Szukałam inspiracji do swojego mieszkania i natknęłam się na to:
Niby nic, ale to wypisz wymaluj mój były dom! To znaczy wygląda jak mój były dom. Oczywiście meble inne i schody były w kolorze drewna a nie niebieskie i szafka na odkurzacz pod nimi, a tam gdzie fragment szafy wejście do kuchni, ale poza tym toczka w toczke moja chałupka! Nawet te uskoki na suficie i koło schodów. I z takich właśnie schodów spadłam dwa lata temu trzymajac młodą na rękach - do tej pory mnie kręgosłup boli. Uwielbiałam ten domek bo był zupełnie bezkorytarzowy, taki otwarty. Normalnie żyłam jak celebrytka!