Dodaj do ulubionych

Zwinęli mi wózek :/

31.10.12, 13:09
Ale jestem wściekła!!!
Mieszkam w bloku, że tak powiem, "na poziomie" smile Czyli recepcja na dole, ochrona itd. Klatki czyściutkie, pachnące. Sąsiedzi się nie znają, każdy żyje w swojej skorupie. Wózek od dwóch lat stoi na klatce, koło moich drzwi. dodam, że klatka szeroka i nikomu nie przeszkadza ten wózek. Na klatce mieszka młodzież ok.30-40, wszyscy bedzietni. Witamy się i nic więcej.
No i dziś wyszłam na godzinę do lekarza, wracam,a wózka nie ma. Poleciałam na recepcję, była pan z zastępstwa, głowny ochroniarz wyszedł na chwilę.Stwierdziałam, że zanim obejrzę nagrania monitoringu, poszukam gdzieś między klatkami.
I co się okazało? Spotkałam panią, która sprząta, szła do mnie, żeby powiedzieć, że znalazła w garażu podziemnym mój wózek! Kojarzy mnie, więc się odrazu skapnęła.

Komu jest potrzebne robić coś takiego? Rozumiem, że moje dziecko codziennie wstaje o 5,czasami płacze,ale robienie czegoś takiego z wózkiem, nie zmieni okresu przejściowego u mojego dziecka.
Dodam, że bardzo dbam o komfort sąsiadów, żeby dziecko nie stukało,nie krzyczało itd. Chociaż sądzę, że tak bardzo nie słychać, bo sąsiad ma małego psa, co tak szczeka głośno w wysokiej tonacji i ja ten dzwięk ledwo słyszę.
Jednym słowem się wściekłąm i nie wiem co dalej zrobić?Czy nic nie robić, olać gnoja?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:13
      A może wcale nie chodzi o płacze i ranne wstawanie Twojego dziecka (na ogół mieszkania w nowych blokach są dobrze wyciszone) tylko o gracenie wspólnej części klatki schodowej?
      A może to Pani sprzątająca celowo wyniosła Twój wózek aby dać Ci do myślenia, gracąc klatkę schodową utrudniasz między innymi pracę osobą sprzątającym, prywatne graty trzyma się u siebie w mieszkaniu.
      • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:16
        Sąsiad trzyma na klatce swój rower to raz,a dwa,klatka jest naprawde duża, na moje oko z 20 metrów kwadratowych, no może 15. O sprzątaczce też pomyślałam, ale babka ma ze mną kontakt, powiedziałabym dobry, więc mogła mi to powiedzieć wprost.
        • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:29
          A dlaczego obstawiasz sąsiada? Naprawdę sąsiedzi, nawet ci "paskudni" bo bezdzietni mogą mieć kompletnie w nosie to gdzie trzymasz swój wózek.
          Może to Pani sprzątająca (może obawia się powiedzieć Ci wprost, naprawdę ludzie nawet ci na oko życzliwi reagują bardzo różnie gdy personel niższego szczebla "śmie" zwrócić im na coś uwagę, może ta Pani już innej mamuśce zwracała grzecznie uwagę i niemiło to dla niej się skończyło), może ktoś kto znalazł się na klatce przypadkiem, może nastolatek z innego pietra dla żartu to zrobił.
    • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:16
      Wózek, buty, śmieci, rowery, hulajnogi, sanki itp. trzyma się we własnym mieszkaniu a nie na klatce.
      • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:17
        melancho_lia napisała:

        > Wózek, buty, śmieci, rowery, hulajnogi, sanki itp. trzyma się we własnym mieszk
        > aniu a nie na klatce.

        Bardzo dziękuję za informację!
        • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:19
          Pytałaś co robić i czemu ktoś ten wózek wyniósł- odpowiedziałam. Trzymaj w domu to nie będziesz latać i szukać.
          • melancho_lia A poza tym 31.10.12, 13:28
            wszelkie trzymane na klatce przedmioty- wózki, meble itp. stanowią zagrożenie pożarowe.
    • georgia241 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:18
      Sprawdź ten monitoring i porozmawiaj ze sprawcą. Możesz mu nawet założyć sprawę sądową.
      • lelija05 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:24
        A sprawca powie, że sobie zażartował.
      • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:25
        A sprawca porozmawia ze strażą pożarną (w budynkach wielorodzinnych przepisy przeciwpożarowe zabraniają trzymania na klatkach schodowych prywatnych wózków czy innych rupieci), Pani dostanie mandat, zaś sprawca w sumie nawet nie bardzo wiem co, pod kradzież to nie podchodzi (nie ukradł tylko przestawił), najpewniej sprawę umorzą bo nie mają podstaw.
        • georgia241 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:29
          Podchodzi pod przywłaszczenie lub samowolne użycie cudzej rzeczy ruchomej
          • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:36
            To mamy jeden do jednego bo żadna ze stron nie jest w 100% fair, a łamanie przepisów przeciwpożarowych też jest wykroczeniem, zwłaszcza że jest to regularne łamanie ("ponad dwa lata").
            Oczywiście jak najbardziej może iść na policję, tak samo jak na policję może pójść okradziony złodziej.
        • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:32
          gazeta_mi_placi napisała:
          pod kradzież to nie podchodzi (nie ukradł tylko przestawił), najpewniej
          > sprawę umorzą bo nie mają podstaw.

          Czyli jak wezmę twoje auto, przejadę się nim i zostawie niewiadomo gdzie, to będzie oznaczało, że nie ukradłam tylko przestawiłąm i nic mi za to nie będzie groziło? Nawet jak przestawię tak, że będziesz szukał trzy dni? Jak coś kosztuje kilkadziesiąt tysięcy, to kradzież, a jak tylko tysiąc to przestawienie?
          • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:38
            Porównanie nieadekwatne, przede wszystkim to Ty przez ponad dwa lata łamiesz przepisy przeciwpożarowe, a gdy ktoś jednorazowo wycina ci głupi (fakt), ale niegroźny psikus obrażasz się jak księżniczka.
            Chcesz by inni (np. owa osoba od wózka kimkolwiek by nie była) byli wobec Ciebie fair zacznij najpierw od siebie i sama przestrzegaj zasad i regulaminu.
          • kamelia04.08.2007 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:49
            matokk napisała:


            > Czyli jak wezmę twoje auto, przejadę się nim i zostawie niewiadomo gdzie, to bę
            > dzie oznaczało, że nie ukradłam tylko przestawiłąm i nic mi za to nie będzie gr
            > oziło?


            nie kochanie, to nie tak. Sprawcy nic może nie grozic, bo ty mu nie udowodnisz zagarniecia mienia, a on wykaże bardzo łatwo, że nie miał zamiaru ukraść tego wózka, ani go krótkotrwale pouzywac. On po prostu przestawil ten wózek. I nie szukałas go 3 dni, tylko 15 minut. Nie był w cudzym mieszkaniu, tylko w garazu budynku, z którego ty tez korzystasz.

            A skoro jest to rzecz, za która zapłaciłas 5 tys., to tym bardziej twoim obowiazkiem, jako włascicielki, jest dbanie o swoje mienie.

            Żeby nie było, to jestem bardzo promatkowa.
          • annajustyna Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 23:14
            Do 24 h nie ma kradziezy auta, tylko tzw. zabor w celu krotkotrwalego uzycia. Ot, taki paradoks...
      • mea.may2 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:29
        Na szczęście nie mieszkam w bloku, ale byłam parokrotnie gościem w mieszkaniu "blokowym", rzeczywiście, poustawiane na klatkach wózki przeszkadzają. Często jest miejsce przeznaczone specjalnie w celu zostawienia wózka, ale rzadko ktoś z tego korzysta. Wcale się nie dziwię, że ktoś, kto musi dzień w dzień omijać zawalidrogę w końcu się wkurzył. W ogóle to zostawianie wózków, butów i innego ustrojstwa na wspólnych nota bene klatkach jest oczywistym objawem wrodzonego wieśniactwa, tak charakterystycznego dla tzw. "elementu napływowego" stolicy.
        • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:31
          Przyznam, ze mam takie same odczucia. A już zwłaszcza jak "blok na poziomie"...
        • heca7 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:12
          A gdzie jest napisane , że rzecz się dzieje w Warszawie?

          Przejrzyj monitoring. Może się okazać, że jakaś młodzież jednak mieszka w Twoim bloku wink
          Na jednym z osiedli gdzie administrujemy na jednej z klatek , koło włącznika światła był odbity but. Na monitoringu pięknie widać nastolatka włączającego butem światło uncertain ponieważ ojca jego znamy, wystarczył telefon z info, że na ochronie może sobie synka w tv obejrzeć. Odtąd pomysłowy synek używa do tego ręki tongue_out
          • lauren6 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:18
            A element napływowy to tylko do Warszawy przybywa?

            Zgadzam się z mea.may2 i melancho_lia odnośnie odczuć.
            W bloku "na poziomie" nie zostawia się śmieci, butów, rowerów, wózków i innego rupiecia na klatce schodowej. Chyba, że mówimy o poziomie meliny.
            • heca7 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 20:09
              lauren6 napisała:

              > A element napływowy to tylko do Warszawy przybywa?
              Odniosłam się tylko do zdania o elemencie napływowym w stolicy. I , że to charakterystyczne.
              Co innego gdyby napisała "podobnie jak w Wawie" a tu było wyraźne założenie , że to stolica. Może przegapiłam albo ktoś wie gdzie autorka mieszka. Mniejsza z tym, to nie jest główny temat smile
            • edelstein Re: Zwinęli mi wózek :/ 01.11.12, 12:17
              A zalozymy sie,ze tak,u nas na kazdym pietrze przy windzie jest zaulek(zaki na cztery wozki) w ktorym mozna umiescic wozek dziececy,rowerek czy hulajnoge.Nie ma wozkowni.W takim miejscu wozek nikomu nie przeszkadza.
              Nie wiem jak wyglada klatka u autorki watku,jesli wozek zawadza to znaczy,ze trzeba mu znalezc inne miejsce.
        • to_ja_tola Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 17:02
          mea.may2 napisała:

          W ogóle to zostawianie wózków, butów i innego ust
          > rojstwa na wspólnych nota bene klatkach jest oczywistym objawem wrodzonego wieś
          > niactwa, tak charakterystycznego dla tzw. "elementu napływowego" stolicy.


          ale się usmiałambig_grin

          pochodze z małej miejscowości i powiem ci,że zostawianie wózków,butów czy czegokolwiek innego skończyło się gdzieś 15lat temu.Przyznam,że jak chodziłam do podstawówki i szło sie do koleżanek z innego bloku mozna było spotkać buty(przede wszystkim) na klatce przy wycieraczce,ale żeby zagrażały one życiu lub w razie pożaru?Hm?
          Tak więc nie pisz,że to naleciałości "elementu napływowego".
        • anaisanais haha 01.11.12, 09:29
          Faktycznie zabranie wozka i przestawienie go nie jest objawem wiesniactwasmile Pewnie zrobil to jakis wyrafinowany mieszkaniec stolicy, znajacy przepisy i maniery.
          Jesli cos komus przeszkadza to normalne jest powiedziec a nie bawic sie w chowanego.
          Ktos tam jest po prostu tchorzem.
    • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:23
      Wychodzi na to, że niepotrzebnie dbasz o komfort sąsiadów.
      • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:26
        Gdyby dbała nie zaśmiecałaby prywatnymi gratami wspólnej części klatki schodowej. Prywatne rupiecie trzyma się u siebie w domu.
        • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:30
          Eeee tam, nie sr,,,j sie tak. Można trzymac, ja trzymam. Zaraz dołożę drugi.
          Ja trzymam na klatce, ale mieszkam w dzielnicy menelskiej ponoć- tak mówią, gdzie wszyscy sie znają od lat, do takiego poziomu jak autorka to wiele brakuje, nie mam pana od otwierania drzwi ani pana w recepcji ani pana od podcierania pupy, ale wózków nikt nie kradnie.
          • mary_lu Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:37
            W menelskiej dzielnicy syf na klatce schodowej jest normą, więc po prostu idealnie wpisałaś się w klimat.
            • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:51
              mary_lu napisała:

              > W menelskiej dzielnicy syf na klatce schodowej jest normą, więc po prostu ideal
              > nie wpisałaś się w klimat.


              Klatka jest czysta, pachnąca, odremontowana, pomalowana, tylko że to starsze budownictwo, wiec urode ma taką a nie inną, wspolnota zatrudnia panią do ogarniania syfu - pani jest co kilka dni. Sąsiedzi grzeczni, mili, cisi. 6 mieszkan.
              Zadnych libacji, złe imie mojej dzielnicy to chyba juz przeszłosc.
              Tak tylko porównuje do tego ''na poziomie'' i ciesze sie ze nie mieszkam w takiej ''anonimowosci''
              • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:30
                Mam nadzieję też, że odporne na pożary.
              • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:13
                tak samo odporne jak kazde inne
                poza tym jest pełno miejsca dla całej ekipy strażackiej + węza w razie co
                naprawdę, mój wózek nikomu nie odbierze zycia
                • spicy_orange Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 18:31
                  > poza tym jest pełno miejsca dla całej ekipy strażackiej + węza w razie co

                  lipcowa, ale tu nie chodzi o miejsce dla strazaków big_grin tylko o to, że klatka jest drogą ewakuacyjną dla mieszkańców. Jak na niej stoją graty to po pierwsze utrudnia ewakuację (ludzie w panice nie potrzebują dodatkowych atrakcji w postaci slalomu) a po drugie takie graty jak się zajmą ogniem to mogą odciąć jedyną drogę ucieczki.
                  • franczii Re: Zwinęli mi wózek :/ 01.11.12, 07:28
                    No ale chyba na srodku nie stoja.
                    Np. u mnie zarowno w poprzednim jak i obecnym mieszkaniu bylo miejsce na takie postawienie wozka, ze nikomu na drodze nawet gdyby szedl po omacku ten wozek nie stal. Gdyby bylo ciasno na klatce to bym wozka nie stawiala.
                    Co prawda inni sasiedzi zadnych gratow nie stawiali ani rowerow i tak sie skladalo, ze sasiadka nie miala wozkowego dziecka w tym czasie co ja. Miejsce na rowery jest w garazu lub piwnicy, starych mebli nie mozna stawiac. Ale wozek to co innego niz rower czy inny grat. To jest sprzet, z ktorego dziecko korzysta codziennie przez jakis okres zycia. Ja na moje pietro wjezdzalam winda z dzieckiem w wozku. Jeszcze nigdy sie o to nikt nie czepial.
                • olena.s Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 21:38
                  Kompletna bzdura.
                  W razie pożaru schodami mogą walić kłęby dymu, widoczność jest ograniczona, światlo szlag trafia. O te wózki/półki/rowery biegnący człowiek zwyczajnie się przewraca, o niego potyka się następny.
                  Więc nie truj, że wózek nikogo nie zabije - w razie pożaru niestety szansa na to jest spora.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:27
        a nie mozesz tego wozka w domu trzymac? ja bym sie nawet brzydzila go na korytarzu trzymac
      • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:27
        18lipcowa3 napisała:

        > Wychodzi na to, że niepotrzebnie dbasz o komfort sąsiadów.
        No na to wychodzi. Ale myślę, ze oni dzieci nie mają, to nie potrafią zrozumieć, że czasami dzieko musi popłakać. Czasami jest chore. Przeciez jak oni oglądają mecz, nie walę do drzwi z całych sił.
        Chociaż raz sąsiad przesadził z imprezą, było tak głośno,że nie słyszałam własnego telewizora,a bylo już koło połnocy, mąż poszedł, zadzwonił do drzwi - nie otworzyli,ale muzę ściszyli odrobinę wink
        • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:33

          > No na to wychodzi. Ale myślę, ze oni dzieci nie mają, to nie potrafią zrozumieć
          > , że czasami dzieko musi popłakać. Czasami jest chore. Przeciez jak oni oglądaj
          > ą mecz, nie walę do drzwi z całych sił.
          > Chociaż raz sąsiad przesadził z imprezą, było tak głośno,że nie słyszałam własn
          > ego telewizora,a bylo już koło połnocy, mąż poszedł, zadzwonił do drzwi - nie o
          > tworzyli,ale muzę ściszyli odrobinę wink

          Powtórzę się - niepotrzebnie dbasz o komfort bezdzietnych sasiadów.
        • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:34
          Ale skąd przypuszczenie, że to owi sąsiedzi? Bo bezdzietni? Strach jeżeli moim sąsiadom ktoś coś ukradnie albo przestawi bo jako bezdzietna będę dla nich (jako rodziców małych dzieci) pierwszym podejrzanym.
          I dziwić się, że powstają osiedla osobne dla rodzin wielodzietnych, a może i niedługo osobne dla innych grup społecznych skoro każdy inny spoza własnej grupy społecznej (tutaj rodzice małych dzieci) jest pierwszym podejrzanym.
          Trochę to przykre.
          • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:36
            Czepiasz się! Nie powiedziałam, ze to na bank sąsiedzi i że ukradli, bo są bezdzietni. Chodzi o to,ze bezdzietny sąsiad może nei zrozumieć, dlaczego nie potrafię uciszyć dziecka.
            • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:44
              Ale co ma jednego wspólnego z drugim? Robili ci jakieś uwagi, że Twoje dziecko zachowuje się czasem głośno? Czy tylko przypuszczasz, że być może im to przeszkadza? Czuję jakąś niechęć z Twojej strony odnośnie tych sąsiadów, no powiedz cioci Gazetce co Ci leży na wątrobie! Robili ci jakieś złośliwe uwagi, przysyłali anonimy, nie odpowiadają na "dzień dobry", sprowadzają podejrzane towarzystwo?
              • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:51
                No właśnie o to chodzi, że nikt mi nie zwrócił uwagi. i jeżeli komuś ten wózek przeszkadza, to niech przyjdzie i powie, że "Pani wózek przeszkadza mi, bo jak wchodzę na klatkę i przez przypadek odwrócę się i zajrzę do wnęki, gdzie stoi wózek, to dopada mnie wscieklizna." Koniec! Po co wyprawiać takie akcje? Wózek w garażu, do którego schodzę raz w miesiącu, stoją tam setki aut. Mogłabym nigdy go nie odzyskać.
                • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:57
                  Wózek
                  > w garażu, do którego schodzę raz w miesiącu, stoją tam setki aut. Mogłabym nigd
                  > y go nie odzyskać.


                  ojej to na klatce przeszkadzał a we wspolnym za cięzkie pieniądze, na kredyt, pachnącym garażu juz nie?
                • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:58
                  Ale dlaczego akurat ich podejrzewasz? Bo bezdzietni? Byłoby Ci miło z kolei gdyby ktoś Ciebie podejrzewał o dane złośliwe działanie tylko dlatego, że jesteś matką?
                  Poza tym niewiele chyba z tym zrobisz, jeżeli dane pole działania akurat monitoring nie obejmuje lub jest na przykład mało wyraźny to nie dowiesz się kto to zrobił. W ogóle przejrzałaś monitoring?
                  I co masz dalej z tym zrobić?
            • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:56
              Chodzi o to,ze bezdzietny sąsiad może nei zrozumieć, dlaczego nie potra
              > fię uciszyć dziecka.


              Przestan się tłumaczyć na litosc boską, że masz dziecko. Zwariowałąs?
              • mary_lu Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:07
                Tak, zwariowała. Dla niej wózek na klatce schodowej nie jest tylko przedmiotem, ale jest częścią wielkiej ideologii "bo dziecko". Częste suspicious
                • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:39
                  mary_lu napisała:

                  > Tak, zwariowała. Dla niej wózek na klatce schodowej nie jest tylko przedmiotem,
                  > ale jest częścią wielkiej ideologii "bo dziecko". Częste suspicious


                  Bez przesady, naprawde.
                  Zaraz ogolnie sie histeria zacznie ze w ogole dzieci przebywają na swiecie...
                  Ja pie... jeden zwykły wózek tak ludziom wadzi.
                  • mary_lu Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:04
                    Następna... A nawet czołowa przedstawicielka nurtu.

                    Lipcowa, mam małe dziecko, ale nawet gdy go nie posiadałam, to małe DZIECI mają dla mnie w społeczeństwie status bliski "świętej krowy" - moim zdaniem należy maluchom i ich opiekunom co się da ułatwiac i piodchodzić ze zdwojoną życzliwością i pomocą.

                    Jednak wózek, po wyjeciu z niego dziecka, jest gratem jak kazdy inny rower czy sanki. Jego miejsce jest w specjalnie do tego przeznaczonym pomieszczeniu lub mieszkaniu właściciela. Nikt nie musi latami tolerować "karety" na wspólnym korytarzu, bo sąsiadka raczyła się rozmnozyć. Sąsiadka ma trzymać swoje graty u siebie. WSZYSTKIE. Święte też.
                    • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:16
                      mary_lu napisała:

                      > Jednak wózek, po wyjeciu z niego dziecka, jest gratem jak kazdy inny rower czy
                      > sanki. Jego miejsce jest w specjalnie do tego przeznaczonym pomieszczeniu lub m
                      > ieszkaniu właściciela. Nikt nie musi latami tolerować "karety" na wspólnym kory
                      > tarzu, bo sąsiadka raczyła się rozmnozyć. Sąsiadka ma trzymać swoje graty u sie
                      > bie. WSZYSTKIE. Święte też.

                      Wiesz co, uwazam ze dopoki to nikomu nie zagradza przejscia, nie zabiera przestrzeni ani nie stanowi zagrożenia tylko razi w poczucie estetyki to trudno, niech go razi.

                      Skoro dla ciebie dziecko i matka takie swiete to uznaj że codziennie albo i częsciej pie...lenie się z wózkiem z 2 pietra, z dwójką dzieci, albo tachanie go do schowka i z powrotem tylko po to by sasiada nie raziło- jest bez sensu i ja np nie robiłabym tak.
                      Za to nie czepiam sie o rower sąsiadki i tyle.
                      Nie ma spiec, a miejsca jest tyle że wóz strażacki wjedzie.
                      • lauren6 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:23
                        > Wiesz co, uwazam ze dopoki to nikomu nie zagradza przejscia, nie zabiera przes
                        > trzeni ani nie stanowi zagrożenia tylko razi w poczucie estetyki to trudno, ni
                        > ech go razi.

                        Dla twojej informacji: wózek na klatce schodowej zawsze łamie przepisy przeciwpożarowe. A blokowanie przejścia to odczucie subiektywne. Dla matki nie będzie blokował, dla sąsiadki przeciskającej się z drugim wózkiem już tak. Nie mówiąc o sąsiedzie robiącym wymianę mebli.

                        Ja też z nurtu promatkowego i np. u mnie w bloku wywalczyliśmy miejsce na zamykaną wózkownię. Wcześniej wózek stał na korytarzu, u mnie w mieszkaniu. To są miejsca na trzymanie wózka dla własnego dziecka, nie przestrzeń wspólna.
                        • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:41

                          > Dla twojej informacji: wózek na klatce schodowej zawsze łamie przepisy przeciwp
                          > ożarowe.

                          No naprawdę straszne wiesz...no jakie to nasze społeczenstwo ustrachane tymi pozarami.
                          JAkie wrazliwe ze im w poczucie estetyki tez godzi, no smiech na salv.

                          A blokowanie przejścia to odczucie subiektywne. Dla matki nie będzie b
                          > lokował, dla sąsiadki przeciskającej się z drugim wózkiem już tak. Nie mówiąc o
                          > sąsiedzie robiącym wymianę mebli.

                          Ależ, gdybym taką sasiadke miała na pewno byłaby inna sprawa, bysmy sie dogadały, a jak sasiad meble nosi to zwyczajnie go przestawia a potem odstawia na miejsce.Pani sprzątająca też.
                          Bez pukania do mnie i dąsów. No ale ja chyba na szczescie nie mieszkam z ematkami na osiedlu.

                          >
                          > Ja też z nurtu promatkowego i np. u mnie w bloku wywalczyliśmy miejsce na zamyk
                          > aną wózkownię. Wcześniej wózek stał na korytarzu, u mnie w mieszkaniu. To są mi
                          > ejsca na trzymanie wózka dla własnego dziecka, nie przestrzeń wspólna.

                          Ale ja takiego miejsca nie mam, wózkownie bywają też czesto w beznadziejnym miejscu typu piwnica, gdzie go trzeba stachać i wytachać, bez przesady.
                          • frau-schmidt Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 21:33
                            ,,gdzie go trzeba stachać i wytachać, bez przesady"

                            A czytałaś mój wątek? Nawet nie mam jak stachać i wtachać mojego wózka, choć chcę to robić, dlatego, że sąsiedzi urządzili sobie stawialnię rowerów!!!

                            Do autorki wątku. W Twoim przypadku myślę, że to jednorazowy ,,śmieszny" żart jakiś nastolatków, niekoniecznie mieszkających w Twoim bloku - jeżeli Twój wózek rzeczywiście nie przeszkadza. Nikt nie schodzi z innym wózkiem, rowerem, nie musi omijać Twojego?
        • toxicity1 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:36
          Czyli to, co pisze Gazeta o dobrze wyciszonych blokach na strzeżonych osiedlach to zwykła urban legend...wink
          A tak w ogóle, to blok niby "na poziomie", ale mieszkańcy nie bardzo...
        • kamelia04.08.2007 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:01
          matokk napisała:


          > nie potrafią zrozumieć
          > , że czasami dzieko musi popłakać. Czasami jest chore. Przeciez jak oni oglądaj
          > ą mecz, nie walę do drzwi z całych sił.


          kobieto, nie zwalaj winy na to dziecko. Ono niczemu nie jest winne i nikomu jego płacz nie przeszkadza.

          Drukowanymi literami ci tu ludnosc tłumaczy, że przeszkadza ten twój wózek wystawiny za drzwi, a nie dziecko i że to twoja wina, a nie dziecka, czy sasiada.
    • mary_lu Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:33
      Nie trzyma się takich rzeczy na klatce schodowej. NICZEGO nie trzyma się na klatce schodowej. Po to ludzie za ciężkie pieniądze kupuja mieszkania w ładnym bloku, z dużymi pachnacymi korytarzami, recepcją itp., żeby ogladać eleganckie przestrzenie, a nie graciarnie sąsiadki.
      • kropkacom Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:36
        Racja, ale sąsiedzi jednak troglodyci skoro tak sprawę załatwili.
        • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:39
          Ale to na razie autorka twierdzi że sąsiedzi. Pewności nie ma.
          Inna sprawa, ze moze próbowali załatwić inaczej tylko się nie dało, tego nie wiemy.
        • mary_lu Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:42
          Jeszcze nie wiadomo, czy to sąsiedzi, to raz. Dwa - garaż podziemny jak rozumiem - zamykany i bezpieczny, wózkowi nic się nie stało, uparcie zagracająca sąsiadka miała wystraszyć się i zmienić postępowanie. Akcja, owszem, głupia, bo pani nie ma zamiaru nic zmieniać.
          • kropkacom Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:45
            No niestety pierwsza myśl jaka się nasuwa, ze sąsiedzi. Bo kto inny? Autorka nic nie pisała, ze sprawę ktoś chciał załatwić inaczej. Nie pisała, ze ktoś się skarżył. Zagracać nie wolno, ale od tego jesteśmy cywilizowanymi ludźmi aby nie sięgać po takie demonstracje.
      • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:38
        mary_lu napisała:

        > Nie trzyma się takich rzeczy na klatce schodowej. NICZEGO nie trzyma się na kla
        > tce schodowej. Po to ludzie za ciężkie pieniądze kupuja mieszkania w ładnym blo
        > ku, z dużymi pachnacymi korytarzami, recepcją itp., żeby ogladać eleganckie prz
        > estrzenie, a nie graciarnie sąsiadki.

        Po pierwsze wszyscy tu wynajmują mieszkania (chodzi o moją klatkę). Po drugie sąsiad tzryma rower przy windzie. Po trzecie, nie zagracam, wózek stoi przy moich drzwich we wnęce i NIKOMU nie przeszkadza w przejściu.
        • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:41
          Ale szpeci otoczenie i stanowi zagrożenie pożarowe.
        • mary_lu Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:48
          To wiesz dokładnie, że wynajmują, czy nikogo nie znasz?

          Nawet jesli wynajmują, to znaczy, z ezdecydowali się na elegancki blok, a nie slums. Jakby chcieli śmietnika na klatce, to zamieszkaliby w slumsie. Za mniejsze pieniądze.

          Jesteś niereformowalna. Nawet jesli nikt się o wózek nie potyka, to też nie ma obowiązku ogladania go, tak samo, jak roweru sąsiada. Klatka ma być pusta i wysprzatana, nikt nie ma prawa do składowania tam swoich gratów. Nie dziwię się już, że niereformowalnej babie ktoś wywiózł wózek do garażu, zamiast przyjść i porozmawiać. Najwyraźniej to po Tobie widać.
          • kropkacom Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:53
            Pani dowie się z monitoringu kto to i to ona zrobi awanturę, albo wezwie policję. Ja się dziwię takim zagraniom. Bo kto tu wyjdzie na plus?
            • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:56
              A potem "sprawca" zrobi donosik do strazy pożarnej i pani mandacik zapłaci. I kto będzie na plusie?
              • kropkacom Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:00
                Już dawno mogli zrobić donosik i co? Jajco.
                • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:42
                  Może dopiero w momencie gdy Pani zacznie podskakiwać zrobić donosik i Pani zarobi mandacik.
                  Poza tym jaki donos w sumie? To tylko poinformowanie o zaistniałej niezgodnej z przepisami sytuacji, nawet nie są to domysły, zatem żaden donos.
            • mary_lu Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:00
              A pani powinna zobaczyć na monitoringu, kto to zrobił i udać się na rozmowę, z nastawieniem, że przeprosi, wyjaśni i raczej juz nigdy wózkiem zagracać nie będzie. Sasiad też powinien przeprosić... Ale to durne scenariusze, bo raczej trafił jeden burak na drugiego.
              • kropkacom Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:04
                Sąsiad będzie musiał przeprosić. A można było sprawę załatwić inaczej. Bez zniżania się do poziomu buraka.
                • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:17
                  A skąd wiadomo, że to sąsiad? Równie dobrze może to być Pani sprzątająca, ktoś inny z personelu zajmującego się klatką schodową (może ktoś kto sprawdza np. liczniki) albo gość któregoś z sąsiadów.
                  Pamiętam jak jako nastolatka razem z byłym zrobiliśmy szpetny dowcip zostawiając "coś" w takim właśnie wózeczku na korytarzu klatki schodowej, zapewniam Cię, że rodzice byłego (będący właścicielami mieszkania) absolutnie nic o tym nie wiedzieli i się nie dowiedzieli big_grin
        • mmena Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:35
          Swoje rzeczy trzyma się w mieszkaniu, a nie na klatce.
          To że masz sąsiada fleję i bałaganiarza (rower na klatce) nie usprawiedliwia ciebie i twojego balaganu.
          Wozek stoi na klatce. To, że we wnęce i obok twoich drzwi nie ma znaczenia. Nie jest usprawiedliwieniem i nie może być podstawą do stwierdzeń "nikomu nie przeszkadza". Nie przeszkadza tobie. Komus kto chce miec na klatce czysto i bez balaganu moze przeszkadzac.
          Sasiedzi nie musza przychodzic i prosic cie bys swoje rzeczy zabrala z klatki. To ty powinnas sama to zrobic, bez dodatkowego pouczania. Jestes dorosla, zachowuj sie jak dorosla.
      • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:55
        akich rzeczy na klatce schodowej. NICZEGO nie trzyma się na kla
        > tce schodowej. Po to ludzie za ciężkie pieniądze kupuja mieszkania w ładnym blo
        > ku, z dużymi pachnacymi korytarzami, recepcją itp., żeby ogladać eleganckie prz
        > estrzenie, a nie graciarnie sąsiadki.



        tak i dlatego zapewne mogą robić z siebie buractwo
        skoro korytarz ma taaaaaaaakie metry to wózek nie przeszkadza
        a cieszyć oko to mogą we własnych wnętrzach a nie na korytarzach , no bez przesady
    • satoja Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:38
      Sprawdź monitoring kto to zrobił. Jak będziesz miała dowód, to idź z małą awanturą do tej osoby i powiedz, że to co zrobił to przewłaszczenie cudzej rzeczy , i niech się cieszy że ktoś znalazł wózek bo by został oskarżony o kradzież.
      Jeśli komuś przeszkadza, że zostawiasz wózek na klatce to niech o tym ci powie a nie kradnie wózka.
      • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:41
        W tym przypadku kij ma dwa końce.
        Sąsiad może odpowiedzieć, że niech się ona cieszy, że nie nasłał na nią kontroli strażackiej bowiem ona (tak - ona!) łamie przepisy przeciwpożarowe. Z tego co wiem za coś takiego można dostać mandat.
        Jak ktoś nie chce przestrzegać (w dodatku świadomie i przez lata) regulaminu budynków wielorodzinnych niech przeprowadzi się do własnego domu.
        • satoja Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:56
          Kij ma dwa końce ale ten kto zabrał wózek ZŁAMAŁ PRAWO. I to należy mu przypomnieć a nie dawać się zastraszać. W tym państwie nie ma przepisów zezwalających na samosądy. Dysponowanie cudzą własnością bez jego zgody jest wbrew prawu.
          • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:04
            Ok, sąsiad poniesie jakąś karę (pewnie niewielki mandat lub grzywnę), ale zgłosi fakt (do czego ma prawo), że sąsiadka łamie przepisy przeciwpożarowe (za to też jest mandat), kto wie, może się okazać że grzywna za czasowe przywłaszczenie (przestawienie) wózka będzie niższa od mandatu za łamanie przepisów przeciwpożarowych.
            To też należy mieć na uwadze.
    • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:44
      Widzę, ze emama nie tylko ma bidet,a jeszcze przestrzega wszystkich przepisów (szczególnie przeciwpożarowych). A to ja niedobra. Postawiłam wózek na klatce, wynajęłam mieszkanie w bloku z recepcją, masakra!
      • lelija05 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:48
        No ale wózek się znalazł przecież? Ktoś go przestawił, może dzieci i miały ubaw z głupiego żartu.
        • kropkacom Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:50
          Czemu wobec tego psikus w Halloween nie jest tylko zabawny? Bez urazy, ale jak plują to nie należy tłumaczyć sobie, że pada. Głupia postawa.
          • lelija05 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:55
            Odniosłam się do tego, że nie zwinęli, a przestawili, wózek się znalazł.
            Monitoring dobra rzecz, należy sprawdzić i pogadać z żartownisiem, żeby trzymał łapy przy sobie, bo ...

            Czy te nowoczesne wypasione bloki mają malutkie mieszkanka, w których nic się nie mieści?
            Może w końcu docenię fakt mieszkania w starym bloku, mimo małego metrażu mieści mi się i wózek i rowery.
      • kropkacom Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:48
        Przepisy pożarowe mają swój niezaprzeczalny sens. Chociaż znam kilka innych bardziej niebezpiecznych samowoli sąsiedzkich niż stawianie wózka.
      • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:49
        Tak, nie stosujesz się do regulaminu, taka prawda. Może napisz do jakiejś głównej instancji za to odpowiedzialnej aby specjalnie pod rodziny z małymi dziećmi (no wiesz, przyrost spada itp.) zmieniono przepisy przeciwpożarowe.
        Może pochylą się nad Twoją prośbą i zmienią przepisy?
        • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:54
          O, to może się zwrócę i przy okazji poinformuje jak sąsiad pali na schodach.Fakt, że nie na klatce,ale za drzwiami na schodach,ale to też łamaie przepisu.Więc nie róbcie tu ze mnie niewiadomo kogo.
          • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:58
            Czyli jak sąsiad pali to ty też możesz stwarzac zagrożenie?
            Jak Iksiński kradnie to Ty tez możesz, zgodnie z taką filozofią.
      • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 13:55
        Akurat przepisy ppoż w budynkach wielorodzinnych mają ogromne znaczenie i powinny być bezwzględnie przestrzegane. Czyli nie trzymamy nic na klatce.
        • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:01
          Mam pytanie, bo widzę że się znasz. Jak zgłosić (najlepiej anonimowo, może być mailem lub pisemnie) i do jakiej instytucji (aby był odzew i faktyczne działanie), że sąsiedzi zagracają korytarze? Na pewno kontrolerzy nie jechaliby na darmo bo wózki są na co drugim piętrze, więc nawet jakby jedna sąsiadka w danym czasie akurat była na spacerze z wózkiem to na bank na innych piętrach byłyby wózki. Dasz mi jakieś praktyczne wskazówki gdzie zgłosić anonimowo?
          • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:04
            Ale czemu anonimowo? Ja bym się normalnie podpisała. Zgłosiłabym do rejonowej komendy strazy pożarnej.Napisałabym pismo i tyle.
            • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:14
              Jest jakiś wzór takiego pisma czy wystarczy wyjaśnienie o co chodzi i adres danego osiedla?
              I czy faktycznie po takim piśmie reagują? I w przypadku kontroli (na gołe oko co najmniej osiem mieszkań) jak wyglądają konsekwencje dla posiadaczy gratów? Na jednym korytarzu do którego przynależy np. pięć mieszkań stoją dwa wózki, jak udowodnią, że to sąsiadki spod piątki czy ósemki?
              Panie sprzątające (niedawno podsłuchałam) też się skarżyły na to gracenie, więc jakby była kontrola to jeszcze bym im dobry uczynek zrobiła smile
              • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:20
                Ja do strazy nigdy nie pisałam, wzoru chyba nie ma. Trzeba opisać sytuację i lokalizację.
                Ja zgłaszałam kiedyś samowolkę do PINB. Po dwóch tygodniach od mojego pisma przyszła kontrola, z tego co wiem jakieś kłopoty były...
        • mary_lu Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:04
          Oprócz tego płacimy w takich budynkach za określone rzeczy, nie znam bloku, w którym razem z mieszkaniem nabywamy prawo do robienia z korytarza składziku.
    • kota_marcowa Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:01
      Klatka schodowa, to nie przechowalnia ani składzik. Masz nauczkę na przyszłość.
      • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:18
        Ciekawe, gdybym napisała, że wkurza mnie rower sąsiada, więc mu zaprowadziłam ten rower do garażu, a niech szuka i się pomęczy. Tani nie jest,niech się pomartwi czym dojedzie do pracy.Będzie miał nauczkę! Nie będzie więcej łamał przepisów przeciwpożarowych.

        Też byście pisali, że ok, że to jest godne postępowanie?
        Może łamie jakieś przepisy, ale po to się uczymy mówić, żeby moć się porozumiec z inna osobą.
        Gdyby mi chociaż ktoś zasugerował, że wózek przeszkadza,odrazu bym sprzątneła.
        I żeby nie było nagonki, nie jestem pewna, że to sąsiad. to tylko przypuszczenia. Mam nadzieję, że jakieś dzieciaki zrobili żart. Chciaż u nas, jak się idzie schodami, to nie przechodzi się przez klatkę schodową, one są osobno,za drzwiami. Na klatce jest tylko winda, więc ktoś spoza klatki, musiałby szukać tego wózka.
        • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:24
          Nikt Ci nie napisała, ze to ok zachowanie. Zwrócono Ci uwagę byś wózka na klatce nie trzymała, na co zareagowałaś zagotowaniem się.
      • papalaya ale jazda 31.10.12, 14:34
        z blokami i blokami "na poziomie" big_grin

        dla mnie to jakiś kosmos

        naprawdę w tych swoich dziuplach macie takie problemy? myślałam, że największy to ten kiedy g...o sąsiada płynie ze zbyt dużym pluskiem przez waszą ścianę big_grin

        a cieć przy wejściowej ladzie i kamera przy każdych drzwiach to już mnie zupełnie rozbroiły big_grin
    • sadosia75 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:18
      Nie bardzo wiem co do zagracania klatki ( przez ciebie ) ma fakt, że sąsiedzi są bezdzietni?
      Rower jednak zajmuje mniej miejsca niż wózek. Choć i roweru nie powinno być na klatce.
      I nie ma znaczenia czy to wnęka obok Twoich drzwi czy środek przejścia. Wózki trzyma się w wózkarni jeśli jest, a jeśli nie ma to w domu.
      Pranie też wystawisz na klatkę bo w łazience się nie zmieści a zimą pranie na balkonie to nie najlepszy pomysł?
      No i ciągle oskarżanie bezdzietnych ( wiesz to nie są potwory z pięcioma parami oczu,które pożerają w nocy po kawałku wózki ) bo to oni zrobili chociaż tak naprawdę nie wiesz kto ten wózek przestawił.
      Swoją drogą to naprawdę Twoje dziecko jest Twoim dzieckiem i warto by było aby tak zostało. Nie racz rodzicielstwem i tym co z nim związane ( wózek ) innych sąsiadów.
      Być może sobie nie życzą mieszkać w wózkarni.
    • gaskama Nie zwinęli, tylko przestawili. 31.10.12, 14:23
      Jestem dość pewna, że ktoś z sąsiadów chciał Ci w ten sposób dać do zrozumienia, co sądzi o zagracaniu wspólnej powierzchni. Uważam, że powinien powiedieć Ci to w cztery oczy, ale najwyraźniej zabrakło mu asertywności. Ja tam trzymania wóżna na klatce nie krytykuję, sama ostatno trzymałam pod drzwiami (ostatnie piętro a na klatce tylko dwa mieszkania i spytałam sąsiadów, czy im nie przeszkadza) pudła z zabawkami dziecka. Jest to jednak rzeczywiście część wspólna lokatorów i sąsiedzi mogą się na coś takiego nie godzić. Myślę, że szczególnie wśród tych "na poziomie" - jak napisałaś - tak jest.
    • lelija05 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:26
      Wiem, że twój wózek, to nie ten kaliber, co w rowery w tym wątku, ale tak mi się przypomniało a propos, w ramach ciekawostki.
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,139889552,139889552,Co_zrobic_z_rowerami_na_klatce_.html
    • mamablue Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:34
      taaaa, u mnie było to samo, przeszkadzał wózek i już (stał od ok. 9 rano do ok. 16, czyli w godzinach, kiedy wychodzi się z dzieckiem na spacer i kiedy generalnie sąsiedzi są w pracy - nie miałam siły po porodzie tachać go na górę, a windy brak). też mi go ktoś zawinął i uprzejmie przestawił. a potem dwukrotnie przeciął opony w wózku.
      taaaaa, ludzie bywają życzliwi.
      raczej nie widzę tu troski o bezpieczeństwo pożarowe, tylko zwykłą ludzką złośliwość.
      • sadosia75 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:38
        A zapytałaś sąsiadów czy wyrażają zgodę na to żebyś z klatki zrobiła wózkarnię? A może chociaż przeszłaś się po mieszkaniach i poprosiłaś sąsiadów o wyrozumiałość bo nie dasz rady wózka na górę wnosić bo nie ma windy?
        czy po prostu przyjęłaś, ze skoro nie ma windy to ty możesz sobie zostawiać tam wózek?
        czy naprawdę trudno jest wykazać odrobinę wysiłku w WASZEJ sprawie i przejść się po sąsiadach i z nimi porozmawiać?
        czy może z racji posiadania wózka otrzymujecie jakieś nadprogramowe prawa lokatora?
    • dziennik-niecodziennik Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:49
      no nie zwinęli ci wózka, tylko przestawili. moze ktoś sobie zrobił głupi dowcip, a moze ktoś Ci chcial dac cos do zrozumienia.
    • kamelia04.08.2007 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 14:54
      ty na prawde sie nie domysliłas niczego? Twoje dziecko budzace sie o 5 rano nikomu nie przeszkadza, zabranianie mu stukania i krzyczenia tez jest chore.


      ktos ci "zaparkował" ten wózek w miescu, które jest przeznaczone na pojazdy wielosladowe.
      Klatka schodowa nie jest miejscem na wózki, sorry.
    • havana28 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:13
      Ja myślę, że nikt Ci tego wózka nie zwinął, tylko się w końcu zdenerwował, że zagracasz powierzchnie wspólną. Ja mam takich samych sąsiadów - najpierw prawie rok trzymali na klatce (tuż pod moimi drzwiami) jakieś deski i inne pozostałości po remoncie. Teraz od trzech tygodni stoi wielkie pudło po plazmie i mam wrażenie, że stać będzie aż się gwarancja skończy i będzie można wyrzucić. Znaczy się kolejne 2 lata będę narażona na ten widok. Klatka jest duża i da się przejść ale narusza to moje poczucie estetyki. Co robić?
    • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:16
      O rany, przeczytalam na wyrywki wątek ale i tak jestem przerazona.
      Lincz za wózek.
      Sama nigdy wozka nie zostawialam na dole, trzymalam go poza blokiem,
      malego brałam w nosidełko i szlam z nim po ten wozek dopiero,
      ale nie przeszkadza mi, ze ktos na dole parkuje i to w dosc niewygodnym miejscu,
      bo tarasuje drzwi do piwnicy, ale innego miejsca nie ma.
      Omijam wozek i tyle.
      Wystarczy troche zyczliwosci, dziecko niedlugo wyrosnie z wieku wozkowego.
      • melancho_lia Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:19
        Wyrosnie z wózka a wejdzie w wiek jeździków, rowerów, hulajnóg, rolek, sanek i co tam jeszcze wymyśli. I to wszystko na klatce zamieszka...
        • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:23
          A skąd wiesz ?
          • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:37
            Tak często bywa, skoro ktoś już raz zrobił ze wspólnej klatki schodowej składzik tak łatwo nie odpuści Kochana.
            Poza tym mimo wszystko dość często ludzie decydują się na drugie dziecko więc zabawa w robienie z klatki schodowej składowiska na wózki może równie dobrze trwać 6 lat (średnio po 3 lata na jedno dziecko).
            • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:46
              Jak sprzety na korytarzu zaczną się namnazac
              zawsze mozna isc i zwrocic uwagę, a nie wszczynac
              profilaktyczny raban.
          • olewka100procent Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 22:00
            też nie jestem ZA zagracaniem klatek, u mnie sąsiedzi wystawili sobie meblościanke i fotel , masakra ...
            • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 01.11.12, 08:13
              To dużą macie klatkę schodową big_grin
        • franczii Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 20:33
          > Wyrosnie z wózka a wejdzie w wiek jeździków, rowerów, hulajnóg, rolek, sanek i
          > co tam jeszcze wymyśli. I to wszystko na klatce zamieszka...

          Bzdura. Stawialam wozek przed mieszkaniem kiedy byly dzieci wozkowe. Stawialam bo wjezdzalam wozkiem winda. Do mieszkania nie wjezdzalam zeby nie wnosic syfu. Wozek nikomu nie przeszkadzal. Intryguje mnie ze czesc z was pisze, ze wozek psuje estetyke klatki, w jaki sposob? Dzieci wyrosly, wozek zniknal a zadne jezdziki ani sanki sie nie pojawily n jego miejscu.
      • kamelia04.08.2007 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:25
        to nie lincz za wózek i zaden atak na dziecko, tylko na nierozsadna matke, która własnymi rzeczami wielogabarytowymi zatawia klatke.
        Kobiecie sie tłumaczy spokojnie, ale do niej to nie trafia.

        Na klatce nie przechowuje sie ani wózkow, ani rowerów, ani sanek, ani pudeł. Takie sa zasady mieszkania w bloku. Jak bedzie mieszkala w domu, to bedzie mogła sobie pod drzwiami na własnym podwórku, nawet i samochód postawić.
        • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:33
          U mnie w bloku jakos wozek stoi, nie moj
          i nikt z tego dramatu nie robi.
          Moze dlatego ze w wiekszosci mieszkaja tam starsze osoby
          i maja wiecej empatii niz inne matki.
          Dziwne, swoją drogą, powinno byc odwrotnie...
          Wozek sobie spokojnie stoi, nikt precedensu z tego nie zrobil
          i nie poczul sie zobowiazany do wystawienia na korytarz swoich
          smieci/desek/innych rupieci.
          • havana28 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:54
            > Wozek sobie spokojnie stoi, nikt precedensu z tego nie zrobil
            > i nie poczul sie zobowiazany do wystawienia na korytarz swoich
            > smieci/desek/innych rupieci.

            To, że ktoś zachowuje się jak wieśniak nie znaczy, że cała reszta musi
            • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:25
              No i ok, w czym problem ?

              • havana28 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:40
                w tym, że nawet jeśli nie wystawiają w odwecie swoich gratów, nie oznacza to że graty innych im nie przeszadzają
                • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:44
                  Nie mają jezyka w gębie i nie moga tego powiedziec ?
                  • havana28 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:54
                    widać nie mogą, może się boją, że zwrócenie uwagi na wieśniackie zachowanie sąsiadów skończy się przebitą oponą czy czyms takim
                    • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:59
                      Najlepiej załozyc, ze wszyscy inni to buraki, ktorzy tylko czyhaja na to,
                      zeby zawlaszczyc wspolna przestrzen i bandziory, ktore
                      zrobia nam kuku, gdy staniemy w jej obronie i pielegnowac swoje paranoje,
                      zamiast pojsc i porozmawiac po prostu.
        • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:35
          Zgadzam się z Kamelią, dziwię się, że dorosłym, dojrzałym kobietom trzeba takie podstawowe sprawy tłumaczyć jak studentom pierwszego roku z Podkarpacia po raz pierwszy wynajmującym mieszkanie w bloku.
          • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:43
            Miala dziewczyna pecha, ze trafila na buraki,
            ktore nie potrafia prostej sprawy, czyli zwrocenia uwagi,
            ze wózek stojacy na korytarzu gwalci ich poczucie estetyki,
            przeprowadzic w cywilizowany sposób.
            • sadosia75 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:56
              Oj nie nie.
              To buraki miały pecha, że trafiły na dziewczynę,której Bozia języczek ucięła przy samej d...pie i nie potrafiła zapytać sąsiadów czy mają coś przeciw zagraceniu ich wspólnej klatki schodowej.
              • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:37
                Aha, to czyjes, powiedzmy, burackie zachowanie
                zwalnia nas z obowiazku bycia kulturalnymi i daje przyzwolenie
                na danie upustu wlasnym gleboko skrywanym burackim sklonnosciom ?
                Czyli pie.rzniecia wózka nie wiadomo gdzie, niech sobie dziewczyna
                z dzieckiem pod pachą lata po okolicy i szuka.
                • sadosia75 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:44
                  Nie piep.rznięcie nie wiadomo gdzie. Wózek stał w garażu, nie na powietrzu, nie był narażony na zniszczenie czy uszkodzenie.
                  A można było wózeczek zaprowadzić np. do kontenera ze śmieciami, albo elegancko na drugi koniec osiedla przetransportować. Można też było wózek zniszczyć. Albo po prostu zostawić przykrą niespodziankę w wózku. Można było? Można.
                  Ale ktoś wybrał inny sposób.
                  Cóż. Wychodzisz z założenia, że dziewczyna ma prawo zagracać wspólną przestrzeń wg własnego widzimisiękotkiorazwózki. Ja wychodzę z założenia, że takie burackie zachowanie ( nie powiedzmy, nie powiedzmy. to jest burackie zachowanie ) powinno być piętnowane. A nie fakt, że ktoś się po prostu nie zgadza na życie w wózkarni.
                  skoro dziewczyna nie zapytała czy może postawić tam wózek to widocznie ktoś doszedł do wniosku, że jej pytać nie musi czy ten wózek może przestawić.
                  Wg. Ciebie dziewczyna nie zrobiła niczego złego. Więc idąc tym tokiem myślenia to i ten ktoś też niczego złego nie zrobił.
                  • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:51
                    sadosia75 napisała:
                    > A można było wózeczek zaprowadzić np. do kontenera ze śmieciami, albo elegancko
                    > na drugi koniec osiedla przetransportować. Można też było wózek zniszczyć. Alb
                    > o po prostu zostawić przykrą niespodziankę w wózku. Można było? Można.
                    > Ale ktoś wybrał inny sposób.

                    Pełen szacun, kulturalniejszego trudno spotkac w dzisiejszych
                    pelnych zyczliwosci czasach ;p
    • kozica111 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:29
      Myślę że sąsiad powinien najpierw poprosić czy zażądać usunięcia wózka a potem ewentualnie przestawiać.
      Zastanawiam się jednak nad skutecznością obydwu metod i niestety podejrzewam ze metoda na "uprowadzenie" jest skuteczniejsza, założę się ze wózek zostanie teraz w mieszkaniu /no bo nie wiadomo co ten "świr" może teraz zrobić wink/.
      • gazeta_mi_placi Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:33
        Dlaczego "powinien"? Rozumiem jeszcze "mógłby", ale "powinien"? Powinna (nie zagracać wspólnej przestrzeni) najwyżej sama posiadaczka wózka, sąsiad ewentualnie "mógłby", ale nie "powinien".
        Ja niedługo poinformuję o zaistniałej sytuacji okoliczną straż pożarną, ewentualnie dodatkowo straż miejską.
        Mogłabym porozmawiać z sąsiadami, ale nie chcę i mam do tego prawo. Mam też prawo do powiadomienia odpowiednich organów (tutaj straż pożarna) o zaistniałych nieprawidłowościach i łamanym regulaminie. I tak też zrobię.
        • matokk Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:57
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Dlaczego "powinien"? Rozumiem jeszcze "mógłby", ale "powinien"? Powinna (nie za
          Mogłabym porozmawiać z sąsiadami, ale nie chcę i mam do tego prawo. Mam też pra
          > wo do powiadomienia odpowiednich organów (tutaj straż pożarna) o zaistniałych n
          > ieprawidłowościach i łamanym regulaminie. I tak też zrobię.

          Bo tobie nie chodzi o to, żeby te graty zniknęły, tylk o to,żeby pokazać jaki jesteś cwany i że potrafisz dopiąć swego. Żałosne!
          • 18lipcowa3 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:46

            > Bo tobie nie chodzi o to, żeby te graty zniknęły, tylk o to,żeby pokazać jaki
            > jesteś cwany i że potrafisz dopiąć swego. Żałosne!


            no ale przeciez wiekszosci matek o to chodzi
            zeby pokazac i postawic na swoim
            a nie ze im rzeczywiscie wozek przeszkadza
            wielkie obronczynie przepisów p pozarowych
            pozal sie boze
      • sadosia75 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 15:51
        Jedyną osobą,która cokolwiek powinna jest autorka wątku.
        I to ona powinna najpierw zapytać sąsiadów czy nie mają nic przeciw, żeby zostawiała wózek na klatce schodowej.
        I to autora wątku się nie popisała. Sąsiad ( o ile to sąsiad faktycznie ) zrobił tak jak autora wątku. Samowolnie zarządził wspólną przestrzenią.
        • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:00
          Szkoda, ze jeszcze nie podpalił tego wozka,
          zeby dobitnie pokazac autorce wątku czym konczy sie
          łamanie przepisów p/pozarowych.
          Byloby jeszcze efektowniej i "jak krowie na rowie",
          bo juz forumowiczki załozyły, ze wlascicielka wózka
          z zapadlej wiochy pochodzi i nie wie jak sie zachowywac
          w miejskim bloku, wsrod kulturalnych ludzi mieszkając tongue_out

          • lauren6 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:30
            Zawsze możemy poklepać właścicielkę wózka po ramieniu, utwierdzić ją w przekonaniu, że to wielkomiejscy single ją prześladują za posiadanie małego dziecka i nasłać z policją na podłego sąsiada. Sąsiad wykręci się sianem, a laska dostanie mandat za zaśmiecanie klatki schodowej. Sąsiedzi przez najbliższy rok będą ją wytykać palcami.
            No i po co to ma się tak skończyć? Nie lepiej już na forum wyprostować jej sposób myślenia i uniknąć całej tej szopki?
          • sadosia75 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:34
            No szkoda, ze autorka nie wystawia pampersów na klatkę, zeby dobitnie pokazać sąsiadom jak to jej kącik obok drzwi nikomu nie przeszkadza.
            Wybacz ale nie przekonasz mnie do tego, że samolubne postawienie wózka na klatce schodowej bez rozmowy z sąsiadami to coś normalnego i logicznego a sąsiedzi to bestyje podłe bo jak mogą domagać się poszanowania regulaminu spółdzielczego czy przepisów...
            Ja nie wystawiam kennela dwumetrowego na klatkę schodową. A mogłabym bo tak jak mieszkanie autorki moje mieszkanie jest mieszkaniem rogowym. No ale jakoś nie wpadłam na ten pomysł, żeby sąsiadów zmuszać do przeciskania się między kennelem a ich mieszkaniem.
            • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:43
              No ok, jak ludziom brak odrobiny zyczliwosci i przeszkadza
              im wózek stojacy gdzies tam we wnęce, to niech pojdą do
              kobiety i powiedza jej o tym.
              Nawet jesli uwazaja, ze zachowala sie niekulturalnie, bo nie poprosila ich
              o zgode nie musza zakladac, ze zrobila to z wrodzonego chamstwa i
              odwdzieczac sie tym samym.
              Wystarczyloby pewnie zwrocenie uwagi. Ale do tego potrzeba wiecej
              odwagi, prosciej jest rzucic gdzies wozkiem, niech sie domysli.
              • sadosia75 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 16:50
                antyideał nie żartuj sobie.
                Brak odrobiny życzliwości?
                Po pierwsze to skąd wiesz, że ta wnęka to faktycznie wnęka? I czy faktycznie nikomu nie przeszkadza?
                Po drugie to w interesie pani leżało, żeby sąsiadów popytać o ten nieszczęsny wózek i tą nieszczęsną wnękę.
                Brak życzliwości? pani zabrakło podstawowego zachowania jakie wymaga życie we wspólnocie ! to pani obowiązkiem było zapytać o to miejsce i czy nikomu na piętrze nie przeszkadza. Ale pani zrobiła tak jak chciała. no ale skoro od przestawienia wózka doszło do pie.prznięcia i do rzucania wózkiem to i ja pójdę w przesadyzm.
                A co jeśli na piętrze mieszka osoba starsza,która ma problem z poruszaniem się i nie może bezproblemowo wyjechać ze swojego mieszkania swoim wózkiem albo chodzikiem bo stoi tam w tej teoretycznej wnęce wózek?
                Serio.... baba zachowała się nie fair w stosunku do reszty sąsiadów i wymaga od nich nie wiadomo czego.
                Wymagać owszem. Ale najpierw od siebie, żeby później zaskoku nie było, że sąsiad zrobił tak jak zrobiła autorka wątku... po swojemu bez pytania innych o zdanie i bez rozmów. bo po co... odrobina życzliwości jeszcze nikogo nie zabiła. no może poza autorką wątku bo ta życzliwie do sąsiadów swoich nie podeszła.
                • solaris31 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 17:07
                  obrończyniom i obrońcom przepisów ppoż przypominam, że stawianie wózka na klatce schodowej nie jest ich złamaniem - złamaniem przepisów ppoż jest zastawienie drogi ewakuacyjnej, której to szerokość jest różna w zalezności od ilości ewentualnych ewakuowanych osób. a autorka podaje, że wózek stał we wnęce wink

                  w moim bloku była podobna afera / tyle, że o szafki szło/, i dla ciekawości sprawdzałam te przepisy bardzo dokładnie. na ostatnim piętrze / u mnie - 4/, droga ewakuacyjna musi mieć minimum 120 cm. i to tyle jak chodzi o zastawianie. dorga ewakuacyjna miała wymatgane centymetry, i to zakończyło sprawę, a szafki jak stały, tak stoją wink

                  myślę, że to jakieś dzieciaki numer odstawiły, komu dorosłemu chciałoby się z cudzym wózkiem biegac po garażach?
                • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 17:09
                  Jak chce sie znalezc problem to zawsze sie znajdzie.
                  Jak pisalam u nas stoi czyjs wozek, tzn.wiem czyj i domyslam sie,
                  ze nie ma za wiele miejsca w mieszkaniu na niego, niech sobie stoi,
                  nie czuje specjalnej potrzeby uzytkowania akurat tego miejsca,
                  jak sąsiedzi się rozwina i postawia tam zdezelowaną szafę to zwroce im uwagę.
                  Na tym polega zyczliwosc, choc nie wykluczam, ze ułomna jestem i
                  genu przekory mi brakuje i dlatego nie walcze z sasiadami o usuniecie tego wózka dla zasady.
                  Pod plaszczykiem wielu bardzo waznych powodów oczywiscie.
                  • sadosia75 Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 18:13
                    Problemu by nie było gdyby pani poszła porozmawiać.
                    Nie wiem czy zwróciłaś uwagę ale ja nie pochwalam tego co zrobili sąsiedzi czy ten ktoś kto wózek zabrał. Więc nie bardzo wiem o co bulwers masz.
                    Mnie nie odpowiada fakt, że pani przywłaszczyła sobie kawałek korytarza nie pytając o zdanie osób,które z tego korytarza korzystają.
                    Ja musiałam przez dzień kennel postawić w piwnicy ale nie mieścił się w moim boksie tylko na wspólnej części to dwa dni wcześniej obleciałam sąsiadów z prośbą o zgodę i z informacją, ze kennel zniknie do wieczora. W życiu bym nie wpadła na to, żeby bez zgody sąsiadów postawić kennel .
                    Dziewczynie powinno zależeć na tym, żeby sąsiad nie miał podstaw do zwrócenia jej uwagi na temat wózka. I cała sprawa powinna zacząć się od rozmowy z sąsiadami i skończyć się na rozmowie sąsiadów z dziewczyną. Tak robią dorośli.
                    • antyideal Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 20:16
                      Nie mam bulwersu,
                      zdziwila mnie jedynie krwiożerczosc ematek,
                      z jaką napadły na autorkę watku,
                      ale rozumiem, Halloween, ksiezyc w pełni za oknem ;P
      • m_incubo Re: Zwinęli mi wózek :/ 31.10.12, 19:57
        Nie,to ona powinna najpierw poprosić o zgodę na stawianie wózka we WSPÓLNEJ klatce. Nie wykręcajcie kota ogonem. Pomijając już fakt, że za zgodą czy bez zgody, wózka na klatce być nie powinno. Za chwilę postawi tam sanki, później hulajnogę albo rower. Skoro wózek jej się w apartamencie "na poziomie" nie mieści, to i inne graty się nie pomieszczą.
        • arwena_11 Re: Zwinęli mi wózek :/ 01.11.12, 08:10
          Poczytaj dobrze, rower już stoi, tylko to rower sąsiada
          • m_incubo Re: Zwinęli mi wózek :/ 01.11.12, 10:28
            Czytam dobrze, a ty zrozum dobrze: ani wózka ani roweru (niczyjego) być tam nie powinno. Ale to nie sąsiad rowerzysta założył ten wątek, tylko właścicielka wózka, która broni zagracania klatki jak niepodległości. Co to w ogóle za argument z rowerem? A jak inni kradną to ty też możesz?
    • 18lipcowa3 Ematki wyjmijcie te kijki z pup! 31.10.12, 17:13
      Ojayebie! No nie mogę jakie wrażliwe, jakie porządne!Uahahahaaaa!!!!
      Popłakałam się normalnie czytając ten watek. Łzami się zalewam jak wrażliwe serca i oczy mają ematki.
      Wózek im przeszkadza, ciężarna na l4 im przeszkadza a nie przeszkadza im że psy sra..ją i szczają gdzie popadnie. z panem co do pracy nie przychodzi radzą porozmawiać bo ma pewnie problemy w domu, no nic im nie przeszkadza jak te brzuchy i wózki. O litosci, no nie mogę!

      Jeśli juz tak bronimy estetyki i czystości to ja jestem za tym by pytać czy mozna mieć psa. Bo mi przeszkadza- bo szczeka, bo ma kudły i razi poczucie mojej estetyki. Klatka nie jest dla psa, dla wózków tylko dla ludzi, prawda?Jak wychodze na dwór to widze kudły i mnie to razi.
      Może więc psa oknem wyprowadzić, albo wcale go nie mieć, albo trzymać na dworze na przykład. W kazdym razie zapytać o zgode sasiadów- czy pozwalają innym miec psy.
      Pasuje?
      • kamelia04.08.2007 uwielbiam te poglądy obrotowe 31.10.12, 17:20
        18lipcowa3 napisała:

        > Wózek im przeszkadza, ciężarna na l4 im przeszkadza

        nastpapiła cudowna odmiana.
        Wczesniej wózki ci zastawiały klatke, bo niezgodne z przepisami p-poż, a kobiety biorace L4 w czasie ciązy, to były wyłudzaczki.

        Jak sama lipcowa zostawia wózek na klatce i siedzi sobie ze zdrowa ciąża na zwolnieniu lekarskim, to wszystko jest w porzadku.


        Lipcowa, ty aż sie drukowanymi literami prosisz o taki komentarz.
        • 18lipcowa3 to uwielbiaj 31.10.12, 17:24
          mnie to lekko mówiąc wali czy ty moje poglądy uznasz za obrotowe bo cos tam.Tak, mam teraz takie poglady, no jesli one sie zmieniły to trudno, nic nie poradze. Nie wstydze sie tego. Dlugo sie bedziesz tak podniecac?

          Natomiast wózki akurat nigdy mi nie przeszkadzały, czy to na klatkach gdzie mieszkalam z rodzicami/wynajmowalam jako bezdzietna nie czepialam sie o wózek- musialabym na glowe upasc zeby sie czepiac o wózek ktory w zaden sposob nie zagradza przejscia.
      • antyideal jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 17:34
        to nie watpie oczywiscie ani troche, ze ematki tak o estetykę
        wspolnej przestrzeni dbajace pieczolowicie zbieraja kupki
        za swoimi pieskami, zeby nikogo nie narazac na nieprzyjemne doznaniasmile))
        A ta ob.rana przestrzen, gdzie sie czlowiek nie ruszy,
        to sprawka INNYCH.
        • mary_lu Re: jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 17:40
          Pewnie, że innych. Zapewne tych buraków zagracających klatki. Jako osoba dbająca o estetykę, jeśli kiedykolwiek będę mieć psa, będę po nim sprzątać.
          • antyideal Re: jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 17:42
            Tak własnie myślałam big_grin
            • mary_lu Re: jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 17:44
              Zrobiłam w myślach przegląd moich zagracających sąsiadów z całego życiorysu, chyba wszyscy mieli psy, ani jeden po nim nie sprzątał.
          • 18lipcowa3 Re: jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 18:02
            mary_lu napisała:

            > Pewnie, że innych. Zapewne tych buraków zagracających klatki. Jako osoba dbając
            > a o estetykę, jeśli kiedykolwiek będę mieć psa, będę po nim sprzątać.


            Oj to nie o sprzątanie chodzi, on mi estetycznie przeszkadza jak idzie po klatce, co ty na to?
            • mary_lu Re: jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 18:07
              Mnie szczerze mówiąc też nie leży pomysł trzymania psów w bloku, ale skoro zakazu nie ma, to po klatce moga sobie chodzić, tak jak Ty możesz sobie z wózkiem przejechać. Natomiast trzymanie wózka jest dla mnie podobnym pomysłem, jak wystawienie na klatkę legowiska ze spokojnym psem.
            • sadosia75 Re: jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 18:09
              Lipcuś a ty to po swoim piesku sprzątałaś?
              czy może zostawiałaś kupsztople żeby ładnie nawoziły ?
              • m_incubo Re: jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 19:59
                Wystawiała psa na klatkę wink
                • heca7 Re: jak juz przy psach jestesmy 31.10.12, 20:12
                  Nie było nie parę godzin w domu. Czy już wiadomo kto był winowajcą ? wink
                  • delecta Re: jak juz przy psach jestesmy 01.11.12, 09:18
                    A ja mam takie pytanie:
                    jaka byłaby reakcja autorki wątku na uwagę zwróconą przez sąsiada/panią sprzątającą:
                    1. przeproszenie i zabranie wózka z korytarza?
                    2. foch/megaawantura i dalsze zostawianie wózka na klatce?
                    Ja domyślam się, jaka.
                    • antyideal Re: jak juz przy psach jestesmy 01.11.12, 09:42
                      No jaka więc wg.Ciebie ?
                      • delecta Re: jak juz przy psach jestesmy 01.11.12, 09:50
                        nr 2
                        • antyideal Re: jak juz przy psach jestesmy 01.11.12, 11:23
                          Zeby sie nie powtarzac:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,567,140059507,140065047,Re_Zwineli_mi_wozek_.html
                        • matokk Re: jak juz przy psach jestesmy 01.11.12, 12:04
                          delecta napisała:

                          > nr 2

                          Już pisałam, że gdyby sprzątaczka, sąsiad,kosmita,ktokolwiek,powiedział, że wózek przeszkadza - usunęłabym bez żadnej gadki. Nie iwem czemu zzrobiono tu ze mnie więśniezke,zagrażającą bezpieczeństwu babci poruszającej się na wózku z wysokim poczuciem estetyki.
                          Tak naprawdę, nawet nei zdawałam sobie sprawy z tego, że nie wolno stawiać wózka na korytażu. Nie twierdzę, że to sąsiedzi zrobili, ale jeżeli oni, to czemu nie przez rozmowę, tylko w tak glupi sposób???
                          • matokk Re: jak juz przy psach jestesmy 01.11.12, 12:06
                            Kiedy kierowca ci zajedzie droge, to trąbisz,mówisz,sygnalizujesz mu,nie przestawiasz mu auta. Kiedy pracownik dziwnie się zachowuje, rozmawiamy z nim.Mąż zdradza- rozmawiamy. A tu nagle stałam się największym złem.
                            Wieśniacko się zachowały osoby, które tu pisały nieprawdziwe,wymyślone rzezy o mnie.
    • inguszetia_2006 Re: Zwinęli mi wózek :/ 01.11.12, 10:18
      Witam,
      Nie ma kamery na klatce? Nie można zobaczyć, kto to zrobił? Koniecznie, sprawdź, kto jest ci tak życzliwy. Ludzie są pop....eni totalnie. Żeby matce wózek zajumać w celach edukacyjnych to jest naprawdę nie do przyjęcia. Myślisz, że to aluzja była? Że wózek komuś faktycznie przeszkadza, czy to tylko taki dowcip. Jak może przeszkadzać wózek? Tak bajdełejem. Szpetny jest, a wokół sami esteci?;-P Nie kupuję konieczności znoszenia wózka do garażu, bo w garażu jest chłodno,zawilgotnieje szybko, wózki w przeciwieństwie do samochodów nie mają opcji - odparuj się. Ustal, kto to zrobił i idź pogadać, o co się rozchodzi "szanownemu państwu".
      Pzdr.
      Ing
    • zahara0 Re: Zwinęli mi wózek :/ 01.11.12, 13:06
      Nie rozumiem tego ataku na autorkę. Wózek psuje estetykę klatki - co za bzdura! Autorka pisze przecież, ze wózek stoi obok jej drzwi we wnęce.

      matokk - Nie trzeba było się przyznawać, że masz dobrą sytuację materialną, napisałaś, że masz ochroniarza, recepcję, itd, i widzisz, co się stało. Taka polska mentalność.

      Mi się wydaje, że ktoś chciał ten wózek ukraść i z jakiś powodów nie mógł go od razu wywieźć, dlatego najpierw chciał zostawić na chwilę w garażu i ta sprzątaczka go ubiegła.

      Dla świętego spokoju, idź do sąsiadów z twojego piętra i zapytaj, czy przeszkadza im ten wózek na klatce i koniecznie domagaj się sprawdzenia nagrania z monitoringu. Przecież to była kradzież!
    • matokk Informacje z ostatniej chwili 01.11.12, 16:47
      Byłam w administracji. Wózek może tam stać!!! Nie zagraża niczyjemu bezpieczeństwu, ani poczuciu estetyki. Administrator nawet dał mi kłódkę, którą mogę przypiąc wózek.
      Monitoringu w garażu nie ma na razie, więc nie zobaczę kto to zrobił sad

      Ale mówili, że latem czyjść rower krążył po pietrach bardzo długo, zanim właściciel go znalazł, ktoś poprostu zrobił pskusa i wsadził rower do windy.
      W moim przypadku jestem przekonana, że chcieli ukraść, bo zdjęli zabezpieczenia, które się nie zdejmuje przy skłądaniu wózka. To jest Peg Perego i tam jest taki pstryczek, który trzeba wcisnąć, żzeby wózek się złożył, ale kto nie wie ten kombinuje. Też mnie zdziwiło, to, że rączka prowadząca, jest mocno obdrapana.

      Jednym słowem, przekonał mnie administrator i ochrona, że to była próba kradzieży, na szczęście nieudana.
      Osobom, które się wymądrzały, tak na przyszłość, zastanówcie się i poznajcie sytuację, zanim spaskudzicie kogoś i zniżycie do poziomu wieśniaka. Chociaż, nie wiem co jest złego w ludziach ze wsi, że cała wina zawsze spada na nich!?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka