baszysta Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 28.01.13, 11:03 >mam dużego psa >Mieszkamy w bloku i ty masz czelnosc pisac tu, na forum gdzie moga wypowiedziec sie MYSLACY NA CODZIEN ludzie? masz ty wogole jakis rozum czlowieczy? w kontekscie jakiej teorii uznaliscie, ze trzymanie duzego psa to dobre rozwiazanie? czy ma chociaz miejsce do codziennej aktywnosci fizycznej, wybiegania sie? chyba nie, pies, szczegolnie jezeli ma kontakt z innymi ludzmi nie tylko z panciem i pania MUSI byc na tyle ulozony aby i im okazywac uleglosc. Aby pies byl ulegly musi byc dobrze prowadzony i poddany CODZIENNEMU WYSILKOWI FIZYCZNEMU ORAZ SOCJALIZACJI Z INNYMI PSAMI jezeli nie spelniasz tych zasad, a pieska masz w domu bo slodzio albo "ohh a co do schroniska ma isc?" to prosze cie, sama sobie tego piwa nawazylas i muszisz znalesc rozwiazanie psiej kwestii, pies to obowiazek i odpowiedzialnosc za zycie istoty, ktora jest OD CIEBIE w pelni zalezna, podsumowujac 1. przez psa, dziecko czasem zmeczone i chore, bedzie przymusowo wybywac ze swojego domu bo pes? 2. kwestia psa, tu nie tylko chodzi o jego osiagniecia, z ktorych z pewnoscia jestes bardzo dumna i rownasz je z codzienna rutyna psa, ktora jako jedyna gwarantuje "wybieganie psa" co sprzyja "oddaniu kontroli" nizszym uczestnikom stada i po prostu wyluzowaniu sie, wiedzy o swoim miejscu w stadzie. co tam nie-matko tak ucichlas? mam nadzieje, ze cisza ta swiadczy o twoim zastanowieniu sie nad soba sama i zmianie swoich pryiorytetow Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 hehe 28.01.13, 12:05 widzę, że z ematki zrobiło się nam zwierzęco-psychologiczne forum eksperckie - i wyszło, że Wy jesteście co najmniej nieodpowiedzialni, że w ogóle macie psa, więc zastanówcie się nad sobą a najlepiej idźcie na terapię, a tak na przyszłość to znajdźcie sobie jakąś 'normalną' pracę; a każdy jeden pies ma święty obowiązek natychmiast słuchać się każdej jednej osoby pojawiającej się przypadkiem w domu, łącznie z listonoszem, niewidzianym od 5 lat wujkiem Zdziśkiem z Radomia i hydraulikiem... sorry, ale ludzie głoszący takie mądrości albo nie mają i nigdy nie mieli psa, albo posiadają w domu jakiś wyrób psopodobny. mój wilk uznaje stuprocentową wyższość wyłącznie swoich domowników i kilku osób z mojej najbliższej rodziny, z którymi widzę się non stop (tu dodam, że dotyczy to również dwójki dzieci) - i to jest najzupełniej normalne. Ponadto, bardzo ładnie się słucha dalszych kilku bliskich mi osób, którzy odwiedzają nas cały czas, albo my ich, więc zna ich od lat i bez problemu mogłabym go z takimi ludźmi zostawić, co czasami się zdarza (wyjazd na weekend itp.). Dalej, jest bardzo przyjaźnie nastawiony do innych osób, które czasami nas odwiedzają, oraz po przywitaniu się i zapoznaniu z osobami całkiem obcymi również zachowuje się ładnie, nie wykazuje żadnej agresji itp., ogonkiem merda, zabawki swoje przynosi itp., ale chyba musiałabym upaść na głowę, żeby oczekiwać iż takie mniej lub bardziej obce osoby zostaną uznane przez psa za przewodnika, no bo sobie wejdą do naszego domu, i że pies będzie wobec nich stuprocentowo posłuszny od pierwszej sekundy ich obecności. pod tym względem doskonale rozumiem autorkę wątku, naprawdę nie każdy ma w chałupie yorka, czy też goldena, który wykazuje uległość nawet przed stadem wróbli kilka osób wyżej poleciło rozwiązanie w formie, którą i ja popieram bo korzystałam - fajna pani emerytka z najbliższej okolicy, może być i babcia bawiąca własne wnuki (może nieco starsze), u której na stałe trzymacie zapasowy wózek, trochę ciuszków, pieluch itp. Ja do swojej pani dzwoniłam czasami z niewielkim wyprzedzeniem, i raczej nigdy nie było problemów z dyspozycyjnością. A za parę miesięcy polecam jakiś klubik dla maluchów na kilka godzin, do wczesnego popołudnia (zwykle płaci się za godziny, oczywiście te wykorzystane, częstotliwość przyprowadzania dziecka chyba jest bardzo dowolna) - wtedy poranki miałabyś z głowy, i opiekę do zorganizowania ewentualnie na popołudnia/wieczory (chyba że mąż już wtedy byłby dyspozycyjny) Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: hehe 28.01.13, 13:40 yoko0202 napisała: > mój wilk uznaje stuprocentową wyższość wyłącznie swoich domowników i kilku osób > z mojej najbliższej rodziny, z którymi widzę się non stop (tu dodam, że dotycz > y to również dwójki dzieci) - i to jest najzupełniej normalne. Ponadto, bardzo > ładnie się słucha dalszych kilku bliskich mi osób, którzy odwiedzają To piękne, ale kogo tu obchodzi, jakiego Ty masz psa, i w ogóle - co ma Twój pies wspólnego z pytaniem autorki wątku? Autorka ma psa zupełnie innego, który inaczej się zachowuje niż Twój, więc Twój pies ma się nijak do jej pytania. Naprawdę, radzę poczytać uważniej wypowiedzi autorki bo to, że Ty masz takiego, a nie innego zwierzaka może być interesujące dla Ciebie, ale niekoniecznie dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
baszysta Re: hehe 28.01.13, 18:07 >ale chyba musiałabym upaść na głowę, żeby oczekiwać iż takie mniej lub bardziej obce osoby zostaną uznane przez psa za przewodnika na glowe to juz upadlas, nie chodzilo mi aby obca ninka zostala uznana za przewodnika, tylko zeby pies wiedzial, ze nie moze pozwalac sobie na okazywanie wyzszosci lub proby zdominowania nianki poza tym fajna historia yoko, szkoda ze psy nie moga takim lochom jak wy robic dzieci to moze by autorka watku bardziej go pokochala ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
jo-asiunka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 28.01.13, 18:26 Szukałabym sąsiadki starszej albo matki z innym dzieckiem, kogoś, kto i tak siedzi w domu, więc zawsze będzie w stanie się Twoim maluchem zająć. Woziłabym dziecko tam. Masz torbę naszykowaną i wio. Po co wózek? Jak to sporadycznie kilka godzin, to możesz sama wychodzic z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 31.01.13, 10:33 Za wszystkie rady dziękuję, część z nich na pewno wykorzystam w przyszłości. Jak będzie w przyszłości to się okaże, w końcu i tak zbyt wiele jest uzależnione od malucha (dla osób wrażliwych => od dzidziusia). Odpowiedz Link Zgłoś