieci.
            Ja tez widzac jak moj maz idzie na latwizne, mam to cholerstwo ochote wypie... wyrzucic z domu, telewizor znaczy sie, maz jeszcze czasem sie przydaje big_grin
            Ale moment faktycznie nie jest dobry. I musisz sie nastawic na teksty typu "tata jest fajniejszy, bo pozwala nam ogladac bajki"... wierz mi, ze dzieci zawsze bedzie ciagnac do bajek. I nie jest to zle, o ile nie przesiaduja lezac na kanapie po dwie godziny dziennie.
            Ustalcie jedna pore dnia, lub wlaczaj TV w nagrode. Albo chcocby tylko w weekendy.
          • ally Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 18:15
            > A ogólnie: nie sztuką jest nie mieć telewizora. Sztuką jest umieć z niego korzy
            > stać.

            Kiedy się wyprowadziłam od rodziców, nie kupiłam telewizora, nie ze względów ideolo, tylko dlatego, że nie jest mi do niczego potrzebny. Owszem, oglądam np. seriale, ale na komputerze/DVD - wtedy, kiedy mi wygodnie, a nie w czasie wyznaczonym przez ramówkę.
            Ale lepiej się do tego nie przyznawać, bo niektórzy traktują to jak zamach na swój styl życia i np. na ematce można się dowiedzieć, że człowiek bez telewizora w mieszkaniu jest snobem/wywyższa się/a w ogóle to żadna sztuka... Ludzie, skąd to zadęcie?
            • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 18:27
              > Ale lepiej się do tego nie przyznawać, bo niektórzy traktują to jak zamach na s
              > wój styl życia i np. na ematce można się dowiedzieć, że człowiek bez telewizora
              > w mieszkaniu jest snobem/wywyższa się/a w ogóle to żadna sztuka... Ludzie, ską
              > d to zadęcie?
              Bo bardzo wielu ludziom wydaje się, że jak ktoś robi coś inaczej niż większość, to nie z przyczyn osobistych preferncji, ale po to, by zbudować sobie wizerunek.
              Dziwne, prawda?
        • kk345 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:20
          > Nie ukarać odebraniem tylko dać im coś bardziej wartościowego, by było i
          > m lepiej. Przyjemniej jest chyba posiedzieć u mamy na kolanach i posłuchać bajk
          > i niż gapić się w ekran.

          A nie można czasem posiedzieć u mamy na kolanach oglądając bajki w TV? I niestety, dzieci skojarzą odejście ojca z dodatkową karą, czyli brakiem TV
        • isa1001 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:21
          clementine_kruczynski napisała:

          > isa1001 napisała:
          >
          > > Kłania się czytanie ze zrozumienie. Pan domu się wyprowadzi, a pan
          > i chce
          > > dodatkowo ukarać dzieci odebraniem im telewizora, żeby im jeszcze gorzej
          > było.
          >
          > Nie ukarać odebraniem tylko dać im coś bardziej wartościowego, by było i
          > m lepiej. Przyjemniej jest chyba posiedzieć u mamy na kolanach i posłuchać bajk
          > i niż gapić się w ekran.
          >
          >

          No jasne! Bo nie można i tego, i tego. Moje dziecko ogląda bajki w tv, czyta je sobie samo i słucha, gdy ja czytam. A moment wybrałaś najgorszy z możliwych: "Tata sobie poszedł, telewizji oglądać już nie wolno, życie jest do doopy..."
        • jagienka75 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:22
          Przyjemniej jest chyba posiedzieć u mamy na kolanach i posłuchać bajk
          > i niż gapić się w ekran.


          Powiedz to moim dzieciom.
          One nie mają cierpliwości do słuchania bajek, które im czytam i szybko tracą nimi zainteresowanie. Dzieci są różne.
        • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:26
          A najfajniej jak dziecko może i pogapić sie ekran i posiedzec u mamy na kolanach.
        • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:53
          Zgadzam się co do meritum, ale bym nie likwidowała bajek całkowicie, tylko mocno je przerzedziła i zmieniła rytuały.
        • drzewachmuryziemia Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 15:44
          a to sie okazewink
        • adellante12 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 10:18
          Chyba mamie....
          Chcesz się dowartosciowac i tyle.
          Śmieszne i żałosne i równie głupie.
      • slonko1335 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 17:04
        isa1001 napisała:

        > Kłania się czytanie ze zrozumienie. Pan domu się wyprowadzi, a pani chce
        > dodatkowo ukarać dzieci odebraniem im telewizora, żeby im jeszcze gorzej było.

        ale przecież to pan ten telewizor dzieciom zabiera.....
    • helufpi Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:14
      Telewizor z 10 lat temu nie został zaszczycony miejscem w wozie przeprowadzkowym. Umiarkowana przykrość po raz pierwszy pojawiła się w tym roku z uwagi na euro, ale i na to znalazł się sposób. Raz po raz będąc w gościach dyskretnie przerzucam program TV i upewniam się, że jest nic nie wart.
      W ogóle telewizja publiczna to moim zdaniem kuriozum - potrzebna jest jedynie partiom aktualnie rządzącym (przy czym tym mniej przyzwoitym jest potrzebna bardziej).
      • helufpi Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:20
        A jeśli chodzi o rytuał dzieci - wszak youtuba i płyt z bajkami pan domu nie zabierze?
        Dodam jeszcze, że w braku telewizora zwiększają się możliwości urządzenia salonu i poprawiają się nawyki żywieniowe - zasada, że nad klawiaturą się nie je jest jakaś taka logiczna, podobnie jak zasada, że na kanapie przed TV się jesmile
        • majenkir Re: 25.10.12, 13:49


          helufpi napisał(a):
          > zasada, że nad klawiaturą się nie je jest jakaś taka logiczna, podobnie jak zasada, że na kanapie przed TV się jesmile



          Heheh big_grin
          To Ty nie wiesz, ze nad klawiatura i przed tiwi najlepiej smakuje? wink
      • ivana6 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:21
        Jeżeli zniknie tata to dla dzieci brak "cowieczornego rytuału oglądania dobranocki" będzie dodatkową karą. IMO byłoby lepiej nie pozbawiać ich akurat teraz tej przyjemności, tym bardziej, że nie spędzają całych dni przed tv, a tylko przed snem.
      • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:25
        No jeśli tv traktować jako odbiornik jedynie telewizji publicznej to owszem nie warto.Na szczęście jest mnóstwo innych kanałów.
    • asiara74 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:25
      Taty zabraknie w codziennym życiu, bajek nie będzie, za to u mamy na kolanach będzie mozna dłużej posiedzieć i posłuchać kołysanki czy bajki. Cóz jeśli to maleńkie dzieci to może będzie to fajne, jeśli w wieku już prawie szkolnym to niekoniecznie.
      Wydaje mi sie że za bardzo demonizujesz TV, dla mnie to zwykłe żródło rozrywki i informacji. Nie zabierałabym tego również dzieciom. Chciałabys żeby ci ktoś nagle odciął dostęp do netu bo tam tyle złych treści czyha? I ktoś odgórnie o tym zadecydował a ty musiałabyś sie podporządkować.
    • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:27
      Zawsze możesz mieć bajki na komputerze w odwodzie. Zmianę wprowadzałabym więc stopniowo - tata sie wyprowadza - bajki mamy inne i w innym miejscu - o, a może dziś zamiast bajek będziemy czytać superancką książkę?
      • angazetka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:29
        Dlaczego ZAMIAST, a nie OBOK?
        • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:55
          Równie dobrze można postawić pytanie odwrotne, prawda? Czyli dlaczego TV MUSI być.
          Każda z nas zapewne usiłuje jak najlepiej wychować dzieci i dać im to, co uważamy za najwartościowsze. Dla ciebie może się w tym mieścić TV, dla kogoś innego - nie. Jeżeli dana konkretna matka, uważa, że TV jest zbędne, to niby czemu miałabym na nią ujadać?
          • angazetka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:56
            Dlaczego zaraz ujadać? Może: dziwić się?
            • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:57
              Ludzie robią o wiele dziwniejsze rzeczy. Brak TV nie jest okaleczeniem ani krzywdą, a tylko nieco innym wyborem.
              • angazetka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 12:01
                Ależ oczywiście. Po co uderzasz tu w takie histeryczne tony?
                • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 12:05
                  Szczerze mówiąc, nie dostrzegam u siebie histerii.
      • isa1001 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:34
        olena.s napisała:

        > Zawsze możesz mieć bajki na komputerze w odwodzie. Zmianę wprowadzałabym więc s
        > topniowo - tata sie wyprowadza - bajki mamy inne i w innym miejscu - o, a może
        > dziś zamiast bajek będziemy czytać superancką książkę?
        >

        A jak dziecko powie "Nie, nie chcę", to należy walnąć mokrą ścierą przez łeb i wrzasnąć "Ty głupi szczeniaku! Jesteś taki sam, jak twój ojciec! Teraz ja tu rządzę i będziemy czytać bajki! I frytek też nie dostaniesz, bo tatuś lubił, a ja teraz mam awersję na to, co lubił tatuś i muszę leczyć twoim kosztem zranione "ego". W ostateczności przywiązujemy szczeniaka do krzesła, krępując mu również rączki, żeby uszu nie mógł zakryć i czytamy mu bajkę.
        • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:50
          Nic we wpisie wątkodawczyni nie sugeruje takiego podejścia, ciekawe, co cię tak rozjuszyło? Osobiście uważam TV za pożeracza czasu. O wiele łatwiej jest oglądać wyselekcjonowane materiały z sieci/płyt niż opierać się stałemu naporowi dziecięcych żądań kiedy pudło stoi i kusi.
          Osobiście zyję bez tv po raz drugi w życiu i sobie mocno chwalę.
          • isa1001 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:57
            olena.s napisała:

            > Nic we wpisie wątkodawczyni nie sugeruje takiego podejścia, ciekawe, co cię tak
            > rozjuszyło? Osobiście uważam TV za pożeracza czasu. O wiele łatwiej jest ogląd
            > ać wyselekcjonowane materiały z sieci/płyt niż opierać się stałemu naporowi dzi
            > ecięcych żądań kiedy pudło stoi i kusi.
            > Osobiście zyję bez tv po raz drugi w życiu i sobie mocno chwalę.

            To do mnie? Nie rozjuszyło, tylko rozbawiło. Jak słusznie ktoś napisał - można mieć telewizor i korzystać z niego z rozsądkiem. Ale widocznie niektórych to przerasta. Podobnie jak problem słodyczowy i fast foodowy - łatwiej nie kupować i kompletnie zakazać niż uczyć dziecko umiaru w spożywaniu.
            • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:59
              Jeżeli wolisz zmienię moje określenie na "ciekawe, czemu cię to tak rozemocjonowało".
              Jakbyś np. komentowała decyzję matki, by za wszelką cenę nie dopuszczać dziecka do kontaktu z rówieśnikami, to bym rozumiała poziom emocji, a tak - nie rozumiem.
        • clementine_kruczynski Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:54
          isa1001 napisała:

          > olena.s napisała:
          >
          > > Zawsze możesz mieć bajki na komputerze w odwodzie. Zmianę wprowadzałabym
          > więc s
          > > topniowo - tata sie wyprowadza - bajki mamy inne i w innym miejscu - o, a
          > może
          > > dziś zamiast bajek będziemy czytać superancką książkę?
          > >
          >
          > A jak dziecko powie "Nie, nie chcę", to należy walnąć mokrą ścierą przez łeb i
          > wrzasnąć "Ty głupi szczeniaku! Jesteś taki sam, jak twój ojciec! Teraz ja tu rz
          > ądzę i będziemy czytać bajki! I frytek też nie dostaniesz, bo tatuś lubił, a ja
          > teraz mam awersję na to, co lubił tatuś i muszę leczyć twoim kosztem zranione
          > "ego". W ostateczności przywiązujemy szczeniaka do krzesła, krępując mu również
          > rączki, żeby uszu nie mógł zakryć i czytamy mu bajkę.

          Jesteś równie przenikliwa, co taktowna.
    • drinkit Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:30
      Gdy przeprowadzałam się na swoje zdecydowałam że nie będę miała TV. W erze internetu nie jest to jakaś poważna zmiana - Fakty, filmy, programy - wszystko co chcę oglądam na komputerze. Odpada bezmyślne skakanie po kanałachsmile
      • pitahaya1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:33
        Filmy też?
        • drinkit Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 12:55
          Tak
          • pitahaya1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 13:44
            Tzn. wrzucasz płytę z filmem i oglądasz? Pytam trochę z ciekawości. Mnie jednak wygodniej obejrzeć ten film na większym ekranie niż mniej więcej 15"
            • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 14:52
              typowa ematka big_grin

              władca pierścieni na 15"

              m jak miłość na ekranie komórki

              nowa płyta dody na mp3 big_grin
              • glagonia Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 20:45
                można puścić film przez projektor. Jeszcze lepiej niz na tv. U nas telewizor jest zbędny.
            • drinkit Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 16:52

              > Tzn. wrzucasz płytę z filmem i oglądasz?

              Wrzucam płytę bądź puszczam film z kompa.
              Na filmy typu "Władca pierścieni", "Bond" czy inny "Gladiator" staram się chodzić do kina, bo cała frajda jest zobaczyć w wersji max, ale jakieś 90% filmów oglądam właśnie na komputerze.
              • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 19:04
                nie ma to jak laptopik ful wypas 5 kanałow dźwięku hd big_grin

                ale wiem, wiem telewizor gryzie, ni i nie zawsze stać na zakup big_grin
                • drinkit Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 19:51
                  Nie mam laptopa ful wypas, mam stacjonarny.
                  Telewizor nie gryzie, nie mam zbędnej kasy żeby ją na tv wydawać, a gdybym miała to wydałabym na co innego. Nie mam też miejsca na telewizor w mieszkaniu. Kwestia potrzeb.
                  Co Cię poza tym boli?
                  • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:39
                    kolejna z 20 m2? i brakiem ściany do powieszenia lcd?

                    wspólczuję big_grin
      • angazetka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:56
        Nie widzę wielkiej róznicy między oglądaniem programu w tv a na kompie. Ale też po kanałach nigdy bezmyślnie nie latałam wink
    • edelstein Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:33
      Wspolczuje twoim dzieciom.Juz na etapie przedszkola moj syn rozmawia o bajkach,ogladaja te same,wymieniaja sie DVD.Gdyby moj syn mi powiedzial,ze Jas nie ma TV to jakos nie palilabym sie,by poznac mame Jasiatongue_out
      Moj syn oglada godzine dziennie bajki,jak ma dvd z nowa,moze obejrzec cala,ba ogladamy razem,przed snem czytam mu ksiazeczke,poza jednym dniem gdzie wieczorenm ogladamy ulubiona serie.Poza tym tv jest wylaczony,czasem wieczorem w weekend cos obejrze.Uwazam,ze tv potrafi byc wartosciowa rozrywka.Dla mnie zabieranie dzieciom ich rytualow przy okazji tego,ze ojciec sie z domu wyprowadza to swinstwo.Jakby nie mialy wystarczajaco stresu.
    • kobieta306 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:34
      Zamiast się zastanawiać jak dzieci przyjmą zmianę z brakiem telewizora, to się zastanów jak przyjmą zmianę związana z brakiem ojca w domu. Bagatelizujesz problem i dodajesz sobie odwagi. A to nie telewizor jest głównym problemem. Tak, wiem o czym mówię, bo sama jestem rozwiedziona i mam dzieci.
      • clementine_kruczynski Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:52
        kobieta306 napisała:

        > Zamiast się zastanawiać jak dzieci przyjmą zmianę z brakiem telewizora, to się
        > zastanów jak przyjmą zmianę związana z brakiem ojca w domu. Bagatelizujesz prob
        > lem i dodajesz sobie odwagi. A to nie telewizor jest głównym problemem. Tak, wi
        > em o czym mówię, bo sama jestem rozwiedziona i mam dzieci.

        Nie, nie bagatelizuję problemu - do rozstania przygotowuję się od bardzo dawna i wiem, że dzieci będą cierpieć.
        Tak, dodaję sobie odwagi, bo czekają mnie ciężkie czasy (choć życie w małżeństwie w którym była przemoc też łatwe nie było).

        Dziękuję za cenne uwagi - youtube czy bajka z DVD w laptopie zamiast wieczornej bajki w TV jest fajnym rozwiązaniem. A czytanie na głos i przytulanie obok, nie zamiast.
    • grave_digger Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:37
      przecież tv nie służy tylko do oglądania bajek. my oglądamy z dzieciorami discovery często. starsza córka lubi programy o chorobach wink poza tym, puszczam im na dvd edukacyjne płyty do nauki j. angielskiego.

      twoje dzieci będą lecieć do ojca, bo tam są bajki. dwa. nie będą się z nim chciały bawić, bo będą siedzieć przed tv. zakazany owoc smakuje bardziej. a to co ma się na co dzień, obejdzie.
    • estragonka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 11:46
      moj sie sam zlikwidowal - zepsul sie. pewnie kiedys go naprawie, bo jedyne czego nam brak to granie na xboxie ...
    • hellulah Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 12:09
      Nie przechodziliśmy. Nie ma u nas TV - ale od zawsze. Nasze dziecko nigdy w domu rodzinnym (bo u dziadków np. już tak) nie oglądało "bajek" na dobranoc.

      Według mnie chyba niepotrzebnie usuwasz dzieciom znajomy, ulubiony rytuał. Mało zmian (ojciec się wyprowadza)? Chociaż sama żyję bez TV od lat, twojej decyzji nie pochwalam.
      • atoness Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 12:24
        My nie mamy. I nigdy nie mieliśmy. Bardzo dawno temu wyniosłam się do akademika, tam nie było, a potem już nie zarejestrowałam takiej potrzeby. Więc dziecko nie miało nigdy. Bajki ogląda na komputerze. Nigdy nie doniosło, że czuje się pokrzywdzone. Ja natomiast, jak któraś z poprzedniczek, z zadziwieniem patrzę na to, co leci w wiecznie włączonym telewizorze mojej siostry.
        Ale twoje dzieci mogą odczuć ten brak. I wtedy ten problem jakoś rozwiążesz. Na razie bym się nie martwiła.
        • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 13:49
          Niech mnie ktoś oświeci,czym różni się oglądanie bajki przed kompem i przed tv?
          • pitahaya1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 13:57
            Prawdę mówiąc niczym. Może jedynie tym, że można komuś powiedzieć, że u nas telewizji się nie ogląda i pudło nie jest nam potrzebne do życia. Ale już nikt nie wspomina, że dzieci siedzą przed ekranem tylko mniejszym, komputerowym. W końcu ktoś te bajki, niusy i filmy na kompie ogląda. Obejrzenie filmu na kompie pożera tyle samo czasu co film na tv.
            • isa1001 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 14:03
              pitahaya1 napisał:

              > Prawdę mówiąc niczym. Może jedynie tym, że można komuś powiedzieć, że u nas tel
              > ewizji się nie ogląda i pudło nie jest nam potrzebne do życia. Ale już nikt nie
              > wspomina, że dzieci siedzą przed ekranem tylko mniejszym, komputerowym. W końc
              > u ktoś te bajki, niusy i filmy na kompie ogląda. Obejrzenie filmu na kompie poż
              > era tyle samo czasu co film na tv.
              >

              Ale sadzanie dziecka przed kompem i puszczanie mu bajek jest takie "trendy". Zawsze można też napisać potem na forum albo pochwalić się na placu zabaw: "Moje dziecko nie ogląda bajek w telewizji. Bo my jesteśmy tacy nowocześni i wyrzuciliśmy telewizor. Zamiast tego kupiliśmy bidet".
          • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 14:09
            Ja ci to chętnie przybliżę:
            1. W tv jest coś zawsze - a jak już ma się kabel, to dzieciak mógłby znajdować programy dla siebie nie przez 24, ale przez 48 godzin na dobę. Przy czym te programy bezpowrotnie uciekają: jeżeli nie włączysz tv już, już, już, to nie zobaczysz bajki czy tam czegoś innego. Stąd dzieciak napiera się bardziej i ma więkse poczucie straty, kiedy coś mu umyka.
            2. TV daje mniejszą kontrolę dorosłemu (w przypadku małych dzieci b. ważna, imho) - dzieciak przeskoczy na inny kanał i weź się potem tłumacz człowieku, że wampiry nie istnieją, zniszczenie Ziemi wskutek tsunami to tylko efekty specjalne, a z faktu, że gdzieś rozwalił się jakiś samochód/coś ostrzelał czołg/gdzieś płoną domy nie wynika, że jesteśmy w niebezpieczeństwie.
            3. Reklamy. Uważam, że reklamy skierowane do dzieci to dziki skandal, i bardzo fajnie jest, jeżeli można im umknąć.
            4. Wystrój wnętrz. W naszych mieszkniach najczęściej jest jeden pokój dzienny, i odbiornik TV jest najczęściej w nim umieszczony. Jeżeli nie ma się pomysłów/forsy/miejsca TV zajmuje najbardziej honorowe miejsce, skupia na sobie uwagę i staje się najważniejszym domownikiem.

            Oczywiście możesz powiedziec, że wystarczy wykazać nieco silnej woli i organizacji aby uniknąć wymienionych wyżej problemów - pewnie miałabyś tu nieco racji. Niemniej o wiele łatwiej jest sobie z nimi radzić, kiedy zwyczajnie nie ma w domi TV., a pożądane programy ogląda się na kompie.

            U mnie w ostatnim rozdaniu tv wyleciał, bo kupilismy przed wakacjami okazyjnie nowe meble do pokoju dziennego. Stary TV zaczął zawadzać, więc pozbyliśmy się go z myślą, że kupimy potem nowy, płaski. Jednak coś nam przeszkodziło, i po paru tygodniach okazało się, że nie brakuje nam odbiornika.
            • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 14:19
              Nie mam znajomych bez tv.
              Ale z tego co opisujecie to faktycznie sprowadza się jedynie do nośnika,bo dzieciaki bajki ogladaja i te ciekawe programy itd.No może brak reklam,ale to tez warto przepracować.
              Bo juz czas spędzony przed tv i przed kompem mnie nijak nie przekonuje.

              • hellulah Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 10:43
                Ale ja wcale i nigdzie nie twierdzę, że wszyscy mają się pozbywać TV bo tak lepiej. My nie mamy TV bo tak nam wygodniej.

                Co do reklam, nie bój się, akurat my z racji zawodu mamy to z dzieciakiem przepracowane z góry do dołu i z prawa na lewo i dookoła w pętelkę smile więc pudło i to kartonowe, w paseczki smile

                Bajki na DVD były jeszcze zanim pojawiły się współczesne dekodery umożliwiające wyeliminowanie reklam itp. Moje dziecko to nastolatka. Nie, nigdy nie miała problemów z niedopasowaniem społecznym z powodu braku Tańca z Gwiazdami czy czegokolwiek tam.

                Po prostu bez telewizora, ale z szybkim łączem sieciowym wygodnie nam się żyło i nie widzieliśmy żadnej potrzeby nabywania akurat telewizora. Nadal nie widzimy. Znam kilka rodzin bez telewizora i żadna nie przypisuje temu faktowi jakichś imputowanych przez ciebie wartości - ot, nie mają telewizora.
                • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 11:58
                  Zauważ,ze niektóre osoby z taka wyższością piszą,że nie mają tv.No ja to rozumiem,ze nie oglądam tego co tv serwuje.
                  A tu sie okazuje,ze owszem,oglądają tylko wówczas kiedy chcą.Czym się to różni?Ja oglądam na tv,ktoś na kompie ten sam program.
                  A nagrywanie programów to już w czasach magnetowidów było możliwe,jakieś ponad 20 lat temu.
                  • dynema Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 12:43
                    Ja rozumiem te logike.

                    Jesli masz wolna chwile i chcialabys ja spedzic ogladajac cos w telewizji to wieksza tendencja jest aby wlaczyc sprzet i zaczac ogladac to co wlasnie serwuja, niz wiedziec co sie chce obejrzec i tego poszukac on-line albo nagrac odpowiednio wczesniej.

                    Czyli ktos chce unikac ciagu: "obejrze sobie cos> "puszczaja szpital na peryferiach">"to obejrze", a woli ciag "Chce obejrzec odcinek szpitala na peryferiach">"wejde na strone stacji i obejrze", poniewaz wtedy to co ogladaja wychodzi bardziej z ich woli obejrzenia tego konkretnego programu i jest to bardziej aktywne podejscie niz bierne.
                    • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 13:02

                      W sumie planowanie co sie obejrzy on line,odszukanie stron z programami,nagrywanie ich też wymaga czasu.
                      Ale ja nie ubolewam,mając mniej aktywne podejście do oglądanych programów.Wiem co mnie interesuje i to oglądam.
                      Tylko nadal nie widzę za bardzo różnicy między moje dziecko ogląda bajkę w tv,a bajke z dvd.
                  • hellulah Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 13:03
                    Oj wiem, ale ja za innych nie odpowiadam.

                    Nagrywanie na magnetowidzie to nadal nagrywanie z telewizji. Ja jestem pokoleniem online, a zauważ że jednak - nawet obecnie - zasób treści w telewizji/jach jest nieco inny niż na sieci. Nie mówię, że bez tivi jest się lepsiejszym, ale jednak różnice pewne (nadal) są. No i stanowczo ogląda się mniej, a więcej czyta (stron, blogów) mając sieć a nie posiadając kanałów TV. A czytanie i wyszukiwanie wymaga nieco innych umiejętności (wymaga przede wszystkim aktywnego udziału, w stopniu mniejszym lub większym ale zawsze) niż o wiele, wiele pasywniejsze oglądanie.

                    Czym innym jest oglądanie dziennika telewizyjnego, a czym innym przeszukiwanie sieci i porównywanie różnych witryn informacyjnych.

                    Ja na ten przykład totalnie rekreacyjnie wkręciłam się w Lekarzy TVN smile choć to proooosteee i bajkowe - ale jakoś mnie odpręża. A w ogóle nie mam pojęcia o 99% produkcji tej stacji, no chyba że muszę się zapoznać bo konieczność zawodowa.

                    A choćby i lokalizacja sprzętu. Telewizor ustawiony w pokoju dziennym/salonie tradycyjnie służy do rodzinnego oglądania programów oraz do odpalania zaraz po przyjściu do domu, żeby buczało w tle wink Komputer raczej służy pojedynczej osobie, ewentualnie dwojgu ludzi (mama plus dziecko, partnerzy), no chyba że odpalasz rzutnik na przykład. Mamy w domu laptopy, netbooka i tablet oraz pecet, ale nie jest naturalnym np. uruchamianie któregoś z nich "do obiadu". Ja jadam śniadania często przy ematce wink ale już obiad przy laptopie...? albo w gabinecie przy pececie? eee, nie. W większości domów z TV - jest naturalnym odpalenie TV podczas posiłku. Nie mów więc, że całkiem nie ma różnic.

                    Te różnice coraz bardziej się będą natomiast zacierać, bo sieć się tabloidyzuje i zbliża do TV, a TV wraca do piśmienności oraz umożliwiania interakcji jak sieć.
                    • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 13:43
                      Troszkę posiadaczy tv traktujesz jak głupków,co jedyne co są w stanie zrobić to włączyć odbiornik w przeciwieństwie do świadomych i selekcjonujących dane z sieci netowcówwink
                      Prawda taka,że jednak komp z całym wachlarzem oferty zabiera dużo więcej czasu.
                      Co z tego,że tv w domu nie ma jak każdy nos przed swoim lapkiem trzyma.
                      • hellulah Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 18:44
                        Ej bo walnę sztandarowym tekstem: nie czytasz ze zrozumieniem wink

                        To co ty napisałaś to jest uogólnienie, ja napisałam o pewnej tendencji, ale zauważ, nie wykluczam odstępstw - a poza tym napisałam, że telewizja wymaga mniejszego zaangażowania (nie napisałam, że nie wymaga wcale), a sieć - większego (nie napisałam, że zawsze, wszędzie itd.).

                        Można selekcjonować dane z sieci i sieć poprzez samo to, że jest siecią, sprzyja takiemu sekcjonowaniu, ale wcale nie pisałam, że zawsze ma ono miejsce. Co ma zdecydowanie miejsce to: - większy (znacząco) kontakt z tekstem pisanym;
                        - większa konieczność dokonywania wyborów, decydowania;
                        - zdecydowanie większa możliwość reagowania na przekaz, wchodzenia w interakcje.

                        No sorry ale nie udawaj, że nie wiesz, o czym mówię.

                        Porównaj choćby jakiś talk szoł (załóżmy, że bez sms-owego głosowania) i ematkę smile - i sama sobie odpowiedz, gdzie jest więcej możliwości interakcji, gdzie odbiorca ma więcej sprawczości, tworzy swoje własne teksty, albo remiksuje, linkuje - czyli też przetwarza - cudzy kontent. Kultura uczestnictwa, a że jak pogoda (może być dobra, albo kiepska) to wiadomo, kultura jest tym, co tworzą społeczności ludzi.

                        Jak mam zestawić:
                        - talk szoł pani Drz. w telewizji;
                        - albo serfowanie po Kwejku z okazjonalnym wpisaniem komcia, nawet durnego (jak kogoś nie stać na więcej) albo nie daj Boh popełnieniem własnego (lub zmodyfikowaniem wygrzebanego w odmętach sieci) obrazka - no sorry ale jestem za Kwejkiem.

                        Ile czasu na co się poświęca? tyle, ile ktoś chce i potrafi. Nie mamy pudełka czy tam deseczki z napisem "te-le-wi-zor" ale to nie znaczy, że w czasie przeznaczonym na rekreację każde siedzi z nosem w laptopie. Oczywiście, sama znam osoby wklejone do sieci - tak zresztą jak rodziny, u których od rano do programu Lisa wieczorem wali telewizor.


            • bri Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 14:39
              W tv jest coś zawsze - a jak już ma się kabel, to dzieciak mógłby znajdować
              > programy dla siebie nie przez 24, ale przez 48 godzin na dobę. Przy czym te pr
              > ogramy bezpowrotnie uciekają: jeżeli nie włączysz tv już, już, już, to nie zoba
              > czysz bajki czy tam czegoś innego. Stąd dzieciak napiera się bardziej i ma więk
              > se poczucie straty, kiedy coś mu umyka.

              Od dłuższego czasu dostępne są dekodery z nagrywarką. My i nasze dziecko oglądamy praktycznie tylko to, co sobie zaprogramujemy do nagrania - wtedy kiedy nam pasuje i omijając reklamy. Nie nagramy nic ciekawego - telewizor jest wyłączony. Reklamy są na tyle irytujące, że praktycznie nie jesteśmy już w stanie oglądać telewizji w inny sposób.

              TV daje mniejszą kontrolę dorosłemu (w przypadku małych dzieci b. ważna, imh
              > o) - dzieciak przeskoczy na inny kanał i weź się potem tłumacz człowieku, że wa
              > mpiry nie istnieją, zniszczenie Ziemi wskutek tsunami to tylko efekty specjalne
              > , a z faktu, że gdzieś rozwalił się jakiś samochód/coś ostrzelał czołg/gdzieś p
              > łoną domy nie wynika, że jesteśmy w niebezpieczeństwie.

              Przewaga komputera na tym polu zakłada, że internet będzie odłączony. Znaleźć youtube w internecie potrafią nawet znane mi pięciolatki. Swoją drogą w dobie smartfonów i tabletów mając starsze dzieci internet, a nawet sam komputer też trzeba reglamentować.

              Poza tym uważam, że bez telewizora da się żyć i w żadnym wypadku nikogo nie namawiam, żeby nabył skoro nie czuje potrzeby.

              • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 15:08
                Komputer czy tv z dekoderem i nagrywarką - dla mnie w zasadzie nie różnią się jeżeli idzie o to, co małe dziecko ma/nie ma oglądać.
                Co do pięciolatka i jutube - jasne, masz rację.
                • pitahaya1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 16:16
                  U mnie niektóre kanały były kodowane. Albo ustawiałam profil dla dzieci, na który pierdół nie było.
    • to_ja_tola Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 12:27
      prawdziwa ematka telewizora nie ma i telewizji nie ogląda....Nie na tym forum pytajwink
    • chipsi Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 12:53
      To że dzieciom będzie przykro to oczywiste. Pomyśl jednak też o sobie. Nie masz potrzeby obejrzenia dobrego filmu czy ciekawego programu? Potrzeby pobycia samej zajmując dzieci TV? Przecież to nie oznacza przyrośnięcia do kanapy przed TV i odmóżdżania głupimi programami, nie wyklucza zabawy z dziećmi i czytania im książek. Każdy tv posiada wyłącznik.
      • heca7 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 13:04
        Nienawidziłam siedzieć na kolanach u mamy uncertain Nie lubiłam też być przytulana. Jak już siedziałam to żeby zrobić jej przyjemność i po krótkim czasie mówiłam "już".
    • raszefka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 13:11
      Wyprowadzenie się ojca z domu to duże przeżycie dla dzieci, może inne rytuały zmieniaj powoli. Zdążysz.

      Bo sama zmiana nawyków to żaden problem. Dwa razy znikaŁ z domu telewizor. Raz wyprowadził się razem z tatą właśnie (bo był jego, to go sobie wziął) i trochę trwało zanim zorganizowałam inny. A raz decyzją dziecka, bo chciała szopkę w dostępnym miejscu - na szafce rtv i musiała wybrać. Bez histerii.
    • agnzimka Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 13:41
      U mnie się popsuł i nie ma. Młody ogląda bajkę na komputerze
    • sofi75 Tak - ja - 12 lat temu 24.10.12, 13:51
      telewizor zlikwidowal sie
      a) w pierwszej fazie w wyniku kompletnego obslinienia plota przezniemowla
      b) w fazie drugiej w wyniku ostrej klotni z jedna z sieci kablowek, ktora skutkowala odcieciem kabla

      Przez pierwszy miesiac bylo nam dziwnie.
      Potem zaczelismy byc zadowoleni z faktu, iz zyskalismy tyle wolnego czasu.

      Nemowl bedacy przyczyna calej sytuacji ma dzisiaj 12 lat i praktycznie cale swoje zycie przezyl bez telewizora.
      W tym czasie zdazylismy wyprowadzic sie z kochenj ojczyzny w swia, w ktorym rowniez i nadal uporczwie zyjemy bez telewizora.
      Programy naukowei filmy przyrodnicze wystwietlamy sobie na scianie za pomoca projektora.
      nie tracimy czasu na glupoty.

      I jedyna wada sytuacji jest taka, ze nigdy nie zawre znajomosci z edelstein, bo mamy bez v to ona znac nie chce ... Nie wpadlabym na pomysl ze tv wyznacza teraz wartosc czlowieka smile
      • edelstein Re: Tak - ja - 12 lat temu 24.10.12, 17:23
        No,nie zawrzesz.Dla mnie ludzie bez tv to dziwolagi.Tym wieksze,ze szcyca sie brakiem tv,a na kompie,tablecie,kinie domowym ogladaja dalej,wiec w efekcie nic sie nie zmienia procz nazwy.Z reszta takie rzeczy to tylko tu na forum,nawet era wysiadatongue_out
        • sofi75 Re: Tak - ja - 12 lat temu 24.10.12, 18:55
          edelstein napisała:

          > No,nie zawrzesz.Dla mnie ludzie bez tv to dziwolagi.
          ___ dlaczego? dlatego ze na przyklad czytaja wiecej ksiazek? Ciekawy poglad

          Tym wieksze,ze szcyca sie b
          > Z reszta takie rzeczy to tylko tu na forum,nawet er
          > a wysiadatongue_out
          - sorry, mozesz przetlumaczyc to haslo? Nie mieszkam w PL, nie wiem, co to 'era wysiada'
          • edelstein Re: Tak - ja - 12 lat temu 24.10.12, 19:11
            Brak tv oznacza z automatu czytanie wiekszej ilosci ksiazek,wowtongue_out tv bylo w domach w ktorych mieszkalam od zawsze tak jak i ksiazki,z przewaga dla ksiazektongue_out
            Tez nie mieszkam w Pltongue_out ale gdybys czytala tyle ile puszesz i ogladala tv,to znalabys to haslo.
            • sofi75 Re: Tak - ja - 12 lat temu 24.10.12, 20:16
              Tez nie mieszkam w Pl ale gdybys czytala tyle ile puszesz i ogladala tv,to znalabys to haslo.

              1. ciekawe - a w jakiej to wartosciowej pozycji literackiej znajde to haslo
              2. nie widze wartosci dodanej w ogladaniu tv
              3. naprawde uczenie sie hasel reklamowych na pamiec jest tak dobrze odbierane spolecznie?

              • edelstein Re: Tak - ja - 12 lat temu 24.10.12, 22:46
                Ah ja,zapomnialam,ze jematka to tylko Tolstoj ev.Mickiewicz,gdzie tam ksiazki o dzisiejszym swiecie i jego zjawiskachtongue_out w momencie gdy jakies haslo staje sie tak popularne,ze zna go wiekszosc,nie znanie jego znaczenia jest zwyczajnie naganne.To dokladnie to samo co nie znanie popularnego przyslowia.Swiadczy o braku otwarcia na swiat.Mieszkanie poza granicami Pl tego nie usprawiedliwia.To zwyczajnie trzeba wiedziec.
                Jestes do tylu nawlasne zyczenie,w dodatku argumentujesz od czapy,ksiazki jednak niewiele wniosly w twoje zycietongue_out
                • sofi75 he, he :) 25.10.12, 09:26
                  w momencie gdy jakies haslo staje sie tak popularne,ze zna go wiekszosc,nie znanie jego znaczenia jest zwyczajnie naganne

                  - naganne z czyjego punktu widzenia? ja tam sie wcale do tylu nie czuje. Swoje zwiazki z PL zerwalam daaawno temu i nie czuje sie ubozsza przez to, ze nie wiem, co sie dzieje na tamtym podworku. Pomijajac ze jest to bardzo zasciankowe podworko ...
                  • edelstein Re: he, he :) 25.10.12, 10:00
                    Skoro zerwalas,to co tu robisz?tongue_out
                  • krejzimama Re: he, he :) 25.10.12, 10:01
                    Zerwałaś? To co robisz na tym forum?
                  • krejzimama Re: he, he :) 25.10.12, 10:13
                    nie wie
                    > m, co sie dzieje na tamtym podworku. Pomijajac ze jest to bardzo zasciankowe po
                    > dworko ...

                    Nie mogłaś wybrać środowiska w jakim sie urodziłaś. To nie twoja wina ze miałas zasciankowych rodziców.
                • sofi75 no ale 25.10.12, 09:46
                  widze, ze nie pozostaje mi nic innego jak sie zachlastac, bo pani edestein uwaza mnie za polglowka z powodu mojej nieznajomosci ostatnich bardzo trendy hasel reklamowych.

                  Sorry - nie chce mi sie dyskutowac ... a juz napewno nie na takim poziomie.
                  • edelstein Re: no ale 25.10.12, 10:01
                    Zeby dyskutowac trzeba miec argumenty,ty nie masz od poczatku zadnego.
                    • sofi75 Myslisz sie 25.10.12, 10:35
                      manie lub niemanie telewizora nalezy do preferencji wlasnych nie dajacych sie wartosciowac i nie podlegajacych argumentacji.

                      To tak jakbys na mnie napadla z powodu, ze ja lubie dania rybne a Ty miesne i zwyzywala od zacofanych.

                      A co robie na forum?
                      czytam i pisze - a co nie wolno? To jest dowod na jakies moje zwiazki z krajem?
                      Do Twojej wiadomosci: codziennie bywam tez na stronach BBC, ArabNews, Izwiestii - to o czyms szczegolnym swiadczy?

                      a generalnie spadam, bo nie przywyklam prowadzic dyskusji na takim poziomie i szkoda mi na to czasu
                      • edelstein Re: Myslisz sie 25.10.12, 19:33
                        Watpie,ze czytasz ksiazki.Pisanie w jezyku polskim na polskim forum odpowiadajac dyskutantom jest jak najbardziej zwiazkiem z krajem.Podac ci definicje zwiazku?tongue_out
                        Argument z rybami od czapy.Nie lubiac ryb nic nie tracisz,mieso nadal powstaje takie samu,tv podlega zmianom,przekaz sie zmienia wraz z czasami,hasla zaczerpniete z reklam czy filmow staja sie kultowe.To tak samo jakbys nie znala tekstow z “Psow“czy “Misia“.
    • skubany_kotecek Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 14:33
      Tak, wywaliliśmy tv kilka miesięcy temu,
      9- latek - zero traumy,
      mąż - zero traumy
      ja - zero traumy
      jest fajnie, wszystkim polecam smile
      • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 14:54
        a zakazane imperium na czym oglądasz?

        wime, wiem gracie w sudoku big_grin
    • krejzimama Co z jakością? 24.10.12, 15:06
      Ja rozumiem, że mozna nie mieć telewizji. jednak jak zatem oglądacie filmy z dvd czy blu raya?
      Na 15 calowym prostokąciku? Jak z tego wydobyć w miarę przyzwoity dźwięk?
      Bo jeśli ktoś ogląda pikseloze w formacie avi i dźwiękiem w empeczy to jest to namiastka oglądania filmu. Taką samą syfiastą jakość zapewnia oglądanie filmów z serwisów strimingowych.
      • olena.s Re: Co z jakością? 24.10.12, 15:10
        Masz trochę racji, fakt. Dla mnie oglądanie miłego śmiecia (nie wiem, serial jakiś) nie wymaga większego ekranu. Zaś na niektóre filmy podłączam rzutnik z głośnikami, bo faktycznie dużo straciłyby na laptopie.
      • sofi75 a slyszalas 24.10.12, 15:21
        o wynalazku kina domowego?
        • krejzimama Re: a slyszalas 24.10.12, 15:23
          Bardzo ważnym elementem kina domowego jest TV bądź projektor.
          Bez tego nie ma kina domowego.
          • sofi75 do krejzimama 24.10.12, 18:56
            projektor tak, a TV - po co?
            • krejzimama Re: do krejzimama 24.10.12, 19:04
              Niech pomyśle. Po co telewizor w zestawie kina domowego.
              Już wiem! Może po to by wyświetlić gdzieś obraz z odtwarzacza dv/blu ray.
              Tak po to.
              • sofi75 Re: do krejzimama 24.10.12, 20:13
                zeby wyswietlic potrzebny jest ekran, niekoniecznie caly telewizor.

                ja na przyklad wyswietlam na scianie. No popatrz pani jakie cuda wink
                • papalaya Re: do krejzimama 24.10.12, 20:40
                  czyli konieczność posiadania białej ściany

                  czyli utrudnianie sobie życia aranżacją miejsca na projektor zamiast kupne dobrego tv

                  niektórym wali w dekiel ydeologią big_grin
                • krejzimama Re: do krejzimama 24.10.12, 20:54
                  Po co komplikowac sobie życie?
                  Masz wygospodarowaną białą ściane? A może jakiś chowany ekran?
                  Jak na tym wygląda obraz fullhd? Można porównac z lcd z podswietleniem led całej matrycy?
                  • olena.s Re: do krejzimama 24.10.12, 21:11
                    Ja mam białą ścianę, nie musiałam wygospodarowywać. Co do jakości trudno mi się wypowiedzieć, nie jestem ekspertem,.
                  • morgen_stern Re: do krejzimama 24.10.12, 21:55
                    Krejzi, jesteś facetem i masz bzika na punkcie jakości wyświetlanych filmów, to już wiemy. Z moich obserwacji wynika, że to głównie faceci tym się pasjonują, kobiety na ogół nie przywiązują do tego takiej wagi. Film bez efektów specjalnych czy serial można spokojnie obejrzeć na laptopie, świat się nie zawali. Dojrzyj i zauważ wreszcie, że nie wszyscy mają takiego pie...a na tym punkcie, co ty.
                    • krejzimama Re: do krejzimama 24.10.12, 22:06
                      >Dojrzyj i zauważ wreszcie
                      Pozwól iż poczekam do jutra. Jak się rozjaśni to może coś dojrze i zauważe.
                    • czarnaalineczka Re: do krejzimama 24.10.12, 22:09
                      w sumie nic dziwnego
                      tresci nie zrozumie to sie chociaz obrazem pozachwyca
                  • dynema Re: do krejzimama 25.10.12, 11:39
                    Nie bardzo rozumiem problem z koniecznoscia posiadania bialej sciany, zawieszany telewizor tez potrzebuje na niej miejsca, a jesli ktos chce miec wzorzysta tapete to mozna zainstalowac rozwijany ekran w dowolnym miejscu przed sciana.

                    Jesli chodzi o jakosc to pierwsza reakcja jak wlaczamy projektor jest “wow”. Poczatkowo zakladalismy ze bedziemy kupowac ekran ale jak zobaczylismy jaka jest jakosc na samej scianie stwierdzilismy ze nie ma sensu, bo jest super.

                    Ogladamy najczesciej na ok. 150 calach, tak wiec teraz wszystkie telewizory wydaja mi sie malutkie (podobno moglibysmy rzucic bez utraty jakosci na odleglosc 50 metrow do 7 metrow przekroju ale nigdy nie mielismy potrzeby testowac smile ).Oczywiscie mozna kupic telewizor bliski tej wielkosci, ale cena i waga sa pokazne.

                    Mozemy tez ogladac filmy 3D w okularach na podczerwien . Ogolnie mnostwo frajdy dla calej rodziny i polecam smile

                    Jednymym minusem jest to ze musi byc troche ciemniej niz przy telewizorze.
                    Mamy zaluzje drewniane uzywane na co dzien, plus rolety wyciemniajace na intensywne slonce.
    • kawka74 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 15:55
      1. (wyprowadzi się pan domu)
      2.Dzieci mają cowieczorny rytuał oglądania dob
      > ranocki,

      Za dużo zmian za jednym zamachem: ojciec znika z codziennego życia razem z cowieczornym rytuałem. Możesz ewentualnie liczyć na to, że dzieci, przejęte odejściem ojca, nie zauważą, że nie ma TV.
      Bardziej martwiłabym się adaptacją do zmiany w kwestii ojca, a nie telewizora.
      • mamaemmy a nie pomyslalyscie,że autorki watku 24.10.12, 16:45
        po prostu NIE STAC na nowy tv?uncertain

        U nas są dwa,oba na scianie,w pokoju Emmy i naszym,ale glownie slużą do odtwarzania filmów na blu-ray czy dvd.rzadko kiedy "leci" cos interesujacego ..Jedynie DDTVN ogladamy jak są Dorota i Marcin i Fakty.
        Mialam czas (dwa tygodnie) jak jeszcze mieszkalysmy sobie same z Emma i nie miałysmy chwilowo tv(zepsuł się),ale wspominam ten czas bardzo fajniesmile
        • edelstein Re: a nie pomyslalyscie,że autorki watku 24.10.12, 17:16
          Nie stac,mowie nie stac mnie,a nie dorabiam ideologie.
    • slonko1335 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 17:43
      ale chodzi Ci o telewizor czy telewizję konkretnie, czy o bajki żeby nie oglądały? macie komputer z internetem?

      Mam telewizor i telewizję jeszcze do końca umowy, stwierdziłam, że płacenie za nią jest bez sensu bo nie mam nawet pojęcia jakie mam programy i na jakich kanałach są ustawione tak rzadko ją włączam. Natomiast odbiornik mi potrzebny do obejrzenia filmu, jakiegoś programu(to co mnie interesuje oglądam z netu bez reklam bo nie mogę ich zdzierżyć) czy puszczenia bajki właśnie, mąż mecz jakiś czasem ogląda. Telewizja jest mi absolutnie zbędna, łatwiej mi w dowolnym wybranym przeze mnie czasie obejrzeć konkretnie to co chcę zobaczyć.
    • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 18:02
      Ja nie zlikwiduję, lubię wieczorami wtulić się w kanapę i popijając ciepłą kawę zbożową oglądać jakieś Katastrofy w przestworzu albo Kobiety, które zabijają...
      Przed kompem nie ma tego klimatu.
      • tosterowa Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 08:10
        "Katastrofy w przestworzach" to również mój ulubiony program, oglądam regularniesmile
    • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 18:33
      My od poczatku nie mamy i nie zamierzamy miec (dziecko w drodze, nie planuje zakupu "bo bajki"). Nie chwale sie brakiem, jest to dla mnie oczywistosc, tv to pozeracz czasu i fundowanie sobie papki z mozgu. Wybrane filmy ogladamy od czasu do czasu (2-3/mies) na kompie (mamy jeden specjalnie kupiony z duzym ekranem), tak samo zamierzam od pewnego wieku puszczac dzieciom bajki - ale te wybrane przeze mnie, a nie przez ukladajacego program tv. Nie ciagnie mnie do spedzania wieczorow na kanapie, wolimy razem cos ugotowac, porozmawiac, poczytac, posluchac muzyki czy wyjsc - znajomi, spacer, koncert itd. Nie wiem co to nuda i zastanawiam sie tylko ile wolnego czasu maja osoby, ktore sa gotowe marnowac go przed tv. A o dziecko i jego relacje z rowiesnikami sie nie boje, tutaj wiele rodzin nie ma tv, dzieciaki spedzaja czas aktywnie, a nie tylko wlepione w ekran (obojetnie czy tv czy komputera). Sa nawet szkoly prywatne, w ktorych nie wolno rodzicom posiadac tv i jakos nikt sie nie burzy.
      • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 19:09
        urzekła mnie twoja historia

        wprost do wysokich obcasów big_grin
        • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 19:32
          No, jak dla Ciebie nie istnieje zycie bez M jak Milosc czy Wladcy Pierscieni, to faktycznie tylko WO bedzie odpowiednia lektura.
          • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:42
            wiem, każda ematka ogląda Bergmanna na polepszenie humoru big_grin
            • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 23:07
              Niektorzy nic nie ogladaja na poprawe humoru. Ew. czytaja ksiazke.
      • kawka74 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 19:32
        Sa nawet szkoly prywatne, w ktorych nie wolno ro
        > dzicom posiadac tv i

        A dziadkom, jeśli mieszkają wszyscy razem?

        > My od poczatku nie mamy i nie zamierzamy miec (dziecko w drodze,

        Aha.
        • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 19:49
          W Szwajcarii b.rzadko mieszka sie z dziadkami. Rodzice dzieci ze szkol steinerowskich musza sie dostosowac. Ta szkola i jej filozofia ma wg mnie szereg wad, ale akurat ta zasada mi sie podoba.
          Co do twojego "acha", to pracowalam z dziecmi (rowniez malymi) i wiem, ze najlatwiej posadzic je przed tv i miec 2 godz spokoju, troche trudniej poczytac, a jeszcze mniej sie chce zajac z nimi czyms kreatywnym, ale chyba w wychowaniu dziecka nie chodzi o pojscie na latwizne, tylko o wychowanie go na myslacego czlowieka?
          • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:22
            Czasem warto mieć 2 godzi spokoju.Nie zawsze jest możliwość poświęcenie każdej minutki dziecku.
            • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:37
              Czyli ze dziecko moze sie zajac soba tylko przed tv? Porazka... Moze trzeba nauczyc dzieci bawic sie samemu, to nie jest niemozliwe, ale do tego musza miec rozwinieta wyobraznie, a tego nie da sie zrobic przed tv.
              • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:43
                nie wyszły ci dzieci big_grin
                • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:47
                  ?
                • kk345 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 23:22
                  > nie wyszły ci dzieci big_grin
                  No nie wyszły, bo w drodze dopiero są. Kolezanka teoretycznie się na razie wypowiadawink
              • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:11
                Porażką jest twoje wyciąganie wniosków.


                • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 18:29
                  To ty piszesz, ze nie kazdy ma czas dla dzieci, wiec mozna im wtedy puscic tv. Ja Ci tylko podpowiedzialam alternatywe, no ale skoro tv to dobro konieczne...
                  • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:01
                    Idź pobaw się SAM mamusia nie ma czasu.To ci alternatywasmile
                    • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:11
                      Mamusia moze np. sie kapac albo uczyc, ew. rozmawiac z tatusiem, to chyba normalne? Mnie tez nikt nie poswiecal uwagi 24 h na dobe, rodzice studiowali i pracowali, wiec wieczorami musial sie znalezc czas na wszystko. I jakos umialam sobie zorganizowac czas bez tv.
                      • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:16
                        No i co z tego.Lepsza się czujesz?
                        • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:26
                          Czy ja wiem, czy to kwestia "lepszosci"? To troche tak jak z jedzeniem. Mozna jesc caly tydzien kupna pizze, mozna tez gotowac porzadne, smaczne posilki i wiedziec, co sie je. Na pewno ten, kto z domu wyniosl umiejetnosci kulinarne szybciej wdrozy to we wlasnej rodzinie i nie bedzie wszystkim udowadnial, ze pizza lepsza i zdrowsza, a kto nie je ten oszolom.
                          • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:30
                            Po prostu twoje lepsze.Nawet zamawiana pizza.
          • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:36
            ashraf napisała:

            > W Szwajcarii b.rzadko mieszka sie z dziadkami.

            Prywatne przedszkola dają taki zakaz.
            Trzeba być kreatywnym w wychowaniu dziecka, a nie wyręczać się dziadkami.
          • kawka74 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:37
            > Co do twojego "acha", to pracowalam z dziecmi (rowniez malymi)

            Ja też. Różnica między czasową opieką nad cudzym dzieckiem, a dwudziestoczterogodzinnym wychowywaniem własnego jest ogromna, słowo.

            chyba w wychowaniu dzi
            > ecka nie chodzi o pojscie na latwizne, tylko o wychowanie go na myslacego czlow
            > ieka?

            Raczej tak. Co wiąże się, między innymi, z nauczeniem dziecka dokonywania wyborów, a nie odcinaniem go od wszystkich szkodliwych - naszym zdaniem, oczywiście - bodźców.
            • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:45
              Wierze, przy czym ja pracowalam wlasnie z dziecmi "telewizyjnymi" i udalo mi sie je oduczyc wlepiania oczu w tv, nie bez trudu oczywiscie. Nie wiem czemu nie ma sie to udac z moim wlasnym, na ktorego wychowanie bede miala wplyw od poczatku.
              Nie demonizuje wplywu tv na zycie, nie uwazam, ze kazda osoba, ktora go oglada jest nienormalna, ale uwazam tv za przedmiot zupelnie zbedny w zyciu, mile urozmaicenie, nie koniecznosc. Wyjatek, a nie regule. A juz na pewno dla dzieci, ktorym mozna ciekawiej zorganizowac czas. Poza tym dokonywac wyboru to moze dziecko starsze, a dwulatek, jesli posadzisz go przed tv, bedzie ogladal ciagiem jak leci.
              • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:54
                ashraf napisała:

                > Nie demonizuje wplywu tv na zycie,

                Ależ demonizujesz, wydajesz bardzo radykalne sądy, z gatunku zamykających wszelką dyskusję.

                > ale uwazam tv za przedmiot zupelnie zbedny w zyciu, mile urozmaicenie

                Czyli miłe urozmaicenie jest zupełnie zbędne w życiu? Ciekawe...
                • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:19
                  Podejrzwam, że twoja adwersarka (?) uważa, że tv jest miłym urozmaiceniem tak samo, jak, powiedzmy, wyjście do knajpy. Wyjść można, ale żeby zaraz knajpę w domu otwierać?
                  • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:29
                    A co, sądzisz, że jak ktoś kupi telewizor to zaraz kino otwiera?
                    • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:35
                      Nie. Ale jeżeli nie masz wewnętrznej konieczności częstego oglądania, to po czorta ci cała mleczarnia, znaczy tego, knajpa? Tak serio, jeżeli lubisz obejrzec sobie coś ze dwa razy na tydzień, i to coś, co lubisz, jest dostępne on line, lub też lubisz obejrzeć sobie z rzadka jakiś film, to czy warto wstawiać tv?
                      Jeżeli lubisz sobie ułatwiać życie, a masz małe dziecko, któremu chcesz limitować filmy, to czy nie jest wygodniej nie posiadać pudła niż toczyć nieustanne walki?
                      • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:39
                        Oglądam coś co dnia.Dlatego mam tv.
                        • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:42
                          No to dla ciebie na pewnie dobry wybór.
                          Dla mnie - niekoniecznie.
                          Wszystko jest kwestią osobistych preferencji w końcu.
                      • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:55
                        Jak w ogóle nie widzę w czym problem?

                        Ktoś chce to ma, ktoś nie chce to nie ma.

                        Ja mam bo lubię pewne programy, nie chce mi się ich szukać w sieci, wbrew pozorom nie wszystko w niej jest, a poza tym jest mi wygodniej oglądać tv późno w nocy leżąc sobie
                        z kotem i chłopem na kanapie, a nie siedząc na fotelu w gabinecie, gdzie trzymamy komputery.

                        Natomiast pisanie, że jak ktoś ma to się odmóżdża, że w tv to tylko papka, że tv zabija kreatywność śmieszy mnie po prostu. Bo to właśnie są sztampowe, zupełnie pozbawione
                        indywidualnej refleksji wnioski, pojawiające się w każdym wątku o zgubnym wpływie telewizora na życie. I to jest zabawne, jak ludzie, uciekając od sztampy zupełnie nie widzą jak się nią posługują.
                        • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:00
                          Ekhem, 'problem' dostrzegły w watku te dyskutantki, które zmieszały autorkę z błotem za obrazoburczą chęć pozbycia się telewizora. Tymczasem mi wydaje się, że przy małych dzieciach mniej tv to zdecydowanie lepszy wybór.
                          • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:04
                            W pierwszym wątku autorka napisała,ze zamiast bajki w tv będzie czytanie na kolankach u mamusismile
                            Nic złego w tv nie ma.Tak jak i w jego braku.
                            • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:07
                              na czytniku hd i wifi, coby mamusia po czytaniu dziecinie, mogła yntelektualnie zabawić się na pudelku big_grin
                            • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:12
                              W posiadaniu tv przy małych dzieciach złe (?) są dwie rzeczy: po pierwsze konieczność zakazywania/limitowania czegoś, co dla dziecka jest generalnie niekorzystne, za to mocno pociągające, a po drugie wejście w sytuację, kiedy obecność tv dziecko traktuje jako oczywistość.
                              Zresztą smutna prawda o człowieku jest taka, że najczęściej ma skłonność do chodzenia na łatwiznę - jeżeli jest gadające pudło pod ręką, prościej sięgnąć po pilota niż po książkę. Tymczasem, zwłaszcza w przypadku dziecka, lepiej jest nie skłaniać do tego chodzenia na łatwiznę.
                              • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:16
                                można sięgać i po pilota i po książkę, myślisz, że dzieci będą tylko czytały?



                                wszystko jest dla ludzi
                                • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 18:37
                                  Szczegolnie duzo czytaja pewnie te dzieci, ktore spedzaja przed tv czy kompem po 4-5 godz dziennie. Zawsze zreszta szokuje mnie rada, zeby w ramach kary za jakies przewinienie ograniczyc dziecku czas na gry komputerowe do 1 h dziennie! A to, przepraszam, normalnie tylka nie odrywa od komputera? A gdzie czas na spotkania z przyjaciolmi, sporty, muzyke, hobby? Wszystko przez net i tv?
                              • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:21
                                Ja wiem,że gdzieś o odmęcie netu zwłaszcza ,są takie matki,co zawsze wybiorą drogę pod górkę.
                                A w zwykłym życiu niekoniecznie się tak da.Przynajmniej mi się nie udawało.
                                • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:33
                                  Iiiii, nie martw się, zawsze się można odkuć na czymś innym. Albo stracić na czyms innym.
                                  • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:36
                                    Mam już "stare dzieci".
                                    Jak na razie bardzo podoba mi się to co z nich wyrosło.Mimo tv w chałupie.
                                    Choć pamiętam ja córka uwielbiała toy story.....Ale ciiiii nie mów nikomusmile
                                    • olena.s Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:41
                                      Słóweczkiem się nie odezwę, masz moją uroczystą obietnicę.
                                      Ale Toy Story nie była zła. Za to te durne disneyowskie seriale mogą do grobu wpędzić.
                        • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 18:34
                          Gdyby widzowie zainteresowani byli faktycznie ogladaniem discovery czy innych cokolwiek wnoszacych do zycia programow, to wlasnie one bilyby rekordy popularnosci, a nie seriale, teleturnieje, amerykanskie gnioty itd. A teatru telewizji nie nadawanoby o 1 w nocy. Dlatego nie dziw sie, ze wkurza mnie obrona telewizora, jakby naprawde zyc sie bez niego nie dalo. Da sie, i to lepiej niz z - czas przeznaczony na gapienie sie w ekran mozna spedzic w ciekawszy sposob.
                          • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:10
                            ashraf napisała:

                            > Gdyby widzowie zainteresowani byli faktycznie ogladaniem discovery czy innych c
                            > okolwiek wnoszacych do zycia programow, to wlasnie one bilyby rekordy popularno
                            > sci, a nie seriale, teleturnieje, amerykanskie gnioty itd. A teatru telewizji n
                            > ie nadawanoby o 1 w nocy.

                            Hmmm, zastanówmy się...jakie książki biją rekordy popularności...Kierkegaard? Kołakowski?...nie?
                            Aha, McDusia, Zmierzch i Kod Leonarda da Vinci...
                            Jakieś wnioski ci się nasuwają?

                            > Da sie, i to lepiej niz z - czas
                            > przeznaczony na gapienie sie w ekran mozna spedzic w ciekawszy sposob.

                            Nic mnie tak nie bawi jak osoba, która nie ogląda tv, ale "siedzi" na emamie i jest przekonana, że właśnie spędza czas w ciekawszy sposób big_grin

                            Aha, a teatr telewizji nadawany jest parę minut po 20-tej. Ostatnio była "Ławeczka" z Gajosem, polecam smile


                            • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:28
                              Na ematce mozna spedzic 15 min dziennie, jak sie ma na to czas. Przed tv raczej nie ma takiej opcji. A co do ksiazek, to nawet wymienione przez ciebie watpliwej wartosci pozycje sa lepsze niz Klan, szczegolnie w przypadku dzieci, ktore choc otra sie o czytanie ze zrozumieniem - zapytaj znajomych nauczycieli jaki jest z tym problem i z czego to wynika.
                              • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:39
                                ashraf napisała:

                                > Na ematce mozna spedzic 15 min dziennie, jak sie ma na to czas.

                                A no pewnie, że można. Można i pół dnia. Na e-matce, pudelku, pomponiku i facetach z egiptu.
                                Czy to się różni od sieczki w tv?

                                > Przed tv raczej nie ma takiej opcji.

                                Bo? Tv ma jakieś macki? Zaczynam się bać smile

                          • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 19:15
                            Zawsze ktoś uzna,ze twój ciekawy sposób da się zastąpić jeszcze ciekawszym prawda?
                            Ale chyba chodzi o to,żebym to ja miała przyjemność.
                      • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 18:31
                        Wyrazasz moje mysli smile
              • kawka74 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:40
                dwulatek, jesli posadzisz go przed tv, bedzie ogladal ciagiem jak
                > leci.

                Poważnie? To ja mam chyba dziwne dziecko albo dziwne koncepcje wychowawcze - albo jedno i drugie.
          • baltycki Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:44
            ashraf napisała:

            > Rodzice dzieci ze szkol steinerowskich musza sie dostosowac.
            A wyjasnilas paniom, co to sa za szkoly??
            • kawka74 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:06
              Ja akurat wiem, co to za szkoły. Zakaz oglądania TV, jeśli faktycznie coś takiego ma miejsce, uważam za przekroczenie granicy między pedagogiką waldorfską a obłędem.
      • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:17
        Sa nawet szkoly prywatne, w ktorych nie wolno ro
        > dzicom posiadac tv i jakos nikt sie nie burzy.

        Odpowiednie duże czesne usprawiedliwia każde dziwactwo regulaminu.
        Jacy jednak ludzie głupi bywają.
        • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:40
          A Ty naprawde nie umiesz zyc bez telewizora, czy zartujesz?
          • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:06
            Umiem.Ale nie muszę.
            • baltycki Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:28
              a powinnas, bo chyba wyrejestrowalas,,
              • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:30
                Donieś!
      • ira_07 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:33
        Nie chwale sie brakiem, jest to dla mnie oczywistosc, tv to p
        > ozeracz czasu i fundowanie sobie papki z mozgu.

        Nie mam tv, ale stwierdzam, że bredzisz. Pożeraczem czasu może być (i jest często) internet, a jednak go masz, prawda? Papkę z mózgu też może zrobić - niezliczone ilości głupich stron, pudelków, wioch, filmików. I programy telewizyjne też w nim znajdziesz. I co? To już nie szkodzi big_grin ? Telewizor, jak wszystko, trzeba umieć używać. Można całymi dniami oglądać telezakupy, można wieczorem obejrzeć Fakty i jakiś film. Nawet serial, choć fakt, jak sobie obejrzę choć 1 odcinek, to od razu się jakaś głupsza czuję...

        Wybrane filmy ogladamy od czasu
        > do czasu (2-3/mies) na kompie (mamy jeden specjalnie kupiony z duzym ekranem),
        > tak samo zamierzam od pewnego wieku puszczac dzieciom bajki - ale te wybrane p
        > rzeze mnie, a nie przez ukladajacego program tv.

        Ale wg programu też możesz coś wybrać. Nie wiem też czemu zaznaczasz, że tak rzadko oglądacie filmy, to jakiś gorszy rodzaj rozrywki i trzeba się usprawiedliwić, że tylko od czasu do czasu?

        Nie ciagnie mnie do spedzania
        > wieczorow na kanapie, wolimy razem cos ugotowac, porozmawiac, poczytac, posluch
        > ac muzyki czy wyjsc - znajomi, spacer, koncert itd.

        Ale dlaczego zakładasz, że jak ktoś ogląda tv, to nie robi tych rzeczy? Zima idzie, wieczory długie, można i obejrzeć tv, i ugotować i porozmawiać. Zwłaszcza w tygodniu, kiedy raczej ludzie nie mają czasu na koncerty i znajomych.

        Nie wiem co to nuda i zasta
        > nawiam sie tylko ile wolnego czasu maja osoby, ktore sa gotowe marnowac go prze
        > d tv.

        Tyle co ty pewnie. Tylko ty wieczorem przez 3 godziny rozmawiasz z mężem, a ktoś godzinę ogląda serial albo film. Albo mają jeszcze mniej - wracają z pracy o 18-19 i zwyczajnie nie mają ochoty na spacer, gotowanie czy teatr, padają na kanapę i oglądają wiadomości.

        Sa nawet szkoly prywatne, w ktorych nie wolno ro
        > dzicom posiadac tv i jakos nikt sie nie burzy.

        A kto się ma burzyć, skoro prywatne? Tak jak w wyznaniowych nikt się nie burzy o religię a w żeńskich o brak chłopców... Tylko czy wolno posiadać komputer? Bo jeśli tak, to co za różnica czy pudło w domu jest czy nie?
        • ashraf Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 25.10.12, 18:43
          Oczywiscie ze net moze byc pozeraczem czasu i robic papke z mozgu, dlatego nie spedzam przed nim wiekszej ilosci czasu, a juz na pewno nie robimy tego we dwojke, jak ma to miejsce z tv. I powtarzam, gdyby faktycznie ograniczac sie do faktow czy filmu raz na czas, to nie byloby problemu. Statystyki wskazuja jednak, ze przecietny Polak spedza przed tv ponad 4 h dziennie i to raczej zachwycajac sie tancem z gwiazdami i klanem, a nie wartociowymi programami.
          Filmow nie uwazam za zly rodzaj rozrywki, choc na pewno pierwszenstwo powinny miec ksiazki (nie mowie o Harlequinch i innych gniotach) i aktywne spedzanie czasu (kiedy tylko jest taka mozliwosc). Czytac i uprawiac sporty mozna i codziennie, z filmami to juz jednak strata czasu. A jak ktos ma czas na serial w tv, to ma go tez na gre planszowa z rodzina czy wspolne gotowanie, kwestia wyboru.
      • kotobala Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 27.10.12, 00:29
        Nie ciagnie mnie do spedzania
        > wieczorow na kanapie, wolimy razem cos ugotowac, porozmawiac, poczytac, posluch
        > ac muzyki czy wyjsc - znajomi, spacer, koncert itd. Nie wiem co to nuda

        to sobie pochodzisz z męzem na koncerty i wyjścia ze znajomymi jak się dziecko urodzi...
        Totalna mrzonka, ale powodzenia...
    • myelegans Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:20
      U nas TV wlaczam tylko ja, raz w tygodniu na godzine, na program ktory lubie. Maz TV wcale nie oglada.
      Syn 8-latek, TV nie oglada wcale, ale komputer jak najbardziej, dla mnie to to samo. Robi sobie od czasu do czasu miesiaczna przerwe bez komputera na wlasne zyczenie. Poprawia sie wtedy zachowanie, kreatywnosc, wiecej czyta, choc i tak duzo czyta, wiecej konstrukcji i doswiadczen robi, slucha swoich audiobookow.

      Steve Jobs nie mial w domu TV, mial 3 dzieci i byl bilionerem i guru technologicznym. Jego argument by podobny, TV zabija kreatywnosc, bo podaje przezuta papke.
      • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:42
        myelegans napisała:

        > Steve Jobs nie mial w domu TV, mial 3 dzieci i byl bilionerem i guru technologi
        > cznym. Jego argument by podobny, TV zabija kreatywnosc, bo podaje przezuta papke

        I być może gdyby nie był tak kreatywny żyłby o wiele dłużej.
        • myelegans Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:44
          wniosek: "kreatywnosc zabija"
          • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:50
            Nie, raczej - przesada nie jest dobra.
            • myelegans Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:12
              Na obecnym etapie, kiedy inne media udostepniaja filmy, programy, audycje, programowa TV z jej wszechobecna reklama i mala elastycznoscia jest zupelnie zbedna.
              • nenia1 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:38
                Bardzo wiele rzeczy w życiu można uznać za zbędne. Ja lubię mieć możliwość wyboru.

                Mam swoje ulubione kanały i programy i nie chce mi się ich szukać po sieci. Są kanały, które mają bardzo mało reklam, np. discovery, planet, ale kino, national, kuchnia +, nie mówiąc już o nagrywarkach.
        • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 20:46
          jak bardzo trzeba mieć welnięte w dekiel aby używać argumentu" nie oglądam bo Jobs nie oglądal"?
          • myelegans Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:14
            Ale to nie jest argument tylko przyklad.... mam ich wiecej w rekawie, wiecej pozytywnych przykladow braku TV.
            • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:45
              można szydełkować przy świeczce w długie zimowe wieczory big_grin
              • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:01
                Przy tv lepiej big_grin
                • papalaya Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:04
                  ale tv nie jest kul, niuejdż i pod prąd big_grin
                  • gryzelda71 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:05
                    Ale jak się dzierga przy eleganckosmile
      • ira_07 Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 21:40
        > Steve Jobs nie mial w domu TV, mial 3 dzieci i byl bilionerem i guru technologi
        > cznym. Jego argument by podobny, TV zabija kreatywnosc, bo podaje przezuta papk
        > e.

        Z całym szacunkiem dla Jobsa, bo łeb to on miał, ale czy ludzie czekający na każde nowe iCośtam jak dzieci na Mikołaja, to nie mają zrobionej z mózgu papki?
        • myelegans Re: Czy ktoś zlikwidował telewizor w domu? 24.10.12, 22:36
          Cytat całym szacunkiem dla Jobsa, bo łeb to on miał, ale czy ludzie czekający na każde nowe iCośtam jak dzieci na Mikołaja, to nie mają zrobionej z mózgu papki? nie, nie maja, natomiast Ci co ogladaja papke TV tak.
          No i co z argumentem sie zrobilo? Od czapy...

          Nie ogladam, bo nie lubie, bo nie ma tam zbyt wiele wartosciowych programow przy ktorych chcialabym tracic czas, chociaz przed ekranem spedzam czasu mnostwo.
          Juz ematka jest bardzije interesujaca niz 90% tego co zapodaje TV wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka