mozambique Re: Jestem naiwna 06.11.12, 16:14 skoro masz barat kryminaliste to czemu sie dziwisz ze swe bachory na złodziei chowa ? przeciez niedaleko pada jabłko ... idz na policje , powiedz ze brat siedzial , ze moze córke na kardziez wysyła, nawet jesli nic nie odkryja to troche moze bratu narobią w papierach, niech sie troche chłopina spoci a calej "bratowej rodzinki " nie wpuszczaj za próg , z glosnym komentarzem - złodziejom won !!! i tak zeby sąsiedzi słyszeli Odpowiedz Link Zgłoś
toxicity1 Re: Jestem naiwna 06.11.12, 16:34 mozambique napisała: > skoro masz barat kryminaliste to czemu sie dziwisz ze swe bachory na złodziei c > howa ? > przeciez niedaleko pada jabłko ... Nastepna... To dziewuszysko jest córką bratowej, a nie brata. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Jestem naiwna 06.11.12, 17:03 mala różnica wyhowuje sie w jednym domu a bratowa to nie ma jtez akichs przestepczych sklonnosci czasem? ciagnie swój od swego ? Odpowiedz Link Zgłoś
toxicity1 Re: Jestem naiwna 06.11.12, 17:24 nanuk24 napisała: > a bratowa to kto, jak nie zona brata? Ale że co? > Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Jestem naiwna 06.11.12, 17:33 Ach, dopiero teraz doczytalam, ze to pasierbica brata W kazdym badz razie, skoro razem mieszkaja, to jakis tam wplyw na trzode ten brat ma, albo chociaz powinien tupnac nozka, kiedy takie rzeczy pod jego dachem sie dzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Jestem naiwna 06.11.12, 17:37 Ach no i Mozambique sie tez za bardzo nie pomylila, bo brat Chipsi tez ma tam za uszami... w rodzinie(nawet tej przyszywanej) nic nie zginie Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Jestem naiwna 06.11.12, 18:36 Bardzo mi przykro Chipsi. Myślę, że nie byłaś naiwna tylko nie pomyślałaś, że ta gó...ara już złapana na kradzieży będzie Ci grzebać w torebce. Patologia jak nic. Ona musi mieć tupet. Ciekawe kto ją tak wychował? Nie obwiniaj się, a portfel zacznij nosić cały czas przy sobie. Ja bym ostro interweniował do jej rodziców. Płazem jej to nie może pójść. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Jestem naiwna 07.11.12, 09:07 za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w pewnym mieście istnieją konta bankowe, na te konta wpłaca się kasę i korzysta z niej przy pomocy takiej plastikowej karty (taki prostokącik), żeby taką karta zapłacić np w sklepie wpisujesz PIN, takie cyferki cztery które znasz ty i w ten sposób twoja gotówka jest bezpieczna ty nie jesteś naiwna, tylko głupia mam jakieś takie nieodparte wrażenie, że ty lubisz być okradana do tego stopnia, że byś sobie PIN niezmywalnym markerem napisała na karcie... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jestem naiwna 07.11.12, 09:26 Na ogół w większości małżeństw w Polsce dużo lepiej zarabiającą (nawet kilkukrotnie, kilkunastokrotnie) stroną i de facto utrzymującą rodzinę jest mąż. Żona na ogół ma pensję na poziomie 1500-2000zł, na tzw. waciki. Mąż swoją pensję (bo wysoko itp.) trzyma na koncie, z którego robi najdroższe zakupy (nie codzienne) i opłaty. Żona swoje grosiki trzyma w portfelu bo właśnie przydają się na codzienne drobne zakupy (warzywniak, Biedronka, opłata u dziecka w szkole itp.), lepiej finansowo na tym wychodzi niż gdyby codziennie miała latać wypłacać z bankomatu. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Jestem naiwna 08.11.12, 08:49 ja na wsi mieszkam i w każdym sklepie jest możliwość płatności kartą... Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Jestem naiwna 07.11.12, 09:36 Przeczytałam cały wątek i padłam. 3/4 wypowiedzi jest o tym, że jak śmiała trzymać w domu gotówkę, dlaczego dostaje wypłatę do ręki (na pewno pracuje NA CZARNO, oszustka jedna, patologia), część w ogóle nie zajarzyła, że nie okradli jej na cmentarzu, a torebka była w domu, no i oczywiście "sama się prosiła". Co się z wami dzieje, pogoda wam mózgi zlasowała? Puknijcie się w łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jestem naiwna 07.11.12, 09:53 Prawda, że kosmos? Tak trudno przyswoić fakt, że Chipsi ma nieletnią złodziejkę w rodzinie i że dziewczyna kradnie z premedytacją oraz wsparciem moralnym swojej matki i ojczyma - brata Chipsi? Dla wątpiących w legalność pracy z wypłatą do ręki - pracując w dużej instytucji budżetowej też mam możliwość odbioru wynagrodzenia w kasie. Nie korzystam z tego, ale możliwość jest. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Jestem naiwna 07.11.12, 10:07 Dokładnie. Zwłaszcza, że Chipsi sama napisała na samym początku, że naiwna i że głupio postąpiła. Ale należy jej to jeszcze 30 razy uświadomić Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Jestem naiwna 07.11.12, 10:14 A bo to pierwszy raz? Przecież to takie proste, podnieść sobie samoocenę, że samemu NIGDY by się czegoś takie nie zrobiło, bo cytując klasyka: U nas Radomsku to nie do pomyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Jestem naiwna 07.11.12, 11:05 Może jednak przeczytał mój wpis ktoś nierozważny jak ja, pomyśli i nie da się okraść. Tak, szukam dobrych stron na siłę Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Jestem naiwna 07.11.12, 11:20 Myślałam co ja bym zrobiła w takiej sytuacji, gdyby to była moja bliska osoba no i też miałabym opory, by zgłosić na policji, mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Prawda? :-D 07.11.12, 12:33 Cytatmorgen_stern napisała: > Przeczytałam cały wątek i padłam. 3/4 wypowiedzi jest o tym, że jak śmiała trzy > mać w domu gotówkę No, różnych rzeczy się na ematce dowiadywałam, ale nie sądziłam, że przeczytam tu kiedykolwiek, iż trzymanie w domu 300 zł w gotówce świadczy o niesprawności intelektualnej oraz posiadaniu środków z hochsztaplerstwa. A jednak Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Jestem naiwna 07.11.12, 13:22 a mnie coś innego dziwi w tej historii - jak mianowicie ta bratanica, która rzekomo bawiła się cały czas z córką Chipsi (co córka potwierdziła) miałaby a) odnaleźć kasetkę w mieszkaniu bez wzbudzania podejrzeń, bawiąc się przez cały czas b) wpaść na pomysł, że kluczyk jest w torebce c) wyjąć go z tej torebki też tak, żeby córka tego nie widziała i zajumać całą kasę? bardzo naciągana jest ta wina bratanicy, może córka jej pomagała skoro mówi, że nie widziała aby tamta grzebała? Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Jestem naiwna 07.11.12, 15:07 Myślisz, że cwana dwunastolatka nie wymyśliłaby takiej zabawy, przy której mogłaby swobodnie buszować po domu? Np. w chowanego - każe małej liczyć do stu z zamkniętymi oczami, a sama w tym czasie... Albo wykorzystuje pobyt młodszego dziecka w toalecie. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Jestem naiwna 09.11.12, 13:38 tak, mogłaby. Dopiero teraz widzę, że córka Chipsi ma 6 lat jakby była równolatką bratanicy to pewnie taki numer nie przeszedłby. W co się, poza tym, bawi 12 latka taka cwana, że juma wszystko co popadnie z sześciolatką? Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Jestem naiwna 07.11.12, 11:44 Od początku źle się za to zabierałaś, popełniałaś błąd za błędem i efekt był łatwy do przewidzenia. Ciśnie mi się na usta "a nie mówiłam" ale nie będę Cię dręczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
basksa Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 07.11.12, 13:17 a Ty milczysz i nie reagujesz... Tak to wygląda niestety. Jeśli dobrze doczytałam, to jej rodzic miał już problemy z prawem, dziecko nauczyli tego co sami robią - żyć za cudze i mieć w nosie prawo. Albo zgłosisz to wreszcie na policję i dzieciak dostanie kuratora, jej rodzice nadzór, oraz może zostanie wyrwana z patologicznego środowiska i ktoś inny, z innymi wartościami się nią zainteresuje, albo za parę lat dziecko trafi i tak za kratki. Dlaczego nie chcesz pomóc temu dziecku SKUTECZNIE? To jest - zgłaszając przestępstwo i wprowadzając w waszą chorą rodzinę czynnik nadzorczy z zewnątrz? Czy Ty wiesz, że tym sposobem nauczycie kraść i nie mieć zasad także Twoje dzieci? Bo widzą, że nie ma za to żadnych konsekwencji a czysty zysk jesli się tylko kilka łez uroni przed głupią ciotką? Nie krzywdź bardziej tego dzieciaka. Zgłoś to do odpowiednich instytucji, bo Ty nie umiesz jej pomóc a tylko kryjesz przestępstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
kocio_007 Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 07.11.12, 13:58 Przykra sprawa... ale najdziwniejsza dla mnie jest postawa poszkodowanej chipsi. Wszelkie podpowiedzi, co można zrobic w tej sprawie, chipsi torpeduje grając w "tak, ale..." (że nie da się, nic się nie da zrobic). Tak więc chipsi nic nie zrobi, tak jak nie zrobiła poprzednio. Chipsi, tak samo jak ktoś wyżej napisał, mam wrażenie, że ty LUBISZ byc okradana (robiona w konia, poszkodowana itp.), jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Co ja bym zrobiła - zgłoszenie na policję (nawet, gdybym miała złe doswiadczenia z nimi), informacja do szkoły, do wychowawczyni (pod pretekstem troski o inne dzieci, które młoda też może okraśc), dokładnie poinformowałabym moja córke, co jej kuzynka zrobiła, nie wpuszczałabym za próg mówiąc głośno i wyraźnie "złodziei do domu nie wpuszczam". Jeśliby zaistniała sytuacja np. wspólnych świąt, oświadczyłabym głośno, żeby wszyscy słyszeli "dla ciebie nie ma prezentu, bo wzięłaś go już sobie z mojej torebki/kasetki" Uprzykrzyłabym jej życie na maxa, bez oglądania się na rodziców i czy komuś jest z tego powodu przykro. Naprawdę jestem ciekawa, czy cokolwiek zrobisz. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 07.11.12, 14:24 Nie wszystkie podpowiedzi tylko te dotyczące zgłoszenia na policję a i to też wyjaśniłam dlaczego. Nie zamierzam tego tak zostawić dlatego pisze na forum, kilka pomysłów padło i chętnie z nich skorzystam. Po poprzedniej akcji i długich rozmowach i kazaniach bywało że dogryzałam bratanicy tekstami że mieliśmy jechać z nią na wycieczkę ale nie pojedziemy z uwagi na to co zrobiła. Widziałam jak bardzo było jej przykro, tzn tak mi się wydawało. Odpowiedz Link Zgłoś
toxicity1 Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 07.11.12, 14:32 chipsi napisała: Po poprzedniej akcji i długich rozmowach i kazaniach bywało że dogryzałam bratanicy tekstami że mieliśmy jechać z nią na wycieczkę ale nie pojedziemy z uwagi na to co zrobiła. Widziałam jak bardzo było jej przykro, tzn tak mi się wydawało. Sorry, Chipsi a nie pomyślałaś, że było jej przykro, bo za wcześnie Cię okradła/sprawa się rypła. Pewnie pomyślała, że mogła to zrobić PO wycieczce... Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 08.11.12, 09:06 Wiesz, teraz to ja myślę o różnych rzeczach. Przedtem dziewczyna była po prostu moją małą niunią, którą znam od malutkiego i do której się przywiązałam bo bywała u nas codziennie. To nie obca osoba tyko dziecko będące członkiem rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 07.11.12, 14:26 Trafiłaś z tym złodziejem, z tym że określenie to dotyczy jej biologicznego ojca. Mój brat nie kradnie (jakkolwiek by to teraz zabrzmiało). Ot, bandyta innego kalibru. Odpowiedz Link Zgłoś
basksa Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 07.11.12, 14:53 Dzieci nie kradną bez przyczyny. Tu problemem jest rodzina. Ojciec i ojczym mocno na bakier z prawem, mamuśka na bank patologiczna, a ciotka wszystko kryje i zamiata pod dywan byle się nie wydało na zewnątrz rodziny. Dla tego dziecka nie ma ratunku przed patologią jeśli ktoś z zewnątrz ostro nie zareaguje. Ty nie umiesz. Sama pochodzisz z chorego domu, bo bandyci (brat) z prawidłowych dobrych domów nie powstają. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 07.11.12, 16:46 basksa napisała: > Sama pochodzisz z chorego domu, bo bandyci (brat) z prawidłowyc > h dobrych domów nie powstają. no to ci się udało, naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 08.11.12, 09:25 > Ty nie umiesz. Sama pochodzisz z chorego domu, bo bandyci (brat) z prawidłowyc > h dobrych domów nie powstają. Rany jaka Ty jesteś ograniczona, naprawdę. Gdyby świat był taki prosty jak piszesz, wystarczyło by kiedyś wystrzelać lub wysterylizować wszystkich bandytów i mielibyśmy dziś raj na ziemi, bez złodziei i morderców. Mogłabym napisać że nie mojej rodzinie nie można niczego zarzucić i skąd u brata popędy kryminalne ale po co, prościej założyć że jesteśmy rodziną patologiczną z dziada pradziada. Za to każdy ksiądz jest synem księdza Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 07.11.12, 16:57 O matko! Jak nie złodziej to kto? Gwałciciel??? Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Córka złodzieja właśnie zostaje złodziejką 08.11.12, 09:07 awanturnik że tak powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Jestem naiwna 08.11.12, 10:03 Współczuję rodziny. Jest szansa na odzyskanie kasy? Chyba zerwałabym wszelkie kontakty z taką rodziną. Mam nadzieję, że to nie zrujnowało twojego budżetu do końca miesiąca. A wszystkiego nie przewidzisz. Gdyby człowiek wiedział, że się wypier...oli, to by się położył. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Jestem naiwna 08.11.12, 10:11 Nie sądzę bym odzyskała kasę. Młoda idzie w zaparte a jej rodzice generalnie maja to gdzieś. Już nawet nie mam siły się z nimi kłócić, telefonów nie odbierają, jej niema w domu (chyba) a brat wyjechał. Zresztą z czego oni by mieli oddać i jak skoro oficjalnie za rękę ją tym razem nie złapałam. Ale liczę że uda mi się to odrobić w inny sposób. Brat odrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Jestem naiwna 08.11.12, 10:30 Dlaczego brat miałby odrabiać, skoro oficjalne stanowisko jego i matki dziewczynki jest takie, że kradzieży nie było? Bo brzmi to trochę: kradzieży nie było, ale i tak oddamy Ci kasę. Wiesz, w tym wszystkim żal mi tej dziewczynki, bo odbiera lekcję całkowitej bezkarności. Za kilka lat to się na niej zemści, a nie musi, jeśli teraz dorośli wykażą się silną wolą. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Jestem naiwna 08.11.12, 11:30 Nawet jeśli będą obstawać przy tym że tej wypłaty nie ukradła to pozostaje to co zwinęła przedtem i do czego się przyznała. A bratu zwyczajnie po chamsku nie zapłacę za robotę. mam tez kilka rzeczy bratowej. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubańczykom. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jestem naiwna 08.11.12, 14:45 Cholera, obawiam się że nie tędy droga... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jestem naiwna 08.11.12, 10:47 Nie wierzymy Ci Pewnie znowu (koniec końców) machniesz ręką. Byłaś u pedagoga szkolnego lub w miejscowej opiece społecznej jak Ci radzą? Na policję (mimo owych znajomych brata) też możesz w ostateczności się przejść, na pewno doniosą bratu a nikt nie chce mieć problemów z policją, nawet zaprzyjaźnioną policją. Najwyżej sprawę umorzą, ale notka zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
best_bej Re: Jestem naiwna 08.11.12, 16:07 Chipsi- pamiętam poprzedni wątek dot. siostrzenicy. Wtedy chciałaś być dobrą i wyrozumiałą ciocią- jak widzisz źle się do tego zabrałaś. Uwierz mi- postępując w ten sposób wyrządzasz dziewczynce niedźwiedzią przysługę! Zrób coś dobrego dla tego dziecka i idź na policję. Ona nie zna żadnych konsekwencji. A z tą policją i tymi tłumaczeniami- mam wrażenie że bawisz się z nami w zabawę "Tak, ale..." Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Policja 09.11.12, 09:34 No i podjechałam się zapytać, co w takim przypadku. Nie wyśmiali mnie, zostałam poinformowana że mogę zostać posądzona o wyłudzenie. Qrwa no! No bo czy miałam spisane numery banknotów? No bo jak oni nawet gdyby je znaleźli to jak stwierdzą że to moje? No i jaki mam dowód ze miałam takie pieniądze w domu? Czemu nie na koncie? Czemu nie pilnowałam? Czy kasetka ma certyfikat (?!) Kurde ematki tam pracują? Że każdy tam może oskarżeniami rzucać i jeszcze coś o nieletnich, bla bla bla. Powiedziałam że rozumiem, poczekam aż mnie napadnie i pobije To jeszcze problem jak się odnoszę do funkcjonariusza. Kuźwa kogo? Wrrr W szkole rozmawiałam ze znajomą nauczycielką, powiedziała że mogą interweniować tylko jak coś się wydarzy na terenie szkoły. Chce ktoś może kupić używany skuter? Taki dla 12-latki? Tanio sprzedam! Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Policja 09.11.12, 09:42 Czyli faktycznie niektóre ematki mogłyby pracować na policji Ale poważnie, to do d..py. A do mopsu dzwoniłaś? Choć teraz po tym co napisałaś myślę, że tam będzie podobnie, procedury, przepisy, bla, bla, bla. I wszystko to Twoja wina! Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Policja 09.11.12, 09:50 Na dzień dzisiejszy to mam to wszystko w d... Tzn wszelakie instytucje, głęboko w poważaniu. Mąż zauważył że mamy w garażu skuter dziewczyny. Dodając do tego co zwinęła to że jej matka ma moje 2 wózki i fotelik, którego nie zamierza oddawać to poczuwam się do upoważnionej jako nowa właścicielka skuterka. Powiadomiłam też resztę rodziny z kim mają do czynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Policja 09.11.12, 09:54 No szkoda, że nie można na nich liczyć. A co rodzina na to? Zdziwieni, czy nie uwierzyli? A co do skutera, no to może faktycznie dobre wyjście? Bo i kasę odzyskasz i kara będzie. Zobaczą, że nie dasz sobie więcej w kaszę dmuchać, jako dobra ciotka, co wszystko wybacza. A taki skuter to ma jakieś papiery, trzeba go rejestrować? A i o jeszcze jednym pomyślałam, a propos szkoły, czy ona nie kradnie w klasie, bo skoro nie ma oporów w rodzinie, to może koleżanki również okrada? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Policja 09.11.12, 10:03 Dajcie spokój z tym skuterem, ojczym złodziejki ma znajomości na policji, jeszcze to dla niej tak się skończy, że sama będzie oskarżona o kradzież. Tylko oficjalnie zgłoszenie sprawy na policję, mają obowiązek przyjąć zgłoszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Policja 09.11.12, 10:09 Zgłoszenia o kradzież samochodu też nie przyjęli chociaż miałam w ręku dowód rejestracyjny i adres pobytu złodzieja z autem (ok maluch nie auto). Ot państwo w państwie. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Policja 09.11.12, 10:28 chipsi napisała: > Zgłoszenia o kradzież samochodu też nie przyjęli A można wiedzieć dlaczego?? Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Policja 09.11.12, 10:51 Pan policjant uzasadniał (kilkukrotnie bo wiele razy próbowaliśmy) to tak: - nie było znamion czynu zabronionego bo byliśmy przy tym jak facet nam auto zabierał - było by zabronione gdyby pożyczył i nie oddał a myśmy nie pozyczli przeciez auta nikomu - mamy dowód rejestracyjny wiec jak auto znajdzie sie na złomie to poniesiemy konsekwencje - wskazany złodziej zeznał że to nie on więc nic nie mogą poradzić (to najlepsze) - nie wystawią zaświadczenia o kradzieży auta bo nie mają dowodów ze auto zostało skradzione (a więc nie mogliśmy złoma wyrejestrować w urzędzie a więc i nadal leciało OC itd). Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Policja 09.11.12, 11:33 chipsi napisała: > Pan policjant uzasadniał (kilkukrotnie bo wiele razy próbowaliśmy) to tak: > - nie było znamion czynu zabronionego bo byliśmy przy tym jak facet nam auto za > bierał > - było by zabronione gdyby pożyczył i nie oddał a myśmy nie pozyczli przeciez a > uta nikomu > - mamy dowód rejestracyjny wiec jak auto znajdzie sie na złomie to poniesiemy k > onsekwencje > - wskazany złodziej zeznał że to nie on więc nic nie mogą poradzić (to najlepsz > e) > - nie wystawią zaświadczenia o kradzieży auta bo nie mają dowodów ze auto zosta > ło skradzione (a więc nie mogliśmy złoma wyrejestrować w urzędzie a więc i nada > l leciało OC itd). Nie czekałaby ani chwili, tylko złożyła skargę do Komendy Wojewódzkiej. I nagłośniła sprawę w lokalnych mediach. Przecież to, co opisujesz to jest granda! Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Policja 09.11.12, 11:52 Z jednej strony żałuję że wtedy tak nie postąpiłam, z drugiej zwyczajnie dałam się zastraszyć. Po rozmowie z pewnym wyższym w centralnej miałam ochotę zabić ich wszystkich. Tamten najpierw pomocnie podał paragrafy które miałam podać na komendzie, wg których muszą zgłoszenie przyjąć a gdy dostałam papierek z pismem o braku czynu zabronionego (?!) poradził mi żebym odpuściła bo mi życie umilą i żebym lepiej uderzyła do wydziału komunikacji z podaniem, co tez uczyniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Policja 09.11.12, 10:05 Papierów skuterek nie posiada niestety. Kupowany od znajomego znajomego, starszy już, dużo nie dostane. Może nawet nic ale będzie to jakaś nauczka. Rodzina zdziwiona nie była. Co do szkoły to wiem że kiedyś ją złapali jak zwinęła koleżance...piórnik Nie wiem czy poniosła jakieś konsekwencje, tajemnica. Najbardziej wkurzające jest to że nie można zapobiegać temu by młodzi nie wyrastali na bandytów, bo interweniować można dopiero jak już naprawdę stanie się tragedia. Wiesz co bratowa powiedziała bratu gdy ten naskoczył na pasierbicę? Ze jest ostatnim, który może upominać innych... Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Policja 09.11.12, 10:11 No to faktycznie kicha, bo może tak być jak gazeta pisze, że jeszcze Ty będziesz mieć problemy, że handlujesz kradzionym. Ale przyszedł mi do głowy mały szantażyk A bratowa, to chyba raczej ona powinna być tą ostatnią do komentowania kogokolwiek. I szczerze mówiąc, nie wierzę w resocjalizację. Zwłaszcza, jeśli kandydat nie wykazuje chęci do zmian. A poza tym, mimo, że na to dowodów nie ma, to jednak może z tymi genami coś jest na rzeczy, mała zdaje się obciążona podwójnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Policja 09.11.12, 10:21 Masz rację, będę okrutna ale ojciec złodziej, matka kombinerki, ojczym pijak. Rewelacja Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Policja 09.11.12, 10:24 Są jeszcze młodsze dzieci, dobrze pamiętam? Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Policja 09.11.12, 10:42 Dziewczyna ma jeszcze młodszą siostrę i brata (mojego bratanka). Młodsza jest przeciwieństwem starszej. Mniej towarzyska ale i bardziej skromna. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Policja 09.11.12, 10:43 Czyli jest szansa, że kumulacja wystąpiła tylko w przypadku najstarszej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Policja 09.11.12, 10:01 Rany, nie daj się zastraszyć, kurde! Mają prawo przyjąć Twoje zgłoszenie, może idź jeszcze raz z mężem (albo innym mężczyzną), przy facecie będziesz potraktowana lepiej, może przejrzyj sobie jakieś oficjalne stronki do czego masz w danej sytuacji prawo (odnośnie zgłoszenia na policji) i w razie gdyby chcieli Cię spławić podeprzesz się tym, może idź lepiej z mężem? Nie sprzedawaj rzeczy bratanicy ani nie kombinuj jak się odegrać finansowo na rodzince bo to gorzej się dla Ciebie skończy! Jeszcze Ty zostaniesz oskarżona! Na spokojniej poczytaj sobie o swoich prawach jako zgłaszającej kradzież (kradzież możesz zgłosić i po miesiącu) i idź na komendę z mężem (albo inną osobą wspierającą, może jakaś koleżanka). Idź i nie wychodź bez oficjalnego zgłoszenia przestępstwa, masz do tego prawo. O ewentualne oskarżenie o wyłudzenie (???) będziesz się potem martwić, w sumie chyba każdy przestępca może oskarżyć zgłaszającego o wyłudzenie, szkalowanie itp. ale szanse że akurat jemu uwierzą i Ty będziesz mieć problemu są marne. Mnie też kiedyś podobna (choć pełnoletnia) osoba groziła czymś podobnym (właśnie zgłoszeniem na policję czy do prokuratury o pomówienie czy coś podobnego), jak przyszło co do czego w ogóle nie zgłosiła bądź rzeczona policja czy prokuratura oddaliła wniosek (choć bardzo wątpię że faktycznie zgłosiła) bo nic nie dostałam. Nie daj się zastraszyć, pomysł ze sprzedaniem czegokolwiek należącego do brata czy jego rodziny może się dla Ciebie źle skończyć! Odpowiedz Link Zgłoś