Dodaj do ulubionych

Polubić biedę??

08.11.12, 16:21
Mam bliską koleżankę, wspaniały i wartościowy z niej człowiek nad wyraz. Nie za bardzo ułożyło jej się w życiu, jakoś tak na opak - kiedy była zamożna (a była bardzo) nie miała szczęścia do mężczyzn, teraz jest w małżeństwie bardzo szczęśliwa, ale kasy już nie ma. Mieszkają w domu bez ogrzewania, ba, nawet bez łazienki, tynków, podłóg. Po opłaceniu rachunków zostaje im sześćset złotych na przeżycie na trzy osoby. Koleżanka nie ma pracy. I jakież było moje zdziwienie, gdy w rozmowie dotyczącej niedawnej kumulacji Lotto, koleżanka stwierdziła: "Wiesz, ja już polubiłam tę swoją biedę i nie bardzo chciałabym mieć znów dużo pieniędzy". Troszkę mnie zamurowało, jak można lubić biedę, liczenie się z każdym groszem, brak kasy na podstawowe sprawy np. na dentystę, że o wakacjach czy innych sprawach nie wspomnę. A może się da???
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 16:29
      kiedy była zamożna (a była bardzo) (...) teraz jest w małżeństwie bardzo szczęśliwa, ale kasy już nie ma. Mieszkają w domu bez ogrzewania, ba, nawet bez łazienki, tynków, podłóg.

      nagle zbiedniala z wielkiego bogactwa do nedzy bez tynkow i ogrzewania i to w cywilizowanej Polsce bez tych tynkow podlog i ogrzewania ... zbiedniala tylko przez malzenstwo?

      "Wies
      > z, ja już polubiłam tę swoją biedę i nie bardzo chciałabym mieć znów dużo pien
      > iędzy". Troszkę mnie zamurowało, jak można lubić biedę,


      moze zartowala, moze meczennica- masochistka



      a to tak serio historia czy trollujesz?
    • marzeka1 Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 16:30
      ". Mieszkają w domu bez ogrzewania, ba, nawet bez łazienki, tynków, podłóg."- to nie jest bieda, i nie, nie opisałaś stanu, który mogłabym polubić.
    • hamerykanka Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 16:31
      Nie sadze. Ale kolezanka moze zaczynac sobie racjonalizowac swoja biede dla wlasnego samopoczucia i psychiki. Tak jak czlowiek, ktory dlugo zostawal bezrobotny, potem przestaje szukac pracy bo uwaza ze jej nie znajdzie ( i tuzin powodow-ze bez plecow nie da sie, ze za stary, ze costam). I zmobilizowanie do ponownego szukania wymaga bardzo duzo wysilk i przelamania jego oporow.
      Moja mama tez miala taki okres, ze byla bez pracy i wtedy niechetnie chodzila do sklepu bo wyadawlo jej sie ze wszytscy patrza z politowaniem, ze skoro jest biedna to nie powinna podnosic glowy, oj rozne rzeczy slyszalam...bylam wtedy nastolatka i staram sie jej pomoc na duchu ale bylo jak grochem o sciane, jakby moje argumenty nie docieraly.
    • antyideal Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 16:39
      Jestem w stanie to zrozumiec, jesli zyła w dostatku acz z palantami,
      to pewnie docenia spokój, ktory ma u boku obecnego partnera,
      nawet jesli niezbyt zaradny jest.
      Oczywiscie najlepiej miec i jedno i drugie, tj.milosc i pieniadze wink)
    • kkalipso Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 17:12
      To to już chyba nędza,nie bieda(bez pracy,bez łazienki,tynków,ogrzewania itd.).

      Jestem w stanie zrozumieć,że ona miłością żyje ,a dziecka się pytała jak jej/jemu z tym?!

      • robitussin Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 17:43
        > Jestem w stanie zrozumieć,że ona miłością żyje ,a dziecka się pytała jak jej/je
        > mu z tym?!

        Chcesz powiedzieć, że dla dziecka priorytetem w życiu jest łazienka i tynki?
        • kkalipso Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 17:52
          robitussin napisał:

          > Chcesz powiedzieć, że dla dziecka priorytetem w życiu jest łazienka i tynki?

          Do godnych warunków ,każdy powinien mieć prawo a zwłaszcza dzieci,życie w Polsce bez ogrzewania wydaje mi się straszne.Idąc twoim tokiem myślenia równie dobrze można żyć w szałasie ,namiocie, pod mostem.

          Nie wiem ile dziecko ma lat może jeszcze nie rozumie ale mi już jego szkoda,mam nadzieję,że rodzice postarają się o lepsze warunki mieszkaniowe...
          • robitussin Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 17:57
            > Do godnych warunków ,każdy powinien mieć prawo a zwłaszcza dzieci,życie w Polsc
            > e bez ogrzewania wydaje mi się straszne.Idąc twoim tokiem myślenia równie dobrz
            > e można żyć w szałasie ,namiocie, pod mostem.

            Jeśli nie ma się innego wyjścia to co można zrobić? Zabić dziecko?
            Bo szczerze mówiąc nie rozumiem Twoich wątpliwości.
            Nikt chyba nie żyje bez ogrzewania czy łazienki na własne życzenie. Ale to nie znaczy, że powinien z tego powodu biadolić i rozpaczać. Jeśli jest w stanie to przeżyć i być szczęśliwym to tylko mu pogratulować. A dziecko jak sądzę, woli mieć miłość i szczęśliwego rodzica, niż wypasioną łazienkę.

            > ,mam
            > nadzieję,że rodzice postarają się o lepsze warunki mieszkaniowe...

            Nie, oni pewnie dla zasady i w imię wyższych idei tak żyją suspicious
            • kkalipso Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 18:13
              robitussin napisał:

              Odpowiedz jest prosta.Przydałoby się iść do pracy.
              • robitussin Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 18:32
                > Odpowiedz jest prosta. Przydałoby się iść do pracy.

                Tak, odpowiedź jest równie prosta, jak jej autorka.
                • triss_merigold6 Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 18:40
                  Hm... kwestionujesz potrzebę utrzymywania dzieci na poziomie powyżej minimum biologicznego?
                  Tak, gdy ma się dzieci wypada pracować (pomijam wypadki bogatych rentierów). Singiel może żyć z ziemiance i zbierać dary lasu, ale dzieci niekoniecznie.
                  • robitussin Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 21:46
                    > Tak, gdy ma się dzieci wypada pracować (pomijam wypadki bogatych rentierów).

                    Powiedz to tym, którzy nie mogą znaleźć pracy. Pewnie Ci będą śmietanę z kolan zlizywać z wdzięczności za tak genialne porady.
                • kkalipso Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 19:10
                  robitussin napisał:

                  > > Odpowiedz jest prosta. Przydałoby się iść do pracy.
                  >
                  > Tak, odpowiedź jest równie prosta, jak jej autorka.

                  Dziękuję za darmową diagnozę,jednak nie oprę się na niej...i puszczę w niepamięć.

                  Kobieta twierdzi z uśmiechem na ustach,że PRZYZWYCZAIŁA się do biedy,to pierwszy krok do życia w ubóstwie.Nie może tak mówić młoda kobieta ,matka której zadaniem jest wychowanie dziecka w godziwych warunkach.W takie warunki to aż mi się wierzyć nie chce..

                  A co do ciebie to współczuję takiego romantycznego podejścia do życia,oby jeść i ciepełko dawało ..

                  Dedykuję dwa aforyzmy


                  Fiodor Dostojewski — Zbrodnia i kara
                  W biedzie człowiek jeszcze zachowuje szlachetność wrodzonych uczuć, natomiast w nędzy - nikt i nigdy.


                  Monteskiusz
                  Człowiek jest biedny nie dlatego, że nie ma pieniędzy, ale dlatego, że nie pracuje.
                  • robitussin Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 21:54
                    > Kobieta twierdzi z uśmiechem na ustach,że PRZYZWYCZAIŁA się do biedy,to pierwsz
                    > y krok do życia w ubóstwie.

                    A co Cię to obchodzi???
                    Skoro się przyzwyczaiła i odpowiada jej to, to znaczy, że jest ok. Ma biadolić czy narzekać z tego powodu? Taka reakcja by Cię zadowoliła? W czym jej postawa życiowa jest gorsza od Twojej? Czy Ty sama chciałabyś, by ktoś, kto sra pieniędzmi naokoło, krytykował Twój poziom życia i dziwił się jak można żyć w takiej nędzy (bo dla niego byłaby to nędza)?
                    Żyj i daj żyć innym.

                    > Nie może tak mówić młoda kobieta ,matka której zadan
                    > iem jest wychowanie dziecka w godziwych warunkach.

                    Dużo masz jeszcze takich genialnych wniosków?

                    > W takie warunki to aż mi się wierzyć nie chce..

                    Widocznie nigdy nie budowałaś domu od zera, nie mając przy tym gdzie mieszkać.

                    > A co do ciebie to współczuję takiego romantycznego podejścia do życia,oby jeść
                    > i ciepełko dawało ..

                    Szczerze mówiąc, to nie mam bladego pojęcia o co Ci tutaj chodzi.
                    • kkalipso Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 22:32
                      robitussin napisał:

                      > Widocznie nigdy nie budowałaś domu od zera, nie mając przy tym gdzie mieszkać.

                      Odpowiem wyłącznie odnośnie tego!Gdzie jest napisane ,że to sytuacja przejściowa?!Gdzie jest mowa o budowie i z czego mają się budować - skoro ona nie pracuje,żyją w"surowym stanie".Inaczej sobie tego nie mogę wyobrazić,to chyba lepiej by było nie katować dziecka tylko pomyśleć o mieszkaniu tymczasowym w spółdzielni czy jak.....
                      • robitussin Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 23:34
                        > Odpowiem wyłącznie odnośnie tego!Gdzie jest napisane ,że to sytuacja przejściow
                        > a?!Gdzie jest mowa o budowie

                        Przecież to chyba logiczne, że jeśli nie ma tynków i podłóg, a łazienka nie jest gotowa, to znaczy, że dom jest w trakcie budowy. Nie sądzę, by zamieszkali ruinę i nie mieli zamiaru tego zmieniać z własnej woli.

                        > i z czego mają się budować - skoro ona nie pracuje
                        > ,żyją w"surowym stanie".

                        Więc najwyraźniej teraz nie mają z czego i żyją jak mogą. I do tego są szczęśliwi, czego Ty nie możesz zrozumieć, a wręcz potępiasz, bo najwyraźniej Cię to przerasta. Więc zrozum - są ludzie, dla których kasa i luksusy nie są w życiu najważniejsze. Mogą na to poczekać albo całkowicie się obejść.

                        > Inaczej sobie tego nie mogę wyobrazić,to chyba lepiej b
                        > y było nie katować dziecka tylko pomyśleć o mieszkaniu tymczasowym w spółdzieln

                        Czyś Ty się z choinki kobieto urwała? Rozejrzyj się wokół, zobacz w jakiej biedzie żyją tysiące ludzi, bo nie mają innych możliwości. Wszystkim im będziesz udzielać takich światłych rad jak Maria Antonina? suspicious
    • lauren6 Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 17:21
      Może tak Ci powiedziała, żebyś się od niej odczepiła, bo czuje się traktowana z góry?
    • robitussin Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 17:40
      Da się. Najwyraźniej zrozumiała, że to nie kasa daje szczęście i ma teraz inne priorytety w życiu.
      • bi_scotti Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 17:54
        Nalezy sie pewnie domyslac, ze ten brak lazienki, podlog i tynkow to okres przejsciowy - nikt normalny, nawet bardzo biedny, nie planuje mieszkania latami w takich warunkach, szczegolnie w polskim klimacie. Maja remont? przebudowe? rozbudowe? odziedziczyli jakas zrujnowana chalupe, ktora stopniowo doprowadzaja do stanu uzywalnosci i im schodzi z braku srodkow? Bywa.
        Bieda ... coz ... jesli sie przezywa refleksyjnie wink moze bardzo zblizac rodzine i moze stanowic jakas forme smo-sprawdzenia sie (doswiadczenia w zaliczeniu biedy imigranckiej wink ). No i jesli czlowiek ma uczciwe porownanie jakiegos tam zycia na piernatach ale z problemami i zycia na golych deskach ale w harmonii rodzinnej to nalezy pewnie wierzyc, ze jest z tym, co ma lepiej niz OK smile Let her be happy!
        • princesswhitewolf Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 18:00
          nikt normalny, nawet bardzo biedny, nie planuje mieszkania latami w takich warunkach, szczegolnie w polskim klimacie.

          otoz to
    • noname2002 Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 18:20
      W skrajnej nędzy jak się głoduje i marznie, to pewnie trudno być szczęśliwym ale w biedzie?można, jedna z najszczęśliwszych i najpogodniejszych osób jakie znałam była moja babcia żyjąca bardzo skromnie, w mieszkaniu ogrzewanym piecami, bez łazienki i ciepłej wody, w ciasnocie, bo najpierw z bratem, potem z siostrą i jej dziećmi a potem z córką i jej rodziną(babcia wszystkim pomagała).
    • lady-z-gaga Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 20:37
      Nie traktowałabym tego serio.
      Kolezanka wpakowała się w obecną sytuację pewnie na własne zyczenie i nadrabia miną.
      Tym bardziej, że kiedyś była zamożna - a więc to, co ma teraz, to degradacja.
      Nikt nie lubi przyznawac się do porażki.
      Szczęscie małżeńskie nie ma tu nic do rzeczy, nie trzeba koniecznie dupy odmrażać albo chodzic goło i boso, żeby mieć udane małżeństwo
      • papalaya "koleżanka" 08.11.12, 20:57
        kolejna bajeczka na forumowy użytek big_grin
    • sarling Re: Polubić biedę?? 08.11.12, 22:09

      > Mieszkają w domu bez ogrzewania, ba, nawet bez łazienki, tynków, podłóg. Po opłaceniu rachunków zostaje im sześćset złotych

      Sorry, ale w takim razie co to są za rachunki??? Kręcisz coś albo po prostu zastałaś koleżankę w trakcie budowy domu i pędem pobiegłaś robić aferę na forum.

      Czytaj REBELYĘ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka