kleusia13
03.11.12, 23:05
Witajcie. Dla jednych wyda to się dziwne i głupie ale do rzeczy.,,
Mój psiak , mój przyjaciel 8 letni poważnie zachoroował;-0
3 miesiące temu miał ślinotok ,zaburzenia równowagi itp. Okazało się że to wylew krwi do mózgu , paraliż. Dostaliśmy lekarstwa które zatrzymały chorobę. Mordka została wykrzywiona ale funkcjonował super. Nic jej nie bolało , była pogodna itp.
Do poniedziałku... Opadła jej powieka , znów ślinotok. zabrałam ja szybko do weta i jest przypuszczenie że to znów wylew. Dostała silne leki ale tym razem nie pomogły;-/
Weterynarz przypuszcza że może to być guz mózgu;-/
Czekamy 3 dni i zobaczymy , jeśli po tych lekarstwach nie przejdzie, wykluczamy wylew i to jest prawdopodobnie guz;-/
Sam tomograf kosztuje 1000zł, ale mój lekarz powiedział że operacji się nie podejmie.
Dodam tylko że nasz wet jest najwspanialszym wetem jakiego znamy. Jeździmy z nim uwaga ;;500 km w jedną stronę(Wrocław). Ufam mu w 100% i nie zamierzam szukać nikogo innego. Powiedział mi tylko że inni lekarze chętnie podejmują się tego typu operacji bo to dobry początek do pracy doktorskiej ale po kilku tygodniach męczarni pies zdycha i naprawdę niepotrzebne sa mu te męczarnie..
Sedno sprawy,,
Jak poradzić sobie z bólem po odejściu?
Ta psina jeste ze mną od ponad 8 lat. To ona była pierwsza , poźniej był maż, dzieci itp.
Ona była zawsze przy mnie.
Do niedawna byłam za eutanazją ( tak wiem , w Polce to niepoprawne głośno o tym mówić) , ale nie rozumiałam ludzi którzy na siłę przedłużają bliskim życie w męczarniach gdy ci zapewne chcieli by zakończyć ten żywot..
Do dziś,, jak stoję przed tym dylematem. Nie chcę jej usypiać, ale nie chcę jej przedłużać cierpienia..
Nie wyobrażam sobie tego dnia.. od zastrzyku to trwa do 5 min i pies wygląda jakby spał.
Serce mi pęka.