Dodaj do ulubionych

Sąsiadka zastrasza mi dzieci

24.01.13, 22:37
Mam problem z sąsiadką. Sprowadziliśmy się do tego mieszkania jakiś czas temu. Najpierw przychodził sąsiad, że za głośno. Kupiliśmy gruby dywan, żeby nie było tak słychać dzieci. Jednak to nie pomogło. Sąsiadka przychodziła z pretensją co raz częściej, mąż przepraszał, krzyczał na dzieci że mają być cicho. Pewnego razu otwieram jej a ona krzyczy, że moje dzieci są jakieś chore, że bawią się w domu a nie na dworzu, pogoniłam babę ostro, trzaskając jej drzwiami przed nosem. Moje dzieci chodzą po mieszkaniu na bosaka i jej to przeszkadza, wali jakimś metalem bardzo głośno w futrynę. Zdarza się, że jak dzieci już śpią o 22 też wali, bo słyszy odgłosy innych sąsiadów. Na złość dzwoniła nam domofonem o 6 rano, ale nie to mnie martwii. Najgorzej denerwuje mnie to, że jak idziemy po schodach to ona krzyczy przez drzwi i to co raz gorsze wyzwiska. Jak dzieci schodzą same to otwiera drzwi i na nich wrzeszczy a jak ja zejdę szybko drzwi zamyka. Powiedziałam jej żeby mi się nie darła na dzieci, ale bez rezultatu. Jak mija nas na schodach to odwraca się plecami i komentuje: "No wychodzą, wreszcie spokój będzie". Moja starsza córka ostatnio nie wytrzymała i na nią nakrzyczała coś, ale tamta raczej nie słyszala bo się darła. Jak idzie sama po schodach to na paluszkach bo się boi. Młodsza ma 3 latka, ostatnio mi marudziła o rączki, to sąsiadka przez drzwi, że w dupe trzeba zlać tego bahora!
Co robić?
Obserwuj wątek
    • selavi2 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 22:40
      Nagrać telefonem a potem z nagraniem odwiedzic dzielnicowego.
      Serio piszę.
      • antyideal Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 22:44
        Jakbym o swojej sasiadce czytała.
        Postawilam na ignorowanie i znudzilo jej sie, bo odzewu nie bylo,
        ale Twoja jest agesywniejsza, wiec zgadzam sie z przedmowczynia,
        poskarzyc sie dzielnicowemu bo to juz pod nekanie podpada.
      • wuika Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 08:31
        Właśnie. Wbrew pozorom dzielnicowi po coś są wink I naprawdę bywają skuteczni.
    • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 22:50
      A teraz przydalaby sie relacja drugiej strony.Dzieco maja prawo generowac halas,jednak do pewnego stopnia.
      • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 23:19
        Dam przykład: Mala siedzi przy stole, podrywa się biegnie bosymi stopami do pokoju. Zanim dotrze sąsiadka wali aż się wszystko trzęsie. W biały dzień. I co ty na to?
        • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 23:23
          Jesli mieszkanie ma sciany jak z kartonu to u sasiadki slychac jakby slon biegl.Wiem,bo jak bawia sie dzieci dwa pietra wyzej to mam podobne doznania dzwiekowe.Kup im kapcie z miekka podeszwa.Zycie w bloku polega na kompromisach.
          • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 23:26
            Poza tym po mieszkaniu sie nie biega.Moj 3latek nie mial problemow ze zrozumieniem tego.
            • hamerykanka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 23:33
              Male dzieci szczegolnie, biegajac wala pietami. Wiem, bo moja corka tak biega, slychac tupot slonia. Na sczescie mieszkamy w domu.
              Jest bardzo mozliwe, ze slychac Was bardziej niz Ci sie wydaje. Nie usprawiedliwia to jednak zachowania sasiadki.
              • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 23:51
                Niech sobie biega do woli,ale nie w mieszkaniu.Serio trzylatki sa w stanie ogarnac polecenie nie biegaj.
                • paczwarka1 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:19
                  aż żal sie ciebie czyta
                  • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:58
                    Napisal jednorazowy nick.
                    Zyje w kraju gdzie dzieci maja duze prawa,b.duze,ale sa postawione rowniez jasne granice.Jesli sie do granic stosuje tonie mam nic sobie do zarzucenia i prawo jest po mojej stronie.1.nie drzemy ryja na korytarzu,nie biegamy,po 19bawimy sie na dywanie lub cicho itd.Inni ludzie tez chca zyc.Sa jednostki nieformowalne,ktorym juz mysl,ze mieszka obok,nad dziecko przeszkadza,ale nawet jesli jest taka osoba,sama mam taka sasiadke to nic nie wskora,bo moje dziecko zachowuje ogolnoprzyjete normy i jesli bedzie miec pretensje to mam prawo ja oskarzyc o nekanie i inne.Osoba o ktorej pisze musiala pogodzic sie z faktem sasiedztwa z dziecmi.
                    • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:26
                      Sorry edel, ale w kraju w ktorym mieszkasz nikt nie zabrania dzieciom biegac w mieszkaniu, czy kupowac dywanu, by dziecko sie po 19 moglo bawic, daruj! Poczytaj sobie moze o tych granicach, zanim zaczniesz je sama tworzyc.
                      • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:46
                        Ciekawe,bo u nas ordnungsamt wysylal co moze dziecko w mieszkaniu,bobycary,rowery,pilki itdnie sa rzeczami do zabawy w mieszkaniach.Gdzies ten list mam,jak znajde to zacytuje.
                        • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:51
                          Tak, tez mam taki list i wyobraz sobie ze tlustym drukiem jest napisane, ze bieganie po mieszakniu nalezy do zabawy i jest calkowicie normalnym zachowaniem. Tak samo jak skakanie i spiewanie. Nie widzialam jeszcze by jakies dziecko jezdzilo na rowerze po mieszkaniu. Bobby car byl jedynie przykladem tego, ze i na nim mozna sie bawic spokojnie i w miare cicho.
                          • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:54
                            No coz nie w mieszkaniach akustycznych,bo tego sie nie da wytrzymac.Proste.
                    • paczwarka1 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:15

                      edelstein napisała:

                      > Napisal jednorazowy nick

                      po 1 kazdy kiedys zaczynal, a po 2 mozna zmienic nick i nie tylko dla potrzeb danego watku ale na stale. Wiesz chyba ze cos takiego istnieje? czy nie?
            • mnb0 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:30
              > Poza tym po mieszkaniu sie nie biega
              A kto tak powiedzial?
              • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:49
                Biegasz po domu?
                Zasady wspolzycia sa proste.
                • zoskaonly Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:57
                  OMG!! Jakby mi ktoś powiedział, że moje dzieci nie mogą biegać po domu to bym mu się w twarz roześmiała.
                  Serio!!
                  Jak Ty sobie to wyobrażasz? Mam 2 synów. Czesto się bawią, ganiają z kotem etc. NO nie wiem a choćby jak w czasie oglądania bajki któremuś się zachce do łazienki to biegnie, żeby było szybciej i za dużo bajki nie stracić.
                  Nie wyobrażam sobie, zeby dziecko W OGÓLE NIGDY nie biegało w domu.
                  Na całe szczęście my mieszkamy w domu.
                  Natomiast fakt jest, że jak dziecko biega z gołym stopami to dudni cały dom. Dlatego proponuję zakładanie miękkich kapci/kapcioskarpetek/ ew. położenie w całym domu miękkich dywanów.
                  • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:15
                    Moje dziecko po domu nie biega,a wiec sie jak najbardziej da.Ty mieszkasz w domu,w blokach sciany sa z papieru ,jak sasiedzi maja gosci dwa pietra wyzej i tancza to mam wrazenie,ze lata stado sloni.Imprezy sa raz,dwa do roku no problem,jakby mi jednak dzieci kazdego dnia urzadzaly przemarsz antylop gnu to bym dostala pier...ca.Choc jesli chodzi o dziecece zabawy jestem bardzo wyrozumiala.Nie usprawiedliwiam sasiadki,ale kurcze troche zwrocenia uwagi na innych wspolmieszkancow by sie przydalo.Sama mam nierefolmowalna pod spodem,ale staram sie by moje dziecko nie robilo wiecej halasu niz na serio jest dopuszczalne.
                • mnb0 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:12
                  > Biegasz po domu?
                  Ja nie jestem przedszkolakiem. A twoj trzylatek nigdy nie biega po domu? To jakas totalna lebiega musi byc.
                  big_grin
                  • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:17
                    Nie biega,od tego ma podworko i stadion.W domu nie ma potrzeby uprawiania biegow,skoro ja chodze to i on moze,i kurcze potrafi sie zastosowac.
                    • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:35
                      Nie zdarzy mu sie podbiegnac po cos, bo chce cos szybko zrobic?
                      Mnie sie nawet zdarza.
                      • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:41
                        Przeciez napisalam,ze nie.Sama tez nie biegam,no ale ja niemam mieszkania 2000metrow i starcza stawiac wieksze kroki by osiagnac celbig_grin
                        • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:26
                          Musialabym mlodego na smyczy trzymac big_grin Biega jak kazde zdrowe dziecko i jest to jak najbardziej dozwolone. Zapewne nie pozwalalabym mu na to bez granic, gdybysmy mieszkali na pietrze, parter to plus smile Edel poczytaj troche o tym co wolno dzieciakowi w domu, bo bieganie jest naturanym ruchem u malego dziecka.
                          • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:53
                            Moje dziecko po calym dniu nie odczuwa potrzeby biegania.Jest w domu okolo 2godzin reszta to spanie.
                            • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:01
                              W takim razie nie powinnas go porownywac do innych, ktore z jakis wzgledow przebywaja w domu czesciej i sie normalnie bawia.
                              • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:08
                                Sa granice zabawy,gdzies jest wypowiedz,ze gdy nie ma ciszy nocnej dziecko ma prawo walic w sciany.Znam rodzicow co pozwalaja dzieciom jezdzic po mieszkaniach na rowerkach,bobycarach,grac w pilke i wcale mnie nie dziwi,ze sasiedzi sie skarza.Umiar musi byc we wszystkim.Nie widze powodu dla ktorego jest tak wazne by robic akurat w miedzkaniu w/w rzeczy.
                                • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:17
                                  Walenie w sciany nie jest zabawa, a jazda na bobbycarze owszem i do momentu urzadzenia wyscigu nie jest wcale glosniejsza niz smiech sasiadki zza sciany. Chcesz nazwac "umiarem" zabranianie dziecku biegu przez mieszkanie?
                                  • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:37
                                    Przejedz sie na bobycarze w akustycznym mieszkaniu,ty slyszysz stado bawolow,odczucia sasiada jeszcze gorsze.Ne bobycar nie jest zabawka do mieszkan w blokach,chyba,ze sa super wyciszone,ale wtedy to zadnych problemow nie ma.
                                    • estelka1 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 20:41
                                      Widzisz edel, Ty rozumiesz ale wielu nie jest w stanie zrozumieć takich oczywistości. O ile nigdy nie robiłam żadnych problemów, z faktu że dziecko sąsiadów pobiegnie do kibelka bo mu się strasznie chce siku, a zabawiło się zbyt długo, albo ogląda dobranockę i nie chce jej przegapić, tak do dzikiej furii doprowadza mnie fakt, że 4 letnia córka sąsiadów gania po domu jak wściekła i to jeszcze radośnie przeganiana przez 11 czy 12 letniego brata. No ale jeśli dziecko w tym wieku jest wywożone na spacer i to góra na kilkadziesiąt minut w wózku i na tym kończy się jej pobyt poza domem, to można oszaleć mieszkając pod nimi. Dzieci tłuką również piłką o podłogę i urządzają przejażdżki bobycarem. Kilka minut wytrzymasz, ale po 20 czy półgodzinie chcesz czy nie, ale zaczynasz miotać przekleństwa. Rozmowa nie skutkuje, bo usłyszysz "to co, mam przywiązać dziecko?". Jedyna skuteczna metoda, to pobicie ich własną bronią i udawanie głupiej smile
                                      • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 20:56
                                        Czteroletnie dziecko z jedenastoletnim na bobbycarze?!
                                        Ja rozumiem, ze moze Ci przeszkadzac gdy taki skladzik przewala Ci sie nad glowa. To jest jednak zupelnie inna sytuacja niz bawiace sie w biegu (koniki, rycerze, policja itd.) male dzieci. Taki podrostek to juz za wiele.
                                        • estelka1 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 21:09
                                          Dla ścisłości ten podrostek robi za napęd dla bobbycara, choć to nic nie zmienia w temacie. Uwierz mi, że nawet to 4 letnie dziecko, jeśli ugania się po domu waląc piętami o podłogę przez kilkanaście minut bez przerwy, też potrafi dać popalić. Możesz się śmiać ale ten łomot jestem w stanie zagłuszyć tylko puszczoną niemal na maksa muzyką. Ale chyba nie o to chodzi, żebyśmy się nawzajem katowali.
                            • koralik12 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 26.01.13, 15:12
                              to ty masz sypialnie a nie dom. Niektóre dzieci są 2 godziny poza domem a nie odwrotnie.
                        • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:27
                          No np. teraz moje dziecko polecialo zaniesc zabawki do swojego pokoju i wrocilo biegiem bo zaczyna sie bajka. Co nie znaczy, ze zawsze porusza sie wylacznie biegiem. Uwazam, ze to normalne zachowanie dziecka a nie starego malutkiego.
                • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 20:49
                  Jestes dzieckiem?
            • lineczkaa Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:29
              edelstein napisała:

              > Poza tym po mieszkaniu sie nie biega.

              Brzmi jak prawo biblijne. Skąd to wytrzasnęłaś.
          • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 00:13
            Moje dzieci nie będą chodziły po domu w kapciach, szczególnie miękkich! Mam wykoślawiać im nogi, bo sąsiadka chce mieć idealną ciszę? Schody też mam wyciszyć, czy na dwór z zimę też w miękkich kapciach puszczać? Mała jak mi focha zlapie na klatce to mam ją zakneblować?
            • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:48
              1.cale zycie chodzilam w kapciach,mam zdrowe stopy,syn tak samo.
              2.wytlumacz dziecku,ze na klatce sie nie wrzeszczy.
              • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:52
                Wiesz trudno wytłumaczyć 3latce, ktora awanturuje się a coś żywiołowo, że ma przestać natychmiast, bo akurat jesteśmy na klatce.
                • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:54
                  Dziwne,mialam 3latka i szybko poradzilam sobie z jego awanturowaniem.
                  • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:11
                    Kazde dziecko jest inne, charakterne nie da sie ustawic pod dyktando "nie biegac"," nie krzyczec". Dziecko ma prawo wyrazac swoje emocje, to ze dorosla osoba moze w sobie zdusic gniew, nie znaczy, ze male dziecko tez musi. Z wiekiem dopiero uczy sie kontrolowac swoj stan emocjonalny.
                    • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:23
                      No zobacz,a w ksiazkach psycholodzy opisuja,ze nalezy dziecku pomoc ogarnac emocje.U nas sprawdzilo sie bicie w poduszke czy pobazgranie kartki.To,ze dziecko ma emocje nie oznacza,ze moze trzaskac drzwiami,rzucac przedmiotami i urzadzac dantejskie sceny.
                      wiem,co pisze,bo mam chore dziecko,choroba ma wplyw na zachowanie i robie tak jak zalecono.Dziala.Jakbym pozwala mu sie wyladowywac to pewnie gruzy bylyby a nie mieszkanie.
                      • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:33
                        Rozrozniasz pojecie pokazania dziecku sposobu na poradzenie sobie ze zloscia, a sztuka opanowania jej? Walisz z dzieckiem w poduszke na klatce, gdy nagle wpada w zlosc? Tu jakos nikt nie wspominal o scenach dantejskich, czy bojkach w domu, tylko o chwilowej zlosci dzieciaka na klatce schodowej, ktora wyrazana jest krzykiem.zaczelabym sie martwic, gydyby dziecko emocji pokazac nie umialo.
                        • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:39
                          Moje dziecko w absolutnym milczeniu bylo wnoszone do mieszkania i kladzione na lozku w jego pokoju,jak mu przeszlo wychodzil.
                          • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:48
                            Tak? Czyli poczekal z darciem sie na wniesienie na lozko i wtedy jazda? Pomysl, ze tym czasie jak go do domu nioslas tez darl ryja, jak to ladnie u gory ujelas. Coz z Ciebie za orzyklad, ze mu na cos takiego pozwalasz?
                            Edel, zrozum, ze kazde dziecko jest inne i ilu rodzicow, tyle praktyk wychowawczych. To nie zmienia faktu, ze placz dziecka, odglosy zabawy (spiew, upadanie wiezy z klockow, czy bieg przez chalupe) sa naturalne!
                            • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:58
                              Znam syna i wiedzialam kiedy zacznie sie jedna z jego jazd.Interweniowalam przed.Naturalne sa do momentu gdy nie sa zbyt glosne.Na serio w indian mozna bawic sie na dworzu np.jest milion zabaw,tych glosnych nie trzeba uprawiac w domu.Koncze ta dyskusje.Mam swoje zdanie w tym temacie.To nie ja mam problem tylko autorka.
                              • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:02
                                A zimą jak np dziecko jest chore i nie może wyjść na dwór wiadomo, że musi gdzieś się wyzyć i co wtedy? Wiązać?
                          • roksanka_3 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 16:12
                            edelstein ty chyba jakiegos cyborga chowasz a nie dziecko
                            nie kazde dziecko uda sie wytresowac zeby nigdy w zyciu nie pobieglo i potuptalo po domu...w bialy dzien o zgrozo...

                            moje dziecko jak jest zle to jest zle i koniec i nie zabraniam mu sie zloscic a tym bardziej nie kaze mu przez minute wnoszenia do mieszkania tlumic emocji, po to zeby za ta minute rąbał w poduszke..smieszne to
                            moje dziecko biega bawi sie w domu i to dlugo dluzej niz 2 godz, nie wyobrazam sobie zeby przez te kilka-kilkanascie godz siedzial na tylku sztywno i nawet nie podbiegl po zabawke
                            p.s sasiadka autorki watku chyba chora psychicznie, moja kolezanka miala z taka do czynienia, na podworko wychodzil jej balkon a w poblizu balkonu(nie pod balkonem aniw bliskiej odleglosci) jest plac zabaw, baba zabraniala dzieciom sie bawic na placu zabaw, grac w pilke, plakac itd itd itd, dzieci dostawaly ochrzan wyzwyska lecialy od baby przeklenstwa, to jest choroba psychiczna a nie wpsolzycie spoleczne
                          • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 18:05
                            > Moje dziecko w absolutnym milczeniu bylo wnoszone do mieszkania i kladzione na
                            > lozku w jego pokoju,jak mu przeszlo wychodzil.


                            W absolutnym twoim milczeniu naturalniebig_grin
                            A wrzaski z mieszkania do czasu kiedy sie uspokoil nie przeszkadzaly innym? Moze trzeba bylo zakneblowac?
                      • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 17:48
                        Ale dziecko ma czas na nauke kontrolowania emocji. Nie nauczy sie wszystkiego od razu.
                  • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:19
                    W ogole sie dziwie, ze ty jeszcze jestes mu do czegos potrzebna, przez to dorosly chlop juz, w pelni wychowany
                    • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:41
                      Odstosunkuj sie ode mnie.To,ze ty nie umiesz poradzic sobie ze swoimi dziecmi,by nie ganialy jak szalone i nie robily halasu jak stado bawolow to twoj problem.
                      • roksanka_3 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 16:19
                        nigdy bym nie pomyslala ze jestes tak bezczelna, wydawalas mi sie madra kobieta ale wielce sie pomylilam, to ze inni ludzie nie tresuja dzieci jak psow nie znaczy ze maja stado bawolow...
                        dziecko ma prawo podbiec z mieszkaniu z jednego pomieszczenia do drugiego ma prawo plakac zloscic sie
                        gdyby regularnie robilo przebiezki prtzez mieszkanie w godzinach wczesnorannych albo wieczornych na miejscu rodzicow zabronilabym ale sorry zabronic i strofowac dziecko za kazdym razem jak podbiegnie na siku czy po zabawke to tresura jest
                        • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 17:46
                          No a podbiegniecie na siku to klasyk
                          Oczywiscie dziecko Edel tego nigdy nie robilo nawet jak mialo 2 latatongue_out
                          • roksanka_3 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 17:57
                            dziecko edel jest wychowane, nierozwydrzone, i jak mama mowi ze nie wolno szybko chodzic czy biec, to nie chodzi szybko, nie biegnie, no cud nie dzieckotongue_out
                            ciekawa jestem co sie dzieje w sytuacji kiedy pogoda nie umozliwia wybiegania dziecka na zewnatrz...
                            no bo nie oszukujmy sie nie mieszkamy na tropikach, pogoda jest rozna i ak pewnie 1/4 z jednej czwartej roku nie nadaje sie na wyjscia..i co wtedy? trzymac dziecko przywiazane?
                            • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 18:14
                              No jak co robi?
                              Kladzie sie z Edel na plecach i rowerek robiabig_grin
                              • roksanka_3 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 26.01.13, 12:33
                                dziecko by mi sie puknelo w glowe jakbym mu zamiast sie bawic kazala rowerek robictongue_out nie no owszem z raz na miesiac mozna takie cwiczenia dla zabawy zrobic dziecku, ale nie mozna traktowac tego jak zamiennik zabawy, dzien w dzien

                                moj maz np robi z mlodym pompki, ale jak zrobi swoje iles tam, ktore zrobic musi dla kondychy. bierze malego i robia razem ale kurde rumor jest wtedy taki i chichy smichy, tarzanie sie po podlodze ze chyba ciszej ejdnak dzieci biegajatongue_out no ale mam mu zabronic bawic sie w wlasnym dzieckiem?
                      • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 17:45
                        Ale gdzie ja napisalam, ze biegaja jak szalone?
                        I ze robia halas jak stado bawolow?
                        Poruszaja sie biegiem po mieszkaniu. No jak uslysza telefon lub dzwonek do drzwi to instynktownie podbiegna zamiast podejsc ale to jest zupelnie inne bieganie niz bieganie na podworku.
                  • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:33
                    Edel więc ja mam bez porównania bardziej temperamentną trzylatkę.
                    • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:43
                      Niewychowane dziecko raczej,albo hypoaktywne,ale na to jest terapia.
                      • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:57
                        Na takie myslenie jak Twoje tez sa terapie. Energiczne dzecko nie musi od razu miec nadpobudliwosci psychoruchowej. Uwazasz ze porownywanie dziecka ktorego nie znasz do niewychowanego jest w porzadku? Patrzac na Twoje wypowiedzi w takim razie mozna lekko stwierdzic, ze Twoje jest wytresowane.
                        Moje dziecko nie potrafi spokojnie minuty usiedziec, ale nie cierpi na nadpobudliwosc i jest calkiem zdrowe, a to ze czasem nie slucha uwazam wraz z pediatra za najlepszy wyznacznik prawidlowego rozwoju .
                        • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:03
                          Tak,tak nie pierwszyraz na tym forum kazde zachowanie jest tlumaczone temperamentem,a potem szok co wyrasta.
                          • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:05
                            Nie krzycz za glosno, zebys sie nie zdziwila. Tresuj swoje dziecko, ale pojmij, ze wiekszosc rodzicow swoim dzieciom, daje po prostu nimi byc.
                          • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:05
                            np światowej klasy sportowiec, nie?
                      • lineczkaa Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:59
                        edelstein napisała:

                        > Niewychowane dziecko raczej,albo hypoaktywne,ale na to jest terapia.

                        O i edel nawet diagnozę postawi albo zna stan faktyczny, że dziecko niewychowane.
                        Starzejesz się edel.
              • raczek47 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 18:40
                Edel, nie jesteś przypadkiem tą sąsiadką autorki wątku?
      • maggorlo Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 10:30
        edelstein napisała:

        > A teraz przydalaby sie relacja drugiej strony.Dzieco maja prawo generowac halas
        > ,jednak do pewnego stopnia.

        Jeśli na cały blok pretensje ma tylko jedna osoba, to relacja z jej strony nie wydaje mi się mieć znaczenia...
        • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:45
          Niech zgadne,bo tylko jedna osoba mieszka podtongue_out
          • roksanka_3 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 16:23
            az taka madra to ty jednak juz nie jestes, skoro twierdzisz ze w bloku sa sciany jak z kartonu to prawidlowym faktem jest ze niesie sie w rozne strony, wiec gydby te dzieci robily faktycznie wielki rumor to pretensje mieliby nie tylko sasiedzi z dolu ale po bokach i nawet na gorze
            • wioskowy_glupek Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 23:03
              O czym ty bredzisz, jak dziecko tupie nogami po podłodze to hałas niesie się na dół a nie do sąsiadów obok... Analogicznie, napie...nie sąsiadowi w ścianę słyszy najbardziej on a nie sąsiadka z dołu z góry z przeciwka.
    • volta2 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 24.01.13, 23:42
      wytłumacz grzecznie sąsiadce, że to co słyszy, to i tak jest z waszej dobrej woli i żeby jej nie nadużywała, bo możecie pokazać, że takiej woli już zabrakło.

      ja tam jestem zawsze za rozwiązaniami siłowymi, jak mi kto z ryjem wybiega a już nie daj boże dzieci by straszył, to obawiam się, że miałby więcej nieprzyjemności niż pogawędka z dzielnicowym.

      pod pokojem moich dzieci jest klatka schodowa więc pozwolone mają na duuużo, choć oczywiście wybiegania na dworze nic nie zastąpi.
      u sąsiadów zza ściany zrobiliśmy głuchą ciszę, a naszym i ich dzieciom w pokoju kazaliśmy się drzeć ile mają siły - i naprawdę, docierały do nas ledwie slyszalne hałasy. może i ty zrób taki test - idź na miłą pogawędkę do pani sąsiadki i poproś by w tym czasie twoje dzieci urządzały standardowy bieg - może sama się przekonasz, ze trzeba jakoś dziecki spacyfikować i zakazać biegania. (mój ma 8 lat a jak ma coś podać, to zawsze biegnie)

      nie wiem tylko, czy sąsiadka wpuści?
      moi nas wpuścili, ale my się w sumie kumplujemy.
      • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 00:17
        Uważam, że jest to bardziej kwestia tego, że ona siedzi w domu i nadsłuchuje nas. Jak wychodzimy to jest już przy drzwiach i krzyczy a jak idziemy pocichutku to wali w swoje drzwi, nie wiem w jakim celu. Prawdę mówiąc bałabym się do niej pójść na rozmowę.
        • olewka100procent Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 01:01
          czyli jednym słowem psycholka, nie zdziwiłabym się jakbyś pewnego dnia zastała na swojej wycieraczce fekalia lub inne niespodzianki. Współczuje ci, ja bym chyba pomyślała o zmianie mieszkania. Pomysł z dzielnicowym ? moim zdaniem nic nie pomoże na starą wariatke
        • nusia271 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 06:51
          Witam, czym Ty się przejmujesz?? Powiedz babie jasno i wyraźnie, że jeżeli nie przestanie w ten sposób się zachowywać to wezwiesz na nią policję, że Cię nachodzi, straszy dzieci i uprzykrza życie. Miałam podobną sytuację (podobną bo jeszcze córki nie było i sąsiadce z dołu przeszkadzało, że ja chodzę po domu! Zaznaczam, że noszę kapcie lub w skarpetkach i po 8-9h pracy nie miałam ochoty na hałasy i imprezy) u mnie poskutkowało - gdyby nie poskutkowało to faktycznie wezwałabym policję ...
        • barbibarbi Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 08:12
          wariatka, przecież ona tym waleniem w ściany i wrzaskami zza drzwi robi pewnie więcej hałasu niż dzieci biegając. Postraszyć policją, nagrać, albo powiedzieć do słuchu że jak się nie uspokoi to dopiero będzie miała armagedon.

          A kapcie i tak mogą się przydać, dzieci mają szczególną manierę walenia piętami, a dobre butki na gumowej podeszwie ze sztywnym zapiętkiem są o niebo lepsze dla stopy niż latanie boso.

          I ktoś tu napisał, że w domu się nie biega. Dla mnie dziwne, oczywiście nie mam na myśli urządzania w domu maratonów sportowych, ale nie wyobrażam sobie 3 latka, który nie może przebiec w domu!
    • tonik777 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 07:35
      > Co robić?
      Sąsiadka sama Ci odpowiedziała co robić. Trzeba w dupę zlać tego bachora. Nie Twoje dziecko oczywiście, a sąsiadkę.
    • hanna_sty Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 08:34
      A ja, znając życie, podejrzewam, że prawda leży gdzieś po środku- że sąsiadka jest wyjątkowo wyczulona na dziecięce zachowania, a dzieci nie są takie idealne jak usiłujesz je przedstawić. Moim zdaniem trzeba normalnie z nią porozmawiać- idź, ale BEZ dzieci, powiedz, że:
      - mieszkacie w budownictwie o cienkich ścianach, akustycznym
      - że dzieci są dziećmi ( sma je miała, może ma wnuki itd), mają swoje prawa związane z wiekiem ale zrobisz wszystko co rozsądne, żeby sąsiedztwo było miłe ( trochę obłudnie)
      - prosisz ( tak prosisz, choć pewnie bardzo nie chcesz prosić, ) o wyrozumiałość, ze swojej strony oferujesz - gdyby była taka potrzeba np., zakupy itd
      - uważasz, że może dodatkowa wykładzina czy dywan jakoś załatwiłyby sprawę
      Tyle u sąsiadki
      - dzieci zacząć wychowywać, nie pozwalać na dzikie zabawy w domu nawet jeśli masz miesiączkę i marzysz o chwili spokoju
      - wytłumaczyć, że dzieci nie są jedynymi mieszkańcami domu
      - nauczyć dzieci mówić wszystkim a zwłaszcza tej rodzinie łądnie i z uśmiechem "dzień dobry".
      I jak znam życie, a znam, powinno pomóc.
      Wymagać od obu stron konfliktu.
      • quilte Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 09:28
        hanna_sty, zupełnie się z tobą nie zgadzam. Znając życie wiem, że czasami prawda nie leży gdzieś pośrodku, a rację ma jedna strona. Gdyby sąsiadka w kulturalny sposób zgłosiła zastrzeżenia do poziomu hałasu, wzięłabym to sobie do serca, zastanowiła się, czy przypadkiem nie ma racji, podjęła kroki w kierunku ograniczenia hałasu. Gdyby sąsiadka zachowywała się tak, jak sąsiadka autorki wątku, mogłaby się z pewnością spodziewać wizyty dzielnicowego i awantur - w odpowiedzi na swoje. Nie wszyscy są mili i normalni, wiesz? Moja koleżanka miała kiedyś sąsiadkę, która przyszła z żądaniem, żeby koleżanka... rozkładała wersalkę przed 22 bo to jedno (ciche) "stuk", które wersalka robi przy rozkładaniu ją budzi. Wersalka nie była zepsuta, to było "stuk", a nie łubudu. Sąsiadka mieszkała sama, miała wybór pomieszczeń do spania. Koleżanka mieszkała z rodziną. Czasem miała gości, wersalka stała w głównym pokoju. Czy miała robić barłóg przy gościach bo sąsiadkę "stuk" budzi?
        • andaba Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 09:39

          Biedactwa zastraszone...

          Też mieliśmy taką sąsiadkę, która sie na dzieci darła i lała na nie wodę jak sie bawiły na podwórku, jakoś na przerażone nie wyglądały, urządzały podchody, jak chodzić, żeby pani wodą nie polała. Małe były, najmłodsze miało 2 lata, najstarsze z pięć.

          Same mimozy teraz rosna, słowo daję.
          Owszem wkurzające są takie baby, ale znowu uderzać w tony, jakie to dzieci biedne...
          Przyznaj się, że ty jesteś wkurzona, co w końcu natralne jest.


          I jeszcze jedno: piszesz, że córka odkrzyczała pani - no ja sobie nie wyobrażam, zwłaszcza, że szła z tobą i ty byłaś od załatwiania spraw między dorosłymi, co innego, gdyby zaatakowała córkę, gdy ta była sama, ale żeby smarkacz pyskował w obecności rodzica do innej dorosłej osoby to dla mnie jest nie do pomyślenia i daje nieco inny obraz waszej rodziny i zachowania dzieci.

          • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:42
            > Owszem wkurzające są takie baby, ale znowu uderzać w tony, jakie to dzieci bied
            > ne...

            Co prawda to prawda.
            Ilez to wspomnien z dziecinstwa zwiazanych z takimi wrednymi sasiadami ...
            Ilez to uciechy dostarczylo obmyslanie zemst
            Ile emocji konspiracja
            Ile sojuszy i przyjazni sie zawiazalo
            Ech sie rozmarzylam
            • nabakier Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:28
              > Ech sie rozmarzylam

              Ja też smile Naszej sąsiadce podrzucaliśmy pod drzwi i okna (parter) hałasujące przedmioty (np. grzechoczące puszki na sznurku). Ale się fajnie wydzierała big_grin
          • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:14
            andaba napisała:
            > I jeszcze jedno: piszesz, że córka odkrzyczała pani - no ja sobie nie wyobrażam
            > , zwłaszcza, że szła z tobą i ty byłaś od załatwiania spraw między dorosłymi, c
            > o innego, gdyby zaatakowała córkę, gdy ta była sama, ale żeby smarkacz pyskował
            > w obecności rodzica do innej dorosłej osoby to dla mnie jest nie do pomyślenia
            > i daje nieco inny obraz waszej rodziny i zachowania dzieci.
            >

            Ależ czy ja gdzieś napisałam, że ona pyskowała i że ja na to nie zareagowałam?
            Córka jest dziewczynką bardzo wrażliwą i nie da sobie w kaszę dmuchać.
        • mnb0 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:33
          > Moja koleżanka miała kiedyś sąsiadkę, która przyszła z żądaniem, żeby koleżanka... rozkładała wersalkę przed 22 bo to jedno (ciche) "stuk", które wersalka robi przy rozkładaniu ją budzi.
          > wersalka stała w głównym pokoju.
          To sa jeszcze ludzie, ktorzy spia na wersalkach w "duzym pokoju"? A na emamie to wszystkie maja sypialnie i lozka king size...
        • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:20
          Byc moze zglaszala,ale odzewu na to nie bylo.
      • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:01
        Próbowałam już z nią rozmawiać i wygląda to tak, że ja się tłumaczę a ona krzyczy.
        Nie próbowałam tu przedstawić moich dzieci jako idealne, skąd to wzięłaś? Opisałam sytuacje ekstremalne, kiedy sąsiadka wali z powwodu np upuszczenia przez dziecko zabawki, podbiegnięcia z pokoju do pokoju. Moje dzieci czasami zachowują się bardzo głośno, ale zwykle jest to normalne zachowanie, chodzenie, śpiewanie, nie bardzo głośne, itp.
        • hanna_sty Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 17:09
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Stara prawda. Jak sama przed chwila zauważyłaś Twoje dzieci czasem zachowują się bardzo głosno- pytanie co to jest "czasem" i od kiedy dla Ciebie jest bardzo głosno.
          Żeby byc obiektywnym warto by przedtem posłuchać co ma na ten temat do powiedzenia sąsiadka.
    • amber.chamber Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:29
      I w takich chwilach ciesze się że mieszkam w domusmile
      Jednak uważam, że dzieci mogą biegać po mieszkaniu, nie ma nigdzie nakazu chodzenia, z resztą to nie cisza nocna i mogą sobie nawet w ściany walić,a sąsiadce nic, do tego!
      Powinnaś nagrać jej wywody i pokazać komu trzeba.
      • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:27
        No tak jak zakazu czy nakazu nie ma to wszystko wolno.Mysle,ze szybko zmienilabys zdanie hdybys dzien w dzien miala przemarsz sloni.Nie ma tez zakazu jezdzenia po domu na rowerze,jezdzisz?nie ma zakazu grania w kregle,grasz?nie ma zakazu cwiczenia stepowania,stepujesz?na serio jesli samemu daje sie cos od siebie i faktycznie poziom generowanego halasu jest normalny,to ok,ale jesli halas jest,bo nie ma sie ochoty zwrocic dzieciom uwagi,choc mogloby byc ciszej to nie jest ok.W pierwszym przypadku ma sie absolutne prawo przeciwdzialac zachowaniu sasiadki,w drugim niestety to sasiadka ma racje.
        • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:28
          Tekst o waleniu w sciany,bo nie ma ciszy nocnej swiadczy o kulturze osoby to piszacej,a wlasciwie jej braku.Walenie w sciany normalne nie jest.
          • kropkacom Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:34
            A jak zachowuje się sąsiadka? Przeczytałaś pierwszy post? Dziewczyna kupiła dywan (ja bym nie kupiła) i to był jej dobry gest w stosunku do sąsiadów. Dziecko czasami po prostu bezwiednie przebiegnie i trzeba o to robić awantury? Jak rany...
            • wuika Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:39
              Wystarczająco dobrą wolą byłoby takie wytresowanie dziecka, żeby kilkulatek nie odważył się zrobił kilku kroków szybciej. Bo dziecko edel to potrafi.
              • kropkacom Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:43
                Nie ma energii chłopak.
                • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:49
                  Moje dziecko ma bardzo duzo energii i ja wykorzystuje,raz w tygodniu na stadionie,raz na sali (takie zajecia by wlasnie dzieci sie wyparelowaly),raz ma gimnastyke w przedszkolu,w pozostale dni wychodzimy na spacery,pograc w pilke,na sanki itd.moje dziecko przychodzac do domu miedzy 17a 18 nie ma juz absolutnie zadnej potrzeby biegania.Jak mu za malo to sobie lezymy i robimy rowerek lub inne tego typu cwiczenia.Dla funu.
                  • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:32
                    Ale wy tu piszecie tak, jakby moje dzieci biegały po domu nonstop. Absolutnie nie! Poprostu jak młoda ma potrzebę przejścia z pokoju do pokoju to biegnie. Taki typ. Oczywiście zwracam jej uwagę, ale przecież jej nie zwiążę. Co do zajęć dodatkowych to dzieci mają ich bardzo dużo.
                  • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:39
                    No to raczej za bardzo energiczny nie jest, porownujac do takiego, ktore po czterech godzinach ostrej bieganki z dzieciakami, przerwa na obiad i nastepnymi trzema godzinami malpich cyrkow w hali zabaw, jedzie do domu 3km na rowerku biegowym, by tam do 20 biegac i skakac. Moj syn by z nudow umarl, gdybym go po dwoch godzinach kopania w pilke polozyla na kanape i kazala robic rowerek. Diecinstwo to zabawa, czasem cicha czasem glosna, do rozwoju dziecka nalezy takze halas.
                    • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:57
                      Jak wyliczylas 4godzony.Caly dzien w przedszkolu gdzie sie bawi,w srodku i na zewnatrz,potem sport.
                      • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:07
                        Bo pisalam o swoim dziecku? Chyba wiem, gdzie i ile czasu przebywa?
                        To, ze caly dzien przebywa poza domem nie zmienia faktu, ze mu nie pozwalasz na naturaly ruch malego dziecka -bieg. Tu uprzedze Twoja odpowiedz, sama o tym pisalas wyzej.
                        • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:11
                          Moje dziecko nie biega,bo nie odczuwa takiej potrzeby,nie musze mu zabraniac.No kurcze,nie wiedzialam,ze naturalnym ruchem dziecka jest bieg.
                          • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:16
                            No to masz taki flegmatyczny egzemplarz wiec nie pisz o rozwydrzeniu i nasladowaniu doroslych.
                            • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:48
                              OJP milion razy juz napisalam,ze wrecz przeciwnie co nie oznacza,ze nie umie norm utrzymac.
                              • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 20:42
                                Ze co? Potrafi utrzymac norme? Norma jest, gdy dziecko moze swobodnie poruszac sie oo mieszkaniu, bez nasladowania doroslych i bawic sie tak, by mu to frajde sprawialo, a nie tak by mamusi sie podpasowac.
                          • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:21
                            Edel proponuje zasiasc do lektury i pojac, ze nie wszystkie dzieci chodza grzecznie przy mamie, a wrecz wiekszosc malych dzieci robi wszystko w biegu. Twoje dziecko nie jest wyznacznikiem normy, tymbardziej jesli, NIE ODCZUWA POTRZEBY wybiegania sie. Skoro ktos dziecku czegos zabrania, to skad moze wiedziec, jakie to dziecko ma potrzeby?
                            • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:51
                              Nie musze niczego zabraniac,wystarczylo powiedziec ze po domu sie nie biega,mama tez tego nie robi.Na dworzu,sali moze sobie biegac do woli.W mieszkaniu nie,bo pod spodem mieszkaja ludzie,ktorzy nie maja obowiazku wysluchiwac wedrowek antylop gnu nad glowami.
                              • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:00
                                Taaa? A czym w takim razie sie to rozni od zakazu, skoro sie do tego stosuje? Mama nie biega, bo nie ma potzreby, a dziecko nie moze i mama twierdzi, ze tej potrzeby brak, brawo.
                          • yanian Do Edel 25.01.13, 14:47
                            Edel wyobraź sobię, że moja najmłodsza na spacerku ciągle biegnie, oprócz tego dzieciaki chodzą na tańce, rytmikę, karate, basen 2 x tyg, syn na piłkę nożną, trenują lekkoatletykę, młoda też przy okazji smile Młodsza w biegu cały dzień, sprawna jest jak mało dzieci w jej wieku, mocno temperamentna, ma swoje zdanie i wyraża je głośno, ale ... ona ma trzy latka, nie umie sobię jeszcze radzić z emocjami, nie robi tego celowo. Co mam zrobić zakneblować ją?
                            • caroninka Re: Do Edel 25.01.13, 15:02
                              Wedlug edel powinnas ja wslac na terapie i wytresowac, by na zawolanie nasladowala doroslych, albo nie, na stale!
                            • hanna_sty Re: Do Edel 25.01.13, 17:11
                              Nie zakneblować, ale wy-cho-wy-wać!
                              • franczii Re: Do Edel 25.01.13, 18:13
                                Ale chyba sobie zdajesz sprawe, ze wychowywanie to proces ktory trwa dluzej niz kilka dni?tongue_out
                  • jolunia01 Edel - OT 31.01.13, 19:15
                    edelstein napisała:

                    > ...,raz na sali (takie zajecia by wlasnie dzieci sie wyparelowaly),...

                    Co to znaczy wyparelowaly? bo pierwszy raz słyszę. To naprawdę czysta ciekawość z mojej strony.
              • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:44
                Syna tresowac nie musze,bierze przyklad z doroslych,ktorzy jak zywo nie naja potrzeby biegania po domu.Ganiamy sie na spacerach,na biezni,po kiego mam biegac po malym mieszkaniu gdzie pare krokow dzieli mnie od kazdego pomieszczenia.
                • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:47
                  Twoje dziecko robi tylko to co dorosli???
                  Zle z nim , bardzo zlebig_grin
                  • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:48
                    Ale ze tobie jest z tym wygodnie to zrozumiale.
                  • wuika Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:51
                    Może też wszystko, co dorośli? Wtedy jeszcze gorzej.
                  • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:59
                    No coz moje dziecko nie jest rozwrzeszczanym,rozpieszczonym bachorem myslacym,ze mu wszystko wolno.
                    • caroninka Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:37
                      Uwazasz, ze glosne dzieci to bachory, hmmm
                      Dzieci w pewnym wieku przechodza fazy poznawania i testowania granic, jesli Twoje dziecko to ominelo to jest to problem.
              • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:45
                Wystarczająco dobrą wolą byłoby takie wytresowanie dziecka, żeby kilkulatek nie
                > odważył się zrobił kilku kroków szybciej. Bo dziecko edel to potrafi.

                I w wieku lat trzech potrafi racjonalnie gospodarowac silami niczym maratonczyk z 30letniem stazem. I oszczedza energie bo nastepnego dnia idzie na stadion lub gimnastyke.
                Normalnie takie stary malenki
                • wuika Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:49
                  Gorzej, jak nie idzie wink I wtedy, zupełnie racjonalnie, siły spożytkować musi w domu suspicious
                • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 13:52
                  Niestety moja sąsiadka nie ma tyle szczęścia, bo moje dzieci jakieś nierozumne i niewyżyte ciągle big_grin
            • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:46
              Biegania po. mieszkaniu dywan nie zagluszy.
              • lelija05 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:55
                Ale przecież nie trzeba biegać, by generować w mieszkaniu hałas, wystarczy, że komuś coś spadnie, można się potknąć - choćby i o dywan, i przewrócić, czasami trzeba np przesunąć mebel, możliwości jest mnóstwo i nie da się ich uniknąć tak jak biegania.
                A sąsiadka pieniaczka pretekst zawsze znajdzie.
                • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:05
                  I tak codziennie ci cos spada i przesuwasz meble?
                  Osobiscie znam dziecko,ktore biega jak oszalale,tlucze czym popadnie,ogolnie jest bardzo glosne,do tego stopnia,ze ja go juz zniesc nie moge.Moj syn swiety nie jest,ale jak widze takie dzieci to sie sasiadom niespecjalnie dziwie.Przestalam go zapraszac,bo zwyczajnie robi taki rumor,ze mam go serdecznie dosc.Jest spora roznica pomiedzy dzieckiem ktory czasami pobiegnie,cos mu upadnie,a dzieckiem co biega,krzyczy non stop.Dziekuje bogu,ze nie mieszkam pod nim,bo bym nie wytrzymala nerwowo.Mamusia uwaza ,ze dziecko ma prawo sie tak glosno bawic jak chce,tylko czekac az pozwoli mu na uzywanie wiertarki udarowej.
                  • lelija05 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:17
                    Czy codziennie coś mi spada? Od teraz będę zwracać uwagę i wtedy ci powiem.
                    Ale chyba nie jest tak źle, jakbym wypisała o "przewinach" moich sąsiadów, to lista byłaby długa smile I pewnie większość by się popukała w głowę jak można w takim bloku mieszkać smile
                    Nie mamy do nich pretensji, czasami się zastanawiamy bo huku, żyje jeszcze? Albo ciekawe co spadło, chyba szafa gdańska smile
                    I tylko do jednego sąsiada mam zamiar się przyczepić, ale nie ze względu na hałas.
                  • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:28
                    Mnie codziennie cos spada na podlogebig_grin Moim dzieciom tak czesto nie spada a mnie owszem. Taka ze mnie niezdara. Nawet sie podejrzewam, ze to jakas nieleczona dyspraksja czy cos. Gdybym teraz byla dzieckiem to by mnie pewno zdiagnozowali i leczyli.
                • redheadfreaq Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:06
                  Mieszkanie jest do MIESZKANIA, a nie chodzenia na paluszkach, by PRZYPADKIEM gdzieś nie uciekł jakiś niepożądany dźwięk, do diabła! Rozumiem ciszę nocną, ale sorry, w godzinach dziennych, to ma prawo słuchać muzyki, robić remont, uczyć się śpiewu i tak, o zgrozo - CHODZIĆ po własnym mieszkaniu.

                  Czajenie się przy drzwiach i wyskakiwanie z mordą na klatkę schodową jest nienormalne. Też słyszę dźwięki z klatki, tak, czasem nawet słyszę to, co dzieje się w innych mieszkaniach - według edel, jak mniemam, powinnam przy każdym głośniejszym stuknięciu lecieć z awanturą, a po pokoju chodzić po wykładzinie, dywanie i w skarpetkach, uważając, by NIECHCĄCY nie stuknąć piętą, bo to STRASZNIE SŁYCHAĆ.
                  • franczii Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:14
                    Mnie nad glowa w poprzednim mieszkaniu stukala niedolezna babcia balkonikiem czy kulami.
                    Tez niekulturalna. Skoro cicho chodzic nie potrafi to powinna w lozku lezec.
                    • lelija05 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:18
                      Chyba z rok temu był przypadek takiej pani, na którą to sąsiedzi nasłali policję, a ci ukarali ją mandatem. Sprawa była głośna i chyba nawet oparła się o Strasburg.
                  • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:17
                    Ale ktos ci kaze na palcach sie poruszac?sorry ale ocierasz sie o absurd,nie widzisz roznicy miedzy urzadzaniem dzikich biegow,a normalnym chodzeniem?koniecznie musisz sluchac muzyki tak,ze wszyscy sasiedzi sluchaja z toba i sciany sie trzesa?w blokach mieszkaja inni ludzie i warto byloby znalezc kompromis.Przypomina mi sie wiersz o Pawle i Gawle.Bardzo pouczajacy.
                    • redheadfreaq Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 14:52
                      Nie, nie muszę. Jestem bardzo spokojnym człowiekiem, lubię cisze i szanuję spokój - ale szanuję też fakt, że w innych mieszkaniach są małe dzieci, które tu podbiegną, tam coś krzykną, albo zapłaczą.

                      Przypuszczam, że rzeczonej sąsiadce przeszkadzałoby tupanie mojego kota, który czasem musi się wyżyć i polatać po mieszkaniu - o zgrozo, czasem o 1 w nocy. I co, jaką taktykę przyjąć? Przywiązać za nogę do łóżka, podać środki uspokajające, czy może rzeczowo wytłumaczyć? big_grin
                      • edelstein Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:11
                        Zbiorczo,nie chce mi sie juz pisac,robta co chceta,tylko dajcie innym zyc.
                        • baltycki Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 23:33
                          Das Landgericht Bad Kreuznach (1 S 21/01) entschied, dass Kinder als solche keine Störung sind. Beeinträchtigungen, die damit natürlich verbunden sind, müssen vom Vermieter ebenso hingenommen werden, wie von allen Mietern. Solche Beeinträchtigungen beginnen mit üblichem Babygeschrei, ersten Kinderunarten, gehen in unbeabsichtigte Störungen aller Art über und enden bei bewussten kleineren Störungen, das heißt Gepolter, Gestampfe, Gespringe und Gehopse sind hinzunehmen.
                    • black-cat Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:14
                      W blokach mieszkają niestety również upierdliwcy, którym przeszkadza wszystko. Mam sąsiadów, którzy straż miejską wzywają bo im w sklepie na dole drzwi za głośno trzaskają. Mieszkam obok nich i nigdy jeszcze nie słyszałam by choć raz trzasnęły.
                    • roksanka_3 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 17:36
                      edel no tak szczerze to o absurd ocierasz sie ty
                      co innego urzadzac dziekie maratony w mieszkaniu (a o tym nie bylo mowy w ani jednym poscie)
                      a co innego jak dziecko przebiegnie przez mieszkanie

                      no ludzie toz to dziecko biegnie a nie stado sloni, ja mam nad soba mlodych ludzi i czesto slysze ze biegna, tzn podbiegaja, pewnie do telefonu czy jak zupa kipitongue_out noi co? slysze i mam do nich z morda isc ze nie wolno biegac?
                      a robta co chceta ludzie we WLASNYM mieszkaniu, byle nie w porze ciszy nocnej
                      ale rozumiem ze chodzi tu o dzieci wiec w czasie pozniej ciszy nocnej dzieci raczej spia..

                      o nie a jak placza? toz to niektore "bachory" niewychowane rozpieszczone, rozwydrzone placza w nocy!! do opieki spolecznej trza dzwonic coby dzieci zabrali rodzicow ktore nie potrafia wychowac dziecka ktore nie placze, nie biega, nie krzyczy, i nie siedzi w kącie non stop
                    • verdana Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 20:04
                      Edelstein, bo Ty naprawde nie potrzebujesz sąsiadki, aby zastraszyła dziecko. Doskonale robisz to sama. Trzylatek, który nigdy nie podbiegnie w mieszkaniu jest albo chory, albo ciężko opóźniony w rozwoju, albo sterroryzowany. Na pewno jednak nie jest to dobry objaw i cieszyć się z niego nie nalezy.
    • mnb0 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:29
      > Co robić?
      Zaczac chodzic po domu na szpilkach i niechcacy czasem upuszczac patelnie. W koncu ja szlag musi trafic. Chce miec wojny, niech ma.
    • kamelia04.08.2007 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 11:43
      yanian napisała:

      > Młodsza ma 3 latka, ostatnio mi marudziła o rączki, to s
      > ąsiadka przez drzwi, że w dupe trzeba zlać tego bahora!
      > Co robić?

      przylac babie, tak, żeby nikt nie widzial i śladów nie było.
      Nie lubie mordobicia, ale z niektórymi inaczej nie dojdziesz do porozumienia.
    • adellante12 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:00
      Trzeba było wyjść za mąż za mężczyznę a nie za przepraszająca za wszystko ...ę ....
      łapy mi opadają ...
    • zoskaonly Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:03
      Powiedziałabym Pani sąsiadce, że jak nie przestanie Was nękać to wezwiesz policję albo dzielnicowego. I słowa dotrzymała. Nie ma nic gorszego niż słowa rzucane na wiatr.
    • puza_666 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:33
      Z tego co opisujesz to siasiadka jest zdecydowanie nie teges... z glowa cos ma na 100% zaden normalny czlowiek sie tak nie zachowuje, to jakis moher?
    • lelija05 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 12:46
      Współczuję, bo jeśli sąsiadka jest chora psychicznie, to nawet jak kupicie 10 dywanów, i będziecie po nich chodzić na palcach i mówić szeptem, to i tak się będzie czepiać.
      Na pieniactwo uprzejmością się nie poradzi.

      Wyobraziłam sobie, bo ja bym takiej powiedziała, ale nie napiszę tego smile
    • black-cat Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 15:09
      Kup sobie buty na drewnianej podeszwie i chodź w nich po mieszkaniu. Dywan wyrzuć. Dzieciom w godzinach od 8 do 22 pozwól biegać. Czasami wierć dziury w ścianach wieczorem (kończ tuż przed 22 - ewentualnie wcześniej w zależności od regulaminu jaki obowiązuje w Twoim bloku), raz w tygodniu przesuwaj meble po podłodze, uprawiaj głośno seks, przynajmniej raz w miesiącu urządzaj głośną imprezę z muzyką i tańcami. Wtedy chociaż będziesz wiedziała za co Ci się obrywa. Poczucie satysfakcji bezcenne.
      Przypomniała mi się historia mojej znajomej. Mieszkała nad nią sąsiadka biegająca po mieszkaniu w butach na szpilkach chyba, bo codziennie tupanie było dość głośno słychać. Pewnego wieczora znajoma nie wytrzymała, poszła, zapukała do drzwi i stanowczo poprosiła, by pani sąsiadka nie chodziła na szpilkach po panelach, bo spać nie może. I co usłyszała? Usłyszała: Droga pani, ja nie mam paneli. JA MAM PARKIETsmile

      • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 16:08
        big_grin Dobre.
        Niestety obrywa mi się nawet, kiedy sąsiad obok wierci.
    • anorektycznazdzira Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 16:24
      Boże, dzięki żeś mnie natchnął i kupiłam mieszkanie na parterze w porządnie zrobionym budynku!!!

      Jak czytam relacje ludzi użerających się nawzajem ze sobą w gó...ano wykonanych budynkach, tomi się robi słabo. Współczuję i Tobie i tej sąsiadce też. Zgadza się, że biegnący trzylatek daje nieraz piętro niżej efekt podobny do tętentu młodego nosorożca. Nie ma rady: taki budynek, ze biegać nie można.
      Mieszkam na parterze m.in. po to, żeby się tym nie musieć przejmować. MOje dzieci biegają po domu jak stado bydła, jeździły (jak były mniejsze) wszystkimi jeździkami świata, turlały i ciągałay dowolne przedmioty, wysypywały klocki. SPECJALNIE zamieszkałam tak, żeby sie tym nie przejmować- samochodom w garażu nie zależywink Przy okazji okazało się, ze budynek jest wykonany bdb, bo nad nami mieszka dziecko, normalne jest, tzn. bez ekscesów funkcjonuje, a ja go nie słyszę. Dobrze wykonany budynek to wielokrotnie niższa agresja wśród sąsiadów big_grin

      Jeśli macie mozliwość lub braliście pod uwagę przeprowadzkę, to nie byłoby to głupie, po co się męczyć. Jest wiele miejsc, gdzie mielibyście luz a zarazem święty spokój.
      A póki co- dzielnicowy lub administrator, bo sąsiadka przegina.
    • thea19 powiedz jej do sluchu 25.01.13, 16:44
      na moja wiedzme zza sciany podzialalo. awantury robila kazdemu. mnie sie czepiala, ze za glosno drzwi otwieram (?!?), meza, ze po mieszkaniu w majtkach chodzi (wtf???) a mieszkamy na drugim pietrze, psa, ze szczeka (jak widzial kota przez balkon), pana od trawnika, ze kosi i jej kurz leci a ona go na kapciach do mieszkania wnosi, sasiada pare mieszkan dalej, ze sobie drzwi wymienia za glosno itd.
      jak jej powiedzialam, ze w kampinosie jest cicho i moze tam szalas zbudowac jak jej tu nie pasuje to sie odczepila od nas skutecznie. dziecka halasujacego na korytarzu juz nie zauwaza. z takimi trzeba krotko, stare sa, nudzi im sie, nikt ich nie odwiedza to szukaja dziwnej rozrywki
      • raczek47 yanian nie tłumacz się przed edel 25.01.13, 19:00
        ...twoje dzieci są normalne, normalne jest,ze dzieci biegają po mieszkaniu,śpiewają i upuszczają zabawki, edel jest po prostu typem twojej sąsiadki, cóż.Babie nie daj się zastraszyć, jeśli cudem uda ci się spowodować ,że dzieci będą przemykać po klatce i mieszkaniu na palcach, zacznie się czepiać czegoś innego-może ,że kluczami zbyt głośno szczękasz przy zamykaniu drzwi, że stukasz obcasami po chodniku pod jej oknem czy cóś innego.Kilka ostrych słów i postraszyć dzielnicowym, że nagrałaś jej bluzgi i założysz sprawę o nękanie, a jeśli nie pomoże naprawdę pójść na komisariat,może najpierw spokojnie powiedzieć , jak sprawa wygląda, policjanci tez ludzie i dzielnicowy może po prostu pójść do baby i ją zwyczajnie upomnieć.(też miałam kiedyś przeprawę z sąsiadką-wariatką, skończyło się na policji z jej powództwa,ale po konfrontacji wyszła moja racja i od tej pory miałam spokój).Nie daj się i broń swoich racji-a co będzie jak urządzicie w domu głośniejsze urodziny, przyjęcie czy kupicie sobie np.psa?
    • zabawysensoryczne Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 19:56
      Są ludzie, którzy mają nieodpartą potrzebę zaczepiania innych, bez względu na przyczynę. Sama mam taką sąsiadkę. U nas chodziło o psa i jej psy, baba nas nękała, czatowała na nas na klatce schodowej, wrzeszczała za nami przez okno itp., potem dowiedziałam się od sąsiadów, że z nimi też wojuje (o kwiatki, o dzieci), a ochroniarzowi robiła awantury, że nie otwiera jej drzwi. Przyznam, że spokój nastąpił od kiedy przestaliśmy na nią reagować. Pamiętam, że kiedyś darła się na mnie, a ja tylko przyglądałam się jej, jak skończyła, powiedziałam dowidzenia, odwróciłam się na pięcie i poszłam. Strasznie ją to wkurzyło, wybiegła za mną przed blok i krzyczała "co za kobieta!". Ewidentnie liczyła na dyskusję. Po jakimś czasie takich nie - reakcji z naszej strony, odpuściła. Teraz się nie odzywa i mamy spokój. Mam wrażenie, że Twoja to jakiś ekstremalny przypadek i nie wiem, czy nie zgłosiłabym sprawy na policję. Nikt nie ma prawa krzyczeć na Twoje dzieci.
      Przyznam, że jestem zaskoczona wypowiedziami niektórych Mam, które twierdzą, że ich dzieci mają zakaz biegania w domu. Strasznie smutne dzieciństwo muszą mieć te dzieci sad Osobiście nie znam dziecka, które nie biegałoby w domu i do tej pory takie zachowanie wydawało mi się naturalne. Moje dziecko biega, skacze, czasami krzyczy, powiem więcej, sama z nim nieraz biegam, skaczę i tańczę. My używamy naszego mieszkania i do życia i do spania, a życie naszego trzyletniego dziecka to przede wszystkim ruch. Nade mną mieszkają dwie dziewczynki 1,5 i 3 lata, biegają, skaczą, płaczą, czasami krzyczą i nie jest to w żaden sposób uciążliwe, wogóle nie zwracam na to uwagi. Uważam, że jeśli ktoś ma problem z dziećmi w bloku, to albo powinien sobie wygłuszyć ściany albo wyprowadzić się do domu wolnostojącego. Dzieci mają swoje przywileje, a my często zapominamy, że sami byliśmy dziećmi i z tych przywilejów korzystaliśmy.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia,
      Magda
      • antyideal Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 20:17
        zabawysensoryczne napisał(a):

        Przyznam, że spokój
        > nastąpił od kiedy przestaliśmy na nią reagować. Pamiętam, że kiedyś darła się
        > na mnie, a ja tylko przyglądałam się jej, jak skończyła, powiedziałam dowidzeni
        > a, odwróciłam się na pięcie i poszłam. Strasznie ją to wkurzyło, wybiegła za mn
        > ą przed blok i krzyczała "co za kobieta!". Ewidentnie liczyła na dyskusję. Po j
        > akimś czasie takich nie - reakcji z naszej strony, odpuściła. Teraz się nie odz
        > ywa i mamy spokój.

        Ha , to jest to o czym pisalam wyzej, u mnie totalne ignorowanie,
        mimo wyraznych prowokacji z jej strony odnioslo skutek.
        A ostatecznie odpuscila po tym, gdy kiedys zobaczylam, ze telepie sie z balkonikiem
        (wczesniej byla zywa i sprawna, zwlaszcza w dobieganiu do drzwi, gdy schodzilam z dzieckiem i syczeniu z drugiej strony na nas), chyba po operacji byla.
        Zaczekalam az dojdzie do drzwi i przytrzymalam, zeby mogla wejsc,
        po czym zapytalam grzecznie i bez zlosliwosci, czy moge jej jeszcze jakos pomóc.
        Burknela cos pod nosem i nawet nie spojrzala na mnie, mam wrazenie, ze glupio
        jej sie zrobilo i od tamtej pory zyjemy sobie zgodnie wink hehe
      • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 21:16
        Dokładnie smile
        Kobieta jest jakaś mocno dziwna. Ona siedzi chyba w ciszy i tylko nas nadsluchuje. Wcześniej mieszkaliśmy na parterze i sąsiadów bylo slychać, ale nie zwracaliśmy na to uwagi, ponieważ u nas się żyło a nie siedziało i nadsłuchiwało sąsiadów.
        • raczek47 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 25.01.13, 21:26
          a może jest po prostu bardzo samotna i w ten sposób próbuje zaistnieć, jakoś poczuć się dostrzegana? Ma jakąś rodzinę, ktoś ja odwiedza?Nęka też innych sąsiadów czy tylko was? Innym tez wali w futrynę i bluzga na nich, jak idą po schodach czy tylko was tak traktuje?
          Trudno powiedzieć, co nią powoduje- samotność, zazdrość czy zwyczajna złośliwość.Zaobserwuj, jak odnosi się do innych.
          • yanian Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 26.01.13, 16:34
            Mieszką z mężem i córką nastolatką. Córka nie mówi mi dzieńdobry, mąż mówi.
    • kol.3 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 26.01.13, 08:20
      Miałam nad sobą rodzinę z trójką chłopców bardzo dobrze odżywionych w wieku szkolnym. Panowie po podwórku poruszali się krokiem spacerowym, za to w domu ćwiczyli trójskok przez całe mieszkanie. Ich matka nie widziała w tym nic złego. Na szczęście już się wyprowadzili.
      Niestety mam wrażenie, że dzieci są za mało wypuszczane na dwór, żeby się wyszalały, więc rekompensują to sobie bieganiem po domu.
      • kropkacom Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 26.01.13, 09:01
        Nie, dzieci po prostu czasami (nie dzieciak Edel) tak mają, ze bezwiednie nagle pobiegną. Moim do dzisiaj bezwiednie na spacerze zdarza się trucht z podskakiwaniem big_grin Zastanawiam się kiedy im to minie.
        • kol.3 Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 27.01.13, 07:50
          Słusznie jedna forumka zauważyła, że jest piękna zima, a nie widać dzieci z sankami, ze śnieżkami, zero zabaw na śniegu. Czyli siedzą w domach i tam skaczą.
    • baltycki Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 26.01.13, 11:54
      yanian napisała:

      > Najgorzej denerwuje mnie to, że jak idziemy po schodach
      > to ona krzyczy przez drzwi i to co raz gorsze wyzwiska. Jak dzieci schodzą
      > same to otwiera drzwi i na nich wrzeszczy a jak ja zejdę szybko drzwi zamyka.

      Mijaj drzwi sąsiadki, sąsiadkę trzymajac zawsze w dloni komorke skierowana w jej strone, sprawiaj wrazenie, ze ja nagrywasz.
      Starsze dzieci rowniez, o ile posiadaja komorki.
      Na pytania nie odpowiadaj, nie wyjasniaj powodow, a niech sie domysla.
      • anorektycznazdzira Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 26.01.13, 13:29
        Ej, to dobre jest! big_grin

    • mynia_pynia Re: Sąsiadka zastrasza mi dzieci 26.01.13, 19:57
      Moja koleżanka miała sąsiada który wzywał notorycznie policję bo niby się awanturują. Po około 2 latach przeprowadziła się dla zdrowia psychicznego a właściwie to się wystraszyła że pójdzie siedzieć za morderstwo wink
    • yanian Sąsiadka przegięła :( 31.01.13, 18:04
      Była dzisiaj córka sąsiadki, kobieta śpiewająca w kościelnym chórze. Raz jej nie wpuściłam, stał 15 minut pod drzwiami. Drugi raz dzwoniła non stop i otworzylam. Oczywiście z miejsca krzyk: "Czy Pani dzieci są chore, czemu się na dworzu nie bawią?", mówię, że tak są chore i nie mogą wychodzić na dwór, ona: "No właśnie widzę jakie chore. Zapie...ją w te i we wte po domu" i do moich dzieci pokazując palcem podwórko:"Na dworzu zapie...ć!" Powiedziałam jej że moje dzieci nie będą słuchać takich słów i zamknęłam jej drzwi przed nosem, wtedy kopnęła z całych sił w moje drzwi. Otworzyłam i powiedziałam jej, że jeszcze raz coś taiego zrobi i zgłoszę sprawę do dzielnicowej, na to ona, że ja jej mogę naskoczyć i poszła krzycząc na klatce: "Co za bydło!", potem jeszcze otworzyła okno i słyszałam, że moje dzieci to bydło przez okno.
      Dzwoniłam do dzielnicowej, ale ma teraz urlop. Żałuje, że jej nie nagrałam, bo nie mam dowodu sad
      • wuika Re: Sąsiadka przegięła :( 31.01.13, 19:01
        Dzielnicowego nie ma, ale jakaś komenda miejska jest?
        • yanian Re: Sąsiadka przegięła :( 31.01.13, 21:16
          Mąż był na komisariacie, doradzili żeby poczekać na dzielnicową.
          Mąż poszedł porozmawiać z sąsiadami i nagrał telefonem jak sąsiad mówi, że jak on nie zrobi pozadku z dziećmi, to on wezwie kogoś kto to zrobi. To są zdaje się groźby karalne.
          • 1georgina Re: Sąsiadka przegięła :( 01.02.13, 10:13
            nie przejmuj sie, ja jako 10latka mieszkajaca w bloku mialam podobna sytuacje.
            za kazdym razem gdy schodzilam (np iod kolezanki) klatka schodowa z mlodsza siostra, sasiadka mieszkajaca pietro WYZEJ wybiegala z miotla, gonila nas, bila, krzyczala.... twierdzila ze tak glosno schodzimy klatka schodowa ze ona tego wyttrzymac nie moze.
            gdy np zdarzylo sie ze wsiadamy do windy w ktorej ona jest to nas wypychala i jechala sama dalej. raz nawet przyszla do mieszkania, rodzicow nie bylo, otworzylam jej a ona probowala wejsc do mieszkania krzyczac przerazliwie, na szczescie mialysmy milych sasiadow ktorzy nas obronili.
            mama oczywiscie wybrala sie w koncu do niej, nie otwierala, udawala ze nie slyszy, w windzie tylko syczala pod nosem i uciekala szybko gdy mama chciala z nia wyjasnic sytuacje.

            po prostu zdarzaja sie osoby strasze ktore sa chore, siedza w domu, nudzi im sie.
            jesli rzeczywiscie dzieci zachowuja sie w miare cicho to obstawialabym ze sasiadka po prostu jest upierdliwa
          • lelija05 Re: Sąsiadka przegięła :( 01.02.13, 10:32
            No to najwyższy czas, by z sąsiadami zrobić porządek.
      • baltycki Re: Sąsiadka przegięła :( 01.02.13, 10:21
        yanian napisała:

        > Żałuje, że jej nie nagrałam, bo nie mam dowodu sad

        "Mijaj drzwi sąsiadki, sąsiadkę trzymajac zawsze w dloni komorke skierowana w jej strone, sprawiaj wrazenie, ze ja nagrywasz".

        Jak nie mijasz, to tez trzymaj zawsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka