Dodaj do ulubionych

Faceci w rajtuzach

03.01.13, 11:23
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,13132400,Faceci_w_rajstopach___hit_czy_kit_.html#BoxLSTxt

Przeszkadza czy nie? smile Mnie zupełnie nie. Fiutki nie odpadają i testosteron nie spada po włożeniu rajstop pod spodnie.
Obserwuj wątek
    • stuletnia_stokrotka Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:25
      dla mnie to obleśne tongue_out
      • morgen_stern Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:27
        No ale czym to się rożni od ocieplających getrów np. na narty? Też obcisłe smile dla mnie np. kalesony są obleśne.
        Ale obawiam się, że jestem w znakomitej mniejszości wink
        • stuletnia_stokrotka Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:29
          uściślę-facet w rajtach jest dla mnie tak samo obleśny jak facet w makijażu, z pomalowanymi paznokciami, nażelowanymi włosami,po solarium, kobieta z uhodowaną brodą i wąsami tongue_out
    • sumire Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:27
      luzik. w sumie w bieliźnie narciarskiej wygląda się niewiele mniej zabawnie wink
    • guderianka Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:27
      Morgen-testosteron i fiutek w dużej mierze mają podstawy w mózgu winkMyslę, że założenie rajstop przez faceta kojarzonych ewidentnie z kobietami (współczesnie) może te podstawy mocno zaburzyc wink
      • morgen_stern Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:31
        Ale w czyim mózgu zaburzy? Bo raczej nie w jego.
      • morgen_stern Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:32
        Fiutek ma podstawy w mózgu?? big_grin
        • lady-z-gaga Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 12:04
          Oczywiście. A jak inaczej faceci mogliby myslec fiutkami? wink
          • guderianka Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 12:17
            w pewnych okolicznosciach przyrody nawet facetowi nie stanie wink
            rajstopy, to moze jeszcze body na dlugi rekaw,wysokie kozaki ?wink
            dla mnie te rajty sa oblesne
            • aneta-skarpeta Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 16:05
              ok- zwykłe czarne, grube- jak kalesony

              niech im bedzie
              ale w romby, nylonowe, 20DEN?

              przeciez ten chlop z artykułu, co zaklada cieliste rastopy cienkie, nie robi tego, zeby bylo mu cieplej
              big_grin
    • antychreza Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:32
      A już myślałam, że chodzi o jakąś rekonstrukcję historyczną albo o Robin Hooda wg Mela Brooksa.
      No ok, te w gwiazdki są szkaradne (kobiecy model też), ale skoro ma być pod spodniami, to co za różnica czy to kalesony czy rajty? Ważne żeby w tyłek było ciepło.
    • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:33
      Ja mojemu mężowi kupuję od paru lat na zimę ciepłe rajstopy i jakoś nie zauważyłam, żeby testosteronu ubyło albo coś odpadło tongue_out
      I są zdecydowanie bardziej seksi niż kalesony.
    • default Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:42
      Nie wygląda to dobrze, ale w sumie kobieta w samych rajstopach też nie wygląda specjalnie sexy. Natomiast jeśli ma to spełniać funkcję ocieplającą i nosi się pod spodniami, a nie paraduje np. po domu - to jaka to różnica jak to wygląda.
    • shellerka Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 11:56
      dla mnie bardziej estetyczne niż kalesony smile
    • a.nancy Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 12:16
      sama nie cierpię nosić rajstop pod spodniami, więc nie jestem obiektywna smile
      ale u innych mi nie przeszkadza (najwyżej dziwi, bo dla mnie to strasznie niewygodne)
      mój mąż przy bardzo niskich temperaturach nosi takie "legginsy dla narciarzy" - z dbałości o prostatę tongue_out
      • marghe_72 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 16:47
        a.nancy napisała:

        > sama nie cierpię nosić rajstop pod spodniami, więc nie jestem obiektywna smile
        > ale u innych mi nie przeszkadza (najwyżej dziwi, bo dla mnie to strasznie niewy
        > godne)
        > mój mąż przy bardzo niskich temperaturach nosi takie "legginsy dla narciarzy" -
        [..]

        się podpiszę co by nie powielać smile
        • wipsania Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:42
          Się podpiszę również. Bieliznę termiczną narciarską nosimy w zimie oboje. Cienkie rajstopy - fuj
    • kanna Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 12:17
      Mój syn pożegnał rajstopy razem z pieluchą.
      • kol.3 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 12:23
        Mój facet od lat nosi czarne getry dzianinowe przy minusowych temperaturach. Też miał kiedyś wąty czy to męskie, czy niemęskie, ale po zapaleniu jąder (powikłanie pogrypowe) przeszły mu wszelkie wątpliwości i pilnuje się jak diabli. Uważam, że getry są seksowne, zwłaszcza na szczupłym i długonogim faceci..
        • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 13:28

          Uwa
          > żam, że getry są seksowne, zwłaszcza na szczupłym i długonogim faceci..

          myślałam,że nosi się je,żeby ciepło było,a tu zeby seksownie wygladaćsmile
        • nanuk24 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:17
          > zwłaszcza na szczupłym i długonogim faceci..

          dlugoogonim rzeklabymtongue_out
    • mamalgosia Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 12:23
      Okropne
    • peggy_su Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 13:01
      Po przemyśleniu sprawy stwierdzam, że nie przeszkadza mi obcisłość tych rajstop, tylko ta część przywdziana na stopę. Czyli bielzna narciarska ok, getry pod spodnie ok, ale facet w czyms cienkim na stopie fuu.
      • antyideal Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 13:08
        Juz moj 8, prawie 9-latek rajstopom powiedzial stanowcze NIE,
        choc kupilam mu z czołgami uncertain
      • rhaenyra Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:41
        o to to

    • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 13:19
      Nie wiem co faceci noszą pod spodniami.Mój osobisty getry na siarczyste mrozy.Ale rajstopy w gwiazdki rozwaliły mnie.Chyba bym się pośmiała,jakby drogi małżonek zechciał takie nosić.
    • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 13:27
      Pod spodniami toleruje tylko majtki u calej naszej trojki,rajstopy tylko do sukienki,spodnicy.Kalesonow tez nie.Syn nosi dlugie skarpety ala pilkarskie jak minus 5jest.
      • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 13:29
        A jak -20 to będzie dzieciak marzł?
        • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 13:38
          Od tego sa spodnie ocieplane.Nie przypominam sobie,by twierdzil,ze mu zimnotongue_out
      • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 14:23
        edelstein napisała:

        Pod spodniami toleruje tylko majtki u calej naszej trojki,

        Nawet jak jest -20 stopni? Nieludzkie.
        • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 16:39
          1.nie mieszkam na Syberii
          2.nikt sprzeciwow nie zglaszal
          • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:08
            Na Syberii miałabyś -40.
            -20 mam co roku na wschodzie Polski zimą.
            • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:17
              A ja nawet na zachodzie miewam smile
              • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:31
                A ja nie,stokrotki u mnie rosna,snieg byl jeden dzien,bylo minus 2.
                • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:34
                  Czyli nie wiesz,czy dzieciak zmarznie przy -20 w samych spodniach.
                  • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:38
                    Gwarantuje ci,ze nie zmarznie,ja tez nie marzlam.
                    • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:40
                      Oczywiście,że nie.Jakżeby śmiał.
                      • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:03
                        No coz moje dziecko ma duza tolerancje zimna,wieksza niz ja,a poza tym nie mam za meza jaliegps gnoma co potrzebuje rajstop w zime.
                        • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:07
                          A co ma mąż do rajstop u dzieciaka?
                          • mamalgosia Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 21:14
                            Jest ojcem tego dziecka, a dziecko gnoma chyba jest gnomikiem
    • lady-z-gaga Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 13:31
      Fiutki nie odpadają i testosteron ni
      > e spada po włożeniu rajstop pod spodnie.

      Może facetom nic nie spada, mnie na taki widok libido by opadło na pewnosmile
    • aquarianna Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 14:19

      > Przeszkadza czy nie? smile Mnie zupełnie nie.

      No może trochę wink
      Co innego jakieś czarne, ciemne legginsy czy kolorowa odzież termoaktywna na narty, a co innego beżowe nylony wink
      Ale w sumie ...
      Chociaż nie, swojemu chłopu bym zabroniła wink
    • beverly1985 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 14:40
      jest wiele innych rozwiązań, które chronia mężczyzn przed mrozem
      -> dluuugie skarpetki
      -> cieplejsze spodnie
      -> dodatkowe luźne spodnie wkładane na wierzch, które dodatkowo chronią przed przemoknięciem/śniegiem

      Rozumiem kalesony na jakichś ekstremalnych wyprawach np. w góry w zimie, ale na co dzień?
      U przedszkolaków jest ok.
    • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 16:50
      Nie sądzę, żeby się przyjęło w tej dziwnej kulturze, w której wszystko, co się kojarzy jako "kobiece", jest z automatu postrzegane jako gorsze i błe, nawet przez same kobiety sad

      Dla mnie to całkiem ładnie wygląda. Lubię nogi i tyłki, fajnie wyglądają w czymś takim.
      • morgen_stern Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 16:58
        Cytat> Nie sądzę, żeby się przyjęło w tej dziwnej kulturze, w której wszystko, co się
        > kojarzy jako "kobiece", jest z automatu postrzegane jako gorsze i błe, nawet pr
        > zez same kobiety sad


        Celna uwaga.
      • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:10
        > Dla mnie to całkiem ładnie wygląda. Lubię nogi i tyłki, fajnie wyglądają w czym
        > ś takim

        Aż szkoda,że na rajty spodnie zakładająsmile
      • robitussin Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:14
        joanekjoanek napisała:

        > Nie sądzę, żeby się przyjęło w tej dziwnej kulturze, w której wszystko, co się
        > kojarzy jako "kobiece", jest z automatu postrzegane jako gorsze i błe, nawet pr
        > zez same kobiety sad

        Skąd takie dziwne wnioski?
        Rajstopy same w sobie są raczej ambiwalentne. Na kobiecie wyglądają ponętnie, na facecie ciotowato.
        Na tej samej zasadzie nie chciałabym, żebym mój facet nosił obcisłe sukienki. Ba! Jakiekolwiek sukienki, choćby i najpiękniejsze.
        • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:27
          No sorry, ale co ma sukienka do rajstop, noszonych pod spodniami?
          • robitussin Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:31
            imasumak napisała:

            > No sorry, ale co ma sukienka do rajstop, noszonych pod spodniami?

            Odniosłam się po prostu do dziwnego wniosku joanki, że :
            "wszystko, co się kojarzy jako "kobiece", jest z automatu postrzegane jako gorsze i błe, nawet przez same kobiety". Nie jest. Jedynie tak jest postrzegane, gdy nosi to facet. I dla mnie bez znaczenia czy to sukienka czy cienkie, nylonowe i ozdobne (!!!) rajstopy. Skoro pod spodniami, to na grzyba te gwiazdki? smile
        • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:30
          robitussin napisał:

          > Rajstopy same w sobie są raczej ambiwalentne. Na kobiecie wyglądają ponętnie, n
          > a facecie ciotowato.
          > Na tej samej zasadzie nie chciałabym, żebym mój facet nosił obcisłe sukienki.

          No właśnie o tym piszę.
          Przeciętny polski facet czegoś takiego nie założy, bo nie chce wyglądać (w oczach innych facetów, ale - i tu mnie boli, nie powiem - również w oczach kobiet) "ciotowato". Innymi słowy, "pedalsko", "zniewieściale", i wreszcie "jak baba". Bo być jak baba to być gorszym, być ciotą, być słabym, nędznym zerem.
          Bardzo smutne.

          Aha, z założeniem czegoś takiego często nie będzie miał problemów facet ociekający testosteronem i po prostu pewny swojej męskości. Bo mu to męskości nie ujmuje, a przecież to w sumie przyjemne i zabawne spróbować ubrać się w coś stereotypowo przynależne tej drugiej płci. A że w prymitywnej wersji świata "kobiece" znaczy "ciotowate", to po normalnym człowieku powinno spływać jak po kaczce.
          • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:37
            No nie wiem,czy ociekającemu testosteronem mina nie zrzednie jak panna popłacze się ze śmiechy jak pod spodniami odkryje rajstopy w gwiazdki albo takie 20 DEN.
            • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:40
              gryzelda71 napisała:

              > No nie wiem,czy ociekającemu testosteronem mina nie zrzednie jak panna popłacze
              > się ze śmiechy jak pod spodniami odkryje rajstopy w gwiazdki albo takie 20 DEN

              Nie zrzednie.
              Wiem, bo widziałam i bo byłam tą panną.
              Tylko że śmiałam się nie drwiąco, a wesoło, oboje się wesoło śmialiśmy i było to przyjemne doświadczenie. Nic nikomu nie zrzedło i nic nikomu nie ubyło. Przybyło może ze dwa centymetry luzu, a to cenny towar.
              • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:45
                Nie wiesz jakby było,gdybyś naprawdę popłakała się ze śmiechu.Mnie by zamurowały rajstopy 20 DEN ,a jakby były bez szwa na palcach to chyba na amen.
                • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:48
                  To by świadczyło o mnie, a nie o panu w rajtuzach.
                  Pan w rajtuzach niezależnie od okoliczności wychodzi z twarzą. Bo nie rajtuzy się liczą, ale ten pan w środku smile
                  • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:51
                    O rany,wszystko tak bez mrugnięcia akceptujesz bo inaczej to świadczyłoby o tobie?
                    • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:02
                      Czy wszystko, to nie wiem, bo wszystkiego jeszcze nie widziałam.
                      Ale jeśli odpowiada mi zawartość rajtuz, to tak, żadne rajtuzy świata mi niestraszne. To coś dziwnego?
                      • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:02
                        Źle mi się to podpięło, jest to do Gryzeldy.
              • robitussin Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:50
                > Nie zrzednie.
                > Wiem, bo widziałam i bo byłam tą panną.
                > Tylko że śmiałam się nie drwiąco, a wesoło, oboje się wesoło śmialiśmy i było t
                > o przyjemne doświadczenie. Nic nikomu nie zrzedło i nic nikomu nie ubyło. Przyb
                > yło może ze dwa centymetry luzu, a to cenny towar.

                Każdy ma swoje zboczenia, ale dlaczego od razu oburzać się, smucić czy dziwić, że inni nie podzielają entuzjazmu dla tego typu "perwersji"? Czy równie wesoło byś się śmiała, gdyby Twój facet postanowił chodzić na co dzień w obcisłej spódniczce?
                Poza tym co innego założyć coś dla - nomen omen - jaj i powygłupiać się, a co innego traktować to coś poważnie, jako codzienny ubiór. A rozumiem, że wątek tyczy się raczej tego drugiego przypadku.
          • robitussin Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:44
            > No właśnie o tym piszę.
            > Przeciętny polski facet czegoś takiego nie założy, bo nie chce wyglądać (w ocza
            > ch innych facetów, ale - i tu mnie boli, nie powiem - również w oczach kobiet)
            > "ciotowato". Innymi słowy, "pedalsko", "zniewieściale", i wreszcie "jak baba".

            No nie chce. I co w tym dziwnego?
            Ja też wolę być postrzegana jako kobieta, kobieco, a nie jako chłop.

            > Bo być jak baba to być gorszym, być ciotą, być słabym, nędznym zerem.
            > Bardzo smutne.

            Jesu, skąd Ty takie dziwne wnioski wyciągasz?? Że "być jak baba" to gorzej?
            W drugą stronę działa to dokładnie tak samo - np. nie lubię jak kobieta chodzi w typowych męskich ubraniach, buciorach, wielgachnych kurtach myśliwskich, garniturach, bo wygląda w tym jak facet. Czy to znaczy, że "wyglądać jak facet" to źle? Tak, dla kobiety tak. Dla faceta bynajmniej.

            > Aha, z założeniem czegoś takiego często nie będzie miał problemów facet ociekaj
            > ący testosteronem i po prostu pewny swojej męskości.

            Ale po co w ogóle miałby coś takiego zakładać?

            > a przecież to w sumie przyjemne i zabawne spróbować ubrać się w coś stereot
            > ypowo przynależne tej drugiej płci.

            Yyyy?? Dla kogo? I jak wyżej - czemu miałoby to służyć?

            > A że w prymitywnej wersji świata "kobiece"
            > znaczy "ciotowate", to po normalnym człowieku powinno spływać jak po kaczce.

            "Kobiece na facecie"
            Naprawdę nie łapiesz różnicy?
            • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:14
              Kobieta ubrana po męsku może w takim stroju udać się wszędzie i nikt tego zapewne nawet nie zauważy (pomijam tu osobnicze preferencje, kto woli spódniczki, kto spodnie, kto szpilki, kto koturny i tak dalej - nie o tym mowa).
              Facet ubrany po kobiecemu nie może generalnie pójść nigdzie, bo go zjedzą. Pobiją na ulicy i w tramwaju, zmiażdżą w pracy, będą usiłowali leczyć psychiatrycznie, izolować, będą na niego pluć, gwizdać i wytykać palcami.
              Jest różnica, nie?

              No więc nie, to nie działa tak samo w obie strony.
              Kobiece ubranie na mężczyźnie jest - w oczach tzw. "społeczeństwa" - uwłaczające dla mężczyzny. I tylko w tę stronę. Bo mężczyzna, w oczach tegoż "społeczeństwa" i zjadających go patriarchalnych kompleksów, to coś więcej niż kobieta. Przebrany w damskie ciuszki jest jakimś świrem, dewiantem i śmieciem. No bo kto by chciał być babą?
              Zjawisko jest zresztą zbadane i opisane w literaturze, ja tego nie wymyślam na kolanie. Warto się może chwilę zastanowić, czy jednak coś w tym jest.
              • robitussin Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:48
                joanekjoanek napisała:

                > Kobieta ubrana po męsku może w takim stroju udać się wszędzie i nikt tego zapew
                > ne nawet nie zauważy

                Nie zawsze, nie każda kobieta, nie w każdym ubraniu.

                > Facet ubrany po kobiecemu nie może generalnie pójść nigdzie, bo go zjedzą. Pobi
                > ją na ulicy i w tramwaju, zmiażdżą w pracy, będą usiłowali leczyć psychiatryczn
                > ie, izolować, będą na niego pluć, gwizdać i wytykać palcami.
                > Jest różnica, nie?

                No jest, ale co w związku z tym? Taką mamy kulturę, że facet w typowo damskich ciuszkach wygląda dziwacznie. Tak samo, jak kobieta z owłosionym torsem, zarostem i wypchanym kroczem.
                Co nie znaczy, że nie istnieją ciuchy uniseks, w których niezależnie od płci wygląda się dobrze. Rajstopy dla facetów do nich nie należą. Podobnie jak kalesony dla kobiety czy męskie kąpielówki.

                > No więc nie, to nie działa tak samo w obie strony.
                > Kobiece ubranie na mężczyźnie jest - w oczach tzw. "społeczeństwa" - uwłaczając
                > e dla mężczyzny.

                Nie uwłaczające.
                Wygląda w nich po prostu idiotycznie.
                Tak samo, jak dorosła kobieta ubrana w niemowlęce śpioszki (oczywiście rozmiarowo większe wink). Albo na odwrót - mała dziewczynka w szpilkach i z pomalowanymi ustami. Albo stuletnia staruszka ubrana w strój komandosa.
                Przykłady można mnożyć bez liku.

                > Zjawisko jest zresztą zbadane i opisane w literaturze, ja tego nie wymyślam na
                > kolanie.

                Tak czy siak, ten, kto to wymyślił musiał być bardzo nieszczęśliwym facetem (kobiety o to nie podejrzewam), skoro przyszły mu do głowy tak kuriozalne wnioski.

                > Warto się może chwilę zastanowić, czy jednak coś w tym jest.

                Nic nie ma. Szukasz drugiego dna, choć ono nie istnieje.
                • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 21:59
                  Ano, "taką mamy kulturę", i o tym ja właśnie piszę. Tyle że Ty nie masz z "taką kulturą" problemu, a ja mam. Ja ją opisuję, Ty ją reprezentujesz i się z nią utożsamiasz. We mnie to wzbudza dyskomfort, że patriarchalne kompleksy dominują pewne aspekty życia społecznego, a zamiast luzu jest wytykanie paluchami i krzywienie się na nikomu w niczym nieprzeszkadzające zjawiska.

                  Za mało, o wiele za mało jest w Polsce dystansu do czystej konwencji, jaką jest sposób ubierania się. I za dużo zwykłej ludzkiej złośliwości i podłości płynie z domeny, którą asekuracyjnie nazywa się "gustem".
                  W ogóle nie ma w Twoim świecie miejsca na kogoś, kto ubierze się - bez żadnej specjalnej ideologii, po prostu bo-ma-taką-fantazję - inaczej niż szary tłum. Zadziobać takiego od razu. "Idiotycznie" wygląda, na co masz całą masę przykładów. Nie trzeba, naprawdę. Ja rozumiem doskonale, że w Twoim oglądzie każdy, kto się w jakikolwiek sposób z tłumu wyróżnia i choćby lekko naruszy stereotyp, jest idiotyczny i obleśny.
                  Też smutne.
                  • morgen_stern Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:04
                    To jest bardzo ciekawy temat na dyskusję, ale obawiam się, że za wiele zrozumienia tu nie znajdziesz smile
                    • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:18
                      Nie mam takiej ambicji, wiele zrozumienia nie oczekuję, to tylko internety, zresztą w realu też się ze mną zgadza bardzo mała mniejszość. Nie szkodzi, tak bywa, tacy też są potrzebni smile
                  • lady-z-gaga Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 23:02
                    Ty przypadkiem nie mieszasz dwoch różnych tematow?


                    Facet ubrany po kobiecemu nie może generalnie pójść nigdzie, bo go zjedzą. Pobiją na ulicy i w tramwaju, zmiażdżą w pracy, będą usiłowali leczyć psychiatrycznie, izolować, będą na niego pluć, gwizdać i wytykać palcami.

                    Dokładnie to samo byłoby, gdyby przebrał się za żyrafę, prosiaczka albo dynię.

                    Kobiece ubranie na mężczyźnie jest - w oczach tzw. "społeczeństwa" - uwłaczające dla mężczyzny. I tylko w tę stronę. Bo mężczyzna, w oczach tegoż "społeczeństwa" i zjadających go patriarchalnych kompleksów, to coś więcej niż kobieta. Przebrany w damskie ciuszki jest jakimś świrem, dewiantem i śmieciem. No bo kto by chciał być babą?

                    Jestes pewna, ze trzeba sięgac do genderowych ideologii? a może wytłumaczenie jest prostsze: tylko moda i przyzwyczajenie determinuje nasze postrzeganie cudzego wizerunku.
                    Męskie częsci garderoby są noszone przez kobiety od 100 lat, co w tym dziwnego, że nie wywołuje to sensacji? Niestety, nie zanotowano odwrotnego zjawiska. Czy stało się tak z pogardy dla kobiet - jak sugerujesz - czy raczej dlatego, że typowo kobiece ubrania są mało wygodne?

                    > Za mało, o wiele za mało jest w Polsce dystansu do czystej konwencji, jaką jest
                    > sposób ubierania się. I za dużo zwykłej ludzkiej złośliwości i podłości płynie
                    > z domeny, którą asekuracyjnie nazywa się "gustem".


                    Masz świętą rację, ale nie ma powodu uzasadniac tego poślednią rolą kobiet w społeczeństwie. To jest całkiem inne zagadnienie.
                    • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 11:12
                      lady-z-gaga napisała:

                      > Ty przypadkiem nie mieszasz dwoch różnych tematow?

                      Nie mieszam. Mnie istnienie związku między tymi zjawiskami przekonuje, Ciebie przecież nie musi.

                      > Czy stało się tak z pogardy dla kobiet - jak sugerujesz - czy raczej dlatego, że t
                      > ypowo kobiece ubrania są mało wygodne?

                      Natomiast krawat jest bardzo wygodny smile
                      Zjawiska społeczne rzadko miewają jedną prostą przyczynę. Zwykle jest ich wiele.
                  • aquarianna Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 10:26
                    > Ja rozumiem doskonale, że w Twoim oglądzie każdy, kto s
                    > ię w jakikolwiek sposób z tłumu wyróżnia i choćby lekko naruszy stereotyp, jest
                    > idiotyczny i obleśny.
                    > Też smutne.

                    Lekko naruszy stereotyp! Dobre big_grin
                    No jeśli dla Ciebie facet w sukience i rajstopkach lekko narusza stereotyp, to strach się dowiadywać, co rozumiałabyś przez znaczne naruszenie stereotypu.
                    Ja osobiście nie lubię szarych mas, ubranych jednakowo pod linijkę, ale litości - jakieś konwencje jednak istnieją w naszej kulturze i przecież nie tylko w sferze ubioru, ale też zachowań, obyczajów. I ja zdecydowanie wolę parę - on w garniturze, ona w sukni, niż na odwrót.
                    Przypuszczam, że gdyby Twoje dziecko miała nauczać kobieta, która do pracy przychodzi w latexach z wyciętymi otworami w kroczu i na piersiach (bo podobnie jak Ty kocha wyróżniać się z tłumów i nie cierpi stereotypów) to zrozumiałabyś, o co biega smile
                    • sumire Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 10:34
                      ale tu chodzi o niewinne rajstopy, nie o lateksowe wdzianko w stylu BDSM. imho porównywanie jednego z drugim to troszkę wyolbrzymianie.
                      • aquarianna Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 10:40
                        sumire napisała:

                        > ale tu chodzi o niewinne rajstopy,

                        Teraz to już chodzi chyba ogólnie o (nie)tolerancję dla odmienności w ubiorze smile

                        > porównywanie jednego z drugim to troszkę wyolbrzymianie.

                        Wiesz, jeśli chodzi o wywołanie szoku, to dla mnie przyjście faceta w nylonowych, wzorkowanych rajstopkach do pracy nie odbiega zbytnio od przyjścia do pracy kobiety w lateksie wink
                        • sumire Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 11:27
                          przypuszczam jednak, że ów w samych rajstopach by nie przyszedł - trochę by jednak zmarzł. zresztą ba, na dobrą sprawę nigdy nie możemy mieć pewności, czy koleżanka zza biurka nie ma pod garsonką skórzanego gorsetu lub czy kolega obok w ogóle ma jakąkolwiek bieliznę, jeśli już bierzemy się za takie porównania i upieramy się przy erotycznych konotacjach.
                          • aquarianna Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 11:38
                            sumire napisała:

                            > przypuszczam jednak, że ów w samych rajstopach by nie przyszedł - trochę by jed
                            > nak zmarzł.

                            Kobiety jakoś nie marzną w samych rajstopach, więc voila - skoro jesteście za AŻ takim równouprawnieniem, to o co chodzi? wink

                            zresztą ba, na dobrą sprawę nigdy nie możemy mieć pewności, czy kol
                            > eżanka zza biurka nie ma pod garsonką skórzanego gorsetu lub czy kolega obok w
                            > ogóle ma jakąkolwiek bieliznę, jeśli już bierzemy się za takie porównania i upi
                            > eramy się przy erotycznych konotacjach.

                            Ale to chyba nie chodzi o to, co kto ma pod spodem (bo mogę nawet nie mieć pewności co do samej płci wink), tylko właśnie o to, co kto ma na zewnątrz. Rozumiem, że te wzorzyste rajstopki nie służą do tego, by je chować pod spodniami.
                            • sumire Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 11:48
                              pisząc 'w samych rajstopach' miałam na myśli brak czegokolwiek wierzchniego - my jednak zazwyczaj wkładamy spódnice, sukienki, szorty, whatev. i gdyby chłop zjawił się w takich bermudkach, jak te na jednym ze zdjęć, to by mnie raczej nie zszokował. nie mówię, że zachwyciłby, bo ta moda sama w sobie średnio mi się podoba, ale żeby szok? no, nie bardzo. choć może to dlatego, że prowadzałam się z takim, któremu zdarzało się wkładać spódnicę wink
                            • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 12:10
                              aquarianna napisała:

                              Rozumiem, że te wzorzyste rajstopki nie służą do tego, by je chować pod spodniami.

                              A dlaczegóż to? Gdy kupuję dla siebie czy męża ciepłe rajstopy pod spodnie, kupuje je niezależnie od wzoru. Mają być po prostu ciepłe, a czy są w rąby, gwiazdki, czy gładkie, wszystko jedno.
                    • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 11:19
                      aquarianna napisała:

                      > Lekko naruszy stereotyp! Dobre big_grin
                      > No jeśli dla Ciebie facet w sukience i rajstopkach lekko narusza stereotyp, to
                      > strach się dowiadywać, co rozumiałabyś przez znaczne naruszenie stereoty
                      > pu.

                      Mowa była o rajstopkach, których zresztą nie widać pod spodniami.
                      Rajstopki od kalesonów i legginsów różnią się tym, że mają zakrytą stopę. Dla mnie to jest różnica "lekka", a naruszenie stereotypu tak naprawdę żadne. Pan w sukience byłby mocniejszym naruszeniem stereotypu, ale już dlaczego nie może założyć kiltu - nie do końca pojmuję.

                      > Ja osobiście nie lubię szarych mas, ubranych jednakowo pod linijkę, ale litości
                      > - jakieś konwencje jednak istnieją w naszej kulturze i przecież nie tylko w sf
                      > erze ubioru, ale też zachowań, obyczajów. I ja zdecydowanie wolę parę - on w ga
                      > rniturze, ona w sukni, niż na odwrót.

                      To jak mój tatuś. Napił się kiedyś i orzekł: "ja tam rasistą nie jestem, ale Murzyni to takie trochę małpy".
                      Co Ci przeszkadza, jak się kto ubiera???

                      > Przypuszczam, że gdyby Twoje dziecko miała nauczać kobieta, która do pracy przy
                      > chodzi w latexach z wyciętymi otworami w kroczu i na piersiach (bo podobnie jak
                      > Ty kocha wyróżniać się z tłumów i nie cierpi stereotypów) to zrozumiałabyś, o
                      > co biega smile

                      Odsłanianie narządów płciowych wśród nieznajomych jest naruszeniem słusznego i zdrowego tabu. Porównanie jest urocze i pozwolisz, że pozostawię je bez komentarza, bo co tu napisać komuś, kto uważa, że prymitywna demagogia jest odpowiedzią na cokolwiek.
                      • aquarianna Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 11:45
                        > Co Ci przeszkadza, jak się kto ubiera???

                        A co Ci przeszkadza, że mam własne, odmienne od Twojego, zdanie na jakiś temat?

                        > Odsłanianie narządów płciowych wśród nieznajomych jest naruszeniem słusznego i
                        > zdrowego tabu.

                        LOL.
                        I na tym chyba wypadałoby zakończyć z Tobą tę coraz bardziej jałową dyskusję.
                        Widzę, że dla Ciebie konwenanse kulturowe mają granicę tam, gdzie sobie sama je wyznaczysz.
                        No więc przyjmij do wiadomości, że te granice każdy ma w innym miejscu i nie powinno być Ci z tego powodu smutno. Bo równie smutno może być jakiejś ciemnoskórej pani z Kongo, która nie rozumie, dlaczego jej nie wypada chodzić z gołymi cyckami po ulicach Warszawy.

                        • joanekjoanek Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 11:53
                          aquarianna napisała:

                          > A co Ci przeszkadza, że mam własne, odmienne od Twojego, zdanie na jakiś temat?

                          Dlaczego twierdzisz, że mi przeszkadza?
                          Zadałam proste pytanie, nic więcej.

                          > Widzę, że dla Ciebie konwenanse kulturowe mają granicę tam, gdzie sobie sama je
                          > wyznaczysz.

                          Ależ jakie znowu kulturowe.
                          Odsłonięte narządy płciowe sugerują chęć spółkowania, zaś spółkowanie z tłumem nieznajomych na ulicy lub w tramwaju byłoby niehigieniczne i znacząco szkodziło zdrowotności. Znakiem czego, to w ogóle nie o kulturze tu mowa, a o zwykłym zdrowiu.
                          Otóż kultura miewa konstrukty uzasadnione takimi względami jak zdrowie, bezpieczeństwo struktur społecznych typu rodzina, bezpieczeństwo jednostek itp. Miewa też konstrukty nieuzasadnione kompletnie niczym. Konstrukty "modowe", czy raczej to, co "wypada założyć", należą do tej drugiej kategorii. Co widać doskonale w krajach europejskich, które Polską nie są i w których nikogo nie gorszy człowiek, płci dowolnej, w rajstopach ani, na ten przykład, w stroju komandosa lub w piżamie.

                          > No więc przyjmij do wiadomości, że te granice każdy ma w innym miejscu i nie po
                          > winno być Ci z tego powodu smutno.

                          Jak ktoś ma te granice tam, gdzie zaczyna się dyskryminacja i przemocowe traktowanie zarówno jednostek, jak i całych grup społecznych, to tak, może mi być smutno. Czy to też zakazane?
                          • aquarianna Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 20:52
                            joanekjoanek napisała:

                            > aquarianna napisała:
                            >
                            > > A co Ci przeszkadza, że mam własne, odmienne od Twojego, zdanie na jakiś
                            > temat?
                            >
                            > Dlaczego twierdzisz, że mi przeszkadza?

                            No litości, a dlaczego Ty uważasz, że mnie przeszkadza, jak kto się ubiera?
                            Nie przeszkadza mi - nie podobają mi się po prostu takie czy śmakie gusta i guściki, a to diametralna różnica. Do przeszkadzania tu daleko.

                            > > Widzę, że dla Ciebie konwenanse kulturowe mają granicę tam, gdzie sobie s
                            > > ama je wyznaczysz.

                            > Ależ jakie znowu kulturowe.

                            A jakie inne?

                            > Odsłonięte narządy płciowe sugerują chęć spółkowania,

                            Wg Ciebie piersi to narządy płciowe?
                            To raz.
                            Dwa - gdy na saunie siądzie koło mnie naga kobieta czy nagi facet, to znaczy, że chcą ze mną spółkować? Podobnie rzecz ma się pod basenowym prysznicem. Albo w gabinecie lekarskim. Albo wśród plemion, które z zasady chodzą na golasa.

                            > Znakiem czego, to w ogóle nie o kulturze tu mowa, a o zwykłym zdrowiu.

                            Błagam ...

                            > Otóż kultura miewa konstrukty uzasadnione takimi względami jak zdrowie, bezpiec
                            > zeństwo struktur społecznych typu rodzina, bezpieczeństwo jednostek itp.

                            I wobec tego w pracy, w szkole, wśród obcych bieganie z fiutkiem/cyckami na wierzchu jest niezdrowe i niebezpieczne, ale już na takim basenie to ryzyko mija?

                            > Miewa też konstrukty nieuzasadnione kompletnie niczym. Konstrukty "modowe", czy racze
                            > j to, co "wypada założyć", należą do tej drugiej kategorii. Co widać doskonale
                            > w krajach europejskich, które Polską nie są i w których nikogo nie gorszy człow
                            > iek, płci dowolnej, w rajstopach ani, na ten przykład, w stroju komandosa lub w
                            > piżamie.

                            Pokaż mi kraj, w którym nie zgorszy, a w najlepszym przypadku nie zdziwi wystapienie dajmy na to szanowanego profesora na sympozjum naukowym czy prezesa firmy na ważnej konferencji w różowej sukni balowej z falbanami i słomkowym kapeluszu. I nie chodzi mi bynajmniej o żarcik czy robienie sobie jaj dla uciechy gawiedzi, tylko o normalny ubiór. Ot, tak zamiast garnituru.

                            > Jak ktoś ma te granice tam, gdzie zaczyna się dyskryminacja i przemocowe trakto
                            > wanie zarówno jednostek, jak i całych grup społecznych, to tak, może mi być smu
                            > tno. Czy to też zakazane?

                            Przepraszam, może mam coś ze wzrokiem, ale celowo przejrzałam ten wątek ponownie i za cholerę nie widzę przykładu dyskryminacji i przemocowego traktowania ani jednostek ani grup społecznych składających się z mężczyzn noszących rajstopki.

                        • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 12:14
                          aquarianna napisała:

                          A co Ci przeszkadza, że mam własne, odmienne od Twojego, zdanie na jakiś temat?

                          Tolerancja dla nietolerancji, nie jest tolerancją.
                          • aquarianna Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 20:55
                            imasumak napisała:

                            > aquarianna napisała:
                            >
                            > A co Ci przeszkadza, że mam własne, odmienne od Twojego, zdanie na jakiś tem
                            > at?

                            >
                            > Tolerancja dla nietolerancji, nie jest tolerancją.

                            A od kiedy to własne zdanie na jakiś temat oznacza nietolerancję?
                            A już zwłaszcza własne zdanie na temat cudzego gustu i stylu w ubieraniu?
                            Postuluję o zrobienie sobie zbiorowego baranka, bo zaczynacie się lekko pogrążać smile
                • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 11:40
                  Rajstopy dla facetów do nich nie należą.

                  Ależ należą, podobnie jak kalesony dla kobiet.
          • mdro Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:36
            A mi się przy okazji takich dyskusji zawsze przypominają takie obrazy jak ten albo ten...
            • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:55
              Wole jak mi sie nie przypominaja,straszliwe to bylo.
      • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:34
        Rajstopy sa malo seksowne bez wzgledu na plec.
        • demonii.larua Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:43
          > Rajstopy sa malo seksowne bez wzgledu na plec.
          Mało wiesz o rajstopach big_grin
          • antyideal Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:47
            I o meskich upodobaniach wink
            • demonii.larua Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:48
              i o zmarzniętych klejnotach wink
          • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:01
            Jakiez to szczescie,ze nie znam nylonowych fetyszystow uwielbiajacych rajstopy.Wszyscy panowie ktorych znam cenia panie w ponczochach.I ja tez sobie cenie,nie ma nic rownie spowolniajacego seksu jak rajstopy.
            • demonii.larua Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:07
              Pończochy też są z nylonu big_grin
            • antyideal Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:10
              Nie ma bardziej banalnego fetyszu niz ponczochy <ziew> ;p
            • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:11
              Masz rację.Rajstopy wręcz uniemozliwią szybki seks w kiblu dyskoteki,czy przymierzalni hehehe
              • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:49
                Nigdy nie mialas szybkiego seksu z mezem we wlasnym domu,bidulkotongue_out
                Rajstopy sa niepraktyczne i seksownosci w nich zero.Gdyby facet zdjal spodnie i ostal w rajstopach to zwialabym w pidskokach,bo ochota na seks by mi z miejsca przeszla.
                • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 08:15
                  Bidulka to chyba ty co świątek piątek musi być łatwo dostępnatongue_out
                  • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 14:37
                    Bardziej wspolczuje tym co nie potrafia sie cieszyc seksem i uprawiaja go wg terminarza standardowe 10min.tongue_out
                    • sumire Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 14:51
                      czyli że osoby noszące rajstopy - płci obojętnej - nie potrafią cieszyć się seksem? a to ci dopiero wniosek... zawsze sądziłam, że gdy temperatura mocno wzrasta, człowiekowi nie przeszkadza żadne ubranie.
                      bardzo mi się podoba ten wątek, w ciekawym kierunku się rozwija.
                      • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 15:08
                        Dziwne wnioski wyciagasz.No ale mi to tito.
                    • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 15:44
                      Serio zawracasz sobie głowę gdzie,kto w czym i ile min sex uprawia,ze komus współczujesz i komuś nie?Ojej Mi to tam tito w czym ty się bzykasz,także i ty nie przejmuj sie ile min ja to robiebig_grin
            • sumire Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 18:52
              ależ niczego nie muszą spowalniać. dla miłośników są rajstopki z otworkiem w miejscu strategicznym.
              • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:51
                Bardzo praktyczne dla tych co majtek nie nosza,zdjecie majtek moze byc problematyczne,pozostaje odsuniecie na bok jesli ktos lubi jak mu odgniata cos pachwiny.
                • sumire Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 07:41
                  ech smile a po co pod rajstopy wyraźnie przeznaczone do czynności seksualnych zakładać majtki?
                  zresztą ba, nawet w tych normalnych nie widzę problemu, ubranie można zdjąć, a gdy ktoś nas wściekle pociąga, to i tak nie powstrzyma nas nawet liliowy szlafrok, majtki w słoniki czy te nieszczęsne rajty. większość z nas nie ubiera się przecież tak, by zawsze i wszędzie być gotowymi na seks - chyba, że jesteśmy 19-letnimi bywalcami podmiejskich dyskotek.
                  • edelstein Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 14:42
                    Za 10min trzeba byc w pracy,zanim sciagniesz to dziadostwo to cenne sekundy leca.
                    No coz nie mam lat 19,nigdy nie bylam na podmiejskiej dyskotece,a ubieram sie tak,by w razie czego latwo bylo pojsc na szybki numerekwink
                    • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 15:51
                      A jak napisałam,że światek piątek jesteś łatwo dostępna to się oburzyłaś hehehehe
                    • raohszana Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 18:36
                      edelstein napisała:
                      > No coz nie mam lat 19,nigdy nie bylam na podmiejskiej dyskotece,a ubieram sie t
                      > ak,by w razie czego latwo bylo pojsc na szybki numerekwink
                      *
                      A jak ktoś tak się nie ubiera to znaczy, że seks wedle terminarza?
    • demonii.larua Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 17:41
      A gdzie tam, zupełnie nie przeszkadza smile
    • foro-estupido Re: Faceci w rajtuzach 03.01.13, 22:54
      pod spodnie to facet powinien nosic kalesony a nie rajstopy jak gej jakiś.
    • falka_85 Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 09:37
      A co rozumiesz przez "przeszkadza"? Bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić jak niby miałyby mi przeszkadzać u mijanego na ulicy faceta rajty noszone pod spodniami, nawet takie w gwiazdki, romby czy 20den? Jeżeli jednak miałabym ocenić atrakcyjność pana w takim stroju, czy mi się podoba itd. to nie nie podoba mi się i to bardzo.
    • polaola Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 15:36
      sexi, nie-sexi - ja tam kupilam mezowi takie :
      www.jockey.de/mode/jockey-unterwaesche.html#/produkt:showProdukt(135944,false,false,'')
      O zgrozo ! casem chodzi w nich po domu (przy dziecku !) Ale wyglada w nich cool !!!
      • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 17:09
        Ale to nie rajstopy.
        • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 21:32
          Jakby miały stopy, to byłyby rajstopy wink. I co w związku z tym?
          • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 21:35
            Mojemu mężowi kupuje takie - czasem gładkie, czasem w rąby, kratkę (co się trafi, bo wybór ograniczony).
            https://www.e-lady.pl/files/image/9620_Rajstopy_m_skie_MAN_S_WORLD_mikrofibra_100DEN_j72v.jpg
            • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 05.01.13, 10:02
              I chodzi w takich rajstopach po domu?Zamiast spodni?
              Nie mam pojęcia co znajomi faceci mają pod spodniami,nie sprawdzam,nie pytam.Ale własnemu rajstop nie kupuje.
          • gryzelda71 Re: Faceci w rajtuzach 05.01.13, 09:57
            Ale stóp nie mają i nie są rajstopami.Nigdy nie podobali mi się dorośli chodzący po domu w bieliźnie.Tak panie w samych majtkach i biustonoszach,tak panowie w podkoszulkach i kalesonach.To moje gusta oczywiście.
            • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 05.01.13, 13:25
              ja też tego nie lubię. I bez znaczenia, czy są to rajstopy czy kalesony.
    • sylki Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 17:06
      Mi nie przeszkadza, pod spodniami może być, ale nie wiem jak bym się zachowała gdyby mój A. zaczął mieć taki styl
      ten facet ma wiele odwagi smile
      podwiatr.blog.pl/category/moj-styl/page/5/
      --
      • falka_85 Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 18:17
        No jego styl ubierania jest powiedziałabym niecodzienny. Zajrzałam do pierwszych wpisów i rozwalają mnie jego żale "założyłem rajstopy i "betony" zerkali w moją stronę" praktycznie w każdej notce. Chociaż może on się bardziej chwali niż żali? Bardzo niesympatyczny facet, mimo to żal mi go trochę bo mam wrażenie, że całe jego życie kręci się właśnie wokół reakcji tych "betonów". Takie niby "nie chcę być wytykany palcami", ale na wszelki wypadek dobrze się rozejrzę, aby zarejestrować, kto się obejrzał i jak zareagował, a dla pewności opiszę to jeszcze na blogu.
        • raohszana Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 18:41
          Koleś ma w ogóle stylizacje koszmarne ze względu na te dziwnie podwijane portki - w tym to ani baba, ani dziecko, ani kosmita raczej by dobrze nie wyglądał. Wyglądają te kolanka na specjalnie odsłaniane celem kotrowersji, a osobnik wygląda jakby wyrósł z odzienia.
          I faktycznie ma jakieś cechy attention whore.
    • raohszana Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 18:38
      Ale w czym ma przeszkadzać bądź nie?
      • mamalgosia Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 21:14
        pomyślsmile
        • raohszana Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 21:35
          Wolę zapytać.
        • imasumak Re: Faceci w rajtuzach 04.01.13, 21:39
          No ja myślę, myślę i nie mogę wymyślić. Rozumiem, że może się nie podobać, ale przeszkadzać? Zwłaszcza jeśli całkiem przykryte spodniami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka