adellante12
07.01.13, 10:46
Jestem zła - jak zresztą większość moich współrodaczek nazwanych przez profesor Phyllis Chesler, psycholożkę z Nowego Jorku, "najagresywniejszymi wśród kobiet na świecie". Jej zdaniem to właśnie my, Polki, najsłabiej radzimy sobie ze swoją agresją i po prostu nią emanujemy: wobec siebie, wobec mężczyzn, wobec całego świata. - Kobiety są agresywne w sposób najbardziej niebezpieczny, bo nie fizyczny. Potrafią niszczyć powoli - twierdzi profesor Phyllis Chesler.
Wydają się to potwierdzać badania CBOS-u sprzed dwóch lat,
Cytat z tekstu WO www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,98083,13023609,Polki__najagresywniejsze_kobiety_swiata.html#Cuk
Czytając to forum, obserwujac młode kobiety 25-30 niestety to sie potwierdza. Zwłaszcza w codziennych kontaktach w pracy czy w szkole albo przedszkolu. Jakiekolwiek zwrócenie uwagi czy egzekwowanie wywiazania się z obowiązków w pracy wywołuje bardzo często wybuchy agresji.
Tu na forum tez wiele jest sfrustrowanych agresywnych.
Problem polega na tym ze któregoś dnia ktoś na tę agresję odpowie agresją i wówczas jest szok, bo jak ktoś smiał....