Musierowicz - nowa ksiazka

25.10.12, 10:17
Naturella, lat 35 - dziki bieg do pólki dzisiaj w Empiku, bo zobaczylam nowa ksiazke Musierowicz "McDusia". Przed praca udalo mi sie przeczytac kilka stron zaledwie w autobusie (jechalam tylko dwa przystanki, buuu), a teraz siedze jak na szpilkach i mysle sobie, jak to zaraz po wyjsciu z pracy zaczne czytac. Slow brak. Moze nawet lekki obciachsmile no ale czytam ksiazki Musierowicz od zawsze i nie zamierzam przestac. Chmielewska porzucilam, bo kilka ostatnich ksiazek jest dla mnie niestrawnych, ale Musierowicz bede wierna zawsze - choc mysle sobie, ze niedlugo moje dzieci zaczna ja czytacsmile

Sorki za brak polskich znakow, ale cos mi sie w klawiaturze schrzanilo, musze resetsmile
    • triss_merigold6 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:23
      Hahaha, trzeba było najpierw przeczytać wątki na forum ze spoilerami. Jadą po "McDusi" równo i zasłużenie.
      Czytałam książki Musierowicz z przyjemnością jak miałam naście lat, te pierwsze. Potem autorce odbiło coś złego i przekaz stał się niestrawny, nie dam tego dzieciom, bo uważam, że to zwyczajnie zła literatura. Zła jakościowo, literacko, dydaktycznie.
      • zona.no2 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:30
        Mi też podobały się tylko pierwsze jej książki, kolejne były już pisane jakby na siłę i nie dałam rady ich przeczytać
        • triss_merigold6 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:33
          Kolejne promują jedyną słuszną borejkowską wizję świata z życiem stadnym na kupie i jakimiś totalnie porąbanymi klimatami rodzinnymi, które niby są cieplusie. Co postać to większy paw.
          No nie kupuję ni cholery.
          Podobały mi się "Ida sierpniowa", "Opium w rosole", "Kłamczucha" - te stare, aczkolwiek teraz widzę tam zbiór patologii i złych wzorców zw wzorcem Taty Borejko na czele.
        • lauren6 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:34
          Zgadzam się z Wami. Pierwsze książki z tej serii były typowym czytadłem dla nastolatek. Potem autorce zaczęło odbijać i nie podoba mi się rzeczywistość, którą próbuje oddać w ostatnich książkach. Moje dzieci już raczej nie poznają książek Musierowicz, przynajmniej nie z mojego polecenia.
          • gosia.w40 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 23:44
            a moja córka się nimi zachwyca, MCDusię przeczytała, ja zresztą tez, na początku października
        • broceliande Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:35
          To tak, jak ze wspomnianą Chmielewską.
          • triss_merigold6 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:37
            Chmielewska nawet nie ukrywa, że pisze hurtem i nie dba o jakość. Też przestałam czytać wieki temu, bo niechlujstwo bolało. Zniosę mierną i naciąganą fabułę, nie zniosę niechlujstwa.
            • broceliande Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:41
              Ale zawsze będzie "Wszystko czerwone" i "Boczne drogi".
              To mi wystarczy. Ja wracam do ukochanych książek i wczesna Chmielewska mi wystarczy na starość (wśród innych)...
              • edelstein Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 16:42
                A “Lesio“?A “Wszyscy jestesmy podejrzani“,“Cale zdanie nieboszczyka“albo “Krokodyl w kraju karoliny“? Ja bez tych 4i jeszcze paru zyc nie moge.Za kazdym razem smieje sie jak glupia.Boli,ze ostatnie ksiazki takie kiepskie.Lepiej,by nie pisala nic skoro sie wypalila.
                Musierewiczowa lubie srednio,Chmielewska i Musierewiczowa w jednym rzedzie,nigdy!
                • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:14
                  Całe zdanie nieboszczyka smile Moje ukochane! I jeszcze Studnie przodków i Boczne drogi.

                  Aaaaaaa i jeszcze ta książka dla nastolatków, "Skarby" chyba miała tytuł, o Janecze i Pawełku, którzy rozsadzali kopalnie w Arabii Saudyjskiej czy gdzieś tam wink
    • pieskuba Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:28
      Pieskuba, lat 42. Już po lekturze. Nie jest tak źle, jak to opisuje Triss smile
      • andaba Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:31
        pieskuba napisała:

        Nie jest tak źle, jak to opisuje Triss smile

        Tez tak uważam smile
      • iwoniaw Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 13:33
        Jest gorzej, niż opisuje Triss. Ta książka jest tak zła "technicznie" (konstrukcja fabuły, prawdopodobieństwo psychologiczne postaci), a opisywane fakty stoją w tak jawnej sprzeczności z komentarzem odautorskim, że nawet jeśli komuś kiedyś nie podobał się światopogląd autorki, dziś to już w zasadzie nie ma znaczenia.
        Mnie osobiście najbardziej zniesmacza zrobienie z Idy złośliwej chamki patologicznie zaniedbującej swe dzieci.
        • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:15
          A co z biedną Laurą? Czy autorka wreszcie ją polubiła, czy dalej jest wredna, złośliwa, nieżyczliwa, a wszystko to z powodu podobieństwa do ojca?
          • iwoniaw Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:50
            Ależ biedna Laura doznała Amputacji Osobowości, została wydana za mąż za Pana Polonistę (który zmył jej makijaż i rozczesał ślubną fryzurę pod kranem, więc mogła Godnie I Naturalnie wziąć ślub w garsonce babci) i teraz tylko kocha Mickiewicza i gra na pianinie w domku z resztek po budowie pawilonu różanego na posesji teścia.
            • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 22:02
              OMG, poszperałam na forum ESD i dotarła do mnie smutna prawda- M.M. zabiła Tygrysa! sad Jestem załamana...
          • asia_i_p Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:01
            A mnie się wydaje, że Laura jest autoportretem, stąd ta dwoistość - równoczesna surowość w traktowaniu postaci i wysuwanie jej na czoło chyba w największej liczbie książek. Opieram to, przyznam, głównie na obserwacji, że Stanisław Barańczak za młodu i w dzieciństwie z powodzeniem mógłby być Ignacym Grzegorzem. I to być może tłumaczyłoby nadmiar sentymentalizmu i brak dystansu do Gabrysi - gdyby ona była portretem matki autorki.
            • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 22:04
              Hmm, czytałam kiedyś autobiografię M.M., ale ona jakoś mi się jawiła jako osoba nader spokojna, uładzona, grzeczna... I z mnóstwem dzieciaków...
    • bazylea1 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:33
      to się późno zorientowałaś wink ja już po lekturze, czytam każdą książkę i chociaż w życiu bym nie zniosła tego słodziutkiego ciepełka i religijnej otoczki to jest właśnie to czego oczekuję od MM smile
      • zuzanna56 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:36
        Czytałam jej książki wiele lat temu, uwielbiałam jesmile Wróciłam po latach, jakieś 2-3 lata temu i niestety stwierdziłam, że już tak bardzo mi się nie podobają, zmieniłam się, dawno nie mam kilkunastu lat. Ale spróbuje przeczytać tą nową książkęsmile
    • broceliande Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:38
      Ja powiem tak: żaden obciach.
      Fajnie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:40
      zapraszamy tutaj.
      kto wie czy Ci sie nie odechce czytania.
      niestety z MM dzieje sie podobna rzecz co z JCh...
      • triss_merigold6 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:42
        Gorsza. Chmielewska pisze dla kasy i w celach rozrywkowych, a MM ma misję nauczania maluczkich i przekaz z patosem.
        • broceliande Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:49
          Oj, tego chyba nie można porównać. MM ma misję. Śmiać mi się chce. Ostatnio mnie oburzało, że Chmielewska pomija miłość macierzyńską, synowie są tylko w tle i nie w każdej książce.
          Prawdziwsze...
        • naturella Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:51
          Wiecie, ja tego przekazu z patosem bym tak nie negowala. Generalnie jestem wyczulona na wciskanie mi jedynych, slusznych wzorcow, ale z ksiazkami Musierowicz jest tak, ze plynie do mnie z nich nauka, ze musze mocniej wszystkich kochac. Reszta mnie nie rusza, jedynie to chwytanie chwil, czasami zatrzymanie sie nad czyms, celebrowanie momentow razem - tak, jak w tej przypowiesci w jednej z jej ksiazek - jak to rodzina siedziala przy stole i czekala, az przyjdzie szczescie. Ksiezyc swiecil, pies szczekal, dziecko sie smialo, bylo cieplo, spokojnie, oni siedzieli, rozmawiali i czekalismile Zle wzorce w postaci starego Borejki - no jasne! ale przeciez to kazdy wie, nawet moje 5 i 7-letnie dzieci, wiec nie traktujmy tych ksiazek jak Encyklopedii czy Biblii jakiejs - to po prostu mile historie milej rodziny i tyle. To tak, jakby nie czytac dzieciom "Dzieci z Bullerbyn", bo przeciez ilez tym lobuziakom psot i wyczynow uchodzilo na sucho, nawet niebezpiecznych i nie do pomyslenia dla wspolczesnych rodzicow.

          Opinie nigdy mnie nie zrazajasmile czytam mnostwo, cokolwiek mi w rece wpadnie, a jak mam jakas lubiana autorke/autora to czytam do upadlego - jak np. Jodie Picoult.
          • kawka74 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:56
            > jak mam jakas lubiana autorke/autora to czytam do upadlego - jak np. Jodie Pico
            > ult.

            Musierowicz jeszcze zniosę (w tej starszej wersji), ale tej koszmarnej baby już nie.
            • kawka74 jeszcze jedno 25.10.12, 11:09
              Dzieciaki z Bullerbyn są sympatyczne i są przede wszystkim dziećmi, a Borejkowie (i chyba wszyscy bohaterowie, których bilans dokonań ma wyjść na plus) od razu rodzą się starzy. Dzieci, które zachowują się jak dzieci, są postrzegane jako niewychowane, niesympatyczne i rozwydrzone.
              • xxe-lka Re: jeszcze jedno 25.10.12, 14:39
                ojtam Łusia chyba nie jest postrzegana jako rozwydrzony bachor, Ziutek też nie a kindersztudy im przecież brak
                a gupi piniondz bo tonie nie pamiętacie? Borejkówny nie urodziły się wcale stare
                • kawka74 Re: jeszcze jedno 25.10.12, 15:04
                  Łusia chyba nie jest postrzegana jako rozwydrzony bachor, Ziutek też nie
                  > a kindersztudy im przecież brak

                  Ale oni, jak cała reszta, byli zawsze ponad, względnie obok, nie to co Kopiec Arleta czy wręcz Kopiec Paskal. Pamiętam rozkminki dziewięcioletniego Józefa - Musierowicz pisała tak, jakby dziewięciolatka w życiu na oczy nie widziała.

                  Borejkówny nie urodziły się wcale star
                  > e

                  Borejkówny może nie (różowa suknia i kwestia brunetki, która może malować usta na wiśniowo, świadczą o tym najlepiej), ale następne pokolenia już tak.
            • wioskowy_glupek Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:07
              A ja Picault uwielbiam smile
          • broceliande Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:57
            A co?
            Bo na wiki niewiele widać, daj tytuł dostępny w Polsce, co Ci się najbardziej podobało?.
            • naturella Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:57
              A, bo pani ma na imie Jodi, a nie Jodie:

              Głos serca (Songs of the Humpback Whale 1992) - 2012
              Jak z obrazka (Picture Perfect) - 1995
              Deszczowa noc (Mercy) - 1996
              Karuzela uczuć (The Pact) - 1998
              Jesień cudów (Keeping Faith) - 1999
              Świadectwo prawdy (Plain Truth) - 2000
              Czarownice z Salem Falls (Salem Falls) - 2001
              W imię miłości (Perfect Match) - 2002
              Drugie spojrzenie (Second Glance) - 2003
              Bez mojej zgody (My Sister's Keeper) - 2004
              Zagubiona przeszłość (Vanishing Acts) - 2005
              Dziesiąty krąg (The Tenth Circle) - 2006
              Dziewiętnaście minut (Nineteen Minutes) - 2007
              Przemiana (Change of Heart) - 2008
              Krucha jak lód (Handle With Care) - 2009
              W naszym domu (House Rules) - 2010
              Linia życia (Harvesting the heart 1993) - 2011
              Tam gdzie ty (Sing You Home) - 2011

              Bez mojej zgody i Krucha jak lód - to moje ulubione.
              • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:27
                Teraz dopiero sobie uświadomiłam, jak kiepskie tłumaczenia mamy, przynajmniej tytułów...
                A Jodi bardzo lubię, może za wyjątkiem "W imię miłości" (to ta o molestowaniu, prawda?), którego jakoś nie mogę przeczytać drugi raz...
          • angazetka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:58
            MIŁEJ rodziny? Kto tam jest miły? Ida obrażająca nastoletniego gościa??? Józinek potrząsający dziewczyną jak szczurem? Nietaktowny Bernard wtryniający się w życie obcych ludzi? Stary Borejko, który po trzydziestu latach nadal nie pamięta imienia swego byłego zięcia (oh, hahaha, jakie to smieszne)?
          • kanga_roo Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:05
            naturella, masz rację co do carpe diem, ale kochanie rodziny jest w McDusi promowane tak nachalnie, że aż boli. tym bardziej, że Borejkowie, których zdążyliśmy poznać przez te lata dość dobrze, są wszystkim, tylko nie "miłą rodziną" o której piszesz.
        • dziennik-niecodziennik Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:14
          no nie wiem.
          u MM najwiekszym grzechem jest Jozin potrząsający McDusią. natomiast u Chmielewskiej padają teskty "czy on jej nie mogł normalnie i po prostu zgwałcić?".
          jak dla mnie to drugie jest o wiele obrzydliwsze. bo tak jak szturchańce nastolatków to rzecz normalna i sie z tego wyrasta, tak tego typu twierdzenia w ustach dorosłych osób są po prostu groźne.
          • broceliande Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:33
            Dlatego dla mnie Chmielewska kończy się na latach 80-tych.
            W dodatku dla niej "zgwałcić" to jest niedokonany "gwałcić". Sprawdź, czy to naprawdę było "zgwałcić".
            • dziennik-niecodziennik Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:37
              nie mam jak, nie mam tejże ksiązki, cytowalam po kims cytującym na forumie wink
              zapewne ostatni wytwór tez finalnie zakupię, ale w związku z ogolnym spadkiem formy pisarskiej autorki - nie jest to dla mnie zakup pierwszej potrzeby. to juz nie te czasy kiedy sie czyhało przy półce zeby juz te ksiązki wyłozyli, zeby złapac i poleciec do kasy...
    • angazetka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 10:55
      McDusia ukazała się na początku października. Przeczytałam to "dzieło". Ech, chciałoby się zapytać, gdzie są niegdysiejsze śniegi...
      Słabieńka książka. O niczym. Bez fabuły. Poczucie humoru autorki zdycha, za to rośnie poziom syndromu oblężonej twierdzy. Nie przyjmuję do wiadomości schamienia Józefa, zdziczenia Idy, upupienia Laury...
      I jeszcze to koszmarne zachowanie MM - wiecie, że wycina ze swojej strony internetowej wszystkie komentarze krytyczne wobec jej powieści? Przecież to żałosne.
      • iwles Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:24

        Tak mi chodzi po glowie, że cała ksiązka miała służyć zakończeniu wątku Janusza i jego konfrontacji z Gabrysią. Chociaż i to wyszło jakieś mdłe.
        • dziennik-niecodziennik Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:34
          mi tez sie tak wydaje. to miala byc m.in. proba odpowiedzi na to czemu własciwie cih małżenstwo sie rozpadło. i aczkolwiek ogolnie teorię autorki kupuję, tak w słowie pisanym (akurat ktoś na ESD cytował odpowiedni fragment) wygląda to co najmniej niespójnie.
          • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:31
            Oooooch, prooooszę powiedz, powiedz że Gabrysia uprawiała cichą psychiczną przemoc względem Janusza i dlatego odszedł? A potem, kiedy biedak próbował scalić rodzinę, zmusiła go do podejrzanej pracy (przemytu) w celu utrzymania rodziny, przez co wylądował w więzieniu?
      • xxe-lka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:36
        a w którym to miejscu Józinek schamiał konkretnie?
        a Laura się upupiła?
        co do Idy się zgadzam wink
    • ryza_malpa1 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:14
      Też już czytałam, mi się podobało.
      Nie rozumiem nagonki na autorkę - przecież nie trzeba jej wszytkich wizji rodzinno-bogoojczyźnianych wcielać w życie. Dla mnie to jak odwiedziny u starych znajomych.
      I McDusia na tle ostatnich kilku produkcji wypada nieźle.
      • kanga_roo Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:26
        och, i odpowiada Ci to, co się ze starymi znajomymi stało? Geniusia subtelna polonistka, Ida jadowita i wredna, Gaba cierpiąca wiecznie (ale dzielna, jak zwykle), nieszczęsny sarmata Baltona (yyy), czy korząca się i przepraszająca Zła Laura. ja tego nie przyjmuje do wiadomości, zwyczajnie. mnie się przed tym umysł zamyka big_grin
        aha, zapomniałabym: świat jest zły, a pod Kaponierą biją.
        • naturella Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:37
          Jak Was czytam to juz nie moge sie doczekac wyjscia z pracy!!! Juz w drodze na przystanek bede czytacsmile Jeszcze bardziej mnie nakrecilo, zeby sprawdzic, czy rzeczywiscie takie bleee, czy przesadzacie, ciekawa jestem straszniesmile
        • ryza_malpa1 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:45
          anga_roo napisała:

          > och, i odpowiada Ci to, co się ze starymi znajomymi stało?


          Przecież oni są wymyśleni big_grinDD
        • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:32
          Kaponiera zamknięta, mogą co najwyżej zwłoki w wykopach kamuflować big_grin
    • lilly_about Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 11:45
      Kochałam Musierowicz miłością bezgraniczną, nawet Poznań przeszłam wiele razy jej śladami. Dwóch ostatnich książek nie czytałam jednak. Obiecałam sobie, że kiedyś przeczytam jeszcze raz całą Jeżycjadę. Uwielbiam Borejków.
      • peregrin_t Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 12:45
        "Kwiat kalafiora" jest lekturą w szóstej klasie podstawówki, więc wasze dzieci na pewno przeczytają co najmniej jedną część smile
        • kawka74 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 12:50
          Większości szóstoklasistów się nie podoba...
          Musierowicz to już chyba nie ich bajka, nawet (a może zwłaszcza) te starsze, lepsze części.
          • iwles Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 12:54

            jak dla mnie "Opium w rosole" jest ponadczasowe. Jest w lekturze ?
            • kawka74 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 13:16
              W podstawie programowej w ogóle nie ma książek Musierowicz.
              "Opium w rosole" jest kapitalne narracyjnie, świat widziany oczami dziecka (Aurelia miała chyba sześć lat, dobrze pamiętam?) - raz z perspektywy Genowefy, raz Aurelii; stan wojenny jest obecny, ale nie ma moralizowania, oceniania, jest tylko dziecko, które żyje w tej rzeczywistości.
              BTW wiecznie szepcząca dorosła Aurelia to jakiś kanał, gdzie ta dziarska, bystra i odważna dziewuszka?
              • bazylea1 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 13:46
                Kawa a Dziecko piątku czytała?

                Ale własnie nie rozumiem czemu Aurelia jest dalej taka smutna, w koncu znalazła faceta a to u MM przecież rozwiązuje wszystkie problemy smile
                • iwles Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:01

                  Ale ja wiem, że mama Aurelii zmarła, tyle że jest czas na żałobę i nie powinna ona przesłaniać calego przyszłego życia.
                  No i facet jak facet, może i jest lekarstwem, ale że nie zadziałał tu "plasterek miodu" w postaci rodziny Borejków, który jest dobry na wszystko ?
                  • bazylea1 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:05
                    Jedwabińska zmarła w "dziecku piątku" czyli wiele lat temu a Aurelia w McDusi wciąż smutna
                    • naturella Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:22
                      Ja byłam przekonana zawsze, że to nie śmierć jej mamy wywarła największy wpływ na Aurelię, ale to, w jakim domu dorastała. Nie pamiętacie tego reżimu, tej sterylności, tego chłodu uczuciowego, traumatycznej matki? Awantury o pieska? Przecież Aurelia dlatego uciekała z domu do prostych, niczego od niej niewymagających ludzi. Bo w domu nie umiała sprostać oczekiwaniom, miała być ładna, czyściutka, dobrze wychowana, bezgłośna, idealna - jak jej mama. Miłości to tam nie było zbyt wiele, ani dawania poczucia własnej wartości dziecku.
                • kawka74 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:10
                  Pewnie, że czytała.
                  A Aurelia szepcze nawet wtedy, gdy jest szczęśliwa (vide scena, kiedy komuś mówi, że spodziewa się dziecka). Genowefo, wróć!
                • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:35
                  A dziecko Aurelia ma? Jak nie, to dlatego. Trzeba by poszukać, czy nie było jej z jakimś dzieckiem "zdumiewająco do twarzy". smile
                  • asia_i_p Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:48
                    Ma, teraz ma urodzić drugie.
                    • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 22:05
                      No to pewnie ma komórkę i zmywarkę wink To unieszczęśliwia człowieka...
              • pade Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 17:56
                Nie wiem jak u innych, ale u nas jest opium (6 klasa lub I gimnazjum) a nie ma kalafiora.
                Syn ledwo zmęczył. Nie dziwię mu sięsmile
                • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:36
                  Dzieciaki w szkole powinny "Małomównego" czytać smile
            • jowita771 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:10
              > jak dla mnie "Opium w rosole" jest ponadczasowe. Jest w lekturze ?

              "Opium w rosole" uwielbiam! To była pierwsza książka Musierowicz, jaka mi wpadła w łapy, zupełnie przypadkiem. Pamiętam, że nie mogłam się oderwać. Mój egzemplarz jest zupełnie zniszczony, całkiem wyczytany.
            • zolza79 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:42
              Jest w gimnazjum. Właśnie omawiam ze swoimi Pierwszakami.
        • mamaemmy Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 12:52
          mamaemmy ,lat 33.
          ksiązka przeczytana w 2 dni jakos na początku pazdziernika.
          Nie ma co porównywac do pierwszych ksiązek,bo tamte zawsze będą fajniejsze.
          Dla mnie-nie było tak zle,jak wiekszosc opisuje,oderwalam się na chwile od terazniejszosci,klimat mnie wciągnął,jak inne jej ksiązki.
          Nie traktuje tej" McDusi" jako ambitnego czytadła,ot po prostu lubie M.M i jej styl pisania
          • lily-evans01 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 13:57
            Ja z kolei mam wrażenie, że od wielu lat MM pisze na fali swojej popularności. Jedynie słuszna misja połączona z trzepaniem kasy. Pierwsze bohaterki były fantastyczne - zdecydowane, samodzielne, wyraźnie zarysowane, umiejące pokonać swoje słabości. Pokochałam Gabrielę, Kłamczuchę, Cesię i Idę. Może plusem tamtych książek jest to, że grono bohaterów jeszcze aż tak się nie rozrosło - a od jakiegoś czasu MM usiłuje w swoich książkach wspomnieć o wszystkich. I w końcu wątek tytułowej bohaterki staje się jednym z wielu, a wszystko jakoś rozmywa się w dydaktycznym sosiku. Przy czym kiedyś mniej chyba było tego komentarza odautorskiego, można było wyciągnąć wnioski i przykłady z działań i zachowań postaci. A teraz przegadane to jakieś... A postacie coraz bardziej przerysowane.
            Przeczytałam "McDusię", ale szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia już od czasów "Brulionu Bebe B." ... W "McDusi" bohaterka ma zadatki na bycie ciekawą postacią, jest inna od gromady Borejków, ma w sobie rezerwę, upór, a wszystko podlane sosem nieśmiałości. Chce odciąć pępowinę i stanowić sama o sobie. W jej kontakcie z Borejkami można było naprawdę sporo ciekawych rzeczy pokazać. Jest to interesujący materiał wyjściowy, a oczywiście wszystko rozmywa się w mdłym romansiku.
            Z obecnych postaci najbardziej lubię jeszcze Laurę - bo też jest inna, jest sobą, ma w sobie zadrę. W "McDusi" jest niezła scena konfrontacji Laury z ojcem. Znam ten ból i może dlatego się z tym utożsamiam...
          • ponis1990 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 13:58
            A ja też przed czytaniemsmile
    • helufpi Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:22
      Kiedyś M.M bardziej lubiła kobiety. To bohaterowie męscy byli jacyś nie teges. Teraz wszystkie główne bohaterki to takie (uwaga! spojler!) trochę sarna trochę dziecko. Uważam, że gdyby autorka ograniczyła się do postaci dziecięcych i męskich, literatura by na tym zyskała.
    • xxe-lka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:34
      Czytam z sentymentu ogromnego.
      McDusię też przeczytałam. Nie dorasta oczywiście do pierwszych części, ale bez przesady jakoś straszna nie jest. Jest kilka sympatycznych postaci i fajnych scen.
      To są książki dla nastolatek i tak je należy traktować, bez dorabiania dziejowych teorii.
      To co wyprawia się na forum ESD (o zgrozo!) to jakaś zbiorowa histeria. Aż nie do uwierzenia, że dorośli ludzie tam siedzą

      ps. rozczarowana jestem tylko postacią Idy. Brzydko się jakoś starzeje uncertain
      • iwles Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:37

        Nie wiem, czy dobrze pamiętam, kto wymyślił eksperymentalny sygnał dobra? Bo kojarzy mi się, że Ida, a w "McDusi" przypisuje się to Gabrysi.
        • bazylea1 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:41
          Gabrysia i jej paczka - Kwiat kalafiora
          • iwles Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:50

            Gabrysia i jej paczka zrobili ekperyment na mieście, ale myśl, że w każdym człowieku jest dobro, była chyba Idy. I stąd ten eksperyment, żeby udowodnić Idzie, że nie ma racji. Aż dziś zajrzę do "kwiatu kalafiora" smile
            • bazylea1 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:13
              oj nie sądzę, wtedy Ida była głupiutką nastolatką. za to Ida z kolegą wymyslili zasadę koła zamachowego smile
              • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:39
                Aha, Ida wtedy smarkata była, gdzie jej tam do dorosłych licealistów wink I chyba na swinkę chorowała, więc nie miałaby głowy do ESD.
                • iwles Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:25

                  sprawdzilam, faktycznie Gabrysia wymyślila i wyslala swoje pierwsze esd sąsiadce, bez efektu smile
        • xxe-lka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:43
          Robrojek zdaje się go wymyślił
          i teraz forum obrzucające Musierowicz błotem w dość niewyszukany sposób przejęło to nazwę hmmm
        • asia_i_p Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:08
          Gabriela, pierwszego poranku po tym, jak Mila trafiła do szpitala z pękniętym wrzodem żołądka.
    • anika772 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 14:38
      Starą Jeżycjadę czytywałam jako nastolatka, bywa że i teraz po te książki sięgam.
      Te nowe nie są już takie fajne, nieznośnie moralizatorskie! McDusię przeczytam jeśli mi wpadnie w ręce w bibliotece, na pewno nie wydam na nią ani złotówki.
    • asia_i_p Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:10
      Dzięki za informację, kupię jak tylko dotrę do lepiej zaopatrzonej księgarni niż trzebnickie.
      Lubię Musierowicz. I wizja świata też mi nie przeszkadza - każda literatura musi mieć swojego Dickensa, na którym się psy wiesza za sentymentalizm, konserwatyzm, nierealność postaci, ale póki się czyta, to się wierzy.
    • hamerykanka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:12
      Tu jest bardzo ciekawa analiza, dlaczego McDusia nie jest dobra ksiazka, a szczegolnie dla mlodziezy.
      www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=1231
      • asia_i_p Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:33
        Generalnie lubię sama decydować, czy książka jest dobra. Oraz wolę, jeśli recenzja jest subiektywną opinią, a nie ANALIZĄ.
        • asia_i_p Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 16:27
          A tak swoją drogą, jeśli dobra książka to taka, w której sympatyczny bohater nie robi nic złego, a jeśli robi coś złego, to jest to potępiane przez narratora albo natychmiast składa samokrytykę - to z dobrej literatury mamy "Martę", "Pamiętnik Wacławy" i "Traktory zdobędą wiosnę".
          • owianka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 17:33
            asia i p, genialne big_grin
          • hellulah Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 18:23
            Analiza jest z definicji subiektywnym opisem odbioru utworu. Coś takiego jak "obiektywna analiza" nie ma prawa istnieć, jest logiczną sprzecznością.

            Wniosek o _Traktorach..._ niesłuszny w tym kontekście, wszak Musierowicz Pełni Misję a jej głos (jako autora) w tekstach wybrzmiewa silnie. I taka Pełniąca Misję autorka puszcza bubla, jakim jest (zakładam, że jest) scena z szarpaniem dziewuszki, która pocałowała młodzieńca nie w porę. Masz jeszcze różnicę między potępieniem a pochwałą - jest między nimi sporo opcji, a tu zdaje się (nie wiem nie powiem) poszło bliżej pochwały, niż słusznego "ooo, ale co on zrobił???".

            Chyba wezmę i przeczytam, żeby móc coś powiedzieć.

            Dawno temu czytałam pierwsze tomy.

            Mam takie głupie wspomnienie - książki MM nauczyły mnie... materializmu smile smile smile a bo do dziś pamiętam tę scenę, nie pamiętam z której, gdy młodsza, uważana za mniej atrakcyjną siostra podebrała starszej kożuszek oraz tusz do rzęs w kamieniu i wylaszczyła się na spoko smile

            W podobnym wieku miałam kilka ciuchów-fetyszy i te ach ech tanie kolorowe kosmetyki, i tak wymalowana kredką do powiek i w ukochanym płaszczyku szłam w miasto i czułam się jak bohaterka MM.

            Odbiór nowszych części przez znane mi nicki zniechęcał mnie do lektury, ale wreszcie się wezmę i poczytam po kolei.

            Fragmenty w podręcznikach szkolnych znajduję bardzo blee, przesłodzone i zbyt nachalne to na mój post-inteligencki gust. Miałam kiedyś z mężem i dzieckiem dyskusję o takim jednym o książkach użytych do przyozdobienia pizzerni (zbrodnia i zgroza w przekazie autorskim) - eee, seriously? owszem, wartościowe kopie książek należy chronić, ale masówkę? coś co z Projektu Gutenberg można klik-klik w ułamku sekundy mieć na kompie czy innym kundlu? Co się liczy - znajomość wspólnych tekstów, czy fakt, iż są oprawne w kartonowe okładki? eee nie kupuję wzburzenia dziadzia Borejki (bo on to chyba był) i to by podsumowało moje podejście do tematu.
            • asia_i_p Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:45
              Ta masówka, o którą on się zirytował, to nie była do końca masówka - część odrzucił jako "niemiecką makulaturę", zainteresował się dziewiętnastowiecznymi wydaniami Heinego i Goethego, przyciętymi w jednej trzeciej wysokości za pomocą gilotyny. To go oburzyło, nie sam pomysł użycia książek jako materiału dekoracyjnego, wcześniej mu się podobało, bo poczuł się jak w domu.
              I mnie ta scena raczej ujęła - ta prośba, żeby z książek nie robić masy spadkowej, bo ktoś nad nimi płakał, ktoś się śmiał, ktoś się wzruszał. A samo podejście do dekoracji budzi we mnie pełne zrozumienie, bo pamiętam gorzki zawód, jak znudzona w Ikei sięgnęłam po książkę na półkę, a tu ona po szwedzku. wink

              Poza tym, ojciec Borejko jest jednak traktowany bardzo często z przymrużeniem oka, więc trudno go uważać za autorskie alter ego.

              A pomysł, żeby recenzent książki dyktował autorowi, jakie treści ma przekazywać, jednak jest zabawny i cała ta recenzja jest trochę w tonie ultrakatolickich recenzji Harry'ego Pottera albo komunistycznych recenzji książek zgniłego Zachodu. Chcą mieć kobitki porządną feministyczną powieść tendencyjną, to niech ją napiszą, a nie żądają jej napisania od autorki uprawiającej kompletnie inny gatunek literacki.
              • hellulah Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 10:46
                Właśnie to przypisywanie wagi nośnikowi nieco mnie omija. Omija mnie także nachalne kontrastowanie pizzernia (i cokolwiek się z nią łączy)-Borejkowszczyzna. No nie poradzę.

                Jak cenię sobie z wielu racji Harrego Pottera, tak rozumiem ultrachrześcijan, którym on nie odpowiada. Każdy ma prawo do głoszenia swoich poglądów. Feministki po prostu wyraziły zdanie: "ta pani pisze nie tak, jakbyśmy chciały". Tak, to jest zasadniczą częścią procesu interpretacji. Oczywiście, że zmusić jej do niczego nie mogą ani nie powinny (gdyby mogły - oj był jakiś taki horror o pisarzu i jego psychofance chyba?), ale nie muszą też się zachwycać.

                Coraz bardziej mam ochotą poczytać smile - na razie w sposób nieuprawniony opieram się na zapośredniczonych fragmentach, oj nieładna nieładna ja.
                • asia_i_p Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 13:51
                  Ja tam bardziej widziałam zdanie "Ta pani powinna pisać inaczej". I uważam je za absurdalne, w przeciwieństwie do zdania "Ta książka mi się bardzo nie podoba". To trochę tak, jak ten przyjaciel Wrońskiego oceniający obrazy tego rosyjskiego malarza mieszkającego we Włoszech - a ja podobnie jak Tołstoj mam wątpliwości, czy na pewno można tak brutalnie oddzielić treść od formy i powiedzieć "dobrze piszesz, ludziom się podoba, to powinieneś pisać tak, jak ja uważam, bo twoje poglądy są złe". Albo, w uproszczeniu, "Jesteś dobrym pisarzem, szkoda, że idiotą".

                  Pizzeria nie jest przeciwstawiana Borejkom w ogóle, tylko tacie Borejce, który nie jest ideałem, zwłaszcza w tej książce (bo to chyba jest z "Języka Trolli", prawda?). W tej książce, a potem w "Czarnej polewce" jego plątanie się w rzeczywistości, rozmijanie z nią staje się stopniowo coraz bardziej oczywiste, a w "Sprężynie", mam wrażenie, on sam zaczyna to sobie uświadamiać. Przywiązywanie wagi do nośnika też jest cechą Borejki, a nie uwagą odautorską i ta jego cecha jest w miarę oczywista, jeśli dobrze pamiętam, że przez lata był bibliotekarzem.

                  A tak przy okazji, ja trochę z tego przywiązania do nośnika rozumiem. Nie przeczę, że mogą być jednostki tak subtelne, że oddzielają całkowicie ducha od materii, ale myślę że dla większości jednak to się miesza i że kulturalny człowiek będzie miał opór przy ciachnięciu gilotyną dziewiętnastowiecznego wydania Heinego, nawet jeśli tekst jest dostępny na Gutenbergu. I że jednak to zupełnie inne osoby tną i czytają.
                  • hellulah Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 15:03
                    > Ja tam bardziej widziałam zdanie "Ta pani powinna pisać inaczej". I uważam je z
                    > a absurdalne, w przeciwieństwie do zdania "Ta książka mi się bardzo nie podoba"

                    Jak dla mnie - jedno i drugie jest poglądem, opinią, czyli żadne nie może być "absurdalne" w takim znaczeniu, że niby ja mam prawo oceniać je jako absurdalne.

                    Absurdem byłoby, gdyby zechciały te panie kogoś faktycznie do czegoś zmuszać. Uważać to sobie mogą do woli.

                    Jeśli ktoś uważa, że mięso to morderstwo, oczywistym jest, że oczekuje od ludzkości przejścia na wegetarianizm. Panie oczekują tekstów zaangażowanych, no trudno, ale żeby zaraz "absurdalne" - zwłaszcza że się powtórzę - sama autorka różnymi sygnałami (w tekstach właściwych i dookoła nich) daje znać, że z własnej woli chce nieść kaganek tego i owego. Mój mój, każdy autor chce coś wyrazić. A prawem odbiorcy jest niezgodzić się z tym, co jest wyrażane, a choćby poprzez dopominanie się o co inne.

                    Co do reszty to faktycznie nie znam tekstów, nie będę się wypowiadać. Jak pisałam, nabieram coraz to większego apetytu na poznanie twórczości Musierowicz.

                    Co do cięcia, mieszania i czytania hmm bym coś napisałam, o nośnikach i oddzielaniu i mieszaniu wiem więcej, niż bym chciała smile (czasami na forum niechcący ktoś porusza temat bardzo hmm specyficzny - okrutnie zabawnie to wychodzi smile ). Masz całkowitą rację, fizyczność książki posiada wielkie znaczenie. Nie żebym nie rozumiała o co chodzi. Tylko nie chcę się ograniczać - no cóż, świat się zmienia, a my razem z nim. Nie wiem, czy bym ciachnęła XIX mistrza w wydaniu z epoki, może tak, a może nie. Nie zgodzę się też, że całkiem inne osoby (zawsze) czytają, a inne tną.

                    Ciekawe, co by Borejko na takie cosie:

                    https://assets.flavorwire.com/wp-content/uploads/2010/12/brian-dettmer-book-sculpture.jpg

                    praca Su Blackwell
                    https://www.lushlee.com/images/art-paper-goods/09/01/su-blackwell-book-cut-sculpture2.jpg

                    portfolio Su Blackwell
                    www.sublackwell.co.uk/portfolio-book-cut-sculpture/
                    kilka prac różnych artystów
                    johnclinockart.com/tag/altered-books/
                    praca Roberta The
                    https://www.funforever.net/wp-content/bookdust4.jpg

                    praca Georgii Russell
                    https://www.funforever.net/wp-content/georgia_russel2.jpg

                    praca Alicii Martin
                    https://www.feeldesain.com/feel/wp-content/uploads/2012/09/feeldesain-books-sculpture03.png
          • dziennik.odchudzania Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:11
            Musierowicz dokładnie to czyni: pisze "Marty" i "Pamietniki Wacławy", a skoro tak, to niechże się trzyma reguł powieści tendencyjnej. Niestety styl siadł strasznie i kojarzy się bardziej z Mniszkówną niż Orzeszkową.
      • xxe-lka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:34
        Hamerykanko dzięki za link - usmiałam się jak dzika norka
        Naprawdę dorośli ludzi zajmują się takimi kwestiami?
        To może porozważajmy, czy aby Józinek nie stał się obiektem molestowania seksualnego? ;D Wszak bardzo przedmiotowo został potraktowany czyż nie? wink
        • naturella Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 16:00
          No. A gdyby tak porywcza Magdusia wyrżnęła namolnego Józinka w gębę, to pewnie by nie było szumu. Wszak to świadczy tylko o temperamencie kobiety i poszanowaniu własnej osoby. Nie uważacie, że to trochę kuriozum, zwłaszcza w świetle wołań o równouprawnienie itp?
          • xxe-lka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 16:05
            w ogóle dyskusja w tym kontekście jest debilna uważam. Rozwijanie tematu przemocy domowej na przykładzie Józinka Pałysa jest kuriozalne, zwłaszcza w kontekście opisanej tam sytuacji
          • olena.s Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 23:30
            Jest zasadnicza różnica pomiędzy sytuacją, w której przemocą na niechciany pocałunek odpowiada osoba mniejsza i słabsza, a silniejsza i większa. Tu masz kibica i atletę potrząsającego chwytającego za cienki kark dziewczynę mniejszą od siebie.C
            Co kto lubi, ale dla mnie - obrzydliwe.
    • peggy_su Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:14
      Czytałam Musierowicz jako nastolatka, nowszych dokonań nie znam.
      Wtedy jej książki to był dla mnie bardzo pozytywny, ciekawy i ciepły świat. Lektura odprężała i powodowała uśmiech na twarzy. Podobało mi się to oderwanie od rzeczywistości większości bohaterów, ich egzaltowanie, te ich idee. Głównie dlatego że były tak inne niż codzienne życie, no i dlatego że sama byłam trochę egzaltowana, zafiksowana na jakieś tam idee. Nastolatki tak maja.
      Wolałam tysiąc razy bardziej Musierowicz od innych bardziel realistycznych powiastek, choc czytałam dużo i rozmaite rzeczy.

      Gdybym miała córkę, wolałabym żeby czytała oderwaną od życia Musierowicz, niż poczytywała romansidła w stylu Grocholi. A najlepiej niech czyta dużo, wszystko i sama nauczy się oceniać jakie czytadło jest dobre, a jakie nie smile
      • mozambique Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:37
        MM czytalam tez podsatwówce i jzu mase neipamietam ale czy czasami nie bylo tak ze Tata Borejko z lekkim sercem zrezygnowal z zarabiania na rodzine bo mu sie ustrój nie podobał i z zlozyl cala odpowiedzialnosc finansowaa na barki schorowanej zony oraz córek ?
        • peggy_su Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 15:57
          Bardzo możliwe, nie pamiętam już.
        • mdro Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 16:22
          > MM czytalam tez podsatwówce i jzu mase neipamietam ale czy czasami nie bylo tak
          > ze Tata Borejko z lekkim sercem zrezygnowal z zarabiania na rodzine bo mu sie
          > ustrój nie podobał i z zlozyl cala odpowiedzialnosc finansowaa na barki schorow
          > anej zony oraz córek ?

          Nie było. Pracował w Bibliotece Raczyńskich. Nb. w tamtym ustroju nie było tak prosto "zrezygnować z pracy"...
          • mozambique Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 19:32
            ale na bank w ktorryms z pozniejszych tomów jakas postac pokazuje tatę BOrejko zasaidającego w fotelu z komentarzem w stylu "nie pracuje bo mu ONI nie pozwalają"
            • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:47
              Hmm, coś było w "Kalamburce" chyba, jakaś kłótnia z opiekunką Mili... Ale głowy nie dam.
            • akniwlam Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:03
              Nieee, mylisz. To nie Tata Borejko, tylko Dmuchawiec. Dmuchawca wywalili z pracy (chyba na jakąś wcześniejszą emeryturę) w Opium, Pieróg na niego doniósł. Właściwie nie bardzo wiadomo, za co. I to on bolał, że mu ONI nie pozwalają. Tata Borejko najpierw chorował na świnkę, potem wyjeżdżał do Czaplinka, a potem był internowany, ale w późniejszych częściach nie rezygnował z pracy, oprócz biblioteki chyba jeszcze na uniwersytecie.
    • anias29 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 16:18
      anias29, lat 38wink
      bardzo podobało mi się pierwszych 5 części Jeżycjady, zaczytywałam się nimi w latach 80-tych
      IHMO od "Brulionu..." zaczęła się równia pochyła..., albo może ja wyrosłam? (w momencie wydania "Brulionu..." miałam 16 lat)
      następnych kilka, wydawanych w latach 90-tych, czytałam z rozpędu, ale kompletnie już nie pamiętam ich treści
      utknęłam ostatecznie na "Tygrysie i Róży", tak mi się przynajmniej wydajewink
    • na_pustyni Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 16:56
      A wie któraś o co chodziło w wątku Józia i tej dziewczyny podobnej do Julii Roberts? Bo ja chyba głupia jestem. Reszty nie komentuję, bo książka leży odłogiem i na razie do niej nie wracam.
      • olena.s Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 22:16
        Temat rozwinięty intensywnie tu oraz tu
        • na_pustyni Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 20:52
          nie Magdusia, a Julia Roberts na Sylwestrze
          ale ok, podrążę wątek, dzięki
    • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:11
      Ostatnią książką Musierowicz, którą przeczytałam z przyjemnością, była "Kalamburka". Przy kolejnych zgrzytałam zębami (facet wyjeżdża na pół roku do juesej, zmienia adres, nie odpowiada na maile, nie odzywa się do rodziny i po powrocie jest zaskoczony, że wszyscy są przekonani, że porzucił ciężarną dziewczynę??? Dżizasssss! Dziecko po chemioterapii "walczące" z nauczycielką o prawo do noszenia chustki na łysej głowie??? WTF ?!). "Czarnej polewki" i kolejnych już nie czytałam, nie mogłam...

      Swoją drogą- jest całe forum dla miłośniczek M.M. smile Byłam zaskoczona smile
    • kocianna Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:15
      Kocianna, lat 34. Musierowiczową kupuję, czytam w locie (ostatnio dosłownie, w liniach lotniczych LOT), a po przeczytaniu... wracam na pierwszą stronę i czytam od nowa. Najsłabsze były "Imieniny", potem już chyba lepiej... ale mimo tego nieznośnego dydaktyzmu uwielbiam ją. Uwielbiam Borejkową kuchnię i ten ich bałagan. Im jestem starsza, tym bardziej to uwielbiam i mam nieodparte wrażenie, że przestały to być książki dla nastolatek.
    • lady-z-gaga Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 20:43
      Zaczęłam czytać M. z wczesno-nastoletnią córką, potem córka wyrosła z takich lektur, a ja nie big_grin
      Kupiłam jeszcze (sama, dla siebie) kilka "późniejszych" częsci sagi Borejków - niestety, co jedna, to gorsza, ale czytam z przyzwyczajenia. Nową tez pewnie kupię, chociaż po zapoznaniu się z musierowiczowskim forum straciłam całą sympatię dla tej rodziny i nawet stare częsci sagi mi obrzydły smile
      • ledzeppelin3 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:07
        Nie trawię. Infantylizm, niedojrzałość, egzaltacja. Z młodziezowych lektur wolę Muminki i Alicję w krainie czarow, za szkodliwe dla dziewczyn uważam Musierowicz i Lucy Maud Montgomery. Oto jest Kasia już 1000 dla dzieci lepsza. Chmielewska to dla przejrzałych wychowanych na Filipince dorosłych dzidzi. Nie moja bajka. Moja bajka to Maslowska, Gretkowska, Michał Witkowski ze współczesnych (polecam Lubiewo bez cenzury), jak się chce pośmiać- Gombrowicz.
        • triss_merigold6 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:15
          Chmielewska też się zrobiła chichotliwie egzaltowana i nie mogę strawić.
        • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:17
          "Oto jest Kasia"? Ta książka jest koszmarna! Opowiastka o kilkulatce, która zupełnie nie może odnaleźć się po narodzinach młodszego brata, a rodzice kompletnie ignorują ją do momentu, w którym okazuje się, że dzieciak ma komis z "nauczania początkowego". Z opowiastek o dysfunkcjach wolę Koralinę smile

          Poza tym Oto jest Kasia jest książką dla siedmiolatków, Musierowicz dla nieco starszych.
          • triss_merigold6 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:24
            Jest koszmarna jak najbardziej, ale przynajmniej można mówić, że jest koszmarna. Produkcje MM otacza niemalże aura idealnych i wzorotwórczych, przedstawiających urocze życie w ciepłej rodzinie.
            Tak, rozgoryczenie przeze mnie przemawia, bo bardzo lubiłam pierwsze tomy Jeżycjady, a te pisane od lat 90-tych uważam za zwyczajnie złe.
            • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 22:09
              Kurczę, aż się boję Filonka Bezogonka czytać albo Karolcię... Kto wie, jak odczytam to po latach smile Póki co Pipi wspaniała jak niegdyś, a dzieciaki z Bullerbyn nadal zachwycają robieniem pierniczków w kształcie prosiaczka i kupowaniem cukierków ślazowych dla Dziadziusiasmile
              • triss_merigold6 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 22:25
                Wolę Karlssona z dachu niż Pippi ale Lindgren się pięknie broni po latach. "Karolcię" czytałam starszakowi, mnie urzeka, "Filonek Bezogonek" też został w porzo.
              • kosheen4 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 22:57
                memphis90 napisała:

                > Kurczę, aż się boję Filonka Bezogonka czytać albo Karolcię... Kto wie, jak odcz
                > ytam to po latach smile Póki co Pipi wspaniała jak niegdyś, a dzieciaki z Bullerby
                > n nadal zachwycają robieniem pierniczków w kształcie prosiaczka i kupowaniem cu
                > kierków ślazowych dla Dziadziusiasmile


                ♫ kawałek kiełbasy, dobrze obsuszonej...
                • spicy_orange Re: Musierowicz - nowa ksiazka 27.10.12, 14:26
                  i jeszcze "migdał pękł, więc będzie para: Agda wyjdzie za Oskara" big_grin

                  A w kwestii Jeżycjady, to mimo, że kiedyś przeczytałam całą, to nie mam pojęcia o czym wy piszecie. Sam tytuł McDusia mi się raczej z fast-foodami kojarzy, a tytułowa Dusia-Magdusia z jakąś taką niuńką w białych kozaczkach albo raczej galerianką?
            • ledzeppelin3 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 14:29
              Jest koszmarna koszmarem swoich czasów
              Czasów, w ktorych rodzice nie mieli żadnych standardów wychowania, a dzieci zajmowały się młodszym rodzeństwem
              A Musierowicz snobuje się na lekturę dla sympatycznych, wrażliwych, inteligentnych dziewcząt
        • xxe-lka Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 09:19
          ale kobiety litości smile my tu mówimy o czytadełku na jeden góra dwa wieczory, a wy tu z Gombrowiczem wyjeżdżacie wink
    • yenna_m Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:06
      nie lubię
      na początku lat 90-tych z Musierowicz coś się zrobiło
      coś bardzo złego
      i zaczęła pisać powieści z cyklu, które uważam za szkodliwe, tendencyjne i przesiąknięte konkretną ideologią

      generalnie to nie są powieści, które rekomendowałabym nastolatkom
      (chodzi mi o twórczość po Okrągłym Stole)
      • iwles Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:28

        a ja jeszcze lubię "Pulpecję" (wyd. w 1993 r.)
        • na_pustyni Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 21:03
          z Pulpecją się osobiście identyfikuję i będę jej bronić jak lwica
      • yenna_m Re: Musierowicz - nowa ksiazka 31.10.12, 13:54
        hau hau
        odszczekuję
        po publikacji felietonu pani Samson w WO zakupiłam MD i przeczytałam
        wrażenia - nad wyraz pozytywne
    • memphis90 Re: Musierowicz - nowa ksiazka 25.10.12, 21:19
      Ooooo, fanfiki są boooooskieeeeee! forum.gazeta.pl/forum/f,25788,ESD.html
      Oto zdrowa alternatywa dla M.M. smile
    • naturella Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 09:29
      Książka przeczytana, nie jest tak źle, jak tu kraczecie i jak histeryzują na zalinkowanym forum - bardzo sympatyczne czytadełko, miło było mi się spotkać z dawnymi znajomymi. Według mnie nikt nie jest przejaskrawiony, z nikim się nic dziwnego nie porobiło. Ida bezpośrednia jak zawsze, Józinek i Ignaś trochę starsi i tyle, Laura taka sama tylko dojrzalsza. Jedno, co mi się nie podobało, to postać McDusi - bezbarwna, mało spójna (niby nieśmiała, a całuje Józinka, gada mu, że jest przystojny, po tym jak ją odepchnął opowiada mu o kłódkach i swoich historiach), generalnie rozczarowująca, zważywszy na to, jaką barwną postacią była/jest jej mama i w sumie ojciec też - nie wierzę, że tak uduchowiona i rozkochana w literaturze osoba jak Kreska wychowała tak przyziemną i mało rozgarniętą osobę.

      I tyle. Generalnie na pewno jeszcze kilka razy przeczytam (jak wszystkie moje książki). smile
    • korusiar Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 10:36
      Jeżycjadę uwielbiałam kiedy byłam nastolatką i uwielbiam nadal, mimo, że mam nieco więcej lat i własne dzieci.
      Skompletowałam wszystkie części, mam nadzieję, że kiedyś moje córki też ją przeczytają.
      Jestem już po lekturze McDusi i z niecierpliwością czekam na kolejną część smile
    • an_ni Re: Musierowicz - nowa ksiazka 26.10.12, 11:02
      o niee, nie trawie,ostatni raz w nastolectwie czytalam i nie przeszlam przez wszystkie czesci, juz nie pamietam, ktore czytalam
      nie moge sie nadziwic doroslym ludziom ktorzy rozplywaja sie nad ksiazkami MM, tworza fankluby dyskusyjne itd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja