Dodaj do ulubionych

ratunku!!!! gnidy :-(

03.02.13, 15:48
Juz od 6 tygodni walczę z gnidami u córki. Przyniosła z przedszkola. Stosowałam rozne preparaty, wyprałam wszystko co się dało (juz kilka razy), materac wymroziłam przez 2 doby na kilkunastostopniowym mrozie. My (ja , mąż oraz starsze dziecko) tez przeszlismy kuracje. Dzis znowy znalazłam u córki gnidy, nie mam juz siły.
Jak sie tego pozbyc na zawsze?
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 15:55
      Musisz zażądać akcji w przedszkolu. Pewnie ktoś nie wytępił i wracają.
      Współczuję.
      U nas w przedszkolu 'znaleźli' świerzb. Zapobiegawczo sprawdzam młodej włosy, ręce, brzuch i zastanawiam się, kto to przynosi? Ja wiem, że dzieci się zarażają, ale ktoś to musiał rozpocząć.
      • kroliczyca80 Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 16:01
        Wystarczy, że jakieś dziecko z przedszkola złapie wszy od swojego rodzeństwa/kuzynostwa/dziecka z podwórka, które z kolei przywlokło świństwo z innej placówki. Przyglądanie się dzieciom w grupie własnego młodego w poszukiwaniu potencjalnego "brudasa" jest beznadziejne.
        • ga-ti Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 16:35
          Masz rację, ale jak patrzę na wypindrzone mamuśki, a później mam wizję wyczesywania tego świństwa z kręconych włosów mojej córki to mam gdzieś 'beznadziejstwo' mojego zachowania.
          • duzeq Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 17:11
            A co maja wypindrzone mamuski do wesz?
          • ib_k Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 12:31
            ga-ti napisała:

            > Masz rację, ale jak patrzę na wypindrzone mamuśki,

            a masz pewność że to nie ty jesteś tą wypindrzoną mamuśką której dziecko jest nosicielem 0 i zaraża pozostałe?
        • olena.s Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 09:50
          Pełna zgoda.
          W szkole mojego dziecka uczniami jest m.in. lokalna arystokracja i rodzina królewska a zawiadomienia o wszach dostaję prawie co roku.
          • amonette Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 14:42
            Owady są ultrademokratyczne wink
            • thegimel Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 14:46
              Swoją drogą ciekawe jest to wstydliwe podejście do wszawicy. Jakoś na wiadomość, że dziecko ma owsiki aż takiego cudowania nie ma.
              • amonette Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 14:49
                Nawet świerzb nie wywołuje takich reakcji. Kiedyś też synonim biedy i brudu.
                • thegimel Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 14:55
                  Córka znajomej przyniosła z przedszkola świerzb. Masakra. Kilku lekarzy miało problem z diagnozą, dziecko się umęczyło. Leczyć musieli się wszyscy. Po tym co się tam działo, stwierdziłam, że wszawicę przywitam z pieśnią na ustach big_grin
                  • olena.s Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 16:54
                    Po wszach moje dziecko rozdrapywało sobie głowę przez 4 miesiące.... Dla drapaczo-dłubaczy wszawica to też zgroza.
                    • thegimel Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 23:31
                      Nie chodzi o zgrozę. Chodzi o wstyd .
                      • amonette Re: ratunku!!!! gnidy :-( 05.02.13, 08:20
                        I właśnie ten wstyd nie pozwala skutecznie walczyć z NORMALNYM problemem... uncertain
            • olena.s Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 16:54
              Rewolucyjna równość, można powiedzieć.
              • amonette Re: ratunku!!!! gnidy :-( 05.02.13, 08:22
                Snobujący mogą być wręcz w siódmym niebie : "moje dziecko ma wszy z tego samego miotu co księżniczki" big_grin
                • cytrusowa Re: ratunku!!!! gnidy :-( 05.02.13, 09:58
                  pragne zauwazyc, ze wszy to nie jest problem rodzin patologicznych czy nie dbajacych o czystosc
                  To jest ten paradoks - dla wielu ludzi tak sie jednak kojarzy...

                  Podrzuce Wam pare pomyslow na zabezpieczenie sie przed wszami, a w ich konsrkwencji, gnidami

                  - lakier do wlosow
                  Przed wyjsciem do przedszkola wlosy traktujemy lakierem - stanowi blokade dla tego lazcacego syfu, bo gnida nie ma sie do czego przykleic
                  - ciasne splatanie, wiazanie wlosow!!!! To podstawa
                  - olejek z drzewa herbacianego za uszkami, na karku no i na kolnierzyk kurtki

                  Wszy uwielbiaja przedszoklne szatnie, gdzie kurtka wisi obok kurtki, czapka lezy na czapce. No i wspolne grzebienie,szczotki do wlosow, gumki i spinki. No i wpsolne pluszaki czy poduszki

                  U nas w przedszkolu (Niemcy) wszy pojawily sie ponad rok temu na jesien. Ok, trudno, sila wyzsza. A ze ja mam mega obrzydzenie jako nastepstwo swoich przygod z wszami w kreconych wlosach, nafty i innych ''atrakcji'', przerobilam cala rodzine, poduszki, gumki do wlosow,s zczotki i inne pierdoly w szczelne woreczki i won na dwa tyg na dwor lub mniejsze - do zamrazarki, i bylo ok
                  Po czym maraton wszowy rozpoczal sie na dobre - sluchajcie, trwalo okolo dwoch miesiecy i u nas w grupie bylo zrodlo!
                  Chlopcy z czystego domu byli nosicielami, bo mama nie miala bladego pojecia o walce z tym gownem. Myslala, ze wystarczy im wlosy potraktowac specjalnym srodkiem.

                  Juz przedszkole podjelo srodki zapobiegawcze, pozbylismy sie poduszek, ktore dzieci mialy do odpoczynku, panie przeglodaly wlosy (nikt sie nie pytal, bo jest to oczywiste ze sprawdza), pogadanka byla, a tu dalej szlo
                  W koncu podrzucilam tej mamie te tipy z lakierem i ürzede wszstkim z czyszczeniem wiecej niz glow - i nagle stal sie cud.
                  Chlopcy zaczeli miec swoje dluzsze wlos sztywne od lakieru ale problem zniknal bezowrotnie a mama byla w szoku, ze tyle dodatkowych czynnosci trzeba zrobic w domu,b y poztbyc sie wesz

                  To tylko pokazuje, ze wielu ludzi mowiac, ze ich problem nie dotyczy, nie ma bladego pojecia jak z pasozytami walczyc

                  Powinny byc w przedzskolach pogadanki
                • olena.s Re: ratunku!!!! gnidy :-( 05.02.13, 16:05
                  Wiesz, ale nigdy nie wiadomo, kto od kogo złapał. Zawsze jest szansa, że jednak złapałaś od gminu, a nie od arystokracji.
    • deszcz.ryb Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 15:56
      Możliwe, że zwalczyłaś te poprzednie gnidy, a córka przyniosła "nowe". Lepiej się do tego przyzwyczaić. wink Możesz też poprosić panie w przedszkolu, żeby poprosiły rodziców o zwrócenie uwagi na ten problem.
      • carmita80 Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 16:05
        A co to sa gnidy?
        • mamaemmy Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 16:45
          carmita80 napisała:

          > A co to sa gnidy?

          jaja wszy
    • myga Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 16:59
      Gnidy to sa jaja , wiec musisz szukac doroslego osobnika, czyli samice, ktora te jajo zniosla.
      • duzeq Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 17:10
        Dorosle osobniki sa z latwoscia eliminowane przez preparaty. To gnidy stanowia problem, bo te trzeba wyczesac.
    • altz Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 18:25
      lu-kass napisała:
      > Juz od 6 tygodni walczę z gnidami u córki.
      > Jak sie tego pozbyc na zawsze?

      Niestety, trzeba je dłubać, jak słonecznik. smile
      Śmieję się bo wszy nie są aż takim wielkim problemem, ale się zdarzają.
      Warto powiedzieć w przedszkolu, niech panie sprawdzą głowy, poproszą pielęgniarkę i sprawdzą systematycznie kilka razy co kilka dni. Ktoś przynosi z dzieci.

      Kiedyś wszy się truło naftą (można kupić w aptece), przetrzymać na zawiniętej głowie w czepek czy worek z 10 minut, potem wyczesać grzebieniem z watą.
      Po tym wszystkim bierzesz dziecko pod lampę i oglądasz dokładnie włosy, można znaleźć gnidy, nawet przy jasnych włosach, tylko trzeba nabrać wprawy. Najlepiej niech przegląd robi ktoś z rodziny z lepszym wzrokiem.
      Miałem styczność kilka razy, też dziecko przyniosło z przedszkola. Pół godziny i jest po sprawie.
      • beatka74 Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 18:30
        użyj prostownicy i po kłopociesmile
        • duzeq Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 18:36
          HA! To moze byc swietny pomysl! Tylko czy temperatura zabija te ustrojstwa?
          • beatka74 Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 18:53
            duzeq napisała:


            > HA! To moze byc swietny pomysl! Tylko czy temperatura zabija te ustrojstwa?

            Tak, przetestowanesmile moze raz nie wystraczy, zalezy od ilosci gnid w glowie. Mozna dodatkowo uzyc specjalnego grzebyka do gnig z bardzo drobnymi zabkami, sciagaja gni bardzo dobrze, nawet juz suche, zabite. Tak na wszelki wypadek.
            • klara_0204 z akcją w przedszkolu nie jest tak różowo 03.02.13, 19:17
              Sprawdzenie głowy przez pielęgniarkę wymaga zgody rodzica, podobnie jak przez nauczycielki, choć one nie powinny głów sprawdzać.
              Niestety wszawica ostatnio się pojawia, a że już jakiś czas temu wykreślono ja z listy chorób zakaźnych placówka może bardzo niewiele. Sanepid nie może nic.
              Pozostaje liczyć na rozsądek rodziców.
            • lu-kass Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 19:19
              Rodzice dzieci z naszego przedszkola są poinformowani o problemie wszawicy. Pojawił się zaraz po wakacjach. W grudniu pierwszy raz pani pielęgniarka sprawdzała głowy dzieci. Znalazła wszy i gnidy na kilku głowach. Dwa tygodnie pożniej ja znalazłam gnidy u mojej córki.
              Pomysł z prostownicą fajny, dziękuję skorzystam smile
    • krecik Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 19:37
      Przede wszystkim, poszukac preparatu, ktory dorosle wszy nie truje, bo sie kanalie uodparniaja. Sa takie tluste preparaty, ktore bodajze zatykaja im otwory oddechowe.
      Stosuje sie je w ten sposob, ze trzyma na glowei 10 minut i wyczesuje. Poniewaz jest tlusty, latwo sie martwe owady i jaja sciaga. Zabieg trzeba po jakims tygodniu powtorzyc, bo naturalne pozostale jaja sie wylegaja.
      A potem to roznie - w przedszkolu po prostu trzeba przyjac, ze to sie bedzie zdarzalo co jakis czas. Bo tak. Metoda jest co 2-3 mycia wlosow nakladac na nie odzywke i wyczesywac grzebykiem. Jesli nic nie sciagniesz, to przynajmniej wlosy beda ladne. A jesli bedziesz czesto to robila, to wylapiesz pojedyncze sztuki, zanim sie rozmnoza.

      I nie panikowac. Wszy bywaja, po prostu bywaja. Pojawiaja sie i chocbys na glowie stanela i robila w przedszkolu trzecia wojne swiatowa, wystarczy ze jakies dziecko przyniesie od dzieci kuzyna siostry cioci, ktorych odwiedzilo podczas weekendu.

      Preparaty, ktore teraz mozna kupic, sa bezzapachowe, szybkodzialajace i nie trzeba juz spedzac godzin na szarpaniu grzebykiem wlosow.

      Ag
    • czar_bajry Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 19:47
      A wyczesałaś specjalnym grzebieniem?
      • lu-kass Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 20:19
        wyczesac specjalnym grzebieniem się nie dało, gnidy zostawały na włosach, więc po prostu zdejmowałam je palcami.
        Najpierw zastosowałam szampon ktory trzeba było spłukac po 10 minutach, ale efektu nie było, włosy były tak wysuszone i splątane ze bałam się ze bede musiała je obciąć, a córka ma długie , gęste włosy. Następnego dnia kupiłam lotion (tłusty który własnie dusi), zmywa się go po 8 godzinach albo po nocy i głównie tego uzywam przez te wszystkie tygodnie. Mamy za sobą już 3 takie kuracje czyli 6 zabiegów, bo po tygodniu zaleca się powtórzyc . Za kazdym razem piorę posciel, maskotki, wygotowywuję co się da itp.
        zastanawiam się nad czymś takim
        www.doz.pl/apteka/p62012-Bug_Zapper_BT-NICO_grzebien_elektroniczny_na_wszy_1_szt
        • krecik Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 20:39
          > Najpierw zastosowałam szampon ktory trzeba było spłukac po 10 minutach, ale efe
          > ktu nie było, włosy były tak wysuszone i splątane ze bałam się ze bede musiała
          > je obciąć, a córka ma długie , gęste włosy. Następnego dnia kupiłam lotion (tłu
          > sty który własnie dusi), zmywa się go po 8 godzinach albo po nocy i głównie teg
          > o uzywam przez te wszystkie tygodnie.

          Ten, ktory ja stosowalam, naklada sie na 10 minut i jest tlusty, wobec czego wlosy sie gladko rozczesuja. Mieszkam w UK, wiec nazwa pewnie nic ci nie da - Full Marks solution. Zaraz sprawdze sklad, bo zostala mi jeszcze butelka...
          Skladnik aktywny to Cyclomethicone oraz isopropyl myristate. A z opisu dzialania wynika, ze ten preparat wysusza robale, rozpuszcza ich zewnetrzna oslonke. Drugi zabieg ma za zadanie ukatrupic mlode osobniki, ktore mogly sie wykluc z jaj, jesli jakies przetrwaly pierwszy.

          > Za kazdym razem piorę posciel, maskotki, wygotowywuję co się da itp.

          Nie mowie, ze to bez sensu, ale po pierwszych 2 incydentach dalam sobie spokoj z tego typu jazdami. Wszy sie pojawialy, przyniesione z przedszkola, i znikaly po preparacie, bez prania, wygotowywania itepe itede. Pojawialy sie znowu, ale przyniesione z przedszkola.

          Ag
          • olena.s W Polsce 04.02.13, 09:42
            kupiłam w aptece Hedrin (albo jakoś podobnie). Działa analogicznie, jest żelowy, nakłada się na łeb, obsycha, trzyma się np. do rana. PO tygodniu warto powtórzyć, bo co prawda zabija podobno również gnidy, ale jakby jakiejś nie dokończył, to po tygodniu akurat zdązy się wykluć.
        • czar_bajry Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 22:54
          Nie - zawsze się da. MUSISZ wyczesać specjalnym GĘSTYM grzebieniem jeśli ciągniesz dziecko to nałóż na włosy dużo odżywki.
          Musisz wyczesać inaczej nic nie dadzą szampony
    • agang Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 23:05
      codziennie prostowałam prostownicą,wreszcie pomogło
      • agang Re: ratunku!!!! gnidy :-( 03.02.13, 23:08
        zanim odkryłam prostownice w desperacji zakupiłam coś takiego
        stop-wszawicy.pl/pl/grzebien-elektroniczny-zapx-z100-gratis-grzebyk-plastikowy.html
        zglosilam tez wychowawczyni
        • lu-kass agang 04.02.13, 08:00
          a ten grzebień elektroniczny polecasz? warto to kupic?
          • ywwy Re: agang 04.02.13, 08:53
            a stosowałaś pipi?
            Jednorazowy szampon + gęsty grzebień + lotion uodporniający. Po zabiegu nakładasz ten lotion i podobno uodparnia włosy na jakiś czas. My stosujemy profilaktycznie.

            I naprawdę nie denerwuj się, to jeszcze nie jest tragedia.
          • agang Re: agang 04.02.13, 13:18
            stosowałam ale tylko pare razy bo prostownica pomogła,no i nie miałam dosłownie tego modelu,córka ma dośc geste włosy i tamtym grzebieniem dosć cięzko sie czesało,taki tępy jest i bardzo ciągnie włosy
    • lineczkaa Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 10:43
      Ja po 4 nawrocie wszawicy wydrukowałam dużą kartkę z informacją, że w przedszkolu panuje wszawica, z prośba, żeby rodzice sprawdzali głowy dzieci i powiesiłam ją (za zgodą dyrekcji) przy każdej sali. No i wszawica przestała szaleć po przedszkolu. Ja sprawdzam regularnie, ponieważ moja córka mimo obecności wszy się po głowie nie drapie, twierdzi również, że jej głowa nie swędzi. Gdyby za pierwszym razem nie zadzwoniła do mnie matka najlepszej koleżanki córki, że jej córka ma wszy, to mogłabym się zorientować dużo później, a moja rozdawałaby wszy pozostałym dzieciom. Zrezygnowanie z przeglądu przez przedszkola głów dzieci uważam, że szkodliwe.
      W szkole córki, rodzice wyrażali lub nie zgodę na piśmie, że pielęgniarka może sprawdzać głowę dziecku. W klasie mojej córki są rodzice, którzy nie wyrazili zgody. Ciekawe co powoduje ten brak zgody.
      • jowita771 Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 10:57
        Też się zastanawiam. Znałam kiedys rodzinę, gdzie były wszy i nikt ich nie tępił, pewnie też by się nie zgodzili na kontrolę. Uważam, że szkoła powinna móc kontrolować głowy i koniec, a jak się komuś nie podoba, to niech uczy dzieci w domu, a nie naraża innych na kontakt ze swoimi wszami.
        • ywwy Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 14:12
          Ale takie sprawdzanie jak wygląda?

          Czy pielęgniarka za każdym razem myje ręce, czy je dezynfekuje? Bo już o zakładaniu rękawiczek jednorazowych za każdą głową nie śmiem marzyć!
          • lineczkaa Re: ratunku!!!! gnidy :-( 05.02.13, 11:09
            ywwy napisała:

            > Ale takie sprawdzanie jak wygląda?

            Podchodzi, rozchyla włosy i patrzy czy nie ma gnid lub buszujących i widocznych osobników dorosłych. Wesz się dobrze kamufluje.

            > Czy pielęgniarka za każdym razem myje ręce, czy je dezynfekuje? Bo już o zakład
            > aniu rękawiczek jednorazowych za każdą głową nie śmiem marzyć!

            Przepłukuje również usta domestosem, zakłada skafander i maskę na twarz, żeby wszy nie wygryzły oczu. Wybacz kpinę, ale rozkładają mnie takie pytania. To nie operacje na otwartym sercu...
            -siostro czy włosy gotowe?
            -tak doktorze, gotowe.
            -odchylamy siostro na trzy, po razie z każdej strony głowy
            -gotowe doktorze.
            -wszy i gnidy były?
            -nie panie doktorze, nie zauważyłam.
            -ja też nie siostro, proszę przekazać rodzinie, ze operacja się udała.
            -doktorze, to nowy rekord! operacja zajęła panu 30 sek. może będzie premia uznaniowa?!
            -może siostro, może... panie wezwie następnego pacjenta i niech tak nie wyją na tym korytarzu, pani przekaże dziewczynkom, że włosów im nikt nie obetnie.
        • duzeq Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 19:22
          W Holandii akcja poszukiwania gnid jest uskuteczniana po kazdej dluzszej przerwie w szkolo-przedszkolu ( tutaj dzieci ida do "szkoly" w wieku 4 lat) i dwojka rodzicow musi sie zapisac na ochotnika na kartce wywieszonej na tablicy ogloszen.

          Nie ma opcji pt. nie zgadzam sie na przeglad glowy.

    • sinusoidaa Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 15:45
      Nie czytałam wszystkich wypowiedzi, więc moze powtórzę po kimś.
      Będąc dzieckiem przywoziłam z koloni ten zmotoryzowany łupież. Miałam długie i kręcone włosy. Mama kupowała szampon, truła dorosłe osobniki. natomiast żeby pozbyć się gnid, podgrzewała ocet i pasmo po paśmie włosów smarowała u nasady (czyli tam, gdzie wszy składają gnidy). Ocet rozpuszcza otoczkę jaja, więc nic się z niego nie wykluje. i systematycznie , wieczorami, palcami zdejmowała gnidy z włosów.
      Jesteś pewna, ze gnidy, które znalazłas we włosach dziecka, są ze świeżego rzutu, ze tak powiem? Może to pozostałość po pierwszej bytności tych pasożytów?
      W każdym razie trzeba te jaja ubnieszkodliwić. A skoro zawiodły sposoby nowoczesne, moze warto spróbowac z tym octem?
    • dorek3 Re: ratunku!!!! gnidy :-( 04.02.13, 22:20
      Paranit stosowałaś?
      • mehil.dam Re: ratunku!!!! gnidy :-( 05.02.13, 12:59
        Na szczęście jeszcze moja córka nie miała żadnych lokatorów.
        Pamiętam, że u mnie w podstawówce co jakiś czas (chyba raz w miesiącu - nie jestem pewna). Szło się całą klasą do higienistki i ona sprawdzała włosy. Sprawdzała też czystość paznokci i nie pamiętam co tam jeszcze robiła, muszę się mamy zapytać jak będę z nią rozmawiać.
        Czyli mam rozumieć, że już takich ogólnych akcji nie ma? Bardzo nie dobrze, bo chyba nie wymagało to jakiś wielkich kosztów, a pewnie było "bezpieczniej" w placówkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka