Dodaj do ulubionych

6 lat w połowie roku jak tam z zerówką?

20.02.13, 21:53
Czy syn,rocznik 2007 ma możliwość wyboru jeszcze czy szkoła czy przedszkole?
Znaczy czy zerówka czy przedszkole najstarsza grupa.?
Jak to ugryźć,bo się gubię już.
Obserwuj wątek
    • anorektycznazdzira Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 20.02.13, 22:05
      Z tego co wiem, to macie wybór.
      • chicoria Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 20.02.13, 22:07
        Tak, dzieci z rocznika 2007 mogą iść do zerówki lub do pierwszej klasy.
        • tymianek21 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 20.02.13, 22:18
          Dzieci z rocznika 2007 od września 2013 będą mogły:
          a) iść do 1 klasy
          b) iść do tzw. zerówki w szkole
          c) zostać w przedszkolu w ostatniej grupie w tzw. zerówce przedszkolnej.
          Uwaga w wielu przedszkolach dzieci z tego rocznika nie będą już przyjmowane do grupy "zerówkowej" i będą musiały iść do"zerówki" szkolnej. Zapytaj o to dyrektorkę.
    • stuletnia_stokrotka Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 20.02.13, 22:25
      2007 to ostatni rocznik,który ma wybór.
      moja córka z tego rocznika poszła do szkolnej zerówki jako 5-latka a od września pójdzie do zerówki jeszcze raz-już jako 6-latka
      • lafiorka2 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 20.02.13, 22:40
        ale jaki sens w tym,żeby 2x chodzić do "zerówki"?
        • stuletnia_stokrotka Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 06:24
          lafiorka2 napisała:

          > ale jaki sens w tym,żeby 2x chodzić do "zerówki"?

          taki sens,że mam wewnętrzne przekonanie,ze posyłając ją do 1 kl. skrócę jej beztroskie dzieciństwo a poza tym po co ma iść do 1 kl. w tym wieku skoro programowo ma iść do zerówki?
          • irima2 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 14:28
            W tym wieku (6 lat) programowo idzie się do 1 klasy.
    • ulau Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 20.02.13, 22:48
      Moja córa od początku roku twierdzi, ze ona się do żadnej 6 grupy już nie wybiera, ona idzie do szkoły.

      I poważnie się zastanawiamy nad tym krokiem, bo boimy się tego podwójnego rocznika za rok.
      Słyszałam, ze w osiedlowej szkole zamiast obecnych 4 klas spodziewają się 8 co najmniej i nauka na 2 zmiany, bo inaczej sie nie pomieszcza.
      No a w przyszłosci 2 razy więcej kandydatów przy wszystkich przyjęciach do następnych szkół i na studia.
      • ewa_mama_jasia Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 08:24
        Ulau, ale czy Twoja córka będzie w I klasie za rok, czy w II, to i tak będzie tłok w szkole i nauka na zmiany. A jeśli będzie za rok w I (czyli w tym roku w zerówce) to podejrzewam że priorytetowo będą traktowane pierwszaki a drugoklasiści zepchnięte na drugi plan (gorsze godziny obiadów, druga zmiana itp.).
        Nie wnikam w inne kwestie, takie jak przygotowanie dziecka do I klasy. Ale organizacyjnie będzie tak samo a może nawet gorzej.
        • makurokurosek Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 12:00
          W szkołach które znam, a które działają dwuzmianowo nie ma podziału na uprzywilejowane pierwszaki i resztę.
          Nie polecam jednak podejmowania decyzji przez pryzmat strachu przed tłokiem, czy pryzmat strachu promowanego przez akcję ratujmy maluchy , ta decyzja powinna byc podejmowana racjonalnie, a nie emocjonalnie
    • gogologog Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 01:13
      Jak masz mozliwosc to zostan w przedszkolu.
      Jedyny minus ze bedzie mial krotszy staz pracy i nizsza emeryture...
      Po za tym same korzysci - sprawdzone na dwojce osobistych dzieciakow.
      • feleedia Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 07:55
        Dokładnie, jeśli dzieci niewyrośnięte i niezbyt zaawansowane intelektualnie w porównaniu z rówieśnikami, lepiej aby zostały w przedszkolu.
        • agniesia1973 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 08:22
          Feleedia, moje dziecko jest wyrośnięte i zaawansowane intelektualnie (to nie jest moje zdanie tylko przedszkolanki) ale i tak uważam, że nie powinno iść do szkoły.....
        • lafiorka2 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 09:36
          feleedia napisał(a):

          > Dokładnie, jeśli dzieci niewyrośnięte i niezbyt zaawansowane intelektualnie w p
          > orównaniu z rówieśnikami, lepiej aby zostały w przedszkolu.

          Akurat on jest i wyrośnięty i zaawansowany intelektualnie.smile
          Chciała bym się dowiedzieć jak wygląda taki zwykły dzień w przedszkolu,powiedzmy 5 latka.
          Potem wyjaśnie o co mi chodzi.
          Jakaś nauka konkretna?
      • agniesia1973 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 08:20
        Jestem tego samego zdania. Synek zostaje kolejny raz w przedszkolu, tak jak i większość z jego grupy. Z tego co się orientuję, to w przypadku podjęcia decyzji o wysłaniu do 1 klasy najważniejszym czynnikiem były finanse.
        W naszym przedszkolu jest akcja uświadamiania rodzicom, jaka to polska szkoła jest wspaniała i przyjazna. Było spotkanie z psychologiem, które dotyczyło gotowości szkolnej sześciolatków (chyba nikt nie przyszedł). Ze dwa razy cała grupa była w szkole, w świetlicy itp. Po drugim wyjściu synek oznajmił, ze chce iść do szkoły ponieważ bardzo podoba mu się tablica interaktywna w świetlicy. wink No ale tym akurat się nie sugeruje .....
        Rozmawiałam z przedszkolanką (przepraszam za nazewnictwo wink ), która powiedziała, że niestety śpiewki MEN o dostosowaniu programu do poziomu sześciolatka to niestety tylko teoria. W rzeczywistości, jeżeli jest grupa mieszana wiekowo, to nikt nie obniża poziomu i sześciolatki muszą pracować tak jak siedmiolatki.
        Swoja drogą wiem na kogo NIE ZAGŁOSUJE w następnych wyborach...
        • ciri_77 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 08:35
          która powiedziała, że niestety śpiewki MEN o dostosowaniu programu do poziomu sześciolatka to niestety tylko teoria. W rzeczywistości, jeżeli jest grupa mieszana wiekowo, to nikt nie obniża poziomu i sześciolatki muszą pracować tak jak siedmiolatki.

          To Pani przedszkolanka głównie o teorii mówi, bo to zależy od szkoły i nauczycielek w pierwszej klasie, w naszej (klasa mieszana) tempo pracy i podręczniki dostosowane do młodszych dzieci, a podstawa programowa została odgórnie zmieniona i jest banalna.
          • gogologog Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 23:54
            > która powiedziała, że niestety śpiewki MEN o dostosowaniu programu do pozio
            > mu sześciolatka to niestety tylko teoria. W rzeczywistości, jeżeli jest grupa m
            > ieszana wiekowo, to nikt nie obniża poziomu i sześciolatki muszą pracować tak j
            > ak siedmiolatki.

            >
            > To Pani przedszkolanka głównie o teorii mówi, bo to zależy od szkoły i nauczyc
            > ielek w pierwszej klasie, w naszej (klasa mieszana) tempo pracy i podręczniki
            > dostosowane do młodszych dzieci, a podstawa programowa została odgórnie zmieni
            > ona i jest banalna.
            Masz racje tylko w tym ze szkola rowna w dol. Przecietna szkola nie jest dostosowana do mlodzych dzieci, moga oczywiscie byc wyjatki
        • agni71 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 08:45
          Rozmawiałam z przedszkolanką (przepraszam za nazewnictwo wink ), która powiedział
          > a, że niestety śpiewki MEN o dostosowaniu programu do poziomu sześciolatka to n
          > iestety tylko teoria. W rzeczywistości, jeżeli jest grupa mieszana wiekowo, to
          > nikt nie obniża poziomu i sześciolatki muszą pracować tak jak siedmiolatki.

          Niestety, przedszkolanka robi cię w bambuko (albo nie wie, o czym mówi). Program juz od paru ładnych lat dostosowany jest do mozliwości dzieci mlodszych, podręczniki dopuszczone do uzytku to tylko i wyłącznie takie, które realizuję właśnie tę nową podstawę programową. Co najwyżej nauczyciel moze rozszerzać podstawę, jesli widzi, ze dzieci wybiegają ponad nią.
          • agniesia1973 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 09:12
            Czyli wynika z tego, ze siedmiolatki pracują poniżej swoich możliwości... jeszcze lepiej ...... Jakoś w to nie mogę uwierzyć. Dla mnie jest absurdalne jest mieszanie dwóch grup wiekowych. Nie jestem przeciwna wcześniejszej edukacji. Jestem przeciwna wprowadzeniu takiej poważnej reformy w sposób chaotyczny, nie licząc się z nikim i z niczym.
            • agni71 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 09:33
              agniesia1973 napisał:

              > Czyli wynika z tego, ze siedmiolatki pracują poniżej swoich możliwości... jeszc
              > ze lepiej ...... Jakoś w to nie mogę uwierzyć.

              chyba musisz smile

              Dla mnie jest absurdalne jest mi
              > eszanie dwóch grup wiekowych.

              W mojej szkole tworzone sa oddzielne klasy 6-latkow i 7-latków (od trzech lat sa 4 klasy 7-latków i dwie 6-latków), więc w jednej klasie roczniki nie są łączone. Jednak wszystkie równoległe klasy mają jeden i ten sam podręcznik. I oczywiście jest to podręcznik zgodny z nową podstawą programową. Bywa, ze na jakichs końcowych testach dzieci młodsze osiągają (jako klasa) wyniki lepsze od tych starszych, więc z tym pracowaniem poniżej mozliwości to tez róznie bywa.
              • agniesia1973 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 10:06
                Agni71, to masz bardzo dużo szczęścia, że w twojej szkole rozdzielono dwie grupy wiekowe. U nas nie jest tak pięknie. W jednej klasie jest zazwyczaj garstka sześciolatków i reszta siedmiolatków. Nie znam nowej podstawy programowej ale nie jest dobre tworzenie programu nauczania jednakowego dla dwóch różnych grup wiekowych. Ktoś na tym na pewno traci.
                • agni71 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 10:22
                  agniesia1973 napisał:

                  > Agni71, to masz bardzo dużo szczęścia, że w twojej szkole rozdzielono dwie grup
                  > y wiekowe.

                  Może trochę szczęścia, ale fakt utworzenia oddzielnych klas dla 6-latków był dyskutowany w naszej gminie (udział w dyskusjach brał wójt, dyrekcja szkoły i mieszkańcy) w roku poprzedzajacym wejście reformy w zycie. W pewnym sensie więc te klasy są na zyczenie rodzicow (choc byc może bez takich postulatów tez utworzonoby oddzielne klasy). Warto o takie rzeczy zabiegać.

                  U nas nie jest tak pięknie. W jednej klasie jest zazwyczaj garstka s
                  > ześciolatków i reszta siedmiolatków.

                  Może w ogóle u was jest malo klas, mało dzieci? Może nie zbierało się dotad tylu 6-latków by utworzyć chociaż jedna oddzielną klasę? U mnie jest od trzech lat 6 klas pierwszych, w tym jak pisałam, 2 klasy 6-latków.

                  Nie znam nowej podstawy programowej ale ni
                  > e jest dobre tworzenie programu nauczania jednakowego dla dwóch różnych grup wi
                  > ekowych. Ktoś na tym na pewno traci.

                  Nowa podstawa jest dostosowana do mozliwości dzieci 6-letnich. Dzieci robią to co dawniej było w zerówkach.
                  • gogologog Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 22.02.13, 00:07
                    > Może trochę szczęścia, ale fakt utworzenia oddzielnych klas dla 6-latków był dy
                    > skutowany w naszej gminie (udział w dyskusjach brał wójt, dyrekcja szkoły i mie
                    > szkańcy) w roku poprzedzajacym wejście reformy w zycie. W pewnym sensie więc te
                    > klasy są na zyczenie rodzicow (choc byc może bez takich postulatów tez utworzo
                    > noby oddzielne klasy). Warto o takie rzeczy zabiegać.

                    Ty tak na serio?
                    U mnie gdy okazalo sie ze mozna laskawie poslac dzieci do przedszkola (bo byla zgoda wladzy) to 100% rodzicow wypisalo dzieci z systemu szkolnego i cofnelo do przedszkola.
                    I nie z marginesu ci rodzice ;-O
              • gogologog Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 23:59
                > agniesia1973 napisał:
                >
                > > Czyli wynika z tego, ze siedmiolatki pracują poniżej swoich możliwości...
                > jeszc
                > > ze lepiej ...... Jakoś w to nie mogę uwierzyć.
                >
                > chyba musisz smile
                >
                > Dla mnie jest absurdalne jest mi
                > > eszanie dwóch grup wiekowych.
                >
                > W mojej szkole tworzone sa oddzielne klasy 6-latkow i 7-latków (od trzech lat s
                > a 4 klasy 7-latków i dwie 6-latków), więc w jednej klasie roczniki nie są łączo
                > ne. Jednak wszystkie równoległe klasy mają jeden i ten sam podręcznik.
                > I oczywiście jest to podręcznik zgodny z nową podstawą programową. Bywa, ze na
                > jakichs końcowych testach dzieci młodsze osiągają (jako klasa) wyniki lepsze od
                > tych starszych, więc z tym pracowaniem poniżej mozliwości to tez róznie bywa.
                >
                Pani Hall na linii? Rozne rzeczy "bywaja".
                Co panie teraz rozwala? Wspolczuje rodzicom ktorzy dali sie nabrac na wczesniejsze poslanie dzieci.
                Ile kasy poszlo na te propagande?
        • joanna29 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 08:56
          Rozmawiałam z przedszkolanką (przepraszam za nazewnictwo ), która powiedziała, że niestety śpiewki MEN o dostosowaniu programu do poziomu sześciolatka to niestety tylko teoria. W rzeczywistości, jeżeli jest grupa mieszana wiekowo, to nikt nie obniża poziomu i sześciolatki muszą pracować tak jak siedmiolatki.

          Czyżby panie w przedszkolu bały się o swoje posady dlatego odradzają szkołę? U syna w przedszkolu w opinii co istotne dzieci, które jako 6 latki wybierały się do szkoły było napisane: nie potrafi zawiązać butów, nie potrafi przeczytać prostych tekstów, ogląda za dużo bajek (wniosek wyciągnięty z zabaw dzieci).

          Program wszędzie obowiązuje jednakowy, podręcznik są wszystkie wg tego samego programu. A to oznacza, że dzieci przez całą I klasę uczą się liczyć do 10 i pisać literki i czytać bardzo proste teksty. Prac plastyczno-technicznych jest mniej niż w przedszkolu, a edukacja społeczna porusza takie same zagadnienia jak w przedszkolu już w 3 latkach tylko systematycznie rozszerzanych. Nie wiem jak przez szkołę dzieciństwo uleci.

          Jedyne z czym się zgodzę to, że dzieci słabo rozwinięte społecznie i emocjonalnie, mogą mieć kłopoty w szkole z integracją. Dotyczy to jednak też dzieci 7 letnich.
          • ewa_mama_jasia Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 10:08
            > Program wszędzie obowiązuje jednakowy, podręcznik są wszystkie wg tego samego p
            > rogramu. A to oznacza, że dzieci przez całą I klasę uczą się liczyć do 10 i pis
            > ać literki i czytać bardzo proste teksty.

            Minimum programowe a nie program. smile Mój syn w I klasie ma w programie matematyki liczenie do 20 (tak mi się wydaje) albo do 100 (twierdzi syn). Do końca I półrocza przerabiali liczenie do 10, teraz po feriach rozpoczęli do 20. Uczy się podręcznikiem "Od A do Z" Didasko.
        • makurokurosek Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 12:50
          która powiedział
          > a, że niestety śpiewki MEN o dostosowaniu programu do poziomu sześciolatka to n
          > iestety tylko teoria. W rzeczywistości, jeżeli jest grupa mieszana wiekowo

          Takie same bajki jak bajki akcji ratujmy maluchy i MENu, prawda jest taka że zarówno dostosowanie szkół, program zależy PRZEDE WSZYSTKIM OD KONKRETNEJ SZKOŁY.
          Córka poszła jako sześciolatka, szkoła ma wygórowane ambicje ( w stosunku do wszystkich), szkoła nastawiona całkowicie na pracę rodziców, szkoły do którego chodzą dzieci mojego rodzeństwa mają zupełnie inne wymagania. Tak wiec nie jest to kwestia wieku rozpoczęcia nauki , a konkretnej szkoły.
          U mojego chrześniaka na zaliczenie wystarczy 40 % , u córki 80 %, z tak wygórowanymi wymaganiami będzie trudno sobie poradzić zarówno sześcio , siedmio jak i dziesięciolatkowi.
          Program który stworzył MEN jest banalny i przeciętne dziecko jest naprawdę w stanie sobie z nim dobrze poradzić, ale kwestia jego realizacji to już kwestia szkoły i to konkretna szkoła ustala sobie czy ten program to niezbędne minimum które wystarczy tylko na 3 , czy też maksimum które daje 5.
    • dzika41 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 08:50
      Moja córa jest ze stycznia 2007.
      Teraz jest w najstarszej grupie w przedszkolu.
      Od września idzie do zerówki w szkole.

      Rok temu bardzo poważnie zastanawiałam się nad wysłaniem jej do 1 klasy w wieku 6 lat.
      Od pomysły odwiodły mnie rozmowy z nauczycielkami nauczania początkowego.
      Decydujący argument: gdybym miała pewność że trafi ona do 1 klasy utworzonej z 6 latków to idzie. U nas (miasto 50 tys) klasy są zawsze mieszane 6 i 7 latki. Na tym etapie rozwoju widoczne są różnice pomiędzy dziećmi, rok czasu to może nie przepaść ale potrafi dawać duuuże dysproporcje między umiejętnościami dziećmi.

      Majka miała robioną diagnozę gotowości szkolnej i jest ok, może iść spokojnie do 1 klasy.
      Tylko z drugiej strony po co mam to robić?
      Jak ma być dobrym uczniem to poradzi sobie w podwójnym roczniku.
      Jak ma być słaba to będzie słaba bez względu na to czy pójdzie do 1 klasy jako 6 czy 7 latek.
      • hippo55 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 09:10
        Moim zdaniem nawet jeśli dziecko jest "dziecko jest wyrośnięte i zaawansowane intelektualnie" nie znaczy wcale, że nadaje się do I klasy pod względem emocjonalnym. To nie jest tylko umiejętność czytania/pisania/wiązania butów. Ważna jest też strona psyche.
        • lafiorka2 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 09:41
          oczywiście.To,że mój będzie umiał zawiązać sobie buty nie oznacza,że nadaje się do I klasy.
          A umiejętność pisania czy czytania to chyba własnie I klasa jest od tego???
          Czy ja uczyłam sie pisać i czytać w przedszkolu,czy w sz.podstawowej dopiero w I klasie?
          • wtopek Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 09:48
            a jak się nauczy wcześniej, to trzeba go oduczyć, aby nauczyło się dopiero w I klasie

            bo inne dzieci z klasy wpadną w traumę i kompleksy że jakiś dzieciak umie już dawno czytać...
        • jagienka75 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 09:59
          hippo55 napisała:

          > Moim zdaniem nawet jeśli dziecko jest "dziecko jest wyrośnięte i zaawansowane
          > intelektualnie" nie znaczy wcale, że nadaje się do I klasy pod względem emocjon
          > alnym. To nie jest tylko umiejętność czytania/pisania/wiązania butów. Ważna jes
          > t też strona psyche.


          O właśnie!
          W grupie mojego dziecka, żadne z dzieci nie kwalifikuje się do I klasy na przyszły rok. Według wychowawczyni może i kilka osób da sobię radę z programem w I klasie, ale emocjonalnie to te dzieciaki do tej I klasy się nie kwalifikują i ona jest zdania, żeby całą grupę w przedszkolnej zerówce zostawić.
          Co do programu to wychowawczyni powiedziała, że 5 latki miały wiersza, który rok wcześniej przerabiała z III klasą...
          • joanna29 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 10:12
            Według wychowawczyni może i kilka osób da sobię radę z programem w I k
            > lasie,

            Z programem poradzi sobie 90 % 6 latków, ponieważ program I klasy to program, który jeszcze parę lat temu był programem "zerówki" czyli własnie dzieci w wieku 6 lat.

            ale emocjonalnie to te dzieciaki do tej I klasy się nie kwalifikują i on
            > a jest zdania, żeby całą grupę w przedszkolnej zerówce zostawić.


            Jak nikt z grupy nie kwalifikuje się do szkoły to coś jest nie tak z dziećmi, albo z oceną dokonywana w przedszkolu. Nawet 6 latki wśród rówieśników są jedne lepiej drugie gorzej rozwinięte, ale żeby cała grupa? Poza tym, czy pani w przedszkolu jest w stanie to prawidłowo ocenić? Dzieci funkcjonują tam w schemacie, ich samodzielność jest bardzo ograniczona.
            • jagienka75 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 10:19
              Nawet 6 latki wśród rówieśników są jedne
              > lepiej drugie gorzej rozwinięte, ale żeby cała grupa?

              Ja to rozumiem i sama widzę, że kilkoro dzieci mogłoby spokojnie póść do I klasy w przyszłym roku, ale jeśli rzeczywiśćie dzieciaki nie są dojrzałe pod względem emocjonalnym, to może rzeczywiśćie lepiej by było, gdyby zostały w tej szkolnej zerówce jeszcze rok? Zresztą rodzice sami zdecydują, co dalej. Ja zostawiam dziecko w zerówce.
        • olena.s Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 10:05
          Ważna jes
          > t też strona psyche.
          Bogiem a prawdą zastanawiam się nad tą stroną psyche. Może przede wszystkim ważne jest jaka jest szkoła, która ma dziecko przyjąć.
          W końcu w masach państw obowiązek szkolny zaczyna się wcześniej - GB i pochodne w wieku lat pięciu, USA i pochodne - sześciu.
          Wydaje mi się więc, że ważne jest, czy dzieci będą oceniane i porównywane? Czy szkoła wychodzi z założenia,że dzieci mają dużo pracować w domu? I tak dalej. Czyli najlepiej byłoby móc dowiedzieć się tego ze szkoły - albo od rodziców obecnych pierwszaków/zerówkowiczów.
          • agniesia1973 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 10:32
            Olena.s, ja nie boję się, że moje dziecko nie poradzi sobie z nauką. Na pewno mam obawy czy syn jest dojrzały psychicznie na polska szkołę.
            Największym problemem jest sama szkoła, a właściwie brak przygotowania na przyjęcie młodszych dzieci. Nie wiem, dlaczego uważany jest za wzór zachodni model kształcenia a nie np fiński, gdzie dzieci zaczynają edukacje szkolna w wieku 7 lat. Sama edukacja również wygląda zupełnie inaczej niż w wymienionych krajach a wyniki są nieporównywalne, z korzyścią dla fińskiego modelu kształcenia.
            • olena.s Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 10:56
              Wiesz, z tymi wynikami to różnie bywa - jak porównasz PISA i PIRLS i TIMS to wcale nie ma jasnego obrazu - w każdym razie na pewno nie płyną stąd wskazania co do optymalnego wieku szkolnej inicjacji. Finalndia jest nieprawdopodobnie egalitarna i homogeniczna. Singapur - obecnie na szczycie PISA - wprowdził bardzo ostry rygor oraz szatkowanie dzieci w każdym roku na najlepsze, średnie i najsłabsze. Czyli masz dwa kraje ze znakomitymi wynikami, ale kompletnie różną filozofią nauczania. I bardzo zróżnicowane jeżeli idzie o warunki zewnętrzne.
              Niższy wiek skolaryzacji jest korzystny zwłaszcza dla dzieci zaniedbanych, które niewiele się uczą poza środowiskiem szkolnym. Pamiętam wypowiedź jakiejś nauczycielki z bardzo niekrzystnego otoczenia, porównującej dzieci z dwóch roczników - jeden miał jakieś przygowoanie przedszkolne drugi, ze względów oszczędnościowych - nie. O tym drugim poiwiedziała, że dzieci nie znały często nazw kolorów, ale bardzo biegle posługiwały się słownictwem zelżywym.
              • hippo55 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 11:09
                Ja posłałam swojego 6 latka do zerówki szkolnej (z tym, że jest to szkoła społeczna). Uważam, że jest to dla niego taki "ślizg" przed I klasą. Już nauka, ale jeszcze trochę zabawy. I na pewno większa samodzielność niż w przedszkolu (basen, lekcje wf).
                Moim zdaniem ważne jest to żeby szkoła była przygotowana na przyjęcie 6 latków (choćby od tak prozaicznej strony jak sanitariaty).
                • enut Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 14:45
                  > Moim zdaniem ważne jest to żeby szkoła była przygotowana na przyjęcie 6 latków (choćby od tak prozaicznej strony jak sanitariaty).

                  To jest najglupszy argument, jaki slyszalam odnosnie nieposylania dziecka 6-letniego do szkoly! Czy dzieci 6-letnie to karzelki, ktore nie siegna do zwyczajnego zlewu czy ubikacji? Czy w domach tez macie mini zlewiki na mini poziomie i mini kibelki dla dzieciakow?

                  Moje 6-letnie dziecko pojdzie do 1 klasy w tym roku, bo po prostu nudzi sie juz w przedszkolu. W jej grupie przedszkolnej sa takze maluchy, ktore nie powinny isc do szkoly w wieku 6 lat i bardzo mocno widac roznice miedzy tymi dziecmi, a np. moja corka. Wszystko zalezy od dziecka i nie przemawiaja do mnie akcje typu "ratujmy maluchy". A nie, przepraszam: "ratujmy 6-letnie maluchy - wsadzmy je w pieluchy!"
                  • hippo55 enut 21.02.13, 15:17
                    niestety nie zrozumiałyśmy się - nie chodziło mi o wielkość a o jakość wink
                    miałam niestety ostatnio wątpliwą przyjemność korzystać z sanitariatu w szkole podstawowej brrrr
                    • hippo55 Re: enut 21.02.13, 15:21
                      soją droga podziałałaś na moją wyobraźnie - wyobraziłam sobie mojego M. na takim małym kibelku big_grin
                    • joanna29 Re: enut 21.02.13, 15:51
                      To jak to wtedy jest im starsze dziecko i wyższa klasa tym sanitariaty mogą być co raz gorsze? Czy to dotyczy tylko szkoły podstawowej czy rozkłada się na cały proces edukacji?

                      Czystość w szkole powinna dotyczyć chyba nie tylko łazienek. A jak potrzebny remont to naciski na dyrekcje, ale to chyba ze strony rodziców z wszystkich klas.
                      • hippo55 Re: enut 21.02.13, 15:56
                        Nie powinny. Myślę, że niestety sami uczniowie przyczyniają się do ich (byle)jakości sad
                  • najma78 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 16:38
                    enut napisała:

                    > To jest najglupszy argument, jaki slyszalam odnosnie nieposylania dziecka 6-let
                    > niego do szkoly! Czy dzieci 6-letnie to karzelki, ktore nie siegna do zwyczajne
                    > go zlewu czy ubikacji? Czy w domach tez macie mini zlewiki na mini poziomie i m
                    > ini kibelki dla dzieciakow?

                    Owszem szkoly powinny byc przysyosowane, bo w klasach moga znalezc sie tez dzieci mniejsze niz przecietne. W domu moz a postawic podest przy zlewie w szkole nie, bo to ryzyko urazu itd. Nie chodzi zreszta tylko o sanitariaty ale caly szereg zmian jakie powinny zajsc w szkolach w pl. Moj syn ma 5.5 i jest w pierwszej klasie, jest zdrobny, szczuply i niewysoki i owszem w szkole sa odpowiednie sanitariaty smile
              • agniesia1973 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 11:35
                Zgadzam się Tobą, że to jest szansa dla dzieci ze środowisk zaniedbanych. Trudno mi porównywać wyniki testów, które podałaś, ponieważ ich nie znam.
                Czytałam kiedyś artykuł o szkolnictwie w Finlandii. Mowa była również o systemie szkolnictwa w Singapurze. Te kraje radykalnie się różnią w podejściu do edukacji ale w zasadzie plasują się w czołówce. Mając do wyboru te dwa skrajne systemy edukacyjne bez wątpienia wybrałabym przyjazne podejście Finów niż wyścig szczurów w Singapurze.
                • olena.s Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 11:44
                  Jakbyś znała te badania to ile jesteś laikiem, jak ja, też byś miała problem z porównaniem: są robione w różnym wieku, przedmioty badania są różnie ważone (np. gdzieś więcej zadań mat. ściśle liczących, a gdzieś bardziej tekstowo-kombinujących) teksty do czytania bardziej z zakresu fikcji albo właśnie przeciwnie, badania robione w ostatniej klasie albo w przedostatniej i tak dalej.
                  Mi też z dwojga złego (dobrego?)npodoba się bardziej system fiński - ale to jest nie do bezpośredniego przeniesienia, tak samo zresztą jak nie do przeniesienia jest system singapurski z całą chińską otoczką kulturową.
    • franczii Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 13:22
      Moj z rocznika 2006 wlasnie odebral pierwsze swiadectwo semestralne pierwszej klasy. No ale we Wloszech dzieci ida w wieku 6 lat. I tak moj syn jest jednym z najstarszych dzieci bo jest grupa maluchow z pierwszych miesiecy 2007 roku. Wszystko zalezy od dojrzalosci dziecka. Moj gotowy nie byl i do przerwy swiatecznej bylo naprawde ciezko i jemu i nam , nawet blagal mnie o powrot do przedszkola ale nie mial innego wyjsciatongue_out
    • triss_merigold6 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 13:29
      Na pewno zostawiłabym sześciolatka w zerówce zamiast posyłać do I klasy.
      • maghdalena33 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 14:07
        Moje dziecko (6 latka w pierwszej klasie ) oznajmiło mi wczoraj, że nie chce chodzić do szkoły bo szkoła jest głupia. Na moje pytanie dlaczego tak uważa, że przecież w szkole można się dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć usłyszałam, że robią to samo co w przedszkolu i że ona się nudzi.
        Gromy jak to dzieci sobie nie poradzą w pierwszej klasie są przesadzone. Fakt, że powoli poznają literki i uczą się cyferek ale poprzez zabawę. Naprawdę, każde średnio rozgarnięte dziecko poradzi sobie z programem w pierwszej klasie.
        Zresztą nie słyszałam aby ktoś w klasie mojej córki miał problemy z nauką a klasa na koniec semestru wypadła bardzo dobrze.
        Oczywiście osobnym tematem jest dojrzałość emocjonalna ale tutaj to już każdy musi się indywidualnie zastanowić. Faktycznie jeżeli dziecko ma problem z koncentracją albo jeszcze nie dorosło do obowiązków powinno się je zostawić w zerówce.

        • jajko54 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 21.02.13, 14:25
          nie jest prawdą że tylko wybierając 1 klasę dla 6latka można popełnić błąd. znam kilka przypadków dzieci inteligentnych które z przyczyny obaw rodziców o 'dojrzałość emocjonalną' poszły do zerówki a potem się męczyły. jedno z tych dzieci ma już 10 lat i do dziś cierpi w szkole (3klasa) bo się strasznie nudzi.
          • hippo55 a kto wysłał wcześniej do szkoły 6 letn. chłopca? 21.02.13, 15:21
            tak z ciekawości pytam? Bo śledząc wątek takie odniosłam wrażenie, że większość dzieciaków posłanych do szkoły wcześniej to dziewczynki. Ale zastrzegam sobie prawo do błędu wink.
            U nas Pani w zerówce mi powiedziała, że ich grupie (11 dziewczynek i 7 chłopców) dziewczynki emocjonalnie (póki co smile) lepiej dają sobie radę.
            • olena.s Re: a kto wysłał wcześniej do szkoły 6 letn. chło 21.02.13, 15:42
              Hi, hi.
              Za moich czasów część szczepień robiona była w szkole. Zauważyłam, ze zawsze chłopaków biorą drugich, uznałam to za niesprawidliwość i zapytałam pielęgniarki, dlaczego tak jest.
              - A bo widzisz, dziewczynki nie mdleją i nie histeryzują, a z chłopaków zawsze któregoś trzeba zbierać z podłogi - wyjaśniła.
              • hippo55 Re: a kto wysłał wcześniej do szkoły 6 letn. chło 21.02.13, 15:45
                czyli coś w tym jest big_grin
                • najma78 Re: a kto wysłał wcześniej do szkoły 6 letn. chło 21.02.13, 16:43
                  Nie wiem co w tym jest, moj syn ma 5.5 i jest w pierwszej klasie ( jede z najmlodszych na dodatek) tak jak inni jego koledzy, nie widze roznicy a z dzecmi w szkole pracuje. smile szkola to potwor, a dzieci traktuje sie tak samo, ale faktycznie wiele zalezy od systemu.
                  • hippo55 najma78 21.02.13, 17:11
                    a mieszkasz w PL?
            • jajko54 Re: a kto wysłał wcześniej do szkoły 6 letn. chło 22.02.13, 09:28
              ja wysłałam dwóch synów. w klasach 6latków jest mniej więcej po tyle samo chłopców i dziewczynek.
    • kamelia04.08.2007 Re: 6 lat w połowie roku jak tam z zerówką? 22.02.13, 00:12
      nie wiem czy ci pomogę, ale u nas dzieci ida do szkoły w wieku (kalendarzowo) 6 lat, znaczy to, że i te ze stycznia 2007, jak i z 31 grudnia 2007.
      W szkole są ławki, dzieci ucza sie ładnie pisac i jest git. W zasadzie, to ta szkoła jest kontynuacja nauki, bo do przedszkola ida (kalendarzowe) 3-latki, i to prawie wszystkie. Nie wiem czy jest jakas matka na tyle nierozsadna, by nie posłac dziecka do publicznego bezpłatnego przedszkola, jak ma do niego 5-10 minut na pieszo.

      Moja jest w czterolatkach (jest z grudnia swojego rocznika) i umie pisac drukowanymi literami, umie już napisac niektóre cyfry. Czytac i liczyc na razie nie umie. Proste liczenie jest podobno w pieciolatkach, w pieciolarkach też ucza sie pisac małe litery. Nauka czytania jest u nas dosc skomplikowana, wiec tu sie nie produkuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka