Dodaj do ulubionych

problem 4 latka z pruchnicą

04.11.12, 10:38
Mam powazny problem i niewiem co robic.Mam 4 letniego synka ktoremu pruchnica zniszczyla wszystkie zęby,praktycznie na obu szczekach zostaly tylko korzenia.Od jakiegos czasu narasta mu ropa to z lewa to z prawa,to na gorze to potem na dole.Bylam u stomatologa i powiedzial mi ze na tą rope to lekarz pediatra ma zapisac antybiotyk.Gdy podaje mu go to sytuacja sie porawia,ale po 3 lub 4 tygodniach narasta ta ropa ponownie.Stomatolog mi powiedziala ze skoro,tak doprowadzilam syna do bolu to teraz mam z nim cierpiec i zobaczyc ja go to boli.Skolei lekarz pediatra powiedziala ,ze niemoge bezkonca podawac mu antybiotyku,bo jesli sie zdarzy ze kiedys zachoruje na oskrzela lub pluca to antybiotyk niebedzie mial zadnej mocy na to.Powiedzcie mi kochani czy 4 latkowi trzeba te wszystkie korzenia usunąc,i jak pomoc mu zeby tak niecierpial.
Obserwuj wątek
      • carmita80 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 10:47
        Wypowiedz tego dentysty/ki jest nieakceptowalna, on jest po to aby pomoc dziecku a nie mowic ze masz cierpiec razem z nim. Jestem w szoku, naprawde. Oczywiscie to twoja wina, ale taki stan nadaje sie tylko do usuniecia w zniezuleniu ogolnym i to jak najszybciej a nie podawania antybiotykow (!) Nie chodzilas z dzieckiem do dentysty wczesniej? Nie dbalas o higiene jamy ustnej? Przez 4 lata nie zauwazylas ze zeby sie psuja? Zgroza.
        • e_r_i_n Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 10:49
          carmita80 napisała:

          > Wypowiedz tego dentysty/ki jest nieakceptowalna, on jest po to aby pomoc dzieck
          > u a nie mowic ze masz cierpiec razem z nim. Jestem w szoku, naprawde.

          Dlatego sugeruję spotkanie z dobrym stomatologiem.
          Zjebka od góry do dołu się należy, ale dziecku trzeba pomóc przede wszystkim.
          • carmita80 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 10:53
            e_r_i_n napisała:

            > Dlatego sugeruję spotkanie z dobrym stomatologiem.
            > Zjebka od góry do dołu się należy, ale dziecku trzeba pomóc przede wszystkim.

            Zjebke? Nie w moim stylu ale napewno wnioslabym oficjalna skarge, jesli to prawda i tak powiedzial to jestem w szoku, bo tu chodzi o dziecko przeciez. To ono ma ciepiec?
                  • annajustyna Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:09
                    Andziu, chodzi o to, ze przeoczylas te prochnice przynajmniej o pare lat (w ciagu paru m-cy tak sie nie dzieje). Chodzi o opieke madrej osoby, ktora moglaby dac Ci pare wskazowek, by w przyszlosci nie przeoczyc innych spraw (np. wady wzroku, dyslekcji etc.). Lekarze niestety traktuja CIe jak noga, bo w zasadzie oni mogliby tutaj b. duzo zrobic. Bron Boze nie sugeruje, ze ejstes zla mama, ale czasem pomoc sie przydaje.
                  • e_r_i_n Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:12
                    Skoro wiedziałaś, że jest próchnica i nic z tym nie zrobiłaś - to słusznie pisze Annajustyna - może przydałby się ktoś, kto by Ci wytłumaczył, że mleczaki się leczy. I że zęby to bardzo ważna sprawa.
                    Zęby się psują, owszem, ale przy regularnych wizytach u dentysty - a moje dziecko i ja jesteśmy u niego co 3 miesiące, leczenie polega na usunięciu minimalnej dziury. Albo w ogóle tych dziur nie ma. Nie ma sytuacji, że z zębów zostają same korzenie.
                    • bj32 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:50
                      Ale nie służby społeczne, na litość bogów! Nie ogranicza się praw rodzicielskich za próchnicę.

                      Andzia jest na PE i wiem, z czego wynikają problemy. Niekoniecznie stomatologiczne, bo to faktycznie jej zaniedbanie. Ale wymachiwanie od razu urzędnikami jest grubą przesadą.
                      Jakoś małej Róży za bycie w rodzinie z tradycjami patologicznymi - i tak kazali do owej rodziny wrócić, a tu koleżanka Annajustyna zaraz będzie ambitnie służby jakoweś wysyłać do próchnicy, jakby i bez tego nie miały dość roboty... Moja Anka też ma próchnicę, to może i mi się przyda kurator?
                                  • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 16:51
                                    Wiesz Aniu bardzo dobrze wiem ze dalam ciala jak to pisze moja moderatorka,ale wiem ze jest jeszcze niewszystko stracone,masz szanse jeszcze to wyleczyc ,albo jak kto woli podleczyc zeby bylo ok.Wiesz przez ostatnie 6 lat przezywalam pieklo,majac trudną sytuacje w domu,byly mąz byl alkoholikiem i bylo sporo przemocy w domu,wtedy tylko myslalam o bezpieczenstwie swoim a przede wszystkim moich maluszkow.Zycie z alkoholikiem niejest za wesole ,jesli w gre wchodzi przemoc.Na chwile obecną jest mi ciezko poniewaz jestem na rencie socjalnej i na zasilkach,,ciezko bylo by mi prywatnie rozwiązac ten problem prywatnie.Na obecną chwile brakuje cieplych ubranek ,rzeczy dla moich dzieci ,o sobie juz niewspomne ze ciezko mi na to wszystko zorganizowac pieniażki,.Dlatego jesli ktos niezna mojej sytuacji ,prosilabym aby mnie zle nieocenial i nieobarczal cala wina za to co się stalo.
                                    • apriljana Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 17:21
                                      Andziu, próchnica u Twojego dziecka to jest Twoja wina i Twoje zaniedbanie. Nie tłumacz wszystkich niepowodzeń trudną sytuacją bo nigdy nie ruszysz do przodu, nie zaczniesz nowego życia. Trudno, stało się, dobrze, że dojrzałaś w końcu do tego aby pomóc swojemu dziecku ale jeśli nie uświadomisz sobie, że tu naprawdę wszystko zależy od ciebie to za parę lat czeka cię powtórka z rozrywki. Profilaktyka jest tańsza od leczenia, o tym też powinnaś pomyśleć i powinnaś od tej pory robić wszystko żeby nigdy więcej nie mieć takiego problemu.
                                      Bardzo współczuję trudnej sytuacji życiowej i życzę ci aby ci się wszystko szczęśliwie ułożyło ale nie możesz traktować swoich problemów jako wytłumaczenia dla każdego potknięcia.
                                      • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 17:25
                                        Dziekuje za te ostatnie slowa ,ktore napisalas na koncu,są bardzo szczere i zyczliwe.Daje ci moje slowo honoru ze teraz skoro zaczelam nowy rozdzial w swoim zyciu,bardziej spokojniejszy,to napewno pierwsze bedą w kolejnosci moje dzieci to im zamierzam sie poswiecic ,,mam nadzieje ze mi sie to uda ,trzymaj kciuki kochana.
                      • annakate Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 13:59
                        Jak najbardziej ogranicza się władzę rodzicielską za zaniedbania w opiece, a trudno o czytelniejszy przykład zaniedbań jak doprowadzenie do takiego stanu zdrowia dziecka i zaniedbanie leczenia we właściwym czasie; przecież próchnica obejmująca wszyskie zęby nie pojawia się znikąd i z dnia na dzień. Nie twierdzę, że mały powinien trafić do domu dziecka, ale nadzór kuratora lub zobowiązanie do współpracy z asystentem socjalnym nie byłyby od rzeczy.
                          • bj32 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 16:23
                            No tak... Widzę, że zarówno przepisy jak i realia znacie.

                            Pomoc Społeczna nie zajmuje się zabieraniem dzieci ani nawet przydzielaniem kuratora sądowego na przykład. Czym się zajmuje Pomoc Społeczna i kuratorzy, również społeczni i na co mają czas oraz jakie możliwości - wyjaśniać nie będę.

                            Ale się weźcie i opanujcie. Może w dyby ją karnie?
                            Jest podopieczną OPSu. I danie jej teraz kuratora co zmieni? Straszeniem się nie rozwiązuje problemu. Już Andzia wie, że dała ciała i dokonała zaniedbania karygodnego. Teraz trzeba pomyśleć, jak problem rozwiązać. I jeśli któraś z Was jest skłonna stwierdzić, że rozwiązaniem będzie przydzielenie kuratora - może niech napisze do Andzi i spyta, czemu Andzia jest w trudnej sytuacji, co? Czym była zajęta w czasie, kiedy dzieciakowi kwitła próchnica? Bo może na przykład czymś ważniejszym jednakowoż...
                            Bo ja wiem, jak fajnie stwierdzić, że "Za próchnicę MOPS powinien...". Takie to łatwe. Tylko najpierw słusznym byłoby się dowiedzieć, o czym się mówi...
                              • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 17:55
                                przydziela sie jesli bym robila krzywde bila ich ,niedbala o nich,a jest zupelnie inaczej,fakt to akurat zaniedbalamale to niejest powod aby przydzielac mi kuratora lub ograniczac prawa rodzicielskie.Raczej chodzi tu teraz aby znalesc fachowca ktory by mi pomogl to wyleczyc.Kuratorke
                                  • lauren6 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 13:09
                                    Ten asystent rodziny jak konkretnie pomoże w tej sytuacji? Da im pieniądze na prywatnego stomatologa? Sam naprawi dziecku zęby? Może jeszcze policję i straż miejską zaprośmy, bo z powodu próchnicy u dziecka to rodzina dysfunkcyjna, a na taką trzeba koniecznie różne służby nasłać.

                                    annajustyna czytałam twoje posty tu, na PE. Masz jakąś manię prześladowczą. Tobie by się przydał asystent lub pomoc psychologa.
                                    • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 13:37
                                      Moja droga rzeczywiscie z tymi sluzbami to juz tu przesada jest pisana,kazdemu zdarza sie popelniac bledy ,ale czlowiek uczy sie na bledach i ja to robie na chwile obecna.Ale musze sie z toba zgodzic nagonka tutaj jest na mnie ,i to nieraz przykra ze hej,ale jak to mowia co nas niezabije to wzmocni prawda.Dziekuje za cieple slowa poparcia.
                                      • funpack84 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 13:47
                                        Kobiety dlaczego ty nadal strzelasz focha bo cię tu wszyscy krytykują? NA błędach to nie ty się tu uczysz a niestety twoje dziecko;/ a gdzie ty tu widzisz ciepłe słowa poparcia? Ze niby dla twojego postępowania?? Nikt nie popiera tu takiego zaniedbania !! I nie rozumiem dlaczego skupiasz się na tej "nagonce" a nie na tym jak pomóc swojemu synowi?? No i u ciebie to nie jest jeden błąd czy jedno zaniedbanie - u ciebie to seria trwająca latami dotycząca braku zainteresowania stanem zdrowia jamy ustnej u syna.
                                        a tak na marginesie - wątpię czy autorka w ogóle zadzwoni do jakiejś kliniki. Prawdopodobnie nadal doraźnie będzie dawała antybiotyki - bo tyle ma problemów i czasu brak, i pieniędzy i wszystkiego w ogóle....obym się myliła....
                                        • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 13:52
                                          bledzie bo mam skierowanie do stomatologa u nas a ten powie mi co i jak a jesli sie niepodjmnie tegoleczenia to poprosze go o skierowanie do kliniki.nadal twierdzisz ze nic nierobie? mi chodzilo tylko o to glupie gadanie na temat tych sluzb,chore to gadanie na ich temat.juz jestes w
                                              • funpack84 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 14:16
                                                po prostu z twoich postów same niejasności wychodzą:
                                                - wczoraj pisałaś, ze masz namiar na klinikę w Gdańsku i dziś będziesz tam dzwonić i się umawiać a potem z kuzynką autem jeździć
                                                - dziś piszesz, ze umówiłaś się na wizytę do dentysty u siebie ( czy ten sam, który tak cię spławił???) po skierowanie do jakiejś kliniki lub ewentualne leczenie małego na miejscu
                                                - to ta sprawa jest pilna czy nie w końcu?? Bo raz piszesz,, że małego boli i ma ropę przy zębach a teraz piszesz, ze nie ma teraz takiej konieczności by podawać mu antybiotyk, więc chyba jest dobrze....
                                                • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 14:24
                                                  bo mam namiar na klinike w gdansku zgadza sie i tam tez zadzwonie,ale moderatorka dala mi namiar na bydgoszcz tez wrazie czego,wiec mam 2 miejsca,dwa bez skierowania to nic niezrobie tak? nieide do tego samego tylko innego stomatologa-chirurga u nas na miejscu,jezeli podejmnie sie tego leczenia to ok a jesli mi odmowi to jade w jedno z tych miejsc gdzie sie szybciej dostane.W chwili obecnej ropa i opuchlizna zeszla pare dni temu,wiec antyybiotyk mialam mu podawac tylko 5 dni,a ostatnio mial podobne zdarzenie z ropą 3 lub 4 tygodnie temu tyle ze w innym miejscu.
                                            • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 14:11
                                              Moje dzialanie jest takie bylam u pediatry po skierowanie do stomatologa teraz ,pojde do tego stomatologa ale innego niz ten u ktorego bylam poprzednio,i zobacze co mi powie jak on nieda rade tego fachowo zrobic tu na miejscu a wkoncu jest chirurgiem dentystycznym,to niech mi daje skierowanie do tej kliniki w gdansku.Jutro bede dzwonila albo w srode w 2 miejsca bydgoszcz i gdans,zobacze gdzie by mnie przyjeli szybciej tam pojade.
                            • malgosiek2 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 20:33
                              Ale ja nie straszę kuratorem.
                              Podałam linka do asystenta, tylko dlatego, żeby ew.skorzystała z pomocy.
                              Sama współpracuję z Moprem i wiem, że taki asystent daje dużo pomocy, kieruje rodzinę na "właściwy" tor jeśli z czymś sobie nie daje rady czy nie potrafi, bo nie wie, gdzie co i jak, do kogo się zgłosić czy złożyć/napisać "papiery".
                              To też jest wyjście z sytuacji, bo jest ktoś obok na kogo można liczyć.
                              • bj32 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 23:48
                                Małgosiek, ja nie mówię, ze w ogóle straszyszsmile Ja mówię, że najłatwiej się rozwrzeszczeć, ze "aaaa! służby społeczne!". Jak wcześniej koleżanki.
                                Oczywiście, ze informacja o takim stanie zębów może podziałać na wyobraźnię, ale nie musi od razu być dowodem na niewydolność rodzicielską.

                                Co gorsza: założenia asystenta to jedno, a fakty są różne. Asystenci też.

                                Mi chodzi o to, żeby nie generalizować i bez znajomości faktów nie oceniać dziewczyny... ani w ogóle nikogo. Po 5 latach na PE przestałam zakładać, ze dziecko małe i chude z dziurą w zębie koniecznie jest zaniedbane, a dziecko w pięknych ciuszkach szczęśliwewink
                                • malgosiek2 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 23:57
                                  Wiem i dlatego też staram się od razu nie oceniać.
                                  Asystenci są rózni, bo to tylko ludzie.
                                  Ja znam tych co faktycznie robią wiele dobrego dla rodziny.
                                  Może spróbować się umówić, to nie zaszkodzi, a nuż pomoże.
                                  W pewnym momencie były ważniejsze sprawy, ale niestety brak jakiejkolwiek higieny jamy ustnej teraz się mści na dziecku.
                                  Ale dobrze, że Andzia już jest ukierunkowana gdzie, co i jak.
                                  Mam nadzieję, że nie zaniecha tej ofiarowanej tutaj pomocy i wyciągnie wnioski na przyszłość, no i dotarło do niej co ma robić.
                                  W sumie przyznam się tak of topic, że nie wyobrażam sobie w ogóle nie dbać o higienę j.ustnej dzieciaków i zacząć myć zęby dziecku dopiero od 3 rż, bo to podlega zaniedbaniu-niestety.
                                  Ta próchnica to musi być już ze 2 lata na pewno.
                                  • bj32 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 10:35
                                    Ja sobie też nie wyobrażam, bo moje dziecię myje maniakalnie, a i tak ma czasem dziury...

                                    Natomiast Andzia szczęśliwie wyciąga słuszne wnioski, jest pod opieką pedagoga z OPS i już się bierze za te zęby. Ma dość rozsądku, żeby nie wyłapywać wyłącznie krytykismile Dobrze rokujesmile
                  • amonette Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:15
                    Zęby nie psują się bez przyczyny. A przyczyną jest zła dieta i brak higieny.
                    Moje dzieciaki nie mają próchnicy, najstarszy ma 12 lat. Jedyne zabiegi u stomatologa to przeglądy, lakowanie i ortodoncja.
                    Ale - myją zęby rzetelnie i naprawdę chętnie, zawsze po posiłkach, nie ma u nas słodyczy czy napojów gazowanych...
                    Szczególnie starsi ludzie dziwią się, jak można tak biedne dzieci męczyć tongue_out. Można - bo efekty są.

                    U Ciebie - zniszczone zęby trzeba KONIECZNIE usunąć. Ciekawe, czy zawiązki stałych też są zaatakowane.
                    I w jakim stanie Ty masz zęby uncertain.

                    Czterolatek - noż massakrrraaaa...
                    • e_r_i_n Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:19
                      amonette napisała:

                      > Zęby nie psują się bez przyczyny. A przyczyną jest zła dieta i brak higieny.

                      Tutaj to też nie takie proste.
                      Moje dziecko miało mleczaki po mnie - psujące się 'od środka', mimo dobrej diety i mycia zębów 'od zawsze'. Teraz ma stałe też po mnie - dieta ta sama, mycie zębów takie samo i zero ubytków. Bo mocniejsze, twardsza kość.
                      Przy czym ze względu na moje zboczenie na tym punkcie wizyty u stomatologa zaliczamy co 3 mce, więc nawet jak się coś działo, to reakcja była szybka.
                    • majenkir Re: 04.11.12, 14:29
                      amonette napisała:
                      > Zęby nie psują się bez przyczyny. A przyczyną jest zła dieta i brak higieny.
                      > Moje dzieciaki nie mają próchnicy, najstarszy ma 12 lat. Jedyne zabiegi u stoma
                      > tologa to przeglądy, lakowanie i ortodoncja.
                      > Ale - myją zęby rzetelnie i naprawdę chętnie, zawsze po posiłkach, nie ma u nas
                      > słodyczy czy napojów gazowanych...


                      A moje nie myja po posilkach, mamy slodyczy i napoje gazowane. I nikt nie ma prochnicy.
                      I co w zwiazku z tym?
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
                      Charty
                      • amonette Re: 04.11.12, 14:39
                        A mój pradziadek palił jak smok tytoń w bibułce i nie umarł na raka płuc. I co w związku z tym?
                        • majenkir Re: 04.11.12, 14:46
                          Nie cierpie jak mamy w podobnych watkach pokazuja, jakie to one sa cudowne, jak wszystko dobrze robia, i jak wspaniale efekty maja. Poza tym, nie wierze w to mycie zebow po posilkach. Twoje dzieci myja zeby w szkole po drugim sniadaniu? Po lodach czy zapiekance na miescie? Po cukierku poczestowanym przez kolege? Juz to widze....
                          • carmita80 Re: 04.11.12, 14:57
                            Nie cierpie jak mamy w podobnych watkach pokazuja, jakie to one sa cudowne, jak wszystko dobrze robia, i jak wspaniale efekty maja.

                            A ja mysle, ze akurat w sprawie dbalosci o zdrowie swoich dzieci coraz wiecej rodzicow robi wiele i robi to dobrze i przynosi to wspaniale efekty.

                            Poza tym, nie wierze w to mycie zebow po posilkach. Twoje dzieci myja zeby w szkole po drugim sniadaniu? Po lodach czy zapiekance na miescie? Po cukierku poczestowanym przez kolege? Juz to widze....

                            Nie trzeba myc zebow po kazdym posilku, to nawet niewskazane. Natomiast nalezy myc zeby 2xdziennie, a juz przed pojsciem spac jest to konieczne. W ciagu dnia mozna tez zuc (rzuc? nie chce mi sie sprawdzac) gume pomaga przywrocic wlasciwe ph.
                          • apriljana Re: 04.11.12, 15:00
                            majenkir napisała:

                            > Nie cierpie jak mamy w podobnych watkach pokazuja, jakie to one sa cudowne, jak
                            > wszystko dobrze robia, i jak wspaniale efekty maja. Poza tym, nie wierze w to
                            > mycie zebow po posilkach. Twoje dzieci myja zeby w szkole po drugim sniadaniu?
                            > Po lodach czy zapiekance na miescie? Po cukierku poczestowanym przez kolege? Ju
                            > z to widze....

                            Tu nie chodzi o to, że tylko dziecko autorki ma próchnicę, chodzi o to, że ta próchnica zeżarła mu już wszystkie zęby a matka reaguje dopiero wtedy gdy kikuty podchodzą ropą. To jest potworne zaniedbanie i nie tłumaczy tego absolutnie nic a głaskanie po głowie i powtarzanie, że to nie jej wina bo geny, bo pediatra niedobry itp. jest wyjątkowo szkodliwe.
                          • amonette Re: 05.11.12, 10:41
                            Wyobraź sobie, że tak - z racji leczenia ortodontycznego.
                            Nie piszę, by się chwalić, ale po to, żeby pokazać, ze higiena i odpowiednie odżywianie działa.

                            Gdyby się powoływać na "genetykę", powinni mieć już zęby połatane, jak ja swego czasu w podstawówce. Co dobija mi się czkawką do dnia dzisiejszego. Mąż ma zęby też podobnej "jakości". A dzieciaki - zdrowe perełki.

                            Owszem, są genetyczne przyczyny słabego stanu uzębienia. Ale w większości przypadków "zgniłki" są wynikiem złego odżywiania i braku higieny, nie klątwy rodowej.
                            Denerwują mnie takie usprawiedliwienia i wyśmiewanie naprawdę skutecznej profilaktyki.
                      • funpack84 Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 19:11
                        edelstein napisała:

                        > Sratatata znam matke blizniakow,jeden ma zeby jak perly,ni jednej dziurki,drugi
                        > zmasakrowane prochnica.Jedza to samo,myja tak samo.Geny.

                        Nie wierzę , no po prostu nie wierzę. Jak to niby wyglądało. Matka myła im codziennie ząbki i co - patrzyła jak u jednego z bliźniaków zaczyna się próchnica, potem się rozrastała i rozrastała aż je zmasakrowała ( twoje słowa) a ona nadal nic? Myła, patrzyła "o próchnica, no trudno" i nadal myła. Nic więcej bo jedno dziecko ma ładne ząbki więc wystarczy???
                        A poza tym, nam wszystkim nie chodzi o to, ze dziecko ma próchnicę( w końcu każde w jakimś małym stopniu będzie miało) tylko o to, że matka nic z tym nie zrobiła i nadal nie robi. JAk można tak zaniedbać zęby, że w zasadzie o zębach to już tu nie ma mowy??
                      • apriljana Re: problem 4 latka z pruchnicą 05.11.12, 19:49
                        edelstein napisała:

                        > Sratatata znam matke blizniakow,jeden ma zeby jak perly,ni jednej dziurki,drugi
                        > zmasakrowane prochnica.Jedza to samo,myja tak samo.Geny.

                        Geny panie, geny ... bo to bliźniaki były z innych ojców smile
            • funpack84 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 13:15
              Współczuję dziecku! Biedactwo...Trzeba szybko znaleźć dobrego stomatologa - polecam klinikę i pod narkozą usunąć z korzeniami. Oczywiście za kilka lat jak już mu wyjdą nowe zęby ( stałe) będą krzywe i trzeba będzie nosić aparat przez długi okres czasu.

              Swoją drogą jak można zrobić coś takiego własnemu dziecku???? Nie cierpię takich mamusiek, który cackają się nad dzieckiem od urodzenia, słodycze wpychają od samego rana bo przecież dzieciństwa mu nie będą zabierać ale to, ze krzywdę robią to już nieważne, nieprawdziwe....Wrrrr...sama jestem mamą 3,5 letniej dziewczynki, która jak dotąd miała jedna maleńką dziurkę ( bardziej plamkę ) w zębie. Jak tylko zauważyłam ją to zaraz jechaliśmy do dentysty - bez bólu ząbek wyleczył. To co wyście zrobili temu biednemu dziecku to szkoda nawet opisywać.....
              Leć kobieto szukaj kliniki zajmującej się pedodoncją i zacznij się zajmować własnym dzieckiem.
      • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 11:23
        wiem ze zaniedbalam to ale azdy mi wpajal to ze mleczaki same wypadaja, a co do tego stomatologa to szok naprawde ,wydaje mi sie ze gdyby dostala w łape to bylaby inna rozmowa,a ona za jednego zeba prywatnie bierze 120zl,sprobuje poszukac stomatologa chirurga moze on tutaj cos poradzi ,zeby niecierpial
        • marzeka1 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 11:30
          Zmień stomatologa; raczej dziecku trzeba będzie usunąć w znieczuleniu ogólnym; i naprawdę nie ma co słuchać, ze "mleczaki same wypadają"- gdy mój syn miał 3/4 lata miał chyba z 10 plomb na mleczakach, a pierwsze stałe zęby od razu lakowałam.
            • e-kasia27 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 11:48
              W znieczuleniu ogólnym zrobią porządek ze wszystkimi od razu, potem dziecko dostanie środki znieczulające, a po dwóch dniach o wszystkim zapomni, ale to musi zrobić specjalista chirurg z dobrej kliniki, a nie w gabinecie lekarskim, bo do tego typu zabiegu potrzebny jest dobry anestezjolog, który go uśpi i zadba o to, żeby się nic nie stało.
              • duola77 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:12
                W znieczuleniu ogólnym zrobią porządek ze wszystkimi od razu, potem dziecko dos
                > tanie środki znieczulające, a po dwóch dniach o wszystkim zapomni,

                niby ekstrakcja tych pozostałosci po zębach mlecznych to technicznie nie problem

                problemem będzie to ,że dzieciak ma 4 lata , do wyrośnięcia stałych jeszcze kawałek
                a póki co nie będzie czym gryźć pokarmów
                no i przedszkole uncertain

                słyszałam coś o czasowym protezowaniu

                tak czy siak masakra , łącznie z podejściem rodzicielki
    • e-kasia27 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 11:38
      Lekarz pediatra, to powinien przede wszystkim zlecić wykonanie dziecku całej serii badań, bo taki stan zębów jest mało prawdopodobny z powodu zwykłego zaniedbania.
      U zdrowych dzieci zęby się nie psują, jakiś powód tego musi być.
      A swoją drogą, to gdzie był do tej pory ten pediatra, nie widział co się dzieje?
      Dlaczego się tym nie zainteresował i nie skierował dziecka na badania?
      Czy nigdy nie byłaś z dzieckiem u lekarza?
      Próchnica w takim stanie, nie powstaje z dnia na dzień.

      Są choroby ogólne organizmu, które mogą do tego doprowadzić, jeśli są nie leczone, nawet przy super dokładnym dbaniu o zęby dziecka. Taką chorobą jest na przykład celiakia, przy której może się pojawić próchnica wynikająca z niedorozwoju szkliwa na zębach.
      Czy dziecko nie ma innych objawów chorobowych? Jest całkiem zdrowe?

      Dentysta dobry, który zrobi z tym porządek - tak, bo dziecko nie może cierpieć z bólu - poproś o skierowanie do kliniki stomatologicznej, ale pediatra dobry też, bo trzeba znaleźć przyczynę takiego stanu zębów - u zdrowego dziecka próchnica w takiej formie nie ma prawa się pojawić.
      • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 11:46
        Powiem tak pediatra widzial ale zero reakcji,glupie tlumaczenie ze za duzo slodyczy itd.Niewiem czy to moze miec cos w spolnego ale ja jestem od 20 lat cukrzykiem i mi sie cholernie zaczely psuc zęby juz jak chodzilam ze synkiem w ciazy,a teraz jestem w trakcie robienia protezy na kase chorych jeszcze,bo prywatnie niemam pieniązkow na to.a powiedz mi czy w tej klinice stomatologicznej leczy sie zeby na nfz?
        • apriljana Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:02
          andzia934 napisał(a):

          > Powiem tak pediatra widzial ale zero reakcji,glupie tlumaczenie ze za duzo slod
          > yczy itd.Niewiem czy to moze miec cos w spolnego ale ja jestem od 20 lat cukrzy
          > kiem i mi sie cholernie zaczely psuc zęby juz jak chodzilam ze synkiem w ciazy,
          > a teraz jestem w trakcie robienia protezy na kase chorych jeszcze,bo prywatnie
          > niemam pieniązkow na to.a powiedz mi czy w tej klinice stomatologicznej leczy s
          > ie zeby na nfz?

          To nie pediatra jest winny całej tej sytuacji tylko rodzice. Teraz jedyne co możesz zrobić to jak najszybciej usunąć dziecku te kikuty bo są one ogromnym zagrożeniem dla zdrowia i życia Twojego dziecka. W klinice stomatologicznej wyleczą Twojego synka za darmo, tylko zgłoś się tam wreszcie. A po wszystkim zacznij w końcu myć dziecku zęby (te stałe, które wkrótce zaczną wyrastać).
            • annajustyna Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:13
              Byc moze corka "odziedziczyla" zeby po tacie, a synek po Tobie. Albo faktycznie ma tez cukrzyce? A chore zabki moga b. szybko popsuc mu serduszko, ba, nawet sepsa jest mozliwa, wiec jak najszybciej po skierowanie i do kliniki. I nie daj sie zwodzic! Szkoda, ze nie ejstesmy z tego samego miasta, tobym z Toba poszla, a ja juz umiem z lekarzami rozmawiac wink.
                • e_r_i_n Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:27
                  No i masz, niestety, odpowiedź.
                  Ogarnij temat szybko, bo to naprawdę duży problem. I od razu skonsultuj się z ortodontą - bo jeśli dziecko nie będzie miało mleczaków (wszystkich czy większości) w wieku lat 4, to szczęka nie będzie się prawidłowo rozwijać. Mleczaki jest z rok co najmniej w komplecie powinny w szczęce pobyć uncertain.
                  • jowita771 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 13:04
                    Z tym różnie bywa, ja mojej siedmiolatce sama oglądam zęby. Ostatnio była u dentysty pierwszy raz, nie ma śladu próchnicy. Z tym, że ja pilnuję, nigdy nie położyła się spać bez umytych zębów, pije wodę, nie żadne słodkie dziadostwo.
                  • asia_i_p Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 15:19
                    > No i masz, niestety, odpowiedź.
                    Dla mnie niecałą odpowiedź. Pierwszy raz poszłam do dentysty chyba z ponad czterolatką i były 2 zęby do zaplombowania, małe plomby, ze słodyczami też nie było idealnie, ani z myciem.
                    Wydaje mi się, że pediatrze, jeśli nie dentyście (a 3 wizyty to w końcu nie 0) jakiś dzwoneczek alarmowy powinien zadzwonić wcześniej. I szok, że dalej mu nie dzwoni.

                    Wieszamy tu psy na matce, ale wychodzi na to, że publiczna służba zdrowia tu zawaliła na całej linii i zawala dalej (nieleczenie, żeby matka zobaczyła jak dziecko cierpi/ leczenie w kółko antybiotykami). Zakładają z góry - Andzia, przepraszam, że to sformułuję, ja tak nie myślę, ale mam wrażenie że częściowo padasz ofiarą takiego myślenia - że uboga matka ze słabymi zębami, czyli patologia, czyli dziecko patologicznie zaniedbane, nie ma się co wgłębiać. Zakład, że gdyby do tak samo darmowego gabinetu weszła matka w kozakach skórzanych, futrze i torebce od Batyckiego z dzieckiem z uzębieniem w dokładnie takim stanie, to dostałaby ochrzan, ale i pomoc, i nakaz skontrolowania tego, owego i jeszcze trzeciego, bo to niemożliwe, żeby się tak psuły z samego zaniedbania? Aż mam ochotę przeprowadzić eksperyment, tylko brak mi kozaków skórzanych, futra, drogiej torebki i dziecka z próchnicą.

                    Nie macie wrażenia, że to samo zachowanie, które się krytykuje z umiarem u osoby z wykształceniem i grubym portfelem, potępia się w czambuł i to często po chamsku u osoby uboższej i o słabszej pozycji społecznej?
            • to_ja_tola Re: problem 4 latka z próchnicą 04.11.12, 12:18
              próchnica...to po pierwsze,z kolei to po drugie i inne takiesmile

              Poza tym...Mój syn tez ma próchnicę zębów,ale nie taaaką!surprised
              Chodzę z nim do dentysty co 3 tyg i robimy co mozliwe.Przede wszystkim koniecznie zadbaj o dobrego stomatologa do dziecka.Chociaż przyznam szczerze,że nie wiem jak wygladają zęby w takiej sytuacji jak ma twoje dziecko,ale z opisu wnioskuję,że strasznie i nie wiem tez dlaczego doprowadziłas do takiego stanu?!
              A to,że ma próchnicę,to moja stomatolog powiedziała,że to choroba dzisiejszych dzieci.Mój syn np NIGDY! nie dostał soku na noc,nie pił herbatek jak był mały,nie pił wody z cukrem,słodyczy od świeta a i tak ma próchnicę.Smoczka też nie brał.Tak czy siak,chodzę z nim do dentysty,żeby mu leczyć te zęby,ale żeby doprowadzić do takiego stanu jak żeby twojego dziecka to sobie nie wyobrażam....uncertain
            • jowita771 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:59
              > tego mycia tych zębow to ma paste elmex i miekką szczoteczke,od zawsze i ja ni
              > ekumam od czego od razu takie cos wyszlo,corka tak samo jadla myla ale zęby na
              > zdrowe

              Znam takie rodzeństwo, starsza ma zdrowe zęby, a młodszej się psują mimo takiej samej pielęgnacji. Ich mamie lekarz powiedział, że to może być od jakiejś choroby, którą przechodziła w ciąży, kiedy tworzyły się zawiązki zębów. I niewiele można na to poradzić, zęby się psują od środka, pod plombami, są bardzo słabe. Myślę, że u autorki może być coś podobnego, zwłaszcza, że drugie dziecko ma zęby normalne, mało prawdopodobne, żeby rodzice dbali o zęby jednego dziecka, a drugiego nie.
              • andzia934 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 13:05
                Ja moją ciąze przechodzilam okropnie nerwowo,i mialam bakterie w moczu ,jak urodzilam niewiem czy to ma jakies znaczenie na to ,moze cos jest na rzeczy musze to poruszyc z lekarzem ten temat.Tak zgadza sie moja coreczka ma zupelnie zdrowe ząbki .Wiec niemozna mi tutaj zarzucac niedbalosc o dzieci,bo jest inaczej,moze gdybym wczesniej zaczela leczyc je u niego bylo by napewno lepiej.
                • malgosiek2 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 13:20
                  andzia934 napisał(a):

                  >Wiec nie mozna mi tutaj zarzucac niedbalosc o dzieci,bo jest inaczej,moze gdybym wczesniej zaczela leczyc je u niego bylo by napewno lepiej.

                  Niestety, ale chyba można sad
                  Po pierwsze nie poszłaś z dzieckiem wcześniej do dentysty czyli nie zareagowałaś na czas, dawałaś dużo słodkości i/lub dawałaś słodkie picie w nocy lub też dawałaś mleko sztuczne w nocy do picia, nie dokładnie pilnowałaś dziecka przy myciu zębów czy bądź też odpuszczałaś mycie zębów.
                  Mam prawie 7 latka w domu i myję mu zęby szczoteczką elektryczną.
                  Natomiast nasz"rodzinny"dentysta sam myje swoim dzieciom zęby.
          • e-kasia27 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:26
            apriljana napisała:

            > andzia934 napisał(a):
            >
            > To nie pediatra jest winny całej tej sytuacji tylko rodzice.

            Jak najbardziej winny jest też pediatra, bo ja widział, że dziecku zęby się tak psują to powinien skierować dziecko do darmowego dentysty i na badania, a tego nie zrobił.

            A po wszystkim zacznij w
            > końcu myć dziecku zęby (te stałe, które wkrótce zaczną wyrastać).

            Naiwna jesteś, jeśli myślisz, że próchnica pojawia się z powodu niemycia dziecku zębów i że myciem można próchnicy zapobiec.
            Gdyby tak było, to moje dzieci powinny już dawno być bezzębne, bo zęby zaczynały myć w wielu 3-4 lat, a tak naprawdę solidnie i regularnie, to dopiero gdzieś koło 7-8 lat. Najstarsze już na studiach, a zęby mają idealnie zdrowe.
            • e_r_i_n Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:33
              e-kasia27 napisała:

              > Jak najbardziej winny jest też pediatra, bo ja widział, że dziecku zęby się tak
              > psują to powinien skierować dziecko do darmowego dentysty i na badania, a tego
              > nie zrobił.

              Do stomatologa nie potrzeba skierowania.
              Poza tym wystawienie skierowania nie jest równoznaczne z tym, że rodzic tam pójdzie.
              Na to, czy pójdzie, pediatra nie ma wpływu.

              > Naiwna jesteś, jeśli myślisz, że próchnica pojawia się z powodu niemycia dziec
              > ku zębów i że myciem można próchnicy zapobiec.

              A, przepraszam, jak się zapobiega próchnicy? Przede wszystkim myjąc zęby, żeby bakterie w jamie ustnej nie miały czym się żywić.

              > Gdyby tak było, to moje dzieci powinny już dawno być bezzębne, bo zęby zaczynał
              > y myć w wielu 3-4 lat, a tak naprawdę solidnie i regularnie, to dopiero gdzieś
              > koło 7-8 lat. Najstarsze już na studiach, a zęby mają idealnie zdrowe.

              Mieliście po prostu więcej szczęścia, niż rozumu.
              • czytelniczka1488 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:43
                Nic mnie bardziej nie wku... niż takie podejście matek ,że mleczaki same wylecą. Twoje dziecko ma takie zęby przez twoją i tylko twoją głupotę, oraz brak edukacji, jak można coś takiego zrobić dziecku. Sama masz śmietnik w buzi więc tym bardziej powinnaś zwracać uwagę by zęby dzieci były zadbane. Boże, głupota niektórych poraża.
                  • apriljana Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 13:03
                    andzia934 napisał(a):

                    > ja zrobilam,ale niemialam wiedzy na ten temat bo sluchalam starszych podobno do
                    > swiadczonych ludzi,ale widac mieli wiedze ,dziesięc lat za murzynami,teraz mam
                    > tego efektyWidac mozna skoro

                    To, że ktoś jest starszy nie znaczy, że się na wszystkim zna. Wiedziałaś od dawna, że jest problem i już dawno powinnaś pójść do dentysty, ciotki i babki jeśli nie skończyły stomatologii nie są autorytetem w tym temacie.
                    Stało, się dałaś ciała i masz bolesną (dla Twojego dziecka) nauczkę. Teraz skup się na jak najszybszym wyleczeniu synka i na przyszłość przyłóż się bardziej do profilaktyki, to naprawdę tańsze niż leczenie.
                • jowita771 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 13:13
                  > Nic mnie bardziej nie wku... niż takie podejście matek ,że mleczaki same wylecą

                  Fakt. A mleczaki wylecą, tylko, że wcześniej pozarażają próchnicą zdrowe zęby. Moja córka ma sześć zębów stałych, w tym cztery szóstki. Gdyby obok były popsute piątki, to byłoby kiepsko.
              • e-kasia27 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 13:05
                e_r_i_n napisała:

                >
                > Do stomatologa nie potrzeba skierowania.

                Skierowania nie potrzeba, ale trzeba rodzica uświadomić, że musi to zrobić i trzeba rodzicowi powiedzieć, gdzie może do dentysty z dzieckiem za darmo pójść, bo jak widać autorka wątku nawet nie wie, że dziecku się darmowe leczenie należy, a na prywatne ją nie stać.


                > Poza tym wystawienie skierowania nie jest równoznaczne z tym, że rodzic tam pój
                > dzie.
                > Na to, czy pójdzie, pediatra nie ma wpływu.

                Owszem ma i to duży, bo może rodzica zmusić przy pomocy służb interwencyjnych do leczenia dziecka, jeśli rodzic tego nie robi.

                U mojego dziecka kiedyś zaistniało podejrzenie dość groźnej choroby, dostałam skierowanie do specjalisty. Była kolejka i odległy termin wizyty, więc robiłam badania gdzie indziej, prywatnie, bo zależało mi na czasie. Na szczęście okazało, się, że nic groźnego się nie działo, więc na umówioną wizytę już nie poszłam, bo nie było po co.
                Ale skoro do specjalisty, do którego mnie skierowano nie dotarłam, to w tydzień po terminie wizyty pojawiła się u mnie karetka z naszej rejonowej przychodni z pielęgniarką środowiskową, aby dowiedzieć się, dlaczego nie byłam na wizycie.

                Jak widać lekarz może, jeśli chce, ale ten widocznie woli olewać.



                > A, przepraszam, jak się zapobiega próchnicy? Przede wszystkim myjąc zęby, żeby
                > bakterie w jamie ustnej nie miały czym się żywić.

                Próchnica, to nie tylko bakterie, a poza tym ilość i jakość bakterii w jamie ustnej zależy od znacznie większej ilości, rzeczy, niż tylko mycie zębów, głównie od kwasowości śliny i wielu zawartych w niej składników, które zależą od ogólnego stanu zdrowia.

                Gdyby to tylko mycie miało wpływ na stan zębów dzieci, to ciekawe skąd brały by się dziury w zębach dzieci, których rodzice już od pierwszego mleczaka codziennie myją dzieciom zęby.
                Więc skąd potem te dziury w zębach u 3-4 latków?


                > > Gdyby tak było, to moje dzieci powinny już dawno być bezzębne, bo zęby za
                > czynał
                > > y myć w wielu 3-4 lat, a tak naprawdę solidnie i regularnie, to dopiero g
                > dzieś
                > > koło 7-8 lat. Najstarsze już na studiach, a zęby mają idealnie zdrowe.
                >
                > Mieliście po prostu więcej szczęścia, niż rozumu.

                Nie, to nie szczęście, tylko geny(moja babcia, kiedy umierała w wieku 92 miała wszystkie swoje zęby) i może też trochę sposób żywienia, który wynika z tego, że jesteśmy rodziną alergików i nasze odżywianie jest bardziej naturalne, niż przeciętnego człowieka, pozbawione cukru, sztucznych dodatków i przetworzonego jedzenia.
            • carmita80 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:37
              Prochnica glownie jest spowodowana brakiem higieny i zlymi nawykami zywieniowymi. Rzadko naprawde rzadko zeby sa tak silne aby przy braku higieny nie psuly sie. Moja mam tak miala, wtedy rzadko kto zeby myl, ale tez dieta byla inna wiec i zeby psuly sie pozniej ale sie psuly. Dzis dzieci jedza sporo slodyczy, pija slodkie napoje, gazowane itd. dlatego tak wazna jest higiena i unikanie zlych nawykow plus zabiegi fluoryzacji juz u dwulatkow plus kontrola dentystyczna co 6 m-cy lub czesciej jesli potrzeba. A mleczaki nie zawsze same wypadaja i chodzi i to ze te wypadajace maja byc zdrowe. Moje dzieci maja 10 i 5 lat i zero ubytkow. Corka ma wiekszosc mleczakow i prawdopodobnie bedzie trzeba je usuwac bo stale zeby rosna nie tam gdzie trzeba itp. ale zeby ma zdrowe. Syn ma 5l i biale perelki w buzi. Mylismy juz dziasla zanim zebu sie pojawily, do dentysty zabieralam jako niemowleta. Fluoryzacja co 6 m-cy od 2-go roku zycia. Dentysta powinien cie skierowac do przychodni specjalistycznej gdzie usuna dziecku zeby i dac ci info jak postepowac w przyszlosci.
            • apriljana Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 12:42
              e-kasia27 napisała:
              > Jak najbardziej winny jest też pediatra, bo ja widział, że dziecku zęby się tak
              > psują to powinien skierować dziecko do darmowego dentysty i na badania, a tego
              > nie zrobił.
              Ale pediatra nie za bardzo może zmusić matkę do tego żeby w końcu poszła do dentysty z dzieckiem (bo nie wierzę, że była wtedy gdy jeszcze można było coś zrobić). Mógł co najwyżej zawiadomić opiekę społeczną, że matka niewydolna, nie radzi sobie z opieką nad dzieckiem. Ale nadal to nie pediatra jest winien temu, że matka tak zaniedbała własne dziecko. Nie wiemy czy tłumaczenie też przyniosłoby skutek. Niektórzy z uporem maniaka powtarzają, że próchnica jest bo "ma zęby po mnie" itp. choć nie od dziś wiadomo, że to nie choroba genetyczna tylko bakteryjna.

              > Naiwna jesteś, jeśli myślisz, że próchnica pojawia się z powodu niemycia dziec
              > ku zębów i że myciem można próchnicy zapobiec.
              Ciekawa teoria ale niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.
              • asia_i_p Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 15:07
                Zmusić nie. Powiedzieć raz, że jest możliwość darmowego dentysty i wskazać dobrego mógłby, prawda?
                Ja wiem, że w zasadzie to rodzica zadanie dopytać, dowiedzieć się. Ale jeśli rodzic sobie z tym nie radzi, bo jest przytłoczony dziewięćdziesięcioma innymi problemami, to można by było trochę się wysilić, prawda?

                Autorka wątku nie wygląda na taką, co upiera się ostro przy swoim, podejrzewam, że rzetelna informacja na początku próchnicy u dziecka wiele by dała.
    • prochottka1 Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 14:42
      jest tez mozliwosc zrobienia pod narkoza koronek na mleczaki - dosc kosztowne
      w de jet to bardzo popularna metoda stosowana u tak malych dzieci
      zeby mialy czym grysc i nie mialy wady wymowy do momentu az beda mialy stale zeby
      co moze trwac w przypadku 4 latka dosc dlugo - np kolejne 3 lata
      moja ma 7 lat i dopiero 3 stale zeby

      faktem jest ze pruchica nie powstaje przez tydzien czy miesiac
      zaniedbalas i tyle

      Mam powazny problem i niewiem co robic.Mam 4 letniego synka ktoremu pruchnica
      zniszczyla wszystkie zęby,praktycznie na obu szczekach zostaly tylko korzenia.
    • asia_i_p Re: problem 4 latka z pruchnicą 04.11.12, 15:03
      Andzia, rozumiem, że wszystko rozbiło się o pieniądze, prawda?

      Znajdź koniecznie szybko dobrego stomatologa - na NFZ też się da. Ponieważ jest to stan niebezpieczny (ropień), powinni się synkiem zająć poza kolejnością.
      Druga sprawa to pediatra - ja bym dla spokojności sumienia poprosiła o skierowanie przynajmniej na badanie krwi i moczu, bo nawet skrajnie zaniedbane zęby (a z twojego opisu widać, że nie były zaniedbane aż tak skrajnie, błędem było głównie za rzadkie odwiedzanie dentysty i za dużo słodyczy, a to jest błąd bardzo częsty) nie powinny się aż tak zepsuć. Nie panikuj, bo to nie musi być nic poważnego, ale lepiej sprawdzić, czy dziecko nie ma anemii czy zaburzonej odporności.

      I rozumiem, że może ci na to zabraknąć energii w obecnej sytuacji, ale jeśli znajdziesz czas, na stomatolog napisz skargę przynajmniej do kierownictwa przychodni, bo ignoruje stan niebezpieczny dla zdrowia dziecka po to, żeby zrealizować swoją misję kształcenia rodziców. Trochę jej się kolejność jej zadań pomyliła najwyraźniej.

      Też się dopytam - skąd jesteś? Bo w Obornikach mam na oku bardzo dobrą dentystkę, przyjmuje też na NFZ, we Wrocławiu dobrą opinię ma też przychodnia przy Akademii Medycznej - trudno się dostać, ale twoje dziecko jest wyjątkowym przypadkiem. I z tej przyczyny ten asystent, o którego się oburzyłaś, nie musi być takim złym pomysłem - trzeba by było dopytać w MOPS, czy przypadkiem on nie ma szansy pomóc ci dostać się do darmowego dentysty szybciej niż wynika z kolejki.
    • annajustyna Andzia, 04.11.12, 15:06
      doczytalam Twoj watek na PE (nie znalam tego forum wczesniej) - co mowi pediatra na temat wzrostu i wagi Twego synka? Bo wiesz, 94 cm to strasznie malo jak na 4-latka. Moja corcia ma niecale dwa latka i ok. 90 cm (ok, jest naprawde duza)? Jestescie bardzo drobni z natury?
      • kropkacom Re: Andzia, 04.11.12, 16:50
        Aniu 94 to nie jest tak mało. Liczy się to czy dziecko rośnie w równym tempie i jak ma się wzrost w stosunku do wagi. No jak rany, nie mąćcie dziewczynie dodatkowo w głowie. Nie musicie bawić się w Bóg wie jakie diagnozy.

        Porażką jest to, ze nadal nie ma sprecyzowanych standardów w stomatologii dziecięcej.
        • carmita80 Re: Andzia, 04.11.12, 17:06
          kropkacom napisała:

          > Aniu 94 to nie jest tak mało. Liczy się to czy dziecko rośnie w równym tempie i
          > jak ma się wzrost w stosunku do wagi. No jak rany, nie mąćcie dziewczynie doda
          > tkowo w głowie. Nie musicie bawić się w Bóg wie jakie diagnozy.

          Dobra uwaga.

          > Porażką jest to, ze nadal nie ma sprecyzowanych standardów w stomatologii dziec
          > ięcej.

          Wlasnie napisalam o tym ponizej. Nikogo to specjalnie nie dziwi i to tez jest porazka. Tu chodzi o dziecko, skoro matka przyszla do dentysty i stan uzebienia byl jaki byl to dentysta powinien pokierowac ja dalej, sam zglosic ten przypadek do odpowiedniej kliniki z opisem i podac stopien pilnosci wykonania zabiegu. To dentysta powinien przepisac leki, ktore sa potrzebne a nie odsylac do pediatry, w koncu pediatra nie jest dentysta. Czy pediatra dziecko z choroba np. pluc odsyla do dentysty? Czy okulista dziecko w wada wzroku odsyla do dentysty albo ortopedy? Nie dosc ze niektorzy rodzice nierozgarnieci to jeszcze system kompletnie niewydolny, a dzieci cierpia.
          • bj32 Annajustyna 05.11.12, 00:17
            Słuchaj... nie musisz jej lubić i pochwalać. Ale siatka centylowa to nie coś czego się dzieci muszą trzymać. Moja córka najpierw była powyżej, później w średniej. Jej koleżanka zawsze była powyżej. Teraz moja Anka ma 11 lat i jakoś 145 cm, a Aga dalej jest o 3 miesiące starsza i ma prawie 170 cm, bo jej ojciec ma ponad 2 metry. I co? Żeby pasowała do siatki centylowej - mają ją odessać? Nie dziwacz. Może Andzie też jest malutka i ojciec dziecka też był? Wróżysz i szukasz dodatkowych problemów.