Dodaj do ulubionych

Jesteście na 100% pewne swojego męża?

22.12.12, 18:17
Naprawde,tak na 100% smile?
Pytam tak odnośnie jednego z ostatnich wątków.
Myslicie,że facetowi mozna w 100% zaufać,nawet jesli wyjedzie np w delegacje a tam-połaczenie "braku zony"+okazja+alkohol+np dawna miłośc albo jakas biurowa piekność ?
Dalybyscie sobie rękę uciąć,że misio powie jak w tym drugim kawale bełkocząc "spie...j ku... jestem zonaty!" big_grin ?
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:26
      tak
      primo-M nie pije
      secundo-nie jezdzi na delegacje
      tertio-mamy umowe ze lodzik moze byc ale mam o tym wiedziec przed winksuspicious
      • sanrio Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:37
        a tobie jakiś inny pan/pani minetkę też może strzelić czy tylko męża tyczy ta zasada?
        • guderianka Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:04
          zasada dotyczy obojga wink

          p.s. oczywiście z przymrużeniem oka, potrafimy rozmawiać na "takie" tematy , żartować z nich, rozkmniać sytuacje. Nie sądzę by mogło dojść do w/w-przynajmniej na dzien obecny
          • doral2 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 21:28
            guderianka napisała:

            > zasada dotyczy obojga wink
            >
            > p.s. oczywiście z przymrużeniem oka, potrafimy rozmawiać na "takie" tematy , żartować z nich, rozkmniać sytuacje. Nie sądzę by mogło dojść do w/w-przynajmniej na dzien obecny.."

            znaczy się, że mało o życiu wiesz i mało widziałaś.
            co innego rozmawiać na "takie" tematy, żartować czy rozkminiać, a co innego stanąć oko w oko z "takim" tematem.
            wszystko jedno czy ty, czy twój mąż.
            nie sądzisz, by mogło dojść do czegoś takiego na dzień obecny?
            no pewnie, bo siedzicie w chałupie i przygotowujecie się do świąt.
            więc najwyżej dojdzie do wieczornego lodzika miedzy wami, bo nie sądzę by niespodziewanie wpadła do was seksowna sąsiadka w negliżu, a ty zapadłabyś na amnezję..
            • guderianka Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 08:32
              taka stara jesteś a taka niedoświadczona wink
              a co Ty możesz o mnie doral wiedzieć by robić mi tu jakąś forumową analizę ?
              Wiem co wiem-może Ciebie zazdrość zżera że mogę być pewna a Ty nie ? Materacem jesteś czy co ? wink
              • lolinka2 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 12:41
                albo właśnie guderianka wie o "życiu" więcej niż by się doral czy komukolwiek mogło wydawać.

                U nas też tematy wszystkie na tapecie są, ja się czasem śmieję, że jestem bardziej pewna chłopa niż on sam siebie tongue_out (bo on wyznaje filozofię Szymborskiej w tym zakresie). Natomiast pewna jestem dlatego, że oboje wiemy, ile nam się wspólnie udało wypracować (chodzi o cały model wspólnego życia, rewelacyjną atmosferę m. nami, wyjście obronną ręką a wręcz wzmocnieni z 2 dużych kryzysów w związku na przestrzeni 12 lat) i nie sądzę, by on mógł chcieć ryzykować utratę tego, co osiągnęliśmy. Podobnie jak i ja nie chcę.
                • guderianka Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 18:15
                  o to własnie chodziwinkdzięki loli smile

                  oboje jesteśmy poligamistami, chętnie zrobilibyśmy skoki w boki, podobaja nam się inni mężczyźni/kobiety-rozmawiamy o tym. skok w bok-to żaden problem ale jesteśmy wobec siebie uczciwi, mamy wypracowany bardzo fajny związek i szkoda go psuć poddaniem się chuci, zwłaszcza że nasz związek rozpoczął się gdy byłam samotną matką z dzieckiem-matka po zdradzie nota bene.
                  i jeszcze ważna istotna kwestia-oboje czujemy sie odpowiedzialni za siebie i za rodzinę- również w zakresie zdrowia seksualnego i niepożądanej ciązy. jedna partnerka i lojalność to gwarancja zdrowia , ewentualne konsekwencje ciązy ponosimy razem, dzieci na tym nie cierpią. Ciąża pozamałżeńska to coś, czego Mąż sie obawia ze względu na niemożność wychowywania wszystkich dzieci razem, poświęcania im tyle samo uwagi, opieki, bezpieczeństwa finansowego itp.
                  • guderianka Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 18:17
                    p.s.
                    mentalnie jesteśmy poligamistami
      • nutka07 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:14
        No wiesz co, dlaczego lodzik a nie szybki seks? smile
    • brak.polskich.liter Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:29
      Nie.
      Na 100% to jestem pewna jedynie tego, ze wszyscy kiedys kopniemy w kalendarz.
      I tego, ze stala Plancka wynosi 6.626 * 10-34 (m2 * kg / s).
      Nawet siebie nie jestem w 100% pewna.

      > Dalybyscie sobie rękę uciąć,że misio powie jak

      Nie. Ale jakos nie spedza mi to snu z powiek.
      Najwyrazniej, prak pewnosci mam niezle zinternalizowany.
      • madzioreck Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:33
        > Nie.
        > Na 100% to jestem pewna jedynie tego, ze wszyscy kiedys kopniemy w kalendarz.
        > I tego, ze stala Plancka wynosi 6.626 * 10-34 (m2 * kg / s).
        > Nawet siebie nie jestem w 100% pewna.

        O, no właśnie. To już nie muszę powtarzać wink

      • memphis90 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 20:23
        Wiesz na 100%, ze stała Plancka wynosi dokładnie tyle? A jesli sie pomylił o jedną cyferke po przecinku?
    • bella_roza Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:34
      mój nie pije, więc ryzyko mniejsze wink a serio to pewność można mieć dopiero na łożu śmierci.
    • stuletnia_stokrotka Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:35
      nie-od momentu aż się nie przekonałam,że sama sobie ufać nie mogę
      • sonia-3 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:41
        Nie. Zgadzam się natomiast, z powiedzeniem mojej koleżanki: Faceci dzielą się na dwie grupy-
        1- to tacy, którzy szukają "okazji" i zawsze chętnie z niej korzystają
        2- to tacy, którzy nie szukają "okazji", ale jak się okazja jakoś sama trafi, to żal by było nie skorzystać. I korzystają.
        Trzeciej grupy nie ma smile
        • morgen_stern Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:44
          Cytat> 1- to tacy, którzy szukają "okazji" i zawsze chętnie z niej korzystają
          > 2- to tacy, którzy nie szukają "okazji", ale jak się okazja jakoś sama trafi, t
          > o żal by było nie skorzystać. I korzystają.
          > Trzeciej grupy nie ma smile


          Niestety, podpisuję się. Do trzeciej grupy zaliczyłabym facetów o niskim libido i słabo seksem zainteresowanych. Większość przypadków wierności w wieloletnich związkach to po prostu brak dobrej okazji.
          • kropkacom Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:49
            Mój się nie upija i nie jeździ na spędy nazywane wyjazdami integracyjnymi (świetna i taka dosłowna nazwa big_grin). No i nie ucieka z domu, ale jakby co... No, diabli wiedzą.
          • nutka07 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:12
            Czyli co ile mam tych mezow zmieniac, zeby byli wierni? smile
        • kropkacom Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:46
          > 1- to tacy, którzy szukają "okazji" i zawsze chętnie z niej korzystają
          > 2- to tacy, którzy nie szukają "okazji", ale jak się okazja jakoś sama trafi, t
          > o żal by było nie skorzystać. I korzystają.

          Coś w tym jest big_grin

          Nie, nie jestem na sto procent pewna.
        • mamaemmy Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:47
          sonia-3 napisała:

          > Nie. Zgadzam się natomiast, z powiedzeniem mojej koleżanki: Faceci dzielą się n
          > a dwie grupy-
          > 1- to tacy, którzy szukają "okazji" i zawsze chętnie z niej korzystają
          > 2- to tacy, którzy nie szukają "okazji", ale jak się okazja jakoś sama trafi, t
          > o żal by było nie skorzystać. I korzystają.
          > Trzeciej grupy nie ma smile


          hahaha-dobrze napisane ! Miałam w sumie 5 narzeczonych (z tego dwóch mężów-jeden wciąz przy mniesmile ) i żaden (jak na razie) mnie nie zdradził,ale jestem pewna,że to z braku okazji big_grin Zwłaszcza,że mam kilka koleżanek,które opowiadają o tym jak to sie super bawiły z męzami..tyle,ze nieswoimi uncertain ich zony myslaly,że pojechali w gory z kolegami....sad
        • ladnyusmiech Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:29
          sonia-3 napisała:

          > Nie. Zgadzam się natomiast, z powiedzeniem mojej koleżanki: Faceci dzielą się n
          > a dwie grupy-
          > 1- to tacy, którzy szukają "okazji" i zawsze chętnie z niej korzystają
          > 2- to tacy, którzy nie szukają "okazji", ale jak się okazja jakoś sama trafi, t
          > o żal by było nie skorzystać. I korzystają.
          > Trzeciej grupy nie ma smile

          trafiłaś w sedno smile i trzeba mieć nadzieje, że mężczyzna którego mamy w domu to zalicza się do 2.
          • jowita771 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 08:49
            > trafiłaś w sedno smile i trzeba mieć nadzieje, że mężczyzna którego mamy w domu to
            > zalicza się do 2.

            I że nie trafi mu się okazja. Ja mam w domu takiego właśnie z 2. grupy.
        • princesswhitewolf Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:52
          ja tez sie podpisuje.

          zdarzaja sie niezwykle odstepstwa od reguly ale... to rzadkosc.
        • baltycki Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 11:01
          sonia-3 napisała:

          > Faceci dzielą się na dwie grupy-

          > 1- to tacy, którzy szukają "okazji" i zawsze chętnie z niej korzystają
          > 2- to tacy, którzy nie szukają "okazji", ale jak się okazja jakoś sama trafi,
          > to żal by było nie skorzystać. I korzystają.
          > Trzeciej grupy nie ma smile
          Jest.
          3- to tacy, którzy juz "ponazdradzali sie" powyzej dziurek nosa.
        • sarling Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 14:58
          Bzdura, wymyślona w dodatku przez niewiernych mężczyzn powtarzana przez kobiety (dlaczego?).
          Ten podział oznacza, że mężczyźni są bezrozumnymi, sterowanymi popędami stworzeniami - bez wolnej woli, bez zasad.
          Szkoda, że takich mężczyzn wzięłyście sobie za męża sad
        • wies-baden Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 20:31
          Może się zdarzyć, że nie skorzystają. Moja najlepsza przyjaciółka ( wówczas) poczuła się w obowiązku przynieść mojemu mężowi kolację, gdy ja wyjechałam na 3-dniowe sympozjum. Razem obejrzeli chyba *Lokatora* ( emisja w godzinach późnowieczornych ), wyszła po północy. Po moim powrocie powiedziała mi o tej wizycie. Działo się, działo....
    • sanrio Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:36
      nie. Nikogo nie jestem pewna na 100% nawet samej siebie.
    • vesper_lynd_1 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:47

      Nie.
    • super-mikunia Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:48
      Absolutnie nie. Tym bardziej, że widzę co się wokół dzieje i działo, jakie przetasowania wokół mnie mają miejsca...

      Choć mój mąż twierdzi, że on nie sra do swojego gniadza.. wink I że jak skok bok to z kimś spoza środowiska pracy heh. Ale jest też flirciarzem, który strasznie manipuluje kobietami - generalnie nie wierzę mu. Wie, że gdybym złapała go na zdradzie - finansowo bym go zrujnowała. Rozwód z orzeczeniem o winie, alimenty dla mnie i nie ma zmiłuj w tej sytuacji.

      Dowcip przedni big_grin

    • beliska Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 18:51
      Nie ufam nawet samej sobie, bo juz nie raz mnie moja osoba zaskoczyła. Niekoniecznie jesli chodzi o zdrady, po prostu w różnych sytuacjach zyciowych. Nikogo nie można byc pewnym w 100%
    • m_incubo Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:00
      Ja nawet siebie nie jestem pewna na 100% co nie znaczy, że nie ufam mojemu mężowi. Ufam mu prawdopodobnie bardziej niż komukolwiek innemu, ale za długo już żyję, żeby jak idiotka twierdzić coś na 100%, wiedzieć coś na 100% itp.
    • nutka07 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:11
      Jasne ze nie tongue_out
      • marzeka1 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:16
        Sama sobie na 100% nie ufam, więc nie ręczę tego z kogoś innego- tyle że w delegacje nie jeździ, pić nie pije- więc i ryzyko mniejsze big_grin
    • sueellen Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:18
      Oczywiście, że nie. Dlatego na noc zamykam go na strychu bez okien i bez dostępu do telefonu/internetu.
    • robitussin Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 19:22
      Nie, w 100% na pewno nie.
      Natomiast mój mąż jest osobą, której ufam najbardziej ze wszystkich znanych mi dorosłych osób.
    • asia_i_p Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 20:21
      Jestem pewna. Nawet w okolicznościach, o jakich piszesz - co ciekawe, on nigdy nie deklarował, że jest niezłomny, a ja mam takie jakieś przeczucie, że jest.
      Ale testu ostatecznego nie będzie, bo mąż ma problem z wypiciem małego kieliszka szampana i nie wleje w siebie tyle, żeby się upić. A co do imprez integracyjnych, to żeby tam mnie zdradzić, musiałby być gejem.
      • mamaemmy Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 20:26
        asia_i_p napisała:


        > Ale testu ostatecznego nie będzie, bo mąż ma problem z wypiciem małego kieliszk
        > a szampana i nie wleje w siebie tyle, żeby się upić. A co do imprez integracyjn
        > ych, to żeby tam mnie zdradzić, musiałby być gejem.

        ja to podalam jako przykład,nie tylko zdradzają pijący faceci pracujący w korpo..
        • mysz1978 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 20:33
          nie bylam w 100% pewna

          i mialam racje uncertain
    • pszczolaasia Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 20:42
      pewna to ja moge byc tego ze po nocy przychodzi dzien a po burzy spokoj.

      ufam mu. ale nie moge powiedziec ze jestem go pewna. siebie nie jestem pewna a co dopiero kogos innegotongue_out
    • lola211 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 20:43
      Taka pewnosc to gwózdz do trumny związku.Po co sie starac, jak wiadomo, ze pan pewny na 100%.
      • asia_i_p Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 10:46
        Po co sie starac, jak wiadomo, ze pan
        > pewny na 100%.
        To myśmy się chyba nie dogadały, o jaką pewność chodzi. Ja jestem pewna, że mąż mnie nie zdradzi ot tak z nudów albo po pijaku, bo szkoda byłoby zmarnować okazji. Wcale nie jestem pewna, że mnie zawsze będzie kochał, choćbym się stała diabłem wcielonym. I jeśli już bym się nim stała, wcale nie jestem pewna, czy by mnie nie zostawił.
        • marcowa_aprilla Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 23.12.12, 12:30
          Asia_i_p
          moge sie podpisac
          jestem pewna ze mnie nie zdradzi na zasadzie wykorzystania okazji, skoku w bok itp

          ryzyko widze ze kogos pozna, zacznie sie niewinnie, u nas akurat bylby jakis gorszy okres, i tak powoli zaangazuje sie w inny związek, tego sie tylko boje
    • tosterowa Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 20:51
      Jestem bardziej pewna jego, niż siebie.
    • sarling Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 20:58
      Tak, jestem pewna.
      I nie trafiają do mnie teksty pt "te najbardziej pewne najszybciej się przejechały".
      Przykro, że nie jest tak, że każdy ma tą pewność.
    • demonii.larua Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 21:00
      Na 100% to jestem pewna tego, że oboje zgon zaliczymy jak nic w przyszłości (dalekiej mam nadzieję) big_grin
    • przeciwcialo Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 21:06
      Na 100% to ja nawet siebie nie jestem pewna.
    • lady-z-gaga Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 21:14
      Nikt nie powinien byc pewien na 100%.
      Chyba, że ma się męża impotenta.
    • kroliczyca80 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:05
      Ja byłam pewna w 100% i co z tego, rozwiedliśmy się z innego powodu. Wolałabym żeby mnie zdradził, niż nawywijał to, co nawywijał...
    • kkalipso Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:06
      Ja jestem pewna tak na 90%.Mam przystojnego męża i zdarzało się ,że jakaś panna ,czy nie panna maślanymi oczyma patrzała...smile

      Dobrze,że pracuje z samymi facetami ,mniejsze prawdopodobieństwo "zauroczeń",choć od czasu do czasu z kobietami też ale tak na chwilę.

      Za to od miesiąca sprzeczamy się na pewien temat.Otóż 2-3 panów z firmy notorycznie korzysta z usług prostytutek i chwalą się tym głośno.Która jest dobra ile bierze ,gdzie co i jak.Nie wnikałam do póki nie dowiedziałam się,że jeden jest żonaty.Poprosiłam M.żeby mi więcej o tym nie mówił,a jak jeszcze raz usłyszę ,że zwłaszcza jeden z nich chwali się i opowiada ,to mu noska utrę .Nie życzę sobie ,żeby rozmawiał na takie tematy z moim mężem.

      Co do męża to mamy układ ,że cokolwiek ma zrobić to niech zrobi tak żebym się nie dowiedziała.Wiem ,że to brzydko brzmi ale ......daje do myślenia ,bo większość zdrad wcześniej czy póżniej wychodzi na jaw......

      Sam nie jestem święta ,tez mi się zdarzyło z 2 razy być o krok od "romansu"..
      • mamaemmy kkalipso 22.12.12, 22:13
        niefajni sa tacy koledzy..
        Jak dziecku-daja zły przyklad tongue_out
        Moj poki co ma kolegów/przyjaciół w związkach naprawdę fajnych-wszyscy szczęsliwie zonaci o dziwo,niektorzy tylko po raz drugi tongue_out
      • lady-z-gaga Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:14
        Nie życzę sob
        > ie ,żeby rozmawiał na takie tematy z moim mężem.

        To proste, zrob listę tematów, jakie przy Twoim mężu wolno poruszac, wydrukuj (duzymi literami) i zawieś mu na szyi. Koledzy będą wiedzieli i na pewno Cię posłuchają wink
        • kkalipso Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:55
          lady-z-gaga

          Akurat pomogłam tej osobie ,znalazłam prace (firma kogoś b.bliskiego z rodziny),płakał jak mu ciężko itd.a teraz z tego co wygląda to na nic nie ma ale na bzykanie zawsze znajdzie..

          Wiem nie moja sprawa co robi z kasą ,ale zmieniłam zdanie o człowieku a chwalenie się i opowiadanie ,to już całkiem.....jak się spóżni do pracy to juz wiadomo gdzie byłsmile

      • kroliczyca80 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:19
        Ten tekst "rób co chcesz, ja się mam nie dowiedzieć" jest popularny u dalszej części mojej rodziny. Że niby od pokoleń żony tak mówiły mężom. Ale moim zdaniem ta zasada ma mnóstwo wad. Pierwsza i zasadnicza: dopuszcza tolerancję kłamstwa, otwiera furtkę kombinatorstwu i łgarstwu w żywe oczy. Bo tę dozwoloną zdradę trzeba przecież zakamuflować, czyli stworzyć nowy wymiar pod nieświadomą małżonkę. I druga wada: mało który facet jest dobrym kłamcą, więc zdrada może się wydać. I co wtedy? Niby było dozwolone, ale pod warunkiem dobrego kamuflowania, które nie wyszło. Czyli co, rozwód czy nie? I za co, za zdradę czy marne kłamstwa?
        • kkalipso Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:46
          kroliczyca80 napisała:

          > Ten tekst "rób co chcesz, ja się mam nie dowiedzieć"

          To nie jest tak dokładnie (nie mam czasu piszac ,bigos przypalę).To jest bardziej na zasadzie ,jeśli już ci się zdarzy to zrób wszystko ,żebym się nie dowiedziała,uchroń mnie od tego.Jeśli kochasz.Facetami co to z płaczem przychodzą i błagają o przebaczenie ,uważam za facetów bez jaj i brzydzę się takimi.Romansu,kochanki nie wybaczyłabym nigdy ,a zemsta byłaby słodka .

          Na nic sobie nie pozwalamy ,mimo wielu lat spędzonych razem ,lubimy być ze sobą i nadal nad dobrze.Nigdy nie gniewaliśmy sie na siebie dłużej niż kilka godzin.

          Kiedyś koleżanka zdradzała męża ,klasyczny romans ,wszyscy wiedzieli ...mąż prawdopodobnie też....to dopiero komedia!
    • triss_merigold6 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:14
      Tak na 100% to nawet siebie nie jestem pewna, ale specjalnie mnie to nie martwi.
      Chłop nie ma w pracy wyjazdów integracyjnych, nie miewa przyjaciółek przysyłających całuski wieczorem, po knajpach nie chodzi, okazji nie szuka.
    • gku25 Re: Jesteście na 100% pewne swojego męża? 22.12.12, 22:16
      Nie jestem. I nigdy nie byłam. I z wzajemnością.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka