Dodaj do ulubionych

Wygodny mąż

23.12.12, 15:25
Zadzwoniłam z życzeniami do koleżanki. Pogadałyśmy chwilkę, okazało się, że jej synek ma szkarlatynę, w związku z czym nie może uczestniczyć w zaplanowanej u teściów kolacji wigilijnej. Mąż koleżanki natomiast jedzie. No bo tam będzie cała(?) rodzina, dużo dobrego jedzenia, mąż ciężko pracuje, należy mu się chwila oddechu. Zapytałam, czy jej się nie należy?? Dziewczyna zapitala od rana do nocy, pracuje, zajmuje się domem, panu mężowi wszystko pod nos podtyka, ma posprzątane, uprane, ugotowane, dzieckiem zajmuje się tylko sporadycznie i wyłącznie rozrywkowo, całą "czarną robotę" odwala koleżanka. Jej małżonek w domu jest gościem, ma taką pracę, w domu zjawia się dwa, góra trzy razy w tygodniu po czyste koszule, żarcie na zapas itp. A ta wariatka jeszcze mu samochód sprząta. No sorry. Gdyby mój mąż wpadł na pomysł zostawienia mnie z chorym dzieckiem w Wigilię, bo on woli do mamusi to po powrocie zastałby eleganckie pakuneczki do zabrania przed drzwiami. A, jeszcze nadmienię, że szanowny małżonek koleżanki pracuje w pierwszy dzień świąt, a w drugi jedzie na obiadek do swojej siostrzyczki. No, szkoda mi dziewczyny bardzo, musiałam się wygadać.
Obserwuj wątek
    • emila.dudek Re: Wygodny mąż 23.12.12, 15:33
      Gdyby mój mąż wpadł na pomysł zostawienia mnie z chorym dzieckiem w Wigilię
      > , bo on woli do mamusi to po powrocie zastałby eleganckie pakuneczki do zabran
      > ia przed drzwiami.

      Czyli też byś wykonała za niego robotę, bo ja bym nie pakowała. Niech się sam spakuje wink
    • marzeka1 Re: Wygodny mąż 23.12.12, 15:37
      A mnie nie jest szkoda, rozumiem, że jest dorosłą i nieupośledzoną umysłowo osobą, więc widać jej to pasuje, ze tak głupio się zachowuje i sama redukuje do opisanej przez ciebie roli. Panu pomyliło się, KTO jest jego najbliższą rodziną i z kim przede wszystkim powinien w takim wypadku być, ale to tylko efekt chorego układu w małżeństwie.
      • verdana Re: Wygodny mąż 23.12.12, 15:43
        Wszystko zależy - czy to decyzja pana męża, bo nie będzie przecież w domu z żoną i chorym dzieckiem siedział, czy też raczej rada żony, która na przykład woli, aby przynajmniej jedna osoba dobrze sie bawiła, niż aby wszyscy siedzieli w domu. Albo woli, aby mąż pojechał do mamy, a ona mogła niczego na improwizowana Wigilię nie robić i mieć święty spokój. Albo jest zachwycona, ze nareszcie Wigilia bez teściowejsmile
        Najlepsze Święta w życiu? Dziecko miało dw a iesiące, na dworze mróz -25. Do rodzicow na obiad w I dzień świąt pojechał sam mąż. A ja sobie posiedziałam spokojnie w domu - fakt, ze zdrowym dzieckiem...
        • marzeka1 Re: Wygodny mąż 23.12.12, 15:56
          Tyle że ,Verdano, zakładam, że swojego męża na co dzień jednak częściej widywałaś i nie było opcji, że po Wigilii znowu mąż w pracy.
          • verdana Re: Wygodny mąż 23.12.12, 16:36
            Nie wiem - praoowaliśmy tak, zę jak jedno wchodziło do domu, to drugie wybiegało...
    • thegimel Re: Wygodny mąż 23.12.12, 15:39
      Dopóki koleżanka się nie zbuntuje nikt inny nic nie zrobi. No i po raz kolejny: nie ma ofiar, są ochotnicy.
    • ardzuna Re: Wygodny mąż 23.12.12, 15:54
      Wszystko zależy od tego jak ciężko dziecko przechodzi szkarlatynę. Gdyby było źle, nie wyobrażam sobie żeby mąż mnie zostawiał samą. Gdyby nie było źle sama zaproponowałabym mu żeby wpadł choć na 2 godzinki zobaczyć się z rodziną w świątecznej atmosferze.
      • julit.a Re: Wygodny mąż 23.12.12, 16:06
        Hm... ma zostać w domu bo??
        Jeśli dziecko nie gorączkuje to dlaczego nie może jechać do babci na święta?
        24 h po 1-szej dawce antybiotyku dziecko nie zaraża, a szkarlatyna to nie jest
        ciężka choroba.
        • verdana Re: Wygodny mąż 23.12.12, 16:37
          Bywa bardzo ciężka. I chore dziecko na Wigilii moze po prostu źle sie czuć. I po pierwszej dawce antybiotyku jeszcze sie zaraża, dopiero po trzech dniach nie.
          • jola-kotka Re: Wygodny mąż 23.12.12, 16:59
            Pewnie gdyby jej przeszkadzalo,ze jedzie do rodzicow to by mu powiedziala,zeby zostal.
            Szukasz problemu tam gdzie go nie ma,jesli im jest dobrze to wszystko ok.
            No chyba,ze plakala ci wsluchawke jaki on podly bo zostawia ja sama z chorym dzieckiem.
            Jesli tak nie bylo to daj zyc innym jak im wygodnie i zajmij sie swoim zyciem swoja rodzina.
        • triss_merigold6 Re: Wygodny mąż 23.12.12, 17:55
          Bo chore dziecko jest marudne, upierdliwe i ciężko znosi długie posiedzenie przy stole.
    • vesper_lynd_1 Re: Wygodny mąż 23.12.12, 17:56
      Zapytałam, czy jej się nie należy??

      ..i cóż to dziewczę odpowiedziało Ci?
    • saguaro70 Re: Wygodny mąż 23.12.12, 19:06
      Ku...ca mnie bierze jak czytam coś takiego i w głowie mi się nie mieści, że można zrobić coś takiego. Nawet, jeśli żona go wygania to on powinien zostać w domu z żoną i dzieckiem. Zwykły dekiel. A jego matka jest jeszcze głupsza od niego.
      Ale niestety sama sobie zapracowała na takie codzienne życie.
      Z tym, że podziałem obowiązków to różnie bywa. Niby jest równość, niby partnerstwo.. Ale jak przychodzi co do czego to jednak kobieta chce mieć decydujące zdanie, wszystko zrobi najlepiej. Jak partner, mąż, chłopak zrobi coś nie tak- jest wielkie halo. I może u niej doszło do takiej sytuacji- facet się wku...ł i kropka. Nie bronie go, ale racja jest zawsze- PO ŚRODKU.
      • tenloginjestzajety Re: Wygodny mąż 23.12.12, 19:29
        'Nie bronie go, ale racja jest zawsze- PO ŚRODKU.'

        dupa a nie po srodku, moze w tym wypadku ale nie ZAWSZE. Mnie ku...ca bierze jak czytam takie bradnie... takim tekstem kazdego chama mozna usprawiedliwic bo przeciez byc chamem tak samemu z siebie? rzadkosc! uncertain wina jest po srodku! (?)

        Ale zgadzam sie ze my kobiety bardzo czesto same sobie bicz na siebie krecimy. misia zawsze (czesto, za czesto) staramy sie jakos usprawiedliwic. bo misiu to i tamto bo misiu zaharowany odpoczac musi. a matka nie musi? matce rece nie mdleja od noszenia chorego dziecia? matka pracuje od 8 do16 i basta?
        ja tam 'wykorzystuje' tatusia ile wlezie, ma nosic, tulic, bujac jak ja nie ma litosci wink ale przyznam spojrzenia innych zdegustowanych kobiet gdy im o tym opowiadam sa bezcenne big_grin zla matka jestem chyba czy jakos tak wink
    • madzioreck Re: Wygodny mąż 23.12.12, 20:09
      Jak mawia Triss, i tu się z nią zgadzam, jak rzadko - nie ma ofiar, są ochotnicy.
      Chce, to obsługuje księciunia. Widać - lubi.
      • alyeska Re: Wygodny mąż 23.12.12, 20:40
        "nie ma ofiar, są ochotnicy" kompletnie idiotyczne stwierdzenie.
        • wuika Re: Wygodny mąż 23.12.12, 20:44
          Zaskakująco często się sprawdza uncertain
    • rosapulchra-0 [...] 23.12.12, 20:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wuika Re: Wygodny mąż 23.12.12, 20:29
        Chyba może być jej zwyczajnie przykro, bo koleżanka w taki 'cudowny' sposób spędzi święta?
        • rosapulchra-0 Re: Wygodny mąż 23.12.12, 20:33
          Może i tak, ale koleżanka jest dorosła i w pełni władz umysłowych, prawda? Może jej taki układ odpowiada? Każdy ma swoje ramki, więc należy wziąć pod uwagę, że nie do wszystkich jedna miara pasuje.
          • verdana Re: Wygodny mąż 23.12.12, 20:58
            Nie mam wątpliwości, że ja bym męża na to Wigilie sama wykopała, choćby pod hasłem "Dlaczego zadne z nas ma się dobrze nie bawić".
            Ale byłabym wsciekła, gdyby po prostu oświadczył, że idzie i nie wyraził żadnej chęci zostania.
            Tak więc wszystko zalezy nie od tego, czy facet idzie, tylko dlaczego idzie.
    • kanna Re: Wygodny mąż 24.12.12, 10:45
      Taki mają układ - nic Ci do tego.
      Skoro są razem, to znaczy, że obydwoje mają korzyści z tego związku. Korzyści przewyższające koszty.
      Twoje pojmowanie związku nie jest jedynym obowiązującym :p
    • jajko54 Re: Wygodny mąż 24.12.12, 11:08
      mój wygodny mąż w podobnej sytuacji wolał zostać w domu z chorym dzieckiem a mnie ze zdrowym wyrzucił na wigilie do tesciowej wink
      • miaowi ja nie widzę problemu 24.12.12, 12:09
        Gdyby to mój partner (prawsa, nie MĄŻ) chorował, to pewnie urwałabym się na wigilię do rodziców ze zdrowym dzieckiem, bo z jakiej paki miałoby siedzieć w domu?

        Gdyby to dziecko chorowało, nie miałabym nic przeciwko temu, żeby sama z nim zostać w domu, albo przyjechaliby moi rodzice, żeby nam dotrzymać towarzystwa.
    • havana28 Re: Wygodny mąż 24.12.12, 12:21
      Czyli jak ma wg Ciebie być? Małżonek ma zostać w domu i koleżanka oprócz obsługiwania chorego dziecka ma też obsługiwać pana męża? Poza tym bez przesady, kolacja wigilijna to nie dla wszystkich jest szczyt szczęścia jakiegoś. Sama się w tym roku od rodzinnej wigilii wymigałam pod pozorem ciężkiej pracy, żeby choć na święta mieć choć chwilę świetego spokoju
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka