cyferkaliterka
24.12.12, 08:07
Dzis wigilia a ja nie mam gdzie isc.Nie mam dobrych relacji z ojcem wiec musze z domu wyjsc na czas wigilii;mamy nie mam,nie zyje.Moje zycie prywatne rok temu leglo w gruzach jak mnie facet oklamywal i do dzis dnia jestem sama.Na 10 ide do pracy,do 14 a co pozniej?Nie wiem gdzie isc,zimno,moglabym w pracy zostac ale jak szef wpadnie to bede musiala mu sie tlumaczyc a nie chce opowiadac jakiego podlego,chytrego i podlego ojca mam.Kolezanki zapraszaly ale jakos tak glupio.Chyba bede po miescie chodzic do 20ej a pozniej wroce do domu i pojde spac.