Dodaj do ulubionych

Zimny wychow

13.04.13, 14:14
Poczytalam sobie niektore wypowiedzi w watku o cc i sn chwalace zimny wychow i takie mam przemyslenia:
ja stosuje chow zdecydowanie cieply, cieplo w mieszkaniu, zima i jesienia wietrze jak mi sie przypomni, na spacer wychodzimy jak nam sie chce(ale fakt, zla pogoda nam nie przeszkadza), dzieci ubieram na spacery zima bardzo grubo, a i tak nie chorujemy. Jednak najwiecej znacza geny a nie zimne mieszkanie i krotkie spodenki wiosna tongue_out
Obserwuj wątek
    • kamienne_serce Re: Zimny wychow 13.04.13, 14:21
      Coś w tym jest, moja córka potrafi złapać infekcję w środku lata wink.
      Był już i ciepły, i zimny wychów, nie widzę wielkiej różnicy.
      • bergamotka77 Re: Zimny wychow 13.04.13, 15:28
        zimny wychow dotyczy chyba relacji emocjonalnych ale moze sie myle. Ja tez hartuje dzieci, nie ma nic gorszego niz dziecko za cieplo ubrane wink
        • gryzelda71 Re: Zimny wychow 13.04.13, 15:30
          "Zimny chów" stał się modny jak ogrzewnie stało sie drogie,
          • kodam3 Re: Zimny wychow 13.04.13, 15:35
            zimny chów nie dotyczy domowego ogrzewania
            to raczej sposób hartowania organizmu
            • gryzelda71 Re: Zimny wychow 13.04.13, 15:57
              Zimny chów nie dotycznu ani ubrania ani ogrzewania jak juz chcesz być dokładna.
              • majenkir Re: Zimny wychow 13.04.13, 16:26
                Fakt.
              • mamameg Re: Zimny wychow 13.04.13, 18:30
                Uznajmy to za przenosnie
        • marychna31 Re: Zimny wychow 13.04.13, 16:33
          > uje dzieci, nie ma nic gorszego niz dziecko za cieplo ubrane
          ŚWIĘTA RACJA! Co tam dzieci bite i gwałcone.
        • kura28 Re: Zimny wychow 13.04.13, 18:25
          >nie ma nic gorszego niz dziecko za cieplo ubrane

          Nie no, tragedia po prostu.
          UWAGA zdradzam sekret. Jak nam się zdarzy ubrać za ciepło dziecko, to po prostu zdejmujemy mu jedną warstwę i jest ok. Problem jest jak ubierzemy nie dość ciepło i nie weźmiemy nic do ubrania czy okrycia w zapasie.
    • kodam3 Re: Zimny wychow 13.04.13, 15:34
      no i dobrze
      niech każdy "chowa" swoje dzieci jak chce
      ty stosując ciepły wychów-ja hartując,nie przegrzewając
      co nie znaczy,ze w domu mam "lodówkę",a dziecko biega zimą w krótkich spodenkach

      i wiesz co? nie choruje-odpukać
    • thegimel Re: Zimny wychow 13.04.13, 15:36
      Może nie tyle zimny wychów - mnie się też często nie chce wyłazić jak wieje - co nie trzymanie pod kloszem. Chce dzieciak łazić po kałużach- gumiaki i proszę bardzo. Chce się brudzić - nie ma sprawy. Z mojego otoczenia najwięcej chorują dzieciaki właśnie chowane pod kloszem - kaszle, czy ma katar - siedzimy nawet w maju parę tygodni w domu (przykład prawdziwy), ma chrypkę - do przychodni od razu (złapać ospę - też autentyk). A dziecko ubieram tak jak siebie i tyle. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek i umiar smile
      A, też lubię mieć ciepło w mieszkaniu wink
    • koza_w_rajtuzach Re: Zimny wychow 13.04.13, 15:55
      Zimny wychów, to wychowanie chłodne pod względem emocji, surowe...

      Ale co do tego, o czym piszesz, to moim zdaniem nie stosuję takiego wychowu, ubieram adekwatnie do pogody, temperatury, a to, że inni bardzo często ubierają cieplej, to być może wynika z tego, że ich dzieci są zmarzluchami. Moje dzieci odczuwają temperaturę tak jak ja, a jeśli jest im za zimno lub za ciepło, to nie mają problemu, żeby mi o tym powiedzieć.
      Rano mam w domu w zimie przeważnie mniej więcej 15 stopni, ale wierz mi, że naprawdę nie chcę mieć tak zimno i nie jest to dla mnie odpowiednia temperatura. Po prostu przez noc w domu się wychładza. Rano palę w piecu i po jakimś dłuższym czasie mam idealną temperaturę, czyli 19-20. Nie lubię mniejszej ani większej temperatur. Próbowałam napalić w piecu mocniej na wieczór, żeby rano nie było tak zimno, ale jak jest cieplej, to nie mogę spać, jest dla mnie za gorąco, zresztą moim dzieciom tak samo.
      Na dwór podobnie ubieram dzieci jak siebie. Niestety ostatnio muszę córce rano w przedszkolu podmieniać kurtkę na cieńszą, bo pani nie pozwala się na dworze rozpiąć twierdząc, że dziecko zmarznie, a tymczasem moje dziecko jest zapocone i czerwone ze zgrzania i jest wściekłe na swoją panią, że nie może decydować o rozpięciu kurtki, skoro naprawdę jest jej za gorąco i że to jej ciało i chciałaby sama decydować o takich sprawach. A jeśli chodzi o czapki w przedszkolu, to panie wiele razy zwracają mi uwagę, że dziecko nie ma czapki, ale moje dziecko wie kiedy jest jej ciepło, a kiedy zimno, kiedy głowa jej marznie, a kiedy nie marznie i jeśli mi nie jest zimno w głowę bez czapki, to jej też zimno w głowę bez czapki nie jest (to samo zresztą dotyczy syna). W lekki chłodek przeważnie wystarcza jej tylko kaptur, a w taką temperaturę jak teraz oczywiście nic na głowie nie nosi.
    • princess_yo_yo Re: Zimny wychow 13.04.13, 16:46
      to nie tak. nie chodzi o graniczne temperatury ale o ubieranie sie stosownie do okolicznosci, aktywnosci I rzeczywistej temperatury niezaleznie od pory roku albo tego co 'sie przyjelo'.

      ja akurat sie szybko przystosowuje do temperature I moge spac niezaleznie od tego czy jest w kolo mnie 30 czy 15 stopni, ale odpowiednio dostosowuje stroj domowy. tak samo w zimie sciagam plaszcz albo kurtke w metrze albo w pociagu jak mi za goraco niezaleznie od tego ze 'podroz' trwa max 15 - 20 minut a czesto krocej.

      nie bardzo rozumiem forumowa walke na temperatury.
    • kannama Re: Zimny wychow 13.04.13, 18:49
      a jak ma sie zimny wychów w stosunku do dorosłych? ja lubie ciepło...w zimie jestem zakutana po oczy. w domu w bluzach...rok temu chorowałam prawie cały wrzesien i pazdziernik...w lutym złapałam od dziecka ospę (mąż też). Po ospie do dziś czyli już 14 miesiecy nawet kataru nie miałam...tryb życia ten sam, umiłowanie ciepła także...
    • anyx27 Re: Zimny wychow 14.04.13, 01:00
      A w jakim wieku masz dzieci?
      • fogito Re: Zimny wychow 14.04.13, 09:36
        Zimny wychow jest popularny w krajach anglosaskich, gdzie faktycznie ogrzewanie domow kosztuje sporo i woda gorąca tez. Do dziś pamietamznajomego brytyjczyka,który jak sie wpakowal do wanny w moim warszawskim mieszkaniu, to wyjść nie chciał, bo ciagle mógł sobie dolewac gorąca wodę. Jak już wylazl to pytał dlaczego ta ciepła woda ciagle leci. W domu u siebie miał czasowe ograniczniki czy coś, żeby oszczędzać.
        W każdym razie niższa temperatura lepsza niż za wysoka dla dzieci.



        • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 09:46
          Znajomy Irlandczyk był w szoku, że tak przyjemnie ciepło w mieszkaniu, a śnieg za oknem big_grin
          • fogito Re: Zimny wychow 14.04.13, 10:12
            kropkacom napisała:

            > Znajomy Irlandczyk był w szoku, że tak przyjemnie ciepło w mieszkaniu, a śnieg
            > za oknem big_grin

            Wyspiarze oszczędzają na ogrzewaniu i ciepłej wodzie do granic absurdu. A my Polacy przegrzewamy mieszkania do granic absurdu i marnotrawimy wodę. Ja np codziennie wyleguje sie w wannie i całkiem sporo marnotrawie. Jak nam bedą podwyższać ceny za ogrzewanie i wodę to sie narodowy zimny wychow zacznie wink
            • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 10:25
              W starym budownictwie po prostu trudno dogrzać pomieszczenia. Pojedyncze okna, wilgoć, brak grzejników, grzejniki na prąd. Nie będę ściemniała, że nie jest to moje marzenie big_grin W nowym budownictwie jest już "normalnie".
              • carmita80 Re: Zimny wychow 14.04.13, 10:42
                Nie chodzi tylko o oszczedzanie (choc jak wiadomo bogaci oszczedzaja wink) ale takze o strone zdrowotna wlasnie. Wysoka temperatura, suche powietrze, szczelnosc przyczyniaja sie do problemow nie tylko ukladu oddechowego ale takze skornych. Mamy dom w uk z ocieplonym loftem, ocieplonymi scianami (wstrzykiwano specjalna pianke miedzy ewentualne szpary w ceglach), okna pcv ale z wywietrznikami, drzwi tez pcv (ogrodowe oszklone) mamy tez conservatory, dom jest dosc duzy, mamy ciepla wode i ogrzewamy ale tyle ile potrzeba czyli zadnej sahary. Nie chodzimy zima w domu w krotkich rekawach i szortach (ja niewink) ale nie marzniemy dzieki temu nasz rachunek za 5 m-cy zimowe w tym sezonie (bylo duzo zimniej niz normalnie) wyniosl £130 (w ub roku 95) a naszych znajomych (Polakow to wazne) w domu o zblizonej powierzchni i parametrach £600. Uwierzyc nie mogli wink ale u nich sahara i oczywiscie wiecznie chorzy bo dzieci takze w ubiorze przegrzewane. Kolezanka dostala od tego suchego cieplego powietrza problemow ze skora uncertain
                • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 10:47
                  No my akurat nie mamy szczelnych okien na przykład. W domu są 24 stopnie. W nocy zimne kaloryfery. Do tego odnosił się znajomy. Tak dla jasności big_grin
                  • carmita80 Re: Zimny wychow 14.04.13, 11:07
                    kropkacom napisała:

                    > No my akurat nie mamy szczelnych okien na przykład. W domu są 24 stopnie. W noc
                    > y zimne kaloryfery. Do tego odnosił się znajomy. Tak dla jasności big_grin

                    No coz jesli w polskim klimacie zima przy wylaczonym ogrzewaniu masz 24stopnie to tylko wspolczuje. Nie mamy w domu 24 stopni w ciagu dnia, w nocy jest chlodno bo nie moglibysmy spac (przetestowane gdy zapomnialam wylaczyc ogrzewanie) ale nie marzniemy jak tu zostalo zasugerowane, zeby zaoszczedzic, choc milo gdy zamiast 600 placimy 130 wink
                    Inna sprawa to nie mozna za bardzo porownywac zimy na Wyspach do zimy w Polsce, polska jest o wiele zimniejsza. Wielu rodakow dziwi, ze tutejsze domy nie sa bunkrami na wzor polskich ale tu temperatura nie spada ponizej - 10 (rzadkosc) nie mowiac juz o -15 czy -20 i nie utrzymuje sie tygodniami czy miesiacami. Na Wyspach za to pogoda jest bardziej zmienna i czesciej wieje stad np okna otwierane na zewnatrz (kiedy wieje w okna sa dopychane), brak szczelnosci czyli sposoro wentylatorow, kratek itp.
                    • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 11:23
                      24 mam w dzień. W nocy mniej. Podstawą moim zdaniem jest to aby we wszystkich pomieszczeniach była równa temperatura. W Irlandii jest wiatr, wilgoć i często w zimę koło zera. To nie jest ciepło. Od kilku lat pada śnieg. Skoro opady śniegu to kataklizm tam to znaczy, że nie są przygotowani. Zresztą to nie jest tylko moje zdanie.
                      • carmita80 Re: Zimny wychow 14.04.13, 11:28
                        kropkacom napisała:

                        > 24 mam w dzień. W nocy mniej. Podstawą moim zdaniem jest to aby we wszystkich p
                        > omieszczeniach była równa temperatura. W Irlandii jest wiatr, wilgoć i często w
                        > zimę koło zera. To nie jest ciepło. Od kilku lat pada śnieg. Skoro opady śnieg
                        > u to kataklizm tam to znaczy, że nie są przygotowani. Zresztą to nie jest tylko
                        > moje zdanie.

                        Oczywiscie, bo opady sniegu nie sa norma w tamtym klimacie. Nie mieszkam w Irlandii, w Anglii to wlasciwie od 12 lat byla to pierwsza zimna zima, ale to zimno nawet nie da sie porownac z polskimi zimami, nawet tymi lagodnymi.
                        • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 11:32
                          Teraz są już są normą. Klimat nie jest stały. A w irlandzkim starym domu może bywa klimatycznie, ale na pewno nie jest przyjemnie na dłuższą metę tak mieszkać. Fakt, ze wyspiarze mają fajne ciepłe ubrania i to też świadczy o tym, ze nie celebrują chłodu...
                          • carmita80 Re: Zimny wychow 14.04.13, 11:46
                            kropkacom napisała:

                            > Teraz są już są normą.

                            Ty uznalas ze sa norma czy gdzies to zostalo oficjalnie uznane?


                            > . Fakt, ze wyspiarze mają fajne ciepłe ubrania i to też świadczy o tym, ze nie
                            > celebrują chłodu...

                            Zimowe ubrania mozna kupic w sezonie letnim w uk jak i letnie ubrania w tym stroje kapielowe w sezonie zimowym i to w calkiem zwyklych sklepach, ktore sprzedaja odziez wink To jak sie kto ubiera to juz indywidualna sprawa.
                            • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 11:52
                              Poczekamy i zobaczymy co jest normą, ok? big_grin

                              Myślałam o ciepłych piżmach ze stopami, kapciach i tak dalej. Fakt, ze kurtki na przykład są lżejsze niż uznawane przez Polki w Polsce big_grin Kostiumy kąpielowe w Irlandii są chyba dla tych którzy jadą na urlop w cieplejsze miejsca. I nie myślę o typowo sportowych, ale takich plażowych. I fakt, są ofercie cały rok.
                          • landora Re: Zimny wychow 14.04.13, 12:29
                            Eh, Wyspiarze się w ogóle nie ubierają "do pogody" wink Ile razy zimą widziałam dziewczyny w balerinkach na bosych stopach, a latem - w butach EMU. Zawsze miałam wrażenie, że oni po prostu wyciągają z szafy pierwszy lepszy ciuch, nieważne, czy to kożuch w czerwcu, czy top na ramiączkach w styczniu. Ostatnio byłam w Londynie w lutym, zimno było jak cholera i padał paskudny deszcz ze śniegiem. Widziałam pełno osób w lekkich sweterkach czy marynarkach. Jeden pan paradował w szortach.
                            Żeby nie było, ja uwielbiam UK i jej mieszkańców, a te ich zwyczaje ubraniowe są słodkie wink
                            • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 12:34
                              No ale to jest coś innego. Mi chodziło o ciuch do domu. Ale fakt to co opisałaś może niejednego Polka przyprawić o zadumę big_grin
                            • carmita80 Re: Zimny wychow 14.04.13, 12:44
                              landora napisała:

                              > Eh, Wyspiarze się w ogóle nie ubierają "do pogody" wink Ile razy zimą widziałam d
                              > ziewczyny w balerinkach na bosych stopach, a latem - w butach EMU. Zawsze miała
                              > m wrażenie, że oni po prostu wyciągają z szafy pierwszy lepszy ciuch, nieważne,
                              > czy to kożuch w czerwcu, czy top na ramiączkach w styczniu. Ostatnio byłam w L
                              > ondynie w lutym, zimno było jak cholera i padał paskudny deszcz ze śniegiem. Wi
                              > działam pełno osób w lekkich sweterkach czy marynarkach. Jeden pan paradował w
                              > szortach.

                              No i? Ubieranie to kwestia indywidualna. W Polsce istnieje schemat i niewazne jaka temperatura i jak kto ja odczuwa miedzy wrzesniem a kwietniem czapy, zimowe kurty, kozaki itd obowiazuja a widac to takze w uk u rodakowwink Pytania typu zakladacie szaliki, od kiedy wiosenne buty, mozna juz bez rajstop pod spodniami sa typowe i nie dotycza tylko dzieciwink
                              • landora Re: Zimny wychow 14.04.13, 13:04
                                No i nic, taka obserwacja. Zawsze mnie to bawi i budzi swego rodzaju rozczulenie wink

                                To jest częściowo podyktowane moda, a częściowo chyba rzeczywiście innym odczuwaniem temperatury. Mój mąż lata w szortach, kiedy ja już od dawna trzęsę się z zimna w grubych ciuchach, znajomy do późnej jesieni paraduje po Poznaniu w kilcie - jakoś im nie zimno. Brr!
                            • claudel6 Re: Zimny wychow 14.04.13, 23:08
                              that's true! dokładnie tak jest, emu latem, gołe nogi w zimie (przy 0 stopniach nie +10)
                            • claudel6 Re: Zimny wychow 14.04.13, 23:11
                              a, ja tez ich uwielbiam smile ale nigdy nie będę bronic systemu ogrzewania oraz hydraulliki w UK (hydraulika to osobny temat wink
                        • landora Re: Zimny wychow 14.04.13, 12:22
                          Od paru lat co roku brytyjskie media rozpisują się o kataklizmie, drogi zasypane, ludzie tkwią w korkach, zostawiają auta, szkoły pozamykane... powoli opady śniegu zimą stają się normą, tylko Brytyjczycy się jeszcze nie przestawili wink Anglicy głównie, bo w Szkocji jednak bardziej są do śniegu przyzwyczajeni.
                          Ja spędziłam w Anglii zimę 2007/08, rzeczywiście śnieg nie padał i było dość ciepło, ale okna w pokoju miałam tak nieszczelne, że kiedy wiał wiatr, siedziałam przy laptopie w rękawiczkach. Masakra.
                          • carmita80 Re: Zimny wychow 14.04.13, 12:37
                            landora napisała:

                            > Od paru lat co roku brytyjskie media rozpisują się o kataklizmie, drogi zasypan
                            > e, ludzie tkwią w korkach, zostawiają auta, szkoły pozamykane...

                            Od paru lat...hmmmm, tak naprawde wieksza ilosc sniegu to spadla przed kiloma tygodniami na koniec zimy, rok wczesniej bylo deszczowe lato, kilka lat wczesniej upalne i suche, kilka razy. Tak, mowi sie o zmianach klimatu ale do kataklizmow daleko choc faktycznie snieg jest wciaz nietypowy i powoduje zamieszanie wink

                            > Ja spędziłam w Anglii zimę 2007/08, rzeczywiście śnieg nie padał i było dość ci
                            > epło, ale okna w pokoju miałam tak nieszczelne, że kiedy wiał wiatr, siedziałam
                            > przy laptopie w rękawiczkach. Masakra.

                            Ale co z tego wynika, ze wszysykie okna w budynkach w Anglii sa nieszczelne?
                          • claudel6 Re: Zimny wychow 14.04.13, 23:26
                            ja spedziłam w UK 4 zimy przed 2010 i chyba podczas każdej zdarzył się snieg i neizmiennie dziwiło mnie, ze opad śneigu na 1 cm powodował klęskę żywiołową. stawał publiczny transport (w tym podziemne metro!) i wszyscy reagowali tak, jakby nastąpił nuklearny atak co najmniej wink
                        • claudel6 Re: Zimny wychow 14.04.13, 23:07
                          mieszkalam w Anglii 4 lata, w 5 domach (a tak naprawde to w jakichś 7, ale krótkich nie liczę) i nigdy i nigdzie tak nie zmarzłam jak tam. w Anglii jest normą, ze zwyczajne szeregowe domki pamietają czasy Elżbiety I (mój np. był z XIX wieku) i były budowane tak, jak pozwoliły ówczesne technologie. czyli szkoda gadać. w tych domach jest non-stop zimno, żeby to ogrzac, tzreba tak grzac, ze pózniej rachunki za gaz przyprawiają o zawroty głowy. ja grzałam i płacąc płakałam, a i tak było mi zimno. ale w jednym domu, gdzie ogrzewanie nie zależalo ode mnie (wynajmowałam pokój pod koniec pobytu przez 3 miesiące - wracałam już do Polski) przeżylam prawdziwy koszmar. landlady jak kazdy Anglik oszczędzała na ogrzewaniu i budziłam się rano ze skostniałymi palcami i zamarzniętym nosem. wyjście spod kołdry było torturą.
                      • hanalui Re: Zimny wychow 14.04.13, 14:58
                        kropkacom napisała:

                        > W Irlandii jest wiatr, wilgoć i często w
                        > zimę koło zera.

                        Nocami najczęściej i jak zebrać to do kupy to moze ze 30 dni wyjdzie średnio.

                        > Od kilku lat pada śnieg.

                        No tak i 3 lata temu to była super anomalia było go przez tydzień niecały, rok pózniej 2 tyg niecałe, a w tym roku pol dnia można sie było sniezkami porzucić.

                        Skoro opady śnieg
                        > u to kataklizm tam to znaczy, że nie są przygotowani.

                        Jaki tam kataklizm? ze kilka samolotow nie wyleci i komunikacje i szkoly odwolaja? toz to samo w Pl na coidzien prawie i zima jak co roku zaskakuje drogowcow.
                        No ale co byś proponowała na kilka dni w roku? Trzebaby było być porabanym by kupować droga flote odsniezajaca, piaskarki itp na kilka dni. Już raz sie przejechali nakupowali tony s

                        Zresztą to nie jest tylko
                        > moje zdanie.
                        • hanalui Re: Zimny wychow 14.04.13, 15:02
                          hanalui napisała:
                          > Jaki tam kataklizm? ze kilka samolotow nie wyleci i komunikacje i szkoly odwola
                          > ja? toz to samo w Pl na coidzien prawie i zima jak co roku zaskakuje drogowcow.
                          > No ale co byś proponowała na kilka dni w roku? Trzebaby było być porabanym by k
                          > upować droga flote odsniezajaca, piaskarki itp na kilka dni. Już raz sie przeje
                          > chali nakupowali tony s

                          Wcisnelo sie za szybko więc dołączam resztę

                          No ale co byś proponowała na kilka dni w roku? Trzebaby było być porabanym by k
                          upować droga flote odsniezajaca, piaskarki itp na kilka dni. Już raz sie przeje
                          chali nakupowali tony soli, piasku. Sklepy nazamawialy łopaty do odsniezania, sanki i sprzęt zimowy i co? I nico bo śniegu nie było i gumiaki były potrzebne, a w tym roku serio pol dnia śniegu.

                          >
                          > Zresztą to nie jest tylko
                          > > moje zdanie.
                          >
                          >
                      • marianna1970 Re: Zimny wychow 14.04.13, 16:31
                        24 stopnie w dzień to bym się ugotowała i wszyscy po jednym dniu byliby chorzy. Maksimum 20 stopni a w nocy (otwarte okno nawet w zimie) i 17 18 stopni i zero chorób
                        • princess_yo_yo Re: Zimny wychow 14.04.13, 16:46
                          jak egzystujesz w lecie w takim razie? rozumiem ze klimatyzacja hula na okraglo.
                          • marianna1970 Re: Zimny wychow 14.04.13, 17:07
                            Całą noc otwarty balkon aby nałapać chłodnego i świeżego powietrza nie znoszę duchoty i gorąca
                            • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 18:49
                              O ile pamiętam to twierdzisz, ze mieszkasz we Włoszech. Tam jest raczej ciepło, tak? Byłam wczesną wiosną w Barcelonie i tam tez spałam przy otwartym balkonie. W nocy było 20 stopni na dworze.
                              • claudel6 Re: Zimny wychow 14.04.13, 23:33
                                noo, trochę dziwny wybór miejsca do życia na chłodnolubną osobę.. ja np. jestem ciepłolubna i wyjechałam do UK w przekonaniu, ze tam jest klimat łagodniejszy niż w PL, więc bedzie mi cieplej (teoretycznie jest), ale tak jak napisałam kilka postów wyżej - nigdzie tak nie zmarzłam jak podczas tych 4 lat pobytu w UK.
                      • bi_scotti Re: Zimny wychow 14.04.13, 17:12
                        kropkacom napisała:

                        > Podstawą moim zdaniem jest to aby we wszystkich p
                        > omieszczeniach była równa temperatura.

                        Ja tam lubie miec zawsze w sypialni dobrych kilkka stopni mniej niz np. w living room czy w office. W sypialni nie chce wiecej niz +15C! W innych pomieszczeniach za komfortowa temp. w zimie uwazam +22C. Ale to sa pewnie bardzo indywidulane preferencje - thanks god for thermostats wink
                        • kropkacom Re: Zimny wychow 14.04.13, 18:52
                          U nas w nocy nie grzeją i to jest ok. Przynajmniej nam ten system pasuje.
                      • claudel6 Re: Zimny wychow 14.04.13, 22:50
                        dla mnie 24 to a ciepło. teraz mam 22,4 i to jest idealnie. i nie zgadzam się, zę wszedzie powinna być taka sama temperatura - zasada jest taka, ze najcieplej ma być w łazience - 1-2 st. cieplej niż w głownej częsci mieszkania, a w sypialniach zimniej (u mnie jest w syplakniach ok. 20-21)
                • morgen_stern Re: Zimny wychow 14.04.13, 15:32
                  Hm, jakoś o stronę zdrowotną znajomy Anglik przestawał dbać, kiedy przyjeżdżał do Polski, leżał godzinami w wannie i uszczęśliwiony dolewał sobie wciąż gorącą smile
    • bei Re: Zimny wychow 14.04.13, 10:29

    • mearuless Re: Zimny wychow 14.04.13, 18:58
      nie stosuje.
      dbam,uwazam, ocielpam,dogrzewam.
      czasami zdejmuje, pozbawiam...
      robie tak by bylo dobrze a nie tak jak nakazuje e matka.
      • myelegans Re: Zimny wychow 14.04.13, 21:07
        Moje dziecko samo stosuje zimny wychow od zawsze. Niemowleciem bedac darl sie dopoki nie sciagnelam warstwy wierzchniej, albo nie rozpielam spiworka. Najczesciej spal na kocu i czapke zsiebie zdzieral.

        Teraz sie wogole nie wtracam i przy 10C zaklada do szkoly Tshirt i na to cienka kurtke. Ja mam o jedna warstwe wiecej i rekawiczki. Jak idzie na zewnatrz na rower to krotki rekaw i crocksy bez skarpetek. Czapki przestalam dawno kupowac, bo kaptury wystarczaja.

        U nas w sypialniach kaloryfery sa skrecone, drzwi zamnkniete i okna uchylone cale dzien w zimie. Ja musze miec do spania zimno. Reszta domu ok 22C a ja i tak zawsze koc na nogach.
    • lelija05 Re: Zimny wychow 14.04.13, 22:22
      Moje zimnolubne dziecko, choruje chyba z podobną częstotliwością jak te przegrzewane.
      Więc muszę odszczekać to co wcześniej twierdziłam - mimo, że nie odczuwa zimna, przeziębia się jak inne dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka