Dodaj do ulubionych

Uderzenie podczas kłótni

09.02.13, 22:19
Może nie powinnam o to tutaj pytać, ale... Już dwa lata temu rozstałam się z mężem. Nie dogadywaliśmy się w zasadzie od początku, i w sumie od początku to był związek pomyłka. W sumie w moi przypadku rozwód był chyba najlepszym wyjściem. Jakiś czas po związałam się z pewnym facetem. I wszystko było w porządku, dobrze się dogadywaliśmy, niebo i ziemia w porównaniu z byłym mężem. Oczywiście o kolejnym ślubie nie było nawet mowy. Ale w czym rzecz. Kilka dni temu dość mocno się pokłóciliśmy, i uderzył mnie w twarz. To był pierwszy raz. Wcześniej taka sytuacja nie miała miejsca. Fakt, że jest on dość mocno nerwowy, impulsywny, ale w życiu mnie jak dotąd nie uderzył. Byłam (jestem) w szoku, bo nawet nie brałam czegoś takiego pod uwagę. Jak powiedziałam o tym swojej przyjaciółce, to ta stwierdziła, że powinnam go zostawić, bo dobrze to o nim nie świadczy. Natomiast on mnie przeprasza, mówi, że nie wie co mu odbiło, że już w życiu tego nie zrobi. A ja? Sama nie wiem, co mam zrobić. Dobrze się dogadujemy, czuje, że to coś więcej, a z drugiej strony... To mnie zraziło. Zwłaszcza że jak wspomniałam to pierwsza taka scena. Zresztą po czymś takim trudne dobrze się czuć. Po co tutaj pisze? Nie wiem. Na pewno, żeby się wygadać. I zobaczyć, jak inni zapatruja się na taką sytuację. Czy jest sens dalej ciągnąć taki związek.
Obserwuj wątek
    • baltycki Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:23
      Zapomnij.
      Teraz stara sie o Cie, co bedzie, gdy juz bedzie Cie mial?
    • imasumak Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:24
      Nie ma sensu tego ciągnąć. Uderzył raz, uderzy drugi, a potem trzeci i czwarty. Za 5 lat będziesz regularnie bita.
    • adwarp Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:24
      a mnie zaniepokoiło to co piszesz:
      To mnie zraziło. Zwłaszcza że jak wspomniałam to pierwsza taka scena.

      czyli jakby to był drugi, czy trzeci raz, to inaczej bys na to patrzyła?

      • verdana Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:26
        Uderzenie w twarz powinno zakończyć znajomość natychmiast i na zawsze. Fakt, ze facet w ogóle miał odruch, aby dać komuś po twarzy świadczy, ze jest zwykłym damskim bokserem.
      • czar_bajry Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:28
        wtedy była by już przyzwyczajona...
      • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:30
        Może to zabrzmiało tak, jakbym po kilku razach miała na to patrzeć łagodnym okiem, ale nie takie było założenie tego zdania. Po prostu źle je ułożyłam.
    • czar_bajry Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:26
      odejdź jeśli uderzył raz to będą kolejne razy i kolejne przyrzeczenia i przeprosiny...
    • raohszana Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:27
      A co tu się zastanawiać? Pożegnać się i tyle. Bicie to nie argument w kłótni.
    • thegimel Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:28
      Że zacytuję Kinga: Jedyna niższa forma życia od faceta bijącego kobietę, to szczur cierpiący na syfilis.
      Pana należy skreślić.
      • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:32
        Powiedział, że coraz bardziej denerwuje/stresuje się w pracy (policja), stąd taka sytuacja.
        Nie żeby to był powód do usprawiedliwiania, ale pisze, co powiedział mnie już po kłótni, w czasie przeprosin.
        • nanuk24 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:34
          Wez przetan. przeciez kazdy damski bokser tak sie tlumaczy.
        • thegimel Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:37
          Wiać. Jak nie jesteś jeszcze przekonana, to radzę poszukać wypowiedzi byłych żon policjantów, od których uciekły. Policjant to ciężki zawód, wsparcie psychologiczne dla policjantów to fikcja, ale nie musisz się w to pakować.
          • crises Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 09:02
            Taa, jak już jesteśmy przy Kingu: "Rose Madder" się kłania.
        • raohszana Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:41
          Wiej. Tak po prostu. Nie tłumacz go, nie wierz w pierdoły. Wiej. Tako radzą koledzy-policjanty.
        • triss_merigold6 Błagam, tylko nie policja 09.02.13, 22:42
          Błagam, tylko nie policjant. Grupa zawodowa w której przemoc w rodzinie występuje w wyjątkowym natężeniu.
          Nigdy w życiu nie związałabym się z policjantem, za duże ryzyko.
    • triss_merigold6 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:31
      A tę nerwowowść i impulsywność wobec innych jak objawia?
      Słusznie Cię zraziło.
    • nanuk24 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:36
      Nie szukaj u niego usprawiedliwienia i nie analizuj jego przeprosin i tylko pokaz panu drzwi.
    • czarnaalineczka Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:39
      ty sie serio jeszcze zastanawiasz?
    • na_pustyni Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:41
      Zostaw go, potem Ci będzie trudniej odejść. I nie daj się omamić przeprosinami, kwiatkami, czekoladkami i mętnym tłumaczeniem, że to stres.
    • agnieszka77_11 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:41
      Ile się znacie? Ile ze sobą jesteście? Chyba niezbyt długo?!
      Jeżeli przy krótkim stażu już dzieją się takie rzeczy to na poprawę nie ma co liczyć. Pomyśl co będzie za 5,10 lat.
      • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:44
        Prawie rok jesteśmy razem.
        • triss_merigold6 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:54
          To jest policjant. Stres i specyfikę zawodu ma w pakiecie startowym. Skoro po niespełna roku Cię strzelił, to znaczy że ma ku temu duży potencjał i nie zawaha się go ujawnić.
          • thegimel Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:07
            Dodałabym jeszcze, że policjanci nie dostają żadnej pomocy przy radzeniu sobie ze stresem w pracy (owszem, psycholog niby jest, ale korzystanie nie jest dobrze widziane) i ten facet nie poszuka pomocy. Ja bym wiała. Nie miałabym ochoty być skrzyżowaniem worka treningowego z siostrą miłosierdzia.
          • agnieszka77_11 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:08
            triss_merigold6 napisała:

            > To jest policjant. Stres i specyfikę zawodu ma w pakiecie startowym. Sko
            > ro po niespełna roku Cię strzelił, to znaczy że ma ku temu duży potencjał i nie
            > zawaha się go ujawnić.

            Dokładnie. Odpuść sobie. Po niespełna roku takie akcje są dla mnie nie do przyjęcia. Zresztą nawet po wielu latach też są nie do przyjęcia. Z każdym rokiem będzie coraz gorzej. Nie licz, że się zmieni. Później będziesz żałować, a teraz masz jeszcze szansę na znalezienie kogoś wartościowego ...

        • nanuk24 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:07
          Jeszcze nawet rok nir minal i on juz Cie uderzyl i Ty sie jeszcze zastanawiasz?
    • lonely.stoner Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:43
      kobieto- uciekaj i to migiem!!!!! Na takie zachowanie nie ma wytlumaczenia, mam tylko nadzieje ze nie skonczysz jak wiele innych ofiar przemocy domowej z zanizona samoocena i polamanymi zebrami. Wiej i zapowiedz mu zeby sie nawet do Ciebie nie zblizal!
    • nabakier Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:44
      Odejdź.
    • madzioreck Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:48
      Jeszcze się pytasz... zwiewaj.
    • adwarp Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:50
      nie szukam usprawiedliwień, a może szukam ale coś mu powiedziałaś co spowodowało taką reakcję?
      • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:01
        W sumie kłótnia o głupotę. Nie spodobało mu się to, że na cały weekend chce pojechać do swoich rodziców (tak, awantura własnie o to). W sumie nie powiedziałam nic, co mogło by spowodowac taką reakcję. Z łapami na niego też sie nie rzuciłam.
        • twoj_aniol_stroz Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:04
          Zrozum: NIE MA żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania! Kłótnie zdarzają się w każdym związku, to jest normalne, ale nienormalne jest, gdy podczas kłótni którekolwiek uderza... A jak facet bije kobietę to już jest dno i pół metra mułu...
          • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:07
            To nie jest usprawiedliwianie go. Ktoś się pytał, o co poszło, więc odpowiadam.
            • triss_merigold6 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:12
              Aha, licz się z tym, że Ci wp...li jak usłyszy, że chcesz zakończyć znajomość. Poinformuj go telefonicznie i nie wpuszczaj za próg, nie wsiadaj z nim do samochodu i nie umawiaj się w miejscu w którym nie ma ludzi.
            • twoj_aniol_stroz Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:12
              Wiem, ale tłumaczę Ci, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania. Koniec znajomości - nie związku, ale znajomości i pana za drzwi bez dyskusji. To naprawdę jest niebezpieczne zarówno fizycznie jak i psychicznie...
              Ja nie zliczę kobiet, z którymi rozmawiałam o tym, że naprawdę nie ma sensu trwać w związku z takim facetem i jest jedna podstawowa prawidłowość - im dłuższy związek, tym trudniej odejść. To sa faceci, którzy opanowali sztukę manipulacji w stopniu doskonałym!
              A ten pierwszy jakim był typem? Opisz go trochę.
              • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:18
                Jeżeli chodzi o męża - to nie był przemocowiec. Po prostu nie było nam chyba pisane być razem. Nie dogadywaliśmy się. On miał inne priorytety, ja inne. To był taki bardziej Piotruś Pan, który jeszcze nie dorósł do małżeństwa. W sumie od początku było nie tak, ale takich akcji jak przemoc nie było. Nigdy.
                • twoj_aniol_stroz Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:21
                  Ok, dobrze, że tak jest smile Czyli jest spora szansa, że to "wypadek przy pracy" związek z tym facetem, a nie rysująca się prawidłowość... To też dobrze rokuje dla Ciebie, że znajdziesz siłę by gościa wystawić za drzwi szybko i skutecznie smile
          • totorotot Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:43
            twoj_aniol_stroz napisała:
            > Zrozum:


            Przecież wiesz, że i tak nie posłucha. Musi przejść wszystkie wymienione przez Ciebie etapy by w końcu rzec: ale ja byłam głupia.
            • twoj_aniol_stroz Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 08:29
              Wiesz, to jest niestety tak, że im więcej tych etapów tym paradoksalnie trudniej odejść. Ja nie zliczę kobiet, które widziałam z połamanymi szczękami, z nosami w poprzek twarzy, z wybitymi zębami, które zarzekały się, że teraz to przegiął, teraz już od niego odejdzie, nie nie ma bata, teraz to już wie jaka była głupia... I co? I prędzej czy później ta sama kobieta z blaskiem w oczach, drżącym głosem przebierając nogami informowała, że jej miś się zmienił, że zrozumiał, że jest taka szczęśliwa, bo wie, że teraz już wszystko będzie dobrze...
              Jedyne sytuacje gdy to nie miało miejsca to wtedy gdy miś znajdował sobie w międzyczasie inną ofiarę i tę odstawiał na boczny tor. Już mu nie była potrzebna... Wtedy faktycznie nie słyszałam o tym, że miś się zmienił i teraz będzie jak w bajce... Wtedy było różnie: czasem udawało się namówić na terapię delikwentkę i wówczas powoli poznawała siebie, a czasem... spotykała kolejnego misia, który obiecywał raj na ziemi a kończyło się piekłem...
        • thegimel Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:10
          Zwiewać. Potem nie będzie mu się podobać, że chcesz iść na kawę z koleżankami, jeszcze potem że malujesz się do pracy. Dostałaś w pysk, bo się nie podporządkowałaś. Pan jest doskonałym materiałem na przemocowca. Uciekaj, dopóki ci nie wyprał mózgu.
        • czarnaalineczka Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:11
          sobota jest
          napisz prosze ze jestes wlasnie u rodzicow
          • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:14
            Jestem u swoich rodziców. Oni nie wiedzą o całej tej sytuacji.
            • imasumak Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:21
              Nie powiedziałaś im? Dlaczego? Chcesz go chronić?
              • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:22
                Nie powiedziałam, bo nie chciałam. Znam swoją mamę, ona od razu by się przejęła. Zresztą nie przepadali za nim od początku.
                • imasumak Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:26
                  Moim zdaniem powinnaś powiedzieć, oni by Cię wzmocnili w podjęciu ostatecznej decyzji, która wiesz, jaka powinna być.
            • czarnaalineczka Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:23
              > Jestem u swoich rodziców.

              smile bardzo mnie to cieszy

              teraz zadzwon do niego i zerwij powiedz ze nie chcesz nigdy wiecej go widziec i ma sie z tba nie kontaktowac i powiedz rodzicom koniecznie
    • mocmuszki Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 22:53
      Jestem corka policjanta,dzis juz emeryta.Bylam bita przez ojca dosc czesto,ciagnął mnie za wlosy przez cały dom,bił z pięsci i pasem,kopał,raz siedział na mnie aby mnie unieruchomic i bił kapciem po głowie(za to,ze przynioslam mu ze szkoly ocenę 3 a nie 4-a staralam sie byc dobra uczennicą bo jak nie ,to dostawałam obelgi,wyzwiska od rodzicow)W wieku 18lat wyrzucil/wypchal mnie z domu bez kurtki,bez czapki,bez szalika w listopadzie,w samym golfie i spodniach,bez pieneidzy i kluczy do domu i kazal nigdy juz nie wracac(gdy bylam na studiach dziennych).Grzebal mi w moich osobistych rzeczach,gdy bylam nastolatka,wywalal wszystko z szaf/polek,kasę dawał na jedzenie albo i nie.Mowilam w szkole-kolezankom o syt.w domu,nikt sie nie zainteresowal,czasami napomknelam cos w rodzinie-nikt nie uwierzyl.Dzis mam 30lat.Matkę moja tez bił,zrobil z niej niewolnicę domową,narobił dzieci(4).I wszyscy mi sie dziwią dlaczego ja tak bardzo nienawidzę ojca przeciez to taki cudowny człowiek.
      • konwalka mocmuszki 10.02.13, 10:21
        sad

        odeszlas wtedy z domu?
    • twoj_aniol_stroz Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:01
      Mam sporo do czynienia z kobietami - ofiarami przemocy i powiem tak: już masz pierwsze oznaki ofiary, bo go tłumaczysz. Nie brnij w to. To jest taka klasyka gatunku, że aż to jest straszne: najpierw raj na ziemi, facet do rany przyłóż, troskliwy, dobry, a potem powoli jest coś nie tak. Uderzył raz, a potem przeprasza, przynosi kwiaty, prezenty, błaga o wybaczenie, nie wie dlaczego tak mu ręka skoczyła, zaklina się, że on już nigdy, że to pewnie przez stres w pracy itd... Potem będzie znów pięknie i sielankowo, ale do kolejnego razu, ale tym razem usłyszysz, że przecież wiesz, że mam stresującą pracę, a ty jeszcze dokładasz mi w domu stresów... I znów będą czekoladki, kwiatki i prezenciki, znów będzie milusi, ale potem znów uderzy i wówczas winna będziesz Ty, bo zupa była za słona... To naprawdę tak działa - każdy powód jest dobry sad
      A Ty będziesz żyła od jednego przepraszam do kolejnego, będziesz się łudziła, że teraz to już na pewno się zmieni... A potem spuści Ci taki łomot, że trafisz do szpitala... I on będzie przychodził i błagał o wybaczenie, będzie się Tobą opiekował a Ty będziesz pewna, że teraz to już tak przegiął, że ten szpital to będzie już naprawdę nauczka dla niego i teraz się zmieni... NIE ZMIENI SIĘ!!!!
      Ja wiem, że miałaś nadzieję, że trafiłaś na normalnego faceta, że będziesz szczęśliwa, bo należy Ci się wreszcie spokój po tym co przeszłaś z pierwszym mężem... No wiem, ale z tym facetem czeka Cię piekło na ziemi i im dłużej z nim będziesz tym będziesz słabsza psychicznie, bo on sączy w uszy słowa, które Cię przygniotą w końcu... Będziesz coraz bardziej od niego zależna psychicznie a on będzie coraz śmielszy w wymierzaniu sprawiedliwości wedle swoich zasad...
      Wywal jegomościa za drzwi już teraz, zablokuj jego numer telefonu i bądź głucha i ślepa na jego umizgi! To naprawdę jedyna droga do spokoju.
      • bi_scotti Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:07
        To jest klasyczny no-brainer! Panu sie mowi krotkie "good bye" i nawet sie nie tlumaczy dlaczego, bo szkoda slow. Przyjaciolka dobrze Ci radzi i, jak widzisz, tu tez glosy sa zgodne, co w sumie rzadkie na ematce. Zero watpliwosci - relationship is over. Wiecej szczescia w przyszlosci Ci zycze! Jak najserdeczniej.
      • anorektycznazdzira Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 16:16
        Bardzo mądry post.
        Autorko, przeczytaj go trzy razy.
        Inne panie z podobnym problemem też powinny.
    • kanna Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:25
      Fakt 1: facet dopuścił się wobec Ciebie przemocy.
      Fakt 2: nikt nie ma prawa stosować wobec Ciebie przemocy - cokolwiek byś zrobiła/czegokolwiek byś nie zrobiła
      Fakt 3: przemoc najczęściej eskaluje - czyli akty przemocy staja się coraz częstsze i bardziej nasilone. Po akcie przemocy następuje zwykle nasilony czas przeprosin i kwiatów
      Fakt 4: osoby pracujące w zhierarchizowanych zawodach, służbach mundurowych itp. statystycznie częściej dopuszczają się aktów przemocy.

      Zaproponuj mu skorzystanie z pomocy specjalisty (zwłaszcza "ze nie wie, co mu odbiło" ), terapię dla sprawców - i zobacz jak zareaguje. W Niebieskiej Linii podpowiedzą Ci, gdzie możesz szukać pomocy.
    • goodnightmoon Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:48
      Zerwac z draniem!!!
    • mruwa9 Re: Uderzenie podczas kłótni 09.02.13, 23:59
      Byl pierwszy raz, beda kolejne. I klasyka ukladu: wybuchy agresji przeplatane miesiacami miodowymi,z przepraszaniem na kolanach, kwiatami i usuwaniem pylkow spod nog. I tak na przemian ,ale z czasem okresow pokoju bedzie coraz mniej i beda coraz krotsze.
      Policjant to czynnik obciazajacy jeszcze z jednego powodu: nie tylko on sam nie otrzymuje wsparcia w radzeniu sobie ze stresem w pracy, ale dodatkowo, jesli kiedykolwiek przyjdzie ci do glowy zlozyc na niego oficjalna skarge ( gdy po raz kolejny do pracy bedziesz szla w p/slonecznych okularach, bo "wpadlas na drzwi"), to koledzy twojego boksera kolegi skrzywdzic nie dadza. Skargi pewnie nie przyjma, albo beda cie skutecznie zniechecac do jej zlozenia, wezwiesz policje do awantury w domu, to zamiast uspokoic agresora i pomoc zalozyc niebieska karte, porechocza wspolnie, poklepia sie po ramieniu, a po ich wyjsciu dostaniesz takie lanie, ze wlasnego odbicia w lustrze nie poznasz.
      Potrzebne ci to?
      Zwiewaj/wystaw walizki, poki nie jest za pozno. I nie pozwol wracac.
    • antyideal Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 00:18
      Nie dawaj mu drugiej szansy, bo wpadniesz w zaklęty krąg
      kolejnych 'wypadków przy pracy', przeprosin i tak w kółko.
      Im szybciej z tego sie wyplączesz tym lepiej, z czasem
      będzie coraz trudniej, bo będziesz się przyzwyczajać i pozwalać
      na coraz wiecej, będzie Ci brakowało siły by się przeciwstawić.
      Na razie jeszcze ją masz. I nie ukrywaj tego przed rodzicami,
      nie możesz zostać z tym sama.
    • inguszetia_2006 Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 00:18
      Witam,
      Wymiksuj się z tego. Ale dobrze czujesz, to coś więcej.
      Pzdr.
      Ing
    • zuwka Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 08:41
      Jak by mnie to spotkało to byłby pierwszy i ostatni raz. Nie toleruje męskich bokserów. Mój ojciec nim był. Moja siostra zostawiła jednego takiego po takim wyczynie i odeszła. Rozumiem ja doskonale. Mój mąż wie, ze gdyby podniósł na mnie rękę, byłby koniec. Mówiłam mu to prawie od początku związku.
    • altz Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 08:59
      kundzia39 napisał(a):
      > Czy jest sens dalej ciągnąć taki związek.
      Miałem do czynienie z trzema paniami bijącymi.
      Jednej się wystraszyłem i nie wszedłem w głębszy związek, znalazła sobie męża-naprawdę dużego chłopa i jakoś funkcjonują.
      Druga wydała się nie bić, okazało się po fakcie, że podnosiła na mnie rękę. Bardzo rzadko to było i jak były naprawdę poważne konflikty, chyba nawet złagodniała przez całą dość długą znajomość. W sumie najgorzej nie było, gorsza była przemoc psychiczna, wyćwiczyła się w tym. Już nie jesteśmy razem.
      Trzecia też jest nerwus straszny, ale na tyle jej nie znam, żeby wiedzieć, jak się zachowuje, do jakiego stopnia potrafi się posunąć. Co ciekawe, jej koleżanka też jest z tych bijących, czyli czwarta. wink

      W Twojej sytuacji facet sam zaczął, problem nie był poważny, żadna zdrada, obrona przed twoim atakiem itp.
      Odszedłbym. Ja sobie mogłem pozwolić na zostanie, bo jestem dużo większy, Ty nie masz takiej przewagi i dla Ciebie to się źle skończy.
      • carmita80 Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 09:14
        Jestesm z moim mezem ponad 12 lat, dzieci dwoje, klotnie bywaly rozne, jak to w zwiazku, oboje jestesmy furiaci wiec wiadomo, ale uderzenie, bicie nie wchodzi w gre, nigdy, chocby nie wiem co. Zreszta nadmiernej ageresji slownej tez nie ma.
        Jestes w szoku, zupelnie to rozumiem. Pomimo wszystkich zalet twojego partnera powinnas go zostawic natychmiast i zapomniec. Do tego jesli on jest policjantem to tylko moge sie podpisac pod tym co napisala mruwa9. Koncz zwiazek natychmiast, bo nastepny raz bedzie na pewno i tez razy z czasem beda coraz czesciej.
        • konwalka Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 10:24
          znam osobiscie (niestety) kilka koszmarnych babonow, ktore na miejscu ich mezow najpierw bym zabila,a potem dopiero wystapila o rozwod
          serio
          ale Twoj przypadek kundzia to zupelnie cos innego
          jestes w doskonalej sytuacji, zeby odejsc
          zrob to
          • kundzia39 Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 10:55
            Miałam kiedyś koleżankę, która też brała się do tłuczenia swojego męża. Więc kretyni-przemocowcy są i wśród kobiet, i facetów.
            Dzięki Wam wszystkim za odpowiedzi, rady.
            • wioskowy_glupek Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 11:19
              Ja bym osobiście dała drugą szanse i po uderzeniu i po zdradzie ale byłaby to jedna jedyna i ostatnia szansa.
              Oczywiście zakładając że chodzi o uderzenie a nie o pobicie.
              • thegimel Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 12:07
                Drugą szansę po uderzeniu można ewentualnie dać, jeśli agresor zasuwa na terapię, która ma go nauczyć radzenia sobie z agresją. Musi wiedzieć, że to co zrobił, jest nieakceptowalne i musi coś z tym zrobić. A pan policjant raczej na terapię nie pójdzie. Zresztą to przecież nie on jest winny, to stres w pracy, a pani ośmiela się mieć inne plany... no jak to. Ta sytuacja na 99% się powtórzy, z tym że na drugi raz to już pani będzie winna a nie praca.
          • kk345 Re: Uderzenie podczas kłótni 10.02.13, 21:13
            > znam osobiscie (niestety) kilka koszmarnych babonow, ktore na miejscu ich mezow
            > najpierw bym zabila,a potem dopiero wystapila o rozwod

            I takie wolno tłuc, czy jak? Co chciałaś przekazac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka