Dodaj do ulubionych

PMS - znacie to?

12.07.04, 17:53
Ciekawi mnie ile z Was jest dotkniętych Syndromem Przedmenstruacyjnym (z
angielskiego zwanym PMS)?
Ja niestety OKROPNIE się zachowuję tuż przed okresem. Jestem po prostu jędzą.
Wrzeszczę na wszystkich denerwuje mnie dosłownie wszystko - od uciskających
gaci do pryskającej wody. Na dodatek ponieważ nie mam się na kim lub na czym
wyładować to po prostu czasami się potrafię rozpłakać z bezsilności, z tego
że świat taki zły a ja nic na to nie mogę poradzić.
Co do PMS to z roku na rok jest ze mną gorzej.
Za kilka lat to chyba porozwalam ściany, hi hi.
A co u e-mamuś?
****************************************
Moje dziatki na fotkach smileczyli....
PIERWSZE urodziny Maksia- truskawkowy tort oraz... co dostał Maksiu w prezencie....
Obserwuj wątek
    • verdana Re: PMS - znacie to? 12.07.04, 18:05
      Tabletki czynią cuda! Od czasu jak je biorę wcale nie jestem okropna przed
      okresem (tylko cały czas, ale to u mnie normalne)
      • sugar_mama_danielcia Re: PMS - znacie to? 12.07.04, 18:20
        Mi znacznie sie polepszylo po porodzie, ale wczesniej to wiory lecialy tydzien
        przed okresem...

        Sugar
    • donatta Re: PMS - znacie to? 12.07.04, 19:57
      Zabijam samym spojrzeniemsmile)
      A już myślałam, że po ostatnim porodzie PMS diabli wzięlismile) Niestety, wrócił
      przed ostatnią miesiączką. Rodzina cierpi, a ja razem z nią...
    • mamaagnieszka Re: PMS - znacie to? 12.07.04, 20:12
      Podobno PMS mozna regulowac dieta: unikac cukru, kofeiny, alkoholu a wzbogacic
      jedzenie w cos tam, dokladnie nie pamietam, ale poszukam i podam Wam. Kiedy
      mnie sie wlasnie w tym czasie zawsze chce albo slodkiego, albo slonego. Jak tu
      sie wyrzec czekolady, kiedy to jedyne lekarstwo na powstrzymanie jezyka? Ja sie
      czasami dziwie sama sobie. Niby wiem, ze to co mowie (zwlaszcza do meza) jest
      okropne, a nie moge nic na to poradzic. Po prostu nie moge zamknac jadaczki! No
      a jak maz powie, ze rozumie moj nastroj, bo mam PMS,to pierze leci. Jak on smie
      zganiac moja "sluszna krytyke" jego zachowania na PMS?! Czesto sie dziwie, ze
      on jeszcze wraca do domu po pracy...
      • mamaagnieszka Re: PMS - znacie to? 12.07.04, 20:41
        Podaje Wam link o diecie.
        www.bellaonline.org/ArticlesP/art4421.asp
    • lideczka_27 Re: PMS - znacie to? 12.07.04, 21:03
      Niestety to moja zmora... Ale chłopa mam takiego, że jak tak zrzędzę,
      przyczepiam się do byle czego, ofukuję i jestem rozdrażniona, płaczę i za
      chwilę się wściekam lub śmieję, to patrzy i mówi: "a ty co? Okres będziesz
      miała???". I patrzy wtedy na mnie przez palce wink
    • odalie Re: PMS - znacie to? 12.07.04, 21:28
      Znamy, znamy, oj znamy...

      Pytanie - kto jeszcze przed okresem ma przemożną chęć obcięcia sobie włosów?
      _Zawsze_ przed okresem i naprawdę _przemożną_?
    • bebepep A ja rycze juz od czterech dni .... 12.07.04, 22:46
      .... i czekam, kiedy wreszcie miesiaczka sie zacznie. To okropne! A po drugim
      porodzie jest gorzej, niz kiedykolwiek wczesniej. Akurat zastanawialam sie, czy
      nie dac sie skierowac do psychiatryka wink))

      W te dni "przed" uwazam, ze jestem stara, brzydka, gruba, glupia, okropna
      matka, beznadziejna niezorganizowana gospodyni i nikt mnie nie kocha, nawet
      moja dzidzia nie. A maz obojetnie jakby sie wysilal, nie jest w stanie
      przekonac mnie, ze jest inaczej.

      No i zachowuje sie tez OKROPNIE. Dzisiaj np. przejezdzalam kolo piekarza i
      wkurzylo mnie, jak jedno auto bylo zaparkowane, nie wzdluz, tylko w poprzek.
      Zaczelam trabic jak szalona, ale zrobilo mi sie wstyd, i pojechalam do
      nastepnego. Bosz, dobrze, ze mnie u tego pierwszego nie znaja......

      Dzieki za ten link, ja na pewno sprobuje. Ostatnio pije duzo kawy, moze to tez
      przyczyna tego nasilenia pms.

      Beata
    • mamadwojga Re: PMS - znacie to? 13.07.04, 08:17

      U mnie nie występuje chęć obcięcia włosów ale za to drastycznie spada
      tolerancja dla bałaganu. Moje mieszkanie zaczyna przypominać salę chirurgiczną.
      Cała rodzina jest goniona do sprzątania a najmniejszy okruch wywołuje u mnie
      stan przedzawałowy.
      I ZAWSZE zaczynam się odchudzać bo wydaję się sobie nie do zniesienia.
      ****************************************
      Moje dziatki na fotkach smileczyli....
      "Sesja" fotograficzna Misi i Maksia.
      • skarolina Re: PMS - znacie to? 13.07.04, 12:33
        mamadwojga napisała:

        >
        > U mnie nie występuje chęć obcięcia włosów ale za to drastycznie spada
        > tolerancja dla bałaganu. Moje mieszkanie zaczyna przypominać salę
        chirurgiczną.
        >
        > Cała rodzina jest goniona do sprzątania a najmniejszy okruch wywołuje u mnie
        > stan przedzawałowy.
        > I ZAWSZE zaczynam się odchudzać bo wydaję się sobie nie do zniesienia.

        Hihihi, ten nadmiar energii proponuję spożytkować u mnie - zapraszam
        serdecznie, jest co sprzątać.

        A wiesz czemu kobieta przed okresem gotuje obiad w 6 garnkach?


        -BO TAK!!!!!!!!!!!!
    • koleandra Re: PMS - znacie to? 13.07.04, 12:28
      Ratunkuuuu!!! Zaczyna się!
      Wszystko zaczyna lecieć z rąk, gacie najwygodniejsze jakie mam - broń Boże
      stringi! - uwierają jak cholera. Już się z pięć razy popłakałam, niedługo
      zacznę gryźć!
      Nawet niczemu nie winne dziecko trochę oberwało, teraz mam wyrzuty sumienia.
      Ciekawe jak długo mój mąż to wytrzyma, bo jak na razie to się jeszcze nie może
      połapać o co mi chodzi...

      A wiecie dlaczego Syndrom Napięcia Przedmiesiączkowego nazywa się właśnie
      Syndromem Napięcia Przedmiesiączkowego?
      - Bo termin "choroba wściekłych krów" jest już zajęty dla innego zjawiska.
    • alltid_ung Re: PMS - znacie to? 13.07.04, 12:31
      tak, tak .......cholera ....."bez kija nie podchodz" na tydzien
      przed ......bardzo meczacewink zwlaszcza dla domownikowwink))))


      @--------------------@------------------@-----------------@-----------------@
      „ wszyscy wiedzą jak powinno wychowywać się dzieci.......
      z wyjątkiem rodziców”
      Robert Lembke

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5989627&a=13137049
      www.fampersson.k-webb.nu
    • vaana Re: PMS - znacie to? 13.07.04, 12:58
      Hehe, jak ja lubie takie babskie tematy smile Ja jestem POTWOREM, slowo daje, nie
      wiem jakim cudem M. to znosi. Oczywiscie im jestem starsza tym gorzej, ale
      szczegolna roznice widze po narodzinach drugiego dziecka.
      Na tydzien "przed" staje sie agresywna, jezdze jak pirat drogowy, musze dostac
      od M czekolade, tez do czerwonosci rozgrzewaja mnie sasiedzi, kierowcy,
      sprzedawcy, klienci, koledzy w pracy, dzwiek telefonu, DZWIEK KOMPA WRRRRRR - M
      jest maniakiem komputerowym i nie wylacza tego g... na noc. No i tak jak
      mamadwojga, wtedy zaczyna sie rozstawianie rodziny po katach, kazdy musi
      sprzatac i to generalnie, kazdy ma wady i to najgorsze! Natomiast na dwa dni
      przed... zaczynam ryczec, placze nocami, wracajac z pracy, szlocham na wiesc o
      zaginionym psie, nad losem ptakow ... nawet TVN24 mnie wzrusza, no po prostu
      koszmar. Jestem ckliwa i hiper delikatna, trzeba ze mna wtedy jak z jajkiem, no
      i jestem brzydka, gruba, stara i szara... Nie miewam ochoty obcinac sobie
      wlosow ale za to potrafie obciac na krotko paznockie, pozniej oczywiscie
      zaluje. Wtedy tez zaczynam super kuracje odmladzajace, pije jakies mikstury z
      cytryn, mecze rodzine siemieniem lnianym, owocami, jogurtami, rumiankiem ... No
      nie wylicze Wam wszystkiego. Z cala pewnoscia jestem kobieta, ktora cierpi na
      PMS lub ZNP (zespol napiecia przedmiesiaczkowego) i malo tego, ja to wszystko
      wiem, ale kiedy nastepuje ten czas to jestem absolutnie pewna, ze oceniam
      sprawy obiektywnie i WIEM co robie, mowie, mysle i czuje... Ach, dobrze ze
      srodowisko, w ktorym zyje jakos sobie z tym radzi smile
    • odalie aha, i jeszcze... 13.07.04, 13:53
      Na eDziecku prowokuję dziewczyny do awantur!!!
    • bebejot Re: PMS - znacie to? 13.07.04, 21:51
      Oj znamy, znamy..
      Po porodzie jest zdecydowanie lepiej, pozostały takie "lekkie" objawy jak
      wzmożony apeteyt na węglowodany, wzdęcia, bolesny 1-szy dzień. Przedtem była
      tygodniowa "niestrawność" dla otoczenia, 2-3 kg więcej na wadze, baaaardzo
      bolesne 4 dni, biegunki, obfite krwawienia przez ok. 7 dni.
      Koszmarne to było, każdy okres przechodziłam jak chorobę.
      Pozdrawiam
      Beciek mama Ludka
      p.s.
      W Stanach PMS jest czynnikiem łagodzącym w przypadku np. morderstw wink
    • bebepep Nadal nie dostalam, znow sie popisalam. 13.07.04, 22:19
      Dzisiaj jechalam obwodnica, na ktorej teoretycznie wolno jechac 100 a ja zawsze
      jade 120. Nagle cos w rodzaju korka, 6 aut jedno za drugim z odstepami, ze
      mozna bylo poprzedniemu kierowcy liczyc wlosy na glowie. A to wszystko tylko
      dlatego, ze jakis osiol z przodu jechal sobie NORMALNYM autem 50 kmh. Po
      obwodnicy! Po minucie zrobilam koncert. To nowy objaw PMS: naduzywanie
      klaksonu.

      A w ogole to mam obled w oczach wink)))

      Kiedy to sie skonczy???
    • calico Re: PMS - znacie to? 13.07.04, 22:45
      A wiecie czym się różni kobieta z PMS'em od terrorysty????


      Z terrorystą można jeszcze pertraktowaćsmile)))
    • sowa_hu_hu Re: PMS - znacie to? 13.07.04, 23:02
      oj znam to znam smile a jeszcze lepiej zna to mój niemąż smile któremu sie dziwie ze
      wytrzymuje... zrzędze wtedy niemiłosiernie - jeszcze gorzej niż na codzień smile
      no i wyc mi sie chce o wszystko... - krótko mówiąc - jestem nie do zniesienia!
    • kapy1 Re: PMS - znacie to? 14.07.04, 09:01
      Dwie ciąże i regularnie zażywane tabletki anty zredukowały mój PMS do uczucia
      że na kilka dni przed okresem czuję się jak gabka nasączona do granic
      możliwości płynami ustrojowymi. Natomiast huśtawka nastrojów, ogólna
      wiedźmowatość, niewyjaśnione napady pedanterii tudzież wrażliwość mimozy (w
      ciągu trzech sekund z dobrego nastroju robią się łezki - takie okrąglutkie,
      dramatyczne kap, kap) przeniosły się na czas OS (moje prywtne określenie:
      Ovulation Syndrome). Wabię wtedy i jednoczesnie gryzę - modliszka cholerna...
      Mój mąz mówi, że wtedy życie ze mną to jak ostra jazda na karuzeli.
      Szczytem szczytów była kiedyś wściekłość, że było mi tak dooobrze, choć nie
      powinno (mniejsza z tym jaki był powód, zapewniam że wyjątkowo irracjonalny).
      Bo ciche łzy szczęścia byłyby przecież zupelnie na miejscu...
      Ale kto zrozumie kobietę, zwłaszcza tak "hormonozależną" jak ja?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka