bergamotka77
24.01.13, 21:39
i mówi to matka dwóch synów po przeczytaniu kolejnego wątku w którym emama uskarża się na niedobrą upierdliwą nauczycielkę która syneczka chce niesprawiedliwie potraktowac i upupić. I ma rację!
Ogarnijcie się kobiety, zaslepione miloscia do synkow nie widzicie na kogo ich wychowujecie. Nie patrzcie cielęcym wzrokiem na waszych małych facetów, z uwielbieniem, które rzadko się widzi w oczach matek córek. Potem rosną takie niewychowane chamskie gnoje, które zwracają sie do nauczycielek na ty, wyzywają, przeszkadzają i jeszcze domagają się traktowania fair! Jakoś dziwnie nigdy nie słysze by taka matka pytała jak poradzić sobie z synem, jak go przywołać do porządku tylko co zrobić by nie poniósł konsekwencji buractwa.
Mam tego dosyć, u mojego syna czwartoklasisty też jest taki chłopiec z "dworem" trzech innych, ktorzy mu przyklaskuja i probuja nasladowac. Wyśmiewa dobrze uczących się chłopców, przeszkadza na lekcjach, rzuca głupie odzywki, rysuje obrazki sugerujące ze mial do czynienia z porno, popala itd. Pół klasy ma kiepskie oceny z matmy bo tak przeszkadza mlodej nauczycielce ze nie moze prowadzic lekcji i klasa nie rozumie materialu. U pedagoga rosna tony jego akt, rozmowy z psychologiem nie przynosza skutku, wychowawczyni rozkłada ręce i mowi, ze NIC nie moze juz zrobic bo mama nie wspolpracuje. A mamusia ancymonka ze szlochem powie na zebraniu ze ona zacznie byc konsekwentna i go karac bo na razie mowi o karze a potem jej szkoda synka i ja odwoluje. No dramat po prostu. Kobiety ogarnijcie sie bo wychowacie przyszlych bydlakow.