mamusia1999
21.03.13, 16:57
mamy mlodego kota (maj 2012, u nas od wrzesnia). od poniedzialku go nie bylo. to o dzien dluzej niz najdluzsza nieobecnosc. wysterylizowana kotka. plochliwa. mieszkamy na prowincji, wiec ma dokad chodzic, ale do tej pory preferowala nasza stodole-gigant. juz wywieszac list gonczy, czy nawet "bezplciowce" na wiosne sa bardziej sklonne do przygod?
po drugie: chodzic po okolicy i ja wolac, czy lepiej zeby zajarzyla, ze musi sama wrocic?