Dodaj do ulubionych

Katoliczka, zdrada i antykoncepcja

29.03.13, 10:25
Przykład prawdziwy.
Ona zaangażowana religijnie (tradycjonalistka), zdradza męża już naście lat -związek na boku, z katolikiem równie zaangażowanym, a jakże, przyjacielem męża. Sytuacje typu: z mężem na mszy, kochanek trzy rzędy dalej, wszyscy do komunii. Tyle wyjściowo.
No dobra, nie moja broszka, ale jest coś, co mnie bardzo interesuje. Otóż, owa para zdradzaczy wiernie trwa przy nauce kościoła dotyczącej antykoncepcji. Czyli NRP z całą ideologią.

Czy ktoś mi podpowiedzi, jaka jest w tym logika? Zdradzać można, ale antykoncepcji stosować już nie? Szczególnie proszę o pomoc w tym objaśnieniu katoliczki. Jaki jest klucz do rozumowania tej pary (zdradzaczy)?
Ach, i ta pani jeszcze obsobaczyła strasznie koleżankę z pracy za rozwód i się jej "wyrzekła", bo jak ona mogła, ta koleżanka, męża zostawić...

Najbardziej jednak interesuje mnie ta antykoncepcja w związku na boku.
(Nie pytajcie, skąd wiem, no wiem i już.)
Obserwuj wątek
    • tonik777 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:28
      Katoliczka z tych co wiedzą lepiej niż Kościół. Ona sama sobie wyznacza to co jej pasuje w wierze, a resztę odrzuca (niestety znam tego typu przypadki). Dlaczego akurat zdrada jest ok, a antykoncepcja już nie? Tu nie ma logicznej odpowiedzi. Ale czy w kobiecie można znaleźć logikę?
    • mindtriper Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:30
      A w jakiej pozycji najchętniej zdradza? Pytam, bo wiesz, dobrze się orientujesz w ich sprawach łóżkowych.
      • salinas Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:46
        mindtriper napisała:

        > A w jakiej pozycji najchętniej zdradza? Pytam, bo wiesz, dobrze się orientujesz
        > w ich sprawach łóżkowych.

        Zwłaszcza w sprawach łóżkowych katolików ... oj coś niezdrowe te zainteresowania. Rzekłabym obsesja jakaś. Ale zdaje się ,że obecna medycyna ma na to antidotum big_grin
    • lauren6 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:32
      Bo zdrada to tylko wsad na boku, taki grzeszek z którego ksiundz wyspowiada.
      Antykoncepcja to morderstwo, a za morderstwo do nieba się nie pójdzie.
    • rhaenyra Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:35
      proste i logiczne big_grin
      babka jest otwarta na zycie big_grin

      bładzic ( zdradzac ) kazdy może
      ale jesli Bog zechce aby doszło do poczecia czy to z mezem czy kochankiem a ona sprzeciwi sie boskim planom uzywajac antykoncepcji
      to bedzie to grzech przeciwko zyciu tongue_out

      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:39
        Ty i Lauren chyba mnie przekonałyście, na ten trop nie wpadłam. Serio wink
      • bei Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:41
        Mężczyznom jest tak wygodnie- oni lawirują pomiędzy dniami płodnymi partnerki a kochanki.
        Przy łucie szczęścia mogą miec dwa razy więcej dni w ktorych "można" iść na całość niż monogamiści.
        Ponoc łatwiej jest dostac rozgrzeszenie za grzech niewierności, niż za grzech stosowania antykoncepcji.
        • sen.bon Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:47
          Jeśli się chce dalej grzeszyć i nie planuje się poprawy to rozgrzeszenie jest nieważne. Jak czasami czytam ludzi na forum to mam wrażenie, że chyba wyznaję inną religię.
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:50
            Może oni postanawiają poprawę, tylko tak potem upadają w tym postanowieniu... w każdym razie ona bardzo często się spowiada, a przynajmniej tak utrzymuje.
            • sen.bon Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:52
              Ale to nie ma znaczenia. Gdy romans trwa kilkanaście lat to widać, że krzty poprawy nie ma. Ergo na 99% rozgrzeszenia nieważne. A mąż nic nie wie? Ciężko mi uwierzyć, by nic nie zauważył.
              • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:55
                Mąż niby nie wie. Podejzrewam, że wypiera.
                • sen.bon Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:57
                  Myślę, że gdyby chciał to mógłby unieważnić małżeństwo. Kilkunastoletni romans można podpiąć pod niedojrzałość do sakramentu. Ile lat oni są małżeństwem?
                  • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:08
                    Ze 25? coś koło tego
    • triss_merigold6 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:40
      Yyyyy jest otwarta na życie?
      Postępowanie mnóstwa osób jest dla mnie nieodgadnione, przywykłam co i Tobie radzę.
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:46
        Spoko wink Daję radę żyć z nieświadomością. Może jednak mnie kto naprowadzi na zaspokojenie mojej ciekawości w tym przypadku, spróboać nie zaszkodzi smile
    • sen.bon Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:46
      Spodziewałem się po Tobie nieco ambitniejszego wątku. Pani łamie ewidentnie przykazania i popełnia jeden z najcięższych grzechów- przyjmuje Komunię będąc przywiązaną do grzechu ciężkiego. Pani wybiera sobie z religii to co jej pasuje. Tak samo jak osoby żyjące razem przed ślubem, a potem biegnące do kościoła, bo chcą małżeństwa kościelnego. BTW ludzie mający nierówno pod sufitem są w każdej grupie- nie tylko w KK.
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:57
        A to czemu? Naparwdę mnie interesuje logika tego postępowania. Nie- sam fakt tego przypadku. Ino własnie logika.
        • sen.bon Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:58
          Tu nie ma logiki. Tu jest 100% hipokryzja i przykrywanie bagna płatkami róż. Nic więcej.
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:11
            Ona jest tak religijnie i kościelnie zaangażowana, że aż mi to każe pytać jednak o istniejąca logikę (której nie rozumiem), prawdopodobnie jej indywidualną logikę. Hipokryzja oczywiście też, ale nawet hipokryzja ma jakąś logikę. O to uzasadnienie mi chodzi.
            • sen.bon Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:25
              Może jej facet jest niesprawny (z punktu widzenia medycyny) seksualnie. Więc ona jest z nim i tworzą małżeństwo. Ale ma swoje potrzeby seksualne i seksu z kochankiem nie traktuje jako zdrady. W tej sprawie jest ciężko się wypowiedzieć, może po prostu pogadaj z tą babką.
              • sen.bon Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:27
                Aha jeżeli chodzi o NPR- może nie chce dokładać kolejnego sobie kolejnego grzechu. Wstydzi się pójść do apteki (jeżeli to mała miejscowość). Hormony nie są obojętne dla zdrowia, więc nie chce się truć, a prezerwatywy dość mocno ograniczają przyjemność.
                • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:43
                  Z pewnością tak, to ograniczenie życia. Ona to robi (NRP z kochankiem) z szacunku dla życia i bardzo przy tym obstaje (przy NRP). Ale przecież w tej sytuacji to absurd, jak dla mnie. By z jednej strony pozwalać sobie na tak drastyczną zdradę (kilkanaście lat uporczywego trwania w grzechu), z drugiej tak radykalnie trwać przy ideologii NRP. Próbuję zrozumieć...i nie idzie.
                  Tylko to mnie w tej sprawie interesuje- jak ona to łączy z katolicyzmem. Nie ich sytuacja jako taka.
                  • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:43
                    tfu..ograniczenie grzechu (nie- życia)
                  • sen.bon Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:48
                    Może po prostu inne metody antykoncepcyjne jej nie odpowiadają. Hormony zdrowe nie są, prezerwatywa ogranicza przyjemność itd. itp. Chodzi mi o to, że wybór metody antykoncepcji może nie zależeć od bycia katolikiem.
                  • claudel6 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 30.03.13, 02:18
                    grzechem jest to co wywołuje poczucie winy. rozumiesz? to wywołuje, tamto nie.
                    • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 30.03.13, 21:38
                      Ta, rozumiem wink ino pytam o logikę tego wywoływania lub nie.
            • croyance Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 13:30
              Moze patrzysz od zlej strony - moze ona wlasnie ma takie wyrzuty sumienia z powodu zdrady (chociaz nie az takie, zeby przerwala romans) ze szuka pociechy i uspokojenia sumienia w religii. I wtedy czuje sie troche lepiej.
              • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 13:57
                Możliwe, nawet bardzo.
      • claudel6 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 30.03.13, 02:18
        no dobra, ale w tych no.. 10 przykazaniach jest "nie pożądaj żony bliźniego swego", nic nie ma o mężu..
    • princess_yo_yo Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:49
      no ale przeciez stosuja antykoncepcje w 'zwiazku na boku', npr to bardzo dobra metoda o ile jest dobrze stosowana, sama nie jestem fanka I nie mam nawet ochoty probowac ale ten system uzywany w celach antykoncepcyjnych dziala jak najbardziej (problemem jest najwyzsza user dependant failure jesli chodzi o wszystkie metody)

      co do reszty, nie rozumiem jak mozna wymagac logicznego I spojnego zachowania od ludzi ktorzy maja powazne ideologiczne (w tym wypadku religijne) skrzywienia. oczekiwanie kompletnie bez sensu.
    • gryzelda71 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:49
      Nie wiem czemu założyłaś,że pani stosuje NPR mając kochanka.
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:51
        wiem to
        • gryzelda71 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:52
          Nie jesteś nią,wiec wiesz tyle co ci powie.
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:55
            No dobrze, możemy na tym stanąć, że tak twierdzi. Ale podejrzewam, że mówi prawdę.
    • peggy_su Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:51
      A skąd Ty wiesz że ona zdradza, i to od kilkunastu lat?
      Z najlepszym przyjacielem męża zdradza, a mąż nic nie wie?
      I skąd wiesz, że antykoncepcji nie stosuje? Może zakłądają gumki pod kołdrą tak żeby nabakier nie zobaczyła tongue_out
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:53
        Proponuję się skupić na meritum, bo i tak nie powiem, skąd wiem. Jak uważasz wątek za niewiarygodny, to napisz, po czym w nim nie dyskutuj, bo po co.
        • gryzelda71 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:57
          Jesteś z panią w bardzo bliskich kontaktach,wiesz z kim zdradza jakie metody stosuje jak często się spowiada a nie mozesz ją zapytać co o swoim postępowaniu sądzi?
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:13
            Nie jestem w aż tak bliskim kontaktach, nie mam zresztą najmniejszego zamiaru w to ingerować. Może ktoś się spotkał z podobną sytuacją i zna uzasadnienie.
            • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:15
              Ps, uzasadnienie tej ideologicznej antyantykoncepcji w przypadku zdrady.
        • peggy_su Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:07
          A tak, uważam wątek za niewiarygodny. Gdybym na żywo spotkała wojującą katoliczkę, która jednocześnie przyznaje się do zdrady męża, to bym ją zwyczajnie spytała, czy ją to nie gryzie i jak jej się z tą hipokryzją żyje. Jeśli spotkałaś taką, to pewnie pytałaś, napisz zatem co powiedziała.
          Ale jest też opcja że coś gdzieś słyszałaś, pani w warzywniaku mówiła, że ta Kowalska co w pierwszej ławce w kościele siada to ponoć męża zdradza i to bez antykoncepcji! I przybiegłaś zaraz na forum obgadać, boś plotkara z wyjątkową zajawką na szkalowanie katolików.
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:21
            Nie rozumiesz, że mnie nie interesuje personalna sytuacja pani, tylko tok jej rozumowania w zakresie uprawiania ideologii NRP przy zdradzie. Jako plotkara tego nie rozumiesz.
            • peggy_su Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:31
              No ale skoro Cię interesuje jej tok rozumowania, to ją spytaj. Nikt na forum Ci nie powie co sobie myśli jakaś potencjalna kobieta która potencjalnie zdradza męża nie stosując antykoncepcji.
              To że chodzi do kościoła, nie znaczy że żyje wiarą, że faktycznie się spowiada. A może wierzy, spowiada się szczerze i z postanowieniem poprawy, ale tak się uwikłała w chory układ że nie potrafi tak naprawdę z grzechem zerwać. Nikt Ci nie powie co nią kieruje.

              Twierdzisz, że wiesz o wszystkich faktach z jej życia na pewno, więc pewnie sama Ci o nich powiedziała. Skoro jesteście w tak bliskich relacjach, to ją spytaj.

              Jeśli poinformował Cię ktoś trzeci, to w dalszym ciągu plotkowanie, a nie fakty o których można dyskutować.
            • gemmavera Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 18:37
              nabakier napisała:

              > Jako plotkara teg
              > o nie rozumiesz.

              big_grin
              A to wyjątkowo zabawny tekst, mając na uwadze fakt, że temat tego wątku jest rodem z magla, tylko z ładnie dorobioną ideologią ("chcę zrozumieć") dla niepoznaki. big_grin
              • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 18:59
                Odbiłam piłeczkę, nie zauważyłaś?
                Temat może i z magla (jak wiele tutaj), ale prawdziwy. Namysł mój też prawdziwy. Dziwne, nie? big_grin
          • sko.wrona Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 15:53
            > A tak, uważam wątek za niewiarygodny.

            A ja niestety nie.

            Tak się niestety dzieje kiedy sami dla siebie stajemy się punktem odniesienia. Jakoś sobie racjonalizujemy nasze postępowanie, że np. nikomu krzywdy nie robimy albo, że antykoncepcja jest dużo gorsza niż skok w bok. Żeby uciszyć sumienie trzeba potem wszystkim udowodnić, że tak właśnie jest, więc z szarego katolika stajemy się katolikiem wojującym.
      • sarah_black38 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 10:54
        > I skąd wiesz, że antykoncepcji nie stosuje? Może zakłądają gumki pod kołdrą tak
        > żeby nabakier nie zobaczyła tongue_out



        Ha ha ha ... dobre big_grin
    • sarah_black38 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:10
      A mnie zdumiewa fakt, jak to można żyć życiem innych. Chyba jestem dziwna, bo nie wiem jak żyją moi sąsiedzi, nie wiem jaką antykoncepcję stosują moje koleżanki z pracy. Nie interesuje mnie kto z kim zdradza, czy lata do kościoła i do spowiedzi co pięć minut. Co kto pod swoją pierzyną robi?

      Chyba muszę zmienić styl życia i zacząć żyć nie swoim , a życiem innych.Wtedy będę dobrze poinformowana, kto jaka antykoncepcje stosuje i czy masturbuje się pod kołdrą w samotności ... czy ma kochanka i skąd ma kasę na nowy samochód .
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:24
        No już dopsz, dopsz, wyżyłaś się na mnie. To teraz, by tylko nie ujadać, jako katoliczka powiedz, co może powodować inną katoliczką, by postępowała tak niekonsekwentnie (z mojego punktu widzenia). Jaką widzisz w tym konsekwencję?
        • sarah_black38 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:36
          Nie wyżywam się na nikim, a tym bardziej nie ujadam. Napisałam tylko swoje zdanie. Skoro jesteś tak zainteresowana tematem to może zapytaj u samego źródła, czyli pani, którą obgadujesz na forum. Ja mogę tylko za siebie odpowiadać i odpowiem ,że ja tak nie postępuję: jestem katoliczką, nie zrobiłam aborcji, nie zdradziłam męża, nie stosuję tabsów ani spirali. Dodam, że moherowego berecika nie mam ani w swojej garderobie ani w stanie swojego umysłu.
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:45
            Ale po co się mi tłumaczysz ze swego życia, czy ja Cię o coś oskarżam. Nikogo nie obmawiam, tylko usiłuję zrozumieć przypadek. Umiałabyś go wytłumaczyć?
            • m_incubo Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 12:18
              To może zapytaj u źródła, skoro taka jesteś logiczna i lubisz "rozumieć"?
              No chyba, że masz nadzieję, że w tym wątku udzielą się takie same wiarołomne hipokrytki, do tego katoliczki, jak twoja znajoma, i one ci wytłumaczą na własnym przykładzie.
        • duzeq Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:36
          Zycie obfituje w niekonsekewncje. Niektorzy mienia sie katolilkami, ale postepuja zupelnie niezgodnie z zasadami wiary. Niektorzy chcieliby, zeby skonczyl sie dyktat wiekszosci, ale oczywiscie chca, zeby owa wiekszosc grzecznie placila za idee tzw. wywrotowcow. Jaka widzisz w tym konsekwencje?
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:46
            Wiem, że obfituje. Ale mogę próbować zrozumieć, nie? Tak już mam, że lubię rozumieć.
        • gryzelda71 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 12:41
          Nie mam pojęcia co pcha do zdrady i stosowania NPR inna katoliczkę.
          Ale ona wie na pewno.
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 14:39
            Dzięki smile Aleś mi pomogła wink
    • guderianka Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 11:25
      Tak mi się nasunęło - nie jestem katoliczką i :
      - (chyba) nie zrobiłabym aborcji
      - (na pewno) bym nie zdradziła
      -(na pewno)(ze względów ideologicznych)-nie zastosuję spirali jako metody antykoncepcji

      wink
    • m_incubo Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 12:14
      Masz jakąś obsesję? A może to brak własnych kochanków, którymi mogłabyś się zająć?
      Najprościej będzie gdy sama spytasz pani, co nią kieruje, nikt nie będzie wiedział lepiej od niej. Powiedz, że no wiesz, chcesz zrozumieć.
      Zieeeeeew.
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:06
        Skoro zieew, to po co się wypowiadasz? smile
        • m_incubo Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:35
          Bo mogę.
          Rozumiesz? smile
    • ksionzka Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 12:18
      Co to znaczy NPR z całą ideologią. Czy NPR jest jakby przypisany do kościoła na własność?
      Dla mnie NPR to forma antykoncepcji wiec nie odpowiem na to pytanie. Sterowanie płodnością to też antykoncepcja bo sterować można w stronę: " nie chce dziecka".
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 12:47
        U tej pani akurat to oznacza konkretną ideologię- gotowość na przyjęcie życia, niegodność antykoncepcji itd.
      • afro.ninja Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 12:50
        ksionzka napisał(a):

        > Co to znaczy NPR z całą ideologią. Czy NPR jest jakby przypisany do kościoła na
        > własność?

        Moim zdaniem, zakladajac, ze faktycznie stosuje npr, moze byc to spowodowane chocby, oszczednoscia (npr nic nie kosztuje), a takze usystematyzowaniem kontaktow seksualnych z kochankiem, mezem zreszta tez...
        wynika to wiec z wygody (jeslipani stosuje te metode np. od 25 lat, to niezle zna swoje cialo), a nie przeslanek pro life.

      • araceli Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 12:52
        ksionzka napisał(a):
        > Co to znaczy NPR z całą ideologią. Czy NPR jest jakby przypisany do kościoła na
        > własność?

        No właśnie nie jest więc Nabakier napisała 'NPR z całą ideologią' czyli NPR stosowany z powodów światopoglądowo-religijnych. Z innych powodów też się stosuje ale tutaj akurat kontekst jest istotny.
        • afro.ninja Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:00
          araceli napisała:

          > No właśnie nie jest więc Nabakier napisała 'NPR z całą ideologią' czyli NPR sto
          > sowany z powodów światopoglądowo-religijnych. Z innych powodów też się stosuje
          > ale tutaj akurat kontekst jest istotny.

          ale to wcale nie wyklucza przeslanek pobocznych, ktore tak naprawde moga byc tymi najbardziej istotnymi. smile
        • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:05
          No własnie o ten kontekst mi chodzi. U niej jest ewidentnie kontekst religijny w całej tego okazałości. I to mnie "ujmuje" w tej sytuacji wink
          • afro.ninja Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:13
            nabakier napisała:

            > No własnie o ten kontekst mi chodzi. U niej jest ewidentnie kontekst religijny
            > w całej tego okazałości. I to mnie "ujmuje" w tej sytuacji wink

            Pani niby jest katoliczka, mimo, ze od lat zyje w ciezkim grzechu.
            Przyjmujac jej dwulicowosc, mozna zalozyc, ze ona stosuje npr z wygody i oszczednnosci, ale swiecie wierzy to, ze robi to w imie zasad religinyjch. Jej zachowanie, malo ma wspolnego z religią, dla mnie to bardziej dewotka, niz zdeklarowana katoliczka.
    • malwa51 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:10
      > Sytuacje typu: z mężem na mszy, kochanek trzy rzędy dalej, wszyscy do komunii. T
      > yle wyjściowo.

      O ile sie orientuje, nie chodzisz do kosciola. Ja zreszta tez nie i nie wiem, kto tam chodzi. Ogladasz kamerke przemyslowa robiac przyblizenia na bohaterow? wink - jesli nie - "jedna pani drugiej pani".

      > Otóż, owa para zdradzaczy wiernie trwa przy nauce kościoła dotyczącej antykoncepcji. Czyl
      > i NRP z całą ideologią.
      Twarde dowody? na zdrade albo brak antykoncepcji? Filmy z aktow plciowych, badania hormonalne pani potwierdzajace brak stosowania antykoncepcji hormonalnej?
      Nawet jesli pani mieszka na Zapiecku, spiralke mogla zalozyc w Warszawie wink
      Powiedziec mozna mnostwo rzeczy - ze sie ma w rezydecji letniej tygrysa, slonia i dzikiego konia. Bajki, panie dzieju. Byl kiedys watek "co wiedza o nas sasiedzi" wink

      > Ach, i ta pani jeszcze obsobaczyła strasznie koleżankę z pracy za rozwód i się
      > jej "wyrzekła", bo jak ona mogła, ta koleżanka, męża zostawić...

      Coz, zdarza sie - nie tylko katolikom. Jest taki typ - sprawy blizniego sa wazniejsze niz wlasne -trudno. Kolezanka "wyrzeknieta" pewnie bedzie chodzila na terapie przez nastepne 10 lat, bo sie z tej traumy nie pozbiera? wink

      > (Nie pytajcie, skąd wiem, no wiem i już.)
      Sprobuj z takim argumentem na rozprawie sadowej. Powodzenia.

      > Przykład prawdziwy.
      O rly? wink Gdzie dowody?
      Inaczej caly ten watek to takie gdybanie.

      Co do meritum - jesli znasz kochanka, glowna bohaterke - sama spytaj, wlasnie ICH. Skad forum ma wiedziec, co jakiejs pani w glowie siedzi? Jesli jest zaangazowana religijnie, to moze to lubi. Albo tego meza spytaj.

      PS. Ateistka jestem.
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:22
        Co Wy macie z tym odnoszeniem się do znajomości. Oczywiście, że ten watek to gdybanie, a nie- rozprawa sądowa. I co ma ateizm do tego?
        • malwa51 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 14:13
          > Oczywiście, że ten watek to gdybanie,

          Skoro to gdybanie a dowodow brak, mozna napisac "zalozmy, ze jest katoliczka A, ktora..." a nie "historia prawdziwa". Przeciez jesli nie masz dowodow (twardych) na zdrade, mozna to podciagnac pod oczernianie. Sam opis sytuacji jest raczej plotkarski. Powaznie - chcesz poznac motywy tej osoby, zwroc sie do niej. Np. "slyszalam (wiem/widzialam) ze sypiasz z Rychem stosujac jedynie NPR, jak ma sie to do twojej religii i jej zalozen"?
          Zwroc sie do jakiegos ksiedza o wyjasnienie, moze jest jakies stopniowanie grzechu ciezkiego (tj. czy antykoncepcja i zdrada maja jednakowy kaliber) i to pozwoli Ci odnalezc klucz do rozumowania tej pani. Inaczej to jest gdybanie na forum typu "Zoche stac na ferrari, a kupila cinquecento, pomozcie mi zrozumiec postepowanie Zochy". Samemu mozna wymyslic troche obiektywnych powodow, ale co kierowalo Zochą, wie tylko ona.

          Tworzac taki watek chyba wlasnie zrobilas zalozenie, ze na forum sa katoliczki postepujace tak jak ta pani, inaczej - kto moze Ci wyjasnic takie postepowanie albo jego zasadnosc pod tym kątem?

          Ze jestem ateistka pisze, zeby mnie ktos o stronniczosc nie posądzil.
          I pozdrawiam obie strony (katoli i atoli) bez cienia sarkazmu smile
          • malwa51 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 14:37
            A, i jeszcze - zeby podac domniemane motywy pani z watku, nie trzeba byc katolikiem. Nawet wierzącym nie. Na pewno nie zakladalas, ze forumowe katoliczki "modlą sie pod figurą, a diabla mają pod skorą"? wink
            Forumka peggy_su niezle Ci opisala powody, choc nie wiem czy jest katoliczką.
            • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 14:42
              No nie wiem, Peggy se poluzowała pod moim adresem i tyle z jej pisania.
              Na razie padł godny rozważenia argument o wyższości grzechu antykoncepcji nad zdradą i nie dokładaniu jednego grzechu do drugiego.
              • malwa51 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 15:34
                Przepraszam za niejasnosc, nie pamietam wszystkich wpisow big_grin Nie chodzilo mi oczywiscie o wycieczki personalne, tylko konkretnie o to:
                "To że chodzi do kościoła, nie znaczy że żyje wiarą, że faktycznie się spowiada. A może wierzy, spowiada się szczerze i z postanowieniem poprawy, ale tak się uwikłała w chory układ że nie potrafi tak naprawdę z grzechem zerwać"

                O wyzszosc grzechu zdrady nad anty trzeba by zapytac sie kogos "z branzy" kto sie zna - albo zna kogos, kto sie zna smile
                • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 15:48
                  O, dzięki. Tak, to już też ktoś podniósł, chyba nawet ja sama smile No tak może być.
    • asia_i_p Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:29
      Jakkolwiek Sienkiewicz wkurza mnie niepomiernie, cytat z "Rodziny Połanieckich" będzie adekwatny:
      "Pamiętał takie, które wybuchały oburzeniem, gdy mówił do nich po polsku to, czego słuchały z uśmiechem po francusku; spotykał i takie, które były jak nieprzystępne twierdze u siebie w domu i w mieście, a jak wolne miasta na letnich mieszkaniach, na wodach lub w kąpielach - i takie, które znosiły zamach, a nie znosiły słów - i takie, dla których rozstrzygającą rzeczą było: światłość i ciemność. Wszędzie, gdzie uczciwość nie płynęła z duszy i z zasad wszczepionych jak ospa w krew, opór i upadek zależały od przypadku, od otoczenia, od zewnętrznych nieraz błahych warunków, od osobistych pojęć o pozorach przyzwoitości".

      Czyli - jak ktoś jest świnia, to wszystko jedno jakie ma poglądy, dalej jest świnią. Oraz - to już ja dodaję - zawsze sobie znajdzie coś, za co może łatwo skrytykować innych. Metody antykoncepcyjne i religijność zewnętrzna w tym przypadku, ale równie dobrze mogłaby być tusza, albo ubieranie się, albo depilacja nóg. Mało ludzi sobie umie odpuścić szufladkowanie innych ludzi.
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:34
        > Czyli - jak ktoś jest świnia, to wszystko jedno jakie ma poglądy, dalej jest św
        > inią. Oraz - to już ja dodaję - zawsze sobie znajdzie coś, za co może łatwo skr
        > ytykować innych. Metody antykoncepcyjne i religijność zewnętrzna w tym przypadk
        > u, ale równie dobrze mogłaby być tusza, albo ubieranie się, albo depilacja nóg.
        > Mało ludzi sobie umie odpuścić szufladkowanie innych ludzi.

        Znaczy: wprost, Asiu? Tą świnią ta ja jestem? Bo szufladkuję? Czy, że chcę zrozumieć, by nie szufladkować?
        • asia_i_p Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 20:20
          Świnią jest twoja koleżanka od kilkunastu lat zdradzająca męża - być może nie jest permanentnie świnią, ale w tej jednej sytuacji zachowuje się po świńsku. I poprawia sobie samopoczucie szufladkując sobie ludzi pod antykoncepcję i rozwody (bo pod wierność małżeńską ani elementarną uczciwość wobec drugiego człowieka nie może).

          Prościej, żeby uniknąć nieporozumień - nie nie jesteś świnią. A skoro już pytasz, czy moim zdaniem szufladkujesz? Nie zawsze, czasem tak. Ja też czasem szufladkuję i jest to przyjemność, z której bardzo trudno jest zrezygnować. Tym trudniej, im więcej dookoła ludzi, którzy to robią - bo jeśli dziesięć razy dziennie jesteś przez kogoś stawiana po złej stronie kreski, to czasem trudno oprzeć się pokusie, żeby się postawić samemu po tej dobrej. Tyle, że chyba nie warto.
          • totorotot Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 30.03.13, 08:51
            Asia ip powinna mieć urzędowo wytluszczane posty, aby nikt nie przegapił jej słów.
    • marianna1970 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 13:35
      Piszesz o sobie?
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 14:40
        Hehehe. Nie.
    • kol.3 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 14:50
      Cudna historia.
      • verdana Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 14:56
        Nie przebrnęłam przez całość, ale być moze mam wytłumaczeniesmile
        Jedyną metodą antykoncepcyjną w tej sytuacji są prezerwatywy. Trudno bowiem przez 25 lat ukryć brania tabletek, czy spiralę i tłumaczyć mężowi "Wiesz, biorę tabletki, bo zdradzam". Pan prawdopodobnie nie lubi gumek. Więc jedyne, co pozostało, to tłumaczyć samej sobie, ze NPR najlepsze.
        Wariant drugi (mam dużą wyobraźnie) i także prawdopodobny. Pani nie ma ochoty spotykać sie z kochankiem za często, albo ma mały temperament, a on nalega. W ten sposób automatycznie ogranicza kontakty do kilku dni w miesiącu i ma nad terminami pełną kontrolę.
        • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 15:49
          Dobrze mówisz smile Tak, to się wydaje najbardziej prawdopodobne.
          • dziennik-niecodziennik Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 21:23
            najbardziej prawdopodobne wydaje Ci sie to ze kobieta, męzatka z kochankiem na boku, ma niezbyt silne potrzeby i szuka sposobu na ograniczenie współżycia?...
            surprised
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 15:49
        No nie?
        • papalaya i tak minal kolejny dzień pracy 29.03.13, 19:41
          dyżur w sieci od 8 do 16

          wszyscy płacimy na takie biurwy
    • graue_zone Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 18:32
      Obsesję masz. A to papież, a to kościół, a to katoliczka. Nie znasz innych tematów?
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 19:49
        Znam, udziel się w wątku o TV smile
      • sarah_black38 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 19:50
        graue_zone napisała:

        > Obsesję masz. A to papież, a to kościół, a to katoliczka. Nie znasz innych tema
        > tów?

        Nie jestem zwolenniczką spiskowej teorii dziejów, ale coraz bardziej skłaniam się ku myśli, że portal gazeta.pl naprawdę zatrudnia takie osoby coby wątki kątrowersyjne wink zakładały i żeby się kręciło. Ten słaby wątek ma już prawie osiemdziesiąt wpisów. Chyba zaczynam tęsknić za Gazecią, która zniknęła jak kamfora, ale przynajmniej dowcipna była od czasu do czasu.
    • kerri31 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 19:49
      A co to takiego NRP ? Nadajnik radiopowiadomienia NRP-102K (5457)
      o taki ??? https://www.napad.pl/katalog/data/katalog/produkty/srednie/Nadajnik-NRP-102-500.jpg

      Dlaczego zadajesz pytanie obcym co dotyczy tylko jednej, jedynej i zapewne znanej Ci osoby??
      Absurdalne, zapytaj ją i jego ....
      • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 19:54
        Naturalna regulacja poczęć czy jakoś tak.
        • dziennik-niecodziennik Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 21:25
          naturalne planowanie rodziny...
          • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 29.03.13, 21:46
            o to chodzi
    • kol.3 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 30.03.13, 07:32
      Kobieta niby jest wierząca, praktykująca ale żadnych wartości z religii nie wynosi. Bardzo częste zjawisko. Jest po prostu cyniczna i zakłamana.
      Ludzie w dzisiejszych czasach obnoszą się z wiarą ostentacyjnie, bo to dużo załatwia w naszej ultrakatolickiej Polsce - dawniej należało zapisać się do PZPR, aby być na bazie i po linii, dziś trzeba chodzić do kościoła, awans w pracy, zwłaszcza na państwowej posadzie, murowany.
      • totorotot Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 30.03.13, 08:49
        > Ludzie w dzisiejszych czasach
        obnoszą się z wiarą ostentacyjnie,
        bo to dużo zał
        > atwia w naszej ultrakatolickiej
        Polsce - dawniej należało zapisać
        się do PZPR,
        > aby być na bazie i po linii, dziś
        trzeba chodzić do kościoła, awans
        w pracy, zw
        > łaszcza na państwowej posadzie,
        murowany.

        Dziękuję za uporządkowanie moich myśli tym zwięzłym postem.

        • marzeka1 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 30.03.13, 19:55
          I ci z tego, że pani w kościele i u świętokradczej komunii? że gęba pełna "prawd wiary", a postawa "takam zaangażowana w kościele"- gdy opisujesz bigotkę rodem z Moliera?
          Jak ulał pasują do niej słowa Molierowskiego Świętoszka: ""(...) zło naszych postępków w ich rozgłosie leży.
          Zgorszenie świata – oto, co sumienie gniecie,
          I wcale ten nie grzeszy, kto grzeszy w sekrecie."

          - toż to kwintesencja takiej postawy w wykonaniu tej pani- robi dokładnie to samo co Molierowskie Tartuffe. Co z tego, ze upiera się nazywać katoliczką i zewnętrznie nieźle udaje? Jezus powiedział: ""Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." (Mateusz).
          • verdana Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 18:46
            No bez przesady. To nie jest tak, ze jeśli katolik łamie jedno przykazanie, to swobodnie moze sobie odpuścić już całą resztę - jak zdradza, to już żaden kościelny nakaz i przykazanie go nie obowiązuje. Wszyscy są grzeszni i fakt, ze grzeszą w jednym nie oznacza, zę w pozostałych dziedzinach nie będą słuchać nauk kościoła. Można by uznać zatem, ze tak samo rozwiedzionych nic już nie obowiązuje i dlaczego ktoś, kto sie rozwiódł stosuje NPR z nowym partnerem, bo pości w piatki? A tan , co nie pości w piątki jak śmie nie cudzołożyć?
            • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 19:03
              To mnie własnie w tym przypadku zainteresowało. Jak to jest, że jednego się tak solidnie broni (a ta pani broni, że tak to ujmę, całą duszą), a drugiego się nie widzi. Jedno z drugim razem mnie zainteresowało, a nie- z osobna.
              Ale ta perspektywa tutaj (na tym forum) gorszy, bo widać nie można się zacukać nad taką logiką wink Iluż obórzonyh, hehe.
            • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 19:21
              O, tu chyba jest to dobrze wyłożone:Katolicy potrafią znikać problemy jak nikt inny
            • marzeka1 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 20:02
              Ale ja nie napisałam, ze ona odpuszcza inne zasady, tyle że zdrada męża jest poważnym grzechem i tyle (przecież i osoba niewierząca raczej tego lekko nie traktuje, mimo że nie stosuje terminologii "grzech")- to że zdradza męża na npr-ze jest już tylko wisienką na torcie i tyle.
              Nie znoszę u ludzi hipokryzji, takie niespójności wewnętrznej, brania z wiary, co pasuje i co wygodne.
              Dla mnie Nabakier opisała hipokrytkę.
              • nabakier Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 20:26
                Wiesz, Marzeka, że hipokrytkę, to jakby oczywiste. Tak na oko to tez bym tak powiedziała. Ale ona jest naprawdę bardziej zaangażowana w życie kościoła, niż przeciętny katolik (wcale nie ten kulturowy katolik), także w promocję NPR-u. I to mnie własnie zainteresowało- jak ona to godzi.
                Ot, taki przypadek szczególny.
                • marzeka1 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 20:38
                  Nie wiem, jak ona to godzi, wg mnie to akurat nie do pogodzenia rzeczy dla osoby wierzącej- za to dla kogoś, komu jakieś tam religijne rytuały ułatwiają funkcjonowanie w towarzystwie, widać to jest możliwe- tyle ze to nie ma nic wspólnego z wiarą.
            • asia_i_p Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 21:23
              Ale rozwód to jednak co innego - to czysta sytuacja, nowy związek według mojej wiary grzech, ale głównie wobec siebie - a zdrada wieloletnia to zwykłe świństwo, niezależnie od wiary. Rozwód to kwestia religijna czy obyczajowa, a romans moralna. I zdumienie może wywoływać fakt łączenia tego ze ścisłym przestrzeganiem NPR dlatego, że te strefy są powiązane - jeżeli kogoś nie rusza nauka w kwestii etyki seksualnej na tyle, żeby nie oszukiwać współmałżonka, to jak go może ruszać kwestia typu antykoncepcji? Zresztą pal diabli, że rusza, gorzej że innych po tym próbuje osądzać.
              • marzeka1 Re: Katoliczka, zdrada i antykoncepcja 31.03.13, 21:28
                Asiu, tylko się podpiszę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka