Ciekawi mnie ile z Was jest dotkniętych Syndromem Przedmenstruacyjnym (z
angielskiego zwanym PMS)?
Ja niestety OKROPNIE się zachowuję tuż przed okresem. Jestem po prostu jędzą.
Wrzeszczę na wszystkich denerwuje mnie dosłownie wszystko - od uciskających
gaci do pryskającej wody. Na dodatek ponieważ nie mam się na kim lub na czym
wyładować to po prostu czasami się potrafię rozpłakać z bezsilności, z tego
że świat taki zły a ja nic na to nie mogę poradzić.
Co do PMS to z roku na rok jest ze mną gorzej.
Za kilka lat to chyba porozwalam ściany, hi hi.
A co u e-mamuś?
****************************************
Moje dziatki na fotkach

czyli....
PIERWSZE urodziny Maksia- truskawkowy tort oraz... co dostał Maksiu w prezencie....