Dodaj do ulubionych

L4 w ciąży

13.01.13, 12:14
Jestem w 6 miesiącu ciąży, ze względu na dziwne bóle w podbrzuszu (aczkolwiek nie zagrażające dziecku) lekarz dał mi L4 na cały miesiąc. Do tego momentu pracowałam cały czas. Mój szef już po tygodniu nieobecności zaczął do mnie wysyłać maile z prośbą o zrobienie czegoś, albo wydzwaniał. Ostatnio spytał, czy bym nie mogła wrócić natychmiast do pracy bo muszę przeszkolić zastępstwo na czas nieobecności... ręce mi opadły....
Obserwuj wątek
    • beverly1985 Re: L4 w ciąży 13.01.13, 12:39
      Mnie rece opadają jak słyszę o miesięcznym (miesięcznym!!) zwolnieniu na "bole w podbrzuszu", ktore w zaden sposób nie zagrażaja ciązy.
      • zdzisnadzis Re: L4 w ciąży 13.01.13, 12:49
        Lekarz na jakiejs podstawie wypisał to miesieczne zwolnienie, to , ze w tym momencie bóle nie zagrażaja nie znaczy, ze moga nie zagrozic przy tym trybie jaki autorka prowadzila do tej pory..
        • beverly1985 Re: L4 w ciąży 13.01.13, 13:13
          Tiaaa, oczywiscie, zwolnienia ciążowe w Polsce zawsze są wypisywane na "jakiejs podstawie". Dziwnym trafem mnie o moim wszystkim znajomym lekarze proponowali zwolnienia na podstawie prośby zainteresowanej, a nie jej stanu zdrowia.
          • zdzisnadzis Re: L4 w ciąży 13.01.13, 13:22
            A co kogo to obchodzi ze tobie i twoim znajomym, nie znaczy, ze wszyscy tak robią..
      • kon_tro_janski Re: L4 w ciąży 13.01.13, 13:24
        zlej baletnicy to i rabek u spodnicy...
        tutaj bylas duzo bardziej "laskawsza", ale ciezarna na zwolnieniu juz przeszkadzatongue_out

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,139119142,139119212,Re_isc_na_L4_czy_nie_.html?t=1358079714829
        • beverly1985 Re: L4 w ciąży 13.01.13, 14:04
          Tak- na przeziębienie biorę zwolnienie, i nikomu nie bronię. Bezsensownych zwolnień "na ciążę gdy ciężarnej nic nie dolega- nie trawię. W dodatku autorka nie dość, że wyłudza pieniądze z ZUSu na zwolnienie to jeszcze ma dziwne pretensje do pracodawcy, że ten chce by kogoś na jej zastępstwo przeszkolić.
          • kon_tro_janski Re: L4 w ciąży 13.01.13, 16:53
            beverly1985 napisała:

            > Tak- na przeziębienie biorę zwolnienie, i nikomu nie bronię


            a od kiedy od przeziebienia sie umiera? jesli masz sily pracowac przez 40 tygodni ciazy i prosto z pracy jedziesz na porodowke, rowbnie dobrze z kaszelkiem i katarkiem mozesz do roboty naginac. od tego sie nie umiera.


            W dodatku autorka nie
            > dość, że wyłudza pieniądze z ZUSu na zwolnienie to jeszcze ma dziwne pretensje
            > do pracodawcy,


            a ze tak powiem delikatnie, gowno powinno cie to obchodzic.
            lekarzem jestes, ze wiesz, czy sie kobiecie nalezy to zwolnienie, czy nie?

            • beverly1985 Re: L4 w ciąży 13.01.13, 19:31
              Jak masz przeziębienie to przede wszystkim zarażasz innych, co samo w sobie jest przeciwskazaniem do pójścia do zakładu pracy.
              • kon_tro_janski Re: L4 w ciąży 13.01.13, 19:49
                beverly1985 napisała:

                > Jak masz przeziębienie to przede wszystkim zarażasz innych, co samo w sobie jes
                > t przeciwskazaniem do pójścia do zakładu pracy


                nie przesadzaj. zawsze możesz kupic cos w aptece na objawy przeziębienia+ chusteczki i wio do pracy. gora siedem dni i po kłopocie. wytrzymasz!
                swoja droga coz za pokretna logika. dziewczyna ma isc do pracy według widzimisie niejakiej beverly i narazac się na poronienie, ale już szanowna pani beverly uważa zwolnienie na katarek i kaszelek za jak najbardziej zasadne.
                stuknij się w leb.
      • princesswhitewolf Re: L4 w ciąży 13.01.13, 13:26
        Mnie rece opadają jak słyszę o miesięcznym (miesięcznym!!) zwolnieniu na "bole w podbrzuszu", ktore w zaden sposób nie zagrażaja ciązy.

        a poniesiesz odpowiedzialnosc jesli ona wroci do pracy i poroni? Nie?
        Poronilas kiedys? Mialas problemy z donoszeniem ciazy? Nie? To sie nie odzywaj i nie kwestionuj decyzji lekarza jaki nie musi kazdej jednej ciezarnej mowic szczegolowo i straszyc ja co moga oznaczac takie bole.
    • asientos Re: L4 w ciąży 13.01.13, 12:41
      Powiedz o sytuacji lekarzowi, chyba musi ci wpisać "leżeć" na zwolnieniu...wink A swoją drogą: gdy przyszłaś do pracy to zakładam, że ktoś szkolił ciebie, czy jesteś jedyną osobą, która moze przeszkolić kogoś? Ile takie "przeszkolenie" miałoby zająć czasu? Jak sobie radzili do tej pory?
      Ciąża trwa 9 miesięcy i nawet przeciętny pracodawca powinien przewidzieć, że jeśli nie po sześciu na zwolnienie, to po dziewięciu na macierzyński pójdziesz. Z porodówki miałas szkolić??
      • ciociacesia mnie szkolił chłopak na wypowiedzeniu 13.01.13, 12:51
        po 2 tygodniach juz go nie było
        najsensowniej i logiczniej jest kiedy osobe na zastepstwo szkoli osoba ktora odchodzi bo ona najlepiej zna 'swoja działke'. tyle ze pewnie nie spodziewali sie w pracy ze autorka 'tak szybko zniknie' zastepstwo za mnie znalezli dopiero miesiac przed terminem porodu, na szczscie problemów wiekszych nie bylo i dawałam rade przychodzic własciwie do porodu - pod koniec patrzyłam tylko przez ramie dziewczynie która miała mnie zastapic i podpowiadałam rozne rzeczy - przychodziłam prawie godzine pozniej, wychodziłam pol godziny wczesniej, miałam w trakcie przerwe na wyciagniecie nózek na kanapie, choc rozumiem ze nie kazdy pracodawca jest tak rozumny jak mój
        • asientos Re: mnie szkolił chłopak na wypowiedzeniu 13.01.13, 13:36
          przy pierwszej ciąży też tak miałam: wychodziłam kiedy chciałam, ale w granicach rozsądku. Któregoś dnia zadzwoniłam do kadr: wpiszcie mi macierzyński, bo urodziłam. No ale przy drugiej - koszmar, lekarz wysłał mnie na zwolnienie w 28 tygodniu. Dziewczyna przyjeta na zastępstwo, szkolona przez moje koleżanki zwolniła się zanim urodziłam.
          Oczywiście najlepiej jak szkoli osoba, która znika na jakiś czas. Ale precież zniknięcie przyszłej matki nie jest nie do przewidzenia. wink
    • ginger.ale Re: L4 w ciąży 13.01.13, 12:45
      mój przełożony zadzwonił do mnie w 9 m-cu i 2 raz jak już byłam po terminie i leżałam na patologii,chciał wiedziec czy nie będę się gdzieś kręcic w okolicach pracy big_grin

      dodam, że jeszcze na początku 8 m-ca, gdy chodziłam do pracy, upewniałam się czy na pewno nikt nic już ode mnie nie chce, bo jednak w końcu pójdę rodzic..
    • 18lipcowa3 Re: L4 w ciąży 13.01.13, 13:53
      no mi też jak to przeczytałam
      • wioskowy_glupek Re: L4 w ciąży 13.01.13, 17:51
        Hmm ale nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, nawet jeżeli na L4 masz zaznaczone leżenie, to przecież chyba przez internet możesz pewne sprawy załatwiać ?
        Skoro możesz siedzieć na forum to pewnie i pracę wykonać, zrób to i tyle... Nic złego nie ma też w pytaniu czy możesz kogoś przeszkolić, ona ma prawo pytać ty masz prawo odmówić i tyle...
        Przecież nawet jeśli L4 w ciąży jest zasadne to to nie jest choroba, na zasadzie mam gorączkę, nie jestem w stanie się ruszyć ani myśleć.
        Chyba że masz L4 - leżeć a on wymaga chodzenia do pracy - to co innego.
        • wuika Re: L4 w ciąży 13.01.13, 18:10
          To pewnie zależy od tego, w jakiej branży się pracuje. I co się robi. Ja wiem, że każda ematka, więc autorka postu zapewne też, to szpecjalistka od klepania w klawiaturę i wszystko, dosłownie wszystko załatwia jak nie przez internet, to przez telefon. Ale naprawdę, ryli ryli, większość stanowisk pracy w Polsce tak nie wygląda. Nie trzeba być zatrudnionym przy kopaniu rowów, żeby mieć pracę, której nie wykona się w pełni nie będąc w miejscu pracy.
    • dziennik-niecodziennik Re: L4 w ciąży 14.01.13, 00:30
      powiedz grzecznie ze jestes na zwolnieniu lekarskim, masz nakaz oszczędzania się i niestety ale nie mozesz wrócić do pracy. na ewentualne przeszkolenie nalezy przyjechac do Ciebie, o ile to mozliwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka