Dodaj do ulubionych

Pogrzeb- informacja.

15.04.13, 15:44
Moja bliska koleżanka pochowała miesiąc temu męża. Z rodziną męża nie była skonfliktowana, ale stosunków rodzinnych też nie podtrzymywali. Widywali się raz na powiedzmy dwa lata. I ona chcąc ukarać teściów za totalny brak zainteresowania synem, wnukami, nie zadzwoniła do nich z informacją o śmierci ich syna. I oni nic nie wiedzą. Dodam, że mieszkają w tym samym mieście. Dzisiaj spotkałam jej teściową i wymieniłyśmy kurtuazyjne powitanie i co słychać, dobrze, dobrze, nic nie mówiłam, bo to nie moja sprawa. Ale może powinnam. Koleżanka nie chce teściom nic mówić. Zemsta za nic niemówienie teściowej. Wszystko było tajemnicą i teraz synowa zrobiła tajemnicę ( bolesną). Co byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:46
      Porozmawiała z koleżanką,że powinna powiadomić rodziców,że ich syn nie zyje.
      • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:55
        Rozmawiałam, zacietrzewiona jest. Teściowie rzeczywiście dziwni, zawsze mieli pełno tajemnic przed nią, jej mężem. Nawet była tajemnica podobnego kalibru, jej mąż nic nie wiedział o chorobie, śmierci, pogrzebie dziadka. Rodzice męża nigdy do ich nie dzwonią, nie kontaktują się w żaden sposób, tylko czekają na telefon. Wnuki ich nie interesują, dwuletnią wnuczkę widzieli raz, a 6-letniego wnuka 3 razy w życiu. A mieszkają w tym samym mieście.
        • gryzelda71 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:58
          Nie mieści mi się to w głowie.
    • thorgalla Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:49
      Hardcor roku !!!
    • wegatka Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:50
      Choćbym nie wiem jak ciężkie układy miała z teściami, to nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby rodziców nie poinformować o śmierci syna. No nie wyobrażam sobie. Co ta dziewczyna teraz z tego ma? Jakąś dziką satysfakcję odczuwa? I co jej po tej satysfakcji?
      • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:57
        Myślę, że ona nie ma satysfakcji, śmierć męża bardzo przeżyła. Zresztą mąż leczył się dość długo, teściowie wiedzieli od córki, że leży w szpitalu. Nie dzwonili, nie interesowali się - jak zawsze zresztą. Ona jest załamana, ale boi się, że teściowie znowu jak zwykle ją zaczną oskarżać.
        • wegatka Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:10
          Faktycznie dziwne układy, być może ta sytuacja i rozpacz trochę nawet tłumaczą jej postępowanie. Mimo wszystko, ja osobiście chyba bym tak nie zrobiła.
    • misiowamama-2 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:54
      W głowie mi się nie mieści! Jak można być tak okrutnym i nie powiedzieć teściom o śmierci ich syna!!! Ja rozumiem, że stosunki różnie się układać mogą, ale są sytuacje w których należy schować dumę i zachować się jak człowiek!
      To straszne i bolesne zarazem...
      • verdana Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:55
        Teściowie, którzy mieszkając w tym samym mieście przez miesiąc nie próbowali nawet nawiązać kontaktu z synem, byc moze faktycznie nie zasługują na powiadomienie.
        • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:00
          Może i nie zasługują, ale mimo to uważam, ze powinna powiedzieć. Teściowie mieli totalnie w d...ie ich życie. Ona czeka, kiedy zadzwonią. Tak myślę, ale to może być za dwa, trzy lata. Albo wcale.
        • adwarp Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:01
          ale syn też się z rodzicami nie kontaktował.
          • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:03
            To druga strona medalu, z tym, że to oni go skutecznie oduczyli dzwonienia, bo nigdy nie mieli dla niego czasu. Z tego, co koleżanka opowiadała, były próby stworzenia normalnej rodziny z teściami, ale zawsze był tam opór materiału. Brak czasu, zajęci.
        • riki_i Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:01
          W tej materii nie zdziwi mnie nic. Oczywiście niepoinformowanie rodziców to jest hard core roku. Ale generalnie postawa zlewki i nieinformowania otoczenia jest mi znana z autopsji. Ostatnio umarł teść i jego rodzina była wielce zdziwiona, że naciskam na nekrolog w "Wyborczej". No żesz kurcze, to chyba jest podstawowa sprawa, żeby umieścić taki nekrolog??? Oczywiście, sporo ludzi przyszło na pogrzeb właśnie po tym nekrologu. Starzy ludzie jeszcze czytają papierowe gazety, a umieszczenie tamże nekrologu stanowi imho powinność rodziny wobec zmarłego.
      • wegatka Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:58
        Zastanawiam się jeszcze, jak ci rodzice się poczują, gdy się przypadkiem od kogoś na ulicy o tym akcie dowiedzą. Gdybym była na ich miejscu, to bym chyba oszalała z szoku. Kurde, takie historie to tylko w filmach bywają .
        • wegatka Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 15:59
          miało być o tym fakcie, a nie akcie - "f " mi się zacina
        • nanuk24 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:02
          No wez, rodzice, ktorzy nawet nie odwiedzili ciezko chorego syna w szpitalu, ktorzy sami nie poinformowali syna o smierci jego dziadka to chyba na taki akt milosierdzia nie zasluguja.
          • wegatka Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:14
            Napisałam to zanim przeczytałam kolejny wpis autorki. Teraz już jestem w stanie takie zachowanie wobec teściów zrozumieć.
            • ste3fa Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 22:21
              a ja mimo wszystko nie. Potrafię zrozumieć jej niechęć wobec teściów, ale uważam, że informacja o śmierci syna powinna była do nich trafić. I to od najbliższych (synowa) a nie od obcych. Taka zwykła przyzwoitość. Uważam, że w tej sytuacji żona syna powinna schować do kieszeni urazy (słuszne) i ich powiadomić.
    • a.va Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:08
      Szczerze mówiąc, po twoim pierwszym poście pomyślałam - hardkor, ale po następnych zaczynam tę kobietę rozumieć. Gdyby mój mąż miał raka, a jego rodzice nie zadzwoniliby nawet spytać, jak się czuje, o odwiedzinach w szpitalu nie mówiąc, to sama nie wiem, czy by mi nie przyszło do głowy nie informować o pogrzebie.
      • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:14
        No właśnie, nigdy nic nie jest białe, ani czarne, niestety. W życiu jest jeszcze wiele odcieni szarości. Rodzina, a właściwie nie rodzina. W sumie to jej współczuję całej tej sytuacji, bo ona bez żadnej rodziny, rodzice zginęli w wypadku jakiś czas temu, poza tym mieszkali jakieś 300 km, sprowadziła się do tego miasta za mężem. Żadnej pomocy przy dzieciach, na szczęście zarobki w miarę. Ale teraz to ona potrzebuje wsparcia.
        • grave_digger Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 21:00
          jest to taki hardcore, że mogę to tłumaczyć tylko tym, że syn nie jest biologicznym synem kobiety stąd odrzucenie.

          oczywiście, zrobiłabym dokładnie jak twoja koleżanka - nie poinformowała pseudo-rodziców o śmierci przechodnia na ulicy, bo tak go traktowali.
      • adwarp Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 22:30
        "Gdyby mój mąż miał raka, a jego rodzice nie zadzwoniliby nawet spytać, jak się czuje, o odwiedzinach w szpitalu nie mówiąc,"

        a zadzwoniłabyś z informacją, że ich syn a twój mąż zachorował na raka i jest w szpitalu?
    • asia_i_p Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:12
      Pojęcia nie mam, co robić.
      Być może, jeżeli jesteś znajomą teściów, nawet daleką, zwyczajnie uprzedź koleżankę, że powiesz o tym teściom dajmy na to za tydzień - i niech sama decyduje, czy woli im powiedzieć sama, czy woli, żebyś zrobiła to ty. Nie na zasadzie wtrynienia się w problem koleżanki, tylko dlatego, że chyba każdych dalekich znajomych poinformowałabyś o śmierci w rodzinie.

      Bo w takiej sytuacji mówiąc to zamiast koleżanki, to tak naprawdę nie robisz jej świństwa, tylko ją odciążasz z bardzo trudnego zadania. I myślę, że ona sama w sumie może się zgodzić, żebyś to zrobiła, bo w pierwszym odruchu odwetu i w szoku nie mówiła, a teraz może się bać mówić po miesiącu. Pytanie, czy chcesz się tak poświęcać.
      • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:17
        Teściów znam tylko na dzień dobry, chyba jeszcze nie stać mnie na informowanie ich. Dziwi mnie tylko to, że przez miesiąc nikt im jeszcze nie powiedział, przecież do diabła jakiś znajomych mają, a nekrologi wisiały w kilku miejscach. Fakt nazwisko popularne, imię też.
        • asia_i_p Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:19
          Jeśli nekrologi nie wisiały, to może po prostu wiedzą? A z tobą, jako z daleką znajomą, sprawy nie poruszali? Wynikało jakoś z tej rozmowy, że myślą, że syn żyje?

          A przy okazji współczuję sytuacji, nie cierpię być tak między młotem a kowadłem.
          • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:27
            Jeśli wiedzą z nekrologów, albo od kogoś to by nie zadzwonili do synowej, do wnuków, raczej sądzę, że nie wiedzą. Matka była ubrana kolorowo, wręcz pstrokato.
    • amy.28 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:16
      OJP! ja sobie po prostu nie wyobrażam, że teraz nagle ktoś na ulicy czy przypadkowy znajomy który wie nagle spotka taką matkę na ulicy i wyrazi kondolencje, a ona zapyta się za kogo te kondolencje i od razu się dowie. od obcej osoby, że jej dziecko nie żyje.

      Nawet jakby to największa wredota była to jednak matka. Ma prawo wiedzieć o śmierci swojego dziecka niezależnie od relacji. Karanie jej w ten sposób to podłość, nie ogarniam co się musiało wydarzyć w tej rodzinie że te relacje były tak paskudne. Ale niezależnie od tego - urodziła, wychowała, wykarmiła i ma prawo wiedzieć.
      • wpak Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:17
        Nie powiedziała rodzicom???
        Podłość ludzka jednak nie ma granicsad
      • asia_i_p Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:20
        Urodziła, wychowała, wykarmiła, ale chorego na raka już w szpitalu nie odwiedziła. Ani nie zadzwoniła zapytać co z nim. Nie wiem, czy nie anulowała trochę tych swoich praw.
        • amy.28 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:33

          Nie wiem, czy nie anulowała trochę tych swoich praw.

          ale prawo do wiedzy na temat śmierci to nie jest chyba jakiś ekstra bonus przyznawany za zasługi rodzicielskie? to trzeba sobie zasłużyć na taką informację, która defacto poza bólem i cierpieniem niczego nie wnosi?

          Nie wiem, mnie się wydaje że w obliczu śmierci wszelkie konflikty i opinie na temat tego co można a co nie powinny jednak się tymczasowo zdezaktualizować. Psim obowiązkiem jest poinformować. Wywieszając klepsydry na bloku też się nikt nie zastanawia czy denata ktoś lubił czy nie i czy sąsiad spod piątki zasługuje aby wiedzieć. Jak ktoś idzie na tamten świat to powinno się poinformować otoczenie i tyle. A nie analizować kto sobie zasłużył na taką informację a kto nie i robić z tego tajemnicę. Kretyńskie zachowanie jak dla mnie. Aż mnie dziwi że osoba w żałobie ma czas i ochotę na takie gierki.
          • asia_i_p Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 17:03
            Nie oceniałabym tak radykalnie.
            Być może osoba w żałobie jest tak obolała, że nie ma siły na kontakt z wrogimi ludźmi, więc nie dzwoniła w pierwszych dniach. Potem im dalej, tym gorzej. A do ideologii "niech mają za karę" chyba łatwiej się przyznać niż do "nie wiedziałam, jak im powiedzieć, nie miałam odwagi, a im dalej, tym trudniej".
            A mogła być też mieszanka - w pierwszym odruchu nie powiedziała na złość, potem, kiedy ochłonęła, nie bardzo wiedziała, jak z tego wybrnąć.
        • adwarp Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 22:33
          "ale chorego na raka już w szpitalu nie odwiedziła. "

          a wiedziała, że jest chory?
          • asia_i_p Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 22:55
            Autorka wątku pisze, że mąż koleżanki leczył się dość długo i teściowie wiedzieli, że jest w szpitalu.
      • nanuk24 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:44
        Moim zdaniem to nie karanie, u nich po prostu jest taki zwyczaj, ze sie bliskich o smierci nie informuje. przypominam, ze rodzice zmarlego nie poinformowali go o smierci jego dziadka.

        Pewnie niepoinformowanie ich o smierci syna wrazenia na nich nie zrobi, skoro oni maja taka taktykewink
        • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:50
          > Pewnie niepoinformowanie ich o smierci syna wrazenia na nich nie zrobi, skoro o
          > ni maja taka taktykewink

          Być może masz rację. Tylko jak się dowiedzą od kogoś na ulicy, to kurcze wstyd i mogą zejść ze wstydu na zawał. Bo wtedy będzie widać starannie ukrywane złe relacje rodzinne.
    • gazetowa_krowa Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:28
      Wobec spraw ostatecznych zmienia się perspektywa patrzenia i nawet o śmierci najbardziej skłóconych osób przyzwoicie jest powiadomić.
      Ale perspektywa zmienia się w dwie strony: jeśli rodzice wiedząc, że syn jest chory i być może odejdzie, nie chcieli nawiązać z nim kontaktu to nie trudziłabym się poinformowaniem. Bo pogrzeb jest nic nie znaczący wobec spędzenia ostatnich chwil z chorym.

      Ale mamy relacje jednej strony z drugiej ręki, więc nie wiadomo jak to było.
    • morgen_stern Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:34
      Też na początku pomyślałam "hardkor", ale po przemyśleniu - zrobiłabym tak samo. A ponieważ mam podobną sytuację w rodzinie, to kto wie, czy moja siostra w taki sam sposób nie "dowie" się o ew. śmierci matki. Skoro już teraz nie interesuje ją, czy ma za co żyć, węgiel kupić i czy w ogóle ŻYJE, to po jej info o pogrzebie. Tylko niepotrzebny wydatek.
      Ktoś, kto ma normalną rodzinę nigdy tego nie zrozumie.
    • nabakier Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:45
      Nie wtrącaj się. To ich sprawa. Sama z siebie nic nie mów. No chyba, że byłabyś przez nich wprost zapytana- wtedy nie musisz kłamać.
      • czar_bajry Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:49
        Co byście zrobiły?

        Powiedziała bym kobiecie aby odwiedziła synową albo wręcz poinformowała bym ją o śmierci syna.
        Nie zawiadomienie matki że jej syn nie żyje to kure..wo czystej wody....
        Brak słów.
        • czar_bajry Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:51
          Zresztą cała sprawa jest dziwna, obie rodziny mieszkają w jednym mieście i nikt ze znajomych/rodziny nie powiedział tym ludziom o śmierci syna????

          • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:57
            No właśnie, czemu nikt nie powiedział. Nie wiem. Z tym, że miasto 500 000, może tu problem. Miasto a miasto. Syn pracował w innym mieście, leżał w szpitalu w tym gdzie mieszkał. Wspólnych znajomych może brak. Nie wiem. Aż tak bardzo nie wnikałam.
            • nanuk24 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:59
              Moze jednak wiedza o smierci, ale sie nie przejeli zbytnio?
      • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:52
        Nie mam zamiaru się wtrącać. Już kilka razy w życiu się wtrąciłam i nigdy dobrze na tym nie wyszłam, ale to było za czasów studenckich, kiedy żyłam ideałami. Było, minęło.
    • attiya Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:52
      nie wierzę, że ktoś mógłby być taką s.ką, żeby rodziców nie poinformować o śmierci ich dziecka, tylko dlatego, że tesciowie nie ćwierkali nad jej dziećmi albo nie opiekowali się nimi bądź nie zachwycali się samą synową.
      Generalnie nie wierzę w takową sytuację
      • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 16:55
        Ale tu chyba chodziło nie o ćwierkanie nad dziećmi, tylko o totalny brak zainteresowania i nie informowanie o ważnych rzeczach. A ocenianie kogoś i wyzywanie od sk.... to chyba za dużo. To że ty się nie spotkałaś z takimi sytuacjami, to nie znaczy ich nie ma. Po prostu masz szczęście.
        • attiya Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 07:58
          strasznie unosisz się, mam wrażenie, że to chodzi o ciebie, za dużo faktów zaczynasz podawać, mimo, że to znajoma tylko
          nieinformowanie rodziców o zgodnie dziecka - jacy ci rodzice nie byliby - to postawienie się bądź niby tej koleżanki bądź ciebie na jednym poziomie z tymi rodzicami
          a nawet ponizej poziomu owych rodziców
      • kol.3 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 20:27
        Kobieto, nie doczytałaś, że ich syn chory leżał w szpitalu, a oni nawet nie zadzwonili, nie zainteresowali się, nie mówiąc o odwiedzinach w szpitalu. Co ma do tego synowa, to są nienormalne stosunki między synem a jego rodzicami. Ja bym z taką patologią też nie chciała mieć nic wspólnego.
        • attiya Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 07:59
          czyli synowa postawiła się na takim samym niskim poziomie co owi teściowie
          to, że nie dzwonili, nie interesowali się - ponizej poziomu ale mimo wszystko nie zadzwonić do nich i nie poinformowac - to jeszcze ponizej owego poziomu
          • kol.3 Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 18:52
            To jest twoja dowolna i fałszywa interpretacja faktów. Rodzice faktycznie zerwali kontakt z własnym dzieckiem i nie interesowali się nim w chwili gdy umierało. Zatem nic ich dziecko nie obchodziło. To po co ich o czymkolwiek informować?
            Założę się że postronni ludzie dawno ich poinformowali i rodzice o tym doskonale wiedzą.
    • m_incubo Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 20:29
      Koleżanka powinna się leczyć, no chyba że jest zwyczajnie idiotką, wtedy już pozamiatane. Piszę poważnie.
      • verdana Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 20:36
        Dlaczego? Jezeli rodziców kompletnie nie interesuje ciężko chory syn leżący w szpitalu, to naprawdę nie powinni sie dziwić, ze nikt ich nie informuje o jego śmierci. Po co? Najwyraźniej syn był im w najlepszym wypadku obojetny, w najgorszym - świadomie zrobili mu świństwo, nie odwiedzajac umierającego. Tak czy inaczej, jakby chcieli wiedzieć, co sie dzieje z synem, to by zapytali. A tu miesiąć minął - a ani jednego telefonu jak czuje sie chory na raka syn?
        Podejrzewam zresztą, zę wiedza, tylko nic ich to nie obchodzi.
        • m_incubo Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 21:23
          Dlatego, że to ich syn i dlatego, że umarł.
          Jeśli mają to w rzeczywistości głęboko, to najwyżej nie przyjdą na pogrzeb, ich święte prawo, podobnie jak ich święte prawo do powiadomienia, że syn umarł, z ktorą to informacją sami zdecydują co zrobić.
          Z drugiej strony - skoro syn był im do tego stopnia obojętny, to jaka to dla nich ma być niby "kara" w wykonaniu synowej?
          A może syn sobie na to zapracował?
          A może synowa?
          A może bla bla bla.
          Jakkolwiek by nie było, w obliczu tak ostatecznych okoliczności jak smierć uważam, że nie należy się wydurniać, tylko zachować się przyzwoicie. Dotychczasowe mało przyzwoite zachowanie rodziców nie jest żadnym argumentem.
          Na moje to wątek podpucha.
          • verdana Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 21:41
            Jesli ich syn był chory na raka i nawet nie raczyli zadzwonić, zapytać jak sie czuje - to najwyraźniej nie bardzo ich interesowało czy żyje. "Zachowanie sie przyzwoite" wobec rodziców, którzy nawet nie odwiedzili umierającego dziecka, to danie im w mordę, kiedy pojawią sie na pogrzebie, słowo daję. Bo zmarłemu wszystko jedno, a syn jednak pewnie czekał na jakiś cień zainteresowania.
            Nie wybaczyłabym nikomu takiej obojetnosci wobec własnego dziecka, które nie popełniło wobec rodziców żadnej zbrodni.
            • m_incubo Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 21:46
              Najwyraźniej zupełnie inaczej pojmujemy przyzwoitość w opisywanych okolicznościach.
              O zbrodniach tak z jednej, jak i z drugiej strony nic nie wiadomo.
              • babcia_kasi Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 22:14
                teściowie wiedzieli od córki, że leży w szpitalu.>>
                Rozumiem, że ta córka to siostra zmarłego.
                I co?
                To taka rodzina?
                Ale mnie już na tym świecie nic nie zdziwi.
              • iwles Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 09:20

                Powiedz mi, co takiego musiałoby zrobić twoje dziecko, żebys nawet nie odwiedziła go w szpitalu, gdzie leżał na terminalną chorobę ? ja sobie tego nie wyobrażam sad
    • lelija05 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 21:07
      A ten mąż był jedynakiem?
    • kerri31 Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 21:07
      Nie wierzę w takie bajki, że rodzice nic nie wiedzą. Takie ploteczki rozchodzą się z prędkością światła, najgorszy wróg jej wtedy powie...Klepsydry też istnieją.
    • super-mikunia Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 21:29
      Straszna historia. Nie dziwię się, że emocje poszły góra w takim dramacie. Generlanie informując ich zrobiłaby im większą przykrość..a tak mogą ją tylko jeszcze bardzie oczernić i wieszać na niej psy..Przy tym ciężko uwierzyć, ze nie dotarły do nich wieści o pogarszającym się stanie syna i jego śmierci..
    • damodia Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 21:57
      Znam kobietę, co nie poinformowała syna o śmierci jego ojca(a jej męża). Syn nawywijał trochę w życiu, rozbił swoje małżenstwo, narobił długów, pozaciągał pożyczki na rodziców, oszukiwał ich przez jakiś czas, wreszcie rodzice przestali się nabierać, więc wyjechał gdzieś za granicę i nie odzywał się do rodziny. Ojciec zachorował nagle, w ciągu 6 tygodni pokonał go rak. Kobieta stwierdziła, że nie będzie szukać i informować syna, bo on jej w niczym nie pomoże, życia ojcu nie wróci a jedynie przyjedzie, zwali się jej na głowę do mieszkania, i oprócz załatwiania spraw pogrzebowych będzie miała jeszcze dodatkowego trutnia do obsługi.
      Więc pochowała męża sama, z byłą synową i jej rodziną.
    • iwles Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 22:40

      a siostra męża wie o śmierci brata ? I pozostala rodzina męża ?
    • kamunyak Re: Pogrzeb- informacja. 15.04.13, 23:31
      > teraz synowa zrobiła tajemnicę ( bolesną). Co byście zrobiły?

      napisałabym w lokalnej gazecie kondolencje. Coś w stylu, że "wyrazy współczucia dla... w związku ze zgonem męza...".
      Moze teściowie czytają gazety?
      Nawet jeśli stosunki z teściami były kiepskie to jednak to jest przegięcie.
    • thanksgiving Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 03:29
      Ja bym się w to nie mieszała. I jestem w stanie zrozumieć twoją koleżankę. Znam rodzinę, w której jest podobna sytuacja (tylko na odwrót): jedna z córek całkowicie odsunęła się od rodziny i jej rodzice (starsi już ludzie) zapowiedzieli, żeby jej w ogóle nie informować, jak umrą!
      • monia111175 Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 07:53
        jakoś mi sie to dziwne wydaje,w jednym mieście mieszkali i zadną pocztą pantoflową nic nie doszło??????dziwne
        ale ja sobie nie wyobraźam takiej sytuacji
        • lelija05 Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 09:25
          500 tys mieszkańców, to raczej nie jest małe miasto?
          I można się nie dowiedzieć, wiem coś o tym.
    • werualta Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 10:06
      nie mieści mi się to w głowie.. Jak można nie powiadomić rodziców o śmierci ich własnego dziecka?????????
      Szok.
    • emka_waw Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 11:24
      Na takie relacje w rodzinie obie strony sobie zapracowały. Ze wskazaniem na RODZICÓW, podkreślam. I mówię to z obserwacji, jaką miałam w rodzinie męża - moja teściowa wyszła sobie za mąż za osobnika posiadającego córkę. Osobnik - nie nazywam go ani teściem, ani ojczymem męża, stosunki z moim mężem podsumował on kiedyś w mojej obecności: "ożeniłem się z twoją matką, a ty jesteś tylko niepotrzebnym dodatkiem do niej" - nazwijmy go mężem teściowej. Otóż, jak wspomniałam, mąż teściowej posiadał córkę, wtedy nastolatkę, obecnie już dorosłą. Z córką kontaktu nie utrzymywał, obraził się na nią kiedyś, że tatusia nie uważała za bóstwo na piedestale, które czcić trzeba i podziwiać, i że wolała z matką zostać itp.

      Mężowi teściowej zmarło się rok temu. Chcieliśmy być w porządku, powiadomić córkę, gdzieś w papierach znaleźliśmy jej nazwisko po mężu. Po przekopaniu paru portali społecznościowych udało się ją znaleźć, nawet z numerem służbowego telefonu, zadzwoniliśmy...

      ...jedyne, co ją interesowało to akt zgonu tatusia, żeby sobie ubezpieczenie odebrać. Na pogrzeb nie przyszła. Z rodziny męża teściowej przyszedł jeden daleki kuzyn. Rodzina męża się stawiła ze względu na teściową.

      Zasugeruj koleżance wysłanie odpisu aktu zgonu poleconym do teściów. Ale sama się wyrywaj z informacją, nie warto, nie wiesz do końca, co tak naprawdę się działo w tej rodzinie.
    • volta2 Re: Pogrzeb- informacja. 16.04.13, 12:09
      jeden element się w tej historii nie klei

      tym elementem jest córka czyli siostra zmarłego

      od niej rodzicie wiedzieli że ich syn jest w szpitalu i co?

      siostra też o pogrzebie nie wie? nie interesowała się?

      świadomie zachowanie tej siostry/córki pomijasz - czyli historia bardziej trollowa niż prawdziwa/

      historia miałaby ręce i nogi gdybyś do razu napisała że facet jest jedynakiem, lub że nie ma kontaktów z całą swoją rodziną.

      i jeszcze tak z offu:
      u nas w rodzinie pewien kuzyn nie życzył sobie informować nikogo o swojej ciężkiej chorobie i śmierci, wiedziała tylko córka i żona. na pogrzeb przyszli 2 koledzy, córka i żona i rodzice zmarłego. nikt więcej.

      ale - córka i żona prosto z pogrzebu pojechały do swojej matki/ czyli teściowej owego kuzyna i brata i powiedziały, że właśnie są po uroczystościach pogrzebowych. jak udało im się "grać teatr" przed własną matką/babcią przez 7 miesięcy to nie wiem.
      ale uszanowały wolę męża i pożegnanie było kameralne.
    • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 08.07.13, 11:44
      Dokończę. Koleżanka po namowach ludzi pojechała do teściów, przeprosiła, powiedziała o śmierci syna. Pokajała się. I cóż się okazało. Oni wiedzieli o śmierci, na pogrzeb nie przyszli, bo ten syn, to nie ich syn. Nie ich rodzony, chyba. Koleżanka- szok, wyprowadziła się z tego miasta. Nie wiem, nie mam z nią kontaktu. Zmieniła telefon, adres, zlikwidowała konto na FB, rozpłynęła się.
      • ezmd99 Re: Pogrzeb- informacja. 08.07.13, 11:44
        Aha, jeszcze jedno, syn nie spełnił ich wymagań, to usłyszała.
        • lelija05 Re: Pogrzeb- informacja. 08.07.13, 12:14
          To strasznie przykre.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka