Dodaj do ulubionych

Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :((

18.02.13, 21:25
No tak... właśnie przekonalam się w swoim ogródku rodzinnym.
Jako posiadaczka 17 letniego bratasad Sportowiec dość przystojny narzekał, że nie ma dziewczyny choć inne chłopy z drużyny hokejowej mają. Poszedł do liceum i tam poznał swoją laskę. Miłość od pierwszego wejrzenia. Dziewczyna mocno się zaangażowała. Na wszystkie mecze przychodziła dopingowała, wspierała w nauce- pomagała. Sama całkie ułożona, ładna nie żadna lafiryndasmile nie pijąca, nie paląca dobrze ucząca się. Słowem fajna dziewczyna. Jak nie mogła z moim bratem iść na imprezkę to on pytał sie jej i szedł sam z kumplami. Po 6 miesiącach ni z gruchy i pietruchy młody przyjeżdza do mnie i mowi ze z tą laską drogi mu się rozeszły. To koniec. Nie wnikajac w szczegóły - widzialam ze był smutny powiedzialam tego kwiatu pół światu nie martw się nie ta to inna. Za tydzień afera. Rodzice pretensje do mnie że mu wodę z mózgu robię.. ze go namawiam do nielojalności mowiąć że lepiej aby teraz sie wyszumiał niż miał po ślubie.
W week dziewczyna przyszla na mecz zapłakana siedziala na trybunach i próbowała nawiażac z nim kontakt. On ją pogonił. Krzycząc żeby dała mu spokój.
Płakała, dzwoniła on głuchy. Dziś z nim rozmawialam o co tak naprawdę poszło a mlody twierdzi, że o nic, po prostu mu się znudziła. Ja mowie a może czymś ci ubliżyła, on że nie że była ok, nie ograniczała go ale nie umie mi powiedzieć po prostu z dnia na dzień zerwał pisząc bylo milo ale sie skonczylo. Tchórz, nie umiał wprost powiedzieć... a ja go tak broniłam. Rodzice pretensje do mnie.. a teraz wszyscy w szoku, że tak dziewczynę potraktował jak śmiecia... w szoku jestem ciężkim szoku.. widać od młodości nie warto być ok, uległą i dobrą, trzeba od razu stawiać warunki... na przykładzie 17 letniego młodego chłopaka. Tchórz... już sobie wymyslił.. że jak coś to do innego miasta pojedzie grać i tam skończy L. O. Mama w szoku.. awantura na 102..że mamusiny książę pokazał twarzsad
Obserwuj wątek
    • rhaenyra Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 21:28
      zajmij sie soba
      • skos1 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 21:29
        rhaenyra napisała:

        > zajmij sie soba
        zajmuję się smile a że brata wspieram to inna broszka i że postapił nie fer nie znaczy się ze nie mogę wyrazić opinii
      • aromat_jabola Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:55
        rhaenyra napisała:

        > zajmij sie soba

        A ty "altem" w swojej klawiaturze...
    • przystanek_tramwajowy Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 21:39
      Twoi rodzice oszaleli? Chcą go z nią ożenić? Pole jej rodziców graniczy z waszym i zamarzyło im się, żeby jej posagowe morgi do waszych przyłączyć? Już widzieli w niej przyszłą synową? Ten chłopak ma 17 lat! Z dnia na dzień mu się panna odwidziała i tyle! Nie ma co rozkminiać. A panna powinna mieć trochę godności i nie włóczyć się za nim.
      • skos1 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 21:45
        przystanek_tramwajowy napisał:

        > Twoi rodzice oszaleli? Chcą go z nią ożenić? Pole jej rodziców graniczy z waszy
        > m i zamarzyło im się, żeby jej posagowe morgi do waszych przyłączyć? Już widzie
        > li w niej przyszłą synową? Ten chłopak ma 17 lat! Z dnia na dzień mu się panna
        > odwidziała i tyle! Nie ma co rozkminiać. A panna powinna mieć trochę godności i
        > nie włóczyć się za nim.


        Dziś też miałam podobną rozmowę z rodzicami. Ehh dostałam taki ochrzan jak się patrzysad że to wszystko to też moja wina bo mu namieszałam w głowie...
        Młody jest niech poznaje inne, ale też niech ma godnosć i z klasą się rozstaje.
        Tak, powiedzialam rodzicom, że to nie nasz problem że laska lata za nim i płacze.
        • verdana Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:15
          Facet ma 17 lat. To czas, gdy zrywa sie z dziewczyną bez szczególnych powodów. Tak, w tym wieku z dnia na dzień panny i faceci mogą sie "odwidzieć". Przestają sie podobać i tyle. Kontynuowanie takiego związku jest kompletnie bez sensu.
          A dlaczego sądzisz, ze rozstał się bez klasy? Płaczaca dziewczyna na trybunach o niczym nie swiadczy.
          • skos1 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:26
            Rozstał sie bez klasy bo z dnia na dzień urwał kontakt a i ferie zimowe mu to ułatwiły bo nie widzą się w klasie. W ndz. po tych cyrkach z płaczem definitywnie zakończył sprawę pisząc smsa ze to koniec i żeby dala mu spokój.
            Teraz jedzie do mnie... w domu afera rodzice drą sie że to cham bez serca i nie tak go wychowali sad Zapomnieli jak sami młodzi byli.
            • verdana Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:31
              Ale co to znaczy - z dnia na dzień urwał kontakt? Powiedział "Cześć, to koniec", czy po prostu sie zmył? Po cyrkach z płaczem sms wydaje sie sensowny.
              • skos1 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:45
                Urwał kontakt czyli nie odp. na smsy, nie odbierał telefonu po ktorejś próbie nawiązania kontaktu powiedział że to koniec bo on nie ma czasu na związki i narka.
                • triss_merigold6 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:52
                  I co w tym komunikacie niezrozumiałego czy nieuprzejmego?
                  Urywa kontakt = nie chce się spotykać. Dobrze, że panna odbiera taką lekcje mając lat 17, a nie 30.
            • triss_merigold6 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:36
              Histeryzujecie w imieniu panienki.
              Panienka popłacze tydzień i jej przejdzie. Oboje są w takim wieku, że spokojnie mogą zrywać ot tak bez żadnego racjonalnego powodu. Miał się jej tłumaczyć dlaczego już nie chce się spotykać?! Młody chłopak jest, niech sobie użyje teraz, żeby mu potem nie waliło na głowę przed czterdziestką.
              • skos1 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:49
                ja własnie tak też tłumaczyłam rodzicom ... żeby teraz sobie poużywał a niej jak mój 1 mąż... nigdy nikogo nie mial.. mamunia na nic nie pozwalala- na żadne disko.. to jak wpadl w wir.." wolności" hulaj dusza piekła nie ma..." chlanie... na umór, dyskoteki, przygodne kontakty... na szczęscie nie jest już moim mężem smile)


                Rodzice nie rozumieją.. są po 50 tce i nic a nic...
                • aquarianna Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:20
                  skos1 napisał(a):

                  > ja własnie tak też tłumaczyłam rodzicom ...

                  To jeszcze samej sobie wytłumacz, bo też chyba masz z tym problem.
              • 18lipcowa3 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 09:41
                triss_merigold6 napisała:

                > Histeryzujecie w imieniu panienki.
                > Panienka popłacze tydzień i jej przejdzie. Oboje są w takim wieku, że spokojnie
                > mogą zrywać ot tak bez żadnego racjonalnego powodu. Miał się jej tłumaczyć dla
                > czego już nie chce się spotykać?! Młody chłopak jest, niech sobie użyje teraz,
                > żeby mu potem nie waliło na głowę przed czterdziestką.




                Zgadzam się, nie rozumiem histerii.
              • adellante12 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:00
                żeby mu potem nie waliło na głowę przed czterdziestką.

                smile)))) A masz pewność ze to w ogóle jakoś tak skutkuje... Wydaje mnie się że nie bardzo smile)))
                • triss_merigold6 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:06
                  Skutkuje, skutkuje. Przynajmniej tak widzę po sobie, moim chłopie i tych znajomych panach, którzy w młodości sobie nie żałowali - wszyscy grzecznie osiedli na d... wożą dzieci do placówek i tyrają.
                  • adellante12 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:08
                    A to ja tez tyram, woże... ale żeby tak od razu grzecznie na d przysiąść to nie bardzo... smile)))) A nie żałowałem sobie smile Myslisz ze za mało ? smile))
                    • noname2002 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 13:33
                      A zona tez korzysta z zycia tak jak Ty? Taki otwarty zwiazek?
                      • adellante12 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 15:15
                        A kto powiedział że korzystam bez zony????? Nie wiesz biedactwo ze w małżeństwie mozna z życia korzystać razem we dwoje ze soba???... Oj ale mi cię szkoda ... Wzruszyłas mnie i wykazałem się empatią...
                        • noname2002 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 16:04
                          A kto powiedział że korzystam bez zony?????

                          A tak mi cos podpowiada, ze korzystasz bez zony. Jestes dosc charakterystyczny i latwo Cie rozpoznac.
                          • adellante12 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 19:19
                            Nie próbuj zarabiać na zycie wróżbiarstwem....
            • to_ja_tola Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 15:06
              skos1 napisał(a):

              > Rozstał sie bez klasy bo z dnia na dzień urwał kontakt a i ferie zimowe mu to u
              > łatwiły bo nie widzą się w klasie. W ndz. po tych cyrkach z płaczem definitywn
              > ie zakończył sprawę pisząc smsa ze to koniec i żeby dala mu spokój.
              > Teraz jedzie do mnie... w domu afera rodzice drą sie że to cham bez serca i ni
              > e tak go wychowali sad Zapomnieli jak sami młodzi byli.

              No ma 17lat!!!chciał to zerwał smsem.W czym problem?!
              Rodzicom o co chodzi?
              Sorry,ale to w sumie smieszne.
              • memphis90 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 19:01
                >
                > No ma 17lat!!!chciał to zerwał smsem.W czym problem?!
                A Ty byś chciała, żeby Ciebie mąż sms'em zostawił? I nie chodzi o wiek, stopień zaangażowania (mąż czy nie-mąż), ale o pewne elementarne zasady. Kiedy ma się chłopak nauczyć jak nie być chamem? Po 40?
                • to_ja_tola Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 21:37
                  memphis90 napisała:

                  > >
                  > > No ma 17lat!!!chciał to zerwał smsem.W czym problem?!
                  > A Ty byś chciała, żeby Ciebie mąż sms'em zostawił? I nie chodzi o wiek, stopień
                  > zaangażowania (mąż czy nie-mąż), ale o pewne elementarne zasady. Kiedy ma się
                  > chłopak nauczyć jak nie być chamem? Po 40?

                  proooszę cię...Mąż,a goowniarz 17letni zrywa z laską po kilku mcach znajomości i o to krzyk?
                  Dajcież spokój.
                  • triss_merigold6 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 21:41
                    OMG małolat uznał, że aż tak bardzo nie chce mu się chodzić z panną na spacery i miziać w kinie czy jak starzy zostawią wolną chatę i że koledzy + treningi są ciekawsi. O co ten lament.
          • miaowi Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:28
            ja do dzisiaj dostaję ochrzan, jak powiem bratu coś niepolitycznego. Bo on przeze mnie nie chce się zenić, przeze mnie nie chce dzieci, bo ja go zniechęciłam. Nie odpowiadam tylko za gradobicie.
        • to_ja_tola Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 15:05
          kurdę bo ja nie bardzo kumam o co chodzi?
          też mam 16letniego brata, z którym mam bliski kontakt ,ale o co twoi rodzice się burzą?nie wiem.
          Masz rację...Tego kwiatu jest! pół światu.
      • tezee Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:49
        Dokładnie, ludziom sie ry*ie we łbach dziś ... ukladanie zycia uczuciowego i plany wobec 17 letnich dzieci, rzeźnia haha
    • bri Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:43
      Przecież równie dobrze ta dziewczyna mogła go zdradzić - już widzę jak Ci się z tego zwierza, żebyś od razu to na forum ogłosiła. Nie Wasza sprawa, dajcie chłopakowi spokój.
      • skos1 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:50
        bri napisała:

        > Przecież równie dobrze ta dziewczyna mogła go zdradzić - już widzę jak Ci się z
        > tego zwierza, żebyś od razu to na forum ogłosiła. Nie Wasza sprawa, dajcie chł
        > opakowi spokój.

        Własnie moja 1 myśl byla taka coś tam nie hallo...
        Daje mu spokój teraz siedzi z moim meżem i piwko piją a ja już ani słowem nie bedę go oceniać. Szkoda mi go ale moze na mnie liczyć.
        • to_ja_tola Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 21:40
          skos1 napisał(a):

          >
          > Własnie moja 1 myśl byla taka coś tam nie hallo...
          > Daje mu spokój teraz siedzi z moim meżem i piwko piją a ja już ani słowem nie
          > bedę go oceniać. Szkoda mi go ale moze na mnie liczyć.


          no więc coś tu nie halooo
          rodzice sapią,że nie tak go wychowali,ty mu głowę suszysz,że rzucił laskę sms em a on 17 latek pije piwo(?!) z twoim mężem....
          I to już jest ok? jak rozumiem...Dziwne podejście macie do odpowiedzialności.
    • nabakier Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:44
      No jaja se robisz.
      Pamiętam, gdy kiedyś- gdy już byłam mężatką, dostałam list od byłego z liceum. A w tym liście, że mi...wybacza, że od niego odeszłam. Kurde, ale to było żałosne.
      Kobieto, w tym wieku to można i pińcet razy odejść. I na smsa, albo na gołębia pocztowego.
      • skos1 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:51
        nabakier napisała:

        > Kobieto, w tym wieku to można i pińcet razy odejść. I na smsa, albo na gołębia
        > pocztowego.


        Pięknie napisanesmile

        Normalnie Kocham Cię za to smile
        • nabakier Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:53
          O k-urczę <zołza się rumieni> wink
        • agaja5b Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:27
          skos1 napisał(a):

          > nabakier napisała:
          >
          > > Kobieto, w tym wieku to można i pińcet razy odejść. I na smsa, albo na go
          > łębia
          > > pocztowego.
          W tym wieku to pewnie, że norma ale niektórym dobry sposób zostaje na długie lata. Że się nastolatkowie rozstali to nie ma o co szat rozdzierać, ale może rodzicom w tej awanturze chodzi o to żeby chłopaka nauczyć odpowiedzialności , kulturalnego rostania, w końcu potem do rodziców pretensje jak dziecko nie wychowane.
          > Pięknie napisanesmile
          >
          > Normalnie Kocham Cię za to smile
          • bri Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:48
            Ale przecież nikt do nie wie, co się między nimi tak naprawdę stało, więc zmuszanie go do kulturalnego rozstania może być co najmniej nietaktowne. Mógł z nią się rozstać bardzo kulturalnie, a to że teraz nie odbiera od niej telefonów i nie chce się kontaktować to jest zupełnie inna sprawa i tutaj raczej należałoby dziewczę pouczyć, że narzucanie się niechętnemu mężczyźnie nie jest ani grzeczne, ani dobre dla niej samej.
            • triss_merigold6 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:50
              O toto. Nie powinna mu robić wiochy na tym meczu i szukać kontaktu.
              • agaja5b Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 16:50
                I ok, też tak uważam, tylko próbuję zrozumieć co mogło kierowac rodzicami nastolatka że dostał WW za zerwanie z panną, bo chyba nie poważne plany matrymonialne wobec syna, mam nadzieję, choć w dość bliskiej rodzinie mam przykład, że nastolatek był przez matkę zachęcany do bardzo poważnego, stałego związku, ba sama go woziła do dziewczyny, dziewczyna u nich wręcz pomieszkuje, jemu wygodnie, mama za niego się stara, on tylko w łóżku korzysta Ja próbuję go trochę buntować, toż to obciach na całej linii, z utęsknieniem czekam momentu kiedy młody się ocknie, bo krzywda mu się dzieje, tak myslę.
      • adellante12 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 08:48
        A tam zaraz jaja...
        Dziewczę po prostu do dzisiaj z gimbusa jeszcze mentalnie nie wysiadło...
        • altz Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:11
          adellante12 napisał:
          > Dziewczę po prostu do dzisiaj z gimbusa jeszcze mentalnie nie wysiadło...

          Jakoś nie podoba mi się lekceważenie uczuć młodzieży i dzieci. Co za różnica, w jakim wieku się przeżywa? Że to nie w wieku 30 lat?
          Ludzie w tym wieku potrafią popełniać samobójstwa z powodu rozstania, ale w starszym wieku również. Z jednej strony chce się zaangażowania partnera czy partnera, a z drugiej strony nie chce się żeby wisiał emocjonalnie i się bardzo uzależnił, a to nie da się tak odmierzyć pipetą.
          Znam historie, gdy gdy staruszka zmarła, a nie minął tydzień i z żalu zmarł mąż.
          • malila Uważam podobnie 19.02.13, 18:39
            Abstrahując od powodu rozstania, które ja także uważam za normę wiekową, to lekceważenie uczuć drugiego człowieka jest dla mnie czymś odstręczającym.
            Chłopakowi jest lekko, bo to jemu się odwidziało. A porzucenie boli - czy się ma lat siedemnaście, czy dwadzieścia siedem. Nie znaczy to, że zachęcałabym dziewczynę do dalszych prób nawiązania kontaktu - wręcz przeciwnie, zrobiłabym to, co możliwe, żeby ja do tego zniechęcić i uświadomić jej, że ma szczęście, że ktoś, kto zrywa związek przestając się po prostu odzywać, robi to teraz, a nie po dziesięciu latach, oraz że w ten sposób oddaje jej przysługę dając szansę na związek z kimś, z kim warto się wiązać.
            Szokujące jest dla mnie to, dla ilu osób ta forma zrywania jest normą. Dla mnie zdecydowanie nie jest i nigdy nie była - bez względu na to, czy jest wynikiem tchórzostwa czy braku elementarnego szacunku dla ludzi. A od siedemnastolatka zdecydowanie można wymagać i podstaw szacunku dla innych, i minimum odwagi cywilnej.
            • memphis90 Re: Uważam podobnie 19.02.13, 19:03
              Też się zgodzę.
      • leokadiaxx Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 14:57
        Tak też to znam haha Mój mąż też dostawał listy od dziewczyny z którą był związany w wieku 16-17 lat,doszłam do wniosku że to na 100% nie jest normalna osoba,
        bo jaki normalny dorosły człowiek wraca w ten sposób do nastoletnich związków?Miałam rację, ta kobieta okazała się wyjątkowym dziwadłemwink
    • kai_30 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 18.02.13, 22:56
      Sorry, ale jakiś taki gimbazowy problem. I sposób narracji takoż (acz bez rażących błędów poza tym nieszczęsnym "weekiem" - argh!), o wnioskowaniu nie wspominając.
    • morgen_stern Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 09:17
      Myślałam na początku, że fora pomyliłam smile
      Dorośnij dziewczyno.
    • 18lipcowa3 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 09:37
      że chłopak podziękował dziewczynie to od razu świnia i jak śmiecia?
      rozumiem, że para 17 latków to ma już razem na całe życie, bo ''ona na mecze przychodziła''?
      No przestań....

      A tymi zołzami to prawda.
    • aquarianna A co ta historia ma do tematu wątku? 19.02.13, 10:21
    • paul_ina Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:29
      > Dziś z nim rozmawialam o co tak naprawdę poszło a mlody twierdzi, że o nic, po prostu mu się znudziła.

      No i gitara, jego prawo. Znam niejednego 40-latka z takim podejściem, ale to już jest smutne.
      Swoją drogą panna powinna się wypiąć, zamiast marnować czas i szargać swoje dobre imię.
      • triss_merigold6 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:34
        A nie mogła mu się znudzić? Niezależnie od tego jaka jest fajna, bystra, ładna etc. mogła mu się znudzić. Powinna wyciągnąć wniosek, że jak facet nie podtrzymuje kontaktu, to znaczy, że game over.
        • tezee Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:47
          Temat rzekomych związków gdy mowa o 17 letnich dzieciach to dla mnie jakas totalna abstrakcja, opowiadasz o nim jak co najmniej o kawalerze dobijającym 40 stki ,no i ta rodzina co sie nachyla ,rodzina rzecze na temat ....a to jest przeciez tylko dzieciak oderwany od konsoli, litości...pewnei z kims chodzi ale jaki to związek?
          Popatrz ze trzezwo o kim mowa , co moze miec w glowie chlopak bedacy w LO , zeby o nim opowiadac w takim kontekscie ,ręce opadają..
          • triss_merigold6 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:49
            No właśnie, to dzieciak, który ma w głowie treningi, konsolę i kolegów, a jak w międzyczasie trafi się jakaś laska to super, ale bez przesady żeby się tym przejmował szczególnie.
            • tezee Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 10:55
              A tak apropos tematu ...wyjasnijcie mi ten obecną paranoję... bo widze ze średnio w co trzeciej rodzinie starzy dziś radzą na temat zycia uczuciowego dzieci bedacych w gimnazjach i LO , przezywaja rozstania , planuja sluby , roztrzasaja nastoletnie chodzenie dzieciakow na rodzinnych obiadach ...stare siory zamiast zajac sie lekcjami swoich pociech , ingerują w zycie brata nastolatka ktory przestal chodzić z jakas siksą bo powinien ...
              itd big_grin
        • landora Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 21:35
          Mogła mu się znudzić, ale wypadałoby, żeby on ja poinformował, że zrywa, a nie po prostu milczał. Ja nie wiem, 17 lat miałam 13 lat temu, ale pamiętam, jak bolało złamane serce. Wcale nie mniej, niż kiedy miałam tych lat 23 i zostawił mnie chłopak, z którym byłam od liceum. To oczywiste, że w tym wieku związki rzadko bywają trwałe, ale jakaś przyzwoitość obowiązuje, prawda?
          A tak swoją drogą, znam parę, która zaczęła się spotykać w wakacje po drugiej klasie LO. Dziś są małżeństwem i mają ślicznego synka. Więc rzadko, ale zdarza się, że takie związki wytrzymują próbę czasu.
          • triss_merigold6 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 21:44
            A to qrde niejasny komunikat? Nie dzwoni, nie odpowiada na sms-y, zlewa na komunikatorach, nie proponuje spotkań = game over, nie zawracaj mi głowy. Po kij miałby się z nią spotykać i informować osobiście i znosić szlochy?
            Boli, oczywiście, że boli, takie życie i lepiej przejść taki trening wcześniej.
            • malila Tak, to niejasny komunikat. 19.02.13, 23:17
              Niejasny, nieuczciwy, gó...arski zwyczajnie. A to, że osobiste spotkanie i poinformowanie o zerwaniu, stanowi dla gnojka dyskomfort i jemu osobiście nie jest do niczego potrzebne, jest równie atrakcyjnym uzasadnieniem dla egoizmu, co niechęć do sprzątania po sobie, do spuszczania wody w toalecie czy do niesikania w bramie. Tudzież do zajmowania się własnym dzieckiem.
    • angazetka Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 11:00
      Przyznam, że tytuł wątku cokolwiek nie priczom wink Jacy mężczyźni? jakie zołzy? Chłopak zerwał z dziewczyną, może nie najpiękniej, ale dramatu to ja tu nie widzę. A wiszenie całej rodzinki na związku licealistów to jakiś koszmar, gorszy niż to zerwanie.
      • tezee Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 11:13
        Zgadza sie , jednak ludziom jak obserwuje na prawde dzis odbija w stosunku do nastolatków , sama kiedyś obserwowalam sytuacje gdzie matka takiej wlasnie dziewczynki z LO napastowała o nastoletnie chodzenie dzieciaka oderwanego od konsoli ...że progi jej ściera.. malo tego wydzwaniala do jego rodziny z pretensjami ze sie powinien okreslać , podchodzic poważnie do związku big_grin obie rodziny byly mocno zaangazowane ,
        Pozostawiam bez komentarza , niby ludzie dorosli , żyją na tym swiecie dluzej,pownni byc rozsadniejsi, a jednak ...
    • na_pustyni Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 12:38
      Czytając czekałam na tę zołzę, dla której zostawił ją Twój brat.
      Mam dwóch młodszych braci i do głowy by mi nie przyszło, żeby ich pouczać w tak delikatnej materii, jaką są uczucia. Finał będzie taki, że chłopak przestanie Ci się zwierzać - zastanów się, czy tego chcesz.
      • bi_scotti Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 15:07
        na_pustyni napisała:

        > Czytając czekałam na tę zołzę, dla której zostawił ją Twój brat.

        No dokladnie! Taka sie poczulam nieustatysfakcjonowana gdy sie wpis skonczyl a zolzy niet! Napisz jak ja juz wreszcie spotka, poki co nie ma sie za bardzo czym podniecac. Soczysta zolza moze bardzo rozruszac niejednego 17-latka a i wiecej-latka owszem tez tongue_out Cheers.
        • nabakier Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 23:05
          zołza to jest taka, co zrywa, i za którą chłopaki latają, no...
    • to_ja_tola Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 15:07
      ale co ma wspólnego tytuł wątku?
      gdzie ta zołza?
    • organza26 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 16:45
      Ja pierr... Awanturę robić bo 17latek rzucił dziewczynę, z którą spotykał się kilka tygodni/miesięcy? Rozumiem, gdyby to był dzieciaty 37latek opuszczający żonę.

      Fakt, że może niezbyt fajnie się zachował, zrywając nagle kontakt, o ile naprawdę byli takimi prawdziwymi 'high school honeys' z wyznaniami itp. Tak czy siak, Twoje zachowanie było jednak o wiele rozsądniejsze, niż zachowanie rodziców...

      Poza tym, nawiązując do wypowiedzi Triss, to naprawdę żenujące, kiedy 20/30stoparolatki olewane koncertowo przez facetów, za żadne skarby nie umieją/nie chcą zrozumieć, co takie zachowanie oznacza...
    • eliszka25 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 17:01
      chyba nie zalapalam, bo nie bardzo wiem o co chodzi z ta tytulowa zolza. gdzie niby ta zolza?

      natomiast co do problemu, to hmmm, nie widze problemu. moi rodzice nie mieszali sie w moje zwiazki w ZADNYM wieku. co najwyzej slyszalam od ojca "dobrze sie zastanow, bo to ty z nim bedziesz". a juz w wieku nastu lat, to nikt nie mowil o zadnych zwiazkach. o wiekszosci moich "chlopakow" rodzice nawet nie wiedzieli, bo kilku spotkaniach "na miescie" okazywalo sie, ze ktoremus z nas sie odwidzialo i nie mial okazji przyjsc do domu.

      17-letni chlopak mysli z pewnoscia o wielu rzeczach, ale nie o stalym zwiazku. ludzie, gdzie tu dramat?
      • thegimel Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 17:49
        Może szło o to, że jakby była zołzą, to by jej nie rzucił? Taka dobra była, na imprezy pozwalała chodzić, a ten ją rzucił drań jeden. big_grin
        • leokadiaxx Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 18:07
          Zakładanie że w wieku 16 czy 17 lat młodzieniec zwiąże się z kims raz na całe życie jest nieporozumieniem. Bo takie związki nie mają racji bytu, to nigdy nie wypala.A juz najgorsze co mozna sobie zrobic to hajtać sie kolo 20 po takim przechodzonym nastoletnim związku.Dlatego nawet jeśli tacy nastolatkowie chodzą ze sobą długo to prawie pewne że nie beda malzenstwem na dalszym etapie zycia.
        • eliszka25 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 19:05
          moze i tak, bo w koncu, jakby go trzymala "krotko za ryj", to by moze nie rzucil tongue_out
    • damajah Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 18:03
      jakby to był mój brat to jedyne co bym mu powiedziała to że zachował się słabo i było się z dziewczyną spotkać i powiedzieć wprost co i jak. Bo wg mnie to że zerwał z dnia na dzień jest w tym wieku zupełnie normalne - ale sposób dla mnie buracki i nie uznaję że "takie czasy" albo "taki wiek".
      Jakby to był mój syn to powiedziałabym mu "synu, ja rozumiem że nie chcesz z dziewczyną być, ok, ale zrywanie przez sms to przystoi w podstawówce a nie w liceum, zachowałeś się jak dzieciak" Niech się chłopak uczy brać na klatę pewne decyzje a nie ucieka jak tchórz...

      Na tym bym zakończyła bo fakt jest też taki że jeśli dziewczyna zakochana po uszy to żadne wytłumaczenie nic nie zmieni, żaden ładniejszy sposób zakomunikowania nie pocieszy. Pocierpi i przestanie.
      • agaja5b Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 18:10
        O, dokładnie tak uważam.
    • memphis90 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 18:59
      A co do tego wszystkiego mają zołzy???
    • skos1 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 19:04
      Co do tytułu wątku to chodziło o to, iż dziewczyna była ok, na wszystko się zgadzała nie miała żadnych wymagań i " roszczeń". Słowem wiecznie uśmiechnięta.

      Brat nadal u mnie siedzi, pewnie pobędzie do końca ferii. Rodzice nie odzywają się do niego jak i do mnie są obrażeni. Ja już nie wiem o co chodzi. Tak się głośno zastanawiam, a kto młodemu dawał kasę na imprezy i słowem nie odezwał sie jak wracał nad ranem okolo 6/ 7? wtedy nie bylo zle a teraz wielki szum... Zaliczyliśmy dziś kino i kręgielnie w celu poprawienia humoru a tematu owej pani nie masmile
      • 18lipcowa3 kogel mogel? 19.02.13, 19:08

        > Brat nadal u mnie siedzi, pewnie pobędzie do końca ferii. Rodzice nie odzywają
        > się do niego jak i do mnie są obrażeni.



        rodzice może ich pożenić juz chcieli i wódka weselna zamówiona była?
        • tezee Re: kogel mogel? 19.02.13, 19:39
          Tak się angażuje rodzinka w życie dzieciaka , ciekawe czy jeśli taka przejęta jego nastoletnimi relacjami z rowiesnikami , to choć z nim rozmowe o antykoncepcji przeprowadziła,
          Moge sie zalozyc że nie ,bo to juz przez gardło nie przechodzi tak łatwo ,przy obiedzie owszem obrabia się wszelkie aspekty relacji ale o seksie wprost niet, nie ma mowy big_grin
      • rhaenyra Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 19:12
        lol
    • sundry Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 20:39
      Klasa przy rozstaniach nie jest mocną stroną mężczyzn w ogóle, a co dopiero 17-latków, nic wyjątkowego twój brat nie zaserwował.
    • aandzia43 Re: Mężczyzni kochają zołzy... coś w tym jest :( 19.02.13, 22:58
      No jasne, że kochają zołzy. Za bardzo mu się dziewczę z osobnikiem macierzyńskim kojarzyło, a mamusią się normalny nastolatek przecież nie fascynuje. Jakby laska miala więcej pazura, nerwów mu trochę napsuła i w niepewności od czasu do czasu potrzymała, to on by się dłużej jej trzymał.
      Poza tym czego się spodziewać po siedemnastolatku - sport, gry komputerowe, kumple, astronomia, komputery, w najlepszym razie harcerstwo czy inna zrzeszająca grupę rówieśniczą szlachetna działalność. I już, na stałe związki nie ma tu za dużo miejsca. W każdym razie nei są one priorytetem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka